nobody_is_perfect Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.06.06, 14:15 Witam wszystkich Mam parę pytań odnośnie książek przeczytanych w dzieciństwie. 1 Książka rosyjska/radziecka. Akcja polega na poszukiwaniu zaginionego portretu młodej dziewczyny, który ma podpis 'Nie mogłem się nawet podpisać' 2 Czy w ''Baśniach z dalekich wysp" i lądów jest historia o bohaterze, który na końcu chce stoczyć walkę ze słońcem?(bogiem słońca?) i z niej nie wraca? 3 Wydaje mi się, że akcja dzieje się zaraz po wojnie. Główny bohater (Rysiek?) mieszka na wsi. Mieszka tam też jeden gospodarz, któremu zaginęła córka. Na końcu książki okazuje się, że dziewczyna żyje. Dalsza część historii jest w następnej książce. Strasznie mało danych, ale czytałem to jakieś ćwierć wieku temu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.06.06, 15:23 a pamietacie "stanisław, stach i staszek"? dziadek, syn i wnuk zrobili łodke z papieru i gdzies poplyneli pamietam ze dziadek mial fajke, a ojciec chyba spodnie ogrodniczki byla tez postac babci i mamy ktore czekaly na ich powrot byly piekne rysunki jakis zamek i krowa mi sie przypomina a okladka byla bialo pomaranczowa moze ktos wie cos nt autora? Odpowiedz Link Zgłoś
fraaszka Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.06.06, 15:39 1.ta książka to Niepodpisany portret Siergieja Golicyna 2.w zbiorze Baśni z dalekich mórz i oceanów Markowskiej i Milskiej jest baśń polinezyjska "Jak Maui -syn słonecznego promienia -wyłowił wyspy z morza" toczy w niej walkę ze Słońcem i nie wraca do domu gdzie oczekuje go Hina,czy to ta baśń? 3.coś mi gdzieś świta, muszę pogrzebać w pamięci; jak sobie przypomnę to napiszę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.crowley.pl 27.06.06, 18:11 Gdzie nieoceniona Kawka, ona by wiedziała... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do niomy i nobody Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 28.06.06, 12:15 Witam. Po długiej nieobecności radośnie przyfruwam, dodatkowo zdopingowana miłymi słowami Agi. I już przekazuję, co wiem i pamiętam. Autorką książki "Stanisław, Stach i Staszek" jest austriacka pisarka Vera Ferra-Mikura (najbardziej chyba znana jest jej opowieść"Mój przyjaciel Tulli"). Książka o Staszkach była wydana gdzieś pod koniec lat sześćdziesiątych i chyba nie była wznawiana. Historia o losach zaginionej dziewczyny - to na 90% książki Ludwika Świeżawskiego "Sadyba Robinsona" i "Zaginiona dziewczyna". Nie pamiętam imienia głownego bohatera (czy to był Rysiek?)- ale pozostale informacje pasują. Mogę to sprawdzić (bo obie ksiazki mam na własność), ale najwcześniej jutro. Leżą sobie bowiem w pudle, na najwyższych półkach segmentu, a ja ostatnio mam nieco ograniczoną sprawność ruchową (jak nie jedna noga w gipsie, to druga w stabilizatorze, ech...).Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d 28.06.06, 12:19 Witaj Kawko, tak prywatnie w tym wątku, ale gdzie indziej dawno Ciebie nie było. Pozdrawiam serdecznie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d 28.06.06, 13:15 dziekuje KAWKO jestes niesamowita Odpowiedz Link Zgłoś
nobody_is_perfect Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d 28.06.06, 14:33 Tak. To była na pewno "Sadyba Robinsona". Dziękuję i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot6 Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d IP: *.chello.pl 28.06.06, 22:10 jestem dumna,że wśród takich znawców mogę jeszcze cegiełkę dołożyć - "Sadyba" miała jeszze tom trzeci,pt,"Ze słońcem na tarczy", wszyscy się odnajdują,zakochują i cieszą się z życia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: otarik A może na jeziorze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.06, 12:58 Czytałem książeczkę o tytule brzmiącym mniej więcej tak: a może na jeziorze? Nie pamiętam autora. Czy ktoś może w jego ustaleniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: A może na jeziorze IP: *.avamex.krakow.pl 29.06.06, 16:05 Witam. Autorem książki "A może na jeziorze... " jest Tomasz Sauter. Wydana była - o ile dobrze pamiętam - przez Wydawnictwo Morskie, chyba ponad dwadzieścia lat temu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
inna_beti Re: A może na jeziorze 29.06.06, 16:44 Witam. Dzięki za super wątek- zaczytałam sie... Miałam w dzieciństwie mnóstwo ukochanych książek, które czytałam po kilka razy. Niestety, nie pamiętam większości autorów. Moje ulubione to: - "Runo" - o psie owczarku. Czytałam pare razy, za kazdym razem zalewając się łzami - "Karolcia" i "Witaj Karolciu" - "jak ty piszesz Kotten" i "Poradzisz sobie Kotten" skandynawskiej autorki - seria książek o dzieciach w Zamościu, w czasie wojny- "Wielka wojna z czarną flagą", "kaktusy z zielonej ulicy" itd. - Wyprawa pod psem" - no i oczywiście inne książki Makuszyńskiego, ale te lubiłam najbardziej. Przy okazji, może ktoś pamięta - czy jeden z chłopców z "Wyprawy pod psem" umarł na końcu czy mi się z czymś pomyliło? - "Na niby i naprawdę" - o grupie dzieci, która bawi sie w wojnę, a potem wojna naprawdę wybucha i ich zabawa nabiera realnych kształtów (będę wdzięczna za podanie autora) - "Chłopiec w złotych spodniach", autor skandynawski, o spodniach, w których kieszeni zawsze był banknot - Poza tym prawie cały Bahdaj, Ożogowska, Musierowicz, Nienacki ("Samochodziki"), 'Dzieci z Bullerbyn", "Drobne ustroje" i wiele innych już w tym wątku wymienionych - uwielbiałam "Gang panny Teodory" N. Rolleczek, "Kamienica pod Magnolią" (autor ?) Jak mi się coś przypomni, dopisze Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do inna_beti Re: A może na jeziorze IP: *.avamex.krakow.pl 29.06.06, 17:26 Witam. Podaję informacje dotyczące autorów wymienionych przez Ciebie książek : Angelo Cerkvenik - Runo Elizabeth Stucley - Kamienica pod Magnolią (tez bardzo lubie te ksiązkę.W podobnym stylu jest "Kupidyn bez głowy" - Zilphy Snyder. Czytałaś może?) Max Lundgren -Chłopiec w złotych spodniach Lindquist Marita - Jak ty piszesz,Kotten Poradzisz sobie,Kotten Wiktor Zawada - Kaktusy z Zielonej ulicy i inne Zofia Lorenz- Na niby i naprawdę Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania andrzejewska A może zna ktoś taką książkę? IP: *.cust.tele2.pl 30.01.08, 13:22 Witam Szukam dla dziecka swojej ulubionej książki z dzieciństwa, która zaginęła mi lata temu. Niestety niewiele o niej wiem- pamiętam zaledwie akcję książki. Oto ona: dziewczynka z rodzicami spędza wakacje na łódce, jej tata niewiele wie o żeglowaniu, a mama zabiera na łódkę żelazko, buty na wysokim obcasie itp. Mają wiele przygód, m in. zatonięcie łódki. Spotykają inną rodzinę z chłopcem, która podobnie spędza wakacje, zaprzyjaźniają się, potem pływają razem. Akcja książki dzieje się zagranicą (Tamiza? Holandia?) autor też nie był polski. Książka była w twardej okładce z bardzo kolorowym obrazkiem, dosyć cienka. I to by było na tyle. Ciekawe czy znajdzie się jeszcze jakiś współczytelnik tego białego kruka. Liczę na niego/ nią. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmwew Re: A może zna ktoś taką książkę? 18.06.08, 14:41 Chyba to książka Kolumb na Haweli. Jestem na 100% pewna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d IP: *.avamex.krakow.pl 29.06.06, 18:28 Ooooo....Nie wiedziałam, nie czytałam. Dzięki, spróbuję znależć w jakiejś bibliotece. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: do niomy i nobody Zapomniane książki dla d IP: *.crowley.pl 29.06.06, 19:20 O, jest Kawka:)))) Jak ja kocham ten wątek! A w Naszej Księgarni jest przecena, także "naszych" książek: www.nk.com.pl/sklep_int/index.php/str/kategoria/id/110 Odpowiedz Link Zgłoś
inna_beti Jak odszukać te książki? 29.06.06, 21:36 jak w temacie. Od czytania tego wątku zachciało mi się mieć chociaż kilka książek z dzieciństwa przy sobie. Niestety, zdążyłam się juz w życiu kilka razy przeprowadzić. Gdzie są moje książki, nie mam pojęcia. Myślicie, że można coś ciekawego znależć w antykwariacie? Oczywiście nie mówię tu o książkach "kultowych" typu Dzieci z Bullerbyn, bo one są ciągle wznawiane. Ale np. "Drobne Ustroje" Marii Zientarowej... przeczytałabym raz jeszcze. Kawko dziękuję za autorów. Głupio mi, ze nie pamiętam. A przy okazji przyponiały mi się takie zbiory opowieści. Jeden to "Sztolnia w Sowich Górach", drugiego tytułu nie pamiętam, ale obydwa zawierały ni to baśnie, ni to legendy, przeważnie o upiorach, diabłach, czarownicach itp. Rewelacyjne, mocno straszyły. Może ktoś pamięta? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Jak odszukać te książki? 29.06.06, 21:49 Na Allegro można czasem znaleźć takie wspomnienia z dzieciństwa ;-))) za śmieszne kwoty. Są antykwariaty. Można też "trąbić na prawo i lewo" o poszukiwanej książce i wtedy czasem okazuje się, że ma ją ktoś znajomy i wcale mu na niej nie zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Jak odszukać te książki? IP: *.avamex.krakow.pl 30.06.06, 09:10 Witam. Najpierw podpowiadam :autorką "Sztolni w Sowich Górach" jest Kornelia Dobkiewiczowa, a ilustracje do niej wykonała Maria Orłowska -Gabryś (ach, ta okładka z krasnoludkiem w tajemniczej grocie...). O drugiej - mam zbyt mało danych; może sobie przypomnisz cos więcej, chocby jakis obrazek? A jeśli chodzi o odszukanie książek z dzieciństwa - to zacznij od bibliotek. W wielu z nich jest sporo książek z dawnych lat; szczególnie w tych, w których mądra bibliotekarka jak lew broni wartościowych "staroci",nie pozwalając ich usunąć w czsie selekcji. "Drobne ustroje" tez tam powinnas znależć, może nawet z ilustracjami Lengrena. Zdarza się jednak, że w niektórych "duzych" bibliotekach wszechwładna Dyrekcja wprowadza taki REGULAMIN, który z księgozbioru dla dzieci i młodzieży nie pozwala korzystać "zwykłym" dorosłym, a tylko studentom np. bibliotekoznawstwa i kierunków pedagogicznych. I wtedy pozostaje odwiedzanie małych dzielnicowe bibliotek, w ktorych książek dla dzieci też jest dostatek. Jesli jednak koniecznie chcesz mieć konkretne ksiązki na własność- to pozostaje Ci Allegro i giełdy. W Krakowie prawdziwe rarytasy mozna zdobyć np. na niedzielnej giełdzie pod Halą Targową, na Placu Nowym(tzw.Żydowskim) czy u handlarzy na dworcu. I to za parę groszy!!! Bo ceny w antykwariatach są wysokie, niestety. I pozostają też znajomi, o których wspominała agnieszka_azj. Coś podaruja albo pozyczą...Ja sama tak robię.I to z radością. Pozdrawiam serdecznie. Jeśli zaś koniecznie chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
inna_beti Re: Jak odszukać te książki? 30.06.06, 12:00 Dzięki za dobre rady. Chyba rzeczywiście wolalabym te książki mieć, niekoniecznie czytać. Nawet trochę się boje czytać Myślę, ze to juz nie jest to - niektóre z książek ukochanych w dzieciństwie moga teraz wydać nam się anachroniczne, banalne, śmieszne, nudne itp. Zupełnie inaczej czytało się o przygodach np. Kotten, która nie umiała dobrze czytać, kiedy było się jej rówieśnicą. Ale mieć tę książkę i to najlepiej w "tamtym" wydaniu to już zupełnie inna sprawa. Aha, przypomniała mi się jeszcze jedna książka, którą się zaczytywałam. Już ktoś wspomniał o "Kajtusiu Czarodzieju" Korczaka. Trochę mnie wtedy przerażała, ale mimo to chciałabym, żeby przeczytał ją mój syn. Ech, kiedyś to były książki... Odpowiedz Link Zgłoś
inna_beti Re: Jak odszukać te książki? 30.06.06, 12:01 Miałam nagły przebłysk - wpadł mi do głowy tytuł tego drugiego zbioru horrorowatych opowieści - "Dolina śpiewających ptaków". Chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: Jak odszukać te książki? 30.06.06, 12:20 Kawko>> jak Ty to robisz, ze wszystko pamietasz? Jestes nieprawdopodobnie niesamowita! Pozdrawiam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Jak odszukać te książki? IP: *.avamex.krakow.pl 30.06.06, 13:25 Tę książkę też napisała Kornelia Dobkiewiczowa. I "Miedziana lampę" , Och, jak ja lubiłam takie opowieści...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
inna_beti Re: Jak odszukać te książki? 30.06.06, 13:43 No oczywiście -"Miedziana Lampa". Cudowne opowieści o górnikach i duchach (skarbnikach) w kopalni. Tę książke odkryłam penetrując zawartość biblioteczki moich dziadków. Ta biblioteczka już dawno nie istnieje i niestety, podejrzewam, że zawartość trafiła do pieca. Dzisiaj po pracy zaplanowałam sobie wizytę w antykwariacie. Ciekawe czy coś wygrzebię. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
zielonamysz Re: Jak odszukać te książki? 30.06.06, 19:44 Widzialam kilka dni temu grob Kornelii Dobkiewiczowej na Powązkach -aleja u. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Jak odszukać te książki? IP: *.crowley.pl 04.07.06, 08:57 Zdobywanie "książek z naszego dzieciństwa" to naprawdę fajna przygoda. Bo nie wiem, jak Wy, ale ja MUSZĘ mieć to wydanie, które pamiętam! Inne,a szczególnie nowe - już tak nie cieszą... Na szczęscie duuużo książek się zachowało, resztę - poluję na Allegro, u bukinistów, w antykwariatach. Fajna rzecz to wyprzedaże w bibliotekach, np. w mojej publicznej (kiepskiej wielce skądinąd) jest półka "książka za złotówkę" i tam są sprzedawane stare ksiązki, czasem perelki (ostatnio obkupiłam się w kilka tomów Tomka Wilmowskiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cenerentola Do Kawki IP: *.magma-net.pl 03.07.06, 23:49 wiem, wiem - jestem up..... jak ból zęba, ale dalej szukam "mojego rycerza" o którym pisałam w lutym. Kawko, Ty przecież wszystko wiesz... Błagam, to jak natręctwo: im bardziej nie mogę sobie przypomniec tego tytułu, tym bardziej chciałabym go znać. Serdecznie pozdrawiam i cieszę się, że forum znowu ożyło :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: red Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 05.07.06, 00:39 Zawsze Tuwim, zawsze Brzechwa,czasami też Konopnicka (ja dla swojego Franka znalazłem "Franka" jej autorstwa). No i co jeszcze? Dużo tego jest Odpowiedz Link Zgłoś
gaudia Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.07.06, 01:29 Gość portalu: red napisał: (..) nareszcie mężczyzna się odezwał:D bo juz zwatpiłam. Czy tylko kobiety cenia lektury z dzieciectwa? :) pozdrawiam niesamowta Kawkę i pozostałe poszukiwaczki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agatencja Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 13:22 hej, dorzucam 'przygody króla gucia i króla maciusia" ewy ostrowskiej, uwielbiałam! Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 a kto pamięta "Portret nocą malowany"? 09.08.06, 20:54 Miry Michałowskiej? Pamiętam, że zaczytywałam się tym w wieku nastolactwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb ja pamiętam, że przed laty czytałam... 30.08.06, 10:02 ale treści nie pamiętam... :-( Chiara, o czym to było? Przy okazji Zientarowej ksiażki bardzo lubiłam. Takie Drobne ustroje na ten przykład. Zdaje się, że ilustracjami Lengrena były... I jeszcze jej ksiązeczkę kucharską, mniej część przepisowa, bardziej felietoniki w tej Kuchni amerykańskiej... Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: ja pamiętam, że przed laty czytałam... 30.08.06, 12:43 nchyb napisała: > ale treści nie pamiętam... :-( > Chiara, o czym to było? O nastolatce, która miała matkę lekarkę i ojca aktor i czuła się trochę nie do końca przez nich rozumiana. Odstawała od rówieśników. Czuła się poza nawiasem, Dopóki nie stworzyła sobie przyjaciółki, Lili, którą widywała jedynie wieczorami, która pomogła jej zmienić jej życie. Bardzo fajna książka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela Re: ja pamiętam, że przed laty czytałam... 03.09.06, 20:11 I jeszcze miłość była z sąsiadem z góry, co to na gitarze grał i Segovii słuchał. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala KAWKO!!! IP: *.aster.pl 10.08.06, 16:26 Kawko, a moze taką powieśc kojarzysz? Pisałam o niej na forum, ale niestety, nikt nie odpowiedział (poza Autumną, ale i ona nie pomogła). We wczesnym dzieciństwie w domu dorwałam się do półki z ksiązkami taty, wyjęłam jedną i czytałam z wypiekami. Gdzieś po godzinie lektura została mi brutalnie przerwana przez tatę, ktoremu wypieki nieco podejrzane się wydały (przyznał mi się do tego, kiedy byłam na studiach). Ksiazka została poddana cenzurze i zwrócona, jako ze trescie wywrotowych w niej nie było. Ksiązka opowiadała o klubie załozonym przez kolegow, ktorzy marzyli o wyprawie na wyspę. Oczywiscie bez wiedzy rodziców. Jeden z nich, Jacek, wychowywany był przez nadopiekunczą babcie, ktora na kolacje przyrzadzała mu (chya) kaszkę z malinowym sokiem czy kisielem - pamietam, ze przy tym fragemnecie żóładek stukał mi o zeby z pbrzydzenia. Na wyspie wszyscye stawali się bohaterscy, zapominali o swoich problemach. Grupa przyjaciół musiała stoczyc bój o wyspę z jakaś bandą. Podczas przeprawy przez rzekę tratwą zatonął im plecak, a w nim flaga, więc w koncowej scenie wciągają na maszt chusteczkę zamalowana długopisem - koło (słonce) na niebieskim tle 9niebie). I tu moje pytanie, jaki tytuł ma owa kniga. Okładek nigdy nie udało mi się znaleźć. Tata nie pamieta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: KAWKO!!! IP: *.avamex.krakow.pl 11.08.06, 12:27 Witam. Podane przez Ciebie informacje kojarzą mi się z książką Ryszarda Liskowackiego "Wodzu, wyspa jest twoja" , a konkretniej - z drugą jej częścią pt."Powrót na wyspę"( w tym samym tomie). O ile sobie przypominam , to wtedy własnie niejaki Jacek dołączył do grupy Andrzeja i Bolka( tych imion nie jestem pewna na 100%). Akcja toczy się bodajze w szczecinie , a wyspa jest na Odrze (?). Jesli chcesz, moge to sprawdzić w księgozbiorze u córki, ale dopiero jutro. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: KAWKO!!! IP: *.avamex.krakow.pl 11.08.06, 20:05 Witam ponownie.Sprawdziłam i TO JEST TO!!!! Szczegółowa odpowiedż jest na forum ,w poscie "Jaki to tytuł?".Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: KAWKO!!! IP: *.aster.pl 11.08.06, 20:50 Kawko, DZIĘKUJĘ!!! Jestes wielka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aska90 Re: KAWKO!!! 30.08.06, 09:51 Kawko, czy można się z Tobą skonaktować e-mailowo? Jeśli nie chcesz podawać go tutaj, napisz, proszę, na gazetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
ninira Dzieciaki i zwierzaki 30.08.06, 09:13 Rok temu samboraga napisala do Kawki: Szukam książki z mojego dzieciństwa, chciałabym poczytac ją teraz mojemu synkowi:) Autorką jest kobieta, chyba Rosjanka - opowiada o sobie jako o dziewczynce i o swoich zwierzętavh z dzieciństwa: psach, kotach, osiółku chyba też... Opowiadania (każde o innym pupilu domowym) dzieją się w Ałma Acie (albo innej stolicy którejś z azjatyckich b. rep. radz.). Historyjki były oczywiście również o codziennym życiu, o zabawach, przygodach, dzieciach... Wydana chyba w poł. w lat 80-tych (?'86), czytałam ją jako ?8-12 latka. Może ktos może mi pomóc, bo te 'zwierzaczkowe' historie były naprawdę ciepło opowiedziane, a mój synek fascynuje się zwierzaczkami:-))) Ta ksiażka to „Dzieciaki i zwierzaki” Olgi Pierowskiej. Wszystko się zgadza - jest Ałma Ata i następujące rozdziały: Diana i Tomczyk Miszka Iszka i Miłka Waśka Francik Czubary Odpowiedz Link Zgłoś
ninira "Zamieniec" 23.10.06, 18:59 W kwietniu zeszłego roku gość Abra napisała: „Od wielu lat mnie męczy i nigdy już nie spotkałam tej bajki.Może ktoś pomoże mojej pamięci.Bajka była cieniutka, gazetowe wydanie.Treść:ludzka matka z dzieckiem i potwór (zwierzę?)z dzieckiem.Doszło do zgubienia i zamiany dzieci.Matka ludzka musiała zbierać dla tego obcego dziecka żaby, jaszczurki-z obrzydzeniem-a wtedy tamta druga matka , mająca jej ludzkie dziecko, dawała mu zamiast żab chleb i inne ludzkie jedzenie.Gdy tamta matka robiła krzywdę nie swojemu dziecku, robiona była krzywda jej dziecku.Potem był hepy end-matki odzyskały swoje dzieci.Czytałam to na początku 60-tych lat, nigdy się więcej nie spotkałam z tą bajką, a czytałam dużo.Może ktoś wie, a może już było w wątku, ale nie jestem w stanie przeczytać całośći”. --- Ja też to dawno temu czytałam i po tym poście zaraz pilnie zaczęłam szukać autora i tytułu tej baśni. Pamiętałam jednak, że to zamienione dziecko to było dziecko trolla i dlatego skupiłam się na przeszukiwaniu zbiorów baśni skandynawskich - szwedzkich, norweskich, fińskich i duńskich. I nie znalazłam. A nagle tydzień temu, nie wiem jakim cudem zauważyłam, że na Allegro jest do kupienia książeczka Selmy Lagerlof „Zamieniec”. I już wiedziałam, że to jest to!!! Kupiłam, przeczytałam i bardzo się wzruszyłam – piękne! Polecam także dorosłym! Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 11:36 Odświeżam wątek, bo po pierwsze jest cudny, a po drugie potrzebna jest Wasza pomoc! ;-) Mój mąż poszukuje ukochanej książki z dzieciństwa i juz piszę, co mi podpowiada: - wydana prawdopodobnie jeszcze przed druga wojną św. - występował tam kapitan Łamigłowa, ale nie należy mylić tego z łamigłówkami dla dzieci, w których tytułach też występowało to "nazwisko" - akcja rozgrywała się w Afryce podczas powstania Burów, książka ogólnie przygodowa Jestem ciekawa, czy uda się odnaleźć ksiązkę i czy mój Miły za dużo nie nakonfabulował :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 12:04 Ech.. Wstyd się przyznać, ale żadne z nas nie wpadło na pomysł wpisania do wyszukiwarki "kapitan łamigłowa" :-))) Zrobiłam to przed chwilą i juz wiem, że autorem książki jest Ludwik Boussenard i została ona wydana w 1931 r. Nauczka na przyszłość - najpierw gugluj, a potem pytaj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Do Kawki i innych obdarzonych lepszą niż moja pami IP: *.CNet.Gawex.PL 05.11.06, 14:14 Książeczka fantastyczna, chyba rosyjska (no, wtedy radziecka) o chłopcu, który trafia na wyspę umieszczoną w poprzednim dniu. Były tam jakieś zapałki (gdy się zapałkę przełamało, spełniało się wypowiedziane lub pomyślane życzenie), a sama wyspa była spełnieniem życzenia pewnego innego - wielce samolubnego chłopca... Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: Do Kawki i innych obdarzonych lepszą niż moja 05.11.06, 19:29 <<Czarodziej (albo czarownik) wyszedł na miasto>> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Do Kawki i innych obdarzonych lepszą niż moja IP: *.CNet.Gawex.PL 05.11.06, 21:23 Tak! wspomogłeś(aś) moją sklerozę! Teraz nawet bez autora jakoś ułowię być może! Dziękuję!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Do EWy !!! IP: *.avamex.krakow.pl 06.11.06, 09:39 Witam. Tytuł książki -"Czarownik chodził po mieście " .Autor - Jurij Tomin (polecam tez jego "abcd i reszta"). A^propos czarodziejów (a właściwie dżinnów) w ZSRR - nabyłam ostatnio na Allegro ksiązkę L.Łagina "Staruszek Hassan", którą zachwycałam się w dzieciństwie ( także słuchowiskiem na podstawie tej powieści) i naprawdę dobrze się bawię. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 21:35 A czy ktoś z was pamięta książkę, polskiego autora/autorki, której bohaterem był mały chłopiec, o imieniu chyba Wojtuś; pamiętam, że zbierał szkiełka z rozbitych butelek. Nie wiem dlaczego ale kojarzy mi się, że w tytule była jakaś tajemnicza góra? Bardzo mnie to męczy, pamietam tylko ogólny klimat, jakieś luźne obrazy, mlecze, szkiełka, jakiś jelonek; bardzo duże wrażenie wtedy na mnie ta książka zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 22:27 www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1456 Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 22:29 www.proszynski.pl/asp/fiszka.asp?ksiazka_id=1456 Wklejam adres jeszcze raz, bo chyba poszło nie tam, gdzie trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 22:32 Mieczysława Buczkówna "Najwyższa Góra". Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 22:49 Tak, to była "Najwyższa Góra"! Bardzo dziękuję!! Muszę do tej książki jeszcze wrócić, oczarowała mnie jak byłam dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
patent5 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.06, 22:59 taje napisała: > Tak, to była "Najwyższa Góra"! Bardzo dziękuję!! Muszę do tej książki jeszcze > wrócić, oczarowała mnie jak byłam dzieckiem. Tyle, że o Skrzydlikach w wentylacji lepiej nie czytać przed snem ;-[ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Do Kawki! IP: *.CNet.Gawex.PL 06.11.06, 21:51 Dopiero zajrzałam, serdecznie dziękuję! tak to za mną od dłuższego czasu chodziło, teraz większe szanse, że dopadnę!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Kawko, duża rośnij! IP: *.CNet.Gawex.PL 08.11.06, 15:56 Jeszcze raz dziękuję! Dzięki Twojej precyzyjnej podpowiedzi już dopadłam książkę i się zanurzam! Trochę ze strachem, no bo to konfrontacja z wrazeniami sprzed ...prawie czterdziestu lat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Kawko, duża rośnij! IP: *.avamex.krakow.pl 09.11.06, 10:25 Witam. I czekam z niecierpliwością na wrazenia z konfrontacji. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
joan_k Re: Zapomniane książki dla dzieci 09.11.06, 21:42 Michałkow "Przygody Nieumiałka" UROCZA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa "Czarownik chodził po mieście" IP: *.CNet.Gawex.PL 09.11.06, 22:13 Kawko, zabrałam się z lekkim drżeniem (no bo ten Heraklit z ponownym wchodzeniem), ale przeczytałam z przyjemnoscią, urocze, teraz podsunę rodzinnym dzieciakom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cenerentola Rycerz.... IP: *.magma-net.pl 14.11.06, 21:48 A co z moim rycerzem, który nie przestraszył sie ognistej ręki piszącej po ścianach komnaty i złosliwych koboldów? Może ktoś jednak zna tytuł książki i autora? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Rycerz.... IP: *.avamex.krakow.pl 15.11.06, 08:38 Witam, Uwierz mi, że wielokrotnie grzebałam w mrokach pamięci i niepamięci (bo coś mi tam świtało), pytałam też kilku znajomych, ale, niestety, na razie bez efektów. Motyw ognistej ręki piszącej na ścienie nie jest mi obcy, gdzieś się z nim zetknęłam. Ale te koboldy...Nie ustaję w próbach ustalenia tozsamosci Twojego rycerza. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
i2h2 Re: Rycerz.... 09.01.07, 11:45 Ognista ręka i koboldy... Mętnie kojarzy mi się to z "Królewną i Goblinem" MacDonalda, ale strasznie dawno to czytałam i nie jestem pewna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Rycerz.... IP: *.avamex.com.pl 09.01.07, 17:01 Witam. Myslałóam juz o tyek książce Georga MacDonalda. Ja znam ją pod tytułem "Ksiązniczka i koboldy". Wydana była w latach dziewięćdziesiątych; nie czytałam jej, a jedynie przeglądałam. Trochę odstraszyły mnie ilustracje :www.swistak.pl/aukcje/2426024,George-MacDonald-Ksiezniczka-i- koboldy-.html Ale tak mi się wydaje,że treść inna była niz ta, o której wspomina ola. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i2h2 Re: Rycerz.... IP: 193.17.14.* 09.01.07, 20:14 Też nie jestem pewna (rycerz mi nie bardzo pasuje)- z drugiej strony pamięć płata różne figle. A kojarzysz, Kawko, tę rękę jeszcze z czymś (poza Biblia, rzecz jasna ;-))? NB ilustracje rzeczywiście paskudne :-) Zawsze mnie ciekawiło, jak była w oryginale wydawana. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agnes_plus Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.11.06, 15:49 Prześliczny wątek. Dwa dni zajęło mi przejrzenie - w miarę dokładne. Dorzucę kilka książek od siebie, niestety, nie wszędzie pamiętam tytuły, wybaczcie: - "Fortele Jonatana Koota" Janusza Przymanowskiego - książka, gdzie bohaterami są zwierzęta, kot, kowalik (taki ptaszek) oraz żółw. Toczą walkę o czystość środowiska naturalnego, tak to teraz mądrze ujmę. - Wydaje mi się, że tytuł brzmiał "Do wesela się zagoi" - a bohaterem był chłopiec, który wymyślał różne wierszyki i zamieniał się to w mrówkę, to we wróbla, to w jeszcze coś innego. W tychże postaciach przeżywał naprawdę mrożące krew w żyłach przygody (bitwa w mrowisku), aż wreszcie wypowiedział ostatni wierszyk "teraz i na wieki, chcę zostać człowiekiem" - i wrócił do swojej postaci, autora nie pamiętam. - Książka, gdzie występowała _chyba_ Banda Rudego - ale ja to pamiętam jak przez mgłę dość gęstą, więc nawet fabuły... - Była też taka książeczka, pięknie ilustrowana, kolorowo - ilustracje na całą stronę, gdzie chłopczyk biegał za porwanym przez lisa kogutem, żeby go uratować, po drodze spotykał różne zwierzątka i dziwił się, że umie się z nimi dogadać. Na końcu oczywiście odnalazł kogutka, trochę pokiereszowanego, ale żywego i wrócił z nim na rękach do domu. - I wreszcie książka, której szukam od bardzo dawna, dużo z niej pamiętam, ale wciąż nie znam ani tytułu, ani autora. Treść jest jakby oparta na motywach z kołysanki: Był sobie król, Był sobie paź I była też królewna Zyli wśród róż, Nie znali burz, Rzecz najzupełniej pewna. Na motywach, czyli postacie te same, Król Cukrowy, Królewna i Paź, do tego kucharka Pelasia, Ministrowie (Skarbu, Wojny i inni).Fabuła: w królestwie zmarł aktualnie rządzący król i rozpoczęły się poszukiwania następcy tronu. Wszyscy ministrowie rozbiegli się po królestwie i zaczęli szukać, niestety poszukiwania nie odniosły rezultatu. Wtedy jeden z ministrów, zmęczony strasznie po całym dniu biegania usiadł w kuchni, gdzie rządziła kucharka Pelasia i zbolałym głosem zaczął się zwierzać z kłopotu: królestwo nie może przecież istnieć bez króla! Kucharka pomyślała chwilę i odpowiedziała ministrowi, że przecież ona doskonale wie, kto jest następcą tronu, tylko że on nie chce być królem, woli pracować jako ogrodnik i zajmować się różanym ogrodem. I rzeczywiście, ogrodnik okazał się poszukiwanym następcą, koronacja doszła do skutku, a że królestwo nazywało się Cukrowym Królestwem, jego władca został nazwany Królem Cukrowym. Król Cukrowy okazał się mądrym i rozsądnym władcą, na dzień dobry sprzedał koronę królewską (bo nie lubił jej nosić, a skarb świecił pustkami), pospłacał długi i jeszczo zostało mu na wyprawienie przyjęcia dla poddanych. Dalej jednak, jak wcześniej, często odwiedzał różany ogród, jego oczko w głowie. Podczas takich odwiedzin usłyszał, jak ktoś płacze cichym i rozpaczliwym głosikiem. Była to dziewczynka, śliczna, mimo że zapłakana, i bardzo malutka - mogła mu stanąć na dłoni (calineczka czy jak?). Dziewczynka przedstawiła się jako Marcepanowa Królewna, a towarzyszył jej równie malutki młodzieniec, czyli Piernikowy Paź. Królewna rozpaczała tak żałośnie, ponieważ usłyszała w/w kołysankę (przytoczyłam ją w pierwszym poście tego wątku ) i była przekonana, że ją, Pazia, a i Króla Cukrowego czeka rychły koniec. Niestety, egzemplarz, który czytałam w dzieciństwie, nie miał okładki, brakowało też końcowych stron, do dziś nie wiem, jak się ta historia skończyła. Odpowiedz Link Zgłoś
fraaszka Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.11.06, 15:53 gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=132818396 Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Zapomniane książki dla dzieci 16.11.06, 16:18 agnes_plus napisała: > - Książka, gdzie występowała _chyba_ Banda Rudego - ale ja to pamiętam jak > przez mgłę dość gęstą, więc nawet fabuły... "Bandę Rudego" napisał Janusz Domagalik - wyszła ok.1977 roku w czterech małych książeczkach. Rzecz działa się na Śląsku, chyba w familiokach. Pamietam dwa wątki: jeden to poszukiwanie sztandaru jakiegoś oddziału z kampanii wrześniowej ukrytego gdzieś w okolicy, a drugi to sprawa dziewczynki, której umarła Mama, a Tata juz nie żył i która miała zostać wysłana do domu dzicka, bo ktoś "miał chrapkę" na kopalniane mieszkanie, w którym mieszkała. Oba wątki kończą się happy endem właśnie dzięli tytułowej Bandzie Rudego. Przypomniało mi się przy okazji - pamiętacie serię "Biblioteka Błękitnych Tarcz" ??? Takie małe ksiązeczki - były i z opowiadaniami i popularnonaukowe. Mam do dziś "Jaki to styl" - świetnie uczącą odróżniać style w architekturze. Odpowiedz Link Zgłoś
ninira Jurek bądź człowiekiem 21.11.06, 14:26 agnes_plus napisała: - Wydaje mi się, że tytuł brzmiał "Do wesela się zagoi" - a bohaterem był chłopiec, który wymyślał różne wierszyki i zamieniał się to w mrówkę, to we wróbla, to w jeszcze coś innego. W tychże postaciach przeżywał naprawdę mrożące krew w żyłach przygody (bitwa w mrowisku), aż wreszcie wypowiedział ostatni wierszyk - i wrócił do swojej postaci, autora nie pamiętam. Wszystko się zgadza, oprócz tytułu. Ten chłopiec nazywał się Jurek Barankin. Razem z kolegą Kostkiem Malininem udało im się dokonać czaru i zamienić we wróble: „Wróble mają rajskie życie, wróblem sobie zostać życzę!” Potem zamienili się w motyle, a w końcu w mrówki i dzielnie walczyli w obronie mrowiska. Ostatni wierszyk brzmiał: "Teraz i na wieki, pragnę być człowiekiem". Tytuł: „Jurek bądź człowiekiem”, napisał Walery Miedwiediew. Tłumaczyła Danuta Wawiłow. Bardzo sympatyczna, ciekawa i pouczająca opowieść. Uwielbiam ją na równi z „Czarem Wielkiej Sowy” M. Kędziorzyny (podobny temat zamiany człowieka w zwierzątko, które podobno ma lekkie życie). Odpowiedz Link Zgłoś
agnes_plus Do fraaszki, agnieszki_azj i niniry 22.11.06, 12:41 Dzięki za podpowiedzi, bajkę o królu cukrowym już zanotowałam w pamięci i będę tego szukać, może ktoś kiedyś będzie chciał odsprzedać. I dzięki za pozostałe tytuły, faktycznie, "Jurek bądź człowiekiem" - nie wiem, skąd mi się wzięło to wesele, hmmm. A coś z Jurkiem mi się kojarzyło, ale bardziej, że autor miał na imię Jurij czy jakoś tak. Jak widać, pamięć mnie zawodzi :) Ale na szczęście jest ten wątek! Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Do wesela się zagoi - Walery Miedwiediew 02.01.09, 08:33 To była książka o bliźniętach - jeden "porządny", dobry uczeń itd., drugi wręcz przeciwnie, kochał się chyba w jakiejś Tani, miał śmieszne pomysły, np. zalewanie komarom nosów parafiną. Aby poderwać dziewczynę udawał swojego grzecznego brata - żółta okładka z zarysem twarzy obu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 13:41 banda rudego byla chyba w "chlopcach z planu broni" ale nie jestem pewna i oni tam o plac walczyli.. czy cos.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katowitz Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 82.160.239.* 21.11.06, 22:41 Piecioro dzieci i cos... Feniks i dywan Historia amuletu Nie pamietam autora ale jakas brytyjka zdaje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.CNet.Gawex.PL 21.11.06, 23:37 Edith Nesbit Odpowiedz Link Zgłoś
borowina75 książka o malutkich ludziach??? 05.01.07, 15:08 nie mam siły przedzierać się przez wszystkie posty, więc może już było, ale czy ktoś pamięta ksiązkę o rodzinie malutkich ludzi, mieszkających pod podłogą(?), w bucie(?) i mających różne niesamowite przygody? Bo ja niestety nie mogę sobie przypomnieć ani tytułu, ani autora. Tytuł to chyba było nazwisko bohaterów, ale to tylko takie mgliste skojarzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: książka o malutkich ludziach??? 05.01.07, 16:03 Chodzi Ci o Pożyczalskich - bohaterów cyklu Mary Norton ??? Odpowiedz Link Zgłoś
borowina75 Re: książka o malutkich ludziach??? 05.01.07, 16:17 tak tak tak!!! o Boże, jakie to było proste:))) niezmierzona jest potęga internetu! ja sobie to próbowałam przypomnieć od paru miesięcy, zanim wpadłam na ten cudowny pomysł, zeby zajrzeć TU:))) Wielkie dzięki! a z innych ulubionych: 1. wszystkie bez wyjątku Astrid Lindgren ( zaszczególnym uznaniem dla Mio, mój Mio) 2. Mary Poppins 3. Nienacki, Niziurski, Bahdaj, Boglar, Siesicka, Makuszyński, Minkowski. 4. Przygoda w Plamie- Kern 5. Mój prrzyjaciel Słoń 6. Księga Dżungli Kiplinga 7. London, Curwood i wiele, wiele innych :) pamiętam jeszcze taką książkę o chłopcu, który znalazł sie w takiej dziwnej krainie, jadł tam dziwne owoce i chyba kogoś uratował... ale za nic nie mogę sobie przypomnieć nic więcej poza tym, że jeden owoc był bardzo sycący i mączysty(?), ksiażka była kwadratowa i w twardej oprawie i miała kolorowe, odjechane obrazki:)) Odpowiedz Link Zgłoś
luisapaserinni Re: książka o malutkich ludziach??? 05.01.07, 16:16 czy to nie byli Pożyczalscy? i cała seria książek na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 A co to? O wypluwkach. 18.02.07, 22:25 Mialam kiedys taką książeczkę, z ilustracjami chyba Butenki o rodzinie, która nabyła/dostała dom na wsi i mieli tam sowę co robiła wypluwki a nikt nie wiedział co to. I coś o rakach było. Ksiązka była długa i wąska :) Odpowiedz Link Zgłoś
ryza_malpa1 A co to ? O wypluwkach 18.02.07, 22:28 Co to za ksiązka, z ilustracjami Butenki o rodzinie, która dostała/kupiła dom na wsi i tam mieli sowę co robiła wypluwki a oni nie wiedzieli co to. I jeszcze byloo cos o rakach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna35 "Opowieści sawanny" IP: *.atol.com.pl 19.02.07, 23:32 Nie dam sobie głowy uciąć, że książka , której szukam miała taki tytuł, ale może ktoś pamięta. Autor pochodził chyba z Czechosłowacji. Książka miała twardą okładkę, była o przygodach małego lwiątka, a zaczynała się jakoś tak "Była noc. Na niebie świecił ogromny księżyc...". Jeżeli komuś ten opis się z czymkolwiek kojarzy to proszę o odpowiedź:-) Odpowiedz Link Zgłoś
szarpio Re: "Opowieści sawanny" 26.02.07, 10:50 "Była noc. Na niebie wisiał okrągły księżyc, a trawa sawanny szeptem wymieniała z wiatrem przeróżne tajemnice." Hana Doskocilova - "Dokąd chodzi mały lew" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nagelfar Re: A co to ? O wypluwkach IP: 205.167.7.* 02.01.17, 15:20 Ta książka to "Lato miejskich ludzi" J. Wędrychowskiego. Pamiętam, że mieli też jeża, który "zjadłby cegłę, gdyby tylko mógł ją ugryźć" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grabowski Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 19:49 Odpowiedz Link Zgłoś
kaprysia Re: Zapomniane książki dla dzieci 14.06.07, 10:39 zapisałam córeczkę do dziecięcej biblioteki i natychmiast przeczytała ze dwadzieścia zapomnianych książek. zaczęłam kupować reprinty, poluję na allegro, to już mania chyba:) chyle czoła przed Kawką i tym watkiem, bo bardzo mi pomógł w nowej pasji. Odpowiedz Link Zgłoś
mimbla.londyn Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.07, 04:12 To juz prawie 5 lat jak ten watek istnieje, jak ten czas plynie... P.S. prosze o przypomnienie ,ktora jeszcze z ksiazek "dla dziewczat" (Godzina pasowej rozy, Malgosia...)opierala sie na zasadzie przenosin w czasie? Dziekuje serdecznie ***************************************************** Chce wyjechac na wies ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.com.pl 07.11.07, 12:30 Witam. Z wątkiem przenosin w czasie kojarzą mi się trzy tytuły: - Ewa Lach "Na latającym dywanie" Jedna z przygód dzieje się w dawnym Krakowie, dokąd w tajemniczy sposób zostaje przeniesiona grupa szkolnych przyjaciół -Edith Nesbit "Historia amuletu"- trzecia część historii o Piaskoludku i piątce rodzeństwa. Dzieci - w poszukiwaniu zagubionej połówki amuletu - przenoszą się w czasy epoki kamiennej, do starożytnego Egiptu, do Babilonu i na Atlantydę. Odwiedzaja też obóz Juliusz Cezara i Krainę Przyszłości. -Stanisław Pagaczewski "Więzniowie Skalnego Grodu" Dwaj chłopcy w tajemniczy sposób przenoszą się w dawne czasy. Nie są to wprawdzie typowe powieści "dla dziewcząt"(cokolwiek rozumielibyśmy pod tym określeniem), ale spełniają przynajmniej jeden warunek: podróży w przeszłość. Jeśli jeszcze coś sobie przypomnę - napiszę. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 07.11.07, 15:41 Uwielbialam wszystkie czesci serii Edith Nesbit i "Wiezniow Skalnego Grodu" tez! Jak milo, ze przypomnialas te ksiazki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kruszynka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.0507.adsl.tele2.no 31.12.07, 22:57 "Godzina pasowej rozy" to wlasnie o dziewczynce przeniesionej z wspolczesnosci (lata 1960) sto lat do tylu do okresu gorsetow, dygania i cichych panienek. Polecam Kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kruszynka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.0507.adsl.tele2.no 01.01.08, 00:35 Zapomnialam dodac: "Godzine pasowej rozy" napisala Maria Krüger pozdrawiam Kruszynka Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_10 Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.01.08, 16:24 Nie czytałam całego watku bo jest potwoooornie dłuuuuuugi, ale pamiętam taka ksiązkę- która- z lekcji polskiego-pamiętam pierwsze wydanie miała jeszcze w XIX wieku- z czarnobiałymi ilustracjami i zdjęciami dzieci, które za nieposłuszeństwo były karane w różne sposoby...Pod względem literackim-bardzo mierne wierszyki-ale najlepiej ja pamietam, i niektóe teksty powtarzam jeszcze dziś:) wie moze ktos o co mi chodzi? Np. "Przyszła mama-wielka bieda, Juleczkowi ciastek nie da! Bo kto mamy nie pslucha temu dosyć bulka sucha... Placze Julek, żal nieboże, A paluszki-na podłodze!" Znacie to? Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.01.08, 23:59 gabi_10 napisała: > Nie czytałam całego watku bo jest potwoooornie dłuuuuuugi, ale > pamiętam taka ksiązkę- która- z lekcji polskiego-pamiętam pierwsze > wydanie miała jeszcze w XIX wieku- z czarnobiałymi ilustracjami i > zdjęciami dzieci, które za nieposłuszeństwo były karane w różne > sposoby...Pod względem literackim-bardzo mierne wierszyki-ale > najlepiej ja pamietam, i niektóe teksty powtarzam jeszcze dziś:) wie > moze ktos o co mi chodzi? Np. > "Przyszła mama-wielka bieda, > Juleczkowi ciastek nie da! > Bo kto mamy nie pslucha temu dosyć bulka sucha... > Placze Julek, żal nieboże, > A paluszki-na podłodze!" > Znacie to? To klasyka - wiersze Jachowicza. Tego od "Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku..." Odpowiedz Link Zgłoś
gabi_10 Re: Zapomniane książki dla dzieci 01.01.08, 16:26 o znalazłam link do niektóych wierszyków:) ale tylko w w oryginale, ze zdjęciami ilustracjami-to jest to! web.pertus.com.pl/~mysza/straszy.html Odpowiedz Link Zgłoś
jane.doe7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.01.08, 21:44 Wątek stulecia, jak dla mnie! :) Jako dobra, czytająca dziecku mama (codziennie! :)) ciągle szukam książek z mojego dzieciństwa, żeby mija córka też mogła je poznać. Mam jeszcze sporo swoich książek, które jakoś zniosły kolejne przeprowadzki, trochę udało mi sie wyszperać na allegro, ale niektóre wydają mi się nie do zdobycia i już podejrzewam, że je sobie wymyśliłam. Pomóżcie, bo nawet tytuły mi się gdzieś w pamięci zatarły i nawet google nie chcą pomóc... Tego szukam: - książka, którą CHYBA napisał Jerzy Afanasjew. Jedyne co z niej pamiętam, to wierszyk, który się powtarzał "księżycowe noce, księżycowe dni, księżycowe (...), księżycowe sny..." Miała takie nierzeczywiste ilustracje, jedna tylko utkwiła mi w pamięci. - książka o dzieciach, które mieszkały na bardzo ponurej ulicy, gdzie było ciemno i pojawiał się Pomrok. Dzieci chciały go zniszczyć i zaczęły puszczać zajączki lusterkami. Pomrok je pożerał, aż sam nasycił się ich światłem i ulica przestała być ponura. Za nic nie mogę sobie przypomnieć tytułów tych książek. A swoją drogą ciekawe, czy mojej córce będą się podobały kiedyś te same książki co mnie. Ja uwielbiałam "Najcudniejszą piękność" Karnauchowej z pięknymi ilustracjami Uniechowskiego. Pożyczałam ją od ciotki ( ateraz marzę zeby ją gdzies zdobyć...). I odjechane książki Wojtyszki, "13 piórko Eufemii" i "Tajemnicę szyfru Marabuta", nie mówiąc już o "Antycyponku"' zaczytałam na śmierć prawie. Serię "Poczytaj mi mamo" oddałam swego czasu i dziś trochę tego żałuję, ale może uda mi się ją skompletować. Chociaż mojego "Antycyponka" pewnie nie zdobędę, strasznie rzadko pojawia się na allegro i zazwyczaj osiąga dziwne ceny :) A dzisiaj moja córka uwielbia "Bajeczki z obrazkami" Sutiejewa :) Pozdrawiam wszystkich miłośników książek dla dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
jane.doe7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.01.08, 22:20 No tak... Jak już napisałam, to mnie olśniło, przynajmniej w połowie :) Ta pierwsza książka to "Księżycowe sny" i owszem, Afanasjew, ale Alina. Wiem,że to żona, ale tej książki wspólnie nie napisali, sprawdziłam. Za to razem stworzyli "Czarodziejski młyn", którego uwielbiałam słuchać z trzeszczącej czarnej płyty :) Odpowiedz Link Zgłoś
corneliss Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.01.08, 23:06 Wspomniana tu zostala Ewa Lach i 'Na latajacym dywanie' jedna z moich ulubionych autorek w weku lat 10-12 ;) mam totalnie 'zajechane', porosklejane, zaczytane: 'Romeo, Julia i blad szeryfa', 'Saga Rodu Sawanow', i 'Imieniny Babci Jozefiny', z tego co mi sie kojarzy byla to trylogia o przygodach rodziny/rodzenstwa Sawanow ech strasznie przezywalam ich przygody, az mnie dreszczyk przeszedl z wrazenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Zapomniane książki dla dzieci 11.05.08, 23:48 Trylogia to "Zemsta rodu Sawanów", "Imieniny babci Józefiny" i "Zielona gwiazdka pomyślnosci". A "Romeo, Julia i błąd szeryfa" to insza inszość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola_j Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 193.109.212.* 06.02.08, 10:14 Witajcie! Cudowny wątek. Przeczytałam cały. Co prawda nie dalam rady na raz, tylko zajęło mi to kilka nocy, ale... Dzięki tenu wątkowi przypomniałam sobie moje ukochane książki z dzieciństwa i podjęłam próbę ich odszukania, żeby potem moje córki miały co czytać. Poszukując w internecie różnych pozycji natknęłam się na stronę książek z serii klubu 7 przygód. Dzięki niej wróciły wspomnienia z dzieciństwa... Myślę, że wiele z was chętnie spojrzy na tę stronę wieć dla wszystkich zainteresowanych... klub7.w.interia.pl/ Pozdrawiam Ola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do agnieszki_azj Wiersz" O Juleczku..." - to nie Jachowicz IP: *.avamex.com.pl 07.02.08, 14:22 Witam. Te "straszne" wierszyki o wstrząsajacej wymowie dydaktycznej zostały napisane przez frankfurckiego psychiatrę Heinricha Hoffmanna w 1845 roku i wydane w książce zatytułowanej "Struwwelpeter" (oryg.niem.), w Polsce znanej przed laty jako "Złota rószczka" albo "Staś-straszydło, książeczka obrazkowa dla dzieci" ( we współczesnych wydaniach - już jako "Złota różdżka"). Hoffmann samodzielnie zilustrował swoje dzieło i zadbał też o niezwykły realizm obrazków (brrr...). W Polsce było kilka tłumaczeń tej książeczki, ale najbardziej zgodne z duchem oryginału było pierwsze tłumaczenie Wacława Szymanowskiego, ozdobione rysunkami Bogdana Nowakowskiego. Pozdrawiam serdecznie. alpha.bn.org.pl/search*pol/aHoffmann%2C+Heinrich+%281809-1894%29./ahoffmann+heinrich+1809+1894/1%2C1%2C6% 2CB/frameset&FF=ahoffmann+heinrich+1809+1894&6%2C%2C6 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka Re: Wiersz" O Juleczku..." - to nie Jachowicz IP: *.avamex.com.pl 07.02.08, 14:24 Przepraszam, coś mi się poplątało - jako gościa portalu nie wpisałam siebie, tylko adresatkę mojego postu : agnieszkę_azj Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_azj Re: Wiersz" O Juleczku..." - to nie Jachowicz 12.02.08, 20:50 Gość portalu: kawka napisał(a): > Witam. Te "straszne" wierszyki o wstrząsajacej wymowie dydaktycznej > zostały napisane przez frankfurckiego psychiatrę Heinricha Hoffmanna > w 1845 roku i wydane w książce zatytułowanej "Struwwelpeter" > (oryg.niem.), w Polsce znanej przed laty jako "Złota rószczka" > albo "Staś-straszydło, książeczka obrazkowa dla dzieci" ( we > współczesnych wydaniach - już jako "Złota różdżka"). > Hoffmann samodzielnie zilustrował swoje dzieło i zadbał też o > niezwykły realizm obrazków (brrr...). > W Polsce było kilka tłumaczeń tej książeczki, ale najbardziej zgodne > z duchem oryginału było pierwsze tłumaczenie Wacława Szymanowskiego, > ozdobione rysunkami Bogdana Nowakowskiego. > Pozdrawiam serdecznie. A to przepraszam (tu powinna być ikonka z rumieńcem wstydu). Tak to jest, jak się za bardzo ufa pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
palmere Andersen 11.02.08, 12:34 Czy ktoś mógłby mi powiedzieć w której klasie Szkoły Podstawowej ''Baśnie''? Andersena są lekturą? a jeżeli nie są to w której się je przerabia? Dziękuje za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_piet Re: Andersen IP: 193.109.123.* 15.02.08, 18:32 Baśnie Andersena są lekturą od III klasy wzwyż - jakie kiedy - to zalezy od nauczyciela Przeczytałam cały wątek, mam kilka stron notatek. Zajrzałam na chwilę na Allegro - i - udało się!!! Kupiłam jedną z książek, którą koniecznie chciałam, a nie mogłam znaleźć - chyba niewznawiana - Kjersti - za całe 4,99!!! A wczoraj, po lekturze początkowych postów - nie wytrzymałam i kupiłam Klechdy domowe (absolutnie ulubione!) i Śpiewającą lipkę - jak to dobrze, że są! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kawka do agnieszki_azj IP: *.avamex.com.pl 19.02.08, 13:11 Witam. Nie rumień się (choć pewnie z pąsem Ci do twarzy)- ja kiedyś na tym forum pomyliłam autorkę książki "Intrygantki". Byłąm przekonana,że to Klara Jarukova (ta od "Jedynaczki" i "Brata Milcżącego Wilka"), a okazało się- dzięki uwadze Janiny- że to jest Iva Hercikova. A ja byłam taka pewna...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
martolka :-) 20.02.08, 15:08 Zajrzałam tu po długiej nieobecności i widzę, że wątek ciągle żywy, a i Kawka "na chodzie" ;-), jak miło! Odpowiedz Link Zgłoś
palmere Wiersze J.Brzechwy i J.Tuwima 28.02.08, 16:44 Czy wiersze obu tych poetów są przerabiane przez uczniów w klasach Szkoły Podstawowej? Jeśli tak to w której klasie? Mam po prostu zrobić konspekt konkursu akurat wybrałem sobie ten temat, i żeby nie palnąć głupstwa w polu uczestnicy konkursu "uczniowie klas .... Szkoły Podstawowej'' postanowiłem zapytać na forum. Pozdrawiam P. Odpowiedz Link Zgłoś
tessawil Re: Zapomniane książki dla dzieci 19.02.08, 14:08 Gość portalu: Lobelia napisał: > Zainspirował mnie wątek o "Małpeczkach z naszej > półeczki" oraz moje wcześniejsze poszukiwania autorki > "Czarki"... Pamiętacie jeszcze jakieś książki z > własnego dzieciństwa, które zrobiły na was wrażenie i > jakoś w was "siedzą", a dawno ich nie wznawiano i > popadły w zapomnienie? Nie z takiego podstawowego > "kanonu", ale też warte przypomnienia i ew. wyszukania > w antykwariacie? > Ja zaczynam: > L. Woźnicka "Czarka" (cała seria) > M. Kownacka "Wiatrak profesora Biedronki" > M. Kruger "Dar rzeki Fly" > J. Grabowski "Puc, Bursztyn i Goście" tudzież wszystkie > inne jego książki o zwierzętach > A. Fiedler "Mały bizon" > > I co dalej? "KIEDY BYŁAM MAŁA" - to bardzo stara książeczka, którą "wałkowałam", będąc małym dzieckiem. Bohaterką była chyba mała księżniczka. To było bardzo, bardzo dawno temu, kiedy ją czytałam. Potem gdzieś zaginęła. Dzisiaj mam wnuczki i marzę o tym, by zapoznać je z książeczką, którą kochałam. Może będę miała szczęście i będę mogła dzięki komuś jeszcze raz powrócić do ukochanej książeczki? ... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_piet Re: co to za książka? 19.02.08, 16:21 ZOstało mi niewiele w pamięci: dwoch(?)chłopców dokuczających(?) mrówkom zamienia się w nie i czują jak ich strasznie instynkt pcha do pracy... (a chyba chceli poleniuchować, nie iść do szkoły?). Chyba strasznie musieli się skupić, żeby zmienić się w te mrówki (więc może wcale im nie dokuczali, tylko chceli się w nie zamienić) i mamrotali coś pod nosem (zaklęcie?). Wydaje mi się że zamieniali się w coś jeszcze... Autor wydaje mi się - rosyjski Ilustracje były jednokolorowe - brązowe? Może komuś się coś kołacze? pozdrawiam kasia_piet Odpowiedz Link Zgłoś
ninira Re: co to za książka? 19.02.08, 20:09 Walery Miedwiediew „Jurek bądź człowiekiem”. Wszystko się zgadza. Ten chłopiec nazywał się Jurek Barankin. Razem z kolegą Kostkiem Malininem udało im się dokonać czaru i zamienić we wróble: “Wróble mają rajskie życie, wróblem sobie zostać życzę!” Potem zamienili się w motyle, a w końcu w mrówki i dzielnie walczyli w obronie mrowiska. Ostatni wierszyk brzmiał: "Teraz i na wieki, pragnę być człowiekiem". Bardzo sympatyczna, ciekawa i pouczająca opowieść. Uwielbiam ją na równi z “Czarem Wielkiej Sowy” M. Kędziorzyny (podobny temat zamiany człowieka w zwierzątko, które podobno ma lekkie życie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia_piet Re: co to za książka? IP: 193.109.123.* 20.02.08, 14:23 Bardzo, ale to bardzo niniro dziękuję:):) Lecę na poszukiwania!!!! (od tych poszukiwań wściekle kieszeń mi schudła...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cenerentola Co z moim rycerzem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 19:36 Ratunku. Wciąż i wciąż we wspomnieniach ulubiona książka mi się pojawia, a ani w ząb nie mogę sobie przypomnieć tytułu ani autora. Kawko ratuj! Tylko na Ciebie liczę.A może ktoś z tych co tu po raz pierwszy zajrza przypomni sobie historię rycerza, który spedził noc w zamku , w którym straszyło. Nie przelakła się ani ognistej ręki piszącej na ścianie, ani złosliwych koboldów, bo był prawym i szlachetnym człowiekiem. Przecież ktoś oprócz mnie musiał tę książkę czytać? Czytałm ją w latacch sześćdziesiatych. Pokecam się pamięci wszystkich moli książkowych - "cenerentola" Odpowiedz Link Zgłoś
melmire szukam ksiazki, malo danych :( 18.04.08, 15:22 Skleroza nie boli, ale pisac duzo trzeba. Pamietam ksiazke z dziecinstwa, tematyka bardziej bajkowo-fantastyczna. Wiem ze na pewno(?) wystepowaly w niej niewidzialne(?) konie albo niewidzialni jezdzcy, ktorych glowny bohater slyszal, i chyba ich szukal. I tyle moich "wiadomosci". W dziecinstwie bardzo mi sie podobala, az dziwne ze nie zapamietalam wiecej :( moze komus jednak sie kojarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.68.90.67.mielec90.tnp.pl 24.04.08, 08:59 Witam! Może ktoś pamięta rosyjską bajkę o parowozie, który stale się spóźniał, bo po drodze zatrzymywał się, żeby wąchać konwalie? Chociaż tytuł... A może ktoś ją może odsprzedać :)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lotka76 Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.04.08, 15:38 Kochani, szukam ksiazki ktorej tytulu juz nie znam. Czytalam ja majac lat chyba 11 to byla ksiazka raczej dla mlodziezy, znalazlam ja u mojej babci bez okladki - wiec tytulu nigdy sie nie dowiedzialam. Byla to opowiesc o jakims chlopcu w ktorym kochaly sie 3 dziewczeta: Monika, Babetka i Ela. Ela ciagle sprzatala a Babetka miala kucyki zwiazane zwyklymi gumkami po lekarstwach.Monika zas byla piekna. A moze miala na imie inaczej? Ta ksiazka zaginela a jestem bardzo ciekawa tytulu. Glowny bohater chyba zwierzal sie jakiemus straszemu mezzczyznie... Bylo to chyba na wakacjach... Odpowiedz Link Zgłoś
onion68 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.08, 21:44 To "Ludzie jak wiatr" Krystyny Siesickiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: banieczka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 22:06 Witam wszystkie bratnie dusze! Natknęłam się na Wasze forum, poszukując książeczki z mojego dzieciństwa. Jakimś cudem znalazła je moja 18- letnia córka, którą nękałam w tej sprawie od dłuszego czasu. Niemal jednym tchem przczytałam wszystkie Wasze posty od 2003 roku. Córka śmiała się ze mnie, gdyż rzadko korzystam z komputera, a teraz przesiedziałam przed nim kilka wieczorów z wypiekami na twarzy, piszcząc co jakiś czas z zachwytu, gdy ktoś wspomniał moje ukochane książki z dawnych lat. Jestem pod wrażeniem!!! Zachwyciła mnie zwłaszcza fenomenalna pamięć Kawki, która nawet po niewielkim fragmencie potrafi rozpoznać dowolną książkę. Podziwiam Cię, Kawko! Ja też w dzieciństwie dosłownie pochłaniałam książki. W podstawówce moja klasa zawsze miała I-sze miejsce za największą ilość wypożyczonych książek. Prawie wszystkie przeczytałam ja. W schowku za łóżkiem miałam schowaną latarkę i gdy tato gasił mi wieczorem światło, żebym wreszcie przestała czytać, dalej czytałam w nocy pod kołdrą aż wyczerpała mi się bateria. Jednak muszę przyznać, że wiele z wymienionych przez Was książek jest mi zupełnie nieznanych. Zapisałam sobie tytuły tych, które zrobiły na Was największe wrażenie i spróbuję je zdobyć. Teraz sama mam 6-letnią córkę, która właśnie nauczyła sie czytać, więc będę czytała jej i sobie. A teraz mam wielka prośbę: pomóżcie mi odnaleźć tytuł i autora mojej ukochanej książeczki z dziecięcych lat. Chociaż przeczytałam dość chyba dokładnie wszystkie posty, nie zauważyłam, aby ktoś o niej wspomniał. Była o dwóch świnkach morskich, które bardzo chciały się dowiedzieć dlaczego nazywają sie "morskie". Jedna miała na imię Czarnouszka - od koloru uszu chyba, a druga Żółtobrzuszka, bo miała żółtą łatkę na brzuszku. Tak je ta ciekawość męczyła, że poszły na wyprawę na poszukiwanie morza. Po drodze spotykały różne zbiorniki wodne, m.in. kałużę, jezioro, strumień i za każdym razem myślały już, że są u celu wędrówki, ale napotykane zwierząta wyprowadzały je z błędu, podając kolejne wskazówki opisujące morze. Pamiętam dokładnie, że jedna ze świnek była trochę mazgajowata i gdy tylko dotarły do jakiejś wody, nie chciała dalej iść tylko siadała, wkładała łapki do wody i śpiewała taką piosenkę: "Łapki przednie tylne dwie wszystkie tu wymoczą się" Uwielbiałam te książeczkę, gdyż mój tato, czytając mi ją, dorobił do tego fragmentu melodię i śpiewał niby ta świnka morska. Miałam wtedy 3-4 latka, ale gdy w wieku 5 lat nauczyłam się czytać, nadal codziennie czytałam sobie tę książeczkę. Do dziś mam przed oczami ilustrację - białe świnki - jedna z czarnymi uszkami, druga z żółtą plamą na brzuszku idą sobie jedna za drugą, a przed nimi wielka woda. W końcu chyba dotarły do morza, ale nie pamiętam dokładnie jak się ta wyprawa skończyła. Książeczka nie była gruba, kształt chyba miała kwadratowy, ale była większa od tych z serii "Poczytaj mi mamo". Świta mi jakiś tytuł: "Wyprawa za morze" albo "O dwóch świnkach morskich", ale w internecie tego nie znalazłam. Pomóżcie! Przecież to niemożliwe, żebym tylko ja miała tę książeczkę. Może ty, Kawko...? Czekam z niecierpliwością. Basia Odpowiedz Link Zgłoś
drzewko214 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.10.08, 21:41 Czy ta bajeczka nie pojawiała się jako słuchowisko radiowe? Albo na płytach analogowych? ? Cos świta,ale tytułu nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justyna Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.solarme.pl 31.03.11, 21:27 To moja ukochana książka z dzieciństwa. I niestety nigdzie nie mogę jej zdobyć. Tytuł pamiętam: "Wyprawa nad morze". Autora nie. Pamiętam przyśpiewkę. "Co to morze kto to wie i to morze gdzie jest gdzie" Uwielbiałam ją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beata Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.11, 20:31 Zgadza się, to była "Wyprawa nad morze" - pamiętam ten sam refren co Justyna: co to morze, kto to wie i to morze gdzie jest gdzie. Zamęczałam rodziców, potem sama siebie zamęczałam tą książeczką. Pamiętam jeszcze niebieską plamę okładki Po tytule szukam książki bezskutecznie od wielu lat. Nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Pacynka IP: 77.223.231.* 24.11.08, 18:55 Szukam książki , którj bohaterkami są dwie(chyba)pacynki - blondynka i brunetka. Nic więcej nie pamiętam, mam tylko przed oczami okładkę tej książki. Może ktoś ma lepszą pamięć, albo kojarzy co to za książka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna35 "Pamiętnik lalki" Krystyny Żywulskiej IP: 77.223.231.* 13.01.09, 21:33 Odpowiedz Link Zgłoś