Dodaj do ulubionych

Jerzy Kosiński - "Wystarczy być"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:59
Czyli o tym, jak nie potrafimy słuchać siebie nawzajem i słyszymy to, co
chcemy usłyszeć. Życie człowieka bez osobowości w społeczeństwie, które tych
osobowości łaknie za wszelką cenę. Plus oczywiście zjadliwa satyra polityczno-
obyczajowa. Co sądzicie o tej powieści?
Obserwuj wątek
    • Gość: magdamusi Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.kalisz.mm.pl 31.01.06, 12:37
      dla mnie genialnie wymyslone /ksiazka/ a dzisiaj na tvp2 o godz.22:35
      zobaczymy konfrontacje ksiazka/film- ciekawa jestem jak wypadnie
    • formaprzetrwalnikowa Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 12:38
      mnie sie baardzo podobalo. jedna z tych ksiazek, ktore musialam skonczyc w
      jeden wieczor. z jednej strony naiwna, z drugiej wyrafinowana. trzymajaca w
      napieciu. jedyna ksiazka kosinskiego, ktora przeczytalam od poczatku do konca
      (czyt: bez obrzydzenia, jak przy Malowanym ptaku).
      • Gość: dr_strangelove Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:46
        Co do filmu - jeszcze nie widziałam, ale recenzje ma bardzo pozytywne. Ten film
        to był wymarzony projekt Petera Sellersa, odkąd przeczytał tę powieść,
        wiedział, że musi to nakręcić. Zreszta Sellers zawsze podkreślał, że bardzo
        utożsamia się z Chance'em (czy jak kto woli Chancey'em) - tak jak on, jest
        człowiekiem bez osobowości, bez przeszłości i przyszłości, że wciela się w
        postaci, które "uszyje" dla niego otoczenie.
        • Gość: gamoń Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.chello.pl 31.01.06, 13:12
          Najbardziej głupia, wtórna i irytująca ksiązka jaka przeczytałem. Przy niej
          Kariera Nikodema Dyzmy Dołegi Mostowicza to literacki majstersztyk. To Mostowicz
          powinien być kręcony w Hollywood. Zresztą gdyby nie wojna i smierć z reki
          sowieta - to niechybnie by się tam znalazł i napisał nie tylko scenariusz o
          "bitwie warszawskiej", ale tez parę innych.
          • zbyszko Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 18:49
            porownując te dwie książki chcesz uprawomocnić swój nick? ..a wystarczyloby
            porownac tytuly , żeby miec pojecie o ich sensie ..całkiem odmiennym ..nie
            wspominając o formie
        • formaprzetrwalnikowa Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 15:18
          widzialam film dawno temu - to ten sam? film byl OK, wg mnie oddawal atmosfere
          ksiazki
    • sto100 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 17:05
      tak, rzeczywiście film ok.
      Książka przedstawia współczesność dla mnie obcą,
      ale ironicznie obecną. Nad Wisłą teraz także.
      Kosiński napisał jednak lepsze książki, chociaż ta nie wzbudziła emocji.
      Bo nasze polskie emocje to często zwykłe fobie.
      • wiesio2 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 19:18
        Nie zbyszku /z bogdańca/ każdy średnio wyrobiony czytelnik może tylko miec
        wyrzuty sumienia /do końca zycia/, że taki chłam literacki wziął do ręki.
        Kosiński to najbardziej przereklamowany "literat". Nie tylko jego "tfu-rczość"
        jest przereklamowana, ale nawet jego zycie takowe było, co wytknęła Siedlecka w
        swoeje książce. Smierć była dla niego ucieczka przed kłamstwem, ktore uprawiał i
        w zyciu, i w "literaturze".
        • sto100 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 20:09
          sam nie wiesz chyba co pleciesz,
          Siedlecka uprawia taki swój rodzaj opluwania, powierzchownego,
          jaki niejeden lubi. I nie ma to nic do literatury, ani Kosińskiego.
        • zbyszko Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 03.02.06, 23:28
          nie wiesiu (z paryża) , nie zrozumiales o napisalem, nie mowilem niczego o
          kosinskim, ..na marginesie: ocenianie ksiązek (jak i iszej sztuki) na podstawie
          zycorysów autorów nie jest dla mnie zadnym argumentem, to jakis bolszewicki albo
          wtykanski sposob, dla mnie obrzydliwy, pozdrawiam
        • Gość: i co z tego Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.06, 12:36
          Ja to wole sam przeczytac i pomyslec niz powtarzac czyjes opinie.
          Dla mnie opowiadanko niezle.

          A kto to ta Siedlecka?
    • Gość: ropuch_Pelagiusz Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 20:18
      film jest znakomity - właściwie i film, i książka opowiadają tę samą historię,
      ale zupełnie inaczej
      pal diabli satyrę i rozchichotaną Shirley - człowiek bez osobowości to tez
      osobowość
      i czy naprawdę BEZ osobowości?
      • barch86 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 20:27
        podobnie jak przedmówca, również sądzę, że nazwanie głównego bohatera
        człowiekiem bez osobowości jest nie do końca uzasadnione. to on (bohater) jest
        osobą najbardziej prawdziwą, w pewnym sensie szlachetną. to otaczający go
        ludzie, być może z braku własnej, w całym tego słowa znaczeniu, osobowości
        starają się stworzyć zeń kogoś, kto pasuje do ich stereotypów.
        książkę czytałem jednak dość dawno, to mogę się mylić, ale takie było moje
        ogólne wrażenie
        • annabellee1 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 20:35
          Tu (acz z bolem) zgodze sie gamoniem.Czytalam dosc co prawda dawno Wystarczy byc
          i uwazam, ze jest to kiepska ksiazka, taki ersatz prawdziwej literatury, i tez
          uwazam ze Nikodem Dyzma jest duzo lepszy tudziez ze jest to prawie plagiat.
          A Siedlecka ..
          Akurat Kosinskiego potraktowala bez wyczucia.Ale i Kosinski ciut przegrzal w
          Malowanym Ptaku.
          Natomiast w innych ksiazkach J.S.robi kawal dobrej roboty..
          Cos jak Boy w Brązownikach choc rzecz jasna nalezy zachowac wlasciwe proporcje..
          • sto100 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 20:37
            nieodpowiada mi kawał dobrej roboty JS.
            Boy a Siedlecka, nie, nie, jednak zupełnie nie.
          • zaba_pelagia Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 31.01.06, 20:39
            plagiat, ale różni się zasadniczo
            polski Nikodem świetnie wie, ze robi karierę, co więcej - podoba mu się to
            niezwykle i subtelnie steruje kolejnymi awansami
            amerykański Nikodem nie ma pojęcia, ze społeczeństwo wynosi go na piedestały i
            ma to dokładnie gdzieś

            może i podobny schemat, ale wymowa zupełnie inna
          • Gość: gamoń Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.chello.pl 31.01.06, 20:45
            Choć jeden głos rozsądku, na tym padole głupiego zaslepienia marną twórczością
            marnego literata. Poza tem człeka niewdzięcznego, ludzie w okolicach Stalowej
            Woli ratowali mu życie, narażając się na śmierć, a on ich w swoich książkach
            traktował jak odczłowieczone bydło. I siedlecka /autorka znakomitych reportaży
            literackich o Gombrowiczu, Witkacym/, nie przeinaczyła faktów, tylko
            niebezpiecznie zblizyła sie do prawdy. Może ta książka zaczęła mu wkładać na
            głowę torebkę foliową.
            • Gość: dr_strangelove Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 01:44
              Po pierwsze zgodzę się z tezą, że porównywanie "Wystarczy Być" do Nikodema
              Dyzmy jest nie do końca trafione. Wspólnym mianownikiem jest co ponajwyżej
              fakt, że w wyniku niesamowitego zbiegu okoliczności i serii niedomówień bohater
              nagle znajduje się w centrum zainteresowania. Dyzma wykorzystuje ten fakt w
              sposób cyniczny, natomiast Chance pozostaje do końca niewinny, nieświadomy tego
              co się wokół niego dzieje. Zresztą książka Kosińskiego czy też film Ashby'ego
              jest chyba dużo smutniejszy w wymowie niż perypetie Dyzmy. Pojawia sie jeszcze
              właśnie owo pytanie o osobowość czy też jej brak - no właśnie, niewątpliwie
              Chance nie bardzo wiedział, kim jest (rzecz jasna poza tym, że jest
              ogrodnikiem) i jak ma się zachowywać w różnych sytuacjach, dlatego uciekał do
              obrazów, które zobaczył w telewizji. Ta niedojrzałość bohatera, wynikająca z
              dość osobliwej przeszłości, sprawiała, że był on jak czysta kartka, którą
              powoli zapełniał, nieświadomie, ale w sposób dosyć konsekwentny. Też jestem
              skłonna zgodzić się, że "brak osobowości" jest swoistym rodzajem osobowości (o
              ile istnieje w ogóle coś takiego jak osobowość, a nie tylko zbiór wyobrażeń,
              które o sobie posiadamy)
              • Gość: gamoń Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.chello.pl 01.02.06, 15:00
                Tak się zastanawiam, po co pisać: "BRAK OSOBOśCI" TO TEż JAKAś OSOBOWOść, ETC...
                mOżE PO PROSTU NALEZ NAPISAć; ludzie wystrzegajcie się koszmarnej literatury JK,
                lepiej poczytajcie sobie gazetę bezpłatna, irytacja będziem mniejsza, pożytek
                może nawet z tej lektury wyniknie. JK to literacki trup, niech lezy w gorbie i
                niech z zaświatów już nie straszy sobą i swoją TFu-rczościa. Amen.
                • bdx65 gamoniu, jak zwykle przesadzasz 01.02.06, 15:44
                  ani nie jest taki zły, jak piszesz, ani genialny;
                  "Pasja", momentami nudnawa, pokazuje jednak kawał Ameryki i nie jest złą
                  książką;
                  W "Malowanym ptaku" posunął się nieco za daleko w tym obrzydlistwie, ale
                  przeczytać warto; to jeszcze jeden przykład, jak skomplikowane były losy Żydów,
                  Polaków i sowieckich "ideologów".
              • zbyszko Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 03.02.06, 23:34
                dziekuję za wsparcie w wyjasnianiu, dla mnie to jest oczywiste, ale teraz widzę
                , że tutaj trzeba ludziom kawę na ławę a najlepiej kawą w oczy chlustać

                podejrzewam, ze porownywacze nie czytali dołęgi mostowicza i kosińskiego zarazem
    • umbradomini1 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 01.02.06, 19:43
      ależ to przeniesiona za ocean "Kariera Nikodema Dyzmy"...ale Kosiński i tak
      pisze świetnie;)
      • Gość: gamo Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" IP: *.chello.pl 01.02.06, 21:42
        "Kosiński pisze świetnie" - cóż za himalaje myśli wzniosłej. A mi się jakoś
        śmiać chce.

        Nie sądzicie, że nazbyt dużo cennnego czasu poświeciliśmy grafomanowi Kosińskiemu?
        • umbradomini1 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 02.02.06, 10:22
          niektórzy lubią grafomanię Kosińskiego:P i uważają, że takową nie jest:P
          a himalaje myśli?- zawsze wpadam w ton patetyczny, gdy wiem, że pewien gamoń
          chce się na mnie wyżyć:P
        • sto100 Re: Jerzy Kosiński - "Wystarczy być" 02.02.06, 14:36
          my nie, to ty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka