kruche_ciacho 09.04.15, 17:24 wydajacy odglosy? (mam na mysli oczywiscie, jeki, westchniecia, krzyki, sprosne rozmowki itp, itd) co preferujecie, co Was kreci? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zawle Re: Partner kontemplujacy seks w milczeniu czy... 09.04.15, 17:29 Nie histeryczny. Może gadać. I bez żadnych: Ło matko, O raju, O maju. :))))) Tylko jeden taki był co ładne dżwięki wydawał. Ale on w zasadzie na początku taki uważny, opanowany, delikatny a jak szczytował to się z niego zwierzę robiło. Fajnie:)) Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Partner kontemplujacy seks w milczeniu czy... 09.04.15, 20:57 Ooo...fajnie :-) Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Partner kontemplujacy seks w milczeniu czy... 10.04.15, 21:19 no kurde....ciszaaaaaaaa :-/ podbijam bo ciekawa jestem :-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Pozdrowienia od Janka Mroza 10.04.15, 21:30 Naglepoczuł, że ogarnia go szaleństwo i stopniowo przechodzi do innego wymiaru, tracąc kontakt ze światem. Opadł na kobietę i złączył się z nią całym swoim istnieniem. Wypełniająca go energia eksplodowała, a z ust wydobył się dźwięk, nienależący do niego. Przed oczami zobaczył ciemność. Odpowiedz Link
kruche_ciacho Re: Pozdrowienia od Janka Mroza 10.04.15, 21:54 dziekuje za janka, a Ty ? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Pozdrowienia od Janka Mroza 10.04.15, 22:47 kruche_ciacho napisała: > dziekuje za janka, a Ty ? Zamieniam się w zwierza i zatracam, jak mój bohater :). Odpowiedz Link
jesod Przypadki Janka Zgroza 10.04.15, 23:37 marek.zak1 napisał: > Opadł na kobietę i złączył się z nią całym swoim istnieniem. Kurcze... Nie wiedziałam. :/ No, nie wiedziałam dotąd, że ten narząd kopulacyjny to całe istnienie Janka Zgroza. To rzeczywiście groza i to jeszcze w pakiecie ze zdechłym opadnięciem na kobietę. Odpowiedz Link
urszula.slo Re: Przypadki Janka Zgroza 13.04.15, 21:27 Lubię jęki i westchnienia, to mnie podnieca, nie znoszę natomiast gadania (jakiegokolwiek). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Przypadki Janka Zgroza 13.04.15, 21:35 urszula.slo napisała: > Lubię jęki i westchnienia, to mnie podnieca, nie znoszę natomiast gadania (jaki egokolwiek). Janek Mróz byłby zatem dla Ciebie, ale już sie ożenił w Ameryce z jedną taką. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Przypadki Janka Zgroza 13.04.15, 22:07 jesod napisała: > To rzeczywiście groza i to jeszcze w pakiecie ze zdechłym opadnięciem na kobiet > ę. Upadł bo ciemność zobaczył. "Widzę ciemność" wykrzyczał, opadł i zdechł. Wesoła ta opowiastka nie jest. Wprawdzie śmierć w trakcie uprawiania seksu, słodka śmiercią się nazywa, ale zawsze śmierć to śmierć. No i te cholerne koszty pochówku. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Przypadki Janka Zgroza 13.04.15, 22:21 potwor_z_piccadilly napisał: > Upadł bo ciemność zobaczył. "Widzę ciemność" wykrzyczał, opadł i zdechł. Wesoła ta opowiastka nie jest. Przez całe lata grałem na korcie w Instytucie Kardiologii w Aninie (2 lata temu skasowany i przerobiony na parking) i słyszalem sporo takich historii, jak do faceta z sercowymi problemami, po czy przed operacji byepassów, przychodziła jego kobieta i podczas...on zmarl. Piękna śmierć. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Partner kontemplujacy seks w milczeniu czy... 13.04.15, 22:55 kruche_ciacho napisała: > (mam na mysli oczywiscie, jeki, westchniecia, krzyki, sprosne > rozmowki itp, itd) Nic z tych rzeczy. > co preferujecie, co Was kreci? Mnie to kreci jak cholera bez jałowego, bezmyślnego gadulstwa, a już z pewnością bez niekontrolowanych wrzasków i jęków (wyobrażam sobie reakcje mojej pani na jęki z mojej strony. Zapytałaby, czy mnie coś boli i, że jak boli, to bym apap łyknął). Kręcić to ma ją, bo to ona ma parę odjazdów zaliczyć i by swoje trudy fizyczne dokompletować, to owszem, wspieram je nie gadulstwem, a cichymi, spokojnymi, rzeczowymi, opisami czynności, które wykonuję, wyjaśniam dlaczego wessanie się (przykładowo) pod jej pachę fiuta prawie mi rozsadza i jak na mnie działają centymetry kwadratowe jej ciała, precyzyjnie te centymetry opisując z podkreśleniem wagi rozkoszy jaką one mi dają Oczywiście, wszystko to bez przesady, spokojnie, wiarygodnie i co najważniejsze, w odpowiednim czasie. Słowo, gdy sprytnie wykorzystane, potężną siłę może mieć. Pisałem już, jak żonka orgazmu dostała tylko po włożeniu seksownego wdzianka i po moim opisie szeptem, jak w tym wdzianku wygląda i jeszcze o paru okolicznościach jakie z tym wdziankiem mogą się wiązać. Steczkowskiej się to udało opisać w tekście piosenki. Oko Słowo Dotyk www.youtube.com/watch?v=gGiD5fFON8k Odpowiedz Link