sacea
25.06.10, 09:25
Czytam to forum od jakiegoś czasu i w końcu postanowilam napisać.
Co ja mam właściciwe zrobić? niby wszystko ok, poza seksem, którego
praktycznie brak - w tym roku 1 raz. Jest czuły, przytula, głaszcze,
mówi co by ze mną zrobił itd., ale do niczego nie dochodzi.
Boli mnie to bardzo, czuję się nieatrakcyjna, odtrącona, zamykam się
w sobie.
Wyjechaliśmy sobie kilka razy na weekend, myslałam, że się coś
między nami poprawi, był spacer, kwiaty, kolacja, zawsze jakis ładny
prezent dostałam - przeważnie biżuterię - a na koniec buzi na
dobranoc i spać, a potem całus na dzień dobry. Na ostatnim wyjeździe
wchodze do pokoju, patrzę a tam dwa osobne łóżka, pół nocy
przepłakałam (potem tłumaczył, że oboje jestesmy zmęczeni i chciał
żebysmy się wyspali i wypoczęli).
Teraz znowu chciałby wyjechać, tym razem nad morze, ale ja nie mam
na to sił, ani prosić o seks, ani płakać, ani rozmawiać.
Co ja mam zrobić? Jak z nim rozmawiać?
To naprawdę wspaniały mężczyzna.
We wrześniu mamy ślub, a ja się boję, że po slubie nic się nie
zmieni.