Dodaj do ulubionych

Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie miłości

01.04.16, 08:39
facetpo40.pl/wspolny-czas/ojciec-i-corka-wiez-i-milosc-czy-wiezniowie-milosci/
Zaciekawiło mnie, wyzwanie dla ojców córek jak ja ale i prognoza czego się można spodziewać po babce jeżeli poznamy jej rodzinne schematy?
A niestety pamiętam że większość naszych weteranek forum zawiodło się bardzo na swoich ojcach...
Obserwuj wątek
    • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 10:20
      I niektóre są w trwałych, satysfakcjonujących związkach. Inne szczęśliwe niesparowane. Jeszcze inne- w innych mniej lub bardziej upajających konfiguracjach. Genetyka kontra wychowanie- spór stary jak jajko i kura. Na co dzień mam do czynienia z tak diametralnie różnymi systemami wychowawczymi, że aż dziw że ludzie oscylują na tak przeciwstawnych biegunach. I widzę pewne prawidłowości- nie przeginać, to fakt. A dwa- nawet jeśli jesteś rodzicem środka, nie masz gwarancji że dziecko nie potrzebuje "silnej ręki" czy dla odmiany "miękkich rodziców". I do tego momentu jest ok.
      Coś na co we mnie nie ma zgody to fakt obwiniania o wszystko własnych starych. Nadal popularny w psychoterapii trend. Łatwy, chodliwy, sprzyjający nierokowaniu.
      • sabat3 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 10:26
        zawle napisała:

        > Coś na co we mnie nie ma zgody to fakt obwiniania o wszystko własnych starych.
        > Nadal popularny w psychoterapii trend. Łatwy, chodliwy, sprzyjający nierokowani
        > u.

        Zawsze ktoś musi być winny. Stary, stara, ta zimna suka co nie daje...
        • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 10:27
          Nie jestem katoliczką, więc temat winy jest mi obcy:))
          • sabat3 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 10:31
            zawle napisała:

            > Nie jestem katoliczką, więc temat winy jest mi obcy:))

            W tym wypadku "winny" = "jest powodem takiego zachowania".
            • urquhart Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 12:48
              Zanim poddamy zagadnienie wartosciwaniu I emocjom pojęciami jak wina ustalmy protokół rozbieżności.
              Czy ta korelacja istnieje czy to jedynie rzeczywistość życzeniowa jakaś modna genderowa iluzja?
              • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 13:08
                Oczywiście że istnieje. Gdyby jednak na przynoszące dobre efekty wychowanie istniała jedna metoda, to zrobiliby jeden podręcznik, dokładali go do antykonceptów i świat za kilka pokoleń byłby zaludniony...no właśnie...jak wtedy wyglądałby świat. Bo co jest dobre, a co złe?
      • druginudziarz Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 17:48
        zawle napisała:

        > A dwa- nawet jeśli jesteś rodzicem środka, nie masz gwarancji
        > że dziecko nie potrzebuje "silnej ręki" czy dla odmiany "miękkich rodziców". I
        > do tego momentu jest ok.
        > Coś na co we mnie nie ma zgody to fakt obwiniania o wszystko własnych starych.
        > Nadal popularny w psychoterapii trend. Łatwy, chodliwy, sprzyjający nierokowani
        > u.

        Wydaje mi się że żadna normalna psychoterapia nie każe o cokolwiek obwiniać rodziców.
        Natomiast prawdą jest że wskazuje potencjalne źródło niepowodzeń osobistych w różnych obszarach. Nie ma w tym nic ani złego, ani szkodliwego.
        Jest zagrożenie, owszem, że człowiek po poznaniu przyczyn, zwolni się z pracy nad sobą. Ale jest jeszcze większe zagrożenie, że całe życie będzie próbował nakładać na siebie ciężary których po prostu nie jest w stanie (mentalnie) udźwignąć.
        "Normalna" psychoterapia ma co najwyżej taki przekaz: owszem, miałeś trudne dzieciństwo, ale teraz nie jesteś już dzieckiem.
        • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 18:07
          Masz rację drugi, miałam na myśli wszelkiej maści książki- poradniki.
          • sabat3 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 18:38
            zawle napisała:

            > Masz rację drugi, miałam na myśli wszelkiej maści książki- poradniki.

            Łone były napisane dla piniendzy :)
            Czyli tak, żeby się podobało.
            Kto by kupił na przykład podręcznik odchudzania, gdzie otwiera, a w środku stoi "mniej żryj głupia cipo!". Czytelnik jest delikatną materią, treść powinna być kusząca i atrakcyjna. Owszem, pewna rozwaga w ciągach przyczynowo-skutkowych powinna być zachowana ze strony autora. Co prawda dieta pączkowo-tortowa cieszyłaby się pewnie dość dużym powodzeniem z początku, ale szturm wkurwionych grubasów z widłami i pochodniami na dom autora w parę tygodni później mógłby być niezbyt pożądanym doświadczeniem.

            Ale w tym wypadku? Podręcznik z którego wynika, że wszystkiemu winna jest moja baba, moi rodzice i rodzice mojej baby jest całkiem do rzeczy. W zasadzie można by dorzucić też bikiniarzy i cyklistów, ale to już trochę ograny manewr.
            • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 18:45
              Z tym że terapeuci też prowadzą terapię dla pieniędzy:(( A ja nie mam dobrego zdania na temat jakości ich usług.
              • sabat3 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 18:51
                zawle napisała:

                > Z tym że terapeuci też prowadzą terapię dla pieniędzy:(( A ja nie mam dobrego z
                > dania na temat jakości ich usług.

                Czekaj, bo zaraz dojdziemy do wniosku, że Msze Święte też są odprawiane dla pieniędzy...
                • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 18:57
                  A nie są? To czemu kasę biorą?
                  • jesod Msza za pieniądze 01.04.16, 23:16
                    zawle napisała:
                    > A nie są? To czemu kasę biorą?

                    A ktoś zmusza wiernych do płacenia na mszy?
                    • wont2 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 08:43
                      jesod napisała:

                      > A ktoś zmusza wiernych do płacenia na mszy?
                      -----
                      To, że ktoś nie zmusza kogoś do zapłacenia, wcale nie zaprzecza tezie, że organizacja jakiegoś przedsięwzięcia jest robiona z myślą o pieniądzach właśnie. Przykład - organizowanie przez jakieś szemrane firmy darmowych wycieczek dla emerytów połączone z prezentacją produktów. Ktoś zmusza emerytów, żeby kupowali garnki za 4tys.? Nie. Ale nie zmienia to faktu, że cała wycieczka jest organizowana z materialnych pobudek.

                      Podobnie w przypadku Kościoła i mszy (zaznaczam, że nie porównuję Kościoła do szemranej firmy organizującej darmowe wycieczki, o nie) - msza tak jak wycieczka niby za darmo (ale jak sąsiedzi z ławy wrzucają kasę i widać ile tej kasy wrzucają to głupio nie wrzucić nic) ale zakupy garnków są kiedy indziej i trwają całe życie - od chrztu do ostatniego sakramentu i pogrzebu. Ale to nie jest złe, czuję nawet pewnego rodzaju podziw, że od dwóch tysięcy lat udaje się te garnki ludziom wciskać. Wkurza mnie tylko to, że sięga się do kasy tych, którzy w ogóle nie gotują i żadnych garnków nie potrzebują.
                      • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 09:07
                        wont2 napisał:

                        > Ale to nie jest złe,
                        > czuję nawet pewnego rodzaju podziw, że od dwóch tysięcy lat udaje się te garnki
                        > ludziom wciskać. Wkurza mnie tylko to, że sięga się do kasy tych, którzy w ogó
                        > le nie gotują i żadnych garnków nie potrzebują.

                        Tym się woncie zajmowali już nie raz naukowcy i wyszło że człowiek jest tak skonstruowany, że jak mu zabierzesz religię to sobie sami ją odtworzą. Czego nie można powiedzieć o garnkowych wycieczkach.
                        Co do wkurzania się przez niegotujących to ja nie chodzę na mecze a też sie dołożyłem i ciągle dokładam do stadionów. Dokładam się też do złodziei którzy opanowali teatry, galerie i kino, którzy pod płaszczykiem robienia sztuki czerpią bezczelnie m.in. z mojej kieszeni.
                        Więc nie wyjeżdżaj proszę Cię z takimi durnorkowatymi argumentami ;)
                        • wont2 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 09:45
                          druginudziarz napisał:

                          > Tym się woncie zajmowali już nie raz naukowcy i wyszło że człowiek jest tak sko
                          > nstruowany, że jak mu zabierzesz religię to sobie sami ją odtworzą. Czego nie m
                          > ożna powiedzieć o garnkowych wycieczkach.
                          > Co do wkurzania się przez niegotujących to ja nie chodzę na mecze a też sie doł
                          > ożyłem i ciągle dokładam do stadionów. Dokładam się też do złodziei którzy opan
                          > owali teatry, galerie i kino, którzy pod płaszczykiem robienia sztuki czerpią b
                          > ezczelnie m.in. z mojej kieszeni.
                          > Więc nie wyjeżdżaj proszę Cię z takimi durnorkowatymi argumentami ;)
                          -------
                          Jezusie Nazareński, nie będę otwierać kolejnego frontu i zalewać tego forum moimi przemyśleniami na kwestie, które z tematyką forum nie mają żadnego związku. Szanujmy innych, bo widać, że te nasze radosne off-topy, zniechęcają innych do brania czynnego udziału w dyskusjach głównonurtowych.

                          Jedno, ostatnie tylko pytanie, bo za chuja nie rozumiem twojej logiki. Z tonu twojej wypowiedzi wywnioskowałem, że nie podoba ci się dokładanie przez ciebie do stadionów, z których nie korzystasz, jak również do kin, teatrów i galerii sztuki, które, jak piszesz, opanowali złodzieje. Uważam, że masz prawo do takiego zdania i ja to szanuję i rozumiem. To czego nie rozumiem to fakt, że posiadając takie poglądy, nie jesteś w stanie zrozumieć mnie, w odniesieniu do kwestii płacenia przeze mnie na Kościół. Z usług Kościoła nie korzystam jak ty ze stadionów i podobnie jak ty w odniesieniu do kin, teatrów i galerii, uważam za opanowany może nie przez złodziei (z ostrożności procesowej) ale przez lepkie rączki.
                          • wont2 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:11
                            I jeszcze tylko małe post scriptum, bo kurna nie potrafię się pohamować.

                            Z jednym wątku bolejesz nudziarz, że nie ma patriotycznego wychowania młodzieży a w drugim burzysz się, że się buduje za kasę z podatków stadiony. Przecież stadiony piłkarskie są kuźnią patriotyzmu :)

                            onet.tv/i/tomaszlis/tomasz-lis-na-1-kwietnia-pytamy-kibicow-co-to-wlasciwie-jest-patriotyzm/sw8k46
                          • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:12
                            wont2 napisał:

                            > Jezusie Nazareński, nie będę otwierać kolejnego frontu i zalewać tego forum moi
                            > mi przemyśleniami na kwestie, które z tematyką forum nie mają żadnego związku.

                            "Nie chcę nic więcej na ten temat mówić więc się wypowiem" ;)

                            > Jedno, ostatnie tylko pytanie, bo za chuja nie rozumiem twojej logiki. Z tonu t
                            > wojej wypowiedzi wywnioskowałem, że nie podoba ci się dokładanie przez ciebie d
                            > o stadionów, z których nie korzystasz, jak również do kin, teatrów i galerii sz
                            > tuki, które, jak piszesz, opanowali złodzieje. Uważam, że masz prawo do takiego
                            > zdania i ja to szanuję i rozumiem. To czego nie rozumiem to fakt, że posiadają
                            > c takie poglądy, nie jesteś w stanie zrozumieć mnie, w odniesieniu do kwestii p
                            > łacenia przeze mnie na Kościół. Z usług Kościoła nie korzystam jak ty ze stadio
                            > nów i podobnie jak ty w odniesieniu do kin, teatrów i galerii, uważam za opanow
                            > any może nie przez złodziei (z ostrożności procesowej) ale przez lepkie rączki.

                            Nie, nie przeszkadza mi to. A w każdym razie najwyraźniej nie w takim stopniu jak Tobie, skoro nie cisnę co chwilę anty-stadionowych treści.
                            Moja postawa jest niejako pokłosiem generalnego wniosku forumowego -> nie możesz już znieść dłużej związku to go zmień a nie narzekaj.
                            A więc "nie możesz zmieść tego durnego kraju i narodu? no to go zmień."
                            • sabat3 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:20
                              druginudziarz napisał:

                              > A więc "nie możesz zmieść tego durnego kraju i narodu? no to go zmień."

                              Bo argument "jak się nie podoba to spierdalaj" jest argumentem uniwersalnym i pasującym do niemal każdej sytuacji.
                              • zawle Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:38
                                I najtańszym:))
                              • wont2 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:39
                                sabat3 napisał:

                                > Bo argument "jak się nie podoba to spierdalaj" jest argumentem uniwersalnym i p
                                > asującym do niemal każdej sytuacji.
                                -------
                                No ale żeby taki argument był skuteczny to trzeba mieć prawo własności. "Nie podoba się? To spierdalaj z mieszkania." No tutaj sytuacja jest jednak trochę bardziej skomplikowana. Mi się co prawda nie podoba druga strona związku, ale mieszkanie mi się podoba, jestem jego współwłaścicielem, w nim się urodziłem, czuję się z nim emocjonalnie związany i chciałbym, żeby to druga strona wypierdalała, bo ja nie mam zamiaru :)
                                • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:45
                                  wont2 napisał:

                                  > sabat3 napisał:
                                  >
                                  > > Bo argument "jak się nie podoba to spierdalaj" jest argumentem uniwersaln
                                  > ym i p
                                  > > asującym do niemal każdej sytuacji.
                                  > -------
                                  > No ale żeby taki argument był skuteczny to trzeba mieć prawo własności. "Nie po
                                  > doba się? To spierdalaj z mieszkania." No tutaj sytuacja jest jednak trochę bar
                                  > dziej skomplikowana. Mi się co prawda nie podoba druga strona związku, ale mies
                                  > zkanie mi się podoba, jestem jego współwłaścicielem, w nim się urodziłem, czuję
                                  > się z nim emocjonalnie związany i chciałbym, żeby to druga strona wypierdalała
                                  > , bo ja nie mam zamiaru :)

                                  Mówiąc inaczej: "drogie forum, tak w ogóle jesteśmy świetnym, małżeństwem i rodziną, doskonale się rozumiemy, szanujemy, tylko seksu nie ma" :D
                                  • druginudziarz dobrodziejstwo inwentarza 02.04.16, 10:50
                                    druginudziarz napisał:

                                    > > No ale żeby taki argument był skuteczny to trzeba mieć prawo własności. "
                                    > Nie po
                                    > > doba się? To spierdalaj z mieszkania." No tutaj sytuacja jest jednak troc
                                    > hę bar
                                    > > dziej skomplikowana. Mi się co prawda nie podoba druga strona związku, al
                                    > e mies
                                    > > zkanie mi się podoba, jestem jego współwłaścicielem, w nim się urodziłem,
                                    > czuję
                                    > > się z nim emocjonalnie związany i chciałbym, żeby to druga strona wypier
                                    > dalała
                                    > > , bo ja nie mam zamiaru :)
                                    >
                                    > Mówiąc inaczej: "drogie forum, tak w ogóle jesteśmy świetnym, małżeństwem i rod
                                    > ziną, doskonale się rozumiemy, szanujemy, tylko seksu nie ma" :D

                                    Drogi woncie, to się nazywa w prawie cywilnym dobrodziejstwo inwentarza. Przejmujesz w spadku mieszkanie bo Ci się podoba w sumie, choć na innych lokatorów, którzy czasem bąka puszczą, zapleśniały gar w zlewie zostawią, albo, albo wypad z baru.
                                    No, jeszcze jest trzecia droga, ale to tylko dla orłów ;)
                                    A ja Cię mogę tylko zapewnić, że lokatorzy w innych blokach, może chodzą lepiej ubrani, może mają zmywarkę, ale ich bąki nie pachną fiołkami.
                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:58
                                    druginudziarz napisał:

                                    > Mówiąc inaczej: "drogie forum, tak w ogóle jesteśmy świetnym, małżeństwem i rod
                                    > ziną, doskonale się rozumiemy, szanujemy, tylko seksu nie ma" :D
                                    -------
                                    No przepraszam, ja tak nie mówię. Uważam, że moja żona jest egzaltowaną idiotką, przekonaną o własnej wyjątkowości i nieomylności. Za syf w kiblu obwinia sąsiada, który rzeczywiście kilkadziesiąt lat temu tam nasrał. Ale wziąć mopa jej się nie chce. Jak sprzątam ja, to marudzi, że to źle, tamto źle, a za domestos przepłaciłem. Albo ukradłem. Chodzi tylko i na wszystkich narzeka wkurwiając wszystkich sąsiadów dookoła. Codziennie popierdala do kościółka i wraca z kolejną porcją plotek - kto na kogo doniósł, kto ukradł a kto oszukał. Dawno bym jej wyjebał w ten głupi ryj albo się wyprowadził, ale wtedy dzieci zostałyby tylko z nią i nie miałbym żadnego wpływu na ich wychowanie. A ja wierzę, że mając mnie, moją rodzinę, nasze dzieci będą bardziej podobne do nas a nie do żony i jej rodziny.
                                    • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 11:08
                                      wont2 napisał:

                                      > No przepraszam, ja tak nie mówię. Uważam, że moja żona jest egzaltowaną idiotką
                                      > , przekonaną o własnej wyjątkowości i nieomylności. Za syf w kiblu obwinia sąsi
                                      > ada, który rzeczywiście kilkadziesiąt lat temu tam nasrał. Ale wziąć mopa jej s
                                      > ię nie chce. Jak sprzątam ja, to marudzi, że to źle, tamto źle, a za domestos p
                                      > rzepłaciłem. Albo ukradłem. Chodzi tylko i na wszystkich narzeka wkurwiając wsz
                                      > ystkich sąsiadów dookoła. Codziennie popierdala do kościółka i wraca z kolejną
                                      > porcją plotek - kto na kogo doniósł, kto ukradł a kto oszukał. Dawno bym jej wy
                                      > jebał w ten głupi ryj albo się wyprowadził, ale wtedy dzieci zostałyby tylko z
                                      > nią i nie miałbym żadnego wpływu na ich wychowanie. A ja wierzę, że mając mnie,
                                      > moją rodzinę, nasze dzieci będą bardziej podobne do nas a nie do żony i jej ro
                                      > dziny.

                                      Ona psychotyczna, a Ty Adaś Miauczyński? No, czyli taka dobra europejska średnia :D
                                      Całe życie narzekać na pracę nauczyciela za 777 złotych i brak miłości, i nie wyjść z obłędnego kręgu mieszania herbaty 4 razy w prawo i trzy razy w lewo.
                                      • sabat3 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 11:55
                                        druginudziarz napisał:

                                        > Ona psychotyczna, a Ty Adaś Miauczyński? No, czyli taka dobra europejska średni
                                        > a :D
                                        > Całe życie narzekać na pracę nauczyciela za 777 złotych i brak miłości, i nie w
                                        > yjść z obłędnego kręgu mieszania herbaty 4 razy w prawo i trzy razy w lewo.

                                        Męska potrzeba uznania i kobieca potrzeba bezpieczeństwa niezaspokojone, a wszystko to, bo samiec osiągnął niedostatecznie satysfakcjonującą pozycję w stadzie :) Czemu nie miałoby to być średnią, w końcu czyste psychoewo ;) No i wystarczająco satysfakcjonujących pozycji w stadzie jest - jakby nie patrzeć - deficyt.
                            • zawle Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:45
                              druginudziarz napisał: > Nie, nie przeszkadza mi to. A w każdym razie najwyraźniej nie w takim stopniu j
                              > ak Tobie, skoro nie cisnę co chwilę anty-stadionowych treści.
                              > Moja postawa jest niejako pokłosiem generalnego wniosku forumowego -> nie
                              > możesz już znieść dłużej związku to go zmień a nie narzekaj.
                              > A więc "nie możesz zmieść tego durnego kraju i narodu? no to go zmień."

                              Mnie nawet stadiony zaczną przeszkadzać, gdy trenerzy będą uważali że mają prawo wypowiadać się na temat diety, treningów i obowiązkowych zgrupowań nie tylko swoich zawodników ale i moim. Do tego będą obżerać się fast-foodem, spać całymi dniami i nie wiem co tam jeszcze wyczyniać.
                              • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 10:52
                                zawle napisała:

                                > druginudziarz napisał: > Nie, nie przeszkadza mi to. A w każdym razie najwy
                                > raźniej nie w takim stopniu j
                                > > ak Tobie, skoro nie cisnę co chwilę anty-stadionowych treści.
                                > > Moja postawa jest niejako pokłosiem generalnego wniosku forumowego ->
                                > nie
                                > > możesz już znieść dłużej związku to go zmień a nie narzekaj.
                                > > A więc "nie możesz zmieść tego durnego kraju i narodu? no to go zmień."
                                >
                                > Mnie nawet stadiony zaczną przeszkadzać, gdy trenerzy będą uważali że mają praw
                                > o wypowiadać się na temat diety, treningów i obowiązkowych zgrupowań nie tylko
                                > swoich zawodników ale i moim. Do tego będą obżerać się fast-foodem, spać całymi
                                > dniami i nie wiem co tam jeszcze wyczyniać.

                                Wiedziałem że na Ciebie można liczyć :D
                                No co ja mogę, hmm, może "zmień boisko i trenera"? :P
                                • zawle Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 14:44
                                  druginudziarz napisał:
                                  > Wiedziałem że na Ciebie można liczyć :D
                                  > No co ja mogę, hmm, może "zmień boisko i trenera"? :P

                                  Tyle że drugi ja nigdy się nie zapisywałam ani na SKS, ani na żadne treningi. A ci jebani trenerzy majstrują przy prawie. Nadal mam zmienić boisko? Gdy moja matka siedzi z tyłu?
                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 15:56
                                    zawle napisała:

                                    > druginudziarz napisał:
                                    > > Wiedziałem że na Ciebie można liczyć :D
                                    > > No co ja mogę, hmm, może "zmień boisko i trenera"? :P
                                    >
                                    > Tyle że drugi ja nigdy się nie zapisywałam ani na SKS, ani na żadne treningi. A
                                    > ci jebani trenerzy majstrują przy prawie. Nadal mam zmienić boisko? Gdy moja m
                                    > atka siedzi z tyłu?

                                    Oczywiście że tak :)
                                    Po prostu idziesz na to boisko gdzie prawo, trenerzy i kibice są super.
                                    • zawle Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 15:57
                                      I Tak nudziarz żyjesz? Zmieniłeś kiedyś boisko, czy też zawsze jesteś zadowolony?
                                      • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 16:31
                                        zawle napisała:

                                        > I Tak nudziarz żyjesz? Zmieniłeś kiedyś boisko, czy też zawsze jesteś zadowolon
                                        > y?

                                        Poniedzielski kiedyś powiedział: "Kobiety nie da się zmienić. To znaczy można zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia."
                                        Czy jestem zadowolony? głównie jestem niezadowolony, po matce tak mam, i z tego też nie jestem zadowolony ;)
                                        Jak żyję? staram się nie podejmować decyzji (przy tym osąd sprawy to też decyzja) gdy to coś wzbudza silniejsze emocje. Przede wszystkim widzę ile głupot ludzie wygadują i wyczyniają właśnie w emocjach. Więc tak, wiedzy nie da się budować na emocjach, bo potem z tego są same gównoburze. Takie jak np. rok temu gównoburza o głupie 20 milionów złotych na muzeum Jana Pawła II przy Świątyni Opatrzności. Tak, jakby na inne muzea budżet nie płacił, np. na muzeum Żydów które kosztowało 350 milionów jebanych złotych. No ale wiadomo, dać na Żydów to jest cool, ale dać na coś z przymiotnikiem "katolicki" w nazwie to skandal.
                                        • zawle Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 23:26
                                          druginudziarz napisał:

                                          > zawle napisała:
                                          >
                                          > > I Tak nudziarz żyjesz? Zmieniłeś kiedyś boisko, czy też zawsze jesteś zad
                                          > owolon
                                          > > y?
                                          >
                                          > Poniedzielski kiedyś powiedział: "Kobiety nie da się zmienić. To znaczy można z
                                          > mienić kobietę, ale to niczego nie zmienia."
                                          > Czy jestem zadowolony? głównie jestem niezadowolony, po matce tak mam, i z tego
                                          > też nie jestem zadowolony ;)
                                          > Jak żyję? staram się nie podejmować decyzji (przy tym osąd sprawy to też decyzj
                                          > a) gdy to coś wzbudza silniejsze emocje. Przede wszystkim widzę ile głupot ludz
                                          > ie wygadują i wyczyniają właśnie w emocjach. Więc tak, wiedzy nie da się budowa
                                          > ć na emocjach, bo potem z tego są same gównoburze. Takie jak np. rok temu gówno
                                          > burza o głupie 20 milionów złotych na muzeum Jana Pawła II przy Świątyni Opatrz
                                          > ności. Tak, jakby na inne muzea budżet nie płacił, np. na muzeum Żydów które ko
                                          > sztowało 350 milionów jebanych złotych. No ale wiadomo, dać na Żydów to jest co
                                          > ol, ale dać na coś z przymiotnikiem "katolicki" w nazwie to skandal.

                                          Aż musiałam wątek przelecieć od początku, bo sens się zagubił. Zaczęło się od kościoła a zeszło na baby;)
                                          Ponieważ zbyt dużo w tym pięter, skupię się na Twoim podejściu do boiska;)
                                          Ja mam całkiem na odwrót. Zazwyczaj nie wydaję sądów, bo nie wiele wiem. Ty chyba wiesz o wiele więcej ode mnie, bo nieomal w każdej sprawie masz wyrobioną opinię. Gdy już po latach wahań i doświadczeń taką opinię nabędę, nie mam już powodów żeby z nikim na ten temat gadać. Ale gdy coś wywołuje we mnie emocje, silne emocje, to wtedy wiem że czas jednak się nią podzielić, bo zachowanie jej dla siebie mogłabym długimi miesiącami odchorowywać. Nigdy nie żałowałam. Żałowałam milczenia.
                                          Co do reszty....Żydzi ani razu nie zmusili mnie do oglądania krzyżów z trupem, nie dzielili dzieci na wierzące i niewierzące, nie zakazywali mi niczego prawem, nie nakładali na mnie kary więzienia z uwagi na mój światopogląd, nie dzielili Polaków na Polaków i niepolaków. I nigdy do mnie nie mówili ..jak Ci się nie podoba to wypierdalaj. Bo to już chamówa jak się patrzy. Sami wypierdalajcie.
                                          • wont2 Re: Msza za pieniądze 03.04.16, 08:46
                                            zawle napisała:

                                            I nigdy do mnie nie mówili ..jak Ci się nie
                                            > podoba to wypierdalaj. Bo to już chamówa jak się patrzy. Sami wypierdalajcie.
                                            ---------
                                            Ale zobacz, zawle, to pozwoli przenieść dyskurs polityczny i społeczny na kolejne, niezbadane dotąd, głębiny.

                                            A: Panie redaktorze, pańska stacja po raz kolejny mija się z prawdą.
                                            B: O ty chuju - wypierdalaj mi ze studia, jak się nie podoba, ale już!

                                            A: Szefie, urodziło mi się dziecko, a ja od pięciu lat, odkąd tutaj pracuję nie dostałem podwyżki.
                                            B: Chwileczkę... Pani Heleno, będziemy potrzebować od jutra nowego pracownika, proszę się tym zająć... A ty? Co tu jeszcze robi? Nie podoba się, to niech wypierdala!
                                            • zawle Re: Msza za pieniądze 03.04.16, 09:39
                                              Niestety wont taka forma komunikacji w Polsce istnieje od dawna. Powiedziałabym nawet że jest naszą narodową. Prawdziwie Polską. I dotyczy absolutnie wszystkich szczebli drabiny społecznej. Kierunek zawsze ten sam- na dół.
                                              • urquhart Re: Msza za pieniądze 03.04.16, 10:23
                                                zawle napisała:

                                                > Niestety wont taka forma komunikacji w Polsce istnieje od dawna. Powiedziałabym
                                                > nawet że jest naszą narodową. Prawdziwie Polską. I dotyczy absolutnie wszystki
                                                > ch szczebli drabiny społecznej. Kierunek zawsze ten sam- na dół.

                                                E tam jest nadzieja na ewolucję :)
                                                Poprzedni prezydent zalecał emigracje jak się nie podoba, od tego jeszcze tego nie słyszałem.
                                                • zawle Re: Msza za pieniądze 03.04.16, 10:34
                                                  Zostaną sami bierni, mierni ale wierni;)
                                            • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 08:44
                                              wont2 napisał:

                                              > zawle napisała:
                                              >
                                              > I nigdy do mnie nie mówili ..jak Ci się nie
                                              > > podoba to wypierdalaj. Bo to już chamówa jak się patrzy. Sami wypierdalaj
                                              > cie.
                                              > ---------
                                              > Ale zobacz, zawle, to pozwoli przenieść dyskurs polityczny i społeczny na kolej
                                              > ne, niezbadane dotąd, głębiny.
                                              >
                                              > A: Panie redaktorze, pańska stacja po raz kolejny mija się z prawdą.
                                              > B: O ty chuju - wypierdalaj mi ze studia, jak się nie podoba, ale już!

                                              Tak jest, wg mnie od zawsze, nie wiem co Cię dziwi.

                                              > A: Szefie, urodziło mi się dziecko, a ja od pięciu lat, odkąd tutaj pracuję nie
                                              > dostałem podwyżki.
                                              > B: Chwileczkę... Pani Heleno, będziemy potrzebować od jutra nowego pracownika,
                                              > proszę się tym zająć... A ty? Co tu jeszcze robi? Nie podoba się, to niech wypi
                                              > erdala!

                                              Fakt, kiedyś było lepij, pan nie mógł zwolnić chłopa pańszczyźnianego.
                                              • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 09:50
                                                druginudziarz napisał:

                                                > Tak jest, wg mnie od zawsze, nie wiem co Cię dziwi.
                                                -------
                                                Jaką ty telewizję nudziarz oglądasz? :) Ja oglądałem różne stacje, TV Republika też i nigdy nie byłem świadkiem takiego zachowania o jakim piszesz. No, ale fakt, to było przed dobrą zmianą, teraz dyskusja wygląda tak:
                                                www.youtube.com/watch?v=4a6krW-7M08

                                                > Fakt, kiedyś było lepij, pan nie mógł zwolnić chłopa pańszczyźnianego.
                                                ------
                                                Cóż to za argument? Nie narzekaj, bo zawsze może być gorzej? :) Nie narzekaj na 1200 na rękę bo za czasów pańszczyzny było gorzej? Nie narzekaj na pańszczyznę, bo niewolnictwo jeszcze gorsze? :)
                                                • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:52
                                                  wont2 napisał:

                                                  > druginudziarz napisał:
                                                  >
                                                  > > Tak jest, wg mnie od zawsze, nie wiem co Cię dziwi.
                                                  > -------
                                                  > Jaką ty telewizję nudziarz oglądasz? :) Ja oglądałem różne stacje, TV Republika
                                                  > też i nigdy nie byłem świadkiem takiego zachowania o jakim piszesz.

                                                  To nie interesuje Cię co się mówi za kulisami, nie na wizji.
                                                  Mówisz że oglądasz "wszystkie telewizje". I nie dziwi Cię że w kółko są zapraszani Ci sami?

                                                  > > Fakt, kiedyś było lepij, pan nie mógł zwolnić chłopa pańszczyźnianego.
                                                  > ------
                                                  > Cóż to za argument? Nie narzekaj, bo zawsze może być gorzej? :) Nie narzekaj na
                                                  > 1200 na rękę bo za czasów pańszczyzny było gorzej? Nie narzekaj na pańszczyznę
                                                  > , bo niewolnictwo jeszcze gorsze? :)

                                                  Masz rację. Narzekaj dotąd, aż twoja sytuacja zmieni się sama.
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:13
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > To nie interesuje Cię co się mówi za kulisami, nie na wizji.
                                                    -----
                                                    No bo ja mam normalną telewizję, 2D. I widzę w niej tylko to co na wizji :)
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:18
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > To nie interesuje Cię co się mówi za kulisami, nie na wizji.
                                                    > -----
                                                    > No bo ja mam normalną telewizję, 2D. I widzę w niej tylko to co na wizji :)

                                                    A ja w ogóle nie mam tv, ale mam internet. I tam, rozumiesz, można obejrzeć to co się chce zobaczyć a nie tylko to co chcą Ci pokazać ;)
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:41
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > A ja w ogóle nie mam tv, ale mam internet. I tam, rozumiesz, można obejrzeć to
                                                    > co się chce zobaczyć a nie tylko to co chcą Ci pokazać ;)
                                                    --------
                                                    I co? Widziałeś, żeby dziennikarz poza anteną zwrócił się do gościa, że jak mu się nie podoba to niech spierdala? :)
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:58
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > A ja w ogóle nie mam tv, ale mam internet. I tam, rozumiesz, można obejrz
                                                    > eć to
                                                    > > co się chce zobaczyć a nie tylko to co chcą Ci pokazać ;)
                                                    > --------
                                                    > I co? Widziałeś, żeby dziennikarz poza anteną zwrócił się do gościa, że jak mu
                                                    > się nie podoba to niech spierdala? :)

                                                    Chodzi Ci o fakt czy o słownictwo?
                                                    Tak, wiele osób ma drzwi zamknięte do wszystkich mediów, a raz słyszałem gdy zapowiedziano na antenie, że gość już więcej do radia nie będzie więcej zapraszany (Warzecha w Trójce).
                                                    Jeśli chodzi Ci natomiast o samo słownictwo to jesteś małostkowy. Wiadomo, że generalnie tylko nieliczni w mediach mają przyzwolenie na przeklinanie, reszta się powstrzymuje, co nie znaczy że tego nie chcieli by zrobić i na antenie.
                                          • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 09:01
                                            zawle napisała:

                                            > Co do reszty....Żydzi ani razu nie zmusili mnie do oglądania krzyżów z trupem

                                            Aaa, to zmienia postać rzeczy. W tej sytuacji powinno się zbudować takie muzeum w każdym polskim mieście powiatowy. Żydom, Niemcom i Aborygenom.

                                            > Żyd nie dzielili dzieci na wierzące i niewierzące, nie zakazywali mi niczego prawem
                                            > , nie nakładali na mnie kary więzienia z uwagi na mój światopogląd, nie dzielil
                                            > i Polaków na Polaków i niepolaków.

                                            Mylisz się. Egzemplifikacją stosunku Żydów do Polaków (ogólnie - gojów) jest wypowiedź pani Engelking-Boni, o tym czym się różni śmierć Żyda od śmierci Polaka, śmierć Polaka jest wg niej "zwykła" (zapewne jak śmierć zwierzęcia), co innego śmierć Żyda.
                                            www.youtube.com/watch?v=Tyyi-NimsJU
                                            Praktyczne zastosowanie ich przekonań do nie-Zydów wydoczne jest w polityce Izraela względem Palestyńczyków.

                                            > I nigdy do mnie nie mówili ..jak Ci się nie
                                            > podoba to wypierdalaj. Bo to już chamówa jak się patrzy. Sami wypierdalajcie.

                                            My czyli kto? Ci którzy nie kochają Żydów? Wg "badań" 60% ludzi na świecie to antysemici, gdzie oni mieliby się wszyscy wynieść? :D
                                            • sabat3 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 09:25
                                              druginudziarz napisał:

                                              > Mylisz się. Egzemplifikacją stosunku Żydów do Polaków (ogólnie - gojów) jest wy
                                              > powiedź pani Engelking-Boni, o tym czym się różni śmierć Żyda od śmierci Polaka
                                              > , śmierć Polaka jest wg niej "zwykła" (zapewne jak śmierć zwierzęcia), co inneg
                                              > o śmierć Żyda.
                                              > www.youtube.com/watch?v=Tyyi-NimsJU
                                              > Praktyczne zastosowanie ich przekonań do nie-Zydów wydoczne jest w polityce Izr
                                              > aela względem Palestyńczyków.

                                              Przesłuchaj parę razy uważnie - ŚMIERĆ ŻYDOWSKA według tej pani była dla Polaków czymś zwykłym, kwestią biologiczną, a dla Żydów metafizyką i spotkaniem z najwyższym.
                                              • sabat3 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 09:31
                                                sabat3 napisał:

                                                > Przesłuchaj parę razy uważnie - ŚMIERĆ ŻYDOWSKA według tej pani była dla Polakó
                                                > w czymś zwykłym, kwestią biologiczną, a dla Żydów metafizyką i spotkaniem z na
                                                > jwyższym.

                                                Właściwie jest też możliwa taka interpretacja, że kultura polska i żydowska inaczej rozumieją zjawisko śmierci. Ale z tym już trudno się zgodzić.
                                                Rzecz w tym, że to jest kompletnie wyrwane z kontekstu - klasyka manipulacji.
                                              • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:58
                                                sabat3 napisał:

                                                > Przesłuchaj parę razy uważnie - ŚMIERĆ ŻYDOWSKA według tej pani była dla Polakó
                                                > w czymś zwykłym, kwestią biologiczną, a dla Żydów metafizyką i spotkaniem z na
                                                > jwyższym.

                                                Zgadza się. A teraz pytanie, dlaczego wg p. Boni dla polaka śmierć Żyda nie była metafizyczna? Dlatego, że tylko Żydzi (w odróżnieniu od Polaków, oczywiście) wiedzą i czują metafizykę? Bo Żydzi to ludzie, goje to zwierzęta, zwierzętom metafizyka nie jest dostępna?
                                                • sabat3 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:12
                                                  druginudziarz napisał:

                                                  > Bo Żydzi to ludzie, goje to zwierzęta, zwierzętom metafizyka nie jest dostępna?

                                                  Tak uważali Żydzi starotestamentowi. Goje to może nie zwierzęta, ale poganie, których nie dotyczą nakazy dyktowane przez Adonai. Goj jako istota ludzka jednak wymyka się kategorii "bliźniego twego". Część przekazów mądrościowych jest utrzymana w tym duchu (niektóre zalecenia talmudyczne, księgi apokryficzne Starego Testamentu). Jest to duch ortodoksyjny, oparty na wyjątkowości Żydów pośród narodów świata. Idea narodu wybranego. Jednak mam przeczucie graniczące z pewnością, że większość Żydów ma w praktyce bardziej racjonalne podejście. Byłoby to bardzo smutne, gdyby tak nie było i świadczyłoby to o ich głupocie.
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:46
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > Jednak mam przeczucie graniczące z pewnośc
                                                    > ią, że większość Żydów ma w praktyce bardziej racjonalne podejście. Byłoby to b
                                                    > ardzo smutne, gdyby tak nie było i świadczyłoby to o ich głupocie.

                                                    A ja z "poczuciem" nie dyskutuję ;)
                                                    Prędzej z faktami.
                                                  • sabat3 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 12:17
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > A ja z "poczuciem" nie dyskutuję ;)
                                                    > Prędzej z faktami.

                                                    A jakie sa fakty? Ze w kibucach mieszka z 10%, a reszta stoluje sie w McDonalds, oglada i kreci porno... i jest zepsuta tak samo jak zachodnia Europa i Amerykanie? Ortodoksi nazywaja ich gojami mowiacymi po hebrajsku. Chociaz z tym hebrajskim to tez proponuje nie szarzowac. To co laczy wspolczesnych Zydow to kuchnia, bo nawet kultura jest niesamowicie zroznicowana i przykladowo ekipa, ktora po upadku ZSRR przyjechala do Izraela to diametralnie odrebna grupa kulturowa od czarnoskorych felaszow, ktorzy przyfruneli z Etiopii ;)
                                                    W samym Izraelu spokojnie spotkasz blondyna albo laski z niebieskimi oczami.
                                                    Ten chytry zyd zacierajacy spocone raczki i robiacy sobie skakanke z metrowych pejsow to w duzej mierze wytwor nazistowskiej propagandy. Zydzi nie sa jednolici i nie sa jednoscia. Przeciwnie, to jeden z najbardziej niespojnych i skloconych wewnetrznie narodow. Ale rzeczywiscie - jednocza sie w obliczu wrogow. Gdyby nie to, nie przetrwaliby. Wszedzie byli zbyt obcy i dlatego nie roztopili sie w narodach z ktorymi dzielili miejsce zamieszkania, chociaz nabierali miejscowego kolorytu. Jest jeszcze jedna wyrozniajaca cecha - ogromny odsetek ateistow ;) No ale jak tu wierzyc w JHWH w XXI wieku?
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 12:54
                                                    sabat3 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > A ja z "poczuciem" nie dyskutuję ;)
                                                    > > Prędzej z faktami.
                                                    >
                                                    > A jakie sa fakty? Ze w kibucach mieszka z 10%, a reszta stoluje sie w McDonalds
                                                    > , oglada i kreci porno... i jest zepsuta tak samo jak zachodnia Europa i Ameryk
                                                    > anie?

                                                    I dziwnym trafem ten zepsuty Żyd nie ma najmniejszego problemu z tym, że trzeba iść na wojnę i być może na niej zginąć. Że trzeba zabijać wrogów. Że 19-20 letnia dziewczyna chodzi z bronią długa po mieście bo jest akurat na przepustce z garnizonu. Czy we wojsku podadzą CI coś co nie jest koszerne?

                                                    > Jest jeszcze jedna wyrozniajaca cecha - ogromny odsetek ateistow ;
                                                    > ) No ale jak tu wierzyc w JHWH w XXI wieku?

                                                    Nie ma czegoś takiego jak Żyd ateista. Wg halachy Żyd nawet ateista nie przestaje Żydem. I np. jesli mieszka w Polsce to z automatu ma paszport izraelski w kieszeni (tzw. "prawo do powrotu"). Nie ma w ogóle dyskusji o tym czy religia powinna być w szkole, bo jest i będzie, nie ma ślubów cywilnych etc. etc.

                                                    P.S.
                                                    Naprawdę chce CI się o tym dyskutować? bo mnie nie ;)
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:26
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Nie ma czegoś takiego jak Żyd ateista. Wg halachy Żyd nawet ateista nie przesta
                                                    > je Żydem.
                                                    ------------
                                                    Taki mądry a nie widzi różnicy pomiędzy Żydem a żydem. Tak, w Izraelu i na świecie pełno jest Żydów ateistów.
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:41
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie ma czegoś takiego jak Żyd ateista. Wg halachy Żyd nawet ateista nie p
                                                    > rzesta
                                                    > > je Żydem.
                                                    > ------------
                                                    > Taki mądry a nie widzi różnicy pomiędzy Żydem a żydem. Tak, w Izraelu i na świe
                                                    > cie pełno jest Żydów ateistów.

                                                    Ja widzę, ale przecież piszę, że oni nie widzą różnicy.
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:24
                                                    Pełna zgoda, sabat. Z jednym doprecyzowaniem - w kibucach nie mieszkają ortodoksi. Prawdziwych ortodoksów, ale takich że ja cię nie pierdolę, to spotkałem w Hebronie na Zachodnim Brzegu. Garstka, chyba kilkuset osadników mieszkających w asyście nie mniejszej chyba liczby żołnierzy, w oceanie Arabów. Naprawdę, trzeba mieć nasrane we łbie, żeby mieszkać w ruinach, w niebezpieczeństwie, tylko dlatego, że dwa tysiące lat temu coś tam...
                                            • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:26
                                              druginudziarz napisał:

                                              > Aaa, to zmienia postać rzeczy. W tej sytuacji powinno się zbudować takie muzeum
                                              > w każdym polskim mieście powiatowy. Żydom, Niemcom i Aborygenom.
                                              ------
                                              Co do Muzeum Żydów Polskich i Muzeum Jana Pawła II i różnic między nimi. Wg mojej wątłej wiedzy na ten temat różnice są następujące:

                                              MŻP kosztowało 320 mln zł, z czego Skarb Państwa wyłożył tylko 180 mln zł. Budowa ruszyła w 2007 roku, i od dwóch chyba lat Warszawa ma piękny budynek, atrakcję turystyczną o skali światowej. MŻP pozwala kształtować i utrwalać wizerunek Polski jako kraju tolerancyjnego, gdzie przez prawie tysiąc lat (powiedzmy że to prawda) Żydzi mieli raj, aż przyszli źli Niemcy i zrobili holocaust. MŻP będzie na siebie zarabiać i będzie stanowić istotny element polskiej polityki historycznej i przebicia się naszej narracji do głównego nurtu.

                                              2. Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia ma być tylko częścią Świątyni Opatrzności i dofinansowanie przez Skarb Państwa jego budowy było niczym innym niż próbą obejścia zakazu sfinansowania ze środków budżetu państwa miejsca kultu religijnego (wcześniejszy sposób finansowania Świątyni Opatrzności ze środków będących w dyspozycji Ministerstwa Kultury zakwestionowała NIK). Budowa ŚOB rozpoczęła się w 2002 roku i wciąż daleko do jej ukończenia. Architektonicznie wygląda jak połączenie reaktora nuklearnego w Czernobylu z meczetem i Wielką Wyciskarką Pomarańczy. Pożytku z tego przybytku Polska i polscy podatnicy będą mieć tyle ile mieszkańcy Pcimia Dolnego z Aqua parku - trzeba będzie płacić najpierw na budowę a potem na utrzymanie.

                                              W sumie, tak jak sobie myślę, to różnica pomiędzy Muzeum Żydów Polskich a Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia jest taka jak różnica pomiędzy Żydami a Polakami, niestety :( Żydzi czego się nie tkną to im wyjdzie a Polak to wystarczy, że o czym tylko pomyśli i już spierdoli.
                                              • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:48
                                                wont2 napisał:

                                                > druginudziarz napisał:
                                                >
                                                > > Aaa, to zmienia postać rzeczy. W tej sytuacji powinno się zbudować takie
                                                > muzeum
                                                > > w każdym polskim mieście powiatowy. Żydom, Niemcom i Aborygenom.
                                                > ------
                                                > Co do Muzeum Żydów Polskich i Muzeum Jana Pawła II i różnic między nimi. Wg moj
                                                > ej wątłej wiedzy na ten temat różnice są następujące:
                                                >
                                                > MŻP kosztowało 320 mln zł, z czego Skarb Państwa wyłożył tylko 180 mln zł. Budo
                                                > wa ruszyła w 2007 roku, i od dwóch chyba lat Warszawa ma piękny budynek, atrakc
                                                > ję turystyczną o skali światowej. MŻP pozwala kształtować i utrwalać wizerunek
                                                > Polski jako kraju tolerancyjnego, gdzie przez prawie tysiąc lat (powiedzmy że t
                                                > o prawda) Żydzi mieli raj, aż przyszli źli Niemcy i zrobili holocaust. MŻP będz
                                                > ie na siebie zarabiać i będzie stanowić istotny element polskiej polityki histo
                                                > rycznej i przebicia się naszej narracji do głównego nurtu.

                                                Myślę, że nie byłeś w tym muzeum, a jeśli byłeś to nie masz na ten temat refleksji.
                                                Bo nie taki jest przekaz tego muzeum.
                                                P.S. Nie ma tam mowy o złych Niemcach, jest o "nazistach".

                                                > W sumie, tak jak sobie myślę, to różnica pomiędzy Muzeum Żydów Polskich a Muzeu
                                                > m Jana Pawła II i Prymasa Tysiąclecia jest taka jak różnica pomiędzy Żydami a P
                                                > olakami, niestety :( Żydzi czego się nie tkną to im wyjdzie a Polak to wystarcz
                                                > y, że o czym tylko pomyśli i już spierdoli.

                                                No to przecież napisałem, trzeba zbudować takie muzeum Żydów każdym mieście powiatowym. Wtedy pozytywna percepcja Polski w świecie poprawi się tysiąckrotnie a i pkb w Polsce w końcu ruszy z kopyta!
                                                • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:55
                                                  druginudziarz napisał:

                                                  > Myślę, że nie byłeś w tym muzeum, a jeśli byłeś to nie masz na ten temat reflek
                                                  > sji.
                                                  > Bo nie taki jest przekaz tego muzeum.
                                                  > P.S. Nie ma tam mowy o złych Niemcach, jest o "nazistach".
                                                  --------
                                                  A ja myślę, że nawet jakby Cię kopnął w dupę czarny Eskimos to byś pomyślał "ty podstępny Żydzie" :)

                                                  Proszę:
                                                  www.polin.pl/pl/aktualnosci/2015/12/01/dobry-adres-historie-ukrywania-zydow-w-okupowanej-warszawie
                                                  Gdzie w Warszawie ukrywali się Żydzi w czasie wojny? Ile z tych miejsc zachowało się do dziś? Może mijamy je na co dzień? Te zapomniane warszawskie historie można poznać dzięki wystawie „Dobry adres” dostępnej na stronie: www.sprawiedliwi.org.pl/wystawa/dobry-adres/.

                                                  Historycy szacują, że Żydów ukrywających się na terenie stolicy w różnych okresach II wojny światowej mogło być do 27 tysięcy. Już nigdy nie dowiemy się, ilu i gdzie dokładnie przeżyło.

                                                  Naszą wystawą przygotowaną wspólnie z warszawskim blogiem Pańska Skórka postaramy się przypomnieć historie Polaków, którzy nieśli ratunek Żydom, ryzykując swoje życie.

                                                  Niemcy za pomoc Żydom karali w Polsce śmiercią. Ratującym i ocalałym – Polakom i Żydom – poświęcamy kolejną wirtualną wystawę, która przedstawia wybrane warszawskie historie pomocy.

                                                  Na mapie Warszawy z 1941 roku i dzisiejszej zaznaczyliśmy ponad 40 adresów, gdzie udzielano pomocy Żydom. Miejsca te istnieją do dziś.

                                                  Przedstawiamy związane z nimi historie, ilustrując je zdjęciami współczesnymi i archiwalnymi oraz filmowymi relacjami świadków. Opowiadamy m.in. o ocaleniu Kazimierza Brandysa przy ul. Narbutta 52, działalności Mieczysława Fogga przy Koszykowej czy właściciela Fotoplastikonu w Alejach Jerozolimskich.

                                                  Wystawa zrealizowana w ramach projektu „Polscy Sprawiedliwi – Przywracanie Pamięci” Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN we współpracy ze studiem Artkolektyw.
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:37
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Myślę, że nie byłeś w tym muzeum, a jeśli byłeś to nie masz na ten temat
                                                    > reflek
                                                    > > sji.
                                                    > > Bo nie taki jest przekaz tego muzeum.
                                                    > > P.S. Nie ma tam mowy o złych Niemcach, jest o "nazistach".
                                                    > --------
                                                    > A ja myślę, że nawet jakby Cię kopnął w dupę czarny Eskimos to byś pomyślał "ty
                                                    > podstępny Żydzie" :)

                                                    Ja myśle, że najpierw bym oddał, a potem bym sie zastanowił komu.

                                                    > Proszę:
                                                    > www.polin.pl/pl/aktualnosci/2015/12/01/dobry-adres-historie-ukrywania-zydow-w-okupowanej-warszawie

                                                    Byłeś w tym muzeum czy nie?
                                                  • zawle Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 12:00
                                                    druginudziarz napisał:
                                                    > Ja myśle, że najpierw bym oddał, a potem bym sie zastanowił komu.

                                                    A nie wołałbyś pisma do tego kopa?;)
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:17
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Byłeś w tym muzeum czy nie?
                                                    --------
                                                    A ty? :)

                                                    A co ty na to, że w zalinkowanej i zacytowanej przeze mnie wystawie jest o Polakach ukrywających Żydów, o karze śmierci która groziła Polakom ze strony, uwaga uwaga, Niemców a nie nazistów :)

                                                    Konkret nudziarz - gdzie w MŻP widzisz elementy antypolskie?
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:22
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Byłeś w tym muzeum czy nie?
                                                    > --------
                                                    > A ty? :)
                                                    >
                                                    > A co ty na to, że w zalinkowanej i zacytowanej przeze mnie wystawie jest o Pola
                                                    > kach ukrywających Żydów, o karze śmierci która groziła Polakom ze strony, uwaga
                                                    > uwaga, Niemców a nie nazistów :)

                                                    Ja na to, że narracja PiS-owska doszła do władzy. Ja na to że Muzeum Żydów powstało dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. Ja na to, że nie jest to moja narracja. I co Ty na to?

                                                    > Konkret nudziarz - gdzie w MŻP widzisz elementy antypolskie?

                                                    Np. w opisie tzw. "pogromu białostockiego".
                                                    Może od razu napisz ile wymagasz przykładów, bo zaraz usłyszę, ze jeden (dwa? trzy? dziesięć?) jeszcze o niczym nie przesądza.
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 14:02
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Ja na to, że narracja PiS-owska doszła do władzy. Ja na to że Muzeum Żydów pows
                                                    > tało dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. Ja na to, że nie jest to moja narracja. I co
                                                    > Ty na to?
                                                    -----------
                                                    Co ja na to? Że nie jest to twoja narracja, to wiem bo już cię wystarczająco poznałem :)


                                                    > Np. w opisie tzw. "pogromu białostockiego".
                                                    > Może od razu napisz ile wymagasz przykładów, bo zaraz usłyszę, ze jeden (dwa? t
                                                    > rzy? dziesięć?) jeszcze o niczym nie przesądza.
                                                    -------
                                                    Ja mam z polskimi antysemitami taki problem, że oni przypominają tych dwóch dziadków z Mupppetów. Życie się normalnie toczy, ludzie pracują, bawią się, uczą, żenią, a dziadki tylko gadają w loży o Żydach. Ale jak ktoś komu da w mordę albo podpali chałupę, to nie my, my tylko sobie w tak gadamy... No co jest z punktu widzenia antysemity złego w pogromie? Dlaczego zamiast dumnie wypinać pierś szukamy jakiegoś Ruska albo Niemca w pobliżu?
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 14:27
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja na to, że narracja PiS-owska doszła do władzy. Ja na to że Muzeum Żydó
                                                    > w pows
                                                    > > tało dzięki Lechowi Kaczyńskiemu. Ja na to, że nie jest to moja narracja.
                                                    > I co
                                                    > > Ty na to?
                                                    > -----------
                                                    > Co ja na to? Że nie jest to twoja narracja, to wiem bo już cię wystarczająco po
                                                    > znałem :)

                                                    Czekaj, bo wyraziłem się dwuznacznie. Pisowska narracja filosemicka nie jest moją narracją.
                                                    Jest mi nie tyle obca co uważam ją za szkodliwą. To tego jeszcze pęd by jankesom wleźć za darmo w odbyt. Albo słowami Radka - pęd by robić amerykanom laskę za darmo.

                                                    > > Np. w opisie tzw. "pogromu białostockiego".
                                                    > > Może od razu napisz ile wymagasz przykładów, bo zaraz usłyszę, ze jeden (
                                                    > dwa? t
                                                    > > rzy? dziesięć?) jeszcze o niczym nie przesądza.
                                                    > -------
                                                    > Ja mam z polskimi antysemitami taki problem, że oni przypominają tych dwóch dzi
                                                    > adków z Mupppetów. Życie się normalnie toczy, ludzie pracują, bawią się, uczą,
                                                    > żenią, a dziadki tylko gadają w loży o Żydach. Ale jak ktoś komu da w mordę alb
                                                    > o podpali chałupę, to nie my, my tylko sobie w tak gadamy...

                                                    Ja mam z polskimi poszukiwaczami antysemityzmu taki problem, że przypominają mi dziadków z Muppetów. Życie toczy się normalne, lidzie pracują, uczą, czasem sąsiad da sąsiadowi słusznie po mordzie, bo np. żonę mu podrywa. Ale jak Polak da za to samo Żydowi w mordę to od razu "antysemityzm"!!!! I teraz domyśl się tu człowieku czy oni tak naprawdę czy dla żartów. Wprawdzie tak czy inaczej sugeruje że to idioci, ale warto jednak wiedzieć czy stoi za nimi tylko głupota, czy jednak jakieś pieniądze.
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 14:54
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > Ja mam z polskimi poszukiwaczami antysemityzmu taki problem, że przypominają mi
                                                    > dziadków z Muppetów. Życie toczy się normalne, lidzie pracują, uczą, czasem są
                                                    > siad da sąsiadowi słusznie po mordzie, bo np. żonę mu podrywa. Ale jak Polak da
                                                    > za to samo Żydowi w mordę to od razu "antysemityzm"!!!! I teraz domyśl się tu
                                                    > człowieku czy oni tak naprawdę czy dla żartów. Wprawdzie tak czy inaczej sugeru
                                                    > je że to idioci, ale warto jednak wiedzieć czy stoi za nimi tylko głupota, czy
                                                    > jednak jakieś pieniądze.
                                                    ----------
                                                    To ja solidaryzuję się, bo mam tak samo :) Doszukiwanie się antysemityzmu w Polsce, tam gdzie go nie ma, kojarzy mi się z wizytą Jasia w wielkim akwarium, z tysiącami ryb - rekinami, płaszczkami, jakimiś fluorescencyjnymi - a głupi Jasio truje mamie dupę, że tam pod tym kamykiem na pewno ukrył się okoń.

                                                    Mnie się nie musisz wstydzić nudziarz, ja nie mam nic do antysemityzmu jako takiego. Ja go po prostu nie rozumiem w Polsce AD 2016. Jakbym żył w Polsce przedwojennej na pewno byłoby mi bliżej do Dmowskiego i jego podejścia do kwestii interesu narodowego. Ja tylko ze smutkiem konstatuję, że dzisiejsi "patrioci" nie kierują się tym co obiektywnie leży w interesie Polski tylko tym co oni subiektywnie uważają za nieleżące w interesie Żydów, wyciągając wniosek, że jeśli coś nie leży w interesie Żydów to musi leżeć w interesie Polaków, i odwrotnie. Jak bardzo uproszczona i, powiedzmy szczerze, mało inteligentna jest to wizja to chyba nie muszę dalej dowodzić.
                                            • zawle Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:31
                                              druginudziarz napisał: > My czyli kto? Ci którzy nie kochają Żydów? Wg "badań" 60% ludzi na świecie to a
                                              > ntysemici, gdzie oni mieliby się wszyscy wynieść? :D

                                              Co co każą mi wypierdalać gdy mi się nie podoba. Dokładnie Ci. Co Ci się ten Żyd tak tak uparcie majta? Aaaaa...zapomniałam...czcij ojca swego i matkę swoją;)
                                              • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:43
                                                zawle napisała:

                                                > druginudziarz napisał: > My czyli kto? Ci którzy nie kochają Żydów? Wg "bad
                                                > ań" 60% ludzi na świecie to a
                                                > > ntysemici, gdzie oni mieliby się wszyscy wynieść? :D
                                                >
                                                > Co co każą mi wypierdalać gdy mi się nie podoba. Dokładnie Ci.

                                                Czyli kto? pismo w tej sprawie dostałaś?

                                                > Co Ci się ten Żyd tak tak uparcie majta?

                                                Majta mi się bo mi zwisa. Żydzi, Niemcy, Buriaci i inni też.

                                                > Aaaaa...zapomniałam...czcij ojca swego i matkę swoją;)

                                                A to było do czego?
                                                O widzisz! i za ten stosunek do przodków do akurat Żydów lubię.
                                                • zawle Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 11:59
                                                  druginudziarz napisał:
                                                  > Czyli kto? pismo w tej sprawie dostałaś?

                                                  To rozumiem że taki żarcik, zwrocik mało istotny. I jak ktoś tak do Ciebie mówi to ty odpowiadasz: Na piśmie poproszę.

                                                  > Majta mi się bo mi zwisa. Żydzi, Niemcy, Buriaci i inni też.

                                                  Chyba jie bardzo Ci zwisa, skoro się Żydem zasłaniasz podczas dyskusji o KK i lepszych Polakach.

                                                  >
                                                  > A to było do czego?
                                                  > O widzisz! i za ten stosunek do przodków do akurat Żydów lubię.

                                                  To było akurat do tego że Żyd i Polak w jednego Boga wierzą. Z tym że chrześcijanie to dla nich sekta, tak jak dla chrześcijan Świadkowie Jehowy. Do sekty sekta...
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 12:42
                                                    zawle napisała:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    > > Czyli kto? pismo w tej sprawie dostałaś?
                                                    >
                                                    > To rozumiem że taki żarcik, zwrocik mało istotny. I jak ktoś tak do Ciebie mówi
                                                    > to ty odpowiadasz: Na piśmie poproszę.

                                                    Ale co mówi? że zajmuję miejsce z którego najlepiej by było jakbym sobie poszedł?
                                                    Ja ignoruję.

                                                    > > Majta mi się bo mi zwisa. Żydzi, Niemcy, Buriaci i inni też.
                                                    >
                                                    > Chyba jie bardzo Ci zwisa, skoro się Żydem zasłaniasz podczas dyskusji o KK i l
                                                    > epszych Polakach.

                                                    A co za różnica Żyd, Amerykanin, czy powiedzmy Ukrainiec?
                                                    No właśnie, czy ktoś mi wytłumaczy jak to jest że w szkolnictwie bieda, a polskie uczelnie państwowe na potęgę fundują stypendia dla studentów Ukraińców??

                                                    > >
                                                    > > A to było do czego?
                                                    > > O widzisz! i za ten stosunek do przodków do akurat Żydów lubię.
                                                    >
                                                    > To było akurat do tego że Żyd i Polak w jednego Boga wierzą. Z tym że chrześcij
                                                    > anie to dla nich sekta, tak jak dla chrześcijan Świadkowie Jehowy. Do sekty sek
                                                    > ta...

                                                    Bez znaczenia w co kto wierzy, ma znaczenie w jakim środowisku kulturowym się wychował. Religia czasem ma silniejszy, a czasem słabszy na to wpływ.
                                                  • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:12
                                                    druginudziarz napisał:

                                                    > No właśnie, czy ktoś mi wytłumaczy jak to jest że w szkolnictwie bieda, a polsk
                                                    > ie uczelnie państwowe na potęgę fundują stypendia dla studentów Ukraińców??
                                                    -----
                                                    Bo to jest, jako element soft power, bardzo dobra inwestycja. Na pewno lepsza niż 20 mln w Wielką Wyciskarkę Pomarańczy :)

                                                    Stypendium Fulbrighta jako element amerykańskiego soft power funkcjonowało w Polsce już w latach 60-tych, kiedy nikomu się nie śniło, że Polska może mieć jakiekolwiek znaczenie jako samodzielny podmiot w polityce Stanów Zjednoczonych.

                                                    W 2016 roku, w czasie kiedy ważą się losy tego czy Ukraina, nasz kluczowy sąsiad, pójdzie w kierunku zachodnim czy też wschodnim, nudziarzowi nie podobają się stypendia dla Ukraińców.
                                                  • druginudziarz Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 13:30
                                                    wont2 napisał:

                                                    > druginudziarz napisał:
                                                    >
                                                    > > No właśnie, czy ktoś mi wytłumaczy jak to jest że w szkolnictwie bieda, a
                                                    > polsk
                                                    > > ie uczelnie państwowe na potęgę fundują stypendia dla studentów Ukraińców
                                                    > ??
                                                    > -----
                                                    > Bo to jest, jako element soft power, bardzo dobra inwestycja. Na pewno lepsza n
                                                    > iż 20 mln w Wielką Wyciskarkę Pomarańczy :)
                                                    >
                                                    > Stypendium Fulbrighta jako element amerykańskiego soft power funkcjonowało w Po
                                                    > lsce już w latach 60-tych, kiedy nikomu się nie śniło, że Polska może mieć jaki
                                                    > ekolwiek znaczenie jako samodzielny podmiot w polityce Stanów Zjednoczonych.

                                                    Czyli to jest zupełnie OK, realizować Amerykańską politykę polskimi rękami i polskimi pieniędzmi?

                                                    > W 2016 roku, w czasie kiedy ważą się losy tego czy Ukraina, nasz kluczowy sąsia
                                                    > d, pójdzie w kierunku zachodnim czy też wschodnim, nudziarzowi nie podobają się
                                                    > stypendia dla Ukraińców.

                                                    No więc niech finansują Ci którym się to podobna. Ja będę finansował wyciskarkę, a Ty Ukrainców, bo Ty w nich widzisz soft power, a ja gdzie indziej.
                                          • sabat3 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 09:41
                                            zawle napisała:

                                            > Co do reszty....Żydzi ani razu nie zmusili mnie do oglądania krzyżów z trupem,
                                            > nie dzielili dzieci na wierzące i niewierzące, nie zakazywali mi niczego prawem
                                            > , nie nakładali na mnie kary więzienia z uwagi na mój światopogląd, nie dzielil
                                            > i Polaków na Polaków i niepolaków. I nigdy do mnie nie mówili ..jak Ci się nie
                                            > podoba to wypierdalaj. Bo to już chamówa jak się patrzy. Sami wypierdalajcie.

                                            Bo są u nas w mniejszości. Zobacz na zachowanie ortodoksów w Izraelu. Jeśli myślisz, że są mniej agresywni i natarczywi ze swoimi przekonaniami od rodzimych moherów to się grubo mylisz. Napierdalanie w przejeżdżające samochody kamieniami w szabas, dzielenie na Żydów lepszych i gorszych, bezustanne kłótnie i pyskówki w knesecie. Normalka, jak wszędzie.
                                            • wont2 Re: Msza za pieniądze 04.04.16, 10:31
                                              sabat3 napisał:

                                              > Bo są u nas w mniejszości. Zobacz na zachowanie ortodoksów w Izraelu. Jeśli myś
                                              > lisz, że są mniej agresywni i natarczywi ze swoimi przekonaniami od rodzimych m
                                              > oherów to się grubo mylisz. Napierdalanie w przejeżdżające samochody kamieniami
                                              > w szabas, dzielenie na Żydów lepszych i gorszych, bezustanne kłótnie i pyskówk
                                              > i w knesecie. Normalka, jak wszędzie.
                                              ------
                                              To prawda, czarni wszędzie są tacy sami. My narzekamy na naszych czarnych, Izraelczycy na swoich :)
                      • marek.zak1 Re: Msza za pieniądze 02.04.16, 09:07
                        wont2 napisał:
                        Ale to nie jest złe,
                        > czuję nawet pewnego rodzaju podziw, że od dwóch tysięcy lat udaje się te garnki ludziom wciskać.
                        --------------------------------------------------------------
                        Ludzie płacą majątek za terapie, przedłużające życie (albo i nie) a tutaj dajesz parę złotych i masz zbawienie i życie wieczne tez trosk. To jest dobra oferta i dlatego tylu ludzi z niej korzysta.
        • urquhart Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 20:24
          > Wydaje mi się że żadna normalna psychoterapia nie każe o cokolwiek obwiniać rod
          > ziców.
          > Natomiast prawdą jest że wskazuje potencjalne źródło niepowodzeń osobistych w r
          > óżnych obszarach. Nie ma w tym nic ani złego, ani szkodliwego.

          Ja bym to ujął cytatem: nie masz wpływu na kierunek wiatru ale jeżeli dokładnie z której strony wieje i z jaką siłą, możesz odpowiednio nastawić żagle albo gdyby człowiek wiedział że upadnie to by usiadł.

          Emocje wokół tematu winy czy że nic z tego nie wynika byłyby dla mnie wskazówką że uruchamia się jakieś wyparcie (bez urazy).
          • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 20:32
            urquhart napisał:

            > > Wydaje mi się że żadna normalna psychoterapia nie każe o cokolwiek obwini
            > ać rod
            > > ziców.
            > > Natomiast prawdą jest że wskazuje potencjalne źródło niepowodzeń osobisty
            > ch w r
            > > óżnych obszarach. Nie ma w tym nic ani złego, ani szkodliwego.
            >
            > Ja bym to ujął cytatem: nie masz wpływu na kierunek wiatru ale jeżeli dokładnie
            > z której strony wieje i z jaką siłą, możesz odpowiednio nastawić żagle albo gd
            > yby człowiek wiedział że upadnie to by usiadł.
            >
            > Emocje wokół tematu winy czy że nic z tego nie wynika byłyby dla mnie wskazówką
            > że uruchamia się jakieś wyparcie (bez urazy).

            Nawet gdy się ze sobą i swoim życiem czujesz dobrze?
            • zawle Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 20:37
              Kiedyś w wawce na szybie pojawiło się coś. Ludzie się zaczęli modlić. Nic przypominającego Jezuska tam nie widziałam. Pewnie wyparcie:)) W ogóle to was przepraszam że piszę czasami takie bzdury, ale więcej mi się pisać nie chcę- to są moje skróty myślowe.
          • druginudziarz Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 21:19
            urquhart napisał:

            > > Wydaje mi się że żadna normalna psychoterapia nie każe o cokolwiek obwini
            > ać rod
            > > ziców.
            > > Natomiast prawdą jest że wskazuje potencjalne źródło niepowodzeń osobisty
            > ch w r
            > > óżnych obszarach. Nie ma w tym nic ani złego, ani szkodliwego.
            >
            > Ja bym to ujął cytatem: nie masz wpływu na kierunek wiatru ale jeżeli dokładnie
            > z której strony wieje i z jaką siłą, możesz odpowiednio nastawić żagle albo gd
            > yby człowiek wiedział że upadnie to by usiadł.

            Tu raczej mówimy o sytuacji że żagli się nie ma, ale tak jak piszesz, człowiek chociaż wie że lepiej przykucnąć jak za mocno dmucha. Bo jam mu dać ro rąk ten żagiel, a on żagla nieuczony, to mu ręce powyrywa.

            A propos wiatru, choć to bez związku z tym co wyżej, to polecam przezabawny filmik z morałem :D
            www.youtube.com/watch?v=yt0m64_jHuY
            • druginudziarz wiatrem w oczy 01.04.16, 21:23
              druginudziarz napisał:

              > A propos wiatru, choć to bez związku z tym co wyżej, to polecam przezabawny fil
              > mik z morałem :D
              > www.youtube.com/watch?v=yt0m64_jHuY

              Chociaż nie, związek jest.
              Człowiek przyzwyczaja i dostosowuje się do dziwnych i obiektywnie niekorzystnych warunków, potem te przyzwyczajenia długo konserwuje, tak długo, że w warunkach normalnych już żyć nie potrafi.
              • sabat3 Re: wiatrem w oczy 01.04.16, 21:33
                druginudziarz napisał:

                > Chociaż nie, związek jest.
                > Człowiek przyzwyczaja i dostosowuje się do dziwnych i obiektywnie niekorzystnyc
                > h warunków, potem te przyzwyczajenia długo konserwuje, tak długo, że w warunkac
                > h normalnych już żyć nie potrafi.

                E, czlowiek elastyczna bestia. Chociaz momenty przestawiania sie sa ciezkie i samemu z siebie czasem trudno podjac ryzyko.
          • jesod Nie masz wpływu na kierunek wiatru 01.04.16, 23:26
            urquhart napisał:
            > Ja bym to ujął cytatem: nie masz wpływu na kierunek wiatru ale jeżeli dokładnie
            > z której strony wieje i z jaką siłą, możesz odpowiednio nastawić żagle albo gdyby
            > człowiek wiedział że upadnie to by usiadł.

            No, ale... czasem jest (albo musi tak być), że jak się nie wywrócisz to się nie nauczysz.

            urquhart napisał:
            > Emocje wokół tematu winy czy że nic z tego nie wynika byłyby dla mnie wskazówką
            > że uruchamia się jakieś wyparcie (bez urazy).

            Wszyscy dźwigamy winę naszej nieświadomości. To doświadczenie, a z nim przeżywane uczucia i emocje, pozwalają zrozumieć więcej, lecz wtedy czasem bywa już za późno by cokolwiek naprawić, albo zmienić. Dokonało się. My natomiast zyskujemy wiedzę i świadomość, co nie zawsze pozwala uwolnić się od poczucia straty z powodu nieodwracalności biegu wydarzeń.
            Ale... tak właśnie ma być.

    • marek.zak1 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 01.04.16, 10:57
      Córki są fajne. Zawsze były dla mnie bardzo miłe. Więź z córkami jest zupełnie inna niż z synem -tutaj pasuje słowo ..partnerstwo", a z córeczkami to własnie miłość.
      • druginudziarz Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 10:56
        marek.zak1 napisał:

        > Córki są fajne. Zawsze były dla mnie bardzo miłe. Więź z córkami jest zupełnie
        > inna niż z synem -tutaj pasuje słowo ..partnerstwo", a z córeczkami to własnie
        > miłość.
        To wszystko zależy od ich matki. Marku, już choćby po tylu latach na tym forum, powinieneś zauważyć że miłość między dzieckiem a ojcem jest w bezpośredniej relacji z miłością miedzy rodzicami... Więc się ciesz z tego co masz.
        • marek.zak1 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 15:13
          druginudziarz napisał:


          > To wszystko zależy od ich matki. Marku, już choćby po tylu latach na tym forum, powinieneś zauważyć że miłość między dzieckiem a ojcem jest w bezpośredniej relacji z miłością miedzy rodzicami... Więc się ciesz z tego co masz.
          --------------------------------------------------------------------------------------
          Cieszę się, chociaż sprawy zdrowotne mojej żony bardzo się pokomplikowały. Chyba za bardzo chwaliłem rzeczywistość.
    • glamourous Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 12:09
      Pisalam juz tu kiedys o tym, ze mialam fantastyczna relacje z ojcem. Kiedy sie urodzilam byl juz prawie pod czterdziestke, wiec byl swiadomy, dojrzaly i chyba delektowal sie ojcostwem. Dziecinstwo spedzilam przyklejona do niego, nauczyl mnie plynnie czytac i pisac w wieku 4 lat, w weekendy wloczylismy sie godzinami po lesie, w zimowe wieczory prowadzilismy zazarte dyskusje ww ktorych moja nowoczesnosc scierala sie z jego oldschoolowoscia, gralismy w karty i w szachy, zawsze mial dla mnie czas. W latach 70 i 80 takich zaangazowanych ojcow bylo chyba niewielu. Czulam jego milosc i calkowita akceptacje, to bylo niesamowite, ale bylam tez troche taka dziewczynka wychowana przez faceta, czyli przedkladalam lazenie po drzewach i meskie zabawy zamiast nianczenia lalek - nie mialam ani jednej ;) Jak to sie potem przelozylo na moje relacje z facetami? No coz - kocham facetow, dogaduje sie z nimi swietnie, czuje sie w ich towarzystwie jak ryba w wodzie, rozumiem doskonale ich funkcjonowanie.

      Kiedys pewien madry forumowicz :) powiedzial mi, ze jezeli kobieta jako dziecko potrafila oczarowac ojca jako pierwszego mezczyzne w swoim zyciu, to bedzie potem miala naturalny dar zdobywania meskich serc. Rzeczywiscie mezczyzni to dla mnie oswojony teren, dokladnie wiem jak poruszyc ich czule struny. A czy to sie przeklada na udane zycie osobiste? Srednio chyba, bo cale zycie poszukuje Graala, czyli kogos, kto wielbilby mnie i akceptowal tak jak moj ojciec, a jednoczesnie mial w sobie ten rys silnego faceta z charakterem i troskliwego opiekuna.
      Ciezko znalezc taki egzemplarz, niestety.

      Tak, ze jak zwykle w zyciu - ekstremy nie sa dobre. Zbyt dobra relacja - fajnie, ale generuje potem nadmierne wymagania. Kiepska - naturalna opozycje i strach przed facetami. Najlepsze jest wyposrodkowanie - odcienie szarosci lepiej sie sprawdzaja w praniu niz czern i biel.
      • urquhart Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 15:22
        delektowal sie ojcostwem. Dziecinstwo spedzilam przyklejona do niego, nauczyl
        > mnie plynnie czytac i pisac w wieku 4 lat, w weekendy wloczylismy sie godzinami
        > po lesie, w zimowe wieczory prowadzilismy zazarte dyskusje ww ktorych moja now
        > oczesnosc scierala sie z jego oldschoolowoscia, gralismy w karty i w szachy, za
        > wsze mial dla mnie czas. W latach 70 i 80 takich zaangazowanych ojcow bylo chyb
        > a niewielu.

        No, to wręcz przedstawiasz jakby poświecił Tobie część relacji która normalnie powinna być pomiędzy partnerami w związku.
        • glamourous Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 15:41
          Moja rodzina byla bardzo tradycyjna, mama zawsze cos tam robila w kuchni, gotowala czy prasowala i miala dom na glowie, zas oldschoolowy ojciec mial duzo wiecej czasu ;P. TV w tamtych czasach byla szczatkowa, duzo czytal, ale zawsze odkladal ksiazke czy gazete, gdy chcialam zeby ze mna pobyl.
          Takie czasy byly, Urqu, w tamtej epoce jakos nie bylo zwyczaju zeby rodzice sprzedawali dzieci do dziadkow i wyjezdzali na upojny weekend w ramach pielegnowania zwiazku. Wtedy sie w zwiazek inwestowalo wylacznie w nocy, na malzenskim tapczanie po ciemku i pod koldra, kto to wtedy slyszal, zeby z zona za raczke do kina czy na spacer :) No wiesz przeciez.... ;P
        • wont2 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 20:02
          urquhart napisał:

          > No, to wręcz przedstawiasz jakby poświecił Tobie część relacji która normalnie
          > powinna być pomiędzy partnerami w związku.
          ------
          O, to ja mam zupełnie inne zdanie na temat opisanej przez glam relacji ojciec-córka. Uważam, że zupełnie niezależnie od relacji ojciec-matka, tylko takie dojrzałe, pełne miłości, ciepła i czasu, ojcostwo ma w ogóle sens. Reszta, to tylko adnotacja w dowodzie czy akcie urodzenia. Bez większego sensu i znaczenia.
        • aandzia43 Re: Ojciec i córka więź, miłość czy więźniowie mi 02.04.16, 21:38
          > No, to wręcz przedstawiasz jakby poświecił Tobie część relacji która normalnie
          > powinna być pomiędzy partnerami w związku.

          Nie odniosłam takiego wrażenia. Zaangażowanie w ojcostwo jakie przejawiał ojciec Glama nie przeszkadza w moim odbiorze świata i relacji rodzinnych w zaangażowaniu w związek. Jedno nie wyklucza mi drugiego. To po prostu ojciec-przewodnik. Glam nie dawała do zrozumienia, że zawłaszczał ją i przytłaczał.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka