Dodaj do ulubionych

tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda?

24.02.10, 20:35
Witam,
chcę zapytać mężczyzn na tym forum, co zrobić, aby - odwieczne już - zachęcić
mego do seksu. Mianowicie ostatnio oznajmił, że seks nie jest już jego
priorytetem i była to szczera wypowiedź po tym, jak kilka nocy próbowałam się
do niego dobrać. Mamy po 30 lat. Poinformowałam go o moich potrzebach, on
chyba potrzeb nie ma, choć czasem (prawie codziennie) łapie mnie za tyłek albo
za cycki (np.), ale właściwie to nic poza tym. Argumentuje, że on jest
żywicielem rodziny i myśli tylko o zapewnieniu bytu (dodam, że ja też
zarabiam, tylko że 60% tego, co on). Mamy małe dziecko (czasowo ja jestem z
nim najdłużej - krótko pracuję, on długo).
Na widok mego partnera odzywają się wszystkie moje instynkty zwierzęco -
samicze. Co zrobić, aby na mój widok cokolwiek w nim się odezwało?
Dodam, że na co dzień jestem zakompleksioną osobą w rozciągniętych ubraniach,
bo mi tak najwygodniej i to nie jest żadna prowokacja, tylko szczerość.
W nocy nic mi nie straszne:).
Obserwuj wątek
    • superprawda Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 20:39
      nic tak nie dziala na faceta jak nowe mieso... podsun mu jakas
      kolezanke, a krew rozpali sie w nim na nowo ;-)
      • ropuszek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 20:53
        przestań żartować, ja tu rozważam rozstanie, po co mi takie rzeczy wypisujesz?
        • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 21:04
          poprzedniczka ma w sumie racje.
          zreszta to nie jest normalne, zeby 30-ltkowi sie nie chcialo w ogole
          uprawiac seksu.
          rozumiem, ze pracuje, ale bez przesady.
          • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 21:27
            > rozumiem, ze pracuje, ale bez przesady.
            Etam, po kilku latach patrzenia na zakompleksioną babę w rozciągniętych szmatkach to większości by się pewnie odechciało. Z nią oczywiście :)
          • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:22
            może jest chory??
            cukrzyca , ciśnienie, hormony . a moze cos na jądrach .;(
      • pier-wszy Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 21:40
        zgadzam się.TYLKO ŚWIERZE MIĘSO,a jak to nie podziała to już tylko
        psychoterapia
      • duzymietek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 15:56
        >nic tak nie dziala na faceta jak nowe mieso... podsun mu jakas
        > kolezanke, a krew rozpali sie w nim na nowo ;-)

        Coś mi tu wygląda, na to, że sam sobie to mięsko znalazł...
        Choć oczywiście przesądzać nie można.
    • wilczypajak Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 21:06
      > Co zrobić, aby na mój widok cokolwiek w nim się odezwało?


      Ja nie wiem, co poradzic, bo nigdy na brak checi nie narzekalem. Zreszta pewnie tak jak wiekszosc forumowiczow tutaj.
      Tak wiec, to co napisze bedzie tylko przypuszczeniami.
      Moze najpierw sprobuj chlopa troche ignorowac, a jednoczesnie nieco bardziej dbac o swoj wyglad np. zmienic kolor wlosow, troche sie umalowac itp.
      • ropuszek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 21:54
        jestem zakompleksiona z powodu wielkich piersi, nie zamierzam chodzić po domu z
        wywalonymi na wierzch, to nie leży w mojej naturze songo

        on wie, jaka jestem i kiedyś lubił to, co robiliśmy razem w łóżku, lubiliśmy się
        kochać

        ja naprawdę zwyczajnie chcę, żeby mnie porządnie... no jak to wyrazić... tutaj
        musiałby paść jakiś słodki wulgaryzm.... chociaż od czasu do czasu, co zrobić
        mam ja, kobieta, żeby nad tym pomyślał?

        • songo3000 Biadolenie księżniczki. 24.02.10, 22:11
          ropuszek napisała:

          > jestem zakompleksiona z powodu wielkich piersi, nie zamierzam chodzić po domu z
          > wywalonymi na wierzch, to nie leży w mojej naturze songo
          Z poprzedniego lakonicznego opisu wywnioskowałem, że brakuje Ci seksapilu przejawiającego się w ubiorze, zachowaniu, itp. Masz duże cycki? Użyj ich jako atut, niekoniecznie 'wywalając je' na wierzch. Przede wszystkim jednak facetów kręcą babeczki świadome swojej seksualności i cieszące się nią. Zakompleksione kurki... no cóż dobre są na jakiś czas tylko.

          BTW. Warto sobie uświadomić, że pożądanie u facetów nijak nie zależy od tego co 'leży' czy 'nie leży' w Twojej naturze. Kręcą ichj konkretne cechy, zachowania, sytuacje.

          > on wie, jaka jestem i kiedyś lubił to, co robiliśmy razem w łóżku, lubiliśmy si
          > ę
          > kochać
          Mam wrażenie, że chciałabyś aby magicznie wrócić do tego jak było 'kiedyś'. NIC Z TEGO. Nigdy już nie będziecie dla siebie tak niepoznani i fascynujący jak na początki. Nie będziecie też MŁODSI :) To co było właśnie się ZNUDZIŁO a efekty wypłakujesz na forum. Jednym zdaniem marzenia o 'powrocie do przeszłości' możesz sobie między bajki włożyć.

          Żeby było fajnie w 'starym związku' musi być INACZEJ, bardziej obco, bardziej tajemniczo z większym dystansem.

          > ja naprawdę zwyczajnie chcę, żeby mnie porządnie... no jak to wyrazić... tutaj
          > musiałby paść jakiś słodki wulgaryzm.... chociaż od czasu do czasu, co zrobić
          > mam ja, kobieta, żeby nad tym pomyślał?
          Jeżeli w marę anonimowo, na jakimś tam forum nie umiesz napisać, że facet ma cię konkretnie przelecieć to sorry - guzik zrobisz.
          • czarownica77777 Re: Biadolenie księżniczki. 24.02.10, 22:19
            nie owijasz w bawełne ale to prawda co piszesz
            • songo3000 Re: Biadolenie księżniczki. 24.02.10, 22:25
              Tak to już jakoś niesprawiedliwie jest, że od słodzenia to tylko zęby wypadają :)
          • zakletawmarmur Re: Biadolenie księżniczki. 24.02.10, 22:50
            > Jeżeli w marę anonimowo, na jakimś tam forum nie umiesz napisać,
            że facet ma ci
            > ę konkretnie przelecieć to sorry - guzik zrobisz.

            Myśle, że "przelecieć" też dobrze nie oddaje potrzeb Ropuszka. Za
            słabo się starasz Songo:-) Weź lepiej przykład z O.N.A.:

            www.youtube.com/watch?v=s7khD5x9qZ0
            Zresztą pewne niedomówienia też są fajne:

            www.youtube.com/watch?v=JbY5Vczq5sg
            • songo3000 Re: Biadolenie księżniczki. 24.02.10, 22:58
              Kurde, trzy książki od pół roku rozgrzebane, wykłady leżą, gary nie pozmywane, szef jutro wpada z wizytą a ta mi tu "za mało się starasz" :PPP
        • arronia Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:31
          A do pracy też chodzisz w "rozciągniętych ubraniach" czy chociaż trochę się
          starasz dla obcych ludzi? Bo moim zdaniem co się należy obcym, należy się i
          swoim. Wygoda w domu, jak najbardziej. Ale nie kosztem spadkudzenia.

          P.S. Workowate ubrania NIE ukryją nigdy dużego biustu / szerokiej pupy / ... -
          lepiej przyjąć do wiadomości, jak się wygląda i wykorzystać swoje atuty. No i
          dobrze dobrać stanik... A z tym ciągle krucho... Lobby biuściastych jest Ci znane?

          P.S. Książka Perel (jest w lekturach polecanych) byłaby bardzo na temat. A i
          Zaklęta wrzucała praktyczną listę zmian do przeprowadzenia w sobie.
        • subara Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 23:10
          forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html
          stanikomania.blox.pl/html
        • business3 Dobra-spij go mocno, to będzie mu wszystko jedno.. 25.02.10, 03:14
          Dobra-spij go mocno, to będzie mu wszystko jedno...


          ropuszek napisała:

          > jestem zakompleksiona z powodu wielkich piersi, nie zamierzam chodzić po domu z
          > wywalonymi na wierzch, to nie leży w mojej naturze songo
          >
          > on wie, jaka jestem i kiedyś lubił to, co robiliśmy razem w łóżku, lubiliśmy si
          > ę
          > kochać
          >
          > ja naprawdę zwyczajnie chcę, żeby mnie porządnie... no jak to wyrazić... tutaj
          > musiałby paść jakiś słodki wulgaryzm.... chociaż od czasu do czasu, co zrobić
          > mam ja, kobieta, żeby nad tym pomyślał?
          >
        • antypomidorowa Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 25.02.10, 09:24
          ropuszek napisała:

          > jestem zakompleksiona z powodu wielkich piersi, nie zamierzam chodzić po domu z
          > wywalonymi na wierzch, to nie leży w mojej naturze songo

          A zrobiłaś coś z tym żeby z tego kompleksu uczynić swój atut?
          Ja jeszcze dwa lata temu byłam dziewczyną z wielkimi piersiami (70 cm pod
          biustem, a w 112), które starałam się ukryć na wszystkie możliwe sposoby, bo
          chodzenie z wywalonymi na wierzch nie leżało też w mojej naturze. Poza tym, nie
          oszukujmy się, naturalny biust w takim rozmiarze nie sterczy dumnie jak... no po
          prostu nie sterczy ;)
          Teraz jestem laską z pięknym biustem, trochę dlatego - że schudłam jakieś 10 kg
          (więc w biuście mam teraz jakieś 102 cm i to nadal sporo), ale przede wszystkim
          dzięki dobrze dobranym stanikom. Poczytaj, pooglądaj:
          www.maheda.eu/index.php?option=com_content&view=category&id=34%3Ayou-tube&Itemid=69&layout=default&lang=pl
          jak Cię to nie przekona to najwyżej będziesz kilka/kilkanaście minut życia w plecy

          i jeszcze jedno:
          >na co dzień jestem zakompleksioną osobą w rozciągniętych ubraniach,
          >bo mi tak najwygodniej

          zdajesz sobie sprawę, że nie wyglądasz w tym jak sexbomba?
          ale Tobie w tym najwygodniej i już, niech facet się męczy, zamknie oczy, ruszy
          wyobraźnią itd., słowem - niech to on się stara utrzymać zainteresowanie Tobą
          a czy nie jest tak że oboje powinniście dbać o to żeby ciągle być dla siebie
          atrakcyjni?
          weź się za siebie - Tobie będzie łatwiej (wyleczysz się z kompleksów) i chłopak
          odsapnie :)
        • 50plusz Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 05.05.10, 09:10
          duże piersi to nie problem tylko zaleta ,Zadbaj o siebie o swój wyglad jak
          mozesz czyli solarium zmien fryzure i styl ubierania wiekszy dekolt
      • 30latekjuz Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 04.05.10, 21:36
        obudz go rano porzadnym lodzikiem.
        Nastepnie wieczorem zrob dobra kolacje, ubierz sie w cos seksownego i zatancz
        dla niego jak najlepiej umiesz.
        I kladz sie do lozka w jakiejs seksownej bieliznie zeby bylo tak jak on sie
        obudzi pierwszy i spojrzy ze obok niego lezy taka super kobieta to zacznie
        myslec dolna czescia ciala.
        powodzenia
    • kolorowyzawrot Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:19
      ropuszek napisała:
      > Na widok mego partnera odzywają się wszystkie moje instynkty
      zwierzęco -
      > samicze. Co zrobić, aby na mój widok cokolwiek w nim się odezwało?

      Jestem dziewczyną ale pozwolę sobie odpowiedzieć.
      Wspomniałaś o rozciągniętych ciuchach więc chyba coś ci chodzi po
      głowie, że być może na tym polu coś warto zmienić.
      Ja też na codzień nie chodzę w ciuchach eksponujących moje wdzięki,
      bardzo rzadko chodzę w szpilkach ale wieczorem .....
      Jeśl widzę, że mój pada ze zmęczenia i może nie mieć ochoty na seks
      to ubieram się na przykład w coś takiego:
      merlin.pl/Obsessive-Koszulka-Cobra-
      Chemise_Obsessive/hb/product/219,693524.html plus wysokie szpilki i
      po prostu przechadzam się po mieszkaniu nic nie mówiąc.
      Jeszcze mi się nie zdarzyło żeby mnie nie dopadł i ...
      Seksownych wdzianek jest mnóstwo w sklepach, do wyboru do koloru.
      Może poeksperymentuj na tym polu?



      • czarownica77777 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:26
        popieram, bardzo to ladne i mądre o uczucia trzeba dbać a nie czekać że spadną z
        nieba tak trzymaj pozdrawiam
        • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:44
          > nie czekać że spadną z nieba
          Dla tych co jednak czekają - wybieram się w kosmos i mogę przywieźć co trzeba :)
        • minusten Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:50
          powtarzacie o tym ubiorze i zadbaniu jak jakąś mantrę. Wcale nie musi o to
          chodzić. Ja na przykład lubie kobitę "w stroju domowym" ;). szczególnie że cie
          lubi "obłapywać". Prędzej bym obstawił, że ma kogoś na boku niestety.
          • arronia Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 24.02.10, 22:59
            Jak najbardziej nie musi. Ale że autorka wątku ma problem ze swoim wyglądem, to
            jak przy okazji coś z widzeniem siebie zrobi, to krzywda się nikomu nie stanie.
    • marek_gazeta Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 25.02.10, 15:13
      Do tego, żeby coś doradzić, potrzebna jest identyfikacja przyczyny.

      Trochę mi trudno sobie wyobrazić faceta, który kategorycznie odmawia seksu z żoną. Jedyne wytłumaczenie, jakie mi przychodzi do głowy, to jakaś odstęczająca cecha - otyłość połączona z nieprzyjemnym zapachem z ust, natenprzykład.

      Zastanów się, jak wyglądałaś kiedyś, kiedy jeszcze seks był ok. Jeśli przytyłaś, a facet woli szczupłe, żadne super-bluzeczki nie pomogą. Fitness, gimnastyka, ładne ciuchy, makijaż i fryzura, rzadsze bywanie w domu (własne hobby, ploteczki z koleżankami) - to zawsze pomaga. Rozciągnięte ubrania spal, nie będą Cię kusić. Wyrzuć dresy - może i są wygodne, ale dobrze wyglądają wyłącznie na bieżni. Jak najczęściej zakładaj szpiki, bo kobieta w szpilkach wygląda lepiej. Pod warunkiem, że umie w nich chodzić. Pomóc może odpowiedni makijaż, nowa fryzura. Wiele rzeczy.

      Nb. wczoraj robiłem zakupy w hipermarkecie. Ogólna, niewesoła refleksja - Polki są niechlujne. Zwłaszcza takie na przełomnie 30/40. Idzie sobie para z dzieckiem, dzieciak ok. 7-8 lat, więc już samodzielny; facet nie przypomina Clooneya, jest brzuch, ale nieprzesadny, porządnie ostrzyżony, ładna, skórzana kurtka, czyste spodnie, eleganckie buty. Nie znam się na atrakcyjności facetów, ale wydaje się, że ogólnie ok albo lepiej. Żona (partnerka?) - porażka. Wymiętoszony sweterek w kolorze nieokreślonym, dżinsy wiszą na tyłku, okropne odrosty po farbie, a do tego zmierzwione, nie uczesane włosy (tak, jakby wyszła z pralki po odwirowaniu). Murowana kandydatka na forum - facet mnie nie chce, co robić?

      A może wzmóc?
    • nocnykowboj Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 25.02.10, 16:48
      ropuszek napisała:


      > Na widok mego partnera odzywają się wszystkie moje instynkty
      zwierzęco -
      > samicze.

      Fajna jesteś,dobrze że jeszcze w tej sytuacji te instynkty masz,a
      swoją drogą jest wielu facetów,którzy by chcieli mieć partnerki z
      takimi instynktami
      • kag73 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 03:40
        Niepotrzebnie masz kompleksy z powodu wielkiego biustu. jestem
        pewna, ze to miedzy innymi wlasnie on Twojemu facectowi sie podoba.
        Mysle, ze wkradla sie do Was troche rutyna, do tego facet zmeczony i
        nie zawsze chce.
        Warto zaskoczyc meza czasami. Wraca z pracy a Ty otwierasz drzwi
        skapo seksi ubrana i w szpilkach, Pogaduszki, to smo, obiadek
        podgrzewasz, potem dzieciak idzie spac a Wy...mysle, ze facet
        zadziala, jezeli nie, bierz sprawe w swoje rece. Albo spoko
        wieczorkiem niby nic polaz troche po mieszkaniu tak niby
        przymierzajac seksi laszki i obcasy.
        Na poczatku wiadomo czlowiek napalony, fascynacja nowym teraz
        potrzeba troche odmiany i warto, zeby facet od czasu do czasu
        zobaczyl i przypomnial sobie jakie "bostwo" ma w domu.
        • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 08:02

          Warto zaskoczyc meza czasami. Wraca z pracy a Ty otwierasz drzwi
          > skapo seksi ubrana i w szpilkach, Pogaduszki, to smo, obiadek
          > podgrzewasz, potem dzieciak idzie spac a Wy...mysle, ze facet
          > zadziala



          i to jest wlasnie zadziwiajace, ze chlop zlewa swoja zonke a ona ma
          sie jeszcze starac dla niego po to, zeby zrobil jej ta laske i w
          koncu ja przelecial.
          kobiety, szanujcie sie i zacznijcie robic w koncu cos dla siebie!
          • songo3000 Następna urwała się z choinki 26.02.10, 08:23
            No tak, to zadziwiające, facet po iluś tam latach na widok tej samej babeczki nie wyskakuje z portek tylko dlatego, że ta JEST. A jak ona ma się w tym temacie postarać to przecież się 'nie szanuje', hehe.

            Naprawdę zadziwiające są ścieżki myślenia(?) niektórych bab uważających, że wieczne pożądanie zawarte jest w pakiecie o nazwie małżeństwo niezależnie od okoliczności. Potem jest wielki lament na posuchę, bo jak to nie ma? Przecież 'wszyscy' mówili, że 'się należy'...

            Autorce chodzi o porządny seks a nie przelecenie z łaski. Na taki, szanująca się kobieta potrafi zapracować. Głupia cipa potrafi tylko uruchomić słowotok żądań :D
            • deodyma Re: Następna urwała się z choinki 26.02.10, 08:51
              jasne, urwalam sie z choinki:D
              bo chlop ma w dupie kobite a ona ma sie jeszcze starac, zeby mis ja
              zauwazyl...
              bez przesady.
              i oczywiscie wszyscy panowie to bostwa o ktorych cale zycie nalezy
              zabiegac i przypominac im JAKI SKARB MAJA W DOMU.
              potem jedna z druga jeczy na forum, ze maz/partner ich nie zauwaza a
              prawda jest taka, ze panowie maja za dobrze i w dupie im sie po
              prostu przewraca.
              moze panom tez warto przypomniec od czasu do czasu, zeby choc raz
              postarali sie dla tych kobiet?
              nie wszystkim, ale przynajmniej tym, ktorzy swoje partnerki olewaja
              na maxa.
              • songo3000 Re: Następna urwała się z choinki 26.02.10, 09:18
                > moze panom tez warto przypomniec od czasu do czasu, zeby choc raz
                Nie raz tylko cały czas dla ścisłości.

                Cała reszta o 'przewracaniu w dupie' to wynurzenia typowej forumowej frustratki miotającej się bez sensu jak posłanka Samoobrony pod koniec kadencji.
                • deodyma Re: Następna urwała się z choinki 26.02.10, 09:23

                  > Nie raz tylko cały czas dla ścisłości.



                  i oczywiscie tylko kobieta ma sie starac a chlop juz nie musi,
                  prawda?
                  moze niech w koncu panowie tez zaczna sie starac dla tych kobiet, bo
                  w koncu oni tez po ilus tam latach moga sie swoim partnerkom znudzic
                  a tego kwiatu pol swiatu:D
                  • songo3000 LOL :) 26.02.10, 17:57
                    Albo sobie jaja robisz albo nie dociera proste słowo pisane. Jeśli jaj to spoko, jeżeli to drugie to... zaraz pewnie będą jaja, hehe.
                    • deodyma Re: LOL :) 26.02.10, 21:30
                      a co?
                      ciezko pogodzic Ci sie z faktem, ze kobiecie rowniez moze po latach
                      znudziec sie jej misio?
                      jesli chlop nie wyskakuje z portek tylko dlatego, bo zonka mu sie
                      przez lata opatrzyla, ona rowniez nie ma obowiazku skakac kolo niego
                      ani tym bardziej wbijac sie w seksowne laszki, czy paradowac dla
                      niego na obcasach, bo mu sie NALEZY:D
                      rozumiem, ze ciezko Ci sie z tym pogodzic, ale i tak bywa:)
                      • songo3000 Re: LOL :) 26.02.10, 23:57
                        Mówiłem, że będą jaja? mówiłem? :DDD Napisz coś jeszcze, bardzo proszę :)
                        • deodyma Re: LOL :) 27.02.10, 10:48
                          a co chcesz, zebym napisala?
                          bo Ty jakos jesli chodzi o pisanie, nie masz za bardzo co pisac:D
                      • tully.makker Re: LOL :) 28.02.10, 19:47
                        A u nas jest tak, ze ja czasto musze wyjsc sluzbowo wieczorem, a ze
                        nie mamy opiekunki, to chlop zostaje z dziecmi. I patrzy, jak ja
                        biore prysznic, przywdziewam seksowna bielizne (taka jak na codzien,
                        ale + ponczochy, ktorych na codzin nie nosze). potem obcasy, potem
                        wdzieczne ciuszki, on mi pomaga, bo to trzeba zapiac gorset z tylu,
                        albo sznur perel na szyi.

                        I to, ze ubieram ze nie dla niego, doprowadza go do szalu. Chocbym
                        wrocila nie wiem, jak pozno, czeka.
                        Gdybym sie tak odpicowala dla niego, to pewnie by tylko ziewnal.
                        • deodyma Re: LOL :) 01.03.10, 08:29

                          > I to, ze ubieram ze nie dla niego, doprowadza go do szalu. Chocbym
                          > wrocila nie wiem, jak pozno, czeka.
                          > Gdybym sie tak odpicowala dla niego, to pewnie by tylko ziewnal.



                          i tak trzymac:0
                          jedna z nielicznych kobiet, ktora robi cos tylko i wylacznie dla
                          siebie, nie dla chlopa:)
                  • marc.el Re: Następna urwała się z choinki 01.03.10, 12:30
                    hihi ciekawe kto wychował tego chłopa na takiego??
                    ale zauwaz iż wasz syn patrzy i mimo iz tego nie widać uczy się postępowania z
                    kobietami .... ciekawy przykłąd mu dajecie ...
              • marc.el Re: Następna urwała się z choinki 01.03.10, 12:29
                w związku to OBOJE SIE STARAJĄ!!!
                jak facet zapomni to kobieta przypomni.
                echhhh masz postawę typowo rozszczeniową, daj daj daj .. jestes gorsza od
                najgorszych facetów brrr
                • rubi-an Re: Następna urwała się z choinki 01.03.10, 18:26
                  marc.el napisał:

                  > w związku to OBOJE SIE STARAJĄ!!!
                  > jak facet zapomni to kobieta przypomni.
                  > echhhh masz postawę typowo rozszczeniową, daj daj daj .. jestes
                  gorsza od
                  > najgorszych facetów brrr






                  wlasnie o to chodzi, ze w zwiazku oboje powinni sie starac, ale jak
                  facet przestaje, to niby dlaczego kobieta ma robic to dalej?
                  bez sensu.
                  • songo3000 Re: Następna urwała się z choinki 01.03.10, 19:59
                    Bo to JEJ zależy?

                    Przecież jak i jej nie zależy na tym seksie to nie ma problemu, nie?
          • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:27
            się znaczy tylko chłop ma się starać??
            zero inwencji z twojej strony??
            taniej wyjdzie laska z sex shopa ;(
            • rubi-an Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 18:27
              marc.el napisał:

              > się znaczy tylko chłop ma się starać??
              > zero inwencji z twojej strony??
              > taniej wyjdzie laska z sex shopa ;(


              a tym wypadku chodzi chyba o to, ze facet ma babke w nosie a ona
              powinna sie o niego starac.
              i tak jest w wieli zwiazkach, niestety.
              • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 20:02
                Nie. W tym wypadku chodzi(ło) o to, że babka faceta nie pociąga(ła). I czy to się tropicielkom 'złym facetów' podoba czy nie Autorka, jak sama przyznała ruszyła tyłek (fartownie, w dobrą stronę) i facet ochoty w powrotem na seks nabrał.
          • lilyrush Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 02.03.10, 09:23
            deodyma napisała:


            > i to jest wlasnie zadziwiajace, ze chlop zlewa swoja zonke a ona ma
            > sie jeszcze starac dla niego po to, zeby zrobil jej ta laske i w
            > koncu ja przelecial.
            > kobiety, szanujcie sie i zacznijcie robic w koncu cos dla siebie!
            >
            >
            przebrnęłam przez całość tej idiotycznej dyskusji.
            Songo i reszta- Deotyma jest konsekwentna i myśli bardzo logicznie tylko
            zapomniała z jakiegoś powodu napisać co jest podstawa jej myślenia.
            Otóż zona niechciana nie powinna kusić męża i nic dla niego robić tylko dla
            siebie sie odpicować i znaleźć sobie kochanka. I wtedy wszytko jest jasne. Nie
            ma sie kobieta poniżać dla faceta, który jej nie chce tylko zafundować sobie
            odlotowy seks z kimś innym.
            A ze Deotyma nie zrozumiała pierwszego postu niechcianej żony to juz zupełnie
            inna historia.....

            • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 02.03.10, 12:21

              > Otóż zona niechciana nie powinna kusić męża i nic dla niego robić
              tylko dla
              > siebie sie odpicować i znaleźć sobie kochanka. I wtedy wszytko
              jest jasne. Nie
              > ma sie kobieta poniżać dla faceta, który jej nie chce tylko
              zafundować sobie
              > odlotowy seks z kimś innym.



              masz racje, bo chyba wlasnie o to mi chodzilo.
              tyle tylko, ze nie wszystkie niechciane zony chca szukac sobie tego
              kochanka:D
              • songo3000 Czyli jak zarobić a się nie narobić :) 02.03.10, 12:32
                Nie chcą kusić partnera.
                Nie chcą znaleźć sobie kochanka.
                Nie chcą.... bla bla bla.
                No to spoko, w temacie seksu pozostaje masturbacja, też fajnie.

                Przypominam, że takich co by dużo chcieli ale nie kiwną w tym celu palcem tylko narzekać potrafią jest na świecie bez liku. I określa się ich zazwyczaj baaardzo niemiłymi przydomkami.
                Propagowanie czy gloryfikacja takiej postawy uważam za szkodliwą społecznie. I tępię.
                • deodyma Re: Czyli jak zarobić a się nie narobić :) 02.03.10, 12:48
                  tylko stwierdzam fakt, ze takie kobiety sa.
                  to tak, jak z facetami.
                  jeden poszuka sobie kochanki, inny nie.
                  tak samo jest z kobietami.
                  sa zaniedbywane kobiety przez mezczyzn, jak i mezczyzni sa
                  zaniedbywani przez swoje partnerki.
                  jedni szukaja sobie pocieszenia gdzie indziej, inni nie bo z jakichs
                  powodow nie chca.
                  na szczescie sama tego prpblemu nie mam, stwierdzam jedynie fakt.
        • symmetryisall Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 09:11
          > Warto zaskoczyc meza czasami. Wraca z pracy a Ty otwierasz drzwi
          > skapo seksi ubrana i w szpilkach,

          Widzę takie rady praktycznie w co drugim wątku i prawdę mówiąc, pusty śmiech
          mnie ogarnia.

          Wyobraźcie sobie, że na jakimś forum motoryzacyjnym ktoś zgłasza problem, że mu
          samochód pluje olejem spod głowicy, a dostaje radę "umyj go i kup nowe dywaniki".

          Rady typu "załóż szpilki i pokaż cycki", zwłaszcza w wykonaniu kobiet, są dla
          mnie paradoksem, bo zakładają, że mąż traktuje kobietę jak materacyk, do którego
          pociąg lub jego brak zależy tylko od bodźców wizualnych. Założy jedwabny
          gorsecik i cyk-bum, czarodziejsko ostatnie 10 lat pożycia zniknie, a w
          zniechęconego męża wda się seksualny tygrys.

          Tyle się tu mówi, że seks jest miernikiem jakości małżeństwa na wszystkich
          innych płaszczyznach, że z reguły kłopoty w nim oznaczają zgrzyty zupełnie gdzie
          indziej, a pierwsza rada to zawsze "załóż jedwabną piżamkę".

          Otóż moim zdaniem to seksi ubranie i szpilki można sobie wsadzić w d..., bo
          nawet jak to zadziała, to na krótką metę, będzie jeden zryw, a potem z powrotem
          upadek w nijakość, jeszcze boleśniejszy.

          Moja rada dla autorki jest taka - spieprzyło się Wam coś zupełnie innego niż
          seks, sypie się Wasze małżeństwo na zupełnie innym polu. Jakim - to musicie
          ustalić już sami, może od początku jechaliście na kredycie zwanym "jakoś to
          będzie" i ten kredyt właśnie trzeba zacząć spłacać, a może chodzi o coś zupełnie
          innego. Dlatego musisz, droga autorko, zrobić sobie porządny małżeński rachunek
          sumienia, zastanowić się nad swoim życiem, znaleźć to, co w nim szwankuje, a
          potem spróbować to załatwić.
          • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 09:21

            > Widzę takie rady praktycznie w co drugim wątku i prawdę mówiąc,
            pusty śmiech
            > mnie ogarnia.
            >



            mysle dokladnie tak samo, ale zauwazylam, ze nie tylko na tym forum
            daja takie rady:D


            > Rady typu "załóż szpilki i pokaż cycki", zwłaszcza w wykonaniu
            kobiet, są dla
            > mnie paradoksem, bo zakładają, że mąż traktuje kobietę jak
            materacyk, do któreg
            > o
            > pociąg lub jego brak zależy tylko od bodźców wizualnych. Założy
            jedwabny
            > gorsecik i cyk-bum, czarodziejsko ostatnie 10 lat pożycia zniknie,
            a w
            > zniechęconego męża wda się seksualny tygrys.
            >




            otoz to.
            wychodzi na to, ze kobieta ma o meza/partnera zabiegac cale zycie,
            stawac na rzesach, zeby tylko je zauwazyl a jak zauwazy, to moze
            wtedy laskawie sie z nia "pokocha".
            tylko co z chlopami?
            oni sie przeciezx starac nie musza, bo po ilus tam latach partnerka
            ma prawo mu sie znudzic, wiec rto normalka, ze na jej widok nie
            bedzie wyskakiwal z portek, jak ja tylko zobaczy:D
            • symmetryisall Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 09:36
              deodyma napisała:


              > wychodzi na to, ze kobieta ma o meza/partnera zabiegac cale zycie,
              > stawac na rzesach, zeby tylko je zauwazyl a jak zauwazy, to moze
              > wtedy laskawie sie z nia "pokocha".
              > tylko co z chlopami?

              Z chłopami to samo. Tylko w drugą stronę.
            • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 12:03
              > tylko co z chlopami?
              > oni sie przeciezx starac nie musza, bo po ilus tam latach partnerka
              > ma prawo mu sie znudzic, wiec rto normalka, ze na jej widok nie
              > bedzie wyskakiwal z portek, jak ja tylko zobaczy:D

              Załóżmy, że się z Tobą zgadzam. Załóżmy, że to facet rzeczywiście powinien się
              starać, żeby partnerka go pociągała.

              W JAKI SPOSÓB, według Ciebie, powinien to robić?
              • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 15:40

                > Załóżmy, że się z Tobą zgadzam. Załóżmy, że to facet rzeczywiście
                powinien się
                > starać, żeby partnerka go pociągała.
                >
                > W JAKI SPOSÓB, według Ciebie, powinien to robić?
                >



                mnie sie wydaje, ze to sie tyczy obu stron, nie tylko jednej?
                bo jak na razie to rozsmieszylo mnie to, ze facet ma prawo znudzic
                sie partnerka, ktora ma od X lat i na jej widok nie musi wyskakiwac
                z portek, bo jej sie nalezy tylko dlatego, ze jest jego zona:D
                dlaczego kobieta ma wbijac sie w seksowna bielizne, paradowac w
                szpilkach, jesli facet tylko po to, zeby on zaczal ja zauwazac?
                tego nie rozumiem.
                rozumiem tez , ze sa kobiety, ktore nie chca uprawiac seksu z
                mezami/partnerami i co teraz?
                facet ma stawac na glowie, zeby kobita go w ogole zauwazyla?
                rozumiem, ze w zycie dwojga ludzi moze wkrasc sie rutyna, ale zeby
                dzialo sie to w wypadku mlodych ludzi, ktorzy maja dopiero po 30 lat?
                bo tyle ma wlasnie autorka watku i jej maz:)
                i to ona oczywiscie powinna sie starac o to, zeby pan zaczal
                laskawie seks z nia uprawiac?
                bez sensu.
                • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 21:01
                  > mnie sie wydaje, ze to sie tyczy obu stron, nie tylko jednej?

                  Że co się tyczy obu stron?

                  > bo jak na razie to rozsmieszylo mnie to, ze facet ma prawo znudzic
                  > sie partnerka, ktora ma od X lat i na jej widok nie musi wyskakiwac
                  > z portek, bo jej sie nalezy tylko dlatego, ze jest jego zona:D

                  No ale takie są fakty.

                  Odwrotnie też tak jest, i nikt tego nie neguje.

                  > rozumiem, ze w zycie dwojga ludzi moze wkrasc sie rutyna, ale zeby
                  > dzialo sie to w wypadku mlodych ludzi, ktorzy maja dopiero po 30
                  > lat?
                  > bo tyle ma wlasnie autorka watku i jej maz:)
                  > i to ona oczywiscie powinna sie starac o to, zeby pan zaczal
                  > laskawie seks z nia uprawiac?
                  > bez sensu.

                  Jeśli to jest bez sensu, to co ma sens?

                  To facet powinien się starać, żeby partnerka go pociągała? Jeśli tak, to W JAKI
                  SPOSÓB?

                  Co powinien robić. Konkretnie...
                  • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 21:47

                    > To facet powinien się starać, żeby partnerka go pociągała? Jeśli
                    tak, to W JAKI
                    > SPOSÓB?
                    >


                    ale to Ty tak napisales:D
                    ja sie nie zgadzam z tym, ze to kobieta ma sie starac dla mezczyzny,
                    ktory nie zwraca na nia uwagi:D


                    > > mnie sie wydaje, ze to sie tyczy obu stron, nie tylko jednej?
                    >
                    > Że co się tyczy obu stron?
                    >




                    nie udawaj glupiego.
                    jakbys nie wiedzial, o co chodzi:D
                    • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 08:36
                      > ja sie nie zgadzam z tym, ze to kobieta ma sie starac dla
                      > mezczyzny, ktory nie zwraca na nia uwagi:D

                      Okay. Czyli jak żona faceta nie pociąga, to nie musi ona nic z tym zrobić. A
                      skoro nie ona, to kto? ON? Też nie? To kto? Mają wysłać listy do świętego Mikołaja?
                      • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 10:47
                        chlopie, a ja sie Ciebie pytam, dlaczego to tylko ONA ma go pociagac?
                        bo Ty wciaz piszesz o tym, ze to KOBIETA ma w jakis sposob dzialac
                        na tego chlopa, pociagac go, wiec pytam czemu wlasnie to ONA ma sie
                        wciaz starac?
                        potrafisz odpowiedziec na to pytanie?
                        • kag73 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 18:58
                          Bo to ona sie tutaj skarzy i to jej czegos brakuje. Dla niego spoko,
                          po co cos zmieniac?
                          Skoro jescze z nim nie porozmawiala(teraz juz porozmwiala jak pisze
                          ponizej)facet moze dalej udawac, ze wszystko jest w porzadku albo
                          moze dla niego jest w porzadku. Ona chce cos zmienic, stad
                          propozycje dla niej. Okazalo sie, ze ona ciagle na niego burczy i
                          jest wredota i to rzutuje na ich pozyciie, jego brak chceci. Jak
                          dobrze, ze o tym porozmawiali. teraz juz wie gdzie byl problem i co
                          moze/moga zmienic. Ale zapomniala nam wspomniec o tym, ze jest dla
                          niego wredna za dnia.
                          Sytuacje sa rozne, nie zawsze to kobieta musi sie strarac, bywa
                          odwrotnie. jedno jest pewne:jak zadne z nich nic nie zrobi i beda
                          czekac na Boskie zmilowanie, to na pewno nic sie nie zmieni. Bo nie
                          o to chodzi w milosci i zwiazku kto dluzej wytrzyma i bardziej sie
                          uprze.
                        • zonazdradzona Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 19:04
                          deodyma napisała:

                          > chlopie, a ja sie Ciebie pytam, dlaczego to tylko ONA ma go
                          pociagac?
                          > bo Ty wciaz piszesz o tym, ze to KOBIETA ma w jakis sposob dzialac
                          > na tego chlopa, pociagac go, wiec pytam czemu wlasnie to ONA ma sie
                          > wciaz starac?
                          > potrafisz odpowiedziec na to pytanie?
                          >

                          pozwolę sobie wtrącić się w tą słowną przepychankę;)
                          deodyma nie zacietrzewiaj się tak, jasne że starać powinny się obie
                          strony ale niestety problem w tym konkretnym przypadku dotyczy braku
                          chęci u faceta. więc jeśli kobitka chce a facet niekoniecznie to
                          logiczne jest, że to ona musi poczarować w celu pobudzenia partnera
                          jasne może się "unieść honorem" i nic nie robić ale wtedy chyba nie
                          ma co liczyć na jakąkolwiek zmianę

                          pozdrawiam
                          • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 19:32

                            > deodyma nie zacietrzewiaj się tak, jasne że starać powinny się
                            obie
                            > strony ale niestety problem w tym konkretnym przypadku dotyczy
                            braku
                            > chęci u faceta. więc jeśli kobitka chce a facet niekoniecznie to
                            > logiczne jest, że to ona musi poczarować w celu pobudzenia partnera
                            > jasne może się "unieść honorem" i nic nie robić ale wtedy chyba
                            nie
                            > ma co liczyć na jakąkolwiek zmianę



                            nie zacietrzewiam sie, bez przesady:D
                            tylko dlaczego to PANI MA POCZAROWAC W CELU POBUDZENIA PARTNERA,
                            jesli on nie ma na nia ochoty?
                            to mnie wlasnie nurtuje a odpowiedzi jak nie bylo, tak nie ma:)
                            biedne te kobiety, bo jakby nie patrzec, maja sie starac o swoich
                            misiow do samej smierci:D
                            • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 20:30
                              > tylko dlaczego to PANI MA POCZAROWAC W CELU POBUDZENIA PARTNERA,
                              > jesli on nie ma na nia ochoty?

                              Właśnie dlatego, że tak jest...

                              Naprawdę tego nie rozumiesz?
                              • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:24

                                > Naprawdę tego nie rozumiesz?


                                no wlasnie tego nie rozumiem:D
                                jakby na to nie patrzec, kobieta ma przerabane na calej linii bo ONA
                                musi sie starac a ON juz nie.
                            • vorlonka Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 21:15
                              BO TO ONA MA DO NIEGO INTERES. Ona chce się kochać, on nie. Więc: w jej
                              interesie leży zachęcenie go do tego. On jej zachęcać nie musi, bo ona już jest
                              chętna.

                              Czy to jest jakieś strasznie trudne do ogarnięcia, czy też emocjonalny stosunek
                              do sprawy (należy mi się bezwarunkowo i już!) przysłania Ci zdolność logicznego
                              myślenia? Jak ktoś czegoś chce, to się o to stara. Jak nie chce to się nie
                              stara, bo i po co - i koniec sprawy. Smutne, niesprawiedliwe czy co tam jeszcze,
                              ale tak to działa.

                              (wypowiedź czającej się podczytywaczki forum, która chyba dała się sprowokować ;) )

                              • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:26

                                vorlonka napisała:

                                > BO TO ONA MA DO NIEGO INTERES. Ona chce się kochać, on nie. Więc:
                                w jej
                                > interesie leży zachęcenie go do tego. On jej zachęcać nie musi, bo
                                ona już jest
                                > chętna.



                                wiec ONA wlasnie ma go wciaz necic, pobudzac i zachecac do seksu
                                nawet wtedy, gdy ON TEGO NIE CHCE:D
                                powalajaca logika, naprawde:D
                                • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 19:45
                                  Ostatnia próba z mojej strony...

                                  > wiec ONA wlasnie ma go wciaz necic, pobudzac i zachecac do seksu
                                  > nawet wtedy, gdy ON TEGO NIE CHCE:D
                                  > powalajaca logika, naprawde:D

                                  Przedstawmy to na prostym przykładzie.

                                  Rozmawiasz z przyjacielem, z którym chcesz pójść do teatru. On nie ma na to ochoty.
                                  Tobie zależy, by iść do teatru. On nie ma ochoty.

                                  Rozwiązania są dwa:
                                  1) nęcisz, pobudzasz i zachęcasz przyjaciela do wyjścia do teatru,
                                  2) nie robisz tego i nie idziesz z nim do teatru.

                                  Nie ma opcji 3) "on zachęca siebie do wyjścia do teatru".
                                  • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 20:55
                                    ale tych sytuacji porownac sie po prostu nie da:D
                                    ale widze to tak, ze jesli on nie chce, ide sama a jesli mam dwa
                                    bilety, biore kogos ze znajomych badz przyjaciol ze soba.
                                    • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 21:20
                                      Jasne. Tyle, że sytuacja jest taka: Ty CHCESZ iść z nim. Nie sama czy z kolegą :)
                                      • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 21:37
                                        ale jesli facet isc ze mna nie chce, nie zmuszam go i tyle.
                                        biore wtedy kogos w zastepstwie.
                                        to chyba nie takie dziwne.
                                        • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 21:41
                                          Nie dziwne. Tylko że to jest TWÓJ wybór bo i taka jest TWOJA potrzeba. Potrzebą Autorki jest CO INNEGO, ona chce iść z męże do tego teatru. I o tym jest mowa.
                                          • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 22:12
                                            ok, ale dlaczego ja mam sie poswiecac i zostawac w domu tylko
                                            dlatego, bo moj partner nie chce?
                                            to tak, jakby on kazal zerwac kontakty z rodzina, przyjaciolmi, bo
                                            ich nie lubi itd...
                                            i co?
                                            ona tez ma to zrobic, bo taka jest jego potrzeba?
                                            • zonazdradzona Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 22:19
                                              deodyma napisała:

                                              > ok, ale dlaczego ja mam sie poswiecac i zostawac w domu tylko
                                              > dlatego, bo moj partner nie chce?
                                              > to tak, jakby on kazal zerwac kontakty z rodzina, przyjaciolmi, bo
                                              > ich nie lubi itd...
                                              > i co?
                                              > ona tez ma to zrobic, bo taka jest jego potrzeba?
                                              >
                                              >

                                              nic nie musisz ani ty ani żadna z nas
                                              każdy ma wybór i decyduje co dla niego jest najważniejsze
                                              jeśli kobiecie zależy na facecie to nie ma w tym nic złego, że chce
                                              się postarać aby i on nabrał ochoty
                                              niech każdy "chodzi do teatru" z kim chce i stosuje jakie chce środki
                                              aby przekonać drugą stronę, że w teatrze można się dobrze bawić;))))
                                              amen
                                            • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 22:21
                                              Poddaje się. Nie mogę zużyć wszystkich zdolności dydaktycznych, jutro do pracy trzeba iść i na ten lot w kosmos zarobić :)
                                              • kutuzow Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 22:31
                                                Najśmieszniejsze jest to że żebyś niewiem jak się starał
                                                argumentować, to na koniec i tak wychodzi tak:
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,107945527,108049952,Re_porod_rodziny_podsumowanie.html
                                                • zakletawmarmur Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 02.03.10, 17:40
                                                  > Najśmieszniejsze jest to że żebyś niewiem jak się starał
                                                  > argumentować, to na koniec i tak wychodzi tak:

                                                  To, że ktoś się starał, nie znaczy że mu wyszło:-)

                                                  Może przeceniasz logiczność "męskiej" argumentacji? Może nie
                                                  czytałeś wątków, w których to panów emocje ponosiły?
                        • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 19:23
                          Czemu odwracasz kota ogonem zamiast odpowiedzieć na proste pytanie?

                          > chlopie, a ja sie Ciebie pytam, dlaczego to tylko ONA ma go
                          > pociagac?
                          > bo Ty wciaz piszesz o tym, ze to KOBIETA ma w jakis sposob dzialac
                          > na tego chlopa, pociagac go, wiec pytam czemu wlasnie to ONA ma sie
                          > wciaz starac?
                          > potrafisz odpowiedziec na to pytanie?

                          Nie, bo nie twierdzę, że TYLKO ONA ma się starać.

                          Ale to działa tak:
                          * to ŻONA musi się starać, aby pociągać męża,
                          * to MĄŻ musi się starać, aby być atrakcyjnym i pociągającym dla żony.

                          Zasadniczo muszą się starać OBYDWOJE.

                          W tym konkretnym przypadku starania MĘŻA nic nie dadzą.

                          Jeśli twierdzisz inaczej, to podaj konkretne propozycje tych starań MĘŻA, które
                          sprawią, że żona zacznie go pociągać.
                          • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 19:35
                            oj krzysiu, nadal nie udzielasz sensownej odpowiedzi:D
                            wciaz twierdzisz, ze to pani ma pociagac swojego partnera?
                            ale dlaczego to wlasnie ONA?
                            widze, ze juz sie tego od Ciebie nie dowiem:D
                            • zonazdradzona Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 20:23
                              deodyma napisała:


                              > wciaz twierdzisz, ze to pani ma pociagac swojego partnera?
                              > ale dlaczego to wlasnie ONA?


                              no jeśli nie ona to kto?? sąsiadka albo koleżanka z pracy??
                              w tym przypadku faktycznie żona starać się nie musi;)))))
                              • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:27

                                > no jeśli nie ona to kto?? sąsiadka albo koleżanka z pracy??
                                > w tym przypadku faktycznie żona starać się nie musi;)))))



                                a to w tym wypadku juz wchodzi tylko sasiad dla tej PANI:)
                            • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 20:32
                              > oj krzysiu, nadal nie udzielasz sensownej odpowiedzi:D

                              Biorąc pod uwagę, że ja tylko zadaję pytania, to na pewno...

                              > wciaz twierdzisz, ze to pani ma pociagac swojego partnera?

                              A jest inaczej? To kobieta ma nie pociągać swojego męża?

                              Pociąg ma być w obie strony. Żona ma pociągać męża, mąż ma pociągać żonę. Tak,
                              czy nie?

                              Zdaje mi się, że masz kłopoty z logicznym myśleniem...
                              • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 20:53
                                krzysztof-lis napisał:

                                > Zdaje mi się, że masz kłopoty z logicznym myśleniem...
                                Prześledź sobie ten listek :
                                forum.gazeta.pl/forum/w,15128,107816069,107889741,Re_Nastepna_urwala_sie_z_choinki.html
                                kłopoty są z myśleniem nie tylko na poziomie logicznym :)
                                • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:31
                                  songo, Tobie to juz argumentow brak, nie masz co pisac biedaku i
                                  klepiesz na tej swojej klawiaturce bez sensu:D
                                  bardziej juz wysilic sie nie mogles:D
                                  • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:40
                                    Powiedziałem co miałem do powiedzenia to i wysilać się już nie muszę. Za to, co i inni zauważyli Ty błaźnisz się z każdym kolejnym postem. Twoje prawo.
                                    • rubi-an Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 18:29
                                      ojej, naprawde?
                                      szkoda, ze na tyle tylko Cie stac songo:D
                                      ale to tylko net, wiec przypuszczam, ze w realu stac Cie na znacznie
                                      mniej:D
                                      • songo3000 A ile można??? 01.03.10, 19:58
                                        Powiedz szczerze, ile można ewangelizować? Jeżeli ktoś uparcie twierdzi, że ziemia to płaska jest a ty o żeglarzach, satelitach, globusie... Po chwili ten ktoś bezczelnie twierdzi, że w ogóle nie było żadnych Kolumbów i Marco Polo. Albo troll albo ktoś ciężko kojarzący proste fakty.

                                        I w takiej sytuacji tak, tylko na tyle mnie stać. Zauważ, że nie tylko ja wymiękam :)

                                        > szkoda, ze na tyle tylko Cie stac songo:D
                                        BTW. Ludzie ciągle łżą w tych internetach - założę się, że wcale Ci nie szkoda ;)
                                        • deodyma Re: A ile można??? 01.03.10, 20:59
                                          poczekaj...
                                          wciaz twierdze, ze to troche nie fair, jesli kobieta wciaz musi
                                          zabiegac o mezczyzne nawet wtedy, jesli on ma ja naprawde gdzies,
                                          nie zwraca na nia uwagi itd...
                                          i znam kobiety w podobnej sytuacji, ale zadna z nich nawet sie nie
                                          znizy do tego, zeby chlopa necic, kusic, przebierac sie dla niego
                                          tylko po to, zeby mu sie przypomniec.
                                          to nie jest w porzadku.
                                          nie kazda kobieta zebrze i skamle o seks.
                                          takie kobiety po prostu sa i juz, jak i partnerzy, ktorzy w jakis
                                          sposob je zaniedbuja.
                                          o tym caly czas pisze:)
                                          tak ciezko pojac?
                                          • songo3000 No to może na spokojnie 01.03.10, 21:18
                                            Zdaje się, że ciągle mówimy o innych sytuacjach, tylko z nazwy podobnych. I stąd te kwiatki...

                                            deodyma napisała:
                                            > poczekaj...
                                            > wciaz twierdze, ze to troche nie fair, jesli kobieta wciaz musi
                                            > zabiegac o mezczyzne nawet wtedy, jesli on ma ja naprawde gdzies,
                                            > nie zwraca na nia uwagi itd...
                                            Zdaje się, że chcesz napisać: kiedy TYLKO kobieta, w szerszej perspektywie czasu zabiega o faceta.

                                            Bo nie ma nic 'nie fair' w tym, że aby utrzymać pożądanie to OBYDWIE strony (przeważnie WCALE NIE symetrycznie) muszą o nie zabiegać. Na początku 'starają się' poprzez swoją świeżość, nowość i tajemniczość, później muszą być to INNE i konkretne działania.

                                            Zresztą to właśnie podkreśliłem tutaj:
                                            > moze panom tez warto przypomniec od czasu do czasu, zeby choc raz się postarali (...)
                                            Nie raz tylko cały czas dla ścisłości.

                                            Ale chyba zupełnie odwrotnie to zrozumiałaś i wyszło ostro :)))

                                            > i znam kobiety w podobnej sytuacji, ale zadna z nich nawet sie nie
                                            > znizy do tego, zeby chlopa necic, kusic, przebierac sie dla niego
                                            I tym samym zbierają konsekwencje SWOICH działań (czy tam zaniechań) - niech mają do SIEBIE pretensje. Na tym polega dojrzałość, nie?

                                            > tylko po to, zeby mu sie przypomniec.
                                            He, w takim razie odpowiedz mi konkretnie DLACZEGO partner (nieważne czy babeczka czy facet) ma zacząć pożądać tego drugiego? Przecież między nimi NIC się nie zmienia, nie ma żadnego bodźca pobudzającego.

                                            > to nie jest w porzadku.
                                            Z tego jak to przedstawiłaś 'nie jest w porządku' sytuacja: 'nic nie zrobię, seks w związku mi się należy jak psu buda'. Taka postawa nic nie zmieni, jest dziecinna.

                                            > nie kazda kobieta zebrze i skamle o seks.
                                            > takie kobiety po prostu sa i juz, jak i partnerzy, ktorzy w jakis
                                            > sposob je zaniedbuja.
                                            > o tym caly czas pisze:)
                                            Żebranie i skomlenie o seks nigdy się dobrze nie kończy. Niezależnie od charakteru czy płci.

                                            > tak ciezko pojac?
                                            Zrobiłaś jakiś mix sytuacyjny więc ciężko. Odnieś się proszę do moich pytań.
                                            • deodyma Re: No to może na spokojnie 02.03.10, 10:32

                                              > Zdaje się, że chcesz napisać: kiedy TYLKO kobieta, w szerszej
                                              perspektywie czas
                                              > u zabiega o faceta.

                                              bo tak to wyglada.
                                              kobieta ma na ogol pod gorke bo to ona ma wciaz pociagac partnera,
                                              byc piekna, szczupla i ponentna a jak byc taka przestanie, to pan ma
                                              prawo znalezc sobie swieze miesko:)
                                              nie twierdze, ze wszyscy tak robia, ale sa tacy, ktorzy tak wlasnie
                                              postepuja i nie inaczej.



                                              > Bo nie ma nic 'nie fair' w tym, że aby utrzymać pożądanie to
                                              OBYDWIE strony (pr
                                              > zeważnie WCALE NIE symetrycznie) muszą o nie zabiegać. Na
                                              początku 'starają się
                                              > ' poprzez swoją świeżość, nowość i tajemniczość, później muszą być
                                              to INNE i ko
                                              > nkretne działania.



                                              oczywiscie, ze oboja powinni sie starac, tylko co potem?
                                              rozumiem, ze mijaja lata, jeden z partnerow przeataje o ta druga
                                              strone zabiegac i juz pal licho, czy to pan, czy pani.
                                              jednemu zalezy na seksie, drugiemu nie.
                                              tak sie dzieje przez dluzszy czas , zabiegajaca osoba zaczyna tracic
                                              cierpliwosc i w koncu co ma robic?
                                              prosic nadal o zainteresowanie, czy sobie odpuscic?
                                              wiele sobie odpuszcza, inne szukaja kochanka/kochanki.
                                              co do poczatkow, to rozumiem, ze partnerzy sie poznaja, wszystko
                                              jest fascynujace itd, ale co, gdy sa to mlodzi ludzie i takie rzeczy
                                              maja miejsce na poczatku malzenstwa albo ich zwiazku?


                                              > I tym samym zbierają konsekwencje SWOICH działań (czy tam
                                              zaniechań) - niech ma
                                              > ją do SIEBIE pretensje. Na tym polega dojrzałość, nie?


                                              konskewencje swoich dzialan?
                                              one sobie po prostu odpuszczaja, bo co maja robic?
                                              jesli nie pomaga nic...
                                              • krzysztof-lis Re: No to może na spokojnie 04.03.10, 18:48
                                                > kobieta ma na ogol pod gorke bo to ona ma wciaz pociagac partnera,
                                                > byc piekna, szczupla i ponentna a jak byc taka przestanie, to pan
                                                > ma prawo znalezc sobie swieze miesko:)

                                                Dokładnie.

                                                Kobieta, jeśli chce mieć seks, musi dbać, by była pociągająca dla partnera.

                                                Facet, jeśli chce mieć seks, musi dbać, żeby był pociągający dla partnerki.
                              • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:28
                                Ty piszesz wciaz o tym, ze to kobieta ma pociagac swojego partnera a
                                ja mam klopoty z logicznym mysleniem:D
                                dobre:)
                                • songo3000 Skup się :) 01.03.10, 12:50
                                  Są tylko 3 stany:

                                  a) Kobieta pociąga partnera
                                  b) Kobieta jest neutralna dla partnera
                                  c) Kobieta jest odpychająca dla partnera

                                  Dodatkowo ciężka sprawa - stany się wzajemnie wykluczają więc postulowanie braku stanu 'a'
                                  > Ty piszesz wciaz o tym, ze to kobieta ma pociagac swojego partnera

                                  owocuje stanem 'b' lub 'c' i potencjalną wizyta tutaj.

                                  Wiem, wymagam dużo: skup się i pomyśl o tym. Tylko kupy nie zrób.
                        • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:42
                          deodyma napisała:

                          > chlopie, a ja sie Ciebie pytam, dlaczego to tylko ONA ma go pociagac?
                          > bo Ty wciaz piszesz o tym, ze to KOBIETA ma w jakis sposob dzialac
                          > na tego chlopa, pociagac go, wiec pytam czemu wlasnie to ONA ma sie
                          > wciaz starac?
                          > potrafisz odpowiedziec na to pytanie?
                          >
                          kurde ludzie OBOJE powtórze OBOJE.
                          jak jedno zapomina to drugie przypomina, form aprzypomnienia jest dla każdego
                          inna ;-P
            • blueklara44 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 08:42
              No właśnie. To nie może być tak, że stara się jedna ze "stron". MUSZĄ obie. Wiem, co piszę bo tez tak mam - to znaczy podobnie jak autorka wątku.
              Czarodziejskiej różdżki nikt nie ma...

              Właśnie czytam różne takie na temat w poszukiwaniu co zrobić, że by było lepiej. Dodam, że ubieram się starannie (czytaj: ładna bielizna, pachnąca, kobieco itp.) na co dzień i nie dla faceta, tylko: bo JA tak lubię.

              Z drugiej strony wiem, że INNYM facetom się to podoba; pytanie brzmi czemu nie MOJEMU?
              • talia76 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 10:40
                Zgadzam się z toba. Obie strony muszą chceć. U mnie jest troszkę
                inaczej sex nie jest już taki jak kilka lat temu. teraz robimy to bo
                tak wypada. Dlatego rok teemu zdecydowałam się na romans z żonatym
                mężczynzą. I dzisiaj jestem szczęśliwa. Mam męża z którym mieszkam i
                żyję i kochanka, który sprawia, że czuję się atrakcyjna kochana.
          • kag73 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 16:57
            Moze ogarniac Cie "pusty smiech", co nie znaczy, ze Ty musisz miec
            racje twierdzac:"... spieprzyło się Wam coś zupełnie innego niż
            seks, sypie się Wasze małżeństwo na zupełnie innym polu. Jakim - to
            musicieustalić już sami, może od początku jechaliście na kredycie
            zwanym "jakoś to
            będzie" i ten kredyt właśnie trzeba zacząć spłacać, a może chodzi o
            coś zupełnie
            innego. Dlatego musisz, droga autorko, zrobić sobie porządny
            małżeński rachunek
            sumienia, zastanowić się nad swoim życiem, znaleźć to, co w nim
            szwankuje, a
            potem spróbować to załatwić."

            Poczytaj dokladnie to forum a zobaczysz, ze pisze tutaj mnostwo ludzi
            (kobiet i mezczyzn), ktorzy maja wspanialego parnera, doskonale sie
            dogaduja, ogolna harmonia, tylko seks lezy. I czym to wyjasnisz?
            I glupie szpilki moga pomoc, owszem, bo przelamia te aseksualna faze
            a wiadomo, ze seks nakreca seks. Im dluzej ludzie tkwia w bezseksie
            tym bardziej sie do tego przyzwyczajaja i trudniej cos odbudowac.
            Kiedy jednak wpadna w trans, "przypomna" sobie jak to jednak jest
            zajebiscie sie pokochac, maja szanse pozostac w kontakcie. Cokolwiek
            by nie bylo, lepiej pare miesiecy seksu, potem pare miesiecy posuchy
            niz lata poszczenia. Uwazam, ze takie sytuacje nie sa niczym
            nadzwyczajnym w dlugim zwiazku, gdzie dochodzi mnostwo innych
            rzeczy, rutyna, zycie codzienne, zmecznie, wlasnie ciagla
            dostepnosc, na zasadzie jutro tez mozemy, dzis zmeczony jestem.
            Wazne, zeby ludzie potrafili sie zebrac i te fazy posuchy przerywac,
            nawet jezeli mialoby to byc na krotko. Moze jej facet jest lekko
            znudzony i potrzebuje czegos nowego, milej niespodzianki, moze
            wlasnie czegos dla jego kina w glowie, co go zmotywuje do dzialania.
            Ludzie sa rozni, symmertisall, ze na Ciebie to nie dziala, nie
            znaczy, ze na innych nie zadziala. Amen.
            • ame-2 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 19:07
              Kag73 - muszę przyznać, że bardzo lubię czytać Twoje komentarze. Nie
              tylko w tym wątku, potrafisz podać najprostsze a zarazem
              najtrafniejsze argumenty.
              Zgadzam się, że często sami swoich zachowań do końca nie potrafimy
              nazwać i uzasadnić, bo na nie składają się zupełnie błahe,
              niedostrzegalne z pozoru powody /choćby przytaczany tutaj dres/.
              Wiele racji jest w tym, że codzienność, rutyna to najwięksi wrogowie
              znużenia partnerem, związkiem. Wszystko takie przewidywalne, że nic
              nie kręci i tylko przerwanie tego zaklętego kręgu, może zmotywować
              do
              odświeżenia atmosfery. A czasem, tak jak piszesz, małe rzeczy mogą
              zdziałać bardzo wiele...Dzięki, że potrafisz tak proste i niby
              oczywiste prawdy dostrzec i nam je pokazać.
            • symmetryisall Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 26.02.10, 20:44
              > Poczytaj dokladnie to forum a zobaczysz, ze pisze tutaj mnostwo ludzi
              > (kobiet i mezczyzn), ktorzy maja wspanialego parnera, doskonale sie
              > dogaduja, ogolna harmonia, tylko seks lezy.

              Otóż ja czytam to forum dość dokładnie, widzę, ile jest tego rodzaju wpisów, i
              widzę, że jak się temat rozwinie, to się okazuje w 90% przypadków, że ta ogólna
              harmonia to pobożne życzenia strony pokrzywdzonej brakiem seksu. "No tak, on się
              onanizuje przy pornosach/ona jest chorobliwie gruba/on ma beret zryty przez
              poprzednią laskę/ona leci na kolegę z pracy, ale poza tym to przecież jest
              zajebiście i nie kumkam, dlaczego seks nam leży".
              Jakby była ogólna harmonia, to z seksem też by było w porządku.

              Dla porządku jeszcze zacytuję autorkę:

              "chyba potrzeb nie ma, choć czasem (prawie codziennie) łapie mnie za tyłek albo
              za cycki"

              No ogólna harmonia, łapie ją za cycki i tyłek, ale nie chce dotknąć w łóżku.
              Może przeceniam swoją intuicję, ale to mi nie wygląda na zwykłe znudzenie zupą
              pomidorową.
              • songo3000 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 00:02
                > Jakby była ogólna harmonia, to z seksem też by było w porządku.
                Mylisz się, i to okrutnie.

                a) w większości związków jest tylko jako-tako a seksu jakoś nie brakuje
                b) jeżeli w związku jest taka harmonia jak opisujesz to TAM właśnie pojawia się NUDA. A to nie pierwszy a ostatni rok do BSwM...

                c)... i dopiero na burym końcu są problemy pozaseksualne, które SKUTECZNIE kasują seks u JEDNEGO z partnerów.
              • kag73 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 01:50
                "No ogólna harmonia, łapie ją za cycki i tyłek, ale nie chce dotknąć
                w łóżku.
                > Może przeceniam swoją intuicję, ale to mi nie wygląda na zwykłe
                znudzenie zupą
                > pomidorową."

                A na co Ci to wyglada?
                Zostanmy przy pomidorowej, spoko, powachajmy, mozna i jedna lyzeczke
                do buziuni wlozyc, ale zeby tak zaraz cala porcje zjesc, nie, za
                duuuzo kalori.
                Czyli zona mu sie owszem podoba, jest jak najbardziej atrakcyjna,
                chetnie podotyka, jednak sam seks mu sie albo znudzil albo zmeczony
                jest a to wysilek jakby nie bylo.
                Znajoma mi kiedys powiedziala "daj spokoj prawie pierwsza w nocy a
                on sie do mnie dobiera, a ja jak pomysle, ze mam jutro o 6:30 wstac
                to mi sie seksu odechciewa, bo wiem jaka bede rano padnieta" (staz
                10 lat, dwojka dzieci, praca zadowowa, caly dom na glowie).

                Nie znam zwiazku autorki, nie wiem jak wyglada ich seks. Mowi, ze w
                nocy gotowa na wszystko. A moze partner nic o tym nie, bo ona zawsze
                tylko jemu kaze pracowac. Moze go troche poszturcha dajac sygnal a
                potem oczekuje, ze facet popracuje.
                Taka jest prawda, najczesciej to faceci wkladaja w seks sporo
                wysilku i sa aktywniejsza strona i czasem zyczyliby sobie, zeby
                kobieta przejala prowadzenie, zaskoczyla, czy nie wiem co jeszcze.
                Moze jej maz akurat troche nie ma ochoty na seks, zdarza sie.
                Moze sie myle, moze ma kochanke, nie wiem.
                • symmetryisall Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 11:30
                  "> Czyli zona mu sie owszem podoba, jest jak najbardziej atrakcyjna,
                  > chetnie podotyka, jednak sam seks mu sie albo znudzil albo zmeczony
                  > jest a to wysilek jakby nie bylo."

                  Jeżeli facetowi się kobieta podoba, jest atrakcyjna i ma chęć ją podotykać, ale
                  nic więcej, to znaczy, że albo udaje, że ona mu się podoba, albo coś
                  wykastrowało mu libido (przy założeniu, że kiedyś problemów z seksem nie było).
                  W obu przypadkach nie jest wesoło.
                  Ale być może patrzę na to za bardzo przez pryzmat siebie i swoich doświadczeń.
                  • bi_chetny Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 13:22
                    symmetryisall napisał:
                    > Jeżeli facetowi się kobieta podoba, jest atrakcyjna i ma chęć ją podotykać, ale
                    > nic więcej, to znaczy, że albo udaje, że ona mu się podoba, albo coś
                    > wykastrowało mu libido (przy założeniu, że kiedyś problemów z seksem nie było).

                    a może to jest tak, że facet łapie za cycki, ale wtedy jest odmowa seksu. a
                    wieczorem to on nie ma ochoty, bo lubi seks w ciągu dnia ?
                    • talia76 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 14:48
                      albo ma kochankę :)
                • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 12:06
                  > Nie znam zwiazku autorki, nie wiem jak wyglada ich seks. Mowi, ze w
                  > nocy gotowa na wszystko. A moze partner nic o tym nie, bo ona zawsze
                  > tylko jemu kaze pracowac.

                  Hehe, bo wiesz, większość "gotowych na wszystko", "otwartych w seksie" a także
                  znaczna część "aktywnych w łóżku" tak naprawdę ogranicza się do wyrażenia
                  ochoczej zgody na to, co pan zaproponuje. Ale żeby już zaproponować coś z
                  siebie, zrobić coś więcej, niż tylko wygodny i leniwy seks "na jeźdźca", np. w
                  innej pozycji poruszać tyłkiem, to już za trudne, za męczące, i tak dalej.
                • ktos_zupelnie_inny Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 16:14
                  Może, po prostu, wie co powinien robić (zachowania w ciągu dnia 'pseudo uwodzicielskie'), bo wie że żona to lubi?
                  Dlaczego nie ma ochoty na seks?
                  Odpowiedź może być zupełnie prosta - bo żona go nie pociąga tak jak kiedyś (co nie znaczy że w ogóle). Poziom hormonów już nie jest taki jak 5 lat wcześniej, a seks jest męczący. Szczególnie, jeżeli partnerka potrafi tylko leżeć i czekać, aż partner wszystkim się zajmie.
                  Zawsze podnieca nowe i nieoczekiwane. Czy w dłuższym związku są takie rzeczy? Jeżeli tak super, jeżeli nie - to niestety może różnie być.
            • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:44
              Mądra kobieta .... echh aby więcej takich było ;(
          • krzysztof-lis Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 27.02.10, 12:02
            > Rady typu "załóż szpilki i pokaż cycki", zwłaszcza w wykonaniu
            > kobiet, są dla mnie paradoksem, bo zakładają, że mąż traktuje
            > kobietę jak materacyk, do którego pociąg lub jego brak zależy tylko
            > od bodźców wizualnych.

            W sytuacji, w której nie znamy szczegółów a jedyną zidentyfikowaną możliwą
            przyczyną braku seksu jest chodzenie w dresach, może być to skuteczne.

            Pociąg do kobiety zależy NIE TYLKO od bodźców wizualnych. Z drugiej strony nie
            można powiedzieć, że jest od tychże bodźców NIEZALEŻNY.

            > Otóż moim zdaniem to seksi ubranie i szpilki można sobie wsadzić w
            > d..., bo nawet jak to zadziała, to na krótką metę, będzie jeden
            > zryw, a potem z powrotem upadek w nijakość, jeszcze boleśniejszy.

            Dokładnie, bo to nie chodzi o to, żeby raz się tak ubrać, tylko żeby zrobić ze
            sobą porządek i znowu zacząć być powabną, atrakcyjną kobietą.
    • wilmek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 28.02.10, 20:48
      Wszyscy ładnie doradzają , tylko ilu z Was to przeżyło . A co jeśli nie pomaga nic - ani bielizna , ani przejęcie inicjatywy . Co jeśli wszystko to o czym inni mężowie tylko śnią , zawodzi . Co pozostaje - żebranie o seks czy może zdrada .
      • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 08:33

        wilmek napisała:

        > Wszyscy ładnie doradzają , tylko ilu z Was to przeżyło . A co
        jeśli nie pomaga
        > nic - ani bielizna , ani przejęcie inicjatywy . Co jeśli wszystko
        to o czym inn
        > i mężowie tylko śnią , zawodzi . Co pozostaje - żebranie o seks
        czy może zdrada
        > .



        otoz to:)
        znam takie przypadki, gdzie mlode kobity nie wspolzyja ze swoimi
        mezami od miesiecy a powiedzialy, ze zebrac o seks nie maja zamiaru.
        potem jeden z drugim sie dziwia, ze kobity ich zdradzaja.
        • czarownica77777 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 10:30
          ropuszku dlaczego od razu ściek ,pozytywna cechą tego forum jest fakt że masa
          ludzi wyraża swoją opinię, bardzo często mądrą ,też krytyczną uważam to jako
          zaletę. mądra krytyka jest potrzeba,głupie komentarze można pominąć a mądrzy
          ludzie wyciągają właściwe wnioski i to jest super,
      • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:46
        wilmek napisała:

        > Wszyscy ładnie doradzają , tylko ilu z Was to przeżyło . A co jeśli nie pomaga
        > nic - ani bielizna , ani przejęcie inicjatywy . Co jeśli wszystko to o czym inn
        > i mężowie tylko śnią , zawodzi . Co pozostaje - żebranie o seks czy może zdrada
        > .
        Weź swego chłopa i abadaj mu cukier i ciśnienie, a jak tu nie ma problemów to
        zbadaj mu testosteron i prolaktynę .. czasami ciekawych zreczy można sie
        dowiedziec...
      • ktos_zupelnie_inny Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 16:23
        >"wszystko to o czym inni mężowie tylko śnią , zawodzi"
        Niestety, takie myślenie jest u kobiet zgubne.
        Robię wszystko, tak jak sądzę, że on lubi. A jesteś tego pewna?
        Jeżeli chcesz podejść do problemu od tej strony (sprawić mu prawdziwą
        przyjemność), to zrób to o czym ON ŚNI.
        Kobiety mają tendencje do robienia (nie tylko w łóżku) rzeczy,
        które wg. nich są fajne dla facetów. Nie pytając ich o zdanie.
    • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 12:37
      a często tak jest , ze jak jest dobrze w dzien to i w nocy jest dobrze ;)

      • ropuszek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 01.03.10, 22:06
        Witajcie,
        właśnie jestem po trzech nocach wspaniałego seksu i jesteśmy już tak niewyspani,
        że dzisiaj obiecaliśmy spać, bo przecież nie damy rady pracować w dzień w stanie
        zombi.
        Duuużo mi dały Wasze posty i rady, które niby oklepane, ale do każdego
        oklepanego problemu pasują.
        Napiszę, co zrobiłam, choć może niektórzy uznają to za niewystarczające i mało
        wyszukane, u nas podziałało i jesteśmy zadowoleni, podkreślam, oboje. Otóż, a
        niech będzie, napiszę, zmieniłam sposób żywienia i na pewno spadł mi brzuszek,
        czuję się lepiej i mam odwagę robić więcej - mniej się krępuję. Zmieniłam
        stosunek do niego, jestem serdeczniejsza, cierpliwsza, milsza. Nie wiem, czemu,
        ale to działa. Jednak troszkę jędzowatości zachowałam, aby nie tracić twarzy.
        Chyba kobiety są czasem zbyt dumne, żeby odwrócić te role i zainteresować się
        swoim mężczyzną, uwieść go. Szczerze mówiąc, to dla mnie nowe rzeczy i jeszcze
        raz podkreślę, że mówię tutaj o sytuacjach dziennych.
        Mam wrażenie, że mój facet trochę zniewieściał i kiedy weszłam w taką dominującą
        rolę, to powoli zaczął nabierać ochoty aż w końcu to on przejął inicjatywę:) No
        bo jak oczekiwać od niewiasty, że się za coś weźmie, o ironio;)
        Kiedy spytałam, czemu potrzebuje zachęty ode mnie, powiedział, że jest
        nieśmiały.. Hmm, nie wiem, myślę, że ma jakiś problem psychiczny i nie może się
        odblokować, a może boi się, że ja coś niemiłego powiem.
        Wszystko dobrze, seks super, tylko nie wyszło to wszystko od niego.
        Co tu jeszcze zrobić, żeby czasem pomyślał, że ma na mnie ochotę i rzucił się na
        mnie? Nie ja na niego, tylko on na mnie. Fajnie byłoby to jeszcze kiedyś poczuć.
        Na kogo mężczyzna się rzuca? Powiedzcie.
        O, a może wzbudzić troszkę zazdrości? Czy to działa?
        Naprawdę, moje pytania mają się już ku końcowi, więc jeśli ktoś ma jeszcze
        trochę cierpliwości, to ja naprawdę chętnie posłucham.
        • marc.el Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 12.04.10, 12:04
          Bardzo dobrze ;)
          a z zazdrością to trzeba ostrożnie, na jednych działa jak afrodyzjak, na drugich
          kastracyjnie.
          To zalezy jakie problemy psychiczne ma Twój chłodek ;-P
          Jak jest nie pewny siebie, to moze bardziej wpaść w dołek.
          Może najpierw podbudowac go trochę , a potem dorzucic "niby" powody do zazdrości
          ;-P, ale z tym to ostrożnie!!
    • songo3000 Śmieszna konkluzja :) 01.03.10, 20:20
      Zdaje się, że obecnie u Autorki wątku sprawy idą ku lepszemu (mimo bezpodstawnym oskarżeniom - trzymam kciuki :) Przypomnijmy, babeczka chciała, facet nie. W końcu zgodnie z logiką przyczynowo-skutkową to ONA ZROBIŁA ruch i (szczęśliwie) facetowi się zachciało.

      Zadziałało DOKŁADNIE to, co było kwestionowane przez część pań czy wręcz opluwane jako śmieszne przez Oczadzoną jakąś.
      Nawet teraz, niejako po FAKCIE pojawiły się wpisy negujące zasadność takiego postępowania. Sorry, to mi się już we łbie nie mieści, przecież to jawne negowanie rzeczywistości.

      Swoją drogą ciekawe jak wściekłe muszą być teraz nawiedzone. Nie, nie na adwersarzy tylko na Autorkę, że wbrew ich 'teoryjom' jednak się jej udało :D

      Wiem, wiem. Zaraz zacznie się odkręcanie kota ogonem, że to był taki 'skrót myślowy', 'zupełnie mnie nie zrozumieliście', itd...
      • ropuszek wklejam za Songiem, inaczej nie zauważycie:) 01.03.10, 22:31
        Witajcie,
        właśnie jestem po trzech nocach wspaniałego seksu i jesteśmy już tak niewyspani,
        że dzisiaj obiecaliśmy spać, bo przecież nie damy rady pracować w dzień w stanie
        zombi.
        Duuużo mi dały Wasze posty i rady, które niby oklepane, ale do każdego
        oklepanego problemu pasują.
        Napiszę, co zrobiłam, choć może niektórzy uznają to za niewystarczające i mało
        wyszukane, u nas podziałało i jesteśmy zadowoleni, podkreślam, oboje. Otóż, a
        niech będzie, napiszę, zmieniłam sposób żywienia i na pewno spadł mi brzuszek,
        czuję się lepiej i mam odwagę robić więcej - mniej się krępuję. Zmieniłam
        stosunek do niego, jestem serdeczniejsza, cierpliwsza, milsza. Nie wiem, czemu,
        ale to działa. Jednak troszkę jędzowatości zachowałam, aby nie tracić twarzy.
        Chyba kobiety są czasem zbyt dumne, żeby odwrócić te role i zainteresować się
        swoim mężczyzną, uwieść go. Szczerze mówiąc, to dla mnie nowe rzeczy i jeszcze
        raz podkreślę, że mówię tutaj o sytuacjach dziennych.
        Mam wrażenie, że mój facet trochę zniewieściał i kiedy weszłam w taką dominującą
        rolę, to powoli zaczął nabierać ochoty aż w końcu to on przejął inicjatywę:) No
        bo jak oczekiwać od niewiasty, że się za coś weźmie, o ironio;)
        Kiedy spytałam, czemu potrzebuje zachęty ode mnie, powiedział, że jest
        nieśmiały.. Hmm, nie wiem, myślę, że ma jakiś problem psychiczny i nie może się
        odblokować, a może boi się, że ja coś niemiłego powiem.
        Wszystko dobrze, seks super, tylko nie wyszło to wszystko od niego.
        Co tu jeszcze zrobić, żeby czasem pomyślał, że ma na mnie ochotę i rzucił się na
        mnie? Nie ja na niego, tylko on na mnie. Fajnie byłoby to jeszcze kiedyś poczuć.
        Na kogo mężczyzna się rzuca? Powiedzcie.
        O, a może wzbudzić troszkę zazdrości? Czy to działa?
        Naprawdę, moje pytania mają się już ku końcowi, więc jeśli ktoś ma jeszcze
        trochę cierpliwości, to ja naprawdę chętnie posłucham.
        • symmetryisall Re: wklejam za Songiem, inaczej nie zauważycie:) 02.03.10, 07:44
          > właśnie jestem po trzech nocach wspaniałego seksu (...)tylko nie wyszło to
          wszystko od niego

          Moja żona często mi powtarza, że jestem mistrzem wyszukiwania problemów. To
          prawda, tyle że ja to uważam za przewidywanie. I czytając Twój wpis przewiduję,
          że sielanka nie potrwa długo. Dlaczego? Dlatego że przechodziłem stany bardzo
          podobne.

          Teraz jesteś podniesiona na duchu - przyszła wiosna, śniegi puściły, jest więcej
          słońca i cieplej. Duszna sytuacja w domu się zmieniła, masz wrażenie, że
          otworzyliście okna i przewietrzyliście swój związek. Skończył się okres postu,
          nasyciłaś się seksem i jesteś zaspokojona na płaszczyźnie, powiedzmy, fizycznej.
          Ale to zaspokojenie na długo nie wystarczy, póki co zagłusza to, co naprawdę
          jest dla Ciebie problemem, ale jak już przejdzie pierwsza euforia, to ten
          problem wróci.

          A problem Twój jest taki, że nie czujesz się pożądana. Mąż owszem, jest zdolny
          do fajnego seksu - ale go nie inicjuje, nie goni Cię po domu, nie pcha się z
          łapami w niespodziewanych momentach, co potrafi być uciążliwe i męczące, ale
          jest też sygnałem "pragnie mnie". Długotrwała sytuacja braku inicjatywy drugiej
          strony rodzi podejrzenia, że ta druga strona zgadza się na seks z uprzejmości,
          że nie zależy jej na tym tak bardzo jak nam - a takie coś potrafi szybciutko
          człowieka wykastrować. Nie pociągam go? Nie jestem atrakcyjna? Coś jest ze mną
          nie tak? Nie kocha mnie? Spirala się nakręca...

          Co na to poradzić - nie wiem. Myślę, że oboje daliście sobie teraz kredyt
          zaufania i czekacie, czy to się opłaci. Może mąż potrzebuje czasu, żeby się
          odnaleźć w nowej sytuacji, przekonać się, że może z Tobą pójść na całość, że
          Twoja zmiana nie jest tylko chwilowym zrywem. A może nie przejmuje inicjatywy,
          bo w ogóle jest mało inicjatywny - jak to u niego jest w sprawach pozałóżkowych?
          A może faktycznie jest tak, że nie wywołujesz u niego natychmiastowych,
          bolesnych erekcji i nie czuje impulsu, żeby się na Ciebie rzucić niczym Tarzan i
          sponiewierać Cię na kuchennym stole - bo kocha Cię jako żonę i matkę, a nie jako
          obiekt seksualny.

          Takich "może" można mnożyć całkiem sporo.

          To świetnie, że przełamaliście impas - choćby dlatego, że macie w końcu seks,
          manie seksu jest zawsze lepsze od niemania seksu - ale problem chyba jeszcze się
          nie rozwiązał. Pomyśl o tym, pogadaj z mężem, poobserwuj.
        • lilyrush Re: wklejam za Songiem, inaczej nie zauważycie:) 02.03.10, 09:32
          ropuszek napisała:

          Otóż, a
          > niech będzie, napiszę, zmieniłam sposób żywienia i na pewno spadł mi brzuszek,
          > czuję się lepiej i mam odwagę robić więcej - mniej się krępuję. Zmieniłam
          > stosunek do niego, jestem serdeczniejsza, cierpliwsza, milsza. Nie wiem, czemu,
          > ale to działa.

          nie no błagam....NIE WIESZ CZEMU TO DZIAŁA?????
          • ropuszek ... 02.03.10, 15:26
            Tak, działa, ale chyba na mnie i na moje postrzeganie naszego związku.. Działa,
            bo czuję się lepiej, teraz zdaję sobie sprawę z tego, symetryisall, że właściwie
            to chyba było uprzejme z jego strony..
            Uprzejmość ta była miła dla mnie i na chwilę podziałała jak różowe okulary. Że
            miałam siłę, by znów zacząć coś, czego on nie zacznie..
            Sprowadziłeś mnie na ziemię tym postem.
            Porozmawiamy dzisiaj poważnie o tym, zastanawiam się tylko, jakie pytania mu
            zadać, żeby zrozumiał, o co mi chodzi. Może rzeczywiście on mnie widzi teraz
            tylko jako żonę i matkę, postrzega przez pryzmat swojej matki, która kojarzy mu
            się ze wszystkim, tylko nie z seksem..
            Nic tego nie zmieni, że jesteśmy rodzicami..
            Nie wiem, chyba właśnie się wypalam. Więcej na ten temat rozmawiam z Wami, niż z
            nim.
            • ropuszek Re: ... 02.03.10, 15:28
              A teraz to chyba poproszę go, żeby to wszystko przeczytał.
            • arronia Re: ... 02.03.10, 16:45
              ropuszek napisała:

              > Porozmawiamy dzisiaj poważnie o tym, zastanawiam się tylko, jakie pytania mu
              > zadać, żeby zrozumiał, o co mi chodzi.

              A ja na przekór powiem - rozmowy są ważne, nie powinny zanikać w związku (bo to
              droga do oddalenia się), ale też są sprawy, które można zarżnąć totalnym
              zagadaniem.

              Jeśli to prawda, że twoja "jędzowatość" utrudniała mężowi bliskość (mężczyzna
              też człowiek), to jak teraz zabierzesz się za bardzo poważne rozmowy, zwłaszcza
              jeśli on do nich nie dokwitł, możesz pójść w przeciwnym kierunku niż zamierzony.
              Seks nakręca seks, więc może poczekaj jeszcze z tym stawianiem spraw na ostrzu
              noża i drążeniem. Popatrz przez chwilę, w którym kierunku będą szły zmiany.
              Najpierw zobacz, jakie będą ciut bardziej długofalowe skutki twoich
              dotychczasowych działań.

              No bo tak - chyba poczułaś (pod wpływem wątku), że czas zrobić coś ze swojej
              strony, coś w sobie zmienić, nad czymś popracować. I najwyraźniej to zadziałało.
              Jeśli teraz gładko prześlizgniesz się w "poważne rozmowy" czy to nie będzie
              przejście do trybu: TY coś zrób? Przerzucenie znowu wyłącznej odpowiedzialności
              za działanie na drugą stronę? Czyli cofnięcie się o krok?

              Poczułaś się zawiedziona, że nie poszło aż tak gładko, nie sprawdził się
              scenariusz: ja działam, on to docenia i natychmiast też zaczyna działać? Może
              pomogłoby mniej przywiązania do efektów swoich czynów, a więcej radości z ich
              czynienia?
    • talia76 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 02.03.10, 15:36
      Hej!
      Jestem mężatką z 10 letnim stażem i u mnie jest ten sam problem
      tylko, że to ja nie mma ochoty na seks bo jest ktoś drugi, który
      spełnia moje oczekiwania. Zastanów się czy przy boku Twojego
      partnera nie pojawiła się "ta druga"?
    • anital36 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 09:36
      Witaj ropuszek ;)

      Napisałaś" że na co dzień jestem zakompleksioną osobą w rozciągniętych ubraniach,
      > bo mi tak najwygodniej i to nie jest żadna prowokacja,"


      Uważam że zle robisz jesli ty pierwsza przychodzisz z pracy to powinnas pomyslec o dobrej kolecji , czy wspólna kąpiel przy swiecach z szampanem a póżniej jakis fajny filmi na necie np "slap" wpisz sobie w google nie wiem czy lubicie razem ogladać bo my tak.
      I nie powinnas chodzic w rozciągnietych spodniach tylko zakładaj czasami krótka mini i bluzke z duzym dekoldem to kazdego faceta kreci i np rajstopy kabaretki moj to uwielbia jak mnie widzi to od razu chce mnie brać od tyłu. Albo obcisłe getry ale wtedy musisz mieć stringi tez fajnie wygladaja jak tyłek jest podkreslony i wtedy rośnie apetyt u męża .
      Fakt ze my kochamy sie prawie co dziennie ale bardzo duzo rozmawiamy na temat seksu to tez jest wazne uważam ze w kazdym zwiazku powinno sie na ten temat rozmawiac .
      Bo jak wkradenie sie rutyna w małżeństwo to jest zle a u Ciebie chyba tak jest. Jesli masz z kimś zostawic dziecko to np. zaproponuj mu wyjazd w sobote do kina na nocny seans pózniej do pizzeri ale oczywiście na wynos dobrze by było zebys wczesniej kupiła szampana i schował w samochodzie i z ta pizza jedzie do lasu póżniej wyciągnij szampana i zrobisz mu niespodzianke to na prawde działa i robi sie romantycznie no i oczywiście seks !!!! Powinnas ubrać fajna bieliznę któa on jeszcze nie widział .. A może zrób mu taka nie spodzianke na waszą rocznice slubu ....
      A może jest tak ze znudził mu sie seks z Toba i on chce czegos innego tylko boi sie tego wyznać !!! tez musisz z nim porozmawiać na ten temat może ty w łózku jestes spokojna dużo facetów lubi seks taki brutalny czyli jak partnerke trzymaja za włosy albo anal itd... nie bede tu sie za bardzo na ten temat rozpisywać ..
      Mam nadzije ze Cie nie uraziłam pozdrawiam gorąco i życzę powodzenia w małżeństwie ;)
      • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 10:55
        tylko ze Tobie akurat tego seksu w malzenstwie nie brakuje a zauwaz,
        ze wiele kobiet robi cuda tylko po to, zeby maz w koncu chcial z
        nimi ten seks uprawiac i nici z tego, bo jemu sie nie chce.
        seksowne laszki nie pomagaja, rozmowy tez nie o ile jeszcze partner
        chce na temat seksu rozmawiac.

        • bakejfii Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 11:26
          A coz maja zrobic tacy faceci jak np,Wercy z watka
          z ,,psychologi,,.Moze powiekszyc to i owo.
          • ropuszek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 16:05
            Rozmowa się nie odbyła, ponieważ poszedł wcześniej spać. W takich momentach nie
            wiem, czy WARTO jeszcze przywdziać kuse ubranko, bo on chyba kompletnie mnie
            ignoruje i teraz to już kiedy widzi, że ja mam ochotę, natychmiast mówi, że on
            jest dzisiaj bardzo zmęczony i musi koniecznie się wyspac, bo ma jutro ciężki
            dzień.. - syndrom bolącej głowy..
            Spróbuję dzisiaj tego sposobu, zrobiłam nawet dla niego domową czekoladę, jest
            pyszna wprost, założę coś na siebie, co sprawi, że będzie mnie widać więcej jak
            mnie i zobaczymy:) W tej chwili to ja już chyba mam z tego niezły ubaw. Ciekawe,
            jaką wymówkę znajdzie teraz. Założę się, że będzie np. "o rany, jak tu zimno,
            podkręcę chyba ogrzewanie, a ty się może ubierz cieplej, przynieść ci sweter?".
            To będzie w jego stylu, ale sprawdzę.
            Zdesperowana jestem.
            • deodyma Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 17:24
              nie, takie zachowanie nie jest normalne u zdrowego, 30-letniego
              mezczyzny.
              skoro on juz teraz wymiguje sie wymiguje na wszelkie mozliwe
              sposoby, to co bedzie potem?
              przypuszcza, ze rozmawiac dzis tez nie zechce , jutro tez, bo bedzie
              chcial sie wyspac itd...
              moze zapytaj go wprost, czy ma kochanke, dlaczego sie tak zachowuje
              i co Ty sama masz jeszcze zrobic, zeby nabral na Ciebie ochoty,
              wszak Twoja pomyslowosc na inicjowanie seksu zaczyna sie wyczerpywac.
              zapytaj go tez, czy masz poszukac sobie kogos innego, poniewaz seks
              z Toba w ogole go nie interesuje.
              powiedz, ze nie zamierzasz zyc w celibacie przez reszte Waszego
              malzenstwa.
              zobacz, co powie o ile w ogole do tej rozmowy dojdzie.
              • zonazdradzona Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 20:52
                deodyma, tym razem mądrze prawisz;)
                pozdrawiam
              • talia76 Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 04.03.10, 09:34
                Jednak bede się upierała że jest "ta druga" żeby to subtelnie
                sprawdzić obserwuj go. Obserwacja jest najlepsza. Zobacz czy
                zostawia telefon bez obstawy czy ukradkiem czegoś nie wypisuje. Może
                zabrzmi to dziwnie ale wiem coś o tym bo robię to samo. Nie mam
                ochoty na seks z mężem ciągle mnie boli głwoa, albo wcześmnie kładę
                się spać. Jeśli okaże się że kochanka nie wchodzi w grę porozmawiaj
                szczerze. U mnierozmowa pomogła na tydzień potem wszystko wróciło do
                stanu poprzedniego
    • duzymietek Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 03.03.10, 16:39
      Nie chciałbym nic przesądzać, ale objawy które opisujesz, w mojej opinii mogą
      sugerować zdradę Twojego małżonka. Zastanów się czy są też inne objawy (zmiana
      zachowania, trzymanie telefonu cały czas przy sobie, wyczyszczony telefon z
      smsów i rozmów itd, itd).
    • kupadinek Był poród rodzinny? 07.05.10, 16:27
      Obstawiam, że był.
      Niestety niektórych panów przerasta ta impreza i nigdy potem nie
      widzą już w żonie atrakcyjnej seksualnie. :(
      • ropuszek Re: Był poród rodzinny? 07.05.10, 17:00
        No był.
        Wcale mi to nie przyszło do głowy.. Rzeczywiście od narodzin dziecka - jak to
        często bywa- coś jest nie tak. Ale to już 3 lata, nie wyleczył się kurde jeszcze
        z tej "traumy"? :)
        • kawitator Re: Był poród rodzinny? 07.05.10, 21:21
          No był.
          > Wcale mi to nie przyszło do głowy.. Rzeczywiście od narodzin dziecka - jak to często bywa coś jest nie tak. Ale to już 3 lata, nie wyleczył się kurde jeszcze z tej "traumy"? :)

          To się dokształć
          Nie wiem czy to coś pomoże bo mleko się już wylało ale może na potem się przyda przy następnym mężu
          • kawitator Re: Był poród rodzinny? 07.05.10, 21:24
            za wcześnie wysłałem
            forum.gazeta.pl/forum/w,15128,107688124,107688124,Porod_rodzinny_prosze_to_przeczytac_i_podpisac_.html
    • arkisz Re: tylko do Panów: jaka metoda na mojego Chłoda? 07.05.10, 22:47
      Ja proponuje kupic sobie jakas prowokacyjna koszulke do spania, facet to zwrokowiec, po drugie moze jakas koszulka z dekoldem po domu. Co jeszcze nic nie przychodzio mi do glowy moze to na poczatek :) powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka