nick1791 29.05.11, 21:27 Czy czujesz się stu procentach tak traktowana w związku, jakbyś tego pragnęła? Jako kobieta, jako kochanka? Czy może jakaś część Ciebie nie dostaje czego pragnie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pogoda25 Re: Samotność w związku 29.05.11, 21:30 Kiedyś tak miałam...masakra...2 lata. Teraz (a jestem wolną kobietą) jak czegoś brakuje- odchodzę... Odpowiedz Link
nick1791 Re: Samotność w związku 29.05.11, 21:40 Czyli miałaś pragnienia których on nie dostrzegał, lub nie chciał dostrzec? A może należało powiedzieć mu o tych pragnieniach. Odpowiedz Link
pogoda25 Re: Samotność w związku 29.05.11, 21:56 Sęk w tym,że mówiłam, kilka razy...na nic to było... Teraz też swoim partnerom mówię ,jakie mam fantazje, co mają robić aby było dobrze...podatni na sugestie słuchają i jest super:) Odpowiedz Link
nick1791 Re: Samotność w związku 29.05.11, 22:07 Odnośnie fantazji zapytam o coś czego dowiedziałem się od swojej koleżanki. Czy prawdą jest, że żadna kobieta nie lubi, gdy facet przeklina, wyzywa od k..... ciągnąc za włosy? Odpowiedz Link
pogoda25 Re: Samotność w związku 29.05.11, 22:18 Hm...sprawa indywidualna... ...jak jest ostry seks to ja tak uwielbiam...musi być odpowiedni partner i chwila....nie z każdym jest to możliwe... Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 19:39 nick1791 napisał: > Czy prawdą jest, że żadna kobieta nie lubi, gdy facet przeklina, wyzywa od k.. > ... ciągnąc za włosy? Znam jedną która wręcz nie ma w ogóle przyjemności jeśli nie potraktować jej naprawdę ostro, więc nie, to nieprawda że żadna. Odpowiedz Link
sea.sea Re: Samotność w związku 30.05.11, 19:55 Poza sytuacjami okołostosunkowymi faktycznie przypuszczam, że niewiele niewiast przyjęłoby z pieśnią na ustach takie traktowanie. Natomiast jeśli chodzi o sytuacje okołostosunkowe, to już zupełnie inna historia, wiele kobiet z rozkoszą przyjmuje tego typu elementy męskiej dominacji :) Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 20:07 sea.sea napisała: > Poza sytuacjami okołostosunkowymi faktycznie przypuszczam, że niewiele niewiast > przyjęłoby z pieśnią na ustach takie traktowanie. To rzecz oczywista. Ja za dnia jestem rażąco grzeczny. Dlaczego aż rażąco? Bo koledzy zwracali mi uwagę a nawet podejrzewali o przejście formacji w seminarium duchownym. Za to po zachodzie słońca... :P Odpowiedz Link
sea.sea Re: Samotność w związku 30.05.11, 20:16 > To rzecz oczywista. Pytający nie wyspecyfikował. A ja uwielbiam stwierdzenia w stylu "wszyscy chcą" lub "żadna nie lubi" :) > Za to po zachodzie słońca... :P Promocje, spamy, reklamy... Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 20:23 sea.sea napisała: > > Za to po zachodzie słońca... :P > Promocje, spamy, reklamy... Przepraszam, fora mi się pomyliły. :) Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 19:31 pogoda25 napisała: > Sęk w tym,że mówiłam, kilka razy...na nic to było... To ciekawe. Jaka była reakcja? 1. Tak, tak, oczywiście, kochanie. Po czym nic się nie działo 2. W głowie ci się poprzewracało! Dziwka! Tfu! 3. Jaja sobie robisz Jeszcze inna? Odpowiedz Link
pogoda25 Re: Samotność w związku 30.05.11, 21:30 "wymyślasz", "jesteś przewrażliwiona", "wszystko jest ok", " nie pociągasz mnie".... Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 21:37 Szkoda że z tą ostatnią się tak ociągał podczas gdy Ty niepotrzebnie się starałaś. Odpowiedz Link
tully.makker Re: Samotność w związku 05.06.11, 11:02 > A może należało powiedzieć mu o tych pragnieniach. Przekonanie, ze wystarczy zglosic zapotrzebowanie zeby dostac zaliczam do tych wyjatkowo naiwnych. Odpowiedz Link
cartman71 Re: Samotność w związku 31.05.11, 15:29 Czasem pojawia się niedosyt ale to nie dlatego, że jest źle. Niektórym zawsze mało i mało. Nawet spirytus nie ma 100% więc powodzenia w samotności;-) Odpowiedz Link
lilyrush Re: Samotność w związku 30.05.11, 10:15 Pewnie za chwile będzie oferta jak to Cię pan dowartościuje i sprawi, ze będziesz 250% kobietą.... Odpowiedz Link
bezograniczen11 Re: Samotność w związku 30.05.11, 14:13 lilyrush napisała: > Pewnie za chwile będzie oferta jak to Cię pan dowartościuje i sprawi, ze będzie > sz 250% kobietą.... Myślę, że gdyby Pan chciał kogoś dowartościować pewnie podałbym wcześniej kontakt na priv. Według mnie pytania są logiczne i mogą doprowadzić do interesujących wniosków. Swoją drogą chętnie poznałabym tego Pana:) Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: Samotność w związku 30.05.11, 18:06 Kolejny koleś, który chce wesprzeć te wszystkie biedne mężatki:-) Odpowiedz Link
ciezka_cholera Re: Samotność w związku 29.05.11, 23:10 nick1791 napisał: > Czy czujesz się stu procentach tak traktowana w związku, jakbyś tego pragnęła? > Jako kobieta, jako kochanka? Czy może jakaś część Ciebie nie dostaje czego prag > nie? Jako kobieta w 98%, zaś jako kochanka w 87%. I co teraz? Odpowiedz Link
nick1791 Re: Samotność w związku 29.05.11, 23:28 Tu nie chodzi o jakiś podział procentowy. Chociaż z niego wynikałoby, że jesteś spełnioną osobą jako kobietą, ale jako kochanka nie do końca. W tym przypadku chodzi mi o to, iż kobiety w związkach czują się spełnione, ale nie do końca. Brakuje im realizacji fantazji. Innego typu kochania, niż np ,,po Bożemu". Pogoda25 doskonale zinterpretowała postawione przeze mnie pytania. Ciekawy jestem innych opinii. Odpowiedz Link
atela Re: Samotność w związku 30.05.11, 00:22 To banalna prawda, że im bardziej poważne zamiary, tym trudniej się odkryć ze swoimi pragnieniami. Zwłaszcza tymi niegrzecznymi. Skutek jest taki, że najlepszy seks może być z nie najwłaściwszym partnerem ;) Odpowiedz Link
bez_wyjscia Re: Samotność w związku 30.05.11, 10:32 atela napisała: > To banalna prawda, że im bardziej poważne zamiary, tym trudniej się odkryć ze s > woimi pragnieniami. Zwłaszcza tymi niegrzecznymi. Skutek jest taki, że najlepsz > y seks może być z nie najwłaściwszym partnerem ;) To (biorąc pod uwagę w pewnym sensie anonimowość wypowiedzi na forum) przybliż to co napisałaś o tych niegrzecznych pragnieniach. Kochający mężczyzna zapewne spełniłby i te najbardziej niegrzeczne, byleby jego partnerka była szczęśliwa i spełniona w związku. Problem w tym, że Wam kobietom bardzo trudno jest się otworzyć, a często jeśli to robicie, robicie to w sposób tak zawoalowany, że można te zwierzenia odebrać nieprawidłowo. Odpowiedz Link
sea.sea Re: Samotność w związku 30.05.11, 19:14 > To (biorąc pod uwagę w pewnym sensie anonimowość wypowiedzi na forum) przybliż to co > napisałaś o tych niegrzecznych pragnieniach. Na forum, a po co? Żeby ubić trochę piany? Myślisz, że przyjdzie jakaś bratnia dusza i zaoferuje pomocną dłoń /lub inne części ciała/? W pierwszej kolejności IMO powinno się jednak przybliżać je nieanonimowo, tej osobie z którą się sypia. No ale ja truskawki bez cukru :) Odpowiedz Link
ururam-tururam Re: Samotność w związku 30.05.11, 19:41 sea.sea napisała: > . No ale ja truskawki bez cukru :) Jak hiszpańskie to faktycznie nie trzeba. Są doskonale doprawione. Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: Samotność w związku 31.05.11, 15:25 > Tu nie chodzi o jakiś podział procentowy. Chociaż z niego wynikałoby, że jesteś > spełnioną osobą jako kobietą, ale jako kochanka nie do końca. Nie wiem czy można czuć się tak do końca spełnionym... Nie wierze w ideały:-) IMO właśnie najwięcej problemów jest z tym, że wmawia się nam, że możemy mieć wszystko... > Brakuje im realizacji fantazji. Myśle, ze większości z tych fantazji po prostu nie chciałybyśmy wcale realizować... Ja przynajmniej bym nie chciała:-) Realizacja niesie za sobą też dużo negatywnych konsekwencji. Pewnie wydaje Ci się, że jesteś super nowoczesny i Twoja kobieta mogla by wszystko (w przeciwnieństwie do kobiet z tego forum, które trałiły na łóżkowych tradycjonalistów). To zastanów się, czy swojej żonie- matce swoich dzieci, pozwoliłbyś realizować fantazje np. o seksie z grupą robotników na budowie lub swoim szefem? Niech zgadłam, nie miałbyś nic przeciw realizacji fantazji cudzej żony lub własnej pod warunkiem, że byłoby to coś co Ciebie kręci np. seks w trójkącie (2k +m)? Odpowiedz Link
lemon_curd Re: Samotność w związku 30.05.11, 17:42 W 100% to ja nawet nie mam tak dobrych relacji sama z sobą. Ale z komunikacją z mężczyznami nie mam problemów. Prosto, klarownie, łopatologicznie. "Chciałabym coś tam". I mam ochotę sama rozstrzelać ludzi oczekujących, że też się sama wszystkiego domyślę. ;) Odpowiedz Link
dorola13 Re: Samotność w związku 31.05.11, 12:50 Trzeba mieć 15 lat, żeby wierzyć, że wszystkie pragnienia i marzenia ma nam zrealizować kochający partner :D . Trochę litości dla niego (i dla mnie- czy ja jestem dla niego na 100%? czy spełniam jego oczekiwania w 100%?? )jakieś 50% z drobnym plusikiem i wiarą w dobre chęci drugiej połówki, trochę luzu i wystarczy. Odpowiedz Link
niceflower454 Re: Samotność w związku 31.05.11, 15:24 Nie da się zmusić mężczyzny do miłości........Nikogo się nie da.I nie da się każdego człowieka ustawiać według wyłącznie własnego mniemania... Odpowiedz Link
ech1984 Re: Samotność w związku 05.06.11, 19:59 nie czuje sie tak jak bym tego chciala, no ale co z tego? niczego nie zmienie w tej kwestii wiec po co szlochac... choc pewno i tak bede :/ Odpowiedz Link