Dodaj do ulubionych

Na tropie czytelnika

IP: 194.146.248.* 09.08.05, 12:27
To rodzice rozbudzają w dziecku rozmiłowanie w czytaniu. Potem rozwija je
dobry nauczyciel w szkole, środowisko, prasa informujaca o nowych ksiązkach,
autorach, prądach w literaturze. Jeśli to jest zaburzone np dziecko nie wiedzi
nigdy swoich rodziców pochylonych nad książką, nikt go w domu nie zachęca do
czytania, nie kupuje mu ich na imieniny, nagrody, gwiazdkę, to nie wyrobi się
w nim ta pierwotna potrzeba obcowania z lekturą. Nadrobić to mógłby mądry
nauczyciel, tylko gdzie w programie szkolnym na to miejsce? A jeśli i on czyta
mało? Bo nie ma czasu a przede wszystkim takiej potrzeby. A media poświęcaja
najwięcej miejsca gwiazdom szołbiznesu niż prawdziwym potrzebom kulturalnym. W
rozmaitych teleturniejach odpowiadający błyszczą znajomościa kolejnych mężów
jakiejś tam aktorki, ale nie znają bohaterów czy ważkich realiów np "Lalki",
"Lorda Jima". I promuje się innych bohaterów niż intelektualiści. Nie mówi się
młodzieży, że bez oczytania trudno dostać się na studia lub zostać kimś
mądrym, liczącym się. Za dużo mówi się o forsie, seksie i rozywce. Te punkty
wartoby przebadać. Jak wpływa dom, szkoła, media. Co czytają i jakie
biblioteki domowe posiadają rodzice, wychowawcy, nauczyciele. Bijmy na alarm.
Rozbudzajmy choćby snobizm czytania i posiadania książek. Wpajajmy młodzieży i
nie tylko, że bez nich nie da się żyć. I bez tych naukowych i bez
beletrystyki. Celowe będą konkursy, ankiety i wywiady na ten temat.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka