jejowannabe
25.06.02, 13:42
Powiadają, że kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Ale są książki, w których nie chodzi o
pieniądze. Kiedy autor przedkłada formalizm nad treścizm. Lub gdy gubi nas w bohaterach. Lub w światach
zdumiewająco zaplątanych. Tu prywatna ma krótka lista, do której, mam taką matkę głupich (tj. nadzieję),
się będziecie dopisywać. Podpowiecie mi co ciekawego, wdzięczna będę. Przypomnicie co, też będę.
LISTA
1. James Joyce: Finnegans Wake (Tu zastrzeżenie, że można się wywiedzieć o co w tej książce chodzi, jeśli
człowiek kupi paręnaście tomów i tomików krytyki literackiej. Ale na pierwszy rzut oka, na pierwszy czyt słowa -
nie wiadomo o co.)
2. James Joyce: Ulisses. (Po Finnegans Wake małe piwko, ale cieszy, jakby było duże.)
3. Milorad Pavić: Słownik chazarski. (Światy plątane misternie, przez które żmudnie, z radością li, można się
przebijać.)
4. Sasza Sokołow: Między psem a wilkiem. (Fabuła jakby zrozumiała, ale pewne zwroty z innej planety lub / czyli
Rosji.)
5. Thomas Pynchon: Gravity's Rainbow. (Po polsku wyszło chyba jako Tęcza grawitacji. Z powodów jak w
punkcie 3.)
6. Alistair Crowley: cokolwiek (a w tłumaczeniu na polski jeszcze bardziej)
7. Roger Zelazny: Stwory światła i ciemności (do którejś dziesiątej strony w ogóle nie wiadomo kto jest kto po co.
Potem się ślicznie klaruje.)
8. Iain M. Banks: cokolwiek, np. Fabryka os. Czy: Stąpanie po szkle. (Tu posiłkuję się opisem z Prószyńskiego:
"Graham Park zakochał się po uszy w Sarze Ffitch, lecz jego wybranka stanowi dla niego nieprzeniknioną, niemal
perwersyjną zagadkę. Steven Grout jest paranoikiem - wierzy, że Oni chcą go dopaść. Ma rację. Chcą. Quiss,
zamknięty w baśniowym zamku szuka rozwiązania łamigłówki. Niestety, jej treść pozna dopiero wtedy, kiedy
poda rozwiązanie. Tych troje nie ma ze sobą nic wspólnego. Właśnie dlatego łączy ich wszystko.")
9. William Browning Spencer: Zod Wallop (pomniejszy sort Banksa, ale notuję, bo bywa że zabuja, jak jaki Ph K
Dick w niektórych odsłonach.)
10. Moja Zagadka: [-] Podpowiedzi w wątku "Słynne cytaty" (Proza poetycko rozbuchana jak stąd za Ural.)
11. Powieść, której fragmenty były dawno temu w Literaturze na świecie, pokręcona strasznie, której tytuł i
autora dzisiaj nie pamiętam, jutro sprawdzę a pojutrze dopowiem ;))
12. Umberto Eco: Wahadło Foucaulta (za konspirację)
13. Itd.�Leśmian (za jęzor), Blake (za kosmogonię), może nawet Lovecraft (za przyjaźń między podziemnymi
narodami), Witkacy (za kolokwencję), Pamiętnik znaleziony w Saragossie (za ekranizację ;)) ale numer wybił
trzynasty, toć przerwę. Ale Wy, proszę dalej, bardzo proszę.