kasia_2222
08.02.12, 12:54
mój facet ma problem z erekcją , a raczej z jej osiągnięciem bez wcześniejszej stymulacji. Przez jego problem ja mam też problem z podnieceniem. Jesteśmy małżeństwem prawie 15 lat, wcześniej zdarzało się to rzadziej, ale teraz bardzo często nie staje mu pod wpływem namiętnych pocałunków, lub pieszczot innych części ciała, nie mówiąc już, żeby osiągnął wzwód na mój widok, jakkolwiek bym nie wyglądała. Nie miewa też porannych i nocnych wzwodów.
Poczytałam trochę i wiem, że może mieć to podłoże psychiczne lub chorobowe, lub po prostu ja go przestałam podniecać. Tylko nie piszcie mi proszę , żebym odeszła, że to beznadziejna sprawa, kochamy się i chciałabym mu jakoś pomóc, jednak nie wiem jak ugryźć temat, żeby całkowicie się nie zamknął i nie uprzedził do seksu ze mną.