Dodaj do ulubionych

I znów tu jestem

29.05.15, 22:55
Nie pamiętam mojego starego nicku. Swój temat kiedyś wydrukowałam- leży między kartkami pamiętnika.
Pamiętam, że prosiłam was o to byście mi pomogli zrozumieć dlaczego mój mąż nie chce ze mną się kochać. Od tamtego czasu nic się w tej kwestii nie zmieniło. Wciąż nie chce.
Tylko ja jestem już inna. Już nie proszę o seks, już nie błagam. Przestałam żebrać o okruchy zainteresowania. Ostatnie 3 minuty ruchów frykcyjnych udało mi się dostać w wakacje zeszłego roku. To była ta kropla, która przelała tę czarę goryczy.
Już nawet nóg nie potrafiłam porządnie rozłożyć, bo wciąż w głowie coś mi gadało: on tego nie chce, robi z łaski byś dała mu spokój, nie pociągasz go.
Powiedziałam mu, że go nie kocham. Nie potraktował tego poważnie.
Dziś każdy moment, w którym stoi za blisko mnie paraliżuje moje ciało. Paraliżuje mnie ze strachu, z obawy, że mnie dotknie.
Zabiłam w sobie uczucie do niego i chęć kochania się z nim by móc jakoś funkcjonować. Udało mi się to, bo nie pociąga mnie już jako mężczyzna.
Tylko, że naiwnie myślałam, że skoro zabije pożądanie do niego, to zginie ono na zawsze. A tak nie jest.
Patrzę na mężczyzn na ulicy, oglądam ich sobie i wyobrażam jakby kochali się ze mną. Zastanawiam się jacy są w łóżku. Gdy idą z kobietą zastanawiam się kiedy to ostaniu robili, czy on ja zadowolił, czy był egoistą.
Chciałam się tylko wygadać.
Obserwuj wątek
    • jesod Witam i... o sens pytam. 29.05.15, 23:00
      alaksa36 napisała:
      > Chciałam się tylko wygadać.

      No, to się wygadałaś.... A o czym to było?
    • hello-kitty2 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 00:13
      A co Cie w ogole przy nim trzyma? Nie chcialabys zyc bez niego? Co Ty chcesz tak zyc? Takie zycie sobie wymarzylas? Na cholere Ci on?
      • agus-ia76 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 08:22
        Więc co cię powstrzymuje przed seksem z innym mężczyzną?
        • potwor_z_piccadilly Re: I znów tu jestem 30.05.15, 10:22
          agus-ia76 napisała:

          > Więc co cię powstrzymuje przed seksem z innym mężczyzną?

          Grono to: episkopat.pl/aktualnosci/4582.1,Biskupi_apeluja_o_budowanie_spoleczenstwa_prorodzinnego.html
          • hello-kitty2 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 12:35
            potwor_z_piccadilly napisał:

            > agus-ia76 napisała:
            >
            > > Więc co cię powstrzymuje przed seksem z innym mężczyzną?
            >
            > Grono to: episkopat.pl/aktualnosci/4582.1,Biskupi_apeluja_o_budowanie_spoleczenstwa_prorodzinnego.html

            No nie! "Wyrażają też sprzeciw „wobec prób, a nawet nacisków, zmierzających do zrównania tzw. związków partnerskich z trwałym małżeństwem mężczyzny i kobiety”."

            Chyba 'nietrwalym', tak samo jak wierni KK to 'niewierni'. Oczywiscie zwiazki partnerskie czy homo na marginesie. Dopoki sie Polska z tym gownem nie upora dopoty nie wejdzie do Europy, polska baba bedzie cisnela do malzenstwa zeby sie zrownac, Kutuzow ma przesrane, geje nie ludzie = zadnych praw zwiazkowych. Nie moge tego czytac. Potwor denerwujesz z ranca ;)
    • marek.zak1 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 12:10
      alaksa36 napisała:

      Dziś każdy moment, w którym stoi za blisko mnie paraliżuje moje ciało. Paraliżuje mnie ze strachu, z obawy, że mnie dotknie.

      Kilkla lat temu żona jednego z moich kolegów, gdy ją objął na jakims party powiedziała cicho do niego: ,,nie dotykaj mnie, brzydzę się tobą". Stałem blisko i słyszałem dobrze. To pewnie podobny przypadek.
      • urszula.slo Re: I znów tu jestem 30.05.15, 13:30
        To s naprawdę chore, bardzo niezdrowe relacje :(
        Skąd tyle chęci samobójczej w ludziach? Ten wasz związek jest naprawdę jałowy, czy nie widzisz tego? Nie mówię, że seks to alfa i omega związku, nie, ale to, co miądzy wami się dzieje, to jakiś obłęd. Dlaczego się męczysz? Wiem, że "sprawa nie jest prosta", ale dlatego właśnie trzeba się z tym zmierzyć, a nie wybrać najłatwiejszego rozwiązania.
        Okropne to musi być, naprawdę, nie wyobrażam sobie, bym brzydziła się ciała swojego męża. Nawet gdy jest spocone (jego ciało), to dla mnie w jakiś sposób ładnie pachnie :D
    • zyg_zyg_zyg Re: I znów tu jestem 30.05.15, 15:06
      A czego od niego teraz oczekujesz? Żeby zauważył, w jak chorym jesteście układzie i przerwał go? Żeby on rozwiązał Twój problem? Bo przecież nie Ty - Ty jesteś bezwolnym listkiem na wietrze.
    • ninek04 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 15:58
      Pytanie, czy jest jeszcze co ratować.Jesli chłod emocjonalny,który zdażył narosnąć do tego stopnia,że czujesz opory przed dotknieciem go,nie pozwala na osiągnięcie dawnej bliskości,to raczej nic z tego związku nie będzie.Niestety, chęci jednej strony, przy braku reakcji z drugiej, nie są wystarczające i prędzej czy póżniej prowadzą do niechęci,do traktowania partnera jako osoby zupełnie aseksualnej.Ale pożadanie tak łatwo nie znika, tylko zmienia się jego obiekt.I wcale nie jest tak , ze nie warto ,bo jest mnóstwo powodów na nie, a właśnie ,że warto.Sprawdziłam na sobie i nie żałuję.
    • triss_merigold6 Re: I znów tu jestem 30.05.15, 19:47
      Dostajesz jakąś kasę za umartwianie się?
    • zombi135 Re: I znów tu jestem 31.05.15, 10:20
      Z tego co piszesz wypadało by tego twojego chłopa na stos i podpalić...
      A na poważnie, znamy tylko twoją wersje, twoje problemy i twoje roszczenia. Nie wydaje mi się by zdrowemu facetowi wystarczyło uprawianie seksy co kilka miesięcy. U mnie jak się dochodzi do 10 dni to mnie zaczyna nosić. Więc może zamiast użalać się nad sobą, zastanów się dlaczego tak się dzieje, może coś zbyt obciąga jego psychikę, może ma problemy zdrowotne, może ma kochankę, może został gejem, może coś jest w tobie nie wiem czy jesteś szczupła czy otyła. Znajdź przyczynę a rozwiązanie samo się nasunie. Pamiętaj że z facetami ciężko się rozmawia ciężko mówić nam o naszych słabościach a *niesprawność seksualna* napewno taką słabością jest.
      Wydaje mi się tez że w życiu dostajemy tyle ile wymagamy więc jeśli nigdy nie wymagałaś od męża by postarał sie zadowolić cię w seksie ciężko się powidzewać by to robił. Życie mija, człowiek robi się coraz starszy wiele rzeczy ucieka bezpowrotnie i pozostaje tylko żal. Weź sie za siebie i za swój związek, jeśli nic was erotycznego nie łączy a jednak chcecie być razym choćby ze względu na dzieci może warto umówić się na rozluźnienie *wierności*. Mam znajomych wczesnie wpadli i się orzenili po 10 latach małżeństwa doszli do wniosku że chcą poszaleć. I umuwili się że dają sobie wolną rękę na sporkania z innymi i fajnie sobie żyją od tego czasu. Może warto o tym pomyśleć. Zdrada = rozwód, wcześniej czy później, więc jeśli nie chcesz się rozwieść. Porozmawiaj z mężem o swoich potrzebach, może on tez chciałby poruchać na boku, albo już to robi.
    • dobreciacho Re: I znów tu jestem 31.05.15, 11:19
      ja byłem kiedyś w podobnej sytuacji,gdyż mojej byłej po 6 latach też też się odechciało.Uznała,że,cytuję jej wypowiedż;"to tylu latach(!) związku sex nie jest już taki ważny".szczerze mówiąc rozwaliło mnie to zdanie,pamiętam je po tylu latach,i wtedy zrozumiałem,że nasz związek idzie ku upadkowi.przyznaję,że bylo to łatwiejsze niż u ciebie ,bo nie mieliśmy slubu ani dzieci więc rozstanie przebiegło bez dramatów.po niej poznałem kogoś z kim seks rozkwitł na nowo.niestety,lekceważenie tej sfery życia kończy się najczęściej katastrofą.Ty tez masz prawo,jak piszesz do"ruchów frykcyjnych"i jeżeli facet nie ma na Ciebie chęci to jest sam sobie winien,jeśli znajdziesz sobie kogoś kto tę chęc będzie na ciebie miał.Ja wytrzymałem w czymś takim ok 1,5 roku,to i tak długo,a ile Ty wytrzymasz?Podejrzewam,że znalazłby się niejeden facet,który rozwiązałby Twój problem
      • enia17 Re: I znów tu jestem 31.05.15, 14:02
        Ja tez tkwie w podobnym ukladzie
        Ostatnie ruchy frykcyjne jakos zimna
        Wczesniej raz na miesiac raz na dwa
        Teraz sie jednak zawzielam - ze nie bede inicjowac
        Wydaje mi sie ze chlod ktory jest miedzy nami jest juz nie do przeskoczenia , nigdy nie ukladalo nam sie jakos szczegolnie dobrze
        Nie mysle o rozstaniu - mamy male dzieci
        Chcialabym jednak poznac kogos na dyskretne spotkania
        • zombi135 Re: I znów tu jestem 31.05.15, 14:29
          Zawzięcie się nic ci nie da, przerabiałem to kiedyś. Nie tędy droga niestety, ja parę lat temu doszedłem do takiego stany że powiedziałem żonie wprost że mam dosyć tego że ona nie lubi seksy. Odpowiedziała mi że ona uwielbia seks ale ja jej nie pociągam bo o siebie nie dbam, oj siekło mnie to bo przecież codziennie się myję;) do tego stopnia że naprawdę miałem to wszystko olać. Ale jakoś się pozmieniało schudłem trochę, częściej się golę, kupiłem kilka koszul, częściej chodzę do fryzjera, dzieci też podrosły, częściej pomagam też w pracach domowych czasem od tak sam z siebie, czasem wstaje rano w niedziele i ogarniam kuchnię salon a jak żona wstanie mówię z szelmoskim uśmieszkiem że liczę na nagrodę wieczorem. I od kilkunastu miesięcy mamy naprawdę wspaniały seks. Przy małym dziecku nie jest wesoło, poczytaj emame, dziecko to gwóźdź do trumny jeśli para nie była zżyta wcześniej. Powiedz jej że strasznie brakuje ci seksu i co możecie zrobić by był lepszy i cięższy na spokojnie bez pretensji to wasza inwestycja w wasze małżeństwo i psychikę waszego dziecka, bo ona najbardziej widzi, czuje jak jest między wami. A dla dzieciaka naprawdę warto dużo zrobić, ale seks też jest bardzo ważny. U nas ochota na seks robi się w kilka sekund u kobiet trawa to w choler dłużej. Czasem się śmieje że sobie zamawiam seks rano, zagadując od śniadania i nakręcając ją kiedy tylko mam możliwość w ciągu dnia i raczej zawsze się sprawdza.
          Powodzenia życzę.
    • socrates11 Re: I znów tu jestem 13.11.15, 22:31
      Napisz znów, właśnie temu na pierwszym miejscu poświęcone było forum nasze:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka