kruche_ciacho 30.05.13, 15:46 czy zdarza Wam sie udawac orgazm? Jesli tak: dlaczego, jesli nie: rowniez dlaczego nie :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rekreativa Re: Udawac orgazm 30.05.13, 15:57 W życiu orgazmu nie udawałam. Dlaczego nie? Bo nie widzę najmniejszego sensu, by to robić. Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:02 Jesli moge zapytac: Czy masz problem z osiagnieciem orgazmu czy raczej przychodzi Ci to latwo? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:16 Zdarzalo, zeby juz skonczyl. Niektorzy piluja, ze nie ma zmiluj :) Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:25 Fakt, mnie przy takich tez sie zdarzalo ;) Podobnoz Pan Bog po to wymyslil orgazm zeby sie ludzie nie zaje.bali na smierc ;) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:28 Jeśli pytasz o orgazm w seksie z partnerem, to różnie bywa. Czasem i po 30 minutach minetki nic z tego nie wychodzi, a czasem buzi-buzi, 3 minutki stosunku i orgazm jest. Podczas masturbacji nigdy nie mam problemu, zwykle nie trzeba mi więcej niż 10 minut. Odpowiedz Link
twojabogini Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:20 Gdy byłam młoda i głupia - to i owszem bardzo często. Dlaczego? Bo moja edukacja seksualna nie była wystarczająca. Bo bałam się, że coś ze mną nie tak, zwłaszcza, że miałam za sobą trudne doświadczenia. Bo nie chciałam okazać się niepełnowartościową kochanką (takie w moim ówczesnym, mniemaniu zawsze miały orgazmy). Bo we wszystkich pismach było napisane, ze orgazm to podstawa, bo moje koleżanki miały wielokrotne. Bo podobała mi się duma i radość usatysfakcjonowanego i dumnego partnera - który zazwyczaj wiedział o seksie tyle co ja (stosunek kończy się zawsze obopólnym i wspólnym orgazmem - a jak nie to jedno z kochanków jest do luftu). Z leku przed odrzuceniem. A i szukałam też w seksie bliskości, czułości i romantyzmu - co z orgazmem ma nie za wiele wspólnego. Współczuję kolejnym partnerkom moich pierwszych kochanków - nauczyłam ich dokładnego przeciwieństwa tego, co daje radość i przyjemność kobiecie. Potem zmądrzałam, zaczęłam lepiej dobierać partnerów i zaczęłam dobierać też partnerki i tak dowiedziałam się do czego służy seks - do mojej przyjemności :) Dlaczego teraz tego nie robię - bo nie muszę. Mój mąż wie jak dać mi orgazm, a z jego ewentualnego braku (czasem tak bywa - stres, zmęczenie, nie taki nastrój) nie robi osobistej tragedii. Zdarza mi się grać w łóżku (kogoś innego, reagującego inaczej, ciszej, głośniej itp.) żeby było fajniej, inaczej - ale przyjemności już udawać nie muszę. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 16:23 kruche_ciacho napisała: > czy zdarza Wam sie udawac orgazm? Jesli tak: dlaczego, jesli nie: rowniez dlacz > ego nie > :) Kiedyś jak byłam młodą lalą zdarzało mi się, ale później odpowiedni facet i okazało się że nie muszę Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Udaje szalenie czesto... 30.05.13, 16:47 ... szczegolnie jak lola ma male cycki. Jak bylem mlody i glupi to udawalem jeszcze czesciej, teraz zdarza mi sie wprost powiedziec, "masz mala male", ale kiedys konvenanse, presja oteczenia, wymagania, cala ta poprawnosc polityczna, ehhh ... Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Udaje szalenie czesto... 30.05.13, 16:51 a lola zalapuje ze bylo na sucho? Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Glupie pytanie ... 30.05.13, 21:51 ... z tygrysem kazda lola jest tak mokra ze chlupie i tryska. Unfortunately I cannot be a legend yet, I am not dead. Odpowiedz Link
kruche_ciacho eeeee........ 31.05.13, 09:04 takie bzykanko z przemoczona lola jest niefajne :-/ wycierasz je w trakcie tygrysia kita? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: eeeee........ 31.05.13, 14:49 kruche_ciacho napisała: > takie bzykanko z przemoczona lola jest niefajne :-/ wycierasz je w trakcie tygr > ysia kita? Przypomniał mi się tekst z "Baby sa jakies inne";) : wiecie co trzeba zrobić żeby baba jeszcze dwie godz po stosunku jęczała?... wytrzeć penisa w jej firankę ;)) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Odsysam! 31.05.13, 16:24 No w morde pawiana, suche ciasto! Pytania cycuchy lizac, gdzies byla cale moje zycie! Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udaje szalenie czesto... 30.05.13, 21:23 tygrys-bez-rys napisała: > ... szczegolnie jak lola ma male cycki. Jak bylem mlody i glupi to udawalem jes > zcze czesciej, teraz zdarza mi sie wprost powiedziec, "masz mala male", ale kie > dys konvenanse, presja oteczenia, wymagania, cala ta poprawnosc polityczna, ehh > h ... A jak zaczynasz akcje to nie wiesz jeszcze jakiego rozmiaru te cycki czy masz nadzieje ze tym razem to nie ma znaczenia? ;) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Seria glupich pytan .. 30.05.13, 21:53 ..., cycdar oczywiscie zapewnia mi rozumienie wielkosci cyca bez koniecznosci analizy organoleptycznej. Zawsze, ale to zawsze wiem jaki jest rozmiar. Ja nie mam 30 lat zeby miec NADZIEJE, w jakiej kolwiek dziedzinie, ja poprostu WIEM. Odpowiedz Link
bgz0702 Serii głupich pytań c.d. 30.05.13, 22:10 tygrys-bez-rys napisała: > ..., cycdar oczywiscie zapewnia mi rozumienie wielkosci cyca bez koniecznosci a > nalizy organoleptycznej. Zawsze, ale to zawsze wiem jaki jest rozmiar. Ja nie m > am 30 lat zeby miec NADZIEJE, w jakiej kolwiek dziedzinie, ja poprostu WIEM. No to po co się bierzesz za seks z taką lolą skoro wiesz że orgazmem raczej się nie skończy? Rozumie , że seks nie musi się dla ciebie kończyć orgazmem, ważne też żeby lola była trochę pobzykana ot tak dla frajdy Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Querva mach ... 30.05.13, 23:08 tygrys-bez-rys napisała: > ... nastepna z malimi cyckamy. ;)) nic wielkeigo, to prawda. C zaledwie ale całkiem niezłe jak dla mnie, ale ja tam jestem zadowolona ze swojego c, lubię je i przepraszam że cię nie mogłam pozytywnie zaskoczyc ;)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Querva mach ... 30.05.13, 23:10 ciekawa jestem jaki jest romiar twojego członka? ;) tak ze zwykłej ciekawości jeśli cię stać na uczciwość Panie Tygrys Bez Rys ;)) Odpowiedz Link
jesod Re: Querva mach ... 30.05.13, 23:24 bgz0702 napisała: > ciekawa jestem jaki jest romiar twojego członka? ;) A po co Ci to wiedzieć? Chcesz się ponakręcać na projekcje senne, a potem założysz wątek interpretacyjny...? :-))) Rozmiar nie świadczy o żywotności i figlarności. Zapytaj lepiej w jakim rozmiarze ma pazury. :) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Querva mach ... 30.05.13, 23:28 jesod napisała: > bgz0702 napisała: > > ciekawa jestem jaki jest romiar twojego członka? ;) > > A po co Ci to wiedzieć? > Chcesz się ponakręcać na projekcje senne, a potem założysz wątek interpretacyjn > y...? :-))) > Rozmiar nie świadczy o żywotności i figlarności. > Zapytaj lepiej w jakim rozmiarze ma pazury. :) ;)) pazury mnie nie kręca, można je zapuścić dowolnej długości jak się człowiek uprze, ale członka to ju nawet Tygrys nie pozapuszcza;)) a poza tym taki chojrak z cyckami lolek, wiec niech mnie zskoczy niecycata lolę, będę miała o czy śnić... ;)) Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys You are mistaken young one ... 31.05.13, 00:58 ... tygrys moze everything, tylko musi want. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: You are mistaken young one ... 31.05.13, 08:56 tygrys-bez-rys napisała: > ... tygrys moze everything, tylko musi want. oczywiście, Kubuś Puchatek też moze everything, tylko musi want. Innej reakcji się nie spodziewałam, nie czekuje tu od ciebie zwierzeń Tygrysie Bez Rys Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Prorok! 31.05.13, 16:22 Bzykalska! Prorok! "Wait,wait, do not tell me!" Szalenie sie ciesze ze jestem w stanie sprostac Twoim oczekiwania i nie nadwatlam wiary w Twoje-swoje kotku poczucie wlasnej wartosci oparte nad wnikliwej postrzegawczosci swiata. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Prorok! 31.05.13, 17:39 tygrys-bez-rys napisała: > Bzykalska! Prorok! "Wait,wait, do not tell me!" Szalenie sie ciesze ze jestem w > stanie sprostac Twoim oczekiwania i nie nadwatlam wiary w Twoje-swoje kotku po > czucie wlasnej wartosci oparte nad wnikliwej postrzegawczosci swiata. Szalenie jestem zadowolona że cię mogłam ucieszyć kotku. Bzykalska. Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Magnum XXL ... 31.05.13, 00:56 ... nie jestem pedalme agronalta, zebym masowal jakiegos fiuta, w szeczeoglnosci swojego i go poddawal pomiarowi. Jak jestes zainteresowana, to zglaszaj sie z colsztokiem, szeroko otwartymi ustami i kolerzanka co ma czym oddychac a ciekawosc Twoja zostanie zaspokojona. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Magnum XXL ... 31.05.13, 09:00 tygrys-bez-rys napisała: > ... nie jestem pedalme agronalta, zebym masowal jakiegos fiuta, w szeczeoglnosc > i swojego i go poddawal pomiarowi. Nie możliwe, to jesteś jakiś ewenement w świecie ludzkich samców ;) Jak jestes zainteresowana, to zglaszaj sie z > colsztokiem, szeroko otwartymi ustami i kolerzanka co ma czym oddychac a ciek > awosc Twoja zostanie zaspokojona. Nie mogłabym proponować koleżankom kota w worku ;) twoja buńczuczna reakcja jest mocno podejrzana Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys Natomiast Twoje moja droga zachowanie ... 31.05.13, 16:18 ... jest absolutnie typowe, najpierw sie wyrywasz i dopytujesz, a potemu udajesz ze ja tu cos sprzedaje, ba rzucasz podejrzenia. Jak chcesz sie ustawiac w kolejce po kielbase to sie nie irytuj ze kolejna tu stoi, ja sie nie bede opedzam bo mam dobre serce, przedstawilem procedure do niczego nie namawiam. Voila. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Natomiast Twoje moja droga zachowanie ... 31.05.13, 17:34 tygrys-bez-rys napisała: > ... jest absolutnie typowe, najpierw sie wyrywasz i dopytujesz, a potemu udajes > z ze ja tu cos sprzedaje, ba rzucasz podejrzenia. Jak chcesz sie ustawiac w kol > ejce po kielbase to sie nie irytuj ze kolejna tu stoi, ja sie nie bede opedzam > bo mam dobre serce, przedstawilem procedure do niczego nie namawiam. Voila. Dzięki, jesteś wspaniały :) masz bardzo dobre serce i bardzo jesteś hojny, tylko że ja wiercipięta jestem niecierpliwa i nie bedę stała w żadnych kolejkach, no bo nie ustoję Odpowiedz Link
tygrys-bez-rys na pplus poczytuje Ci ... 31.05.13, 00:51 ... ze rozumiesz ze C, to rozmiar, ktory pozwala zaznaczyc posiadanie cyckow, ale nie wykracza znacznie poza piegi na klacie. Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 20:06 Nie. Dzisiaj zdarzylo mi się coś bezprecedensowego, absolutnie. Wyszedłem na parę godzin na ulice stołecznego miasta. W tym czasie 3 osoby zwróciły się do mnie z prośbą o jałmużnę. 2 chciało pieniądze (dostał 1 - 2zł 40 groszy, inwalida, na zupę). 1 chciał papierosa, dostał 1 Marlboro light. Nie byłoby w tym nic bezprecedensowego, gdyby nie to, że z tych 3 próśb o jałmużnę 2 wyrażono w języku angielskim... Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 20:23 A propos' tkwi w tym, że najwyraźniej udawałem dziś cudzoziemca, nic o tym nie wiedząc. Historia ciekawa nevertheless bo naprawdę good English słyszałem (ten od papierosa pogadał fajnie dłużej, ja mu tylko po angielsku odpowiedziałem, domyślił się wszak że rodak, uśmiechał się, wspaniała atmosfera:) Odpowiedz Link
jesod pa anglijskamu jazyku 30.05.13, 20:30 loppe napisał: > Nie byłoby w tym nic bezprecedensowego, gdyby nie to, że z tych 3 próśb o jałmu > żnę 2 wyrażono w języku angielskim... Czy kontekście tej dygresji zmierzamy do udawania/wyrażania orgazmu w języku angielskim? :) Odpowiedz Link
loppe Re: pa anglijskamu jazyku 30.05.13, 20:31 Moja wypowiedź wzięła się dokładnie z tego samego rdzenia co temat - pozory często mylą:)) Odpowiedz Link
loppe Re: pa anglijskamu jazyku 30.05.13, 20:46 Najważniejsze - żebyśmy wszyscy się dobrze zrozumieli - po raz pierwszy słyszałem w Polsce, i to od razu dwukrotnie jednego dnia, żebry w jęz. angielskim (i to od razu płynnym - powracający?) Odpowiedz Link
jesod Re: pa anglijskamu jazyku 30.05.13, 22:25 loppe napisał: > Moja wypowiedź wzięła się dokładnie z tego samego rdzenia co temat - pozory czę > sto mylą:)) Musimy mówić tym samym językiem, żeby się rozumieć... Z tym, że mówienie tym samym językiem nie oznacza tutaj konwersacji, ale w szerszym zakresie chodzi o porozumienie, nadawanie na tych samych falach... Można udawać orgazm, jeśli partnerzy tak naprawdę nie czuja siebie, nie rozumieją swoich reakcji, nie znają się, w jakiś sposób nie tworzą jedności. Każde odstawia swój teatr, by budować przekonanie, że lepiej być nie mogło - a w rzeczywistości ciało każdego z nich mówi innym językiem, albo nie mówi w ogóle. Stwarzają pozory tylko po to, by budować swój łóżkowy image. O to Ci chodziło? :) Odpowiedz Link
loppe Re: pa anglijskamu jazyku 30.05.13, 22:31 Ad. O to Ci chodziło? :) W sumie to nie jest dla mnie żaden temat, ja od małego zupełnie nie jestem zainteresowany udawaniem. Powiedziałbym nawet że odcedzam chorbliwe fascynacje - patrz wątek niżej - szukając jakiejś podstawowej rzetelnej prawdy. Ale powygłupiać się, poteatrzyć chętnie do pewnej granicy Odpowiedz Link
triismegistos Re: Udawac orgazm 30.05.13, 20:55 Zdarzało mi się. Jak byłam baaardzo młoda. Teraz uważam, że takie "nagradzanie" faceta za kiepskie sprawowanie w łożnicy to głupota. Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 20:59 triismegistos napisała: > Zdarzało mi się. Jak byłam baaardzo młoda. Teraz uważam, że takie "nagradzanie" > faceta za kiepskie sprawowanie w łożnicy to głupota. Grzechy młodości A ja w młodości miałem taką partnerkę, niesłychanie czuły instrument, która jęczała namiętnie większość czasu w łóżku w ogóle. Stosunek w tych warunkach był bardzo krótki, ponieważ nic mnie tak nie podnieca jak podniecenie partnerki. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:18 loppe napisał: > A ja w młodości miałem taką partnerkę, niesłychanie czuły instrument, która jęc > zała namiętnie większość czasu w łóżku w ogóle. Stosunek w tych warunkach był b > ardzo krótki, ponieważ nic mnie tak nie podnieca jak podniecenie partnerki. Chyba jak większość z nas ;) najlepszy seks to z kimś kto jest wrażliwy na dotyk. To cudowne i fascynujące przezycia ;)) az się w głowie kręci Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:22 > Chyba jak większość z nas ;) najlepszy seks to z kimś kto jest wrażliwy na doty > k. To cudowne i fascynujące przezycia ;)) az się w głowie kręci To jest jedna z trzech najważniejszych wypowiedzi na Forum jakie znam. Oczywiście gdyby padła z ust mężczyzny (zdaje się padła przed chwilą) nie liczylaby się za nic. Wskazówka o ogromnym potencjale, zwłaszcza dla panów z wczesnym... Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:25 loppe napisał: > > Chyba jak większość z nas ;) najlepszy seks to z kimś kto jest wrażliwy n > a doty > > k. To cudowne i fascynujące przezycia ;)) az się w głowie kręci > > To jest jedna z trzech najważniejszych wypowiedzi na Forum jakie znam. Oczywiśc > ie gdyby padła z ust mężczyzny (zdaje się padła przed chwilą) nie liczylaby się > za nic. > > Wskazówka o ogromnym potencjale, zwłaszcza dla panów z wczesnym... A więc starch pomyślec co mogłoby się wydarzyć gdybyśmy się spotkali kiedyś ;)) Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:28 Myslisz że inne kobiety tak nie mają? Bardzo możliwe że wiele nie. A tylko te nastawione na dawanie rozkoszy partnerowi... W każdym razie, szkoda że dla mnie już trochę późno, niektórzy panowie dobrze by zrobili partnerce jęcząc z rozkoszy już od momentu wejścia do alkowy...albo zaraz potem... Odpowiedz Link
kag73 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:31 , niektórzy panowie dobrze by zrobili partnerce jęcząc z rozkos > zy już od momentu wejścia do alkowy...albo zaraz potem... Nie ludz sie, loppe, znam to, jak jeczy z rozkoszy to znaczy, ze za chwile bedzie po sprawie i tyle w temacie:)) A kobiecie do orgazmu raczej troche wiecej potrzeba. Chociaz przyznaje, ze takie jeczenie owszem cieszy ucho:)) Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:35 kag73 napisała: > , niektórzy panowie dobrze by zrobili partnerce jęcząc z rozkos > > zy już od momentu wejścia do alkowy...albo zaraz potem... > > Nie ludz sie, loppe, znam to, jak jeczy z rozkoszy to znaczy, ze za chwile bedz > ie po sprawie i tyle w temacie:)) A kobiecie do orgazmu raczej troche wiecej po > trzeba. Chociaz przyznaje, ze takie jeczenie owszem cieszy ucho:)) Ale Kag, tu - efekt rozważań - chodziłoby o szlachetne udawanie rozkoszy (tylko że przez mężczyznę wreszcie, a nie jak zwykle przez kobietę), żeby ją doprowadzić do ekstazy. Od udawania chyba się nie spuści facet? Nie wiem, musze spróbować gdzieś (żona już nie uwierzy jak zacznę jęczeć od pierwszego dotyku kobiecej dłoni). Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:38 kag73 napisała: > , niektórzy panowie dobrze by zrobili partnerce jęcząc z rozkos > > zy już od momentu wejścia do alkowy...albo zaraz potem... > > Nie ludz sie, loppe, znam to, jak jeczy z rozkoszy to znaczy, ze za chwile bedz > ie po sprawie i tyle w temacie:)) A kobiecie do orgazmu raczej troche wiecej po > trzeba. Chociaz przyznaje, ze takie jeczenie owszem cieszy ucho:)) znam kilku takich którzy potrafią to przeciągnąc;) ach w głowie się kręci naprawdę, wczoraj miałam taką przygodę która nawet nie skończyła się dotykiem a było fascynująco ;)) Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:41 B napisał: znam kilku takich którzy potrafią to przeciągnąc;) ach w głowie się kręci naprawdę, wczoraj miałam taką przygodę która nawet nie skończyła się dotykiem a było fascynująco ;)) Opowiedz! Fascynują mnie te historie maksimum przeżycia przy minimum bodźca Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:42 B napisała oczywiście przepraszam za tę literówkę Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:06 loppe napisał: > B napisał: znam kilku takich którzy potrafią to przeciągnąc;) ach w głowie się > kręci naprawdę, wczoraj miałam taką przygodę która nawet nie skończyła się doty > kiem a było fascynująco ;)) > > Opowiedz! Fascynują mnie te historie maksimum przeżycia przy minimum bodźca Ach Loope, co ja bym ci miala napisać ale myślę, ze rozumiesz jak to jest kiedy az brzuch boli i w głowie szumi na samo wspomnienie. Cały dzień mam w głowie wyobrażone akcje o tym co mogłibyśmy razem zrobić ;) i to pewnie bez wymyślnych pozycji i wielkich seksistowskich wstepów. Moje receptory były w szoku podczas samej rozmowy i absolutnie nic nie mówiniu o seksie. Sama rozmowa w towarzystwie tak nas podkręcała wzajemnie, ze trzeba się było momentami unikać, bo uśmiechy nam nie schodziły z twarzy. Oj szlak jasny... dawno tego nie przeżywałam Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:12 Z doświadczenia (są na pewno inne): tak mocne przeżycia z gatunku między ustami a brzegiem pucharu raczej nie kończa się konsumpcją. Bo jakby już niepotrzebna do niczego hi hi Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:15 loppe napisał: > Z doświadczenia (są na pewno inne): tak mocne przeżycia z gatunku między ustami > a brzegiem pucharu raczej nie kończa się konsumpcją. Bo jakby już niepotrzebna > do niczego hi hi To oczywiście smutne doświadczenia ;) ale rzeczywiście lepiej żeby tak było, już pomijając wierność małżeńską to mam całą masę innych kodeksów które musiałabym zlamac a pewnie nie miałabym w sobie dość sily żeby byc im wierna Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:18 B napisała: To oczywiście smutne doświadczenia ;) To chyba prawda. Jest coś takiego słodko-gorzkiego czasem w tym wszystkim, bywa Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:19 Najgorzej że to ja zawsze, nie lubie jak mnie kobieta opęta... Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:23 loppe napisał: > Najgorzej że to ja zawsze, nie lubie jak mnie kobieta opęta... ;)) a ja nie lubię kiedy facet sobie wymyśli że to ja go opętałam, to krępujące i męczące doświadczenia, a ja jestem słaba i wrażliwa i zawsze mi się na początku wydaje, że chyba popełniłam jakis bląd skoro on mnie tak interpretuje i mi go żal bo może jakiś nie kochany był za wiele w życiu, a później muszę być wredna i chamska bo gość nie chce się ode mnie odczepić Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:26 bgz0702 napisała: > loppe napisał: > > > Najgorzej że to ja zawsze, nie lubie jak mnie kobieta opęta... > > ;)) a ja nie lubię kiedy facet sobie wymyśli że to ja go opętałam, to krępujące > i męczące doświadczenia, a ja jestem słaba i wrażliwa i zawsze mi się na począ > tku wydaje, że chyba popełniłam jakis bląd skoro on mnie tak interpretuje i mi > go żal bo może jakiś nie kochany był za wiele w życiu, a później muszę być wred > na i chamska bo gość nie chce się ode mnie odczepić No więc właśnie, te opętania, nadmierne, wyidealizowane przecież fascynacje, mają w sobie coś chorobliwego. Tak? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:31 loppe napisał: > No więc właśnie, te opętania, nadmierne, wyidealizowane przecież fascynacje, ma > ją w sobie coś chorobliwego. Tak? Tak, ale tutaj nie będzie opętania, nie dopuszcam do tego. Nie napalam się na nikogo bo pęta mnie własna psychika, no chyba że ktoś się bardzo postara i nie poradzę żadnym zasadom ;)) tego również nie wykluczam i myslę że to może być przyjemne, ale ja nie jestem taka prosta do opętania, bo sama sobie życie utraudniam wzniosłą ideą Odpowiedz Link
jesod Jak mnie kobieta opęta 30.05.13, 22:41 loppe napisał: > Najgorzej że to ja zawsze, nie lubie jak mnie kobieta opęta... Jak byś tak naprawdę nie lubił, to nie dawał byś się opętać. Wygląda na to, że raczej lubisz ten stan. Ale... ale.. piszesz tutaj o kobiecie, jak o sile nieczystej. Co to ma znaczyć? :) Odpowiedz Link
loppe Re: Jak mnie kobieta opęta 30.05.13, 22:44 jesod napisała: > loppe napisał: > > Najgorzej że to ja zawsze, nie lubie jak mnie kobieta opęta... > > Jak byś tak naprawdę nie lubił, to nie dawał byś się opętać. > Wygląda na to, że raczej lubisz ten stan. > Ale... ale.. piszesz tutaj o kobiecie, jak o sile nieczystej. Co to ma znaczyć? > :) Nie wiem dokładnie o co mi chodzi. Wydaje mi się że silne zakochanie to utrata kontaktu z rzeczywistością, prawdą i prosta droga do rozczarowania potem. Przeciwstawiam miłość opętanemu przesadnemu zakochaniu Odpowiedz Link
jesod Re: Jak mnie kobieta opęta 30.05.13, 22:56 loppe napisał: > Przeciwstawiam miłość opętanemu przesadnemu zakochaniu Co to jest według Ciebie przesadne zakochanie? Wydaje się, że zakochanie jest preludium do miłości, ale... wcale nie oznacza zawsze czegoś na kształt uderzenia pioruna. Jest pewną formą fascynacji, zauroczenia, pewnym wstępem do poznania drugiego człowieka, bo poszukujemy w nim tego, czego potrzebujemy sami. Chociaż, faktycznie sama siła fascynacji i zauroczenia może być inna, jeśli chodzi o jej moc dla różnych osobników. Czasem pada na mózg i zaślepia, zgodnie z twierdzeniem, że widzimy dokładnie to, co chcemy widzieć. Odpowiedz Link
kag73 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:13 Nie zaluj, wyobraznie czasem lepsza niz rzeczywistosc:)) To tak na pocieszenie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:19 kag73 napisała: > Nie zaluj, wyobraznie czasem lepsza niz rzeczywistosc:)) To tak na pocieszenie. tego też bym się bała;)) mam za sobą cały dzień fantastycznych myśli o świetnym seksie, och fajna frajda tak sobie trafić na fantastyczny okaz który może być obiektem i narzędziem naszej wyobraźni ;), coś cudównego taka wyobraźnia i taki dowymyslony sobie obiekt ;)) Odpowiedz Link
sea.sea Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:23 Mogę się pod tym jedynie podpisać. Ja swoją nieprawdopodobną chemię skonsumowałam... I emocjonalnie był kompletny obłęd, ale fizycznie to nie to, co miało być. Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:24 Ano właśnie, najpiękniejsze to co niespełnione (A najlepsze to co spełnione) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:27 sea.sea napisała: > Mogę się pod tym jedynie podpisać. > Ja swoją nieprawdopodobną chemię skonsumowałam... I emocjonalnie był kompletny > obłęd, ale fizycznie to nie to, co miało być. O jej, a ja go sobie tak cudownie "dopieściłam" pod wieloma względami ;)) jednak nie jestem frajerką która się nie uczy na błędach ;)) znam ja juz takich dopieszczonych przez moja wyobraźnie, a potem PRZEPRASZAM PANOWIE fiucik na 5 cm.... to dla mnie ważne niestety, sorki ale nie idę na kompromis w takich sprawach, choć wszystim życzę wszystkiego co najlepsze Odpowiedz Link
kag73 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:35 Serio zdarzyl Ci sie kiedys fiucik 5 cm? Wspolczuje. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:39 kag73 napisała: > Serio zdarzyl Ci sie kiedys fiucik 5 cm? Wspolczuje. ;)) na 5 to nie ;)) byłabym krzywdząca w ocenie ale tak w okolicach 10 to chyba było max, a facet naprawdę fajny, tylko że to strasznie świadczy o mnie ale to mi nie wystarczyło Odpowiedz Link
sea.sea Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:38 Żeby nie było - to niczyja wina. To nie tak, że on się okazał w jakikolwiek sposób "niesprawny", że za mało się starał, umiał, czy coś. Po prostu moje ciało nie odpowiadało na niego w tak szalenie entuzjastyczny sposób jak moja psyche i umysł. Po czasie zrozumiałam, że to te rzekomo nieistniejące feromony. Nie zadziałały, skubane, za to z innym, początkowo mniej kręcącym na poziomie czystej konwersacji - szał i chęć pożarcia go łyżeczką. Weź tu zrozum kobietę :))) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 22:40 sea.sea napisała: > Żeby nie było - to niczyja wina. To nie tak, że on się okazał w jakikolwiek spo > sób "niesprawny", że za mało się starał, umiał, czy coś. > Po prostu moje ciało nie odpowiadało na niego w tak szalenie entuzjastyczny spo > sób jak moja psyche i umysł. Po czasie zrozumiałam, że to te rzekomo nieistniej > ące feromony. Nie zadziałały, skubane, za to z innym, początkowo mniej kręcącym > na poziomie czystej konwersacji - szał i chęć pożarcia go łyżeczką. Weź tu zro > zum kobietę :))) Weź tu nie ciesz się że żyycie jest świetne a przygody fascynujące ;)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:36 loppe napisał: > Myslisz że inne kobiety tak nie mają? Bardzo możliwe że wiele nie. A tylko te n > astawione na dawanie rozkoszy partnerowi... W każdym razie, szkoda że dla mnie > już trochę późno, niektórzy panowie dobrze by zrobili partnerce jęcząc z rozkos > zy już od momentu wejścia do alkowy...albo zaraz potem... Nie, myśle ze wiele kobiet tak miewa, albo nawet prawie wszystkie tak mogłyby miec, tylko jakoś ludzie nie specjalnie wiele uwagi poświęcają swojej wrażliwości w sensie że jej nie potrafia obudzić z jakiegoś względu Odpowiedz Link
loppe Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:40 No ale nie powiesz mi że do dzisiaj partnerzy dostarczali im (które tak "mają") okazji do przeżycia tego, bo faceci jęczą tylko w tych bardziej maksymalnych momentach, a mogliby więcej. A na filmach to tylko kobiety jęcza z rozkoszy, a faceci zawsze milczący - co za lipa. Odpowiedz Link
gomory Re: Udawac orgazm 01.06.13, 09:09 > A na filmach to tylko kobiety jęcza z rozkoszy, a faceci zawsze milczący - co za lipa. Zarzuć Bollywodzkie produkcje, na rzecz zgniłego zachodu. Tu faceci zawsze mamroczą suck it bitch :). Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 01.06.13, 15:47 gomory napisał: > Zarzuć Bollywodzkie produkcje, na rzecz zgniłego zachodu. > Tu faceci zawsze mamroczą suck it bitch :). Bollywodzkie produkcje, to trzeba zobaczyć ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: Udawac orgazm 01.06.13, 16:27 bgz0702 napisała: > Bollywodzkie produkcje, to trzeba zobaczyć ;) www.youtube.com/watch?v=ocIt9bGYecY&list=PLD64B9CBEAE92CB37 Odpowiedz Link
sea.sea Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:29 > Mój mąż wie jak dać mi orgazm, a z jego ewentualnego braku (czasem tak bywa - stres, > zmęczenie, nie taki nastrój) nie robi osobistej tragedii. U mnie - jw. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:41 sea.sea napisała: > > Mój mąż wie jak dać mi orgazm, a z jego ewentualnego braku (czasem tak by > wa - stres, > > zmęczenie, nie taki nastrój) nie robi osobistej tragedii. > > U mnie - jw. U mnie też pewnie by tak było, tylko że ja mam dziwnego męża, zawsze nastawiony jest bardziej na mnie niż na siebie albo na siebie bardziej niż na mnie ;) bo ja zawsze kończe pierwsza a on chwilę potem ale chyba ma taki patent żeby się bardziej podkręcić moim widokiem ;)) Odpowiedz Link
kag73 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 21:58 "U mnie też pewnie by tak było, tylko że ja mam dziwnego męża, zawsze nastawiony jest bardziej na mnie niż na siebie albo na siebie bardziej niż na mnie ;) bo ja zawsze kończe pierwsza a on chwilę potem ale chyba ma taki patent żeby się bardziej podkręcić moim widokiem ;))" No to ciesz sie, moja droga, ciesz sie, bo to bardzo dobry patent. Odpowiedz Link
mojemail3 Re: Udawac orgazm 30.05.13, 23:42 kruche_ciacho napisała: > czy zdarza Wam sie udawac orgazm? Jesli tak: dlaczego, jesli nie: rowniez dlacz > ego nie > :) TAK, w akademiku 15 lat temu,żeby mi nikt do pokoju nie wlazł... teraz NIE udaję bo mam usta zajęte... Cygaretów nie palę, tak a propos;-) Odpowiedz Link
gomory Re: Udawac orgazm 01.06.13, 09:15 Mnie się nie zdarza, bo nie widzę takiej potrzeby. Kiedyś, kiedyś tam przed wielu laty zdarzyło mi się przykitować, bo chciałem mieć orgazm jeszcze później. Nadzwyczaj wielokrotny nigdy nie byłem, wolałem przyjemności rozciągnięte w czasie. Odpowiedz Link