janusz.z.bytomia
19.02.15, 22:48
A propos' odwiecznego tematu-wątku: dobrych facetów - facetów liczących na długoletni związek z seksem i uczuciem - facetów chcących kochać i być kochanymi - ale źle kończącymi w związku z powyższym:
Durnowata w zamyśle (?) amerykańska komedia romantyczna "500 dni miłości" z Joseph Gordon-Levitt i Zoey Deschanell była chyba próbą paradygmatycznego przedstawienia takiego przypadku i analizy tego schematu?
Mamy chłopaka myślącego o tej jednej-jedynej i kobietę podchodzącą do kwestii związków bez potrzeby punktu odniesienia.
Aż dziwne, że do tej pory nikt na tym forum o tym filmie nie pisał (w kontekście w/w).