ropuszek
24.02.10, 20:35
Witam,
chcę zapytać mężczyzn na tym forum, co zrobić, aby - odwieczne już - zachęcić
mego do seksu. Mianowicie ostatnio oznajmił, że seks nie jest już jego
priorytetem i była to szczera wypowiedź po tym, jak kilka nocy próbowałam się
do niego dobrać. Mamy po 30 lat. Poinformowałam go o moich potrzebach, on
chyba potrzeb nie ma, choć czasem (prawie codziennie) łapie mnie za tyłek albo
za cycki (np.), ale właściwie to nic poza tym. Argumentuje, że on jest
żywicielem rodziny i myśli tylko o zapewnieniu bytu (dodam, że ja też
zarabiam, tylko że 60% tego, co on). Mamy małe dziecko (czasowo ja jestem z
nim najdłużej - krótko pracuję, on długo).
Na widok mego partnera odzywają się wszystkie moje instynkty zwierzęco -
samicze. Co zrobić, aby na mój widok cokolwiek w nim się odezwało?
Dodam, że na co dzień jestem zakompleksioną osobą w rozciągniętych ubraniach,
bo mi tak najwygodniej i to nie jest żadna prowokacja, tylko szczerość.
W nocy nic mi nie straszne:).