duży biust.....

15.06.11, 22:30
czy mały??? ja uwielbiam kiedy mój partner dba o mnie od stóp do głów........ale jak jest z biustem, jaki faceci wolą??? czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?
    • eruiluvatar Re: duży biust..... 16.06.11, 08:54
      >.ale jak jest z biustem, jaki faceci wolą???

      Duży, mały, byle ładny.

      >czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?

      Tak, choć niektórzy się tego wstydzą, bo uważają, że się mało męscy przez to stają.
      • n.wataha Re: duży biust..... 16.06.11, 09:15
        Lubisz kolor czerwony czy raczej niebieski, a może turkusowy?

        Ja myślę, że lubisz niebieski, bo ja lubię niebieski.

        Co za durne pytanie "czy lubisz duże biusty czy małe"? Chcesz się z kimś z nas umówić na randkę i nie wiesz czy spełniasz jego kryterie? To zadaj na privie pytanie do konkretnej osoby jaki biust woli.

        To jest całkowicie indywidualna sprawa, jak z ulubionym kolorem, krojem ubrań, zapachem perfum. Nie można wysnuwać wniosków co do danej osoby, kierując się statystyką "55% Polaków woli małe biusty, więc musze mieć mały biust, bo facet, który mi się podoba na pewno jest wśród tych 55%.

        Na pewno jest wśród tych 55%? A nie prościej sie go bezpośrednio zapytać, a nie prowadzić ankiety?
        • druginudziarz Re: duży biust..... 16.06.11, 21:12
          n.wataha napisał:

          > Lubisz kolor czerwony czy raczej niebieski, a może turkusowy?
          >
          > Ja myślę, że lubisz niebieski, bo ja lubię niebieski.
          >
          > Co za durne pytanie "czy lubisz duże biusty czy małe"?
          Częściej durnymi bywają odpowiedzi ;)
    • ktos_zupelnie_inny Re: duży biust..... 16.06.11, 09:18
      > czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?

      tak, lubimy, ale nie są tak unerwione jak u Pań, przez co zabawa nimi jest miła,
      ale do orgazmu nie prowadzi ;-)
      • kag73 Re: duży biust..... 16.06.11, 09:44
        ktos_zupelnie_inny napisał:

        > > czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?
        >
        > tak, lubimy, ale nie są tak unerwione jak u Pań, przez co zabawa nimi jest miła
        > ,
        > ale do orgazmu nie prowadzi ;-)

        No, spokojnie, spokojnie, nie u wszystkich pan zabawa ich sutkami prowadzi do orgazmu :)
        A pieszczenie sutkow dostarcza wielu panom rozkoszy. Tak jak pewnie i wielu paniom, co nie znaczy, ze wszyscy musza tak miec i to lubic.
    • gomory Re: duży biust..... 16.06.11, 10:48
      > czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?

      Za tym to u mnie szalu nie ma. Wiecej przyjemnosci dostarcza mi bawienie sie kobiecymi.

      • sisi_kecz Re: duży biust..... 17.06.11, 10:07
        gomory napisał:

        > > czy Wy również lubicie, kiedy partnerka bawi sie Waszymi sutkami?
        >i
        > Za tym to u mnie szalu nie ma. '

        Ja mam w ogóle zakaz zapuszczania się w te rejony.
        Mojego mena to bardzo nieprzyjemnie drażni, kiedy czuje tam jakiekolwiek muśnięcie.
        • gomory Re: duży biust..... 17.06.11, 10:31
          Widac tez nie jest typem pieszczocha. Nie mam jak Twoj, ze az nieprzyjemne to dla mnie jest. Nawet moglbym uznac, za sympatyczne - ale przy okazji i nieco nudnawe. Mojej skorze z pieszczot w zupelnosci wystarcza lodzik, pocalunki ust, no i moze jak mnie w trakcie nieco pogryzie czy podrapie.
          • sisi_kecz Re: duży biust..... 17.06.11, 10:34
            Mojej skorze z pieszczot w zupelnosci wystarcza lodzik, pocalunki ust, no
            > i moze jak mnie w trakcie nieco pogryzie czy podrapie. '

            a masaż plecków też "ne ne" ?

            ;)
            • gomory Re: duży biust..... 17.06.11, 11:20
              Tym bardziej nie. Wlasnie zdalem sobie sprawe z jeszcze jednego istotnego aspektu. Masaz plecow ma ten dodatkowy minus, ze nie widze co sie tam dzieje. Jezyk ktory bede czul na brzuchu czy klacie jest ok, bo piesci mnie widokiem. To lepsze niz same doznania. Nie dla mnie czerpanie przyjemnosci w pozycji "skrepowaniec z klapkami na oczach".
              • sisi_kecz Re: duży biust..... 17.06.11, 11:24
                gomory napisał:

                > Tym bardziej nie. Wlasnie zdalem sobie sprawe z jeszcze jednego istotnego aspek
                > tu. Masaz plecow ma ten dodatkowy minus, ze nie widze co sie tam dzieje.'

                wzrokowcy...

                ale nie określę,czy mój jest pieszczochem czy nie.
                Lubi być obsługiwany, a to znaczy że odbierać pieszczoty lubi.
                Oczywiście tylko takie, które zarządzi ;)

                pozdro!
    • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 12:09
      Nie można udzielić sensownej odpowiedzi na to pytanie.
      Piersi mają swój osobny seksapil. Niektóre małe zachwycają absolutnie, inne pozostawiają obojętnym, niektóre duże wyzwalają w mężczyźnie bestię inne zwyczajnie zniesmaczają.
      To tak jakby urodę kobiet mierzyć wzrostem...
      Siląc się na odpowiedź mogę tylko napisać że segmencie :) biustów bardzo dużych jest nieco większa szansa na rozczarowania po ujrzeniu ich bez stanika (i nie mam na myśli obwisu).
      • zawsze-soffie Re: duży biust..... 16.06.11, 16:15
        "(i nie
        > mam na myśli obwisu)."

        a co?
        • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 16:28
          Małe piersi są małe i mało w nich jest do "spaprania". W dużych jest do spaprania dużo.
          Na przykład maleńkie otoczki na wielkim bochnie cycka wyglądają żałośnie.
          Duże piersi miewają dziwaczny, graniasty obrys. Bywa że "przedziałek" jest nieciekawy (małe w ogóle nie mają przedziałka, no woman, no cry). Itede, itepe.
          Duży biust to fantastyczna rzecz ale i bardzo ryzykowna.
    • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:07
      Co prawda nie jestem facetem, ale mam wewnętrzną i nieodpartą potrzebę napisania, że moim zdaniem facetów nie intryguje sam biust jako taki, tylko to co jest do niego przyczepione.
      • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 14:11
        bessie_blount napisała:

        > Co prawda nie jestem facetem, ale mam wewnętrzną i nieodpartą potrzebę napisani
        > a, że moim zdaniem facetów nie intryguje sam biust jako taki, tylko to co jest
        > do niego przyczepione.

        Mylisz się. Czasami nośnik naprawdę nie ma kompletnego znaczenia.
        Cycki potrafią przesłonić cały świat.
        Kiedyś zadawałem się z pewną lewicówą, której, gdyby nie cycki - strzeliłbym w łeb za poglądy zamiast ją pieścić.
        • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:17
          Czasami nośnik naprawdę nie ma kompletnego znaczenia.
          > Cycki potrafią przesłonić cały świat.
          > Kiedyś zadawałem się z pewną lewicówą, której, gdyby nie cycki - strzeliłbym w
          > łeb za poglądy zamiast ją pieścić.

          Nie miałam na myśli tzw wnętrza tylko to co widać na zewnątrz. Ta lewicówa raczej kaszalotem nie była, no nie? Bo chyba bzyknąłeś kobiety dla samych cycków?
          • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 14:21
            bessie_blount napisała:

            > Ta lewicówa raczej kaszalotem nie była, no nie?
            > Bo chyba bzyknąłeś kobiety dla samych cycków?

            Ładna była, jucha, niestety.
            Ale gdyby nie była specjalnie ładna (bez przesady oczywiście, nie aż do stopnia kaszalota) to ze względu na same cycki, o ile wpisywałyby się idealnie w mój największy fetysz - brałbym bez oglądania się na detale.
            • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:31
              W takim razie muszę jeszcze co nieco poduczyć się o facetach :-)
              • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 14:36
                bessie_blount napisała:

                > W takim razie muszę jeszcze co nieco poduczyć się o facetach :-)

                To że faceci traktują rzecz całą bardziej przedmiotowo powinnaś już przerobić w młodszych klasach.
                To o cyckach to tylko uszczegółowienie. :)
                • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:49
                  Ja rozumiem, że do łóżka miłośc nie jest niezbędna. Ale żeby iść ze średnim facetem do łóżka tylko dlatego, że ma fajny sześciopak na brzuchu? Nie moja bajka.
                  • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 15:10
                    bessie_blount napisała:

                    > Ja rozumiem, że do łóżka miłośc nie jest niezbędna. Ale żeby iść ze średnim fac
                    > etem do łóżka tylko dlatego, że ma fajny sześciopak na brzuchu? Nie moja bajka.

                    Wszystko się zgadza. Jesteś wszak kobietą.
                    Ja zresztą też, bo nie poszedł z nim do łóżka, choćby nie wiem jaki miał szcześciopak. :P
                    • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 15:16
                      Nawet szeciopak Cię nie przekona? Dziwny jesteś :-D
                      • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 15:38
                        Zaś by tam! Zwyczajny homofob!
              • n.wataha Re: duży biust..... 16.06.11, 15:42
                bessie_blount napisała:

                > W takim razie muszę jeszcze co nieco poduczyć się o facetach :-)

                Na jednym przykładzie?
                NXP sam napisal, ze dla niego "cycki" to fetysz, więc jeśli długo by nie miał kontaktów intymnych, to i z garbatą, zezowatą, głupią jak but, dla fetyszu by poszedł do łóżka, byleby jej cycki spełniały jego kryteria "ładnosci".
                Fetyszyzm nie da się wpisać w jakieś normy ogólne. Jeśli wypowie się na forum jakiś facet, którego kręci np. pępek przebity kolczykiem, to natychmiast pobiegniesz by też przebić?
                • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 15:56
                  n.wataha napisał:

                  > Na jednym przykładzie?
                  > NXP sam napisal, ze dla niego "cycki" to fetysz, więc jeśli długo by nie miał k
                  > ontaktów intymnych, to i z garbatą, zezowatą, głupią jak but

                  Nwataha, jak wiadomo ja nie mam doświadczenia, w takim razie jako starszy kolega powiedz mi: czy te inteligentne mają w zwyczaju być elokwentne w również łóżku?
                  Jeśli tak, to byłby to powód z pierwszego miejsca listy przyczyn "braku seksu w małżeństwie".

                  A jedynym przykładem nie jestem. Ty rzecz rozpatrujesz w kategoriach rozpaczliwych a przecież zawsze jest jakiś wybór.
                  • n.wataha Re: duży biust..... 17.06.11, 07:53
                    > w takim razie jako starszy koleg
                    > a powiedz mi: czy te inteligentne mają w zwyczaju być elokwentne w również łóżk
                    > u?
                    > Jeśli tak, to byłby to powód z pierwszego miejsca listy przyczyn "braku seksu w
                    > małżeństwie".
                    >
                    > A jedynym przykładem nie jestem. Ty rzecz rozpatrujesz w kategoriach rozpaczliw
                    > ych a przecież zawsze jest jakiś wybór.

                    Nie, raczej nie zauważyłem za bardzo korelacji z inteligencją i wiedzą/doświadczeniem łóżkowym.
                    Są moim zdaniem kobiety głupiutkie, ale "czujące bluesa" w tych sprawach, jak i panie magister, z własną firmą, ale z zahamowaniami, które powodują, ze są w tej materii kiepskie.
                    Myślę, że czy ktoś jest naprawdę w tym dobry raczej determinuje jego otwartość, brak kompleksów, pewność siebie i jednak pewne doświadczenie z innych związków. Dziewica nigdy nie zna do końca ani swoich, ani partnera potrzeb tak jak kobieta, która miała iluśtam chłopaków.

                    Inteligencja, owszem bardzo się przydaje, gdy mamy ochotę po seksie sobie pogadać.
                • bessie_blount Re: duży biust..... 17.06.11, 07:34
                  n.wataha napisał:

                  > Fetyszyzm nie da się wpisać w jakieś normy ogólne. Jeśli wypowie się na forum j
                  > akiś facet, którego kręci np. pępek przebity kolczykiem, to natychmiast pobiegn
                  > iesz by też przebić?

                  Daleko mi do tego :-) Ale nigdy nie wiadomo na kogo sie w życiu trafi, więc takie teoretyczne rozpoznanie może być przydatne.
      • aandzia43 Re: duży biust..... 16.06.11, 14:33
        że moim zdaniem facetów nie intryguje sam biust jako taki, tylko to co jest
        > do niego przyczepione.

        Tak, na przykład dupa.
        • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 14:39
          aandzia43 napisała:

          > Tak, na przykład dupa.

          Taka prawda, niestety i to nie bynajmniej trzeciego a pierwszego rodzaju.
          Na pocieszenie trzeba przyznać że przy wyborze partnerki życiowej obowiązuje nieco inna optyka. :P
          • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:54
            No i następny w tą mańkę... Nie chce mi się wierzyć że pójdziesz do łóźka z byle paskudą tylko dlatego, że ma fajne cycki czy dupę. Całość zewnętrzna musi być chyba w miarę znośna nie?
            • bessie_blount Re: duży biust..... 16.06.11, 14:55
              Pomyłka :-)
            • nxp Re: duży biust..... 16.06.11, 15:06
              bessie_blount napisała:

              > No i następny w tą mańkę... Nie chce mi się wierzyć że pójdziesz do łóźka z byl
              > e paskudą tylko dlatego, że ma fajne cycki czy dupę.

              A pójdę właśnie!
              Oczywiście musi spełniać jakieś "minimum programowe" ale w sytuacji gdy mam do wyboru bardzo przeciętne dziewczę z fenomenalnym cycem i piękność światowej klasy z cycem nijakim to ta druga... niech się upaja własną w ubraniu chwałą. :)
    • bigbadpig Re: duży biust..... 16.06.11, 16:27
      > jaki faceci wolą???

      co za bezsensowne pytanie. a jaki kolor wolą kobiety? a jaką drużynę wolą chłopcy?
      • gomory Re: duży biust..... 17.06.11, 10:24
        > co za bezsensowne pytanie (...) a jaką drużynę wolą chłopcy?

        Co za bezsensowne pytanie... wiadomo, ze reprezentacje Playboya.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja