Dodaj do ulubionych

czy juz po wszystkim ?

16.09.10, 17:49
Witam
jak kończą się sytuacje kiedy jeden z partnerów unika seksu lub zwyczajnie go nie potrzebuje, czy da sie taki zwiazek utrzymac i czy warto ?
był czas kiedy szalałem za zona na seks z nia miałem ochote 24h na dobę , ale to ciagle ja byłem inicjatorem , pomysłów mi nie brakowało jednie inicjatywy drugiej strony. Stało się wypaliłem się , nadeszła chwila jak by ktos odciąl tamta część mojego zycia . Nie widze w zonie kobiety nie podnieca mnie , jest taka zwyczajna jest mi obojetna. Zwyczajnie nie chcę byc przy niej , unkam kontaktu z nią , moze być jak również może jej nie być , Ona jakos tego nie zauważa jest jej tak dobrze raz na jakiś czas zapyta czemu jej nie mówie ze ją kocham , a mnie juz to przez gardło nie przechodzi . Nie wiem co dalej ............
Obserwuj wątek
    • xciekawax Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 17:58
      Co dalej? Idzcie na terapie malzenska, albo do seksuologa, zanim zrobisz cos drastycznego, lub zanim przepasc miedzy wami bedzie zbyt gleboka.
    • gres81 Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 18:11
      można wiedzieć ile lat jesteś w związku?
      • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 19:02
        Dreemcatcher, powiedzialabym, ze fakt iz nie masz ochoty na seks z nia to jedno ale to, ze nie chcesz z nia przebywac, unikasz kontaktu to drugie. Bo w sumie moze Cie nie pociagac jako kobieta, ale jezeli poza tym wszystko gra moglaby czy powinna byc przyjaciolka, powiernica, powiedzmy bliska osoba. A tu nic? Moze Ty jej juz nie kochasz?
        Tutaj na forum mamy wiele przypadkow, ze ludzie spedzaja milo czas razem, lubia sie, lubia ze soba byc, tylko w lozku klapa. u Ciebie jest tak jakbys jej nie lubil a to niedobrze.
    • symmetryisall Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 19:36
      Stało się wypaliłem się , nadeszła chwila jak by ktos odciąl tamta
      > część mojego zycia . Nie widze w zonie kobiety nie podnieca mnie , jest taka z
      > wyczajna jest mi obojetna. Zwyczajnie nie chcę byc przy niej , unkam kontaktu z
      > nią , moze być jak również może jej nie być ,

      Ja myślę, że tu chodzi o coś więcej niż seks. Napisałeś, że był czas, kiedy miałeś ochotę na żonę na okrągło - ale nie napisałeś, czy ją kochałeś.

      Ona jakos tego nie zauważa jest
      > jej tak dobrze raz na jakiś czas zapyta czemu jej nie mówie ze ją kocham

      Nie bój nie bój, zauważa, tylko nie chce/boi się poruszać drażliwego tematu, bo się boi ogólnego małżeńskiego kataklizmu. Udawanie, że problemu nie ma, bywa o wiele wygodniejsze niż zmierzenie się z nim.

      BTW dobrze, że ktoś coś nowego napisał, bo byśmy ugrzęźli w wątku vergii na zawsze :D
    • vergaa Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 19:49
      czy już po wszystkim?

      na to wyglada...
      chyba nie ma nic gorszego niż obojętność :(
      a jakbyś odkrył, że Cię zdradziła by Cię w ogóle to ruszyło, czy też rybka???
    • m00nlight Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 20:32

      Miłość się wypaliła.

      Jedyne co was trzyma razem to zaangażowanie, tkwicie w pustym związku.

      Wasza decyzja, czy chcecie to ciągnąć dalej, ale z doświadczenia wiem że prędzej czy pozniej któres z ws poszuka sobie związku, ktory będzie go satysfakcjonowal...
    • gomory Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 21:08
      Moim zdaniem na koncowym banerze trwania zwiazku napisane jest obojetnosc. Gdy ma sie zal, czuje zlosc - mimo tego, ze sa to negatywne emocje mozna na nich probowac cos klecic (chociaz oczywiscie nie zawsze w ogole warto). Gdy sie nie czuje nic i zwyczajnie powiewa nam co sie dzieje z druga polowa to nie ma widokow na zadne "co dalej...".
      Radzilbym wiec dobrze wczuc sie w siebie czy takie slowa sa wyrazem goryczy czy tez opisem stanu faktycznego.
    • tequil.a Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 21:36
      wiej stary i jej też daj odetchnąć.

      byłam w związku 5 lat. nie miałam doświadczenia w takich sprawach i myślałam, że to norma, że seks mi się znudził. ale nie, o ho ho, nie!
      Kiedy już mnie w nim denerwowało wszystko, najnormalniej w świecie zakochałam się w pierwszym lepszym facecie i rozpętało się piekło (i piekło, zresztą piecze do dziś).

      więc powtórzę: chcesz z nią być, odbuduj relację (terapia). nie chcesz z nią być, nie męcz siebie ani jej, bo tylko tracicie czas! i nie wyjdzie wam to na dobre.
      • candyca Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 22:50
        To co piszesz jest najprostrzym rozwiazaniem ale niestety nie zawsze tak sie da. Gdy w gre wchodza dzieci,gdy nie ma w domu dzikich awantur,gdy rodzice zyja ze soba ale osobno to trudno podjac decyzje o odejciu. Ulatwia to wlasnie pojawienie sie kogos trzeciego/czwartego. Wtedy jest latwiej. Gdy ma sie juz jeden rozwod za soba,gdy wspomina sie go jak najgorszy koszmar...Nie ma sie w sobie tyle sil by ot-tak odejsc...by ratowac zwiazek tez nie bardzo,bo przeciez nie czuje sie juz nic do wspolmalzonka.
    • candyca Re: czy juz po wszystkim ? 16.09.10, 22:22
      Ze mna jest dokladnie to samo...dokladnie. Tyle,ze role odwrotne,bo jestem kobieta. Ciekawa jestem,czy masz ochote na sex ale z kims innym? Czy w ogole odeszla Ci ochota na sex?
    • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 00:19
      z tą ucieczką to nie tak prędko , mamy małe dziecko. Jesteśmy już razem przeszło 10lat a po ślubie 3lata. Z energicznego faceta stałem się kimś komu na niczym nie zależy, chyba dostosowuję się do potrzeb żony , wyjścia do kina na spacer to tylko i wyłącznie moja inicjatywa, tak się nie da na dłuższą metę już nie wychodzimy nigdzie . Jeśli by mnie zdradziła ..jest mi to obojętne chyba łatwiej by mi było podjąć decyzję o odejściu a właściwie by nie było innego wyjścia. Seksu mi cały czas brakuje , zaangażowania dawania przyjemności i w tym jest właśnie sęk że jeśli żona doznał by olśnienia ja nie dam rady się zaangażować uczuciowo, taka blokada nastąpiła , a to ,że żona unika tematu jest oczywiste nie dociera do niej jak jej kiedyś powiedziałem że to się źle skończy . Jak będzie za późno to zacznie działać. Myślę żeby na jakiś czas sie wyprowadzić odpocząć od niej tylko czy będę chciał wracać ?
      • ditchdoc Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 08:27
        mowiles jej o tym?
      • lilyrush Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 09:33
        dreemcatcher napisał:

        Myślę żeby na jakiś czas sie wyprowadzić odpocząć od
        > niej tylko czy będę chciał wracać ?

        Nie, nie będziesz. Będzie Ci tylko lepiej,
        Byłam w podobnej sytuacji. Mając małe dziecko robiłam wszytko, żeby nie wracać do domu bo perspektywa siedzenia w nim z moim eksem to był koszmar. Była propozycja psychologa, żeby sie rozstać na jakiś czas i zobaczymy czy my za sobą tęsknimy. Ja sie łudziłam, ze może zatęsknię. Ale jak sie rozstawaliśmy to sam mój eks powiedział mi, ze juz nie wrócimy, bo on doskonale wie, ze mi będzie tylko lepiej. I miał racje. Po wyprowadzce życie stało sie piękniejsze.
        Co do dziecka- im mniejsze tym lepiej- widzę po moim, ze dla niego sytuacja mama nie mieszka z tatą jest naturalna. Patrząc na większe dzieci przy rozwodzie- trudno jest
        • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 10:20
          ale Ty mieszasz z dzieckim prawda ? czy ja jestem gorszym rodzicem ?
          • lilyrush Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 12:51
            a czy ja to gdzieś napisałam?

            akurat mój eks od rozwodu jest zdecydowanie lepszym rodzicem, bo jak bierze syna to już musi sie nim zająć, a nie działa to tak, ze niby jest z dzieckiem bo jest w tym samym mieszkaniu
            • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 15:16
              źle mnie zrozumiałaś.. dlaczego dziecko ma zostać z matką?
              • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 15:23
                "źle mnie zrozumiałaś.. dlaczego dziecko ma zostać z matką? "

                No bo tak to juz w krajach europejskich jest, najpierw matka. No chyba, ze ona sama by nie chciala. Poza tym mozna sie strac o inny podzial, ale nie zapominac o dobru dziecka.
                • sisi_kecz Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 21:03
                  dlaczego dziecko ma zostać z matką? "
                  >
                  > No bo tak to juz w krajach europejskich jest, najpierw matka. No chyba, ze ona
                  > sama by nie chciala.'

                  Widać, że dawno, albo nigdy, nie byłaś w polskim sądzie rodzinnym.
                  Powtarzasz nieobowiązujący slogan.

                  dreemcatcher,
                  po rozwodzie bez orzekania winy, możesz pozostać przy pełni praw rodzicielskich, na równi z żoną.
                  Kwestia sprawowania bezpośredniej opieki nad dzieckiem, jeśli nie dojdziecie do porozumienia, może być rozważona zarówno, ze wskazaniem, że dziecko będzie przebywało na stałe u matki, na stałe u Ciebie, lub naprzemiennie u obydwojga rodziców.
                  Nikt, wg przepisów, nie ma na starcie mniej szans, ani matka ani ojciec- decyzja sądu wynika z tego, gdzie będzie dla dobra dziecka najlepiej.

                  duze pozdro!!!
                  • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 21:29
                    Fakt, nie bylam.
                    Teoretycznie wyglada to tak jak napisala a co z praktyka?
                    • sisi_kecz Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 21:38
                      W praktyce w większości sądy przyznają sprawowanie opieki matce.
                      Uzasadnieniem decyzji po wieloaspektowym rozpoznaniu sytuacji rodzinnej dziecka jest dobro dziecka, a nie fakt, że ona jest matką.

                      Ojcowie albo nie chcą, albo nie mają możliwości sprawowania opieki, która to dobro zapewni.
                      A jeśli obydwoje rodzice bardzo chcą być głównym opiekunem, mają dobre warunki i prawidłowe postawy rodzicielskie to sąd szuka niuansów- nigdy nie jest idealnie i identycznie dobrze.

                      duze pozdro!!!
                      • songo3000 Pierdolenie 19.09.10, 01:12
                        Wystarczy wejść na forum rozwodników i poczytać kilka pierwszych z brzega wątków facetów chcących przejąć opiekę :)

                        Równie do dobrze mogę rzucić, że wedle polskiego prawa nie ma ABSOLUTNIE żadnej dyskryminacji pod względem płci na rynku pracy więc o co ten regularny krzyk w gazetach...
                      • ditchdoc Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 01:59
                        wow, czyli polskie prawo rodzinne nie dyskryminuje mezczyzn?
                        ;)

                        nie zgodza sie z toba tylko wszyscy mezczyzni ktorzy mieli nieszczescie to sprawdzic
                        i prawnicy
              • lilyrush Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 15:28
                dreemcatcher napisał:

                > źle mnie zrozumiałaś.. dlaczego dziecko ma zostać z matką?

                Ja nie wiem z kim ma zostać Twoje dziecko.
                Biorąc pod uwagę, ze mój syn miał rok czasu jak sie wyprowadzałam, a opieka ojca obejmowała sadzanie go sobie na kolanach jak siedział przed kompem to raczej nie trudno zgadnąć dlaczego...
                W dodatku to ja byłam stroną zarabiającą więcej i mającą pewniejsze zatrudnienie wtedy. No jakby eks nie miał argumentów...
    • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 00:32
      Mlody przyjacelu.
      Zapewniam Cie ze masz piekna i bardzo atrakcyjna zone.
      Kiedys to widziales, lecz dzis nie widzisz bo nie chcesz widziec. Zaslepila Cie rutyna, nuda i brak inicjatywy z jej strony. Tu sie zastanow, komu natura zakodowala w genach inicjatywe i kto powinien prowadzic ten taniec.
      Widziales kiedys pare w tancu prowadzonym przez kobiete ?
      Ja nie.
      Widzialem bieglych w sztuce tancerzy, ale tez takich ktorzy depcza partnerce po palcach i dziwia sie ze ta nie chce z nim tanczyc. Pomysl do ktorej kategorii sie zaliczasz. Zaznaczam ze masz nie brac pod uwage wylacznie spraw lozkowych. Masz przemyslec wszystkie elementy Waszego pozycia, bo mysle ze wlasnie w sprawach nie zwiazanych z seksem moze tkwic zrodlo kryzysu. Dlaczego tak mysle ? Mysle tak bo wiem (pomijajac patologie) ze aseksualnych kobiet nie ma.
      Pytasz "jak koncza sie sytuacje ..............".
      Odpowiadam.
      Byle jak, bo zlikwidujesz skutek ne tykajac przyczyny.
      Na koniec rada.
      Rownolegle z analiza i praca nad poprawa bledow i cofnij sie do przeszlosci i odszukaj to co mysle ze w Tobie tkwi nadal, lecz dzis gdzies Ci sie zapaletalo.
      Mam na mysli milosc i fascynacje cialem tej ktorej przysiegales.

      • kwiatek2-1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 08:39
        potwor_z_piccadilly napisał:

        Piękne i mądre to, co napisałeś.
        • songo3000 Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 01:07
          Piękne to zapewne, mądre już niekoniecznie. No, Matka Teresa byłaby w siódmym niebie.
      • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 08:56
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Mysle tak bo wiem (pomijajac patologie) ze aseksualnych kobiet nie ma.

        Są aseksualne kobiety i aseksualni mężczyźni. A czy to patologia? Nie wiem? I w ktróym momencie zaczyna się patologia? Gdy ktoś ma ochotę na seks raz na tydzień czy raz na rok? Dla jednego, brak u partnera/-ki ochoty na seks co drugi dzień to już patologia, a dla kogoś innego wystepowanie tej ochoty raz w miesiącu jest normalne i akceptowalne.
      • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 08:59
        potwor_z_piccadilly napisał:

        > Mam na mysli milosc i fascynacje cialem tej ktorej przysiegales.

        Niestety, przysięga nie jest w stanie zapobiec przemijaniu miłosci i zaniku fascynacji ciałem.
        • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 09:48
          Gosciu, nie opowiadaj mi o przemijaniu fascynacji, tylko przeczytaj uwaznie co napisal zalozyciel watku.
          Niestety, czlowiekowi temu wydaje sie ze zycie to plac zabaw a ludzie to zabawki ktorymi mozna sie znudzic, bo kszalt nie ten a i kolor sie opatrzyl. W naiwnosci swojej sadzi ze zmieniajac lopatke na kubelek osiagnie pelnie szczescia.
          To ja mu oswiadczam ze g...o osiagnie. Nawywija, nakombinuje i skonczy tak jak wielu jemu podobnych, z rogami na glowie (tu zdziwiony stwierdzi ze wcale taka aseksualna ta jego zona nie jest), lub skomlac "moge dzis u ciebie przenocowac".
          • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 09:55
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > Gosciu, nie opowiadaj mi o przemijaniu fascynacji, tylko przeczytaj uwaznie co
            > napisal zalozyciel watku.

            A dlaczego miałbym nie opowiadać o przemijaniu? Przemijanie to fakt niepodważalny. Wszystko przemija;)

            > Niestety, czlowiekowi temu wydaje sie ze zycie to plac zabaw a ludzie to zabawk
            > i ktorymi mozna sie znudzic, bo kszalt nie ten a i kolor sie opatrzyl. W naiwno
            > sci swojej sadzi ze zmieniajac lopatke na kubelek osiagnie pelnie szczescia.
            > To ja mu oswiadczam ze g...o osiagnie. Nawywija, nakombinuje i skonczy tak jak
            > wielu jemu podobnych, z rogami na glowie (tu zdziwiony stwierdzi ze wcale taka
            > aseksualna ta jego zona nie jest), lub skomlac "moge dzis u ciebie przenocowac".

            Podziwiam Twoją diagnozę i przenikliwość w rozszyfrowywaniu przyszłości autora...
          • cyklista6 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 09:56
            Drogi Potworze_z_Piccadily,

            Fajnie piszesz, miło się to czyta.
          • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 10:38
            masz rację może się tak okazać że tak jest , a wiesz czemu się tak wszytko zmieniło patrząc z perspektywy czasu ? mamy dziecko a moja żona ma męża więc spi spokojnie. Nie trzeba udawać jest pewna że nie odejdę , to był cel który został osiągnięty .
            • ditchdoc Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 10:59
              dreemcatcher napisał:

              > Nie trzeba udawać jest pewna że nie odejdę

              i to jest zrodlo takiej a nie innej postawy wobec Ciebie
              po co sie starac o cos co ma sie za free?
              • ore.ona Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 10:18
                Niekoniecznie,
                Autor może szukać wytłumaczenia swojej obojętności seksualnej wobec żony.
                Upolował zdobył na pewno nie odejdzie. Po prostu ją ma. Nie ma już polowania.
                Żona odczuwa pełnie szczęścia, ma pociągającego męża, dziecko, rodzinę i nie przypuszcza że dla niego to nie jest szczęście.
                Może daj jej znak że jest problem, że ma „pouciekać Ci”, bo głupio będzie jak ucieknie na stałe po np. Twojej zdradzie i oświeci Cię nagle jak to bardzo jej pragniesz.
                Zdarza się, gdzieś na forum była taka historia.
                • ditchdoc Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 08:43
                  ore.ona napisała:

                  > Żona odczuwa pełnie szczęścia, ma pociągającego męża, dziecko, rodzinę i nie pr
                  > zypuszcza że dla niego to nie jest szczęście.

                  jakby czuła pociąg do męża to z radoscia by przed nim klekala, z tego co pisze autor nie tylko tego nie robi ale pasywne rozlozenie nog to tez dla niej za duzo.

                  bez jaj
      • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 10:48
        <Zapewniam Cie ze masz piekna i bardzo atrakcyjna zone.
        Kiedys to widziales, lecz dzis nie widzisz bo nie chcesz widziec. Zaslepila Cie rutyna, nuda i brak inicjatywy z jej strony. Tu sie zastanow, komu natura zakodowala w genach inicjatywe i kto powinien prowadzic ten taniec.
        -tak mam atrakcyjną żonę a raczej miłałem bo przychodząc z pracy przebiera sie w koszule nocną i tak chodzi do wieczora, wygląd zewnetrzny przestał zupełnie dla neij mieć znaczenie
        <Widziales kiedys pare w tancu prowadzonym przez kobiete
        -to chyba niezbyt trafne porównanie bo to by miało oznaczać że normalnasprawą jest ze kobieta nie inicjuje seksu
        <Widzialem bieglych w sztuce tancerzy, ale tez takich ktorzy depcza partnerce po palcach i dziwia sie ze ta nie chce z nim tanczyc. Pomysl do ktorej kategorii sie zaliczasz. Zaznaczam ze masz nie brac pod uwage wylacznie spraw lozkowych. Masz przemyslec wszystkie elementy Waszego pozycia, bo mysle ze wlasnie w sprawach nie zwiazanych z seksem moze tkwic zrodlo kryzysu. Dlaczego tak mysle ? Mysle tak bo wiem (pomijajac patologie) ze aseksualnych kobiet nie ma.
        -jestem dobrym tancerzem , ale to zona mi depcze po nogach , tańczyłeś z kims kto nie chce tańczyć lub nie chce się uczyć tańczyć - taki taniec na odwal się żeby skonczyć .
        Wszystkie sprawy w naszym zyciu to wyłącznei inicjatywa moja , moja żona jest bierna we wszystkim .
        <Pytasz "jak koncza sie sytuacje ..............".
        Odpowiadam.
        Byle jak, bo zlikwidujesz skutek ne tykajac przyczyny.
        Na koniec rada.
        Rownolegle z analiza i praca nad poprawa bledow i cofnij sie do przeszlosci i odszukaj to co mysle ze w Tobie tkwi nadal, lecz dzis gdzies Ci sie zapaletalo.
        Mam na mysli milosc i fascynacje cialem tej ktorej przysiegales.
        -czy resztę życia powinienem spędzić na doszukiwaniu się przyczyny , właśnie o to chodzi że rozmowy były częste ale tylko ja widziałem problem lub przesadzałem albo ja ciągle o jednym .

        • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 11:25
          O pieniadzach i seksie w zwiazku z kobieta sie nie rozmawia, bo takowe rozmowy nigdy do niczego konkretnego nie doprowadza a wrecz pogarszaja relacje. Kobiety nie deklaruja i nie formuluja zyczen. One czekaja ze beda odgadniete. Takie sa i takie mamy je kochac. To nie jest wbrew pozorom takie glupie. One podswiadomie testuja nasza meskosc dajac nam pole do wykazania sie. W te troszke przewrotne cechy wyposazyla je natura w zamian za brak sily fizycznej.
          Jaki wniosek.
          Malo gadaj, duzo rob. To zycie, nie telewizyjny serial.
          Pamietaj jeszcze o jednym.
          Nic nagle nie przyjdzie. Powoli i spokojnie metoda Anusi Borzobohatej Krasienskiej ta zaderke systematycznie wydlubuj a mysle ze bedzie Ci sie oplacalo.
          Jak masz to robic ? Sam sobie odpowiedz na to pytanie. Odsylam do literatury i koniecznej wizyty u specjalisty. Ty sam. Ona nie musi o wszystkim wiedziec.
          • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 11:41
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > O pieniadzach i seksie w zwiazku z kobieta sie nie rozmawia, bo takowe rozmowy
            > nigdy do niczego konkretnego nie doprowadza a wrecz pogarszaja relacje. Kobiety
            > nie deklaruja i nie formuluja zyczen. One czekaja ze beda odgadniete. Takie sa
            > i takie mamy je kochac.

            A to mnie rozbawiłeś! :))) No kobiety, nie będziemy z wami rozmawiać o pieniądzach i seksie. A co nas obchodzi wasze zdanie w tych dziedzinach?! :)))

            Zastanawiam się po Twoim poście, czy w ogóle powinniśmy o czymś z kobietami rozmawiać. :)
            • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 12:25
              gravedigger1
              Widzisz przyjacielu, ja nie pisze o prymitywach. Pisze o madrych facetach.
              Jesli tego nie rozumiesz, to przynajmniej zamilcz.
              • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 12:28
                potwor_z_piccadilly napisał:

                > Widzisz przyjacielu, ja nie pisze o prymitywach. Pisze o madrych facetach.
                > Jesli tego nie rozumiesz, to przynajmniej zamilcz.

                Rozumiem! Mądrzy faceci nie rozmawiają z kobietami o pieniądzach i o seksie!!! Tylko prymitywy to robią! :)))
                • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 13:20
                  No widzisz, jaki jestes bystry.
                  • bigbadpig Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 14:27
                    O ile nierozmawianie o pieniądzach to szerszy temat i różnie to można rozumieć (vide niedawe rozważania w innym wątku, o dużej dysproporcji w zarobkach partnerów) o tyle założenie a priori 'nie rozmawiam z kobietą o seksie' dowodzi raczej zahamowań w tym względzie niż mądrości. Nie zapytałeś nigdy swojej łóżkowej partnerki czy ma jakieś niezrealizowane pragnienia w łóżku? nie interesowało Cię jakie ma fantazje? Jak Tobie coś by nie pasowało, to jak to zakomunikujesz skoro nie rozmawiasz?
                    Jaka jest relacja między mądrością a nierozmawianiem, bardzo mnie zaciekawiłeś bo nie łapię, na razie rzuciłeś opinią bez jednego słowa na jej podparcie. Rozwiń proszę
                    • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 22:22
                      Sprawy seksu.
                      Powyzej juz pokrotce wyjasnilem w czym rzecz. Jesli jednak pytasz to postaram sie uscislic.
                      Pewno bywasz z malzonka w sklepach z damskimi ciuchami. Jesli tak to czy zauwazyles ze ona nie ma sprecyzowanego pomyslu na to co kupic. To ma byc cos. Nie potrafi i nie chce bawic sie w przemyslenia co to ma byc to cos. Ma byc i koniec. Ma to cos wpasc w oko a jesli nie wpadnie to pani stwierdza ze tu nic nie ma i cagnie Cie do nastepnych sklepow.
                      Podobnie sprawy sie maja w kwestiach seksu. Tez szuka czegos i tez nie wie czego. Oczekuje tylko ze to cos bedzie czyms super, wyjatkowym. Nie wie co to ma byc. Wie tylko ze to Ty masz jej preferencje odgadnac i zafundowac te super atrakcje. Sama Ci niczego nie sprecyzuje za skarby, bo jak wspomnialem, nie wie czego chce. Rozmawiac mozesz, lecz wiedz ze to co od niej uslyszysz bedzie nieszczere lub wymijajace a mozliwe ze tez sama rozmowa bedzie ja irytowala. Takie sa kobiety i spoko, niech takie sobie beda a my badzmy myslacymi samcami i odgadujmy je bo wszak eksperymentowac na ich pieknych powlokach mozemy do woli by wyciagac madre wnioski i wcielac je w zycie nie zapominajac o koniecznych kompromisach.
                      Kwestia bardzo mocno zwiazana z seksem, czyli pieniadze.
                      Rozmowa z kobieta o pieniadzach no ogol ogranicza sie do decyzji na co wydamy pieniadze a z czego zrezygnujemy. O wydawaniu i owszem, lecz o oszcedzaniu ani mru, mru. Dla kobiety te kwestie sa nie do przyjecia. One beda rozmawialy, nawet zgodnie przytakiwaly, lecz w duszy powiedza sobie " a po cholere ja cie mam. ...... ma to juz dawno a ja g...o ". Efek zawsze bedzie taki ze zarobisz za darmo minusa. Chcesz uczciwie postawic sprawe a efek osiagniesz odwrotny do zamierzonego.
                      Spytasz no to jak ?
                      Na pewno nie tak.
                      Zona.
                      Trzeba kupic nowy odkurzacz bo stary juz ledwo zipie.
                      Malzonek.
                      Kochanie moze za trzy miesiace bo przeciez wiesz ze splacamy auto.
                      Wiesz co pomysli , w d....e mam twoje auto.
                      Ale tak.
                      Kochanie ........................................................... .
                      Taaak, myslalem o tym. Bylem nawet ogladac w ....... co oferuja i wiesz samo dziadostwo. Niech cwaniaki spadaja. Byle g....a kupowac nie mam zamiaru. Jak cos fajnego sie trafi to kupie a jak sprytnym facetom wiadomo fajne rzeczy trafiaja sie raz na trzy miesiace.
                      Tu jeden warunek. W terminie masz kupic ten fajny odkurzacz.
                      Nie pisze tu o jakichs zelaznych zasadach. Pisze o prostych formach jakich trzeba w zyciu uzywac by byc pozytywnie ocenianym i tu przyslowie pasujace do omawianych spraw.
                      " jak cie widza, tak cie pisza".
                      Aha.
                      Jeszcze jedno tabu.
                      Nigdy nie skarz sie malzonce ze masz wrednego szefa, problemy w pracy itp.
                      W jej oczach w zewnetrznym swiecie masz miec wszystko pod kontrola.



                      • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 22:40
                        Zapomnialem o najwazniejszym.
                        Nigdy nie mow zonie ze cos jest - za drogie -
                        Moze byc g...o warte, dziadostwo lub to mi sie nie podoba i jakie tam jeszcze argumenty mozna sobie wymyslic. Ale nigdy nie manifestuj ze na cos Cie nie stac.
                        Dlaczego.
                        Bo w tym przypadku malzonka w realu, lub w glebi duszy skontruje Cie.
                        A ile ja jestem warta i moja praca przy tobie.
                        W tym przypadku zarabiasz duzego minusa w kategorii " jak cie widza, tak cie pisza ".
                        • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 23:09
                          Powiem szczerze, ze nie wiem w jakim swiecie Ty zyjesz, albo jak u Was wygladaja uklady miedzy Wami w przeroznych kwestiach, rowniez finansowych, czy jest to owiane tajemnica, czy zona jest niekumata. Ja tam wiem ile mamy kasy, na co nas stac a na co nie, liczyc umiem. Niech mi lepiej powie, ze cos jest za drogie a nie, ze jemu sie nie podoba, bo co mnie obchodzi, ze jemu sie nie podoba, wazne, ze mnie sie podoba.
                          Poza tym stwarzanie jakichs dziwnych pozorow... w moim malzenstwie w domu wreszcie mozemy byc soba. I powiem Ci, ze szafa gra.
                          Pewnie kobiety bywaja rozne, moze niektore nie wiedza czego chca albo czego szukaja, inne wiedza i potrafia to zakomunikowac.

                          Przeciez zona to nie ktos kogo trzeba przechytrzac, przed kim trzeba udawac...nie wiem, to nie moja bajka.
                          • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 23:46
                            Zapominasz ze piszemy do ludzi z problemami .
                            Ty ich nie masz a oni tak.
                            Niech zatem sobie poczytaja bo noz, widelec przyswoja sobie jakas wskazowke ktora bedzie im pomocna w przelamaniu jakiegos kryzysu.
                            Natomiast fakt ze Ty w zwiazku twarda reka trzymasz lejce bo moze musisz, nie znaczy ze we wszystkich zwiazkach tak jest.
                            • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 00:01
                              Nigdzie nie napisalam, ze twardo trzymam lejce. Jestem w zwiazku partnerskim, gdzie drobiazgi nie sa bardzo istotne a wazne decyzje podejmujemy wspolnie.
                              Moze masz racje, moze inny te wskazowki pomoga.
                              • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 00:12
                                No to gratulacje.
                                Osiagneliscie pelna harmonie w zwiazku a to dzis rzadkosc.
                                • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 19.09.10, 16:25
                                  potwor_z_piccadilly napisał:

                                  " No to gratulacje.
                                  Osiagneliscie pelna harmonie w zwiazku a to dzis rzadkosc."

                                  Dziekuje Ci.
                                  Tez mam wrazenie, ze nasz zwiazek jest bardzo harmonijny, potrafie to docenic i sie tym cieszyc.
                            • aandzia43 Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 16:29
                              potwor_z_piccadilly napisał:

                              > Zapominasz ze piszemy do ludzi z problemami .
                              > Ty ich nie masz a oni tak.
                              > Niech zatem sobie poczytaja bo noz, widelec przyswoja sobie jakas wskazowke kto
                              > ra bedzie im pomocna w przelamaniu jakiegos kryzysu.

                              Czy możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób twoja wizja kobiety-idiotki ma pomóc założycielowi wątku w rozwiązaniu swoich problemów małżeńskich?
                        • songo3000 Re: ??? 19.09.10, 01:00
                          Kolego, szczerze współczuję hmm... całokształtu. Tylko please, nie 'wszystkie kobiety' tylko moja żona. Chociaż jeśli Ci trochę ulży...
                          • potwor_z_piccadilly Re: ??? 19.09.10, 09:38
                            A o czym Ty przyjacielu piszesz i czego mi wspolczujesz ?
                            Wyjasnij.
                            Na moje oko, to wydaje sie ze to co napisalem pojales literalnie. Jesli tak, to Wiedz ze popelniles blad bo nie wziales pod uwage adresata. Mam na mysli glownie zalozyciela watku o ktorym, jak sadze, zapomniales.
                            Jesli jednak w ktoryms miejscu sie myle to mnie popraw, zamiast wypisywac nic znaczace krotkie teksty.
                        • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 08:31
                          potwor_z_piccadilly napisał:

                          > Zapomnialem o najwazniejszym.
                          > Nigdy nie mow zonie ze cos jest - za drogie -
                          > Moze byc g...o warte, dziadostwo lub to mi sie nie podoba i jakie tam jeszcze a
                          > rgumenty mozna sobie wymyslic. Ale nigdy nie manifestuj ze na cos Cie nie stac.

                          Tak, najlepiej udawać przed swoją partnerką krezusa, który wszystko może kupić! hahaha
                      • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 08:29
                        potwor_z_piccadilly napisał:

                        > Podobnie sprawy sie maja w kwestiach seksu. Tez szuka czegos i tez nie wie czeg
                        > o. Oczekuje tylko ze to cos bedzie czyms super, wyjatkowym. Nie wie co to ma by
                        > c. Wie tylko ze to Ty masz jej preferencje odgadnac i zafundowac te super atrak
                        > cje. Sama Ci niczego nie sprecyzuje za skarby, bo jak wspomnialem, nie wie czeg
                        > o chce.

                        No, to nareszcie wiemy, że kobiety same nie wiedzą, czego chcą w seksie. Ale za to Ty wiesz, czego one chcą! ;)))

                        > Kwestia bardzo mocno zwiazana z seksem, czyli pieniadze.

                        Tak, szczególniew tych przypadkach, gdy facet płaci za seks gotówką;)))

                        > O wydawaniu i owszem, lecz o oszcedzaniu ani
                        > mru, mru. Dla kobiety te kwestie sa nie do przyjecia. One beda rozmawialy, nawe
                        > t zgodnie przytakiwaly, lecz w duszy powiedza sobie " a po cholere ja cie mam.
                        > ...... ma to juz dawno a ja g...o ". Efek zawsze bedzie taki ze zarobisz za da
                        > rmo minusa. Chcesz uczciwie postawic sprawe a efek osiagniesz odwrotny do zamie
                        > rzonego.

                        No to rozgryzłeś kobiety! Jakie to proste;))) Teraz już wiem, jak nie zarobić minusa;)))
                      • aandzia43 Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 16:24
                        > Podobnie sprawy sie maja w kwestiach seksu. Tez szuka czegos i tez nie wie czeg
                        > o. Oczekuje tylko ze to cos bedzie czyms super, wyjatkowym. Nie wie co to ma by
                        > c. Wie tylko ze to Ty masz jej preferencje odgadnac i zafundowac te super atrak
                        > cje. Sama Ci niczego nie sprecyzuje za skarby, bo jak wspomnialem, nie wie czeg
                        > o chce

                        Jezussssmaryjaaa!! Człowieku, co ty wypisujesz?! Z kim ty się zadajesz? A jak już się zadajesz, to plizzzz, nie rozciągaj swoich spostrzeżeń na cały damski ród. Mmmhhh, a dlaczego niby miałabym, jako kobieta, nie wiedzieć, czego chcę w łóżku? Ja bardzo dobrze wiem, czego chcę.

                        > Rozmowa z kobieta o pieniadzach no ogol ogranicza sie do decyzji na co wydamy
                        > pieniadze a z czego zrezygnujemy. O wydawaniu i owszem, lecz o oszcedzaniu ani
                        > mru, mru. Dla kobiety te kwestie sa nie do przyjecia.

                        I znowu wyrywa mi się okrzyk: jezusssmaryjaaaa!!!
                        • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 16:27
                          aandzia43 napisała:

                          > I znowu wyrywa mi się okrzyk: jezusssmaryjaaaa!!!

                          hehehehe Święty okrzyk oburzenia! :) Nie takie przypadki chodzą po ludziach! :) O niektórych to nawet "fizjologom" się nie śniło!!! ;)))
                  • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 08:24
                    potwor_z_piccadilly napisał:

                    > No widzisz, jaki jestes bystry.

                    To żadna pociecha, bo jako rozmawiający z kobietami o seksie i pieniądzach jestem według Twojej doskonałej definicji prymitywem> Ale i tak cieszę się, że nie jestem jednym z tych "mądrych" facetów, dla których seks i pieniądze w rozmowach z kobietą to tabu.
                    O, potworze, jesteś wielki! ;)
        • tomek_abc99 Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 11:52
          dreem

          Piszesz kilka zdań o swoich relacjach z żoną i oczekujesz, że
          wszyscy udzielą Ci rady "rzuć to wredne babsko" ?
          • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 17.09.10, 15:14
            w tym problem że żona nie jest wredna :) chodzi mi raczej o sytuację gdzie ja już nie mam siły walczyć o poprawę w związku i czy po czasie takiej obojętności jet szansa że znowu jej zapragnę, istnieje jeszcze takie niebezpieczeństwo ,że pojawi się w mim życiu inna kobieta zupełnie z odmiennym charakterem i po związku nie będzie co zbierać...macie w tej sprawie jakieś doświadczenia?
            • songo3000 Rzuć to wredne babsko 19.09.10, 01:02
              No, co...
              ;DDD
          • anais_nin666 Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 13:41
            Nie każdy Tomkuabc chce nieść swój krzyż przez całe życie;) Niektórzy lubią poszukać dobrego rozwiązania. Dobrego też dla siebie, by nie obudzić się w wieku 80 lat ze świadomością, że żyło się dla innych. Tylko dla innych. A swoje życie się zawodowo przegrało dla poczucia przyzwoitości. Na przyzwoitości i poczuciu odpowiedzialności (li tylko) nie zbuduje się fajnego życia.
            • potwor_z_piccadilly Re: czy juz po wszystkim ? 18.09.10, 13:50
              Tylko mniejszosc dzwiga krzyz dla odkupienia cudzych win.
              Wiekszosc dzwiga bo sami sobie go wystrugali.
              • xciekawax Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 15:25
                to akurat jest wielka, wielka prawda
            • tomek_abc99 Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 15:20
              Czy ja pisałem o poświęcaniu się?

              Autor w kilku zdaniach pisze o swoich relacjach
              i oczekuje porady.
              Nawet jak się idzie do fachowca(psycholog) to po 15 minutach wizyty
              raczej olśnienia się nie doznaje.
              • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 15:28
                no dobra wiem już że jestem prymitywem bo rozmawiam z żona o pieniądzach , o marnym seksie itd :) do tego dochodzi brak czytania w myślach , podobno tylko kobiety to potrafią :)
                czy kest szansa ze sie coś zmieni i znowu zaiskrzy boję sie tej chwili kiedy nie będe juz mógł l na żonę spojrzeć , jak przerwać tę spiralę czy wogóle się da ?
                • tomek_abc99 Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 15:31
                  a chcesz tego?
                  • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 20.09.10, 15:41
                    właśnie o to chodzi że nie czuje potrzeby strasznie mi tojest obojetne, ale przyjemenie by było gdyby było tak jak dawniej
    • kag73 Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 15:44
      A po co tyle tych powtorek "nie chce dzieci", tak bardzo ich nie chcesz, czy tak bardzo musisz sobie wmawiac, ze ich nie chcesz?
      • dreemcatcher Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 15:48
        może lubi naciskać ctrl+c ctrl+v :) różne są zboczenia :)
    • gravedigger1 Re: czy juz po wszystkim ? 23.09.10, 16:28
      amanda.doll napisała:

      > Ja jestem wolna. Mma potrzeby, ale boje sie ciazy..

      Załóż mu prezerwatywę!!!! :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka