kotoshi
28.04.13, 18:03
W nawiązaniu do wątku obok: Załóżmy, że mężczyzna w danym momencie więcej zarabia - dlaczego bycie w związku od razu stawia kobietę w pozycji biorącej coś za seks? Skąd ktoś wie, że ta kobieta sama z siebie nie chce / nie potrzebuje tego seksu?
I jeszcze jedno, tj. moja sytuacja - mieszkam z facetem, dopiero się uczę i nie mam (prawie) pieniędzy. Wiedział o tym, i było oczywiste, kiedy się wprowadzałam, że nie będę płacić, bo nie stać mnie na dokładanie się do opłat za jego mieszkanie. Czy mam przestać z nim mieszkać „dla idei”? Gdzie jest granica (tego bycia „utrzymanką”)? Przecież jesteśmy razem, chodzi o jakieś pomaganie sobie, itp.