Dodaj do ulubionych

dwudziestolecie międzywojenne

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 20:20
Tytuły jakich książek polecilibyście traktujące o okropieństwach wojny i lat
powojennych? Chodzi mi o fakty, naturalistyczne opisy zmian zachodzących w
człowieku na przesterzeni przerażających wydarzeń. No nie wiem ogólnie jak
mam to nazwać, liczę na waszą intuicję.
Obserwuj wątek
    • Gość: BRvUngern-Sternber Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.bg.am.lodz.pl 11.10.04, 14:37
      O okrucienstwach okresu miedzywojennego?Proponuje ksiazki wydane w latach 1946-
      1955.Szczegolnie Wandy Wasilewskiej.Bedzie tam przedstawiona straszna dola
      robotnika a szczegolnie chlopa wyzyskiwanych przez feudalno-faszystowsko-
      klerykalny rezim sanacyjny.A z nowszych ksiazek zdaje sie Milosz cos napisal o
      panujacym przed wojna faszyzmie...
      • Gość: inez Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 19:23
        dzięki, i co jeszcze polecacie?
        • hajota Re: dwudziestolecie międzywojenne 11.10.04, 20:50
          O wojnie polsko-bolszewickiej - powieści Stanisława Rembeka "Nagan" i "W polu".
        • Gość: sol Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 23:39
          oj biedna Inez nie czujesz ty blusea!
          • Gość: hot.pl Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.04, 05:19
            o fuck, ta ines to mam nadzieje, ze to zart ....
            • Gość: sol Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 13:31
              Inez, odezwij się i sprecyzuj te "przerażające wydarzenia okresu
              międzywojennego", bo intuicja mnie zawodzi i nie wiem co ty masz na myśli,
              kurcze blade... Bitwę Warszawską, COP czy może port w Gdyni? A może ogólnie ci
              chodzi o odzyskanie niepodległości po 120 latach
              • Gość: ines Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:45
                Oj, ale się porobiło. Wiem, że lata wojny to okropny czas, pewnie myślicie, że
                jestem stuknięta, bo chcę o tym czytać. Wiem, że to był dramat.
                Ale "interesuje" mnie psychologiczny aspekt tych przeżyć. Wiecie, teraz nie
                rozgrywają się takie rzeczy, zastanawiam się więc nad tym jak człowiek
                zachowuje się w sytuacjach ekstremalnych, w głodzie, tęsknocie, ogólnej biedzie
                i jak to potem wpływa na dalsze życie jednostki. Czy ból uszlachetnia, czy też
                człowiek może posunąć się do czynów, których normalnie by nie zrobił.
                • chuda_w-w Re: dwudziestolecie międzywojenne 12.10.04, 21:22
                  Ines wybacz mi ten "nietakt" ale ile ty masz lat?!
                  Bo jak jestes conajmniej w liceum to sie skompromitowałas całkowicie...
                • Gość: hajota Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:25
                  Ale o którą wojnę Ci chodzi, pierwszą czy drugą światówkę? Czy o wojnę w ogóle?
                  I co w takim razie ma do tego dwudziestolecie międzywojenne?
                  Jeśli I WŚ i niekoniecznie w Polsce, to polecam Pat Barker "Odrodzenie".
                  • Gość: ines Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 22:40
                    co to znaczy, że się skompromitowałam? Chodzi o poszanowanie godności tamtych
                    ludzi? Nie powinnam rozgrzebywać tych spraw? Mam zapomnieć i głucho milczeć, bo
                    to nie wypada? W takim razie bardzo przepraszam, że mnie to interesuje. Mogę
                    trwać dalej w niewiedzy. Ale wiesz co, CHUDA? To ludzie tworzą historię i warto
                    się chyba dowiedzieć o nich czegoś więcej niż tylko patrzeć z perspektywy
                    władców, polityki, faktów.
                    • chuda_w-w Re: dwudziestolecie międzywojenne 13.10.04, 00:37
                      Ines... ty naprawde jestes z innej bajki ;)

                      Nic a nic nie rozumiesz.
                      • Gość: ines Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 08:25
                        Skoro nic a nic nie rozumiem, to może byś mi wytłumaczyła, Chuda?
                        • Gość: sol Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:52
                          Nadal nie bardzo rozumiem..., ale zaryzykuję. Przeczytaj może coś z Hemingwaya -
                          "Pożegnanie z bronią", "Komu bije dzwon". Z polskiej prozy biograficzno-
                          wspomnieniowej polecam ci wspomnienia Aleksandry Piłsudskiej i "Szabla i koń"
                          Tadeusza Wittlina.
                          A tak wogóle to napisz, tak w kilku zdaniach, co wiesz na temat tego okresu, z
                          czym ci się kojarzy, z jakimi postaciami historycznymi ect.
                          • Gość: pic5.pictur Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 09:57
                            kurwa ludzie, dziewczyna pisze- dwudziestolecie miedzywojenne a pyta sie o
                            lieterature okresu 1939-45

                            albo jest glupia i myli jej sie jedno z drugim /no bo jest w nazwie wojna/ albo
                            sie pomylila, zamyslila, zazartowala /ale czerstwo raczej jak juz/
                            • chuda_w-w Re: dwudziestolecie międzywojenne 13.10.04, 11:37
                              Gość portalu: pic5.pictur napisał(a):

                              > kurwa ludzie, dziewczyna pisze- dwudziestolecie miedzywojenne a pyta sie o
                              > lieterature okresu 1939-45

                              Ty takze sie mylisz, bo Ines nie pyta sie o literature lat 1939-45 tylko o
                              literature powojenna a to jest ogromna różnica, poza tym rozumiem twoje
                              zdenerwowanie ale niepotrzebne sa tu niecenzuralne słowa, mozna dyskutowac bez
                              nich.

                              > albo jest glupia i myli jej sie jedno z drugim /no bo jest w nazwie wojna/
                              albo
                              > sie pomylila, zamyslila, zazartowala /ale czerstwo raczej jak juz/

                              uwazam ze to wynika po prostu z jej niewiedzy, jest młodą osobą góra
                              gimnazjalistką, chce poczytac o okresie wojny, zreszta o tym pisałam wyzej ;)

                              • Gość: ines Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 14:13
                                Wiem w jakim okresie czasu zawiera się dwudziestolecie międzywojenne. A wiesz
                                Chuda, że to właśnie w tym czasie pisarze tworzyli najwięcej utworów
                                traktujących o wojnie i cierpieniu? Właśnie wspomnienia i przemyślenia z
                                przeszłości? No ale niech Ci będzie, jestem głupią małolatą, Ty za to na pewno
                                pępkiem świata, co nie?

                                A tak wogóle, to dziękuję wszystkim za propozycje, skorzystam na pewno.
                        • chuda_w-w Re: dwudziestolecie międzywojenne 13.10.04, 11:30
                          Z chęcią to zrobie bo widze ze nikt nawet nie próbuje ci uswiadomic ze
                          popełniłas błąd. Polega on, albo na twojej nieumiejętności precyzyjnego
                          wypowiadania się albo na zupełnym braku wiedzy na temat periodyzacji
                          literatury. Stąd też sądze ze jestes conajwyżej w 1-2 klasie gimnazjum i mówiąc
                          bardzo kolokwialnie jestes napalona (tak to okreslił moj kolega) na pozycje
                          dotyczące okrucieństw wojny. W szkole nie przerabiałas tego tematu w takim
                          rozmiarze w jakim robi sie to w liceum a nawet jesli tak, to bardzo
                          powierzchownie, może "zainspirował" cie jakis wiersz, czyjesc opowiadanie,
                          lekcja historii czy moze jakas recenzja?
                          Literatura pozycji o których piszesz wymaga pewnej wiedzy o czasacj które legły
                          u podstaw ich napisania. Wtedy człowiek po części jest w stanie zrozumiec
                          motywacje zachowań. Książki te wymagają pewnej dojrzałości emocjonalnej i
                          dlatego uważam ze zabierac sie za nie powinny osoby które mają na ten temat juz
                          pewną wiedze i pewne wyobrażenie, a nie "dziecinne" podejście.

                          Dalej:
                          Gość portalu: ines napisał(a):
                          >Chodzi o poszanowanie godności tamtych ludzi? Nie powinnam rozgrzebywać tych
                          >spraw? Mam zapomnieć i głucho milczeć, bo
                          >to nie wypada?

                          Nie chce nikogo obrażac ale mowisz jak harcerz 6-klasista, który dzielnie chce
                          isc do boju jak jego przodkowie i walczyc o ich pamiec. Czasy sie zmieniły a
                          pamiec o przodkach mozna pielegnowac w inny sposob. Zreszta bardzo dziecinne
                          jest twoje stwierdzenie "nie powinnam rozgrzebywac tych spraw". Oj droga Ines,
                          nie zdajesz sobie sprawy co ty tu wypisujesz....

                          Kolejny cytat:
                          Gość portalu: ines napisał(a):
                          >pewnie myślicie, że
                          >jestem stuknięta, bo chcę o tym czytać. Wiem, że to był dramat

                          Nikt nie mysli ze jestes stuknieta, wielu ludzi czyta te ksiązki, pokazują nam
                          one czesto wydarzenia oczami swiadków, sposob ich odczuwania itp itd

                          Po twoich postach widze ze tobie trzeba tłumaczyc wszystko jak małemu dziecku,
                          a wiec to zrobie.
                          Literatura dzieli sie na epoki:
                          -starozytnosc
                          -sredniowiecze
                          -renesans
                          -barok
                          -oświecenie
                          -romantyzm
                          -pozytywizm
                          -młoda polska
                          -dwudziestolecie miedzywojenne *
                          -współczenosc
                          A zatem przejdzmy do sedna.
                          Każda z tych epok niesie ze sobą rózne inspiracje,rózne zainteresowania ludzi,
                          wnosi do literatury nowe pojęcia i techniki związane z "pisaniem", różny
                          swiatopogląd.
                          Jedną z tych epok jest własnie Dwudziestolecie Międzywojenne. Jest to okres
                          przypadający na lata 1918-1939. DW jest podzielone wewnętrzną cezurą i dzieli
                          sie na dwa dziesięciolecia: jasne i ciemne. Pierwsze dziesięciolecie związane
                          jest z optymizmem tuż po odzyskaniu niepodległości. Wybucha euforia i radość z
                          możliwosći tworzenia nowego świata i nowej sztuki. Literatura - w założeniu
                          twórców - miała uwlonić sie od służby narodowi i tonu martyrologicznego, tu
                          mozna zacytowac dla przykładu A.Słonimskiego "ojczyzna moja wolna, wolna, wiec
                          zrzucam siebie płaszcz Konrada". Młodych twórców fascynowała nowoczesnosc,
                          wynalazki które stały sie cywilizacyjnym dobrem. Rzeczywistosc polska (bieda,
                          ubóstwo,podzielony przez stulecie kraj) spowodowała, ze twórcy ponownie wrócili
                          do tematów nurtujących każdego Polaka. Drugie dziesieciolecie zyskało nazwe
                          ciemne, gdyz koncówka lat 20-ych to narodziny tendencji faszystowskich oraz
                          światowy kryzys gospodarczy.
                          Największą popularnosc w latach II Rzeczpospolitej zdobyła twórczosc poetyckiej
                          grupy "Skamander". Stali sie oni prawodawcami nowego literackiego gustu.
                          Zakładali ze bohaterem poezji nie bedzie juz ktos niezwykły, wyjatkowy,
                          heroiczny, prometejski. Nowa sztuka miala zblizac sie do codziennosci, opiewac
                          zwykłego człowieka, łamac konwenanse, opiewac poetyke skandalu.
                          Po DW, nastepuje okres literatury 1939-45, Wspołczesnosc
                          II Wojna Światowa otworzyła nową epokę. W bardzo krótkim czasie literatura
                          straciła swoją niezaleznosc i musiała powrócic do słuzby narodowi. To co
                          przezył narod polski naruszyło psychike ludzka do tego stopnia ze wojna i jej
                          konsekwencje stały sie tematem literatury na bardzo długo (az do dzisiaj). Tuż
                          przed wrzesniem 1939r. zaczeły pojawiac sie utwory zagrzewające do walki -
                          tyrtejskie. Natomiast utwory przedstawiające okrucienstwa wojny powstały po jej
                          zakonczeniu, kiedy mimo odzysanej wolnosci wydarzenia ostatnich miesiecy, lat
                          silnie tkwiły w ludziach (dodam tu na marginesie ze w czasie wojny pisali tez
                          m.in Baczynski, Gajcy i in.) Po II WŚ obserwujemy karierę literatury
                          paradokumentalnej i zmierch fikcji literackiej. Istniała bowiem potrzeba
                          udokumentowania zdarzen. Jest to koniecznosc DANIA SWIADECTWA PRAWDZIE.

                          Wiem ze bardzo sie rozpisałam, jest to jednak temat rzeka i mozna o
                          nim "nawijac" bez konca. Mam nadzieje ze cos zrozumiałas... Słuze informacją w
                          razie czego.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Dobrze dosc juz. IP: *.bg.am.lodz.pl 13.10.04, 14:43
      Zapewne chodzi ci o literature traktujacych o okrucienstwie wojny pisana w
      okresie miedzywojennym.Ale akurat II wojna calkowicie przycmila I wojne.W I
      wojnie zbrodnie wojenne byly wyjatkiem w przeciwienstwie do Drugiej.Najwiecej
      literatury o II wojnie jest oczywiscie w Polsce.Ale rzeczywiscie lepiej zabierz
      sie za nia gdy bedziesz miala juz ponad 25 lat.
      Teraz przeczytaj moze Sergiusza Piaseckiego <Zywot czlowieka rozbrojonego>- o
      zolnierzu,ktory wrocil z wojny.Czy< Bogom nocy rowni>.I inne.To jest dostepne w
      bibliotekach.W ogole podam ci autorow a tytuly sama znajdziesz.
      Stanislaw Rembek,Helena Zakrzewska<Biale Roze>,Zofia Z(przez zet)
      urakowska<Pozegnanie domu> K.Czachowski,R.Łoś,Eugeniusz Małaczewski<Kon na
      wzgorzu>Stanislaw Mackiewicz<Lewa wolna>,zbior <Cwałem galopem-opowiesci z
      wojny bolszewickiej>Stanislaw Zeromski Przedwiosnie(chyba nie trzeba
      mowic).Zofia Kossak-Szczucka<Pożoga> Maria Dunin-Kozicka<Burza od wschodu>.To
      powinno byc w zwyklych bibliotekach.Masz co czytac na dlugo.
      • Gość: mirka Re: Dobrze dosc juz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:12
        A może Stefan Żeromski ? Dziewczynie chodzi pewnie o Remarque'a Na zachodzie
        bez zmian.
        • Gość: Scribs Stracone pokolenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 15:58
          No wlasnie, w "Na zachodzie bez zmian" bardzo dobrze pokazuje okropienstwo
          wojny, i to co moze ona uczynic z czlowiekiem.
          Wlasciwei mozna powiedziec, ze "Ptasiek" Whartona, tez tu pasuje(hoc za ta
          ksiazka nie przepadam). Tyle ze opisuje to, co z czlowiekiem moze sie stac - skutki.
          I "Paragraf 22", jesli pominac ten absurdalny humor.
          "Pozegnanie broni" juz bylo.
          Natomiast jesli chpdzi o to dwudziestolecie miedzywojenne, no to wlasnie
          Remarque i Hemingway, ktorzy byli na froncie w I wojnie swiatowej. Hemingway w
          Italii, jako kierowca samochodu sanitarnego, Remarque w armii niemieckiej, jako
          zwykly zolnierz. Oprocz nich bylo tez jeszcze kilku autorow, wspolczesnych im.
          Ale ich nie pamietam, nie czytalem.
          Zas to pokolenie pisarzy, nazwano straconym; a propos, autorem tej nazwy, byla
          Gertruda Stein, przyjaciolka i poniekad nauczycielka Hemingway'a.
      • paulista77 Re: Dobrze dosc juz. 13.10.04, 16:01
        a moze Jej chodzi o okropienstwa I wojny swiatowej, dwudziestolecie wojenne to
        bardzo specyficzny okres, nie znam lektury (a przynajmniej nie przychodzi mi
        teraz na mysl) o I wojnie swiatowej, ale przeciez to znaczaca wojna. Pierwszy
        raz uzyto bron chemiczna i ogolnie byla to wojna "nowoczesna".
    • chuda_w-w Re: dwudziestolecie międzywojenne 13.10.04, 20:02
      Wiesz Ines ty sie wciąz gubisz w tym co piszesz, w pierwszym poscie napisałas:
      >Tytuły jakich książek polecilibyście traktujące o okropieństwach wojny i LAT
      >POWOJENNYCH? Chodzi mi o fakty, naturalistyczne opisy zmian zachodzących w
      >człowieku na przesterzeni przerażających wydarzeń
      Wszyscy odczytali ze chodzi tobie o literature po 1945r, bo to ją własnie
      okresla sie "literaturą powojenną" jednak zmylił ich temat posta czyli owe
      sporne Dwudziestolecie Międzywojenne i nikt nie wiedział co konkretnie
      polecic... bo tu niby literatura powojenna a tu Dwudziestolecie Miedzywojenne...

      Natomiast pozycje które wyszły po I WŚ, mimo iz był równiez to okres "po
      wojnie", nie okresla sie w ten sposob, nazwa ta została "zatarta" wobec nazwy
      epoki, poza tym w Polsce tak jak pisałam wyzej trwało "Dwudziestolecie
      Miedzywojenne jasne", Polacy nie poswięcali tyle uwagi okrucienstwom I WŚ bo
      własnie co odzyskali wolnosc po 120 latach niewoli, wojna ta zdecydowała o
      losie panstwa i to dla nich było najwazniejsze, uwaga Polaków skupiała sie na
      czyms innym.
      Za to powstało sporo ksiązek _Zagranicznych_Autorów_, niektórych z nich
      wymienia Scribs.
      Gdybys umiała wyrażac sie precyzyjnie to nie byłoby "problemu", ale ty niestety
      nie umiesz i przez to tyle nieporozumień

      Ps. Przepraszam bardzo ale glupią cie nie nazwałam, skoro twierdzisz jednak
      inaczej to wskaz mi miejsce gdzie to zrobiłam, bede ci za to bardzo wdzieczna,
      bo ja jakos tego nie widze.
      Ps.2. Czy jestem pepkiem swiata? Byc moze :P Jednak jedno jest pewne -
      orientuje sie w tym wszystkim bardziej niz ty.
      • Gość: ines Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 21:22
        Czepiasz się pierdół Chuda. Chyba Ty masz problem ze zrozumieniem najprostszych
        rzeczy np. treści mojego posta. Inni forumowicze jak widzę po odzewie mnie
        zrozumieli. A ty ciągle czepiasz się wszystkiego jak rzep psiego ogona. I
        zupełnie niepotrzebny był Twój wykład. Wiesz, piszę na "gorąco" więc przyznaję,
        mogłam w którymś momencie popełnić błąd. No ale ty sama rozpętujesz jakąś małą
        aferkę na temat mojego "dziecinnego" podejścia. Już nieważne czy jest to
        dwudziestolecie, czy lata powojenne, ważniejsza jest chyba sama literatura. A
        jak widzę większość osób zrozumiało co mam na myśli.
        I proszę Cię, przestań pouczać, bo to nie jest zbyt taktowne. Myślisz, że
        jesteś "Ą" i "Ę"?
        • Gość: Scribs A miało być tylko o książkach...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 23:02
          ...a tymczasem, mało brakuje, a zaczniecie "wyrywać sobie włosy".
          Nieładnie.
          Mowa tu o książkach, potępiających wojnę - a sami wojujecie. No - no.
          P.S. Nie żebym się czepiał, ines, ale sama napewno to zrozumiesz po
          przeczytaniu, porządnym, jednej z tych książek, z listy (ocywiście mojej -
          żartuje). Ten twój taki luzacki styl, (...)"pomyślicie, że jestem stuknięta, bo
          chcę o tym czytać"(...) etc. Może nie mam racji, ale troche powagi, by się
          przydało. Takie rozstrzepanie bywa urocze, ale nie zawsze.(wpadam w
          moralizatorski ton - niedobrze). Jak powiedzialem, przeczytasz - zrozumiesz.
          "Na zachodzie bez zmian" , naprawdę dał dużo mi do myślenia. Czytałem wiele
          rzeczy, ale są tam wstrzasające opisy. I nie chodzi mi tylko o naturalizm - cały
          fragment ze szpitalem. A właśnie o te zmiany w psychice... Wojna to okropna rzecz...
          • Gość: 6 Re: A miało być tylko o książkach...:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 07:26
            sory, to o co ines w koncu chodzi? o okrucienstwa pierwszej wojny opisane w
            polskiej literaturze miedzywojennej?

            jak tak, to proponuje 'pozoge' kossak-szczuckiej
            • chuda_w-w Re: A miało być tylko o książkach...:( 14.10.04, 09:34
              Gość portalu: ines napisał(a):
              >Wiesz, piszę na "gorąco" więc przyznaję, mogłam w którymś momencie popełnić
              >błąd

              Każdy tutaj pisze na "gorąco", nikt wczesniej nie pisze tego co chce przekazac
              w brudnopisie i nie przepisuje nastepnie na komp, a mimo tego nie pojawiają sie
              błędy jakie ty popełniasz. To wcale nie jest usprawiedliwienie.

              >Już nieważne czy jest to
              >dwudziestolecie, czy lata powojenne, ważniejsza jest chyba sama literatura

              Jezu, dziewczyno jakie ty masz do tego podejscie?! To nie tylko rece opadają
              ale równiez i nogi :/ Mam nadzieje ze za jakies 20 lat zrozumiesz to o czym
              teraz nie masz zielonego pojecia. Poza tym literatura to nie tylko "sama
              literatura" to cos więcej a nie "niewazne czy to jest dwudziestolecie czy lata
              powojenne"...........

              > A jak widzę większość osób zrozumiało co mam na myśli.

              No ja bym tego nie była taka pewna. Ludzie wahając sie, wymieniają tytuły
              książek w nadziei ze moze akurat o cos takiego chodzi.... bo niekórzy mówią o
              ksiązkach z Dwudziestolecia a drudzy z lat powojennych. I to ma niby byc
              zrozumienie?! Jakby forumowicze nie mieli problemu ze zrozumieniem to w twoim
              poscie znajdowałyby sie wyłącznie tytuły konkretnych pozycji a tak to kazdy
              podaje książki autorów dwóch różnych okresów....

              >Myślisz, że jesteś "Ą" i "Ę"?

              Być możę jestem :P Zresztą odsyłam do mojego wczesniejszego posta, tam jest
              więcej napisane na ten temat :P (popdpowiem ci ze chodzi o fragment z "pepkiem
              swiata" buehehe :P )


              Gość portalu: Scribs napisał(a):

              >Ten twój taki luzacki styl, (...)"pomyślicie, że jestem stuknięta, bo
              >chcę o tym czytać"(...) etc. Może nie mam racji, ale troche powagi, by się
              >przydało.

              Zgadzam sie z tym absolutnie. Dlatego w któryms z powyższych postów napisałam
              ze do tych ksiazek trzeba dojrzec emocjonalnie, trzeba rozumiec wiele spraw
              dotyczących nie tylko spraw II WŚ, a nie miec dziecinne podejscie, bo lektura
              tych ksiązek jest najtrudniejsza......


              Gość portalu: 6 napisał(a):

              > sory, to o co ines w koncu chodzi? o okrucienstwa pierwszej wojny opisane w
              > polskiej literaturze miedzywojennej?

              Kolejny przykład na to ze mimo wszystko nadal nie jestes rozumiania....
              • Gość: sol Re: A miało być tylko o książkach...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 17:06
                Chuda, daj spokój bo szkoda twojego czasu. Mówicie różnymi językami - moim
                zdaniem bez szansy na zrozumienie.
                • Gość: ines Re: A miało być tylko o książkach...:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 18:25
                  Dziękuję za wasze podpowiedzi, mam nadzieję, że okażą się pomocne. Widzę, że na
                  tym forum niektórzy na siłę starają się pokazać własne Wielkie Ego, no ale
                  cóż... Brak mi już sił na wasze złośliwości i brak zrozumienia.
                  Wiesz Chuda, przestań cytować całe wypowiedzi, co chcesz udowodnić tym swoim
                  gdakaniem? Czyżby urażona duma?
                  A tymczasem skończmy tę bezsensowną utarczkę, Chuda, mam dość Twojego tonu,
                  więcej kultury człowieku.
                  • chuda_w-w Re: A miało być tylko o książkach...:( 14.10.04, 18:38
                    Gość portalu: sol napisał(a):

                    >Chuda, daj spokój bo szkoda twojego czasu. Mówicie różnymi językami - moim
                    >zdaniem bez szansy na zrozumienie.

                    Masz racje - szkoda mojego czasu. Ona i tak nie zrozumie tego co ja chce
                    przekazac i przez to sie złosci :)

                    Zresztą to nie chce mi sie juz z nią dyskutowac, bo nic do niej nie dociera.
                    Małemu dziecku cos prędzej sie wytłumaczy niz jej.
    • Gość: cfx Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: 217.11.133.* 15.10.04, 11:39
      Może kilka faktów:
      W historii XX wieku były DWIE wojny światowe: Pierwsza, zwana Wielką (1914-
      1918) oraz Druga (1939-1945). Pomiędzy nimi było dwudziestolecie międzywojenne
      (1918-1939).
      Rozumiesz więc, że w okresie dwudziestolecia międzywojennego (taki dałaś tytuł
      tego wątku) NIKT nie opisywał przerażających wydarzeń II wojny światowej, a już
      napewno jak to piszesz: okropieństwach [...] lat powojennych.
      Co najwyżej mogli zajmować się Pierwszą Wojną Światową i jej konsekwencjami...

      I teraz już bez histerii postaraj się sprecyzować, o okrucieństwa której wojny
      Ci chodzi?
      • Gość: 6 Re: dwudziestolecie międzywojenne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:07
        ines niestety sama nie wie o co jej chodzi ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka