romank55
06.08.10, 23:35
30 lat wspolnego zycia moze bardziej mieszkania.zona zglasza separacje.
nawet sie nie dziwie-co ja sklonilo ano moja zdrada.to sformulowanie nie jest
do konca trafne.jak bowiem moglem zdradzac zone kiedy nie spalismy ze soba
dobre lat 15,dodam nie z mojej winy.poznalem wspaniala kobiete,niestety nie
potrafilem albo przestraszylem sie zmian.nadal mieszkam z zona-biale
malzenstwo w tym stanie pozytywne jest jedno zamilkly klutnie-opiekujemy sie
wnukami bardzo je kocham.
brakuje mi seksu ale przygod nie szukam.moze nadal boje sie zmian-albo czekam
na prawdziwa milosc