czarny.focus
02.11.10, 20:36
Witam was wszystkich...
Spotykam się od dłuższego czasu z dziewczyną, mieszkamy razem, mamy do siebie pewne zaufanie. Ona jest po przejściach, była zdradzana na morgi jeśli można tak nazwać. Nie pozostawała byłemu dłużna ale wszystko jak to sama nazwała w białych rękawiczkach.
Wiadomo że liczy się opinia, każdy lubi sex, ale nikt nie lubi zostać publicznie q...wa..
No i żyjemy sobie jak te dwa robaczki, szczęsliwie nie robimy sobie złotych klatek itp. Ja mam swojich znajomych, przyjaciół, moje stare znajome. Zdarza mi się też poznawac nowych ludzi. Wszystko pod kontrolą.
Ostatnio w żartach usłyszałem że ona jest z tego typu co nie wierzy w monogamie. Nie wiem jak to do konca odbierać. No i drugie że jeśli mam coś robic to tak aby nigdy nikt się o tym nie dowiedział...
Czy to jest zachęcanie do zdrady ?
Jest nam dobrze, fajnie, kochamy się może rzadko bo 1 2 razy w miesiacu... Czasami mi brakuje.. Wiec jest dużo masturbacji..
Co tym sadzicie ?
Pozdrowienia