Dodaj do ulubionych

Zahamowania

22.05.11, 23:23
Mój związek ma za sobą ponad 10-letnią historię (właściwie to już ponad 15 lat). I tak jak przywykłem do letniej temperatury (można tak żyć i zapewne większość tak żyje), tak przed chwilą złapałem się na tym, że trudno mi z tym i coraz trudniej.
Nie ma ognia. Nigdy nie było szczególnie gorąco - cóż, rożne miewamy temperamenty i nie wszyscy zdejmujemy majtki przez głowę. Obie strony w moim małżeństwie przykładają do tego rękę. Pewnie, że można się bardziej starać.
A przed chwilą naszła mnie ta smutna refleksja, bo mamy się na odległość i wysłaliśmy sobie kilka smsów. Z mojej strony frywolnych, z jasną zachętą do rozwinięcia tematu. Kto co, czym i w którym miejscu by zrobił, gdyby nie odległość. I znów puenta całej rozmowy jest taka, że coś tam wymyśli jak będziemy nie na odległość. A ja już nie mam oczekiwań szału uniesień. Będzie przeciętnie.
Smutne.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: Zahamowania 23.05.11, 03:21
      Ciesz sie tym co masz, bo potem bedzie jeszcze gorzej.
    • urko70 Re: Zahamowania 24.05.11, 15:09
      Rutyna, codzienność, przyzwyczajenie... robią swoje.
      No to od momentu uświadomienia sobie tegoż jesteś(cie) na prostej drodze do związku z osobą trzecią.
      • alterego4 Re: Zahamowania 24.05.11, 16:27
        Ech, to już też było...
    • shedir1 Re: Zahamowania 24.05.11, 18:25
      Oj może była zajęta i nie mogła pisac o świństewkach....;)

      A tak na serio, jak od początku nie było ognia to nie licz a więcej niż wtedy.
      Zaskocz czymś nowym, czymś czego jeszcze nie zna, do tego wino jeśli lubicie. Jednak więcej kobiet woli jak facet przejmuje inicjatywe w tych sprawach.
    • timetotime Re: Zahamowania 24.05.11, 19:46
      Tak, tak. I wszystko traci sens. I taki samotny się czujesz, przytłoczony życiem, przygnębiony codziennością. I na dodatek wciąż ta sama nudna żona. A takie marzenia miałeś, nie tak miało być :). I masz 40 lat. +- 5 :).
      • alterego4 Re: Zahamowania 24.05.11, 19:50
        Ba.
        • white-dama Re: Zahamowania 24.05.11, 20:18
          alterego4 napisał:

          > Ba.
          Mąż jest czuły, kochający, tylko... iskrzenia już nie ma. W seksie niezły, ale jestem typową kobietą. Chcę widzieć pożądanie, chemię a czasem mam wrażenie, że kocha się ze mną, aby mnie zadowolić. Rozumiesz...bo ja tego chcę. Jesteśmy wieloletnim małżeństwem.
          Zresztą może to moja wina, chyba go już nie kocham...
          • grzeszna_marta Re: Zahamowania 24.05.11, 20:44
            znam to ;(
            cięzko będzie na nowo poczuć motylki , pożądanie i namietność
            nic 2 razy sie nie zdarza ... niestety :(
            ja równiez nie mam na to pomysłu wyjazdy , kolacje przy świcach to wszystko lipa nie wychodzi przynajmnij u mnie
            • pogoda25 Re: Zahamowania 24.05.11, 21:31
              I bardzo dobrze,że nic 2 razy się nie zdarza...ale to o czym piszesz można poczuć:)))
        • jedyny_skok_w_bok Re: Zahamowania 24.05.11, 22:45
          Jeśli przez 15 lat nie przeszkadzała ci letnia temperatura związku to nie licz na jakiekolwiek zmiany. Seks nie jest w życiu najważniejszy. Miłość i zaufanie to najsolidniejszy fundament. Pomyślcie o dzieciach-to was do siebie zbliży.
          • n.wataha Re: Zahamowania 25.05.11, 12:04
            Jeśli piszecie sobie swoje oczekiwania/marzenia SMS'em, to i tak nie jest źle. Potraktujcie to jako pierwszy krok do przełamania tego "tabu" braku rozmowy na intymne tematy.
            Może kolejny krok to rozmowa po ciemku? Trudno mi tutaj podpowiadać jak powinniście dojść do consensusu i złamać to tabu. Ważne, że jednak próbujecie.

            A jeśli się Wam uda (czego Wam z całego serca życzę) odkryjecie jak bardzo seks może być odjechany/zwariowany/szalony/budujący (wybierz sama).
            • timetotime Re: Zahamowania 25.05.11, 12:20
              n.wataha napisał:

              > ...(wybierz sama).

              To do autorA wątku? Bo to ON, nie ONA...
              • n.wataha Re: Zahamowania 25.05.11, 12:29
                timetotime napisała:

                > n.wataha napisał:
                >
                > > ...(wybierz sama).
                >
                > To do autorA wątku? Bo to ON, nie ONA...


                Racja - mój błąd.
          • urquhart Re: Zahamowania 25.05.11, 19:45
            jedyny_skok_w_bok napisała:

            > Jeśli przez 15 lat nie przeszkadzała ci letnia temperatura związku to nie licz
            > na jakiekolwiek zmiany. Seks nie jest w życiu najważniejszy. Miłość i zaufanie
            > to najsolidniejszy fundament. Pomyślcie o dzieciach-to was do siebie zbliży.

            He, he co to za błazeństwa?
            Już wolę jak baby dosadnie wykładają kawę na ławę że wspólne dziecko czy wspólny dom pozwala skrócić facetowi smycz jak tu:
            porady-na-zdrady.blog.onet.pl/ZLAPAC-STAREGO-MEZA-NA-DZIECKO,2,ID403387064,n
            • kag73 Re: Zahamowania 25.05.11, 23:59
              Ja zrozumilam, ze zahamowania sa po obu stronach. A zatem o co chodzi? Nie tylko zona ma kompleksy i zahamowania, on rowniez, to nie pozwla im na szalenstwo w seksie.
              Sa ludzie, ktorzy uwazaja, ze "letnio" przetrwa najdluzej, zwiazek na caaale lata. Ale ja sie pytam czy to jest najwazniesze? Jak dla mnie lepiej dwa lata goraco niz 20 lat letnio.
              Moze gdyby teraz autor sie odwazyl i sprobowal czegos "szalonego", zona nawet bylaby pozytywnie zaskoczona. I jak bym powiedziala, ze to musialy by byc czyny, nie slowa. Moze kazde z nich cale lata czeka na cos takiego, bo samo nie ma odwagi.
    • moonogamistka Re: Zahamowania 27.05.11, 19:32
      Bo to juz bardziej przyjazn niz milosc. Ciezko wykrzesac emocje do osoby, ktorej sie juz nie pozada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka