bleib_ruhig_baby
21.11.15, 00:30
Witam wszystkich,
trudno mi zacząć, bo nigdy nie pisałem o swoich problemach na forum, więcej nigdy nie byłem w sytuacji takiej, że poczułem się na tyle bezradny, że postanowłem szukać wsparcia na zewnątrz.
Do meritum, żeby nie przedłużać. Historia pewnie taka jakich wiele, lecz jak zwykle trochę indywidualna. Małżeństwo pod 40, dwójka dzieci, ja pracuję ale praca nieszczególnie stresująca, płaca w sumie dobra, wystarcza na wszystko, żona z racji częstych przeprowadzek związanych z moją pracą zajmowała się domem i dziećmi teraz odnajduje siebie na gruncie zawodowym (ma wolny zawód).
Bez rozwijania długiej historii naszych relacji, wielka miłość jeszcze dziecinstwa, której los przypadkiem dał jeszcze raz szansę, 10 lat małżeństwa.
Skoro jestem na tym forum to trzeba powoli przejść do problemu. W naszym związku nie ma już praktycznie sexu. Zdarza się raz na miesiąc, namiętny jak na dzisiejszy czas w naszym związku może 3, 4 razy w roku. Moja K. straciła kompletnie ochotę. Nie chce jej się, jak już do czegoś dochodzi z mojej inicjatywy to czuję się tak jakbym ją przymuszał, jest zimna a mowa ciała mówi: daj mi spokój!
To trwa już prawie 6 / 7 lat. Tłumaczyłem sobie to minie, nie mija. Ja chcę się kochać, nadal ją pożądam, jest atrakcyjną kobietą a tu nic. Ona ma z tym również duży problem, bo jak mówi psychicznie by chciała ale ciało nie reaguje. Tu zwracam się do kobiet, czy miałyście tak? Jakie mogą być tego przyczyny? Przedtem był ogień, namiętność i naprawdę super sex, z jej wytryskiem włącznie, więc chyba nie było jej źle. Teraz jak pisałem też się zdarza, ale kilka razy w roku. To rzutuje naturalnie na nasz związek, bo ja nie potrafię ukryć, że jest mi z tym ciężko. Lata uciekają a my nie cieszymy się sobą.