Dodaj do ulubionych

Intimate gymnastics - mięśnie kegla

17.03.10, 07:51
Zobaczcie rekordzistkę i jej program ćwiczeń który ma zachwycić później każdego mężczyznę. I efekt 15 letnich codziennych ćwiczeń. A zaczęło się od luzu po porodzie! :)
www.intimfitness.com/faq.php
www.youtube.com/watch?v=V3gXpUw3aJo
www.youtube.com/watch?v=qeCgRJwhj3s&feature=related
Obserwuj wątek
    • urquhart Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 17.03.10, 09:18
      Jeszcze trochę po polsku:

      Posiadaczką najsilniejszej waginy świata (odnotowała to wydarzenie Księga
      Guinnessa) jest 42-letnia Rosjanka o wyglądzie sympatycznej blondynki, Tatiata
      Kozhevnikova z Nowosybirska. Właśnie ustanowiła nowy rekord w tej
      nieolimpijskiej (na razie, na szczęście) konkurencji podnosząc przy pomocy tylko
      i wyłącznie swoich mięśni intymnych szklaną kulę ważącą 14 kilogramów.(...)
      Tatiata się nie zraziła i postanowiła rozpocząć profesjonalny trening swojej
      waginy, który zaowocował tym spektakularnym rekordem. Nie koniec na tym.
      Rosjanka zaleca fitness pochwy wszystkim paniom, które chcą poprawić jakość
      swojego życia seksualnego. - Wystarczy ćwiczyć mięśnie pięć minut dziennie, żeby
      po tygodniu móc dać sobie i partnerowi nieporównywalną z niczym innym
      przyjemność - zapewnia.

      Wie, co mówi. Pani Tatiata jest trenerką fitnessu z uprawnieniami. Wydała nawet
      książkę o fitnessie intymnych części ciała.

      facet.interia.pl/forma/news/najsilniejsza-wagina-swiata,1336484
      www.widelec.pl/widelec/1,99761,6806181,Najpotezniejsza_wagina_swiata.html?order=najfajniejsze&bxx=6806181
      • aandzia43 Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 18.03.10, 23:02
        urquhart napisał:

        > Jeszcze trochę po polsku:
        >
        > Posiadaczką najsilniejszej waginy świata (odnotowała to wydarzenie
        Księga
        > Guinnessa) jest 42-letnia Rosjanka o wyglądzie sympatycznej
        blondynki, Tatiata
        > Kozhevnikova z Nowosybirska. Właśnie ustanowiła nowy rekord w tej
        > nieolimpijskiej (na razie, na szczęście) konkurencji podnosząc
        przy pomocy tylk
        > o
        > i wyłącznie swoich mięśni intymnych szklaną kulę ważącą 14
        kilogramów.(...)


        A nieprawda! W górach Kaukazu żyje kobieta, która siłą mięśni waginy
        ciągnie ciężarówkę na linie. Jak Pudzian. A w dodatku ma 114 lat
        (jak na mieszkankę Kaukazu przystało).
        • sisi_kecz Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 18.03.10, 23:25
          Tatiana używa vaginy jako tokarki , kiedy w Nowosybirsku jest awaria
          prądu, zaś Pudzianka z Kaukazu swoim chwytem dolnym, odcina co
          grubsze konary stuletnich jodeł.
          Mężczyzni żądni niezapomnianych wrażeń, po pokazie siły Pań, jakoś
          nie decydują sie na kobiece wdzięki rekordzistek;

          każdy mięsień powinien być sprawny, ale gdybym była facetem
          leciałabym na flexible bodies ; a nie na jakieś imadła.

          duze pozdro!!!
          • gardenersdog Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 19.03.10, 00:00
            Bo to tylko nowe lęki wśród Panów generuje: dawniej była wagina uzębiona, a
            teraz umięśniona:)
            • cyklista6 Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 19.03.10, 09:27
              No istotnie, od razu sobie wyobraziłem, że wkładam swojego penisa w taką
              wyćwiczoną waginę, ta uruchamia program nr 4 (mielone), wrrrrrr... a tu kaszanka.

              Rozumiem, że trzeba o siebie dbać (i pewnie ćwiczenie mięśni Kegla po porodzie
              jest bardzo dobrym wyjściem) ale wszystko w ramach rozsądku.
              • urquhart Re: Intimate gymnastics - mięśnie kegla 19.03.10, 18:40
                cyklista6 napisał:

                > No istotnie, od razu sobie wyobraziłem...

                No tak, ale zawsze z dwojga złego lepiej zawsze trochę za ciasno niż nawet
                trochę za luźno :)
                Za luźnej lepiej sobie nawet nie wyobrażać...
    • krzysztof-lis po co te szyderstwa? 19.03.10, 22:08
      Dziewczyny, po co szyderstwa?

      Zabolało Was, że trzeba dbać o jakość tego, co wydaje się Wam samo z siebie być
      ósmym cudem świata?
      • sisi_kecz Re: po co te szyderstwa z Twojej strony ? 19.03.10, 22:25
        Mnie to nie boli, mozliwe ze jestem krewną Tatiany, tylko z Ukrainy;

        wyszydzam robienie z vaginy jakiegoś monstrum, które ma podnosić
        ciężary lub obwoźnego dziwa, które za wrzucony żeton zacznie gwizdać
        bawarskie melodie ludowe.

        na budowe własnego ciała trudno coś poradzić.
        Na krótkiego członka lub obszerną pochwę jest sie skazanym przez
        dziedzictwo genowe i nie wszystko udaje sie załatwić pompką do
        penisa lub ćwiczeniami Kegla.
        Z piasku bata nie ukręcisz, ale na pewno warto dbać o kondycję tego
        co się ma.

        duze pozdro!!!

      • gardenersdog Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 01:46
        Krzysiu, po co te krokodyle łzy?

        Czy ty dostrzegasz różnicę między dbałością "o jakość tego", a budowaniem na
        "tym" tożsamości?
        • gardenersdog Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 01:51
          Wszystko przez to, że urquhart jak zwykle temat przejaskrawił (i to całkiem
          serio, o zgrozo!)

          pozdro!
          • aandzia43 Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 03:06
            Przejaskrawił, o zgrozo, i wyszło jak w ludowej przyśpiewce:

            Mówił wuj do wuja:
            mój ty drogi wuju,
            ja wiaderko wody
            wynoszę na... schody.
            • urquhart Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 07:51
              W ujęciu delikatnym kegle już parę razy były ale nie budziły zainteresowania :)
              Bo robić coś żeby chłopu był lepszy seks budzi najwyżej uśmiech politowania
              wyzwolonych kobiet. I jest nie do pogodzenia ze sztandarowym hasłem
              równouprawnienia "kopnij go w dupę".
              • zakletawmarmur Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 11:47
                > Bo robić coś żeby chłopu był lepszy seks budzi najwyżej uśmiech
                politowania
                > wyzwolonych kobiet.

                A czy wyzwoleni panowie są lepsi?
                Może wyzwolone kobiety zrozumiały, że nie warto?
                • songo3000 Jakiemu chłopu? 20.03.10, 12:01
                  Zaraz, przecież w pierwszej kolejności sprawniejsze mięśnie to KOBIECIE zapewniają większe doznania.

                  Jak mi jako facetowi jest za luźno w cipce to 'ładuję' w tyłek. A jak i tam jest jakoś niemrawo to wystarczą ze dwa klapsy w trakcje i od razu jest 'imadło'.
                  Tak, że baby - pomyślcie o sobie :)))
                  • urquhart Re: Jakiemu chłopu? 20.03.10, 12:12
                    Łoł, imadło.
                    Szacun.
                    :)
                  • zakletawmarmur Re: Jakiemu chłopu? 20.03.10, 15:31

                    Tak się zastanawiam czy faktycznie cipka staje się węższa po tych
                    ćwiczeniach. Ja ćwiczę już od wielu lat i nie czuje, żebym była
                    węższa niż np. dwa czy cztery lata temu.

                    > Jak mi jako facetowi jest za luźno w cipce to 'ładuję' w tyłek.

                    E tam, wyzwolona babka zawsze może sobie poszukać hojniej
                    obdarzonego i po problemie:-)

                    Nie wszystkie muszą czuć potrzebę, żeby ćwiczyć. Dlaczego więc
                    miałyby to robić? Żeby mąż miał radochę? Tak ale tylko wtedy, gdy
                    mąż jest wart wysiłku (bo korzyści z jego posiadania równoważą
                    wysiłek włożony w sprawianie mu frajdy)...
              • aandzia43 Re: po co te szyderstwa? 20.03.10, 19:15
                urquhart napisał:

                > W ujęciu delikatnym kegle już parę razy były ale nie budziły
                zainteresowania :)

                No, trochę wpisów chyba było. Nie jest to jakiś szczególnie gorący i
                kontrowersyjny temat, żeby się rozpisywać na 200 postów. Ot,
                doskonalenie fizjologii i anatomii, takie jak gimnasytka poranna,
                golenie nóg, zabiegi w salonie kosmetycznym. Jeden je wykonuje, inny
                nie. Kwestia dogadania się z partnerem, robić czy nie robić? Czyli
                problem danej pary.
                Mojego akurat zainteresownia kegle nie budziły, bo ja ćwiczyć
                zdecydowanie nie powinnam ze względu na możliwość spowodowania
                obrażeń u małża;-) Często słyszę prośbę: "Nie tak mocno!".


                > Bo robić coś żeby chłopu był lepszy seks budzi najwyżej uśmiech
                politowania
                > wyzwolonych kobiet. I jest nie do pogodzenia ze sztandarowym hasłem
                > równouprawnienia "kopnij go w dupę".

                Co ty wiesz o wyzwolonych kobietach, Urqu?;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka