Dodaj do ulubionych

"Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?!

16.06.10, 18:37
Domyslam sie, ze takich historii jak moja jest baaaardzo wiele na tym forum,
no coz, ale moze mi cos doradzicie. temat oczywiscie znany - brak seksu w
malzenstwie. Kiedys byl (musial, bo przeciez skads sie wzielo dziecko, heh),
bylo fajnie, milo, nie mialam na co narzekac. Ciaza zagrozona, seksu nie bylo
(aczkolwiek uznalam, ze maz nie musi przez to cierpiec, wiec i tak go
dopieszczalam). Polog - wiadomo. Kiedy wszystko sie wygoilo i teoretycznie
powinno byc spoko - maz unikal seksu jak tylko mogl. Bolaca glowa, zmeczenie
(glowny pretekst odmowy), pozna pora (a on rano do pracy)... Wszystko
rozumiem. Mozna byc zmeczonym, mozna chciec sie wyspac, mozna zle sie czuc.
Ale od urodzenia corki minelo juz poltora roku, w trakcie ktorego wspolzylismy
dokladnie dwa razy. Pytalam, prosilam, proponowalam wspolna terapie - nic.
Wreszcie w trakcie kolejnej awantury kilka tygodni temu stwierdzil, ze po
prostu nie czuje juz do mnie zadnego pociagu... Ze to nie to samo, co kiedys.
Ze nie jestem juz ta sama ponetna dziewoja, ze kocha mnie, ale nic nie poradzi
na to, ze nie czuje juz na moj widok popedu. Ze sie nie zmusi. Nie jestem
potworem, wiekszosc kilogramow po ciazy zrzucilam, ale trochę zostało.
Wiadomo, ze po ciazy zostają rozstepy, że cialo nie jest takie, jak kiedys,
ale czy to mozliwe?? Zeby taka zmiana sprawila, ze zdrowy facet zupelnie nie
czuje podniecenia na widok swojej zony w intymnej sytuacji?? Moze on ma jakas
blokade psychiczna?? Prosze o opinie i rade - moze ktos z was przerabial
podobny problem.... Szczegolnie intersuja mnie opinie panow - moze jakos mi to
naswietlicie, bo po prostu nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 18:54
      Był przy porodzie?
      • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 07.07.10, 13:08
        a co to ma do rzeczy?
        • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 17:02
          > a co to ma do rzeczy?

          10% facetów obecnych przy porodzie przestaje mieć ochotę na seks. Z żoną.
    • jankolodziejski Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 19:05
      Ja tu widzę dwie możliwości - albo Twój mąż faktycznie ma blokadę (mój znajomy
      wyznał mi kiedyś, że bardzo długo po porodzie "nie mógł" patrzeć na żonę w
      erotyczny sposób, bo od razu przychodziła mu do głowy myśl o dziecku
      przeciskającym się przez pochwę. Irracjonalne, a jednak), albo tylko Ci się
      zdaje, że nie jestes potworem ;)

      OK, gruby żart.

      Czy Twój mąż był przy porodzie?
      • taki.jakis.nick Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 19:56
        Byl i nie byl, zrobilo mu sie slabo, jak zaczelam krzyczec i juz lezalam na
        porodowce, wyprowadzili go. Wiec nie zobaczyl za wiele "makabry". Co do mojego
        wygladu - nie bede zamieszczac zdjecia ani komentowac Twojej "mozliwosci",
        janie. Potrafie byc samokrytyczna, nie mam nadwagi, nie jestem brzydka, mam
        niezla figure, ale tez rozstepy i niezbyt ladny brzuch.
        • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 20:14
          > Byl i nie byl, zrobilo mu sie slabo, jak zaczelam krzyczec i juz
          > lezalam na porodowce, wyprowadzili go.

          No to raczej syndrom madonny i ladacznicy w takim razie.
          • aandzia43 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 20:31
            > No to raczej syndrom madonny i ladacznicy w takim razie.

            Mój mąż słabnie jak weterynarz robi zastrzyk kotu (a co by się działo, gdyby
            ktoś próbował "skrzywdzić" mu żonę?), a nie ma nawet śladu zespołu madonny i
            ladacznicy i bzyka mnie ochoczo od ćwierćwiecza, nasz diagnosto ;-)
            • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 20:41
              A co ma piernik do wiatraka?

              Jeśli nie widział porodu, ergo nie ma efektu poród->spadek libido, więc
              pozostaje wyeliminować inne przyczyny.
              • sisi_kecz Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 21:21

                więc
                > pozostaje wyeliminować inne przyczyny."
                jasne, szukajmy w syndromach aż do skutku, nie był przy porodzie?
                ok, znajdzie sie inny pasujący.

                Przyczyna jest jedna, ale nie lubię tej nazwy: niedojrzałość.
                Jakby tu inaczej nazwać postawę pana, który:
                - nie ma jaj, żeby powiedzieć że uczestnictwo w porodzie to nie jego
                bajka,
                - nie ma jaj, żeby jak już polazł to wytrwać io mdleje po pierwszym
                krzyku.
                - nie ma jaj, żeby wykazać zrozumienie, że jak zona hodowała w sobie
                trzy/czwarte roku przedłuzenie jego rodu, to nie będzie od razu
                cizią sprzed ciąży,
                - nie ma jaj, żeby określić swój/ich problem z brakiem seksu, jako
                coś istotnego dla istoty ich związku i stawić temu czoło.

                Już wiem, przyczyna nazywa się: bezjajeczność.

                Autorko wątku, nie masz z tą przyczyną za wiele wspólnego ;-)
                • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 21:53
                  > jasne, szukajmy w syndromach aż do skutku, nie był przy porodzie?
                  > ok, znajdzie sie inny pasujący.

                  Możesz wymyślać nowe teorie, żeby pomóc wątkotwórczyni, ale chyba lepiej zacząć
                  od eliminacji tych bardzo popularnych i dobrze zbadanych?

                  > Przyczyna jest jedna, ale nie lubię tej nazwy: niedojrzałość.

                  Albo to, że nie kocha!
                  forum.gazeta.pl/forum/w,15128,112824300,112824300,mezczyzna_nie_kocha_gdy_zona_go_nie_pociaga.html
        • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 07.07.10, 13:09
          o jakiej wy makabrze mówicie??
        • czarownica77777 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 00:41
          Jeżeli twoje małżeństwo jest udane, maż cię szanuje i wspiera to powinnaś przede
          wszystkim zadbać o siebie. Nie myśl o mężu tylko staraj się podobać innym
          mężczyznom, tak by twój mąż dostrzegł w tobie atrakcyjną kobietę.
    • triss_merigold6 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 19:09
      Przerabiałam, po setkach innych bardziej subtelnych działań
      uprzedziłam, że znajdę sobie kochanka, znalazłam i żyję do dziś z
      kochankiem. Znaczy teraz to już full wypas kilkuletni związek.
      Satysfakconująco. Eks przy II fazie porodu nie był, na żadne widoki
      mogące naruszyć delikatną męską psychikę narażony nie był.
      • kag73 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 20:18
        No i teraz co, oglada porno i reka, czy ma kochanke?
        A tak w ogole nie chce sie z Toba kochac, bo widzi w Tobie WYLACZNIE matke czy,
        bo nie odpowiada mu Twoja fizycznosc?
        I jak to sobie teraz wyobraza, do konca zycia macie ze soba nie sypiac, bo nie
        jestes juz ta "dziewoja" sprzed ciazy, czy jak?
        • kag73 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 20:19
          Aha, czy Cie kocha i mu tak naprawde zalezy, to watpie, bo inaczej probowal by
          cos zrobic. Najprosciej powiedziec nie i koniec.
          Straszne!
    • zakletawmarmur Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 22:00
      Źle się do tego zabrałaś...
      Po pierwsze to zastanów się czy Ci się faktycznie chce o męża
      starać. Może zwyczajnie o ten związek nie warto walczyć- wtedy się
      na wzajem nie zamęczamy tylko się rozstajemy. Jeśli jednak uznasz,
      że warto to weź sobie do serca te rady:

      forum.gazeta.pl/forum/w,15128,100387979,100454704,Re_On_nie_ma_ochoty_na_sex_8211_czuje_ze_nied.html
    • kucurek Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 22:05
      niestety tak bywa - pisze niestety bo to też przechodzę i cięzko mi
      z tym
      • kag73 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.06.10, 22:13
        Ludzie kochani, kto Was zmusza do siedzenia z takimi dziadami. A oni to co
        mysla, ze Wy jestescie ich wlasnoscia i cokolwiek zaserwuja bedziecie z nim
        siedziec do za przeproszeniem "usranej smierci"? skad u nich ta pewnosc? Skad?
        Moze pora ich uswiadomic, a najpierw siebie: nie musicie byc meczennicami, bo
        wzielyscie slub, zycie macie tylko jedno. Co mnie po takim chlopie? Nie chce nic
        zmienic, sprobowac, wspolpracowac, szukam kochanka o czym mu mowie, albo
        odchodze. Bo jak ktos kogos kocha to chce go uszczesliwiac a nie
        unieszczesliwiac. Amen!
      • aaggaak Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 24.06.10, 10:59
        Witam w klubie. Ja też mam 2,5 letnie dziecko i odkąd je mamy to
        seks niemal znikł z naszego życia. W sumie to teraz nawet nie niemal
        bo nie kochaliśmy się już ponad pół roku. Też nie jestem jakaś
        gruba, schudłam po ciąży, ale tez mi trochę zostało,też brzuszek i
        piersi już nie idealne, choć w sumie nigdy takie nie były. Też mi z
        tym ciężko, przestałam się czuć kochana, przestałam się czuć
        kobieco, choć nadal staram się ładnie wyglądać. Niewielkie
        pocieszenie, że nie jestem sama, że jest wiele kobiet przezywających
        to samo. A może to moja wina, może stałam się oziębła? Ehhh...
    • pani.balcerkowa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 17.06.10, 13:15
      Nie narzekasz na inne sfery zycia z mezem, wiec zakladam, ze nie jest najgorszy,
      poza tym, ze nie chce uprawiac z Toba seksu. Musisz zadac sobie pytanie, czy
      jestes w stanie wyobrazic sobie zycie bez seksu, czy wolisz znalezc kochanka,
      czy zawalczyc o powrot namietnosci w waszym malzenstwie. Ja po trzeciej ciazy
      wygladalam juz naprawde nie najlepiej, tez pojawil sie problem w lozku. Dlugo
      mialam pretensje, myslalam, ze uzasadnione. Psycholog mi powiedzial, ze nie moge
      faceta zmusic do tego, zeby czul pozadanie na moj widok. I to jest prawda.
      Zmieniac sie zaczelam sama dla siebie - najpierw fryzura, rajd po zarach,
      promodach itd., potem odchudzanie, kilka wizyt na kabatach i pereca w elite na
      usuwanie rozstepow... Poczulam sie lepiej - i nagle sie okazalo, ze mezowi
      zainteresowanie wrocilo. Samo, a ja juz na to niespecjalnie liczylam.

      Nie mowie, ze wygladasz zle, ale nie piszesz, jak starasz sie o nastroj i jakosc
      zycia erotycznego. To ze schudlas, to nie wszystko.
    • vitek_1 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 17.06.10, 13:43
      Samo to że planował być przy porodzie, nawet jeżeli "go
      wyprowadzili" już mogła mu zryć psychikę. W wyobraźni człowiek widzi
      nawet jeszcze gorsze rzeczy niż na jawie.

      Moja żona urodziła troje dzieci, a po każdym porodzie nie mogłem się
      doczekać żeby się z nią kochać. Przy żadnym porodzie nie byłem,
      wtedy jeszcze nie praktykowano takich dziwactw, ale nawet gdyby to
      nigdy bym nawet o tym nie pomyślał.

      Panowie nie wpier....cie się na porodówkę! Jak żona za
      przeproszeniem robi kupę to też włazicie do łazienki i patrzycie jak
      się podciera? Są takie rzeczy które zachowujemy nawet przed
      partnerem.
      • kag73 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 17.06.10, 13:54
        A Ty niby co nie byles ale sobie wyobrazales? naciagae wyjasinie kwestii, moim
        zdaniem. Jezeli juz to problem, ze widzi w niej matke, a widzialby ja nawet
        gdzyby na pocatku przy porodzie nie byl, bo dzieciak jest, wiadomo. Niby sie
        nazywa, ze nie jest juz ta "dziewoja", ktora byla, a zatem o co chodzi? Moze po
        10 latach tez by powiedzial, ze nic z seksu, bo 10 lat strasza to juz nie ta sama.
        I nie robcie z siebie takich mamlasow. A jakby Ci zona sie wykrwawiala np. po
        wypadku samochodowym, to co bys k..wa zrobil, uciekal w krzaki? Przeciez jej
        chlop nie zdazyl nic zobaczyc.
        Rzecz w tym, ze wszyscy sie strarzejmy, kobiety rodza dzieci, czasem zmienia sie
        figura, mezczyzni zapuszczaja brzuchy, ale to co zostaje to
        milosc/bliskosc/intymnosc i dlatego ludzie nadal ze soba sypiaja i o dziwo nawet
        maja z tego przyjemnosc.
        A jezeli cos nie gra to probuje sie cos z tym zrobic, bo kocha sie druga osobe a
        nie mowi "nie moge i juz".
        • sisi_kecz Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 17.06.10, 14:38
          'A jakby Ci zona sie wykrwawiala np. po
          > wypadku samochodowym, to co bys k..wa zrobil, uciekal w krzaki?'

          :))) padłam:)))

          Tylko, że primo: chłop Autorki w tej sytuacji by zasłabł (tu się nie
          śmieje, nie ma obowiązku być bohaterem i te reakcje sa poza
          czyims "chceniem")
          secundo: vituś porównuje poród do robienia kupy, więc w polemice
          wyjechałaś z nieadekwatnym dla niego przykładem wypadku drogowego;-)

          a "mamlasów" z nich zrobiły nadopiekuńcze matki i wiadomo, że juz
          nic z tym nie zrobią, będą tacy będą po wsze czasy- bezjajeczni.

          duze pozdro!!!
          • kag73 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 17.06.10, 19:06
            No wiec nic juz nie rozumiem. Przeciez faceci na tym forum zarzucaja obecnym
            matkom, ze sa nadopiekuncze, ze teraz tylu niesamodzielnych, ale oni to przeciez
            z pokolenia tych "twardzieli", samodzielnych, gdzie nikt im w dziecinstwie na
            dobranoc bajek nie czytal, to wymysl nowych czasow. Wiec co jest, te matki
            zawsze byly nadopiekuncze czy jak? Czy moze raczej zapomnialy przekazac im
            kobiecej strony postrzegania swiata? Moze to by sie przydalo?

          • vitek_1 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 19.06.10, 02:48
            sisi_kecz napisała:

            > a "mamlasów" z nich zrobiły nadopiekuńcze matki i wiadomo, że juz
            > nic z tym nie zrobią, będą tacy będą po wsze czasy- bezjajeczni.
            >

            Po piewsze wydaje się że patrzysz na wszystkich facetów przez
            pryzmat swojego męża.

            Po drugie to przykro mi, ale chamstwem nie da się nadrobić braków w
            inteligencji.

            Całkowicie błędnie zrozumiałaś, zresztą kag73 także, ale ona
            przynajmniej nie pluje jadem.

            Bez pozdrowień.
            • sisi_kecz Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 19.06.10, 09:10
              Po pierwsze, to ja nie czepiam się Twojej żony (w sumie mi jej żal,
              ale z drugiej strony też "widziały gały, jakiego brały"), więc z
              mojego mena zejdź, bo takim odszczekiwaniem do poziomu dwunastolatka
              schodzisz.
              Po drugie, nie patrzę na wszystkich facetów- piszę tylko o tych
              bezjajecznych. Nie wiem skąd Twoja projekcja, że to uogólnienie,
              bardzo wielu mężczyzn "mentalne" jaja ma, nie moja wina, że są tutaj
              reprezentowani przez pojedyncze przypadki.

              A teraz dobra rada od cioci sisi;-)
              Wkrótce dostaniesz bana na tym forum, za wyzywanie uczestników od
              głupków, chamów, lesbijek i półinteligentów, a tego bym nie chciała.
              Pohamuj werbalną agresję, bo zależy mi na ciągłym dopływie Twoich
              postów. Nikt, tak jak Ty vituś nie sprawia, że patrzę na mojego mena
              z błyskiem w oku, ciesząc się, że nie jest do Ciebie ani w promilu
              procenta podobny :)
              Zostań z nami długo, bo lektura Twoich postów skutecznie rozgrzewa
              moje życie małżeńskie!

              duze dzięki!!!
              • vitek_1 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 19.06.10, 14:16
                sisi_kecz napisała:

                Nikt, tak jak Ty nie sprawia, że patrzę na mojego mena
                > z błyskiem w oku, ciesząc się, że nie jest do Ciebie ani w promilu
                > procenta podobny :)
                > Zostań z nami długo, bo lektura Twoich postów skutecznie rozgrzewa
                > moje życie małżeńskie!
                >
                > duze dzięki!!!


                Jestem do usług. Co prawda nie wiem jakby to się miało stać, ale
                jeżeli dzięki mojej skromnej osobie długoletni okres seksualnej
                posuchy się skończy, a mąż wreszcie zobaczy w tobie kobietę i cię
                weźmie - będę szczęśliwy wraz z tobą :-)

                Gdybyś jeszcze przestała złośliwie przekręcać mojego nicka byłoby
                już super. Do męża też jesteś taka złośliwa? Może dlatego ucieka gdy
                cię widzi?
                • marka33 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 07.07.10, 10:51
                  Ja byłem przy porodzie-widziałem wszystko i ani odrobine nie
                  zniechęciło mnie to do żony. Przecież to moja żona.
      • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 07.07.10, 17:15
        vitek_1, ewidentnie nie wiesz, o czym piszesz, ja też urodziłam troje dzieci,
        mój mąż był przy wszystkich trzech porodach i również nie mógł się doczekać,
        kiedy będziemy mogli się kochać. A takie rady jak: "Panowie nie wpier....cie się
        na porodówkę!" to sobie w buty wsadź albo gdzie indziej.. :>
        • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 15:20
          mimo że to ja zawsze sie staralam , przebieralam do sexu, witałam
          na kolanach jak przyszedł z pracy to on i tak mnie juz nie chce ,a
          moze staje sie impotentem i teraz chce zebym to ja czuła sie gorzej?
          uwazam ze to on sie wypalił prosze bardzo niech poszuka sobie młodej
          dupy ale niech uwaza bo teraz juz młode dziewczyny sa świadome
          jakiego faceta chca do sexu ,ja mam 4o lat ale mam 2 dzieci mam
          dla kogo zyc .trudno na dzień dzisiejszy sma sie zadawalam trudo
          • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 15:27
            napisalam bardziej o sobie ale chce aby kobietki co sa w takiej
            sytuacje nie obwiniały za to siebie bo to czysta ściema ze strony
            faceta albo juz kogos ma albo będzie miał wkrótce
            • songo3000 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 16:04
              Chyba, że Twój nick coś konkretnego odzwierciedla. Wtedy to mało
              komu by stanął :)))
              • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 16:19
                mimo ze mam nadwage to sa faceci ktorym sie podobam ale nie chce
                zdradzac bo nie jestem szmatą .widac mojemu mężowi przeszkadzaja
                te kg u "kochanej żony" czy wy całe zycie wygladacie nienagannie??
                dopiero jak ma problemy ze swoim ptakiem to nagle to ja jestem
                za gruba , za stara itp
                • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 09:04
                  > mimo ze mam nadwage to sa faceci ktorym sie podobam ale nie chce
                  > zdradzac bo nie jestem szmatą .widac mojemu mężowi przeszkadzaja
                  > te kg u "kochanej żony" czy wy całe zycie wygladacie nienagannie??

                  1. I co z tego, że są faceci, którym się podobasz? Przecież Ty masz się podobać
                  mężowi!
                  2. To, że Cię mąż kocha, nie oznacza, że Twoje spasione ciało będzie go
                  pociągać, jeśli lubi ciałka zgrabne i szczupłe. Pociągu się nie da wymusić,
                  nawet viagra nie pomaga.
                  3. Tak, całe życie wyglądamy tak, aby spełniać wymagania partnera. Jak mi żona
                  powiedziała kiedyś, że mam tłusty brzuch i pora go odchudzić, to zacząłem go
                  odchudzać. Proste. Kocham ją i chcę się jej podobać. Nie oczekuję, że z miłości
                  będę się jej podobać choćbym przestał o siebie dbać i się zapuścił jak Ty.
              • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 16:21
                dbam o siebie chodze na solarium do fryzjera itp kupuje sexowne
                ciuszki widac to nie ten facet .
              • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 16:45
                znam kobiety szczupłe atrakcyjne zajebiste a i tak ich mężowie
                zostawili ))))) pogadamy jak bedziesz impotentem po 40 wtedy
                pogadamy i współczuje twojej żonie/dziewczynie -sa kochane tylko
                za wygląd?? znam tez kobiety szczuplejsze a nie maja w sobie nic
                ciepła nic!!!!!!!! a Tobie to juz może nie staje??
                • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 17:06
                  Kicia wyluzuj :)

                  Mamy tu paru głosicieli jedynej słusznej prawdy że kobita
                  niezależnie od wieku i liczby urodzonych dzieci zawsze ma być a)
                  młoda, 2) szczupła, 3) chętna do obciągania z ołykiem, bo jak nie to
                  sie do niczego nie nadaje i 'nic dziwnego że 'nie staje'

                  Hehehe prawda jest taka że u panów po 40 najczęstszym powodem
                  impotencji są problemy z krążeniem/ cukrzyca/ nadwaga itp, ale chłop
                  zamiast biec w te pędy do kadiologa (!) woli skrzętnie ukrywać
                  wstydliwy i ujmujący męskość problem i zwalać winę na małżonkę,
                  bo 'zagruba/ za stara/ nie podnieca' Jak się jest impotentem to na
                  jędrne dziewczątka można oczywiście popatrzeć, ale za wiele i tak
                  się nie działa, hehe.
                  • urquhart Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 18:01
                    > Kicia wyluzuj :)
                    > Mamy tu paru głosicieli jedynej słusznej prawdy że kobita
                    > niezależnie od wieku i liczby urodzonych dzieci zawsze ma być a)
                    > młoda, 2) szczupła, 3) chętna do obciągania z ołykiem, bo jak nie to
                    > sie do niczego nie nadaje i 'nic dziwnego że 'nie staje'

                    Zapomniałaś dodać 4) ciasna


                    _____________________________________
                    Facet niedojrzały to facet który myśli inaczej niż kobitka która z definicji jest dojrzała - by kawitator
                    • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 20:21
                      No tak, kegla ćwiczyć trzeba :P
                      • efi-efi Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 09.07.10, 21:51
                        gruba-kicia napisała:
                        >>ja mam 4o lat ale mam 2 dzieci mam
                        >>dla kogo zyc .

                        - Może dla siebie zacznij żyć po prostu i stanie się jasność, aż się zdziwisz.
                        • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 10.07.10, 12:21
                          faceci chca ciasne zonki po urodzeniu dzieci niech placa za
                          cesarki albo niech zaplaca za dobre szycie lekarzowi i po
                          problemie)) to mozna poprawic ))
                          a jak sie ma małego no cóż idx go obciąć ahahha
                          to żart
                          • sisi_kecz Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 00:13

                            gruba-kicia napisała:

                            > a jak sie ma małego no cóż idx go obciąć ahahha
                            > to żart'

                            chciałaś napisać: idź go obciążyć ?
                            ;-)

                            wtedy to ma sens.ahahha
                            duze pozdro!!!
                          • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 09:07
                            > faceci chca ciasne zonki po urodzeniu dzieci niech placa za
                            > cesarki albo niech zaplaca za dobre szycie lekarzowi i po
                            > problemie)) to mozna poprawic ))

                            Widać nieznany jest Ci mięsień Kegla. Jeśli całej swojej edukacji seksualnej
                            poświęciłaś tyle uwagi, że nawet o nim nie słyszałaś, to ja Twojemu partnerowi
                            naprawdę współczuję.

                            A może wiesz o nim, tylko nie zamierzasz go ćwiczyć, bo seks Ci się i tak
                            należy, nawet jeśli facetowi nie sprawia przyjemności?
                            • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 15:40
                              pfff

                              o tym wlasnie napisalam powyżej :P

                              Ja mam 25 lat i rewelacje porodowe jeszcze przede mną, a już
                              regularnie cwicze od ladnych paru lat (pani profesor od emisji głosu
                              (!) poradzila kiedys ;0 )

                              Nie chce sie chwalic, ale mając w życiu paru facetow, za KAŻDYM
                              pierwszym razem była jednakowa reakcja pt 'oooo, jaka ciasna' ;) hehe

                              Tak mi się przypomnialo.

                              Chociaż taki mam plus poza tym że jestem zimną kłodą i słabizną
                              łóżkową :P
                            • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 12.07.10, 09:10
                              > faceci chca ciasne zonki po urodzeniu dzieci niech placa za
                              > cesarki albo niech zaplaca za dobre szycie lekarzowi i po
                              > problemie)) to mozna poprawic ))

                              Widać nieznany jest Ci mięsień Kegla. Jeśli całej swojej edukacji
                              seksualnej
                              poświęciłaś tyle uwagi, że nawet o nim nie słyszałaś, to ja Twojemu
                              partnerowi
                              naprawdę współczuję.

                              A może wiesz o nim, tylko nie zamierzasz go ćwiczyć, bo seks Ci się
                              i tak
                              należy, nawet jeśli facetowi nie sprawia przyjemności?


                              ja nie napisałam że go nie ćwiczę wszystko mam oki z
                              ci..czką ,dbam o siebie może nawet wiecej niz niejedna szczupła
                              i w sexe daje z siebie wszystko , ale odkad mąz ma problemy
                              zamiast szukac porady u specjalistów to che wine na mnie
                              zwalic , a moze kogos ma nie wiem ale nie sadze ,sam jak
                              idziedo łóża to nawet zębów nie umyje . wiadomo faceci to wzrokowcy
                              a ja potworem nie jestem mam adoratorów więc co mam teraz
                              zacząć zdradzać zeby byc szczęśliwą ? narazie musze zadawalać się
                              sama nawet gdybym schudła ( a zaczęłam dietę) to On i tak nie
                              bedzie mógł ciekawe co wtedy wymyśli.

                              • m00nlight Poważnie 12.07.10, 10:01
                                Wygoń go do kardiologa.

                                Bardzo często problemy z potencją są pierwszym objawem choroby
                                sercowo- naczyniowej, ktora może ujawnic sie dopiero za kilka lat.

                                Wczesne wykrycie i leczenie pomożeuchronić przez zawałem/ wylewem i
                                co tam jeszcze więc goń go!
                  • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 09:05
                    > Mamy tu paru głosicieli jedynej słusznej prawdy że kobita
                    > niezależnie od wieku i liczby urodzonych dzieci zawsze ma być a)
                    > młoda, 2) szczupła, 3) chętna do obciągania z ołykiem, bo jak nie to
                    > sie do niczego nie nadaje i 'nic dziwnego że 'nie staje'

                    No ale takie są fakty, nie widzę powodu, by się na te fakty obrażać, bo są mało
                    "dojrzałe", czy jak tam sobie chcesz to nazwać.

                    Jeśli faceta kręcą szczupłe kobiety, to grube go kręcić raczej nie będą, z
                    wyjątkiem pojedynczych przypadków, które czymś innym go zainteresują.
                    • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 15:49
                      Wiesz, mi to zwisa, bo jestem młoda, szczupła i w ogóle :P

                      Zresztą, nas też pociągają młodzi, szczupli, umięśnieni, z włosami
                      itd...

                      Jest jedno ale, kiedy jestesmy razem xyz lat, starzejemy się tak
                      samo, razem. I tak jak on nie jest po 30 latach tą jędrną młodą
                      laską którą byla to fakt, ale i on nie jest już tym samym adonisem,
                      poza tym coraz częściej mu nie 'stawa'. Z uplywem czasu i spadkiem
                      fizycznej atrakcyjnosci trzeba się pogodzic a nie żonie walić
                      poniżej pasa że skoro nie jest już tak pociągająca jak kiedys to
                      niech się goni na drzewo...
                      • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 16:27
                        > poza tym coraz częściej mu nie 'stawa'. Z uplywem czasu i spadkiem
                        > fizycznej atrakcyjnosci trzeba się pogodzic a nie żonie walić
                        > poniżej pasa że skoro nie jest już tak pociągająca jak kiedys to
                        > niech się goni na drzewo...

                        Jeśli chodzi o naturalny rozkład kobiecego ciała wywołany wiekiem i hamowany jak
                        tylko się da (zdrowy tryb życia, odpowiednia dieta, właściwe kosmetyki i tak
                        dalej), to i owszem. Trzeba się pogodzić.

                        Ale jak się ekrowa roztyje po urodzeniu dziecka i przestanie o siebie dbać, to
                        nie ma zmiłuj.
                        • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 16:31
                          weź pod uwagę, że ekrowa może dostać poporodowego zapalenia tarczycy
                          które przejdzie w trwałą niedoczynność autoimunologiczną.
                          W Warszawie sa dwaj lekarze , o ile się nie mylę, którzy potrafią to
                          leczyć. cała reszta debili zleci TSH zobaczy wynik 2,0 i powie -
                          wszystko w porządku!
                          jak dla mnie nie ma sznas żeby kobieta karmiąca piersią nie schudła.
                          jesli nie chudnie i nie odżywia się pączkami, to jest chora i tyle.
                          • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 17:12
                            > jak dla mnie nie ma sznas żeby kobieta karmiąca piersią nie schudła.
                            > jesli nie chudnie i nie odżywia się pączkami, to jest chora i tyle.

                            O ile wiem, w ogóle nie ma jednostek chorobowych powodujących tycie z powietrza.
                            • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 18:51
                              cholernie mało wiesz
                              poczytaj sobie o niedoczynności

                              • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 18:56
                                Dokładnie!

                                Ja znam wiele przypadkow dziewczyn co po porodzie robily doslownie
                                wszystko żeby schudnąć i nic, dopiero terapia farmakologiczna dala
                                rezultaty...

                                Ech, dołujące, że ludzie którzy posiadają deficyty wiedzy tak łatwo
                                wydają krzywdzące osądy...
                                • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 20:38
                                  > Ja znam wiele przypadkow dziewczyn co po porodzie robily doslownie
                                  > wszystko żeby schudnąć i nic, dopiero terapia farmakologiczna dala
                                  > rezultaty...

                                  Widocznie "wszystko" nie obejmowało diety "Żreć Połowę". :)
                                  • sisi_kecz Re: Santo wie wszystko- omnibus?! 11.07.10, 21:32
                                    Już Ci raz pisałam, żebys z krynicy swej niemądrosci nie sypał i
                                    obiecałam przypominać;-)

                                    Wymądrzając sie w dziedzinach, o których nic nie wiesz, jestes po
                                    prostu śmieszny.
                                    Najczęstszą przyczyną tycia jest nadpodaż kalorii lub/i niedobór
                                    ruchu, ale są też inne- chorobowe przyczyny nadwagi czy otyłosci.
                                    Tak sie składa, że w grupie młodych kobiet, które po urodzeniu
                                    dziecka, pomimo zbilansowanej diety, karmienia piersią i sporej
                                    dawki ruchu w obsłudze dzidzi, nie moga odzyskać przedciążowej wagi
                                    i sylwetki, sporo jest takich, którym ciąża rozregulowała
                                    gospodarkę hormonalną.
                                    I w takich przypadkach tyje sie od przysłowiowej szklanki wody, bo
                                    ona jest w organizmie zatrzymywana.
                                    Nie wdając sie w szczegóły, które i tak Cie nie kręcą, prawda?
                                    przyjmij do wiadomości, że czasem gruba baba na ulicy to
                                    niekoniecznie bezmyślny obżartuch, i tyle.

                                    -
                                    Mężczyzna jest zwierzęciem niedomyślnym.
                                    Jest prosty jak budowa syfonu. A syfon się nie domyśla.
                                    by Cejrowski
                                    • santo_inc Re: Santo wie wszystko- omnibus?! 11.07.10, 23:01
                                      > Najczęstszą przyczyną tycia jest nadpodaż kalorii lub/i niedobór
                                      > ruchu, ale są też inne- chorobowe przyczyny nadwagi czy otyłosci.

                                      Oświeć więc mnie, krynico mądrości, jakie jednostki chorobowe przyczyniają się
                                      do tego, że wchłaniając 1 000 kalorii dziennie i wydatkując 2 000 kalorii
                                      dziennie się tyje.

                                      > I w takich przypadkach tyje sie od przysłowiowej szklanki wody, bo
                                      > ona jest w organizmie zatrzymywana.

                                      No tak, o wodogłowiu pisałem. To można na tę samą półkę z bajkami odstawić.
                                    • rosapulchra-0 Re: Santo wie wszystko- omnibus?! 11.07.10, 23:15
                                      sisi, a może to kolejny prowokator - skryty onanista, co to próbuje zrobić z
                                      siebie na forum encyklopedię, co mu całkiem nieźle wychodzi, ale w kategorii -
                                      'jak bezboleśnie zrobić z siebie idiotę?'.. tak tylko głośno myślę, bo aż mi się
                                      wierzyć nie chce, że są na świecie ludzie o tak zawężonych horyzontach
                                      myślowych, że nie są w stanie dopuścić do siebie, że mogą nie mieć racji, więc
                                      brną coraz bardziej w kategorię 'jak bezboleśnie zrobić z siebie idiotę?'

                                      żal.pl - przy tym to pikuś
                                  • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 22:49
                                    Sorry, ale się osmieszasz
                                    niedoczynność powoduje zmiejszenie przemiany materii, tracisz
                                    energię, zasypiasz, nie dajesz rady egzystować, tracisz pamięć
                                    tracisz apetyt również
                                    wszystko idzie w tłuszcz a nie w energię
                                    i nie masz na to wpływu

                                    w końcówce, geniuszu, możesz nawet zejść z tego świata, jako ten
                                    pączek w maśle

                                    echhhhh, co ja się siłuję z tym sarmatą
                                    • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:02
                                      > Sorry, ale się osmieszasz
                                      > niedoczynność powoduje zmiejszenie przemiany materii, tracisz
                                      > energię, zasypiasz, nie dajesz rady egzystować, tracisz pamięć
                                      > tracisz apetyt również
                                      > wszystko idzie w tłuszcz a nie w energię
                                      > i nie masz na to wpływu

                                      Ojoj, no i czego to dowodzi?

                                      Że trzeba w dalszym ciągu bilans powoduje akumulację energii w organizmie?
                                      Czyżby więc było to potwierdzenie mojej "ośmieszającej mnie" teorii?

                                      Więc trzeba dalej zmniejszać dostarczaną ilość kalorii. Przecież to takie
                                      proste. Prościutkie nawet.

                                      Jak tyjesz, musisz żreć mniej. Jeśli żresz mniej i wciąż tyjesz, musisz żreć
                                      jeszcze mniej.

                                      Czy otłuszczone mózgi nie potrafią tego zrozumieć?
                                      • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:40
                                        prędzej zdechniesz niż schudniesz jeśli masz niedoczynność
                                        poczytaj sobie "wspomnienia niebieskiego mundurka"
                                        swego czasu jadałam dziennie trzy jabłka i przez trzy tygodnie nie
                                        schudłam ani grama, dodam że utyłam kiedy cwiczyłam dwie godziny
                                        dziennie. Potem zemdlałam i zakonczyłam post.
                                        Ponieważ mam autoimunologiczne zapalenie tarczycy, w poczatkowej
                                        fazie pojawiają się momenty nadczynności - i rzeczywiście , po paru
                                        miesiącach, gdy nie ćwiczyłam , bo nie miałam siły, zaczęłam nagle
                                        jeść bo wrócił apetyt i uwaga - schudłam w błyskawicznym tempie.
                                        Takie wahania miałam kilkakrotnie zanim się ustabilizowało na
                                        niedoczynności.
                                      • sisi_kecz Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 12.07.10, 00:20
                                        Oj ranyjulek...
                                        santo- trollujesz z upodobaniem, dlatego jak widać nawet discovery
                                        nie zaszczyciłeś swoja niesamowitą uwagą, ale wymienie pierwsze co
                                        przychodzi mi do głowy, bez wujka google (szkoda czasu):
                                        -cukrzyca,
                                        -miazdzyca,
                                        -zaburzenia hormonalne,
                                        -przyjmowanie sterydów (czyli alergie, astmy, nowotwory, a nie
                                        miłosniczki siłowni),
                                        to sa wszystko choroby, które w pewnych stadiach
                                        powoduja "nienaturalne" przybieranie na wadze.

                                        Chorujac, nie mozna zredukować kalorii do zera, aby nie tyć, bo to
                                        pogłębia chorobę.
                                        I raczej kazda osoba chora wybierze zdrowie, niz Twoja łaskawą
                                        aprobatę, co do wyglądu.

                                        dobranoc
                                        -
                                        Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala
                                        kobiecie pragnąć seksu.
                                        John Gray
                              • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 20:37
                                > cholernie mało wiesz

                                Wiem dość dużo, by mieć pewność, że nie tyje się z niczego. Jak się wpierdala
                                więcej kalorii, niż się ich zużywa, to się tyje. Tylko tyle i aż tyle. Filozofii
                                tu nie ma.

                                No, chyba że na przykład wodogłowie przyjmiemy za medyczną przyczynę
                                przybierania na wadze. :D
                  • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:01
                    m00nlight napisała:
                    Mamy tu paru głosicieli jedynej słusznej prawdy że kobita
                    > niezależnie od wieku i liczby urodzonych dzieci zawsze ma być a)
                    > młoda, 2) szczupła, 3) chętna do obciągania z ołykiem, bo jak nie to
                    > sie do niczego nie nadaje i 'nic dziwnego że 'nie staje'

                    i którzy, ci głosiciele w sensie, w realnym życiu są takimi nieudacznikami, że
                    problemem dla nich jest samo podtarcie tyłka po zrobieniu wielkiej kupy. Ale za
                    to jacy erudyci na forum! znawcy! specjaliści! normalnie guru!

                    jestem pod szalonym wrażeniem..
              • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 22:52
                no, teraz to już pierdylnąłeś głupotę, dzięki której wyrabiasz o sobie opinię
                osoby, która.. pomijam tę kwestię, bo to ani miejsce, ani czas.

                to, że sam lubisz szczupłe kobietki, nie oznacza, że te, które mają nadwagę lub
                są otyłe to są gorsze od szczuplejszych, wręcz przeciwnie, często mają więcej
                adoratorów niż zadbane, wychudzone laseczki. i od kiedy to wygląd ma tak
                decydujące znaczenie w związku? panowie, rozumiem, że na siebie patrzycie zawsze
                bezkrytycznie, a każda kobieta powinna się wić u waszych stóp i błagać choć o
                cień zainteresowania? proponuję zatem się rozpędzić i walnąć główką w murek
                jakiś, ale tak, żeby te gwiazdki szybko się potłukły. <sciana>
                • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:05
                  > to, że sam lubisz szczupłe kobietki, nie oznacza, że te, które mają nadwagę lub
                  > są otyłe to są gorsze od szczuplejszych, wręcz przeciwnie, często mają więcej
                  > adoratorów niż zadbane, wychudzone laseczki.

                  Głupstwa pleciesz, szkoda Twojego czasu.

                  To, że Tobie czy tym kobietom z nadwagą czy otyłym zdaje się, że jesteście
                  atrakcyjne, jeszcze nie oznacza, że tak jest.

                  Atrakcyjne są objawy zdrowia. Nadmiarowe kilogramy objawem zdrowia nie są.

                  > adoratorów niż zadbane, wychudzone laseczki. i od kiedy to wygląd ma tak
                  > decydujące znaczenie w związku?

                  Od zawsze?!

                  > decydujące znaczenie w związku? panowie, rozumiem, że na siebie patrzycie zawsz
                  > e
                  > bezkrytycznie, a każda kobieta powinna się wić u waszych stóp i błagać choć o
                  > cień zainteresowania?

                  Patrzę na siebie nie bardziej krytycznie, niż moja parnterka i inne kobiety, bo
                  i po co?

                  Jeśli kobieta nie przywiązuje wagi do mojego wyglądu w pewnych granicach, to ja
                  staram się tych granic nie przekraczać. Nie ma sensu ścierać się po coś, co na
                  partnerce nie zrobi wrażenia.

                  Ale to, że Wy nam pozwalacie się zapuścić nie daje Wam prawa by oczekiwać od nas
                  tego samego. Różnimy się między sobą, między innymi pod względem oczekiwań od
                  partnerki, i tego nie zmienisz.
                  • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:22
                    naprawdę coraz bardziej się pogrążasz :rotfl :rotfl :rotfl
                    ale jeśli wygłaszanie takich poglądów jest dla ciebie spełnieniem, być może
                    również seksualnym, to pozostań przy swoim zdaniu, może impotencja za szybko cię
                    nie dotknie
                    i przepraszam, że się zakulam jeszcze raz, ale dawno się tak nie uśmiałam :rotfl
                    :rotfl :rotfl
                    • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:27
                      Tak jak sądziłem. Merytorycznie się nie odniosłaś, bo i gdzie miałabyś to, co
                      napisałem, podważyć.

                      A skoro tak, to tylko pozostało Ci się pośmiać.

                      Szkoda, bo liczyłem, że mi napiszesz, DLACZEGO zdrowych mężczyzn z dobrymi
                      genami pociągają otyłe kobiety.
        • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 09:02
          > vitek_1, ewidentnie nie wiesz, o czym piszesz, ja też urodziłam troje dzieci,
          > mój mąż był przy wszystkich trzech porodach i również nie mógł się doczekać,
          > kiedy będziemy mogli się kochać. A takie rady jak: "Panowie nie wpier....cie si
          > ę
          > na porodówkę!" to sobie w buty wsadź albo gdzie indziej.. :>

          To tylko świadczy o tym, że Twój facet jest w tych 90%, którym to nie
          zaszkodziło. A o ile dobrze pamiętam 10-20% facetów, którzy byli przy porodzie,
          przestają mieć ochotę na seks z żoną.

          Czy Twój przypadek dowodzi, że ta teoria jest bzdurą? Absolutnie nie.
          • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 12:21
            a ilu przestaje miec ochote bo ten poród był, jest dziecko i kobieta
            jest matką, niezleżnie czy proces widzieli czy nie?
            ilu facetów w Polsce traciło ochotę na seks z zoną po dziecku w
            latach 80tych czy 90tych?
            bez tych danych te nowe dane to se mozna wsadzić sam wiesz gdzie.

            to takie cos co raczej trudno sprawdzić, podobnie jak to czy xycie w
            cnocie do slubu się opłaca w małżeństwie czy nie, z prostego powodu -
            w tej konkretnej parze nie da się zjeść cukierka i mieć cukierka. a u
            innej pary - jest inaczej - z definicji :)))
            poczytaj "milczenie owiec", tam jest ładnie opisana taka trudna
            sprawa jak rózne sytuacje prowadzą do różnych emocji a skutki moga
            byc takie same i na odwrót.
            • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 12:58
              > a ilu przestaje miec ochote bo ten poród był, jest dziecko i kobieta
              > jest matką, niezleżnie czy proces widzieli czy nie?

              Nie mam zielonego pojęcia. Nie widziałem żadnych publikacji na ten temat.

              > bez tych danych te nowe dane to se mozna wsadzić sam wiesz gdzie.

              Ja sobie nic nigdzie wsadzać nie będę i na poród zaciągnąć końmi się nie dam,
              ale są różne modele życia rodzinnego, więc nie zmuszam do niczego...
              • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 16:27
                na poród zaciągnąć końmi się nie dam,

                fakt , są rózne modele :)))
                mam nadzieję że ten twój omówiłeś z małżonką i ona go podziela

                bo widzisz, ja po takim dictum miałabym gdzieś czy na mnie pan będzie
                leciał czy nie, bo ja przestałabym lecieć na niego całkowicie -
                wiesz, tak jak wy nie tolerujecie zapuszczonych bab, tak ja - tchórzy
                i mięczaków :))))
                chyba prędzej bym zniosła wadę postawy czyli dupę na boku, niż taką
                rejteradę. O ile tamto sie mieści w kategorii facet, głupek albo
                ofiara losu, ale jednak facet, coś tam robi i działa, to to drugie -
                kotuś nadwrażliwy na krew ( nota bene nic nie widać) i cierpienie -
                działa jak kubeł zimnej wody.
                Na mnie oczywiście.
                • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 17:13
                  > mam nadzieję że ten twój omówiłeś z małżonką i ona go podziela

                  Naturalnie.

                  > bo widzisz, ja po takim dictum miałabym gdzieś czy na mnie pan będzie
                  > leciał czy nie, bo ja przestałabym lecieć na niego całkowicie -
                  > wiesz, tak jak wy nie tolerujecie zapuszczonych bab, tak ja - tchórzy
                  > i mięczaków :))))

                  Tu nie chodzi o tchórzostwo czy nadwrażliwość na krew i cierpienie tylko o
                  zdolność przewidywania konsekwencji własnych decyzji. Mylisz pojęcia.
                  • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 18:59
                    nie mylę pojęć
                    jest to tchórzostwo, wygodnictwo i nadwrażliwość na krew i
                    cierpienie - generalnie przejęcie własną cenną osobą
                    a że jesteś tego świadomy - to zupełnie inna sprawa, nieco
                    poprawiająca twoje notowania, gdybyś jeszcze nie próbował uniknąc
                    tych niewygodnych określeń.

                    jedną pania to zniechęci, innej nie.

                    • m00nlight Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 19:08
                      Mój facet od razu zapowiedzial, że w porodzie uczestniczyl nie
                      będzie, za to grzecznie poczeka za drzwiami i dołoży wszelkich
                      starań, bym miala zapewnioną opiekę medyczną najwyższej możliwej
                      jakości. Dla otuchy zamierzam więc zabrać mamę, i to moim zdaniem
                      dość mądre posunięcie.

                      Uważam że nie każdy facet nadaje się do obecności przy porodzie, i
                      nie jest to dla niego żadną ujmą, o ile ma jaja by to przyznać...
                      • rumpa Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 19:44
                        jasne że nie każdy
                        i nie każdy dla mnie
                        :)))
                        lubie twardzieli, nic nie poradzę :)))

          • rosapulchra-0 Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:20
            z którego palca wyssałeś te dane statystyczne?
            • santo_inc Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 11.07.10, 23:28
              > z którego palca wyssałeś te dane statystyczne?

              Za mało się tu na forum udzielasz by mnie pouczać.

              forum.gazeta.pl/forum/w,15128,108168111,108765233,Re_Spadek_libido_po_porodzie_zrodla_zagraniczn.html
              • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 12.07.10, 09:14
                > faceci chca ciasne zonki po urodzeniu dzieci niech placa za
                > cesarki albo niech zaplaca za dobre szycie lekarzowi i po
                > problemie)) to mozna poprawic ))

                Widać nieznany jest Ci mięsień Kegla. Jeśli całej swojej edukacji
                seksualnej
                poświęciłaś tyle uwagi, że nawet o nim nie słyszałaś, to ja Twojemu
                partnerowi
                naprawdę współczuję.

                A może wiesz o nim, tylko nie zamierzasz go ćwiczyć, bo seks Ci się
                i tak
                należy, nawet jeśli facetowi nie sprawia przyjemności?


                ja nie napisałam że go nie ćwiczę wszystko mam oki z
                ci..czką ,dbam o siebie może nawet wiecej niz niejedna szczupła
                i w sexe daje z siebie wszystko , ale odkad mąz ma problemy
                zamiast szukac porady u specjalistów to che wine na mnie
                zwalic , a moze kogos ma nie wiem ale nie sadze ,sam jak
                idziedo łóża to nawet zębów nie umyje . wiadomo faceci to wzrokowcy
                a ja potworem nie jestem mam adoratorów więc co mam teraz
                zacząć zdradzać zeby byc szczęśliwą ? narazie musze zadawalać się
                sama nawet gdybym schudła ( a zaczęłam dietę) to On i tak nie
                bedzie mógł ciekawe co wtedy wymyśli.
                a co tyczy jedzenia to nieprawda że wszyscy z nadwaga jedzą
                duuuużo tylko źle jedzą
                • gruba-kicia Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 12.07.10, 09:22
                  a tu podam adres innego forum jaki moze miec problem złego
                  szycia po porodzie .niektorym ćwiczenie kegla nie pomoże

                  f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3694973&start=0
    • bestiatko Re: "Juz mnie mnie pociagasz" - o co chodzi?! 16.07.10, 18:02
      Kobieta zawsze musi byc gotowa na wszystko. Nie ma jednej recepty na
      milosc. Moze wspolnie powinniscie zamiast seksu zapisac sie na nauke
      tanca, razem cwiczyc. Robic cos co by dawalo bliski kontakt, czyli
      dotykanie sie lub przytulanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka