Dodaj do ulubionych

ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie

13.07.15, 21:58
szczerze partnerom zyciowym? Czy w ogole pytali o to?
Czy jest tak jak w powiedzeniu ze mezczyzna mnozy razy dwa a kobieta dzieli przez dwa? ;-)
Obserwuj wątek
    • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:11
      Przez partnerstwo seksualne rozumiem sprostanie wzajemnym oczekiwaniom, a to się rzadko zdarza...
      • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:15
        ok... ile lasek przekochales/przeruchales przed swoja stala relacja/malzenstwem... wersja pytania dla Ciebie
        • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:26
          Byłem dość doświadczonym partnerem, co partnerka poniekąd pochwaliła, choć nie było co prawda tego widać w naszym pierwszym zbliżeniu, tego doświadczenia
          • zawle Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:31
            ja tez zawsze uczciwie, nie lubią tylko jak mówię o szczegółach i imionami;))
          • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:32
            dlaczego?

            opowiedziales jej o swoim doswiadczeniu w seksie?
            • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:43
              tak jak Zawle, człowiek szczerze prostolinijnie, ale bez żadnych szczegółów bo to już niedyskrecja

              imho kobieta może śmiało - w odpowiedzi - podać liczbę 5 razy mniejszą od podanej przez nowego partnera, to go ucieszy
          • hello-kitty2 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:35
            Mnie chyba nikt nie pytal ani ja chyba nikogo. Ilosc partnerow to chyba troche przypadek, te wszystkie one night standy, kto by to liczyl? I czego to by mialo dowodzic? To juz lepiej liczyc relacje-zwiazki jak na moj gust. I moze tez nie tyle liczyc co pamietac.
            • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:41
              Kicia, mnie kazdy facet pytal. Wiec sie pytam tu tez i pytanie niezapytane jest: dlaczego to takie wazne dla faceta?
              Dla mnie tez wazniejsze sa zwiazki. Wiec w mojej liczbie zaczelam pomijac jednorazowki... bo faceci zle reaguja na "duza liczbe".
              W sumie jakbym mogla zaczac liczyc to zaczelabym od moich 30tych urodzin. Wtedy dopiero polecialam na jakosc nie ilosc.
              • sea.sea Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:43
                <Myśli>
                <Myśli>
                <Myśli>

                Mnie też żaden nie pytał. Muszę wymyślić jakąś w miarę neutralną liczbę, na wszelki wypadek ;)
                • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:44
                  a ta liczba to bedzie okolo .... ? ;-)
                  • sea.sea Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:49
                    No właśnie nie wiem, muszę zrobić jakiś research!
                    • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:51
                      takas rozwiazla?!
                      wstydz sie postokroc ;-)
                      • sea.sea Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:52
                        Dobrze, ale jutro. Dzisiaj mi się już nie chce :D
                        • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:56
                          No dobra... ale cos o cyckach dodaj!

                          malych najlepiej ;-)



















                • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:45
                  facet wypada by zapytał tylko jeśli został najpierw zapytany o to
                  • kruche_ciacho Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:47
                    nie kazdy wie o tym ;)
                  • sid_15 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 14.07.15, 17:01
                    O, popieram podejście.:)
              • zombi135 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 12:06
                kruche_ciacho napisała:
                > Kicia, mnie kazdy facet pytal. Wiec sie pytam tu tez i pytanie niezapytane jest
                > : dlaczego to takie wazne dla faceta?

                W zasadzie odpowiedź jest banalnie prosta, faceci uwielbiają być najlepsi we wszystkim więc jeśli partnerka miała więcej partnerów to już kłopot ;) Mam kumpele którą szlak trafia bo jej chłopak we wszystkim mysi być lepszy od niej, jak nie jest to ma spadki nastroju;) Więc pewnie tak jest u większości.
                • hello-kitty2 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 12:27
                  zombi135 napisał:

                  > kruche_ciacho napisała:
                  > > Kicia, mnie kazdy facet pytal. Wiec sie pytam tu tez i pytanie niezapytan
                  > e jest
                  > > : dlaczego to takie wazne dla faceta?
                  >
                  > W zasadzie odpowiedź jest banalnie prosta, faceci uwielbiają być najlepsi we ws
                  > zystkim więc jeśli partnerka miała więcej partnerów to już kłopot ;) Mam kumpel
                  > e którą szlak trafia bo jej chłopak we wszystkim mysi być lepszy od niej, jak n
                  > ie jest to ma spadki nastroju;) Więc pewnie tak jest u większości.

                  Moja eks tesciowa zawsze mawiala (z czym sie kiedys nie zgadzalam, a teraz w pelni): 'facetowi sie calej dupy nie pokazuje'. Ona to odnosila do finansow ale spokojnie mozna odniesc do liczby partnerow. Po prostu sie takich rzeczy nie mowi.
                • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 13:19
                  zombi135 napisał:

                  > Mam kumpel
                  > e którą szlak trafia bo jej chłopak we wszystkim mysi być lepszy od niej, jak n
                  > ie jest to ma spadki nastroju;)

                  Ja pier..., nic tylko sie pochlastac :-(( Skad ona wytrzasnela takiego chetnego do wyscigow ? Jak na moje, to chlopak marnuje sie w zwiazku, bo powinien rywalizowac na jakims torze, albo ringu. Wiekszy pozytek bylby.
                  Pamietam jak w dziecinstwie gralam z moim dziadkiem w szachy. Nigdy, przenigdy nie dal mi wygrac. Ale po latach treningu, jak czasem (rzadko ) udalo mi sie go uczciwie pokonac, to ogromnie sie cieszyl. Nie sadze, zeby wtedy mial spadki nastroju ;-)

                  > Więc pewnie tak jest u większości.

                  Stawiam, ze jest tak u tych, ktorzy sami niepewnie sie czuja w roli kochanka.
                  • marek.zak1 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 13:32
                    mabelle2000 napisała:

                    > Pamietam jak w dziecinstwie gralam z moim dziadkiem w szachy. Nigdy, przenigdy
                    > nie dal mi wygrac. Ale po latach treningu, jak czasem (rzadko ) udalo mi sie go uczciwie pokonac, to ogromnie sie cieszyl.
                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

                    Dziadek z wnuczka, czy ojciec z córka nie rywalizuje. Jak moja córka zaczeła ze mną wygrywac w tenisa, bardzo mnie to cieszyło, bo znaczyło, że robi postępy.
                    ------------------------------------------------------------------
                    Więc pewnie tak jest u większości.
                    -----------------------------------------------------------------------------------------------
                    • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 13:47
                      marek.zak1 napisał:

                      > Dziadek z wnuczka, czy ojciec z córka nie rywalizuje.

                      Oczywiscie, ze rywalizuje, ale to musi byc rywalizacja sportowa, wtedy kiedy osiagna mniej wiecej rowny poziom. Natomiast rywalizacja w kazdej sytuacji zyciowej polaczona ze smutkiem z porazki moze swiadczyc tylko o trudnych relacjach pomiedzy nimi.
                      • marek.zak1 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 14:03
                        mabelle2000 napisała:

                        > marek.zak1 napisał:
                        >
                        > > Dziadek z wnuczka, czy ojciec z córka nie rywalizuje.
                        >
                        > Oczywiscie, ze rywalizuje, ale to musi byc rywalizacja sportowa.
                        -------------------------------------------------------------------------------------------------

                        Sportowa, czyli jak ja wygram z córką, czy odwrotnie, to nie przenosi sie na inne dziedziny zycia.
                        Chciaż myśle, że to w przypadku syna jednak sie odnosi, bo syn zawsze z ojcem rywalizuje :)
                  • zombi135 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 14:12
                    mabelle2000 napisała:
                    > Ja pier..., nic tylko sie pochlastac :-(( Skad ona wytrzasnela takiego chetnego
                    > do wyscigow

                    Z teatru;) w telewizji też grywa czasem, aktor taki mało znany. Ale jej odpowiada bo i młodszy i aktor no i podobno strasznie przystojny (dla mnie i dla żony lalusiowaty, i mam małe dłonie ;D ) i panny mu do łóżka wskakują.
                    Ale wracają do tematu to wielu facetów tak ma, mój ojciec miał za złe mojej mamie że więcej zarabia, to nic że ona utrzymywała dom a on miał kieszonkowe z pensji. I jest wiele takich przykładów.
                    • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 14:47
                      zombi135 napisał:

                      > Ale wracają do tematu to wielu facetów tak ma, mój ojciec miał za złe mojej mam
                      > ie że więcej zarabia, to nic że ona utrzymywała dom a on miał kieszonkowe z pen
                      > sji. I jest wiele takich przykładów.

                      To smutne co piszesz :-( Mam pytanie- czy mozna kogos kochac rownoczesnie nie potrafiac cieszyc sie z jego sukcesow ?
                      • zombi135 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 14:56
                        mabelle2000 napisała:
                        > To smutne co piszesz :-( Mam pytanie- czy mozna kogos kochac rownoczesnie nie p
                        > otrafiac cieszyc sie z jego sukcesow ?

                        Ale moi rodzice się nie kochali, dlatego też się rozwiedli;) Ale mój stary do dziś uważa że mama go upokarzał tym że więcej zarabiają, a mnie przy tym szlak trafia bo ja prowadzę własną firmę i od 6 lat użeram się z kredytami leasingami itd. I jak by ktoś wziął na siebie zarabianie pieniędzy i spłatę kredytów to oddaje bez wahania. Żona oczywiście też pracuje ale niestety nie możemy się zamienić ;(
                        • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 15:05
                          zombi135 napisał:

                          > I jak by ktoś wziął na siebie zarabianie pieniędzy i spłatę kredytów to od
                          > daje bez wahania. Żona oczywiście też pracuje ale niestety nie możemy się zamie
                          > nić ;(

                          Ale ja nie pytalam, co zrobic, zeby zwalic na kogos obowiazki i czy milo jest czerpac profity z jego pracy, tylko czy da sie kogos kochac uznajac bez bolu, ze jest od nas w czyms lepszy ? :-)
                          • zombi135 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 17.07.15, 15:17
                            mabelle2000 napisała:
                            > Ale ja nie pytalam, co zrobic, zeby zwalic na kogos obowiazki i czy milo jest c
                            > zerpac profity z jego pracy, tylko czy da sie kogos kochac uznajac bez bolu, ze
                            > jest od nas w czyms lepszy ? :-)

                            Pewnie że się da ale właśnie trzeba zwrócić uwagę na to "w czymś", rózne talenty dostajemy od Boga więc nie możemy być tacy sami. Ja mam umysł ścisły, żona ma bardzo rozległą wiedzę. Jak dzieci przychodzą i czegoś nie wiem mówię by szli do mamy bo ona jest w tym lepsza. Ale to chyba trzeba znać swoje plusy by nie bać się przyznać do minusów.
                            A kwestia wiecznej rywalizacji to już poważny problem psychologiczny i można rywalizować nawet z kimś kogo się bardzo kocha. I wydaje mi się że to jest częsty problem u pierworodnych dzieci bo od dziecka rodzice dziadkowie dają im wygrywać, kolejne dzieci niestety dostają po d... od tych starszych to i przegrywać się nauczą. Tak przynajmniej widze po moim otoczeniu.
                  • wheels.of.steel Mabelle, 18.07.15, 13:13

                    Założę się, że jakbyś była facetem i miała na koncie 0-1 partnerek, to średnio by Ci się marzyła dziewucha, która partnerów miała 15-20, do tego dopuściła się zdrad, bzykanka z kasę i przygody z jakimś obleśnym, prymitywnym murzynem w złotym łańcuchu i sygnetach oraz skakania po poznanym na dyskotece dilerze dragów na tylnej kanapie jego BMW.
                    Mnie sama większa liczba partnerów zbyt nie rusza, ale do zawału doprowadziłaby mnie drużyna w składzie: wydziarany kark nie żyjący z uczciwej pracy, stary dziad milioner, niepiśmienny murzyn, tandeciarski arabus, dresiarz żyjący z handlu trawą.
                    No i wolę jak partnerami kobiety byli zwykli faceci, tacy jak ja, a nie profesorowie, generałowie, lekarze i inżynierowie jeżdżący SUVami - akurat przy nich dostałbym kompleksów. :P Bo ja pracy humanista, który gdzieś tam w korpo robi za murzyna - nie chciało mi się kiedyś przemęczać, kompleksy sprawiły że po 20tce zamiast myśleć o przyszłości wolałem sobie odbić ch#jową młodość i imprezowałem, podczas gdy ci, którzy już się wyszaleli, np. robili różne kursy albo odkładali na założenie działalności podczas zbierania truskawek na saksach. Może i nie mam źle w życiu, ale mam powodu do kompleksów przy tych, którym się chciało więcej. Ja umiłowałem rock'n'rollowe życie - w pewnym momencie najważniejsza mogła być premiera jakiejś tam płyty, a nie moja przyszłość. A teraz, koło 3 dych na karku, to już niewiele chce mi się zmieniać - mam etat, coś tam zarabiam, weekedy są wolne i można spokojnie napić się piwa. :)
                    • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 13:15
                      Miało być: "Bo ja prostu humanista,".
                    • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 13:56
                      wheels.of.steel napisał:
                      Po pierwsze czyja to jest wina, ze Tobie sie nie chcialo i sie bujac chciales i obijac. Po drugie az bije po oczach strach konkurowania z "pymitywnym, oblesnym, niepismiennym murzynem"(tak jakby bialych takich nie bylo), bo zapewne nie o prymitywnosc chodzi tylko o to, ze powszechnie wiadomo, ze murzyni maja duze ;))
                      • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:06
                        Nie interesują mnie rozmiary i nie mam na tym punkcie kompleksów. :) Mam zakodowane, że jeśli kobitka idzie do łóżka z jakimś niezbyt ogarniętym "macho" słuchającym disco polo w swojej bitej audicy z powodu jego cech czysto fizycznych, to bije od niej taką prostotą, pustką, płycizną. Tutaj ten murzyn był swoistą metaforą. Ja ogólnie lubię kobiety, że tak powiem z kręgów bardziej rockowych, które z byle burakiem do wyra nie pójdą, bo to dla nich obciach. No i cenię sobie u kobiet wrażliwość, empatię. Nie lubię widzieć w kobiecie bezwzględnej samicy.
                        • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:09
                          Kag, a ja akurat chciałem nadrobić stracone lata, brylować towarzysko, bujać się tu i ówdzie z przebojowymi kumplami, kuso odzianymi koleżankami, bo jako nastolatek miałem to w stosunkowo ograniczonym zakresie. Kompleksy sprawiły, że zaczął mi imponować przebojowy i imprezowy styl życia oraz chłopaki chodzące na mecze.
                        • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:25
                          Ty szukasz do pukania "ladnej". Natomisat od kobiet oczekujesz, ze beda sie bzykac z przecietnym Toba? Dlaczego? Bo jestes facetem i masz ptaka? To troche malo jest wiesz. Kazda kobieta ma cipke, wez se jakas przecietna. Wez pod uwage, ze wiele kobiet chce sie bzykac z facetami dla nich atrakcyjnymi fizycznie, co nie oznacza z automatu, ze sa oni "prymitywni albo oblesni", sa dla nich atrakcyjni.
                          • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:39
                            Ja akurat mam partnerkę, ale sam bym też nie puknął dziewuszki ładnej, ale nazbyt prostej i zbyt mało rozgarniętej. Zapadałbym się pod ziemię, myśląc że może faktycznie jestem z jej kręgów i nie mam co liczyć na więcej. To mogłoby mi nadszarpać samoocenę. A kobiet do samego pukania za bardzo nigdy nie szukałem. Kobieta, która idzie do łóżka z atrakcyjnym pustakiem, bo jest atrakcyjnie fizycznie to zdecydowanie nie moje kręgi - wymagam od kobiety większej wrażliwości estetycznej i duchowej.
                            • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:45
                              wheels.of.steel napisał:

                              > Ja akurat mam partnerkę, ale sam bym też nie puknął dziewuszki ładnej, ale nazb
                              > yt prostej i zbyt mało rozgarniętej. Zapadałbym się pod ziemię, myśląc że może
                              > faktycznie jestem z jej kręgów i nie mam co liczyć na więcej. To mogłoby mi nad
                              > szarpać samoocenę. A kobiet do samego pukania za bardzo nigdy nie szukałem. Kob
                              > ieta, która idzie do łóżka z atrakcyjnym pustakiem, bo jest atrakcyjnie fizyczn
                              > ie to zdecydowanie nie moje kręgi - wymagam od kobiety większej wrażliwości est
                              > etycznej i duchowej.

                              Tak, teraz juz rozumiem co miales na mysli piszac, ze seks nie jest Twoja mocna strona ...;-)
                              • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:52
                                Nie pisałem, że nie jest mocną stroną, po prostu nie jest moim priorytetem. Nie ukrywam, że w kobiecie bardziej kręci mnie jej uroda, niż możliwości seksualne. ;)
                            • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:50
                              wheels.of.steel napisał:

                              > Ja akurat mam partnerkę, ale sam bym też nie puknął dziewuszki ładnej, ale nazb
                              > yt prostej i zbyt mało rozgarniętej. Zapadałbym się pod ziemię, myśląc że może
                              > faktycznie jestem z jej kręgów i nie mam co liczyć na więcej. To mogłoby mi nad
                              > szarpać samoocenę. A kobiet do samego pukania za bardzo nigdy nie szukałem. Kob
                              > ieta, która idzie do łóżka z atrakcyjnym pustakiem, bo jest atrakcyjnie fizyczn
                              > ie to zdecydowanie nie moje kręgi - wymagam od kobiety większej wrażliwości est
                              > etycznej i duchowej.

                              Probem w Twojej logice jest taki, ze zakladasz, ze przecietny Polak nie moze byc pustakiem. Dalej zakladasz, ze atrakcyjny to musi byc pustak i w dodatku co to znaczy "prosta i "malo rozgarnieta" albo co znaczy "inteligentna". W dodatku, ze Ty nie szukales nigdy dziewczyny do samego pukania, nie znaczy, ze nie robi tego nikt inny, zwrowno wsrod mezczyzn jak i wsrod kobiet.
                      • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:08
                        To jest właśnie klasyczny przykład Polki.

                        Piszesz źle o murzynach licz się z kontrą Polki, że biali też są źli.
                        Polki pisze pozytywnie o murzynach, ale o białych wzmianki nie będzie.

                        Te penisy dłuższe średnio o ten 1 czy 2 cm to chyba ich jedyne zalety skoro na każdym kroku to podkreślacie.

                        Polki nie są zbyt wymagające, więc czarni chłopcy sobie używają. :))
                        • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:11
                          Dlatego mi nie będzie przeszkadzać kobieta rasistka - przynajmniej mam większą pewność, że z kolorowym nie chędożyła. :)
                          • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:23
                            Rasistkę to może nie, ale z lewicowymi poglądami jakąś bym przygarnął. Tylko zdrowo się zachowującą, mogącą mnie przekonywać do swoich racji. Myślę, że ciekawe dyskusje by się z tego narodziły, a ja też zbyt oporny nie jestem i do pewnym kwestii dałbym się przekonać, tak jak przekonałem się do aborcji (wyjątki oczywiście istnieją) czy in vitro (na własny koszt ma się rozumieć).
                          • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:25
                            wheels.of.steel napisał:

                            > Dlatego mi nie będzie przeszkadzać kobieta rasistka - przynajmniej mam większą
                            > pewność, że z kolorowym nie chędożyła. :)

                            A jak kobieta ma dwa fakultety, jest lekarzem, inzynieram, prawnikiem albo wykladowca na uczelni to ma sypiac z kims z koncertu? ;-)

                            Taki zrobiles przesiew w pierwszym poscie do Mabelle, ze chyba zadna sie nie ostala.

                            Aha a najlepszy jest opis, ze absolutnie zadnej co sypia z kims tam po koncercie, zadnej z przebiegiem 15 - 20 chlopa, a w watku obok szuka 'latwej', hehe No to ja sie pytam: ma byc latwo czy ma byc trudno?

                            Inna sprawa: musialaby byc idiotka zeby komus z takimi kompleksami opowiadac o swoim zyciu seksualnym.
                            • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:32
                              Jak widać znalazł i zapewne kierował się swoimi kryteriami, więc można.

                              Gdzie szuka łatwej i skąd wiadomo, że dla siebie?

                              > Inna sprawa: musialaby byc idiotka zeby komus z takimi kompleksami opowiadac o
                              > swoim zyciu seksualnym.

                              Och jej, następna.
                              Kag, która lubi z Piętaszkami wypomina, że pewnie jak ktoś ma z tym problem to ma małego.
                              Kitty, której lista facetów nie mieści się na rolce papieru toaletowego wypomina kompleksy, bo przecież ten, który nie zaakceptuje "przechodzonej" musi je posiadać.

                              Kiepskie. :)))
                              • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:40
                                Z wypowiedzi tutejszych facetwo wynika, ze chca oni zarzadzac kobietami (ladnymi kobietami) i ich seksualnoscia. Wedlug nich jedynym odpowiednim partnerem seksualnym, i nie nie tylko seksulanym, dla Polki jest/powinien byc przecietny, w kazdym wzgledzie przecietny, Polak.
                                Murzyny, Araby, dresiarze sa prymitywni. Zachodniacy maja maja za wysoki status i pkp :)), milionerzy, ze duzo pieniedzy.
                                Ale przecietny Polak dla LADNEJ oczywiscie Polki jest po prostu idealny.
                                • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:47
                                  Dlaczego zarządzać?
                                  Przecież ja wiem co kręci kobiety i wiem, że nie zmienią swoich przyzwyczajeń.
                                  Ja nie chcę tego zmieniać, ja się tylko dziwię, że wasze wybory nie pokrywają się z tym co głosicie.

                                  Dlaczego przeciętny Polak? Wybitny! :)
                                  • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:01
                                    kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                    > Dlaczego zarządzać?

                                    Ano dlatego, ze seksualnosc drugiego czlowieka nie nalezy do Ciebie. Jesli seksualnosc kobiety zaczynac wplywac na Twoje ego, to znaczy, ze traktujes seks zbyt relacyjnie.

                                    > Dlaczego przeciętny Polak? Wybitny! :)

                                    Zapytam, zeby sie upewnic- wybitni to ci chodzacy po ulicach z wielkim brzuchem i sakrpetkami do sandalow ? ;-)

                                    • marek.zak1 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:06
                                      mabelle2000 napisała:
                                      > Zapytam, zeby sie upewnic- wybitni to ci chodzacy po ulicach z wielkim brzuchem i sakrpetkami do sandalow ? ;-)
                                      -----------------------------------------------------------------------------------------------------------


                                      To jakis super polski mit z tymi sandałami. Jak konczę trening, zdejmuję tenisówki i zakładam od razu sandały, albo kroksy. Stopa musi oddychać.
                                    • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:06
                                      mabelle2000 napisała:
                                      > > Dlaczego przeciętny Polak? Wybitny! :)

                                      Z opisu i wypowiedzi kolegi w.s. wynika, ze przecietny.
                                      A u Ciebie znow zalozenie, ze KAZDY Polak jest "wybitny", bo ...jest Polakiem?
                                      • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:13
                                        A gdzie ja napisałem, że każdy? Wskaż paluchem.
                                    • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:07
                                      Zaraz zaraz ale chyba on ma prawo po prostu uważać, że z panią prowadzącą się zbyt frywolnie po prostu do siebie nie pasują i są z dwóch różnych światów, co nie?
                                      • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:11
                                        wheels.of.steel napisał:
                                        > Zaraz zaraz ale chyba on ma prawo po prostu uważać, że z panią prowadzącą się z
                                        > byt frywolnie po prostu do siebie nie pasują i są z dwóch różnych światów, co n
                                        > ie?

                                        Jasne, ale "frywolnie" to tez pojecie wzgledne, prawda?
                                        • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:14
                                          Zbyt frywolnie dla niego - o! tak powinno być jaśniej :)
                                    • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:11
                                      > Ano dlatego, ze seksualnosc drugiego czlowieka nie nalezy do Ciebie. Jesli seks
                                      > ualnosc kobiety zaczynac wplywac na Twoje ego, to znaczy, ze traktujes seks zby
                                      > t relacyjnie.

                                      Ale ja nikomu niczego nie zabraniam!
                                      W przypadku wyboru kobiety na życie jej seksualne przyzwyczajenia nie wpływają na moje ego tylko na moje życie, a to już mi się nie podoba.
                                      Nie zabraniam Kasi z Krakowa bzykać się z pierwszym lepszym czarnym, bo jest czarny, tylko dziwi mnie to, że to wystarczy skoro Kasia w rozmowie prywatnej mówi, że szuka kogoś wyjątkowego ze względu na...
                                      To nie kwestia mojego ego tylko mentalności kobiecej.
                                      Otóż ja wychodzę z założenia, że nie łatwo jest pozbyć się swoich przyzwyczajeń.
                                      Dodatkowo kobiety, dla których MARZENIEM jest danie sobie włożyć przez murzyna czy sposobem na spędzanie czasu jest seks z dyskotekowymi przystojniakami to nie mój klimat.
                                      • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:15
                                        kombinerki_pinocheta00 napisała:
                                        > Dodatkowo kobiety, dla których MARZENIEM jest danie sobie włożyć przez murzyna
                                        > czy sposobem na spędzanie czasu jest seks z dyskotekowymi przystojniakami to ni
                                        > e mój klimat.

                                        W samo sedno napisane. :)
                                      • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:19
                                        kombinerki_pinocheta00 napisała:


                                        > Ale ja nikomu niczego nie zabraniam!
                                        > W przypadku wyboru kobiety na życie jej seksualne przyzwyczajenia nie wpływają
                                        > na moje ego tylko na moje życie, a to już mi się nie podoba.
                                        > Nie zabraniam Kasi z Krakowa bzykać się z pierwszym lepszym czarnym, bo jest cz
                                        > arny, tylko dziwi mnie to, że to wystarczy skoro Kasia w rozmowie prywatnej mów
                                        > i, że szuka kogoś wyjątkowego ze względu na...
                                        > To nie kwestia mojego ego tylko mentalności kobiecej.
                                        > Otóż ja wychodzę z założenia, że nie łatwo jest pozbyć się swoich przyzwyczajeń
                                        > .
                                        > Dodatkowo kobiety, dla których MARZENIEM jest danie sobie włożyć przez murzyna
                                        > czy sposobem na spędzanie czasu jest seks z dyskotekowymi przystojniakami to ni
                                        > e mój klimat.
                                        Facetom nic do tego z kim sypiaja kobiety, no chyba, ze sa z nimi w zwiazku. Podobnie kobietom nic do tego z kim sypiaja mezczyzni, no chyba, ze sa z nimi w zwiaku. Zadna kobieta tu nie ocenia, ze faceci chca sypiac tylko z atrakcyjnymi i ze opowiadja o inteligencji a jak im sie nadarzy sex bomba to z nia pojda. W dodatku sypiac chca z latwymi a do zwiazku chca swietojebliwych. Zadna z nas tutaj o tym nie pisze, chociaz to sa fakty.
                                        A Ty, razem z kolega w.ofs wlasnie wypisujecie jakie to wstretne i frywolne sa kobiety, bo sypiaja z wszystkimi innymi tylko nie z Wami.

                                        • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:21
                                          Nie piszę, że wstrętne i frywolne tylko po prostu nie są z mojej bajki. Już pisałem, że cenię sobie w kobietach większą wrażliwość estetyczną i duchową.
                                          • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:25
                                            wheels.of.steel napisał:
                                            > Nie piszę, że wstrętne i frywolne tylko po prostu nie są z mojej bajki. Już pis
                                            > ałem, że cenię sobie w kobietach większą wrażliwość estetyczną i duchową.

                                            A te o najwiekszej wrazliwosci estetycznej i duchowej to takie, ktore leca na przecietnego z wygladu i z portfela Polaka, o nieznanym nam poziomie inreligencji, zapewne rowniez przecietnym, czyli na Ciebie ;))
                                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:28
                                              Nie ważne, czy na mnie lecą, czy nie, bo i tak będą budzić we mnie podziw. ;)
                                          • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:39
                                            wheels.of.steel napisał:

                                            > Nie piszę, że wstrętne i frywolne tylko po prostu nie są z mojej bajki. Już pis
                                            > ałem, że cenię sobie w kobietach większą wrażliwość estetyczną i duchową.

                                            To moze pisz na innym forum, bo na tym pisuja kobiety nieprzecietnie zainteresowane seksem, co wyraza sie w liczbach (w jednych przypadkach: partnerow, w innych: stosunkow, w innych: godzin spedzonych na seks, rozmow o seksie, a jeszcze w innych wszystko naraz), ktore Was przerazaja, bo Was przerastaja. MOze na innym forum bedzie miala wieksze wziecie kobieca wrazliwsc estetyczna i duchowa.
                                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:49
                                              A czy ja pisałem, że mnie przeraża to że kobieta lubi seks? Nie. :)
                                              Natomiast panie, które pójdą do łóżka dla rekreacji z przystojnym dresiarzem który książki w ręku nie trzymał to naprawdę nie mój świat. Nie przeszkadza mi to, że kobieta uprawiała seks bez związku, jeśli nie był to jakiś obciachowy pustostan.
                                              • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:58
                                                wheels.of.steel napisał:

                                                > A czy ja pisałem, że mnie przeraża to że kobieta lubi seks? Nie. :)
                                                > Natomiast panie, które pójdą do łóżka dla rekreacji z przystojnym dresiarzem kt
                                                > óry książki w ręku nie trzymał to naprawdę nie mój świat. Nie przeszkadza mi to
                                                > , że kobieta uprawiała seks bez związku, jeśli nie był to jakiś obciachowy pust
                                                > ostan.
                                                Widzisz do ksiazek nic nie mam, ale nie wysuwaj zbyt pochopnie daleko idacych wnioskow, to, ze ktos jest inteligenty i oczytany nie robi jeszcze z niego super czlowiek i partnera do lozka czy do zycia. A to, ze ktos jest dresiarz nie przekresla go jako czlowieka, bo czasem moze byc przyjemniejszy w obejsciu niz "inteligent".
                                        • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:32
                                          > wiaku. Zadna kobieta tu nie ocenia, ze faceci chca sypiac tylko z atrakcyjnymi
                                          > i ze opowiadja o inteligencji a jak im sie nadarzy sex bomba to z nia pojda. W
                                          > dodatku sypiac chca z latwymi a do zwiazku chca swietojebliwych. Zadna z nas tu
                                          > taj o tym nie pisze, chociaz to sa fakty.

                                          hahahahaha

                                          Uśmiałem się, dziękuję bardzo. :)))

                                          Co trzeci twój post jest o tym w dyskusji miedzy nami. Szczególnie o tych atrakcyjnych.

                                          Różnica miedzy nami jest zasadnicza. Faceci mówią, że bzykają najładniejsze i takie lubią. Zdarza się, że faceci mówią, że na żonę tylko porządna, a do łóżka może być "przechodzona".
                                          Nigdy nie spotkałem się z tym, że faceci do łóżka wymagają inteligentnej kobiety. Oczywiście to nic nie znaczy i na pewno tacy istnieją, ale jakieś 95% chce do łóżka ładnej.
                                          I na czym polega problem w takim razie?
                                          Ano na tym, że kobiety mówią, iż facet ma być taki i taki, ma spełniać określone wymagania, po czym jadą do Egiptu i niepiśmienny Egipcjanin zajmujący się podawaniem ręczników zapuszcza im mrówkojada w czasie bezdeszczowych nocy.
                                          Wy jedno mówicie, a drugie robicie. I to mnie wkurwia niemożebnie.
                                          Wy po prostu w ten sposób chcecie pokazać jakie jesteście wymagające, szanujące się i ambitne, a faceci mają to w dupie, bo nie dbają tak o swój wizerunek.
                                          • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:37
                                            kombinerki_pinocheta00 napisała:
                                            > Wy jedno mówicie, a drugie robicie. I to mnie wkurwia niemożebnie.
                                            > Wy po prostu w ten sposób chcecie pokazać jakie jesteście wymagające, szanujące
                                            > się i ambitne, a faceci mają to w dupie, bo nie dbają tak o swój wizerunek.

                                            No wlasnie Ci w poscie moim wyjasnilam na czym to polega. Mezczyzni nie sa ocenianie, podwojna moralnosc sie klania.
                                            • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:49
                                              Co ty bredzisz? Jak to nie są oceniani? Kto wam broni oceniać? Przecież na tym forum robicie to w każdym wątku!
                                              WoS tutaj był oceniany wielokrotnie.
                                              Ja w innych podobnie.
                                              Wróć do wątku Zombiego i zobacz jak go nazywają.
                                              Co ty do cholery wypisujesz!

                                              Faceci są oceniani podobnie jak kobiety. Problem polega na tym, że faceci mają to gdzieś, a kobiety mają fioła na tym punkcie, ponieważ waszej seksualności nie można oceniać. Z takiego wychodzicie założenia. Po prostu boicie się, że wasza reputacja na tym ucierpi.
                                          • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:44
                                            kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                            > Ano na tym, że kobiety mówią, iż facet ma być taki i taki, ma spełniać określon
                                            > e wymagania, po czym jadą do Egiptu i niepiśmienny Egipcjanin zajmujący się pod
                                            > awaniem ręczników zapuszcza im mrówkojada w czasie bezdeszczowych nocy.

                                            Kombi, a nie wpadles na to, ze ludzie jednak intuicyjnie szukaja kontaktu z podobnymi sobie ? Skoro uznamy, ze zawsze istnieja mniejsze lub wieksze rozbieznosci miedzy tym co ludzie deklaruja, a tym co czynia, to mialbys w koncu odpowiedz na swoje dylematy. Po prostu "swoj ciagnie do swego" ;-)
                                            • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:52
                                              Masz rację, dlatego jestem za tym żeby każdy miał przyklejoną na piersi kartkę ze swoimi doświadczeniami i nie miał nic do ukrycia. Zainteresowany podchodziłby, czytał i decydował - tak czy nie. :)
                                      • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:24
                                        kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                        > Dodatkowo kobiety, dla których MARZENIEM jest danie sobie włożyć przez murzyna
                                        > czy sposobem na spędzanie czasu jest seks z dyskotekowymi przystojniakami to ni
                                        > e mój klimat.

                                        No to skoro nie Twoj klimat, to co sie tak nimi ekscytujesz ? :-)
                                        • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:35
                                          Trzeci raz w tym wątku.

                                          "Wy jedno mówicie, a drugie robicie. I to mnie wkurwia niemożebnie. "

                                          Samo zjawisko czarnego bzykającego Polki jest ciekawym zagadnieniem socjologicznym. :))

                                          To się odbywa na taką skalę, że taki pierwszy lepszy Kunta Kinte wydaje się być ideałem mężczyzny dla Polki.
                                • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:48
                                  kag73 napisała:

                                  > Z wypowiedzi tutejszych facetwo wynika, ze chca oni zarzadzac kobietami (ladnym
                                  > i kobietami) i ich seksualnoscia. Wedlug nich jedynym odpowiednim partnerem sek
                                  > sualnym, i nie nie tylko seksulanym, dla Polki jest/powinien byc przecietny, w
                                  > kazdym wzgledzie przecietny, Polak.

                                  Bingo :-)
                                • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:28
                                  kag73 napisała:

                                  > Z wypowiedzi tutejszych facetwo wynika, ze chca oni zarzadzac kobietami (ladnym
                                  > i kobietami) i ich seksualnoscia. Wedlug nich jedynym odpowiednim partnerem sek
                                  > sualnym, i nie nie tylko seksulanym, dla Polki jest/powinien byc przecietny, w
                                  > kazdym wzgledzie przecietny, Polak.
                                  > Murzyny, Araby, dresiarze sa prymitywni. Zachodniacy maja maja za wysoki status
                                  > i pkp :)), milionerzy, ze duzo pieniedzy.

                                  hehe odpadaja tez lekarze, inzynierzy i profesorowie.

                                  > Ale przecietny Polak dla LADNEJ oczywiscie Polki jest po prostu idealny.

                                  Dla ladnej, inteligentnej, nieprzechodzonej czyli w przypisie nielubiacej za bardzo seksu idealny jest przecietny Polak. No chyba by musiala na leb upasc ;-)
                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:44
                              Chodziło mi o łatwiejszą do zdobycia w sensie, że nie trzeba być w gajerze od Bossa i jeździć siódemką/a-szóstką/eską i mieć apartamentu u bardziej prestiżowego dewelopera. :P
                              Ten koncert to bym jeszcze zrozumiał, jakby to był koncert jakiejś dobrej metalowej kapeli, haha. :P
                              P.S. Ja partnerkę mam i o jej przeszłości nie chciałem nigdy nic słuchać... Zamykałem jej wręcz jej usta, jak mówiła coś o byłych chłopakach.
                              • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:44
                                wheels.of.steel napisał:

                                > Chodziło mi o łatwiejszą do zdobycia w sensie, że nie trzeba być w gajerze od B
                                > ossa i jeździć siódemką/a-szóstką/eską i mieć apartamentu u bardziej prestiżowe
                                > go dewelopera. :P
                                > Ten koncert to bym jeszcze zrozumiał, jakby to był koncert jakiejś dobrej metal
                                > owej kapeli, haha. :P
                                > P.S. Ja partnerkę mam i o jej przeszłości nie chciałem nigdy nic słuchać... Zam
                                > ykałem jej wręcz jej usta, jak mówiła coś o byłych chłopakach.

                                Aha, a tu ujawniasz po prostu swoje prawdziwe JA ;)
                    • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 14:38
                      wheels.of.steel napisał:

                      > Założę się, że jakbyś była facetem i miała na koncie 0-1 partnerek

                      A powiedz czyja to jest wina, ze biedak mial TYLKO jedna partnerke, albo nie mial ich wcale ? :-) I dlatego ze sam byl, nazwijmy to - dosc wstrzemiezliwy, to teraz od swojej kobiety wymaga dziewictwa ? Sprytnie. Poza tym co to za roznica z kim ta kobieta spala kiedys ? Z murzynem, arabem, czy dilerem dragow ? Ja spalam prawie z samymi prawiczkami, takich typow widac krece, porzadnych, solidnych i uczuciowych, ale seks z nimi byl tak kijowy, ze po latach nawet nie mam co wspominac. Jesli ktos chce miec w zyciu dobry seks, to musi trafic na osobe, ktora seks traktuje priorytetowo. Sek w tym, ze doswiadczenia w seksie nie zdobedzie sie studiujac sama teorie. No chyba, ze komus wystarczy nieskomplikowana "dziewica", ktora po wszystkim zasloni sie wstydliwie koldra.

                      > No i wolę jak partnerami kobiety byli zwykli faceci, tacy jak ja, a nie profeso
                      > rowie, generałowie, lekarze i inżynierowie jeżdżący SUVami - akurat przy nich
                      > dostałbym kompleksów. :P

                      Ja nie mam kompleksow, bo z nikim sie nie porownuje, wiec nie bardzo wiem o czym piszesz. I gdybym byla facetem, to pewnie byloby tak samo. Poza tym widze duza niekonsekwencje w tym co piszesz. Zle, ze kobieta spala z samym podejrzanym elementem, ale zle tez, ze spala z elita. Wychodzi na to, ze skoro sam jestes przecietny, to i ja chcesz rownac do swojej przecietnosci. Nie wydaje mi sie to dobra strategia na zycie.
                      • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:50
                        Bo może i tak jest - raczej nie miałbym szans u córek Kulczyków, które noszą skąpe ciuszki od projektantów mody i zostawiają 1000 zł u fryzjera. Jestem wizualnie raczej przeciętny, ale niebrzydki, dość dobrze ubrany w granicach swoich zarobków, stać mnie na wodę toaletową za ponad stówę, ale z drugiej nie mam zbyt oszałamiającej kariery, mój stan posiadania nie obfituje w drogie nieruchomości i samochody z segmentu premium, więc mój target to dziewczyny co najwyżej przeciętnie ładne, zawodowo też raczej nie wyróżniające się. Jakbym miał aparycję gwiazdora muzyki pop, to może i bym przy obecnej sytuacji materialnej mógł wyrywać "zrobione" dyskotekowe gwiazdki w szortach odsłaniających pośladki, ale cieszę się z tego co mam. :P
                        • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 14:56
                          Mabelle, a nie wydaje Ci się trochę puste, że dziewczyna prowadza się z gangsterami, dilerami?
                          • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:00
                            wheels.of.steel napisał:
                            > Mabelle, a nie wydaje Ci się trochę puste, że dziewczyna prowadza się z gangste
                            > rami, dilerami?

                            A skad Ty to bierzesz? Filmow sie naogladales? A zreszta skad pewnosc, ze oni wszyscy prymitywni i pustaki. Jakby nie bylo na swoj sposob zarabiaja kase, musza miec jaja i sobie radzic :) I moze w dodatku sa atrakcyjni. I moze wziela co bylo, bo Ty jej nie chciales :(
                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:03
                              Haha, kobiety nigdy się o mnie nie zabijały, ale niektóre próbowały mnie poderwać - zazwyczaj ciężko im to szło.
                              • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:07
                                wheels.of.steel napisał:

                                > Haha, kobiety nigdy się o mnie nie zabijały, ale niektóre próbowały mnie poderw
                                > ać - zazwyczaj ciężko im to szło.

                                I sie dziwisz, ze biora chetnych Murzynow, Arabow, milionerow i dresiarzy?
                          • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:14
                            wheels.of.steel napisał:

                            > Mabelle, a nie wydaje Ci się trochę puste, że dziewczyna prowadza się z gangste
                            > rami, dilerami?

                            A nie wydaje Ci sie troche puste, ze dziewczyna prowadza sie z hodowcami golebi ? A z dendrologami ? A z milosnikami chomikow rasowych ? Mnie sie to puste nie wydaje. Zastanawialoby mnie tylko, czy nie przeszkadza jej, ze to osoby dorabiajace sie na cudzej krzywdzie i lamiace prawo. No i druga rzecz - czy mialabym szanse w ogole taka dziewczyne gdzies poznac ? W moim inzynierskim swiecie nie ma gangsterow, narkotykami tez chyba nikt nie handluje, musialabym zmieniac terytorium zerowania zeby kogos takiego poznac ;-)
                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 15:18
                              Jak komuś nie przeszkadza dorabianie się na cudzej krzywdzie i łamaniu prawa, to nie świadczy to o dużej wrażliwości tej osoby.
                              W moim biurowym świecie też raczej takich przypadków nie ma, ale lubię teoretyzować i gdybać. :) Zostało mi to z czasów wieloletniego, przymusowego rękodzieła. :) Wolałem latami w myślach się zastanawiać, jak nago może wyglądać apetyczna koleżanka, niż umówić się z nią i sprawdzić to na własne oczy. :)
                      • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:04
                        Co dziefffczeta chcą przekazać: BROŃ BOŻE NIE OCENIAJCIE KOBIET POD WZGLĘDEM ICH SEKSUALNOŚCI. :)))

                        A dlaczego niby nie, bo co? :))

                        Przecież jeżeli kobiecie nie odpowiada to, że ktoś ma mało partnerek, ma małego penisa, nie ma prawa jazdy, nie lubi lewaków, zmywania czy podziału obowiązków to się z takimi facetami nie wiąże.
                        Prosta analogia - skoro facetowi coś nie odpowiada to też wyklucza taką kobietę z grona ewentualnych kandydatek na coś więcej. WoS wyklucza, a te atakują.

                        Atakujecie, bo nie lubicie być oceniane. Nikt nie lubi, ale wy-kobiety wychodzicie z założenia, że kobiety mogą oceniać, a facet nie. Facet jak się obrazi to znaczy, że ma kompleksy.
                        Facet zawsze musi się bronić w takiej sytuacji.
                        • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:18
                          kombinerki_pinocheta00 napisała:

                          > Co dziefffczeta chcą przekazać: BROŃ BOŻE NIE OCENIAJCIE KOBIET POD WZGLĘDEM IC
                          > H SEKSUALNOŚCI. :)))

                          Mezczyzn tez nie oceniajcie. Teraz lepiej ? :-)
                          • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:24
                            Nie. Zamykasz pole do dyskusji, a dyskusja jest twórcza i dostarcza emocji, które ja lubię, więc nie dam sobie wmówić, że seksualności nie powinno się oceniać. A jak ktoś nie chce to niech nie bierze udziału w dyskusji.

                            Co innego jest świat realny, a to dlatego, że kobiece założenia w rzeczywistości są zbliżone i ocenianie waszej seksualności kończy się obrazą majestatu, czyli zamknięciem ścieżki do źródełka ukrytego między udami. I dlatego często w takiej dyskusji faceci nie chcą zabierać głosu. :)
                            To jest nawet logiczne, ponieważ taka kobieta dba o swoją reputację, więc nie wpuści do wyra typa, który negatywnie ocenia kobiety czy nawet mówi o swoich byłych z obawy przed puszczeniem plotek na swój temat w przypadku ewentualnej konsumpcji.
                            • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:33
                              kombinerki_pinocheta00 napisała:

                              > Nie. Zamykasz pole do dyskusji, a dyskusja jest twórcza i dostarcza emocji, któ
                              > re ja lubię, więc nie dam sobie wmówić, że seksualności nie powinno się oceniać
                              > . A jak ktoś nie chce to niech nie bierze udziału w dyskusji.
                              >
                              > Co innego jest świat realny, a to dlatego, że kobiece założenia w rzeczywistośc
                              > i są zbliżone i ocenianie waszej seksualności kończy się obrazą majestatu, czyl
                              > i zamknięciem ścieżki do źródełka ukrytego między udami.

                              Widzisz, zastanow sie nad tym: Czesto kobiety klamia, opowiadaja rzeczy, ktore faceci chca uslyszec, wlasnie, bo sa oceniane, ich seksulanosc jest oceniana. Wiec beda Tobie opowiadac co chcesz uslyszec a chcesz uslyszec, ze kobiety chodza do lozka z inteligencja, dobrym sercem, poczuciem humoru i tylko z milosci. Ze tylko to sie liczy a nie jeszcze fizycznosc, chemia, normalny pociag, bo sa ludzmi z krwi i kosci, podobnie jak mezczyzni.
                              Bo jak powiedza cos innego, to sie przestraszysz i skreslisz ja z listy zainteresowanych, bo nie bedzie odpowiadala Twoim zyczeniom.
                              Mezczyzni boja sie kobiecej seksualnosci, od wiekow sie boja i w dodatku chca ja miec pod kontrola, stad tez te wszystkie obrzezania kobiet, burki, chustki na glowach, rozprawy o dziewictwie, podwojna moralnosc. Zastanawiales sie kiedys nad tym?
                              • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:43
                                Zastanowiłem się. Dobrze to ujęłaś - kobiety kłamią.

                                I najlepsze jest to, że ja wam wierzyłem tyle lat. :))

                                > iec beda Tobie opowiadac co chcesz uslyszec a chcesz uslyszec, ze kobiety chodz
                                > a do lozka z inteligencja, dobrym sercem, poczuciem humoru i tylko z milosci. Z

                                Skąd ty niby wiesz co ja chcę usłyszeć?

                                > Bo jak powiedza cos innego, to sie przestraszysz i skreslisz ja z listy zainter
                                > esowanych, bo nie bedzie odpowiadala Twoim zyczeniom.

                                oooooo kurwa, w końcu.
                                I co w związku z tym? To ją skreślę. Przecież wy też skreślacie. I co?

                                > Mezczyzni boja sie kobiecej seksualnosci, od wiekow sie boja i w dodatku chca j
                                > a miec pod kontrola, stad tez te wszystkie obrzezania kobiet, burki, chustki na
                                > glowach, rozprawy o dziewictwie, podwojna moralnosc. Zastanawiales sie kiedys
                                > nad tym?

                                O tym pogadaj sobie raczej z czarnymi koleżkami czy sąsiadem muzułmaninem, bo mnie to nie dotyczy.
                                • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:54
                                  kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                  > Zastanowiłem się. Dobrze to ujęłaś - kobiety kłamią.

                                  Tak, czasem klamia, czasem po prostu nie mowia wszystkiego a czasem owszem wierza w to co mowia, bo nie mialy same okazji przekonac sie, ze moze byc inaczej. Moze sie nagle okazac, ze nigdy nie mogly sobie wyobrazic, ze podziala na nie facet taki czy taki, ze na niego poleca, ze jednak da sie bez milosci i bez zwiazku. Rozne rzecy sie wydarzaja, nieplanowane i czasem to tez decyzja chwili.
                                  • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 16:00
                                    Nic, a nic nie obchodzi mnie usprawiedliwianie kłamstwa.

                                    Nieplanowane. :)
                                    Tutaj wielka wymagająca dama, a przy Arabie obciąga po 30 minutowej znajomości. :))
                                    • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 16:06
                                      kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                      > Nic, a nic nie obchodzi mnie usprawiedliwianie kłamstwa.
                                      >
                                      > Nieplanowane. :)
                                      > Tutaj wielka wymagająca dama, a przy Arabie obciąga po 30 minutowej znajomości. :))

                                      Wow, ale znasz detale ;)) Z drugiej strony jak Arab az tak ja zwilzyl, punkt dla niego ;) Moze spelnil jej wymagania.
                                      • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 16:15
                                        Czytając ciebie mam wrażenie, że nie nadążasz.

                                        >Moze spelnil jej wymagania.

                                        Przecież napisałem, że wymagająca dama, więc jak niepiśmienny Egipcjanin mógł spełnić wymagania?
                                        A gdzie wykształcenie?
                                        A gdzie status?
                                        A gdzie inteligencja?
                                        A gdzie rozmowa?
                                        A gdzie obycie?
                                        A gdzie poczucie humoru?
                                        A gdzie...

                                        Właśnie o to chodzi, że nie spełnia.
                                        • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 16:26
                                          kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                          > Czytając ciebie mam wrażenie, że nie nadążasz.
                                          >
                                          > >Moze spelnil jej wymagania.
                                          >
                                          > Przecież napisałem, że wymagająca dama, więc jak niepiśmienny Egipcjanin mógł s
                                          > pełnić wymagania?
                                          > A gdzie wykształcenie?
                                          > A gdzie status?
                                          > A gdzie inteligencja?
                                          > A gdzie rozmowa?
                                          > A gdzie obycie?
                                          > A gdzie poczucie humoru?
                                          > A gdzie...
                                          >
                                          > Właśnie o to chodzi, że nie spełnia.

                                          A Ty go znasz osobiscie, zeby wiedziec, ze on nie spelnia? Powalaca ignorancja, byc pewnym, ze tylko Polak potrafi czytac, pisac, miec poczucie humoru, byc inteligentnym. Smiac sie czy plakac?
                                          • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 16:51
                                            Nie wróć, rzeczywiście. Przecież wiadomo, że Polacy to przeciętniacy, a na ich tle Egipcjanin sprzątający baseny to wzór cnót wszelakich. I teraz taka polska dama, pani kierownik, która narzeka, że w kraju nie może znaleźć nikogo na poziomie musi wyjechać do Egiptu bo taki chłopak jest spełnieniem jej marzeń i to w kraju, gdzie analfabetyzm sięga 49%. :))

                                            Kag jest idealnym przykładem Polki, która swoich uważa za przeciętnych i skoro panna nie może kogoś znaleźć w Polsce to znaczy, że Polacy są do niczego. Jednocześnie takie Kagi na wszelkie możliwe sposoby szukają plusów u egzotyków maści wszelakiej, bo przecież nie może być inaczej, oni tacy kolorowi, inni. To jest ten pułap, z którego startują Polacy i sposób myślenia Polek.
                                            Polak - wszystko co najgorsze, w najlepszym wypadku przeciętne. Staraj się chłopie jak chcesz coś więcej.
                                            Obcokrajowiec - wszystko co najlepsze, staraj się chłopie tylko o to żeby nic nie spieprzyć, bo one na starcie mają mokro. :))
                                            • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 19:31
                                              Wroc, o przecietnosci swojej pislal w.of.s a nie ja, ja tylko dopowiedzialam reszte. Bo Tobie sie wydaje, ze wszyscy faceci w Polsce sa wybitni i dlatego ladne i w dodatku rozgarniete kobiety maja sypiac tylko z nimi. Ja tez jako przecietna kobieta sobie marzylam, zeby chcieli ze mna sypiac ci atrakcyjni, rozgarnieci faceci, ale to nie koncert zyczen :)
                                              • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 20:35
                                                Kag, a Ty nie prowadziłaś przypadkiem bujnego życia seksualnego i nie przebierałaś w facetach jak w ulęgałkach? ;) Nie wiem, dlaczego lubisz o sobie pisać, jako o takiej totalnie przeciętnej. :)
                                                • marek.zak1 Re: Mabelle, 18.07.15, 20:38
                                                  wheels.of.steel napisał:

                                                  > Kag, a Ty nie prowadziłaś przypadkiem bujnego życia seksualnego i nie przebiera łaś w facetach jak w ulęgałkach? ;) Nie wiem, dlaczego lubisz o sobie pisać, jako o takiej totalnie przeciętnej. :)
                                                  --------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                  To sienazywa skromność
                                              • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 18.07.15, 21:14
                                                > szte. Bo Tobie sie wydaje, ze wszyscy faceci w Polsce sa wybitni

                                                Po raz kolejny to samo. Gdzie ty to znalazłaś?

                                                I nie baw się w "co wydaje się kombiemu" bo ci to nie wychodzi.
                              • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:53
                                kag73 napisała:

                                > Czesto kobiety klamia, opowiadaja rzeczy, ktore
                                > faceci chca uslyszec, wlasnie, bo sa oceniane, ich seksulanosc jest oceniana. W
                                > iec beda Tobie opowiadac co chcesz uslyszec a chcesz uslyszec, ze kobiety chodz
                                > a do lozka z inteligencja, dobrym sercem, poczuciem humoru i tylko z milosci. Z
                                > e tylko to sie liczy a nie jeszcze fizycznosc, chemia, normalny pociag, bo sa l
                                > udzmi z krwi i kosci, podobnie jak mezczyzni.

                                Podpisuje sie :-) I najgorsze jest to, ze jak kobieta sobie to pouklada pod czaszka, oswoi sie z ta prawda, przyjmie ja, to tez jest zle, bo powinna wsadzic morde w kubel i w ogole o swojej seksualnosci nie gadac :-D
                              • aardwolf_ge Re: Mabelle, 18.07.15, 16:27
                                Bo kiedyś miało to sens z dwu powodów.
                                1. nie było testów na ojcostwo więc lepiej było się zadawać z dziewicą
                                2. nie było testów na choroby weneryczne więc lepiej było się zadawać z dziewicą

                                Od momentu wynalezienie zarówno jednego jak i drugiego fakt kto spał z iloma tysiącami partnerów nie ma już żadnego realnego znaczenia i kryteria oceny obu płci stały się idealnie symetryczne.
                                • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 19:28
                                  aardwolf_ge napisał:
                                  > Od momentu wynalezienie zarówno jednego jak i drugiego fakt kto spał z iloma ty
                                  > siącami partnerów nie ma już żadnego realnego znaczenia i kryteria oceny obu pł
                                  > ci stały się idealnie symetryczne.
                                  W jakim kraju? Bo w Polsce i wielu innych na pewno nie. Nie czytales co pisali koledzy tutaj?
                                  To pokutuje do dziesiaj a nauka kosciola katolickiego nadal zywa, chociaz mam nadzieje, ze coraz mniej.
                                  Moze umknelo Twojej uwadze, ze tutaj wszyscy chca zeby kobitli tak lubily seks i sypialy z kazdym(a konkretnie z nimi) ale jak przychodzi do zwiazku to te sypiajace z wieloma sie nazywaja "latwe" i oni Ci beda opowiadac, ze nagle chca takiej i znalezli taka, co to do seksu potrzebuje emocji, uczuc, zwiazku. I to jest zdecydowana wiekszosc.
                                  • zawle Re: Mabelle, 18.07.15, 19:55
                                    kag73 napisała:
                                    > Moze umknelo Twojej uwadze, ze tutaj wszyscy chca zeby kobitli tak lubily seks
                                    > i sypialy z kazdym(a konkretnie z nimi) ale jak przychodzi do zwiazku to te syp
                                    > iajace z wieloma sie nazywaja "latwe" i oni Ci beda opowiadac, ze nagle chca ta
                                    > kiej i znalezli taka, co to do seksu potrzebuje emocji, uczuc, zwiazku. I to je
                                    > st zdecydowana wiekszosc.

                                    zaczynasz się robić NIEMIŁA kag, a kobiety są od tego żeby było MIŁO.
                                    • kag73 Re: Mabelle, 18.07.15, 20:04
                                      zawle napisała:
                                      > zaczynasz się robić NIEMIŁA kag, a kobiety są od tego żeby było MIŁO.

                                      Tych wymagan zaczyna mi sie robic za duzo. Najpierw miala byc ladna, potem doszlo, ze i inteligentna / rozgarnieta, z malym przebiegiem a teraz jeszcze ma byc mila i zeby bylo milo?
                                      • zawle Re: Mabelle, 18.07.15, 20:12
                                        kag73 napisała:
                                        > Tych wymagan zaczyna mi sie robic za duzo. Najpierw miala byc ladna, potem dosz
                                        > lo, ze i inteligentna / rozgarnieta, z malym przebiegiem a teraz jeszcze ma byc
                                        > mila i zeby bylo milo?

                                        Bo to trudny rynek Kag jest:))
                                      • marek.zak1 Re: Mabelle, 18.07.15, 20:36
                                        kag73 napisała:
                                        >
                                        > Tych wymagan zaczyna mi sie robic za duzo. Najpierw miala byc ladna, potem doszlo, ze i inteligentna / rozgarnieta, z malym przebiegiem a teraz jeszcze ma byc mila i zeby bylo milo?
                                        --------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                        Ja tak na chwile między rowerem i spacerem z Sową. U mnie to wszystko jest w domu, plus (niewymieniona chętna) i teraz rozumiesz, dlaczego juz niczego więcej nie szukałem.
                                        • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 21:18
                                          marek.zak1 napisał:

                                          > kag73 napisała:
                                          > >
                                          > > Tych wymagan zaczyna mi sie robic za duzo. Najpierw miala byc ladna, pote
                                          > m doszlo, ze i inteligentna / rozgarnieta, z malym przebiegiem a teraz jeszcze
                                          > ma byc mila i zeby bylo milo?
                                          > -------------------------------------------------------------------------------
                                          > -------------------------------
                                          >
                                          > Ja tak na chwile między rowerem i spacerem z Sową. U mnie to wszystko jest w d
                                          > omu, plus (niewymieniona chętna) i teraz rozumiesz, dlaczego juz niczego więce
                                          > j nie szukałem.

                                          Najlepiej mi sie podoba: ma lubic seks ale ma miec maly przebieg. Czy to nie jest aby sprzeczne? To raczej powinno brzmiec: ma lubic seks ale tylko ze mna, a z innymi nie. No bo trudno zeby atrakcyjna nastolatka wiazala sie na stale do konca zycia. Takie rzeczy to u Cyganow chyba, ze 15 latki wychodza za maz. Jak ktos cos lubi to sie w tym realizuje. Przypomnijcie sobie slowa Kutuzowa.
                                          • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 21:27
                                            Nie każda dziołcha, która lubi seks, zaczęła w wieku 15 lat. A jak dajmy na to, zaczęła w wieku 18-19 to mając te dwadzieścia kilka lat, może na mieć "na sumieniu" tylko paru partnerów, na dodatek bez "podejrzanych" elementów w składzie personalnym.
                                            • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 21:49
                                              wheels.of.steel napisał:

                                              > może na mieć "na sumi
                                              > eniu" tylko paru partnerów, na dodatek bez "podejrzanych" elementów w składzie
                                              > personalnym.

                                              Nurtuje mnie jedno pytanie- dlaczego masz opory przed "podejrzanym elementem", tudziez tymi bogatszymi, lepiej wyksztalconymi itp, skoro chodzi o SEKS ? Czy czasem nie powinienes obawiac sie konkurencji tylko i wylacznie w osobie lepszego od siebie kochanka ? Ja np. to mysle sobie, tak przypuszczam, ze tylko jeden typ mezczyzny moglby byc naprawde "zagrozeniem" dla mojego partnera- taki, ktory praktykuje tantre.
                                              • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 22:05
                                                Nie chodzi o seks, ale ogólnie o porównywanie się z innymi "całościowo". Naprawdę wisi mi, czy były kobiety miał większego ode mnie i być może był nieco bardziej sprawnym kochankiem. Ogólnie uważam, że rozmiaru penisa sobie nie wybieramy i nie powinno być to przyczyną kompleksów. Nie narzekam na swojego, ale nie jest to dla mnie żadnym powodem do dumy. Natomiast jakbym się dowiedział, że moja kobieta spotykała się z facetem, który jeździł Bentleyem i na giełdzie grał milionami to bym by mi serce zaczęło tak nerwowo bić, że bym się zesrał - powaga. :) Dla mnie seks nie jest aż tak ważnym elementem życia i zdecydowanie większy ekscytację wywołuje we mnie wyjście na piwo - to jest moja namiętność, którą jednak sobie dawkuję w przyzwoitych ilościach. No i jakby były mojej pani był dużo przystojniejszy ode mnie to pewnie też by mnie trochę nurtowało.
                                                No i ostatnia sprawa - jakby tak się złożyło, że walczyłbym z dziewczyną pół roku, żeby chciała ze mną iść do łóżka, a by się okazało że z innym iskrzyło od razu i zaliczyła z nim anal na pierwszej randce, to też bym się wkurzył. :P Na szczęście u nas z tymi sprawami poszło szybko i w sumie to chyba od tego się zaczęło. ;) Jest chemia, jest pożądanie i cieszę się, że nie jestem dla niej partnerem z rozsądku, a dzikim wariatem bez grosza przy duszy, który ją rozpalił. :)
                                          • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 21:30
                                            hello-kitty2 napisała:

                                            > Najlepiej mi sie podoba: ma lubic seks ale ma miec maly przebieg. Czy to nie je
                                            > st aby sprzeczne?

                                            Jest. Ale to nie szkodzi, do listy mozna dodac jeszcze, zeby sie nigdy w zyciu nie masturbowala, wtedy dopiero bedzie idealna. Acha no i najlepiej, zeby jeszcze byla dziewica ;-)
                                            • wheels.of.steel Re: Mabelle, 18.07.15, 21:37
                                              I nigdy nie przeszła na czerwonym świetle, nie miała na sobie stringów, nie wyszła z domu bez stanika, a najlepiej to jak nie pokazywała się nigdzie bez burki. ;)
                                          • marek.zak1 Re: Mabelle, 18.07.15, 21:47
                                            hello-kitty2 napisała:


                                            > Najlepiej mi sie podoba: ma lubic seks ale ma miec maly przebieg. Czy to nie jest aby sprzeczne? To raczej powinno brzmiec: ma lubic seks ale tylko ze mna, a z innymi nie. No bo trudno zeby atrakcyjna nastolatka wiazala sie na stale do konca zycia.
                                            --------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                            Może się zakochała? To się czasami zdarza.

                                            • hello-kitty2 Re: Mabelle, 18.07.15, 22:37
                                              marek.zak1 napisał:

                                              > hello-kitty2 napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > Najlepiej mi sie podoba: ma lubic seks ale ma miec maly przebieg. Czy to
                                              > nie jest aby sprzeczne? To raczej powinno brzmiec: ma lubic seks ale tylko ze m
                                              > na, a z innymi nie. No bo trudno zeby atrakcyjna nastolatka wiazala sie na stal
                                              > e do konca zycia.
                                              > -------------------------------------------------------------------------------
                                              > -------------------------
                                              >
                                              > Może się zakochała? To się czasami zdarza.

                                              Ale to sa jednostkowe przypadki, a wiekszosc lubiacych seks bedzie uprawiac seks z roznymi partnerami tak jak mezczyzni. Proste.
                                              • jesod Zielone światło dla większości 18.07.15, 23:13
                                                hello-kitty2 napisała:
                                                > wiekszosc lubiacych seks bedzie uprawiac seks z roznymi partnerami tak jak mezczyzni. Proste.

                                                Proste? No, nie bardzo... To, co piszesz, bardziej pachnie mi pewnego rodzaju usprawiedliwieniem i uzasadnieniem, z zaetykietowaniem do normalności.
                                              • kag73 Re: Mabelle, 19.07.15, 00:10
                                                hello-kitty2 napisała
                                                > Ale to sa jednostkowe przypadki, a wiekszosc lubiacych seks bedzie uprawiac sek
                                                > s z roznymi partnerami tak jak mezczyzni. Proste.

                                                Ech, zakochanie az takie rzadkie nie jest. I ktos moze lubic seks, ale uprawiac go z jednym i tym samym pare lat, bo jest zakochany czy w zwiazku, na przyklad ja: lubie seks bardzo i uprawiam go czesto z tym samym od prawie 15 lat ;)) A jakis czas przed nim uprawialam tez z jednym i tym samym 3,5 roku czesto i gesto. w obu przypadkach seks dobry wiec po co mnie szukac gdzie indziej, mieszanka najlepsza: milosc i seks. Zalezy od okolicznosci.
                                                >
                                                • hello-kitty2 Re: Mabelle, 19.07.15, 00:57
                                                  kag73 napisała:

                                                  > hello-kitty2 napisała
                                                  > > Ale to sa jednostkowe przypadki, a wiekszosc lubiacych seks bedzie uprawi
                                                  > ac sek
                                                  > > s z roznymi partnerami tak jak mezczyzni. Proste.
                                                  >
                                                  > Ech, zakochanie az takie rzadkie nie jest. I ktos moze lubic seks, ale uprawiac
                                                  > go z jednym i tym samym pare lat, bo jest zakochany czy w zwiazku, na przyklad
                                                  > ja: lubie seks bardzo i uprawiam go czesto z tym samym od prawie 15 lat ;)) A
                                                  > jakis czas przed nim uprawialam tez z jednym i tym samym 3,5 roku czesto i ges
                                                  > to. w obu przypadkach seks dobry wiec po co mnie szukac gdzie indziej, mieszank
                                                  > a najlepsza: milosc i seks. Zalezy od okolicznosci.

                                                  No wiec uprawialas seks z roznymi partnerami, a nie z jednym, pierwszym, ktorego poznalas w wieku kilkunastu lat i sie z nim na stale zwiazalas. To bylby ten rzadki przypadek, o ktorym pisalam.
                                                  • kag73 Re: Mabelle, 19.07.15, 01:00
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No wiec uprawialas seks z roznymi partnerami, a nie z jednym, pierwszym, ktoreg
                                                    > o poznalas w wieku kilkunastu lat i sie z nim na stale zwiazalas. To bylby ten
                                                    > rzadki przypadek, o ktorym pisalam.

                                                    No bo tak sie zlozylo, ze ten pierwszy, z ktorym uprawialam seks to nie byl ten, w ktorym sie zakochalam i zwiazek z nim mialby racje bytu. Ale z lubieniem seksu nie mialo to nic do rzeczy.

                                                    >
                                                  • zombi135 Re: Mabelle, 20.07.15, 09:39
                                                    A ja uprawiam seks z tą samą partnerką od 20 lat, była moją pierwszą partnerką. Nie jest jedyną bo mieliśmy przerwę w związku ale mam nadzieje że będzie pierwszą i ostatnią.

                                                    A ty Kitty lubisz seks ? Z tego co pamiętam masz sporą przerwę, czyli można by powiedzieć że wyposzczona po prostu jesteś. Pary które mają problem z seksem uprawiają go jednak co kilka miesięcy gdy poziom chcicy wzrośnie bardzo wysoko. U nas jak się trafią 2-3 tygodnie bez seksu w zasadzie wystarczy że dotknę żonę by miała cudowny orgazm. Uprawiania seksy z wieloma partnerami też nie jest gwarantem częstego seksu, przecież nie z każdym zaiskrzy itd. Myślę że dla ciebie nie było by problemem znaleźć kogoś do seksu- nie szuksza przecież związku- jednak chyba ten seks nie jest na pierwszym miejscu bo potencjalny partner musi spełniać jakieś kryteria dla ciebie.
                                                  • mabelle2000 Re: Mabelle, 20.07.15, 16:44
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Pary które mają problem z seksem up
                                                    > rawiają go jednak co kilka miesięcy gdy poziom chcicy wzrośnie bardzo wysoko.

                                                    Niekoniecznie, najczestsza praktyka jest "ucieczka" w autoerotyzm.
                                                  • ninek04 Re: Mabelle, 20.07.15, 20:31
                                                    zombi135 napisał
                                                    >Pary które mają problem z seksem uprawiają go jednak co kilka miesięcy gdy poziom chcicy wzrośnie bardzo wysoko. <

                                                    Nie generalizuj,bo gdy seks kuleje,przy braku ochoty jednej strony, to po kilku miesiącach poziom chcicy na takiego partnera spada poniżej zera,a nie rośnie, bo już nie ma co rosnąć.
                                                  • hello-kitty2 Re: Mabelle, 21.07.15, 00:55
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > A ja uprawiam seks z tą samą partnerką od 20 lat, była moją pierwszą partnerką.
                                                    > Nie jest jedyną bo mieliśmy przerwę w związku ale mam nadzieje że będzie pierw
                                                    > szą i ostatnią.

                                                    Ooo zrobiliscie sobie przerwe na zaliczanie innych? ;)

                                                    > A ty Kitty lubisz seks ?

                                                    Jak to mowil moj kumpel 'a kto nie lubi'?

                                                    Myślę że dla ciebie
                                                    > nie było by problemem znaleźć kogoś do seksu- nie szuksza przecież związku- jed
                                                    > nak chyba ten seks nie jest na pierwszym miejscu bo potencjalny partner musi sp
                                                    > ełniać jakieś kryteria dla ciebie.

                                                    Wiesz nie chce wyjsc na latwa ;-)
                                                  • zombi135 Re: Mabelle, 21.07.15, 07:41
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > Ooo zrobiliscie sobie przerwe na zaliczanie innych? ;)

                                                    Jeszcze wtedy nie żona miała mnie dosyć, sporo piłem wtedy, upijałem się na imprezach;( Skuteczny element wychowywania mnie ;)

                                                    > Wiesz nie chce wyjsc na latwa ;-)

                                                    No to wychodzisz na mega trudną ;) Ale widzisz chyba w tym jest sęk że każdy ma jakieś kryteria doboru i pewnie warunki które muszą być spełnione by do łóżka komuś wejść.
                                                    Jednym wystarczy że ktoś mrugnie okiem inni muszą mieć już obrączkę na palcu;)
                                                  • marek.zak1 Re: Mabelle, 21.07.15, 09:16
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Jednym wystarczy że ktoś mrugnie okiem inni muszą mieć już obrączkę na palcu;)
                                                    -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Znam takich, co i obrączka nie pomoże. Vide Sabat.
                                                  • zombi135 Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 10:56
                                                    Ciągle przewija się tu ten ktoś i często są do niego odwołania, nie znałem gościa, może parę słów dla wyjaśnienia?
                                                  • zombi135 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 11:04
                                                    chyba że sabat to stan umysłu ;)
                                                  • rekreativa Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 12:33
                                                    Ale Sabata to Ty szanuj :D
                                                    To legenda tego forum.
                                                  • marek.zak1 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 12:43
                                                    rekreativa napisała:

                                                    > Ale Sabata to Ty szanuj :D
                                                    > To legenda tego forum.
                                                    ----------------------------------------------------------------------------

                                                    Zastanawiam sie, czy nie zmienić nazwy forum na: BSWM imienia Sabata.

                                                  • hello-kitty2 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 12:52
                                                    marek.zak1 napisał:

                                                    > Zastanawiam sie, czy nie zmienić nazwy forum na: BSWM imienia Sabata.

                                                    Nazwy forum nie da sie zmienic ze wzgledow technicznych. Poza tym nie masz uprawnien. Poza tym moze opisz Sabata koledze. Potrafisz sklecic jako pisarz pare zdan nie czyniac z niego zmarlego?
                                                  • marek.zak1 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 13:25
                                                    hello-kitty2 napisała:

                                                    > marek.zak1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Zastanawiam sie, czy nie zmienić nazwy forum na: BSWM imienia Sabata.
                                                    >
                                                    > Nazwy forum nie da sie zmienic ze wzgledow technicznych. Poza tym nie masz uprawnien.
                                                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Wiem. To był bardzo spontaniczny odruch.
                                                    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    Poza tym moze opisz Sabata koledze. Potrafisz sklecic jako pisarz pare zdan nie czyniac z niego zmarlego?
                                                    --------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Nie, wielowymiarowości i wzajemnych sprzeczności Sabata nie da się opisać tak po prostu w kilku zdaniach.
                                                  • zombi135 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 13:41
                                                    To walnij wątek o nim, kto sobie coś przypomni to pewnie dopisze, a takie świerzaki jak ja chętnie o nim przeczytają, bo na razie to nie wiem czy wielbić czy nienawidzić a może wyśmiewać ;)
                                                  • marek.zak1 Re: Who the F..k is Sabat? 21.07.15, 13:50
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > To walnij wątek o nim, kto sobie coś przypomni to pewnie dopisze, a takie świerzaki jak ja chętnie o nim przeczytają, bo na razie to nie wiem czy wielbić czy nienawidzić a może wyśmiewać ;).
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    To jako poczatek:
                                                    - wiek - ok. 40
                                                    - stan cywilny - żonaty
                                                    - dzieci - 2
                                                    - miejsce zamieszkania - Katowice
                                                    - stan posiadania - mieszkanie, samochód, laptopy
                                                    - miejsce pracy - sklep/hurtownia
                                                    - główny problem - BSWM z powodu niechęci żony do uprawiania z nim seksu I rozterki z tym związane,
                                                    - zainteresowania - bardzo szerokie
                                                    - przyczyna odejścia z forum - przykre uwagi na jego temat ze strony jednej z userek
                                                    ----------------------------------------------------------------------------------------
                                                  • druginudziarz Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 19:42
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Ciągle przewija się tu ten ktoś i często są do niego odwołania, nie znałem gośc
                                                    > ia, może parę słów dla wyjaśnienia?

                                                    Co tu wyjaśniać? Sabat to na forum taki kamień milowy. Punkt odniesienia, równik, wzorzec z Sevres. Jeszcze długo czas będzie odliczany "za Sabata" vs. "po Sabacie" :D
                                                  • sabat777 Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 19:57
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Jeszcze długo czas będzie odliczany "za Sabata" vs. "po Sabacie" :D

                                                    Prawdę mówiąc pogłoski o mojej forumowej śmierci są nieco przesadzone. :P Przecież Kitty wieszczyła jakiś czas temu, że wkrótce zmartwychwstanę jak feniks z popiołów. Widzę, że nikt nie zna mnie tutaj lepiej niż ona.

                                                    Musiałem sobie zrobić dłuższe wakacje od forum... No wiesz, takie naparzanie kilkunastu postów dziennie na dłuższą metę przegrzewa mi mózgownicę.
                                                    A że mam w zwyczaju robić z siebie drama queen, rozdzierać rejtanowsko szaty i odgrywać przedstawienie w trzech aktach, to chyba już powinieneś zauważyć mój drogi nudziarzu. Taka już moja natura attention bitch :D

                                                    PS. Witam po przerwie, niestety wróciłem :>
                                                  • marek.zak1 Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 21:33
                                                    sabat777 napisał:
                                                    > PS. Witam po przerwie, niestety wróciłem :>
                                                    --------------------------------------------------------------------------------------------

                                                    Sabat, welcome back !!!
                                                  • druginudziarz Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 22:49
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeszcze długo czas będzie odliczany "za Sabata" vs. "po Sabacie" :D
                                                    >
                                                    > Prawdę mówiąc pogłoski o mojej forumowej śmierci są nieco przesadzone. :P Przec
                                                    > ież Kitty wieszczyła jakiś czas temu, że wkrótce zmartwychwstanę jak feniks z p
                                                    > opiołów. Widzę, że nikt nie zna mnie tutaj lepiej niż ona.
                                                    >
                                                    > Musiałem sobie zrobić dłuższe wakacje od forum... No wiesz, takie naparzanie ki
                                                    > lkunastu postów dziennie na dłuższą metę przegrzewa mi mózgownicę.
                                                    > A że mam w zwyczaju robić z siebie drama queen, rozdzierać rejtanowsko szaty i
                                                    > odgrywać przedstawienie w trzech aktach, to chyba już powinieneś zauważyć mój d
                                                    > rogi nudziarzu. Taka już moja natura attention bitch :D
                                                    >
                                                    > PS. Witam po przerwie, niestety wróciłem :>

                                                    No niech skonam. No, wprawdzie były zakłady ile wytrzymasz bez forum, ale już nie pamiętam z kim i na czym stanęło :D
                                                    Ale w tej sytuacji wprowadzasz spory zamęt, nie bardzo wiadom czy postawić nowy kamień czy przesunąć tamte :)
                                                  • sabat777 Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 22:55
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > No niech skonam. No, wprawdzie były zakłady ile wytrzymasz bez forum, ale już n
                                                    > ie pamiętam z kim i na czym stanęło :D

                                                    Po co było je robić, od niepamiętnych czasów pierwszego sabata robię sobie mniej więcej 3 miesięczne przerwy.
                                                  • hello-kitty2 Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 21.07.15, 23:32
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > No niech skonam. No, wprawdzie były zakłady ile wytrzymasz bez forum, ale
                                                    > już n
                                                    > > ie pamiętam z kim i na czym stanęło :D
                                                    >
                                                    > Po co było je robić, od niepamiętnych czasów pierwszego sabata robię sobie mnie
                                                    > j więcej 3 miesięczne przerwy.

                                                    No i bardzo dobrze, ze wrociles i to napisales. Niech sobie to Marek zapisze do ulubionych.
                                                  • mabelle2000 Re: Who the F..k is Sabat? -> kamień milowy 22.07.15, 10:02
                                                    sabat777 napisał:

                                                    > PS. Witam po przerwie, niestety wróciłem :>

                                                    Bardzo sie ciesze z tego powodu :-)
                                                  • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 21.07.15, 11:44
                                                    > No to wychodzisz na mega trudną ;) Ale widzisz chyba w tym jest sęk że każdy ma
                                                    > jakieś kryteria doboru i pewnie warunki które muszą być spełnione by do łóżka
                                                    > komuś wejść.

                                                    To jakiś żart? Ona akurat "wygląda" na taką co nie jest zbyt skomplikowana w tej kwestii o czym świadczą jej teksty o jakichś Bułgarach, Turkach i masie innych, z którymi obcowała.
                                                  • zombi135 Re: Mabelle, 21.07.15, 12:08
                                                    Może po prostu lubi egzotycznych mężczyzn a dawno nigdzie nie była.
                                                    Albo przeżyła wewnętrzną przemianę jak Ksiądz Robak ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Mabelle, 21.07.15, 12:48
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > Może po prostu lubi egzotycznych mężczyzn a dawno nigdzie nie była.

                                                    No, dawno w Polsce nie bylam na dluzej tak zeby dac dupy Polakowi rznac trudna, z jakis 10 lat.
                                                  • zombi135 Re: Mabelle, 21.07.15, 13:01
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > No, dawno w Polsce nie bylam na dluzej tak zeby dac dupy Polakowi

                                                    I to mnie właśnie wkurza taki kompletny brak patriotyzmu ;) wychowa się to takie w naszym pięknym kraju a potem polakom to już nie da ;)
                                                  • hello-kitty2 Re: Mabelle, 21.07.15, 13:28
                                                    zombi135 napisał:

                                                    > I to mnie właśnie wkurza taki kompletny brak patriotyzmu ;) wychowa się to taki
                                                    > e w naszym pięknym kraju a potem polakom to już nie da ;)

                                                    E tam nie da, po prostu za drogo cipke do Polski wozic.
                                                  • zombi135 Re: Mabelle, 21.07.15, 13:39
                                                    hello-kitty2 napisała:
                                                    > E tam nie da, po prostu za drogo cipke do Polski wozic.

                                                    To Cie nie tłumaczy ;)
                                                    to gdzie ty mieszkasz?
                                                  • zombi135 A w polsce mamy takie ciacha ;) 21.07.15, 13:50
                                                    fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3857423,2,1,Zombi-po-wyjsciu-z-grobowca.html
                                          • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 19.07.15, 15:36
                                            Twój sposób rozumowania jest charakterystyczny dla pewnej części kobiet, które mają problem z zaakceptowaniem tego, że nie są zbyt atrakcyjne.
                                            Są kobiety podobnie się zachowujące i nie mogą znaleźć sobie faceta. Najczęściej dotyczy to panien po 30, 35 roku życia. Te panny uważają siebie za tak wspaniały materiał, że całą winę zwalają na facetów.
                                            "My jesteśmy takie fantastyczne, że to musi być wina tych dupków, iż nie dostrzegają tego piękna w nas ukrytego. Faceci są do niczego".
                                            Ty prezentujesz podobne stanowisko. Winę za to, że ktoś nie akceptuje "przechodzonej" kobiety zwalasz na drugą stronę, sugerując jej ukryte kompleksy. Automatycznie ktoś taki staje się dla ciebie zakompleksiony, a pannie, która próbowała seksu z wielu źródeł przypisujesz pozytywne cechy.

                                            Czy osoba, która miała 4 partnerów seksualnych nie może lubić seksu? Nie mogła przećwiczyć Kamasutry trzykrotnie każdego dnia w różnych miejscach na wszelkie możliwe i ciekawe dla siebie sposoby realizując się w ten sposób z bliską dla siebie osobą?
                                            • zyg_zyg_zyg Re: Mabelle, 19.07.15, 15:51
                                              > Czy osoba, która miała 4 partnerów seksualnych nie może lubić seksu? Nie mogła
                                              > przećwiczyć Kamasutry trzykrotnie każdego dnia w różnych miejscach na wszelkie
                                              > możliwe i ciekawe dla siebie sposoby realizując się w ten sposób z bliską dla s
                                              > iebie osobą?

                                              Kamasutry? Nie mogła. Chyba, że miała czterech czarnych albo beżowych, którzy są (jak już wiesz) biegli w sztuce ars amandi, a nie czterech Polaków, którzy (jak już wiesz) nie są. Ale jak miała chociaż jednego czarnego albo beżowego, to co tu się jej dziwić, że chciała jeszcze i jeszcze. Że do nich kolejka jest zawsze długa, to musiała stawać za każdym razem w nowej. To się nazbierało...
                                              • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 19.07.15, 16:05
                                                > Kamasutry? Nie mogła. Chyba, że miała...

                                                Odpowiedź w stylu: nie mogła, ale mogła. :))
                                                • zyg_zyg_zyg Re: Mabelle, 19.07.15, 16:17
                                                  No wiem, że to może być dla Ciebie trudne do ogarnięcia.
                                            • hello-kitty2 Re: Mabelle, 19.07.15, 18:34
                                              kombinerki_pinocheta00 napisała:

                                              > Czy osoba, która miała 4 partnerów seksualnych nie może lubić seksu? Nie mogła
                                              > przećwiczyć Kamasutry trzykrotnie każdego dnia w różnych miejscach na wszelkie
                                              > możliwe i ciekawe dla siebie sposoby realizując się w ten sposób z bliską dla s
                                              > iebie osobą?

                                              Jak bedziesz mial na koncie 4 bliskie partnerki seksualne to wtedy sie wypowiesz jak to jest. Jak bedziesz mial w dupie 25 cm czarnego kutasa tez sie mozesz wypowiedzic jak to jest, ect ;-) Wtedy ja moze Cie poslucham czy masz cos ciekawego do powiedzenia, bo ja lubie na konkretnych przykladach.
                                              • kombinerki_pinocheta00 Re: Mabelle, 19.07.15, 18:58
                                                Jeszcze raz spróbuję. Jak ktoś miał dwóch partnerów seksualnych i mówi, że lubi seks to znaczy, że kłamie czy nie wie o czym mówi?
                                              • wheels.of.steel Re: Mabelle, 19.07.15, 19:34
                                                Przepraszam, że pytam, ale miałaś w dupie 25 cm czarnego kutasa? :O :P
                                                • hello-kitty2 Re: Mabelle, 19.07.15, 20:54
                                                  wheels.of.steel napisał:

                                                  > Przepraszam, że pytam, ale miałaś w dupie 25 cm czarnego kutasa? :O :P

                                                  No ba, jak poczytasz sobie posty kolegi to dowiesz sie, ze babki preferuja od 25 cm w gore, wiem wiem tez nie moglam w to uwierzyc ;)
                                  • aardwolf_ge Re: Mabelle, 18.07.15, 20:21
                                    >>Nie czytales co pisali koledzy tutaj.
                                    To co ktoś tam sobie pisze nie ma dla mnie większego znaczenia.

                                    >>Moze umknelo Twojej uwadze, ze tutaj wszyscy chca zeby kobitli tak lubily seks i sypialy z kazdym(a konkretnie z nimi) ale jak przychodzi do zwiazku to te sypiajace z wieloma sie nazywaja "latwe" i oni Ci beda opowiadac, ze nagle chca takiej i znalezli taka, co to do seksu potrzebuje emocji, uczuc, zwiazku. I to jest zdecydowana większość.

                                    Kombinerki też za największy problem ludzkości uważa że ktoś tam coś tam sobie mówi.
                                    W podstawówce w klasach 1-3 też były problemy w stylu "proszę Pani, on mnie przezywa" ale później jakoś wszyscy z tego wyrośli.
                                    • zawle Re: Mabelle, 18.07.15, 20:26
                                      aardwolf_ge napisał:
                                      > Kombinerki też za największy problem ludzkości uważa że ktoś tam coś tam sobie
                                      > mówi.
                                      > W podstawówce w klasach 1-3 też były problemy w stylu "proszę Pani, on mnie prz
                                      > ezywa" ale później jakoś wszyscy z tego wyrośli.

                                      A inni nie...proszę pani ona nie chce się zabezpieczyć, nie będę się z nią bawił;) I ja, i ja...bo ona się już wcześniej bawiła z innymi Wackami;) Życie. I oby te dzieci nie wyrastały w tego.
                                    • zawle Re: Mabelle, 18.07.15, 20:26
                                      aardwolf_ge napisał:
                                      > Kombinerki też za największy problem ludzkości uważa że ktoś tam coś tam sobie
                                      > mówi.
                                      > W podstawówce w klasach 1-3 też były problemy w stylu "proszę Pani, on mnie prz
                                      > ezywa" ale później jakoś wszyscy z tego wyrośli.

                                      A inni nie...proszę pani ona nie chce się zabezpieczyć, nie będę się z nią bawił;) I ja, i ja...bo ona się już wcześniej bawiła z innymi Wackami;) Życie. I oby te dzieci nie wyrastały w tego i bawiły się nadal same.
                            • mabelle2000 Re: Mabelle, 18.07.15, 15:35
                              kombinerki_pinocheta00 napisała:

                              > Nie. Zamykasz pole do dyskusji, a dyskusja jest twórcza i dostarcza emocji, któ
                              > re ja lubię, więc nie dam sobie wmówić, że seksualności nie powinno się oceniać
                              > . A jak ktoś nie chce to niech nie bierze udziału w dyskusji.

                              Alez oceniaj sobie ile chcesz :-) Dla mnie nie jest ujma , ze ktos, kogo nawet nie znam osobiscie, nazwie mnie puszczalska, albo latwa, albo zakuta dziewica, zimna ryba, albo jeszcze jakos inaczej. W zaden sposob nie wplynie to na moje zycie seksualne.
                              W jednym tylko moge Ci przyznac racje- na partnerow seksualnych wybieramy sobie osoby, ktore w pelni nas akceptuja. Jednak potrzeba tej akceptacji nie zalezy od plci.
                  • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 22:38
                    mabelle2000 napisała:
                    > Pamietam jak w dziecinstwie gralam z moim dziadkiem w szachy. Nigdy, przenigdy
                    > nie dal mi wygrac. Ale po latach treningu, jak czasem (rzadko ) udalo mi sie go
                    > uczciwie pokonac, to ogromnie sie cieszyl. Nie sadze, zeby wtedy mial spadki n
                    > astroju ;-)

                    Bo dziadek z Tobą nie konkurował. Chciał Cię tylko nauczyć grać. Testosteronowe kobiety rywalizują ze swoimi partnerami. Niestety.
                    • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 22:47
                      druginudziarz napisał:

                      > mabelle2000 napisała:
                      > > Pamietam jak w dziecinstwie gralam z moim dziadkiem w szachy. Nigdy, prze
                      > nigdy
                      > > nie dal mi wygrac. Ale po latach treningu, jak czasem (rzadko ) udalo mi
                      > sie go
                      > > uczciwie pokonac, to ogromnie sie cieszyl. Nie sadze, zeby wtedy mial sp
                      > adki n
                      > > astroju ;-)
                      >
                      > Bo dziadek z Tobą nie konkurował. Chciał Cię tylko nauczyć grać. Testosteronowe
                      > kobiety rywalizują ze swoimi partnerami. Niestety.

                      ja na ten przyklad jestem testosteronowa a wcale ze swoim partnerem nie rywalizje. Na szczescie.
                      • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 22:52
                        kag73 napisała:

                        >
                        > ja na ten przyklad jestem testosteronowa a wcale ze swoim partnerem nie rywaliz
                        > je. Na szczescie.

                        Dziś. A jak miałaś lat 25?
                        • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 22:53
                          druginudziarz napisał:
                          > Dziś. A jak miałaś lat 25?

                          To go w ogole jeszcze nie znalam:))
                          Ale z poprzednim tez nie rywalizowalam.
                          • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:10
                            kag73 napisała:

                            > druginudziarz napisał:
                            > > Dziś. A jak miałaś lat 25?
                            >
                            > To go w ogole jeszcze nie znalam:))
                            > Ale z poprzednim tez nie rywalizowalam.

                            Nie wnikam, to jest poza mną.
                            • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:16
                              druginudziarz napisał:

                              > kag73 napisała:
                              > > To go w ogole jeszcze nie znalam:))
                              > > Ale z poprzednim tez nie rywalizowalam.
                              >
                              > Nie wnikam, to jest poza mną.

                              Szczerze nie wiem po co i na czym ta rywalizacja mialby polegac? Jestesmy razem, bo chcemy, bo nam razem lepiej i przyjemniej, kazdy ma swoje mocne i slabsze strony i rzecz w tym, zeby sie uzupelniac i nie utrudniac sobie zycia. Co nie? Tak to widze.
                              • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:29
                                kag73 napisała:

                                > druginudziarz napisał:
                                >
                                > > kag73 napisała:
                                > > > To go w ogole jeszcze nie znalam:))
                                > > > Ale z poprzednim tez nie rywalizowalam.
                                > >
                                > > Nie wnikam, to jest poza mną.
                                >
                                > Szczerze nie wiem po co i na czym ta rywalizacja mialby polegac? Jestesmy razem
                                > , bo chcemy, bo nam razem lepiej i przyjemniej, kazdy ma swoje mocne i slabsze
                                > strony i rzecz w tym, zeby sie uzupelniac i nie utrudniac sobie zycia. Co nie?
                                > Tak to widze.

                                No to znaczy że nie wiesz jak to jest gdy testosteron rządzi.
                                • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:30
                                  druginudziarz napisał:
                                  > No to znaczy że nie wiesz jak to jest gdy testosteron rządzi.

                                  No u mnie rzadzi w lozku ;)
                                  • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:35
                                    kag73 napisała:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > No to znaczy że nie wiesz jak to jest gdy testosteron rządzi.
                                    >
                                    > No u mnie rzadzi w lozku ;)

                                    No to się tylko cieszyć. I zapisać na forum "Jest mi zajebiście w związku" :P
                                  • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 15:00
                                    kag73 napisała:

                                    > No u mnie rzadzi w lozku ;)

                                    Ale po gebie meza nie lejesz ? ;-)))
                                    Jakis czas temu widzialam program, po obejrzeniu ktorego troche szczeka mi opadla. Zaproszone do studia kobiety opowiadaly jak potrafia "przylozyc " swoim partnerom, z detalami, ile i ktora natrzaskala swojego po twarzy, albo czym w niego rzucila ze zlosci. Zdumiewajaca dla mnie byla reakcja widowni- chichoty, oklaski, pelen aprobaty smiech . Wyszlo na to, ze te kobiety sa urocze w swoich zapedach do mordobicia, jakis facet nawet sie wyrazil z podziwem, ze strasznie go jaraja takie temperamentne kobiety. Nosz kurna, pomyslalam sobie, gdyby jakis facet trzasnal kobiete, to juz by mial zalozona niebieska karte, a one, wychodzi na to, maja... duzy temperament. Powiem szczerze- mnie sie to w glowie nie miesci, dlatego, ze nie byl to opis praktyk BDSM, ale ich relacja z normalnego, codziennego zycia.
                            • hello-kitty2 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:17
                              druginudziarz napisał:

                              > Nie wnikam, to jest poza mną.

                              A przed Toba testosteronowa kobieta w domu? ;)
                              • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:32
                                hello-kitty2 napisała:

                                > druginudziarz napisał:
                                >
                                > > Nie wnikam, to jest poza mną.
                                >
                                > A przed Toba testosteronowa kobieta w domu? ;)

                                A wiesz, że nie. Raczej tak pośrodku. U nas zupełnie co innego waży. Natomiast córka - tak.
                      • lybbla Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:42
                        kag73 napisała:

                        > ja na ten przyklad jestem testosteronowa a wcale ze swoim partnerem nie rywaliz
                        > je. Na szczescie.

                        Akurat Ty Kag testosteronowa nie jesteś :P
                        • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:47
                          lybbla napisał:
                          > Akurat Ty Kag testosteronowa nie jesteś :P

                          Mam na papierze od endokrynologa, pokazac Ci? Nawet przez to pigulke antykoncepcyjna musialam brac :(
                          No ale jezeli dla Ciebie testosteronowa to taka co rywalizuje z partnerem, ktorego kocha i z ktorym jest, to rzeczywiscie testosteronowa nie jestem ;))
                          • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:51
                            kag73 napisała:

                            > lybbla napisał:
                            > > Akurat Ty Kag testosteronowa nie jesteś :P
                            >
                            > Mam na papierze od endokrynologa, pokazac Ci? Nawet przez to pigulke antykoncep
                            > cyjna musialam brac :(
                            > No ale jezeli dla Ciebie testosteronowa to taka co rywalizuje z partnerem, ktor
                            > ego kocha i z ktorym jest, to rzeczywiscie testosteronowa nie jestem ;))

                            A serdeczny o ile dłuższy od wskazującego?
                          • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:56
                            kag73 napisała:

                            > lybbla napisał:
                            > > Akurat Ty Kag testosteronowa nie jesteś :P
                            >
                            > Mam na papierze od endokrynologa, pokazac Ci? Nawet przez to pigulke antykoncep
                            > cyjna musialam brac :(
                            > No ale jezeli dla Ciebie testosteronowa to taka co rywalizuje z partnerem, ktor
                            > ego kocha i z ktorym jest, to rzeczywiscie testosteronowa nie jestem ;))

                            A tak potrafisz? :D
                            www.youtube.com/watch?v=DVIs2DzdFWY
                            • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:01
                              druginudziarz napisał:
                              > A tak potrafisz? :D
                              > www.youtube.com/watch?v=DVIs2DzdFWY

                              nie moge otworzyc tego linka, bo chca google account a ja nie mam
                              • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:03
                                kag73 napisała:

                                > druginudziarz napisał:
                                > > A tak potrafisz? :D
                                > > www.youtube.com/watch?v=DVIs2DzdFWY
                                >
                                > nie moge otworzyc tego linka, bo chca google account a ja nie mam

                                No bo to nie dla dzieci :)
                                Masz więc nieoznaczony:
                                www.youtube.com/watch?v=UblfdSYrrWQ
                                • druginudziarz to lepsze 20.07.15, 00:06
                                  www.youtube.com/watch?v=3FR096PQ8qM
                                  • kag73 Re: to lepsze 20.07.15, 00:21
                                    Ty mnie takich rzyczy nie kaz ogladac, bo mnie to przeraza. Duch czasu...
                                    Chociaz uwazam, ze w zyciu trzeba umiec dobrze przylozyc, bo czasami jest to konieczne/wskazane.
                                • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:14
                                  druginudziarz napisał:
                                  > No bo to nie dla dzieci :)
                                  > Masz więc nieoznaczony:

                                  To sa Latynoski, to jest zupelnie inna mentalnosc i inna kultura, inne wychowanie, inaczej wygladja relacje damsko meskie. Nie moja bajka, nie bilabym sie o faceta. Ale jakby jakas zaczela, to sila wyzsza nie pozostalabym dluzna, zreszta kto by sie nie bronil. Rowniez faceci w Europie zachowuja sie inaczej niz Latynosi, ale jakby naprawde przyszlo na scislosc to tez pojawia sie "nagi" instynkt :)
                                  • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:20
                                    kag73 napisała:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > No bo to nie dla dzieci :)
                                    > > Masz więc nieoznaczony:
                                    >
                                    > To sa Latynoski, to jest zupelnie inna mentalnosc i inna kultura, inne wychowan
                                    > ie, inaczej wygladja relacje damsko meskie. Nie moja bajka, nie bilabym sie o f
                                    > aceta.

                                    Niee, nie to, że "o faceta", o cokowiek. U nas tez nie już kobiety otwarcie i bez krępacji napierdalają. Kilka dni temu była "afera" o te dwie laski co pobiły trzecią, we Warszawie w metrze. Obiue zdaje się miały po 16 lat a ta poszkodowana 19. Testosteron.
                                    • kag73 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:25
                                      druginudziarz napisał:
                                      > Niee, nie to, że "o faceta", o cokowiek. U nas tez nie już kobiety otwarcie i b
                                      > ez krępacji napierdalają. Kilka dni temu była "afera" o te dwie laski co pobiły
                                      > trzecią, we Warszawie w metrze. Obiue zdaje się miały po 16 lat a ta poszkodow
                                      > ana 19. Testosteron.
                                      Mnie sie wydaje, ze to jest duch czasu i wychowanie, albo jego brak, no nie wiem. Pomysl wiekszosc mezczyzn jest testosteronowa a jednak nie ma tak, ze wszyscy "napierdalaja". Chetnie by chcieli ale trzymaja sie zasad i maja sie pod kontrola, bo...no wlasnie wiedza po co i dlaczego, co maja do stracenia np. Tutaj nie tylko testosteron odgrywa role, mnie sie wydaje.
                                      • hello-kitty2 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 00:38
                                        Tu masz Drugi glos Beyonce:

                                        www.youtube.com/watch?v=IyuUWOnS9BY
                    • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 22:55
                      > Bo dziadek z Tobą nie konkurował. Chciał Cię tylko nauczyć grać. Testosteronowe
                      > kobiety rywalizują ze swoimi partnerami. Niestety.

                      Wiesz co to jest sportowa rywalizacja i czym sie rozni od tej zyciowej ? Pewnie nie wiesz. A wiesz dlaczego testosteronowe kobiety nie zawsze rywailzuja z partnerami ? Bo wiedza, ze i tak sa lepsze :-D
                      • druginudziarz Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 19.07.15, 23:09
                        mabelle2000 napisała:

                        > > Bo dziadek z Tobą nie konkurował. Chciał Cię tylko nauczyć grać. Testoste
                        > ronowe
                        > > kobiety rywalizują ze swoimi partnerami. Niestety.
                        >
                        > Wiesz co to jest sportowa rywalizacja i czym sie rozni od tej zyciowej ? Pewnie
                        > nie wiesz. A wiesz dlaczego testosteronowe kobiety nie zawsze rywailzuja z par
                        > tnerami ? Bo wiedza, ze i tak sa lepsze :-D

                        "Lepsze", więc partner jest gorszy. Czy gorszego sie szanuje?
                        Też masz rywalizaję we krwi, już ze mną rywalizujesz o "rację". Cały Twój impet idzie by mi wykazać. że nie wiem, nie znam się, jestem gorszy. Tymczasem to ja decyduję z kim konkuruję a z kim nie.
                        • mabelle2000 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 20.07.15, 14:42
                          druginudziarz napisał:

                          > "Lepsze", więc partner jest gorszy. Czy gorszego sie szanuje?

                          A Ty tak troche ironii i sarkazmu czasem kumasz, czy zawsze smierternie powazny ? :-)
                          Jesli ludzie sa sobie bliscy, to z zasady nikt z nich nie jest ani gorszy ani lepszy. Przeciez to oczywiste. I jesli dopuszczaja sie rywalizacji, to przestaje ona oscylowac wokol zdrowej konkurencji, a zamienia sie w ustawiczne udowadnianie wlasnej wyzszosci. W takim zwiazku, mnie przynajmniej, zyc by sie nie chcialo. Natomiast z moim facetem bardzo lubimy konkurencje nazwijmy to, umawiana, na polu sportowym. Zreszta tak sie wlasnie poznalismy - grajac w dwoch zespolach, ktore czesto ze soba rywalizowaly. Dlatego w sporcie jestesmy zazarci jak bullterierry.

                          > Cały Twój impet
                          > idzie by mi wykazać. że nie wiem, nie znam się, jestem gorszy.

                          A forum dyskusyjne nie pomylilo Ci sie czasem z kolkiem wzajemnej adoracji ? :-)

                          > Tymczasem to ja
                          > decyduję z kim konkuruję a z kim nie.

                          Ze mna nie musisz :-)
            • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:51
              hello-kitty2 napisała:

              > Mnie chyba nikt nie pytal ani ja chyba nikogo. Ilosc partnerow to chyba troche
              > przypadek, te wszystkie one night standy, kto by to liczyl? I czego to by mialo
              > dowodzic? To juz lepiej liczyc relacje-zwiazki jak na moj gust. I moze tez nie
              > tyle liczyc co pamietac.

              Też mi się wydaje tak. Albo podzielić na dwie grupy.
              • loppe Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:56
                Do 5000 ruchów frykcyjnych i od 5000 ruchów w górę
    • dixia-reaktywacja Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 13.07.15, 22:45
      12 (w tym 2 kozy i 1 owcę ale to się ie liczy)
    • triismegistos Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 14.07.15, 10:43
      Ponieważ oboje jesteśmy trochę erotomanami gawędziarzami to tak, pogadaliśmy sobie szczerze o naszej przeszłości. Nic nie dzieliłam przez dwa, ani dwanaście. Nie sądzę, bym pasowała do kogoś, kto szuka "porządnej kobiety".
    • kombinerki_pinocheta00 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 18.07.15, 14:42
      Pierwszy nie zapytam, ale lepiej żeby druga strona też nie pytała. Podniosłaby mi w ten sposób ciśnienie.

      Nie chcę po prostu słyszeć o jakichś byłych, co ich łączyło, co robili. Pamiątki, wspomnienia, zdjęcia niech zachowa dla siebie na dnie szuflady.

      Inna sytuacja, gdy chodzi o akceptację liczby jej kochanków. Do 10 przymknąłbym oko.

      Nie kręcą mnie klimaty dyskotekowo-wakacyjno-kolorowo-biznesowe. To świadczy o mentalności kobiety i tego nie akceptuję, ale myślę, że takie kobiety nie zaakceptowałyby mnie, więc nie ma tutaj wspólnego interesu.

      Do tego nie przepadam za kobietami typu Kitty, ponieważ przechwalanie się liczbą swoich podbojów w przypadku kobiet to nieporozumienie. To tak, jakby milioner chwalił się tym, że oddał na dom dziecka 2 zł.
    • midnight_lightning Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 24.07.15, 20:07

      Kobiety dzielą ilość partnerów przez dwa? To jakąś wyrafinowaną formę matematyki stosują, skoro na ogół wychodzi im, nomen omen, właśnie "dwóch...no może trzech". Może to nie dzielenie, lecz stała, constans?

      Kobieta z definicji zawsze ma tylko "dwóch...może trzech " partnerów, akurat typu chłopak, narzeczony, mąż. W życiu nie powiedzą prawdy, najciekawsze pominą, czyli starszych panów z mieszkankiem, pominą sex za prezenty, pominą ruchaczy, fuckfriendów, patologię, obcokrajowców, jednorazówki w klubowych toaletach, zapomną o sponsorach i klientach. Chyba się nie wstydzą seksiku bez uczuć?

      Uroczym, typowo kobiecym zapisem liczbowym jest nieco rozwlekła w formie ilość:
      - "przeszłość się nie liczy, teraz liczysz się tylko ty".
      Strach pytać o szczegóły, a rankiem, wychodząc po angielsku, warto zostawić zwyczajowy dowód wdzięczności na stole albo łóżku, i udać się niezwłocznie do poradni W.

      Z drugiej strony, łączę się w głębokim bólu, ale nawet gdyby kobiety chciały powiedzieć prawdę, to i tak niektóre po prostu do końca nie wiedzą. Suto zakrapiane alkoholem imprezy z karkami, dresami, bandytami i inną "elytą" mają swoje prawa.

      Drogie Panie, więcej fantazji, jak już ściemniać, to na maxa, po bandzie, o tak: "ja dziewicą jestem, a seks to tylko po ślubie".

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


      Wiadomo, kto będzie pytał o ilość partnerów. No nie samiec alfa, zaliczający setkami, którego i tak przeszłość jednorazowej przygody nie interesuje.

      Pytać będą ci mili, kulturalni, inteligentni, pogardzani i latami wykluczani. Oczywiście nie po to, by łyknąć bajeczkę, ale by się przekonać, do jakiego stopnia taka fucktoy-ka dresiarzy i panów prezesów bierze ich za frajerów. I tak w łóżku wyjdzie zużycie i ułożenie przez alfy.

      Można też dla żartów wypytać o jakość intelektualną byłych tzw. partnerów, np. ich ulubione książki, co sądzili o Nietzsche'm itp. Wiadomo, co odpowiedzą, zawsze spotykały się z "zwykłymi, normalnymi" chłopakami.

      Wiadomo, co to znaczy "normalny" dla kobiet: dres, kark, ziomal, kibol, odpowiednio "dzicy", odpowiednio zwierzęcy. Nic dziwnego, że oni pieszczotliwie nazywają swoje kolejne zaliczane per: foczka, suczka, owca, klacz, ponoć i świnia. No i oczywiście dupa.

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Ach, ci uczeni, zastanawiają się nad tym, co każdy miły, inteligentny, porządny, wykluczany przez kobiety wie.
      facet.wp.pl/kat,70996,wid,14134846,wiadomosc.html?smgnzebaxbaxhefticaid=11545b

      Widocznie nie wszyscy uczeni czytują wynurzeń umiarkowanych pań w stylu "A zreszta skad pewnosc, ze oni wszyscy prymitywni i pustaki?" Tak, karki, dresy i gangsterzy to skupisko wyjątkowych wrażliwców, zaczytujących się poezją. A jacy zaradni? gdyby nie kobiece przyzwolenie na łamanie zasad, to kopaliby rowy. Uczciwie do niczego by nie doszli.

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


      To bardzo interesująca sprawa dla wykluczonych, kto z kim sypia i dlaczego nie z nimi. Ta wiedza przydaje się w przyszłości.

      No wiadomo, że z czasem, po sławetnej 30-ce, w kobiecych główkach coś się przestawia i zaczynają zwracać uwagę na tych nawet kilkanaście lat kopanych i pogardzanych "nice guy'ów". I okazuje się, że to oni są tymi najlepszymi facetami pod słońcem, i że całe życie szukały takich "mądrych, wrażliwych, czułych, dobrych", oczywiście, już "tak na stałe" :) - tak, szukały uparcie rozkładając się tylko pod prymitywami i łajdakami.

      "Dobrzy faceci kończą jako ostatni" :)

      a ktoś pytał tych dobrych, czy im się to podoba? Czy mają ochotę brać po najgorszych indywiduach, prymitywach, troglodytach, łajdakach, gangsterach te ich przechodzone foczki, suczki, klacze, owce? Dobry facet to jakieś schronisko dla porzuconych zwierząt?

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      Mówi się, że kobiety mają prawo do seksu z pustakami i prymitywami, z obcokrajowcami, z zamożnymi staruszkami, bo "Natura tak każe".

      Proszę, ta sama Natura odpowiada za to, że samce nie chcą inwestować w cudze potomstwo. I w cudze samice.

      W efekcie mężczyźni niechętnie widzą kandydatkę na partnerkę w kobiecie o większej ilości partnerów od nich, wiadomo o tym od wieków.

      W efekcie nigdy nie szanowano kobiet o dużym przebiegu, wiadomo, że taka za młodu ułożona przez alfy po łatwego puszczania się nie nadaje się do stałego związku. "Ciało raz puszczone puszczać się będzie dalej". Tak, to te "co innego seks, co innego związek", super wymówka dla łajdaczenia się. Jaka niespodzianka, samce nie lubią być zdradzane.

      W efekcie powstaje ta urocza definicja kobiet, które chętnie sypiają z nielicznymi innymi, ale nie z nami i z którymi zadawać się nie mamy ochoty.


      I super, w końcu kobiety wybrały w młodości, jaka rola je interesuje, rola doceniania seksem wyjątkowo obrzydliwych osobników za status w grupie osiągnięty agresją i mięśniami, status finansowy osiągnięty przekrętami i oszustwami. Wybierają panów, dla których z kolei seks jest formą okazania, kto rządzi na osiedlu, i zaliczaniu na zasadzie "o, tej jeszcze nie ru...łem". Nic tylko konsekwentnie pozostać przy tak super sympatycznych panach do końca. Przecież te 20% kobietom zupełnie wystarcza.
      • sabat777 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 24.07.15, 21:04
        Bywa i tak, ale przykladowo moja byla dziewica. Wyszlo na to, ze to tez za dobrze nie wrozy na przyszlosc...
        Mysle ze kobiety ktore opisujesz ML owszem - istnieja, ale nie stanowia nawet wiekszosci.
        • midnight_lightning Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 25.07.15, 23:10
          @sabat
          "Bywa i tak, ale przykladowo moja byla dziewica. Wyszlo na to, ze to tez za dobrze nie wrozy na przyszlosc...

          Mysle ze kobiety ktore opisujesz ML owszem - istnieja, ale nie stanowia nawet wiekszosci."



          Ależ to jest większość, tylko z czasem uczy się ukrywać i przeszłość i mentalność. I twierdzę, że jednak, z dwojga złego, lepiej utrzymywać dziewicę, matkę Polkę i nie mieć seksu, niż utrzymywać szmatę prymitywów, debili i innych sportowców i nie mieć seksu, a za to gigantyczne poroże. Stare nawyki do puszczalstwa zawsze się ujawnią.


          P.S. te dziewice, matki Polki około 40-ki, jak dzieci będą odchowane, też zaczną się puszczać, poczują, że straciły życie. Miałem do czynienia z kilkoma takimi i mam teraz. Łatwo zrobić z nich wulkany seksu.

          I konkluzja zupełnie czytelna: nie bzykałeś za młodu, nie żeń się. W pierwszym rzucie na miłych i spokojnych rzucają się największe szmaciska, które dziewictwo straciły chyba w podstawówce, i które są zaciążone. I potem panie się dziwią, że spokojni faceci niby "lecą" na największe zołzy.
          • sabat777 Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 25.07.15, 23:38
            midnight_lightning napisał:

            > największe szmaciska, które dziewict
            > wo straciły chyba w podstawówce, i które są zaciążone.

            Kurcze i gdzie ja wtedy byłem? Zamiast czytać Bajtka i grać na C-64 trzeba było łapać je za cycki na komersie i pić "Sangrię" do dna :P
            • midnight_lightning Re: ilu partnerow seksualnych - opowiedzieliscie 26.07.15, 00:15
              Nie robiłeś tego ? widocznie za dobrze wychowany byłeś. Nic tylko żałować, że nie urodziło się w patologicznym środowisku, w którym kobieta to tylko suka do ruchania.

              Sorry, kobiety też ponoć mają rozum, a skoro mając wybór, same preferują najgorszą hołotę, więc droga wolna.

              Nie oczekuj, że porządni faceci będą zachowywać się jak ścierwa, tak ukochane przez kobiety. Na to trzeba kilkudziesięciu lat . Akurat wtedy zeszmacone suki przygłupów zechcą, nie wiadomo czemu, tych miłych i porządnych :) i super ,sprawiedliwość musi być.

              Jak widać po statystykach,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka