miriam38 26.11.16, 11:54 Czy ktoś zna adres popularnego (dużo wątków i ludzi ) forum dla małżeństw ale katolickiego? Google pokazuje mi tylko katolik.pl ale wszędzie mało ludzi....może nie mają problemów :) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rumpa Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 26.11.16, 14:10 idź na forum przy stronie poświęconej ruletce watykańskiej npr.pl, tam zajmują się też życiem rodzinnym, reszcie polecam jako wizytę na innej planecie :) Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 08:07 miriam38 napisał(a): > może nie mają problemów :) Pewnie, że nie mają - a jak mają, to się modlą :-) Odpowiedz Link
zawle Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 09:20 Oglądałam kiedyś film o seksie w rodzinach katolickich. bez alko się nie da:)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 09:26 zawle napisała: > Oglądałam kiedyś film o seksie w rodzinach katolickich. bez alko się nie da:)) A w rodzinach muzlmanskich nawet alko nie mozna. Nie ma sie potem co dziwic, skad ten zorganizowany terroryzm... Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 09:27 Mi chodzilo, żeby bylo odniesienie do uczuć i sexu. Nie ze wszystkim się moge zgodzić (prezerwatywy, sex oralny itp) ale interesuje mnie wpływ pornografii na sferę uczuć mezczyzny. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 09:34 miriam38 napisał(a): > Mi chodzilo, żeby bylo odniesienie do uczuć i sexu. Nie ze wszystkim się moge z > godzić (prezerwatywy, sex oralny itp) ale interesuje mnie wpływ pornografii na > sferę uczuć mezczyzny. Uczuc? Jest zaden. Moze byc co najwyzej jakis wplyw na warstwe reakcji podswiadomych, reakcji ciala. Robilem na poczatku roku kilkunastotygodniowy eksperyment z calkowitym odstawieniem porno i poza znacznym przyspieszeniem wytrysku, co bylo paskudne, nie zauwazylem zadnych roznic w sobie i swoich reakcjach. Nie wiem, moze niektorzy myla rzeczywistosc kina z prawdziwym swiatem, dla mnie porno to jedno a gola baba drugie. Te swiaty na siebie malo co zachodza. Czytajac ksiazke kucharska nie poczuje sie bardziej syty. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 10:05 sabat3 napisał: > miriam38 napisał(a): > > > Mi chodzilo, żeby bylo odniesienie do uczuć i sexu. Nie ze wszystkim się moge zgodzić (prezerwatywy, sex oralny itp) ale interesuje mnie wpływ pornografii na sferę uczuć mezczyzny. > > Uczuc? Jest zaden. -------------------- Jak zakochasz się w aktorce to będziesz miał uczucie :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 10:58 sabat3 napisał: > miriam38 napisał(a): > > > Mi chodzilo, żeby bylo odniesienie do uczuć i sexu. Nie ze wszystkim się > moge z > > godzić (prezerwatywy, sex oralny itp) ale interesuje mnie wpływ pornograf > ii na > > sferę uczuć mezczyzny. > > Uczuc? Jest zaden. Sabat, poczytaj sobie co piszą seksuolodzy i terapeuci o mężczyznach uzależnionych w młodosci od pornografi. I nie są to "katoliccy" seksuolodzy ;) P.S. Nie zawiodłem sie, gdy tylko pojawia się "katolicki" od razu wskakuje tryb "wyszydzić! zohydzić!". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:04 druginudziarz napisał: Nie zawiodłem sie, gdy tylko pojawia się "katolicki" od razu wskakuje tryb "wyszydzić! zohydzić!". -------------------------- Wynika to moim zdaniem, z instruowania ludzi przez księży, którzy z założenia nie mają o seksie i małżeństwie pojęcia i i tworzą na ten temat swoje reguły i teorie. Jakoś tego nie ma u protestantów. Czy nie wystarczy zacytować słowa Chrystusa: ,,Kochajcie się" a tutaj KK mówi, jak to robić. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:13 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > Nie zawiodłem sie, gdy tylko pojawia się "katolicki" od razu wskakuje tryb "wys > zydzić! zohydzić!". > -------------------------- > Wynika to moim zdaniem, z instruowania ludzi przez księży, którzy z założenia n > ie mają o seksie i małżeństwie pojęcia i i tworzą na ten temat swoje reguły i t > eorie. Jakoś tego nie ma u protestantów. > Czy nie wystarczy zacytować słowa Chrystusa: ,,Kochajcie się" a tutaj KK mówi, > jak to robić. Ciekawe, ciekawe, napiszesz "Zydzi rządzą Polską" to usłyszysz o od swojej głupocie i wierze w teorie spiskowe. napiszesz "Watykan rządzi Polską" usłyszysz - brawo! szczera prawda! Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:17 druginudziarz napisał: > Ciekawe, ciekawe, napiszesz "Zydzi rządzą Polską" to usłyszysz o od swojej głupocie i wierze w teorie spiskowe. napiszesz "Watykan rządzi Polską" usłyszysz - brawo! szczera prawda! ---------------------------------- Ja coś takiego napisałem? Chyba jednak nie. Natomiast uważam, że powinno się wypowiadać na temat, o którym coś się wie, a księża uważają się za autorytety w dziedzinie seksu i małżeństwa - o której nie mają pojęcia. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:52 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > Ciekawe, ciekawe, napiszesz "Zydzi rządzą Polską" to usłyszysz o od swoje > j głupocie i wierze w teorie spiskowe. napiszesz "Watykan rządzi Polską" usłysz > ysz - brawo! szczera prawda! > ---------------------------------- > Ja coś takiego napisałem? Chyba jednak nie. Natomiast uważam, że powinno się wy > powiadać na temat, o którym coś się wie, a księża uważają się za autorytety w d > ziedzinie seksu i małżeństwa - o której nie mają pojęcia. SpiseG księży? no bo po co księża (WSZYSCY, prawda?) To robią? po co "uważają się za autorytety"? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:57 druginudziarz napisał: SpiseG księży? no bo po co księża (WSZYSCY, prawda?) To robią? po co "uważają się za autorytety"? ----------------- Prowadzą nauki przedmałżeńskie, Wypowiadają się na temat seksu, Nie akceptują, gdy ludzie ze sobą mieszkają bez ślubu - brak rozgrzeszenia. Nie akceptują przedmałżeńskiego seksu, Wypowiadają się na temat seksu. Tego kolego nie ma w naukach Chrystusa i jest to autorska interpretacja KK całkowicie sprzeczna z duchem nauk Chrystusa. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:12 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > SpiseG księży? no bo po co księża (WSZYSCY, prawda?) To robią? po co "uważają > się za autorytety"? > ----------------- > Prowadzą nauki przedmałżeńskie, > Wypowiadają się na temat seksu, > Nie akceptują, gdy ludzie ze sobą mieszkają bez ślubu - brak rozgrzeszenia. > Nie akceptują przedmałżeńskiego seksu, > Wypowiadają się na temat seksu. > > Tego kolego nie ma w naukach Chrystusa i jest to autorska interpretacja KK całk > owicie sprzeczna z duchem nauk Chrystusa. A po co to robią? bo nie odpowiedziałeś. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:21 druginudziarz napisał: > A po co to robią? bo nie odpowiedziałeś. -------------- A proszę, kasa, władza nad maluczkimi i sposób na wygodne życie. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:54 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > A po co to robią? bo nie odpowiedziałeś. > -------------- > A proszę, kasa, władza nad maluczkimi i sposób na wygodne życie. A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:55 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > druginudziarz napisał: > > > > > A po co to robią? bo nie odpowiedziałeś. > > -------------- > > A proszę, kasa, władza nad maluczkimi i sposób na wygodne życie. > > A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! ---------------- Odsyłam do ostatnich wypowiedzi Franciszka o wygodnym i tłustym kościele. Chyba papież wie, co mówi. Ty wiesz lepiej? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:46 marek.zak1 napisał: > > A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! > ---------------- > Odsyłam do ostatnich wypowiedzi Franciszka o wygodnym i tłustym kościele. Chyba > papież wie, co mówi. Ty wiesz lepiej? Franciszek jest dla Ciebie autorytetem? wie lepiej? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:57 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > > A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! > > ---------------- > > Odsyłam do ostatnich wypowiedzi Franciszka o wygodnym i tłustym kościele. Chyba > > papież wie, co mówi. Ty wiesz lepiej? > > Franciszek jest dla Ciebie autorytetem? wie lepiej? ----------------------- O kościele na pewno. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:14 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > marek.zak1 napisał: > > > > > > A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! > > > ---------------- > > > Odsyłam do ostatnich wypowiedzi Franciszka o wygodnym i tłustym koś > ciele. Chyba > > > papież wie, co mówi. Ty wiesz lepiej? > > > > Franciszek jest dla Ciebie autorytetem? wie lepiej? > ----------------------- > O kościele na pewno. Dla mnie ani o kościele, ani o Kościele. Może o chemii. Próbowałem zrozumieć szpagat intelektualny polskiej lewicy łączący tezy: "Franciszek dobry" + "polski kler zły" + "Polska kolonią Watykanu" i wyszło mi że polski kler podbił Watykan a Franciszej jest w nim dysydentem, więźniem sumienia. Masz inny pomysł poprawny z punktu widzenia czystej logiki? A może proteinowy coś podpowiesz bo jesteś w tym dobry? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:38 druginudziarz napisał: > Próbowałem zrozumieć szpagat intelektualny polskiej lewicy łączący tezy: "Franciszek dobry" + "polski kler zły" + "Polska kolonią Watykanu" i wyszło mi że polski kler podbił Watykan a Franciszej jest w nim dysydentem, więźniem sumienia. Masz inny pomysł poprawny z punktu widzenia czystej logiki? A może proteinowy coś podpowiesz bo jesteś w tym dobry? ----------------------------- jestem bardzo daleko od polskiej lewicy. Czysta logika wymaga, żeby nie wypowiadać się na temat, o którym sie mało wie. Tak więc, skoro w KK istnieje celibat, KK nie powinien wypowiadać się az tak bardzo na temat małżeństwa. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:15 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > > Próbowałem zrozumieć szpagat intelektualny polskiej lewicy łączący tezy: > "Franciszek dobry" + "polski kler zły" + "Polska kolonią Watykanu" i wyszło mi > że polski kler podbił Watykan a Franciszej jest w nim dysydentem, więźniem sumi > enia. Masz inny pomysł poprawny z punktu widzenia czystej logiki? A może protei > nowy coś podpowiesz bo jesteś w tym dobry? > ----------------------------- > jestem bardzo daleko od polskiej lewicy. Nie wnikam, ale tak na oko 99% polskiej inteligencji ma lewicowe poglądy. > Czysta logika wymaga, żeby nie wypowia > dać się na temat, o którym sie mało wie. Tak więc, skoro w KK istnieje celibat, > KK nie powinien wypowiadać się az tak bardzo na temat małżeństwa. No to w taki razie osoby nie żyjące w celibacie nie powinny sie wypowiadać o celibacie. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:37 Ten celibat to za chwilę chyba odejdzie do lamusa, o ile już tam się nie znalazł. Wśród księży też już chyba coraz mniej etosowców, wiadomo, natury nie da się oszukać. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:44 ninek04 napisała: > Ten celibat to za chwilę chyba odejdzie do lamusa, o ile już tam się nie znalazł. ---------------------------- Ksiądz może mieć kobietę, i KK nie robi problemu, ale nie wolno mu się z nią ożenić. Jest wyjątek - jeśli jest pastorem, ma żonę i przejdzie na łono KK. Wtedy żona jest formalnie akceptowana. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:41 druginudziarz napisał: No to w taki razie osoby nie żyjące w celibacie nie powinny sie wypowiadać o celibacie. ------------------------ Ja żyłem w celibacie 6.5 roku, bo ożeniłem się, jak miałem 24.5. Tez się nie liczy? Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 19:05 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > No to w taki razie osoby nie żyjące w celibacie nie powinny sie wypowiadać o c > elibacie. > ------------------------ > Ja żyłem w celibacie 6.5 roku, bo ożeniłem się, jak miałem 24.5. Tez się nie li > czy? `Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) – forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński i wstrzemięźliwości seksualnej.' Zachowywałeś Marku w ciągu 6.5 roku wstrzemięźliwość seksualną? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 20:49 lybbla napisał: `Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) – forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński i wstrzemięźliwości seksualnej.' > > Zachowywałeś Marku w ciągu 6.5 roku wstrzemięźliwość seksualną? -------------------------- Celibat: powstrzymywanie się od ślubu bez powstrzymywania się od seksu i nieformalnych związków - stan realny. A wiec to ja żyłem w celibacie :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:14 marek.zak1 napisał: > lybbla napisał: > > `Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) – forma życia polegająca na dobrow > olnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński i wstrzemięźliwości seksua > lnej.' > > > > Zachowywałeś Marku w ciągu 6.5 roku wstrzemięźliwość seksualną? > -------------------------- > Celibat: powstrzymywanie się od ślubu bez powstrzymywania się od seksu i niefor > malnych związków - stan realny. > > A wiec to ja żyłem w celibacie :) Podobnie jak mój kumpel mówiący że "jest osobą niepalącą, pomiędzy jednym papierosem a drugim". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:20 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > lybbla napisał: > > > > `Celibat (łac. caelebs – bez żony, samotny) – forma życia polegająca na dobrowolnym zrezygnowaniu z wchodzenia w związek małżeński i wstrzemięźliwości seksualnej.' > > > > > > Zachowywałeś Marku w ciągu 6.5 roku wstrzemięźliwość seksualną? > > -------------------------- > > Celibat: powstrzymywanie się od ślubu bez powstrzymywania się od seksu i > nieforalnych związków - stan realny. > > > > A wiec to ja żyłem w celibacie :) > > Podobnie jak mój kumpel mówiący że "jest osobą niepalącą, pomiędzy jednym papierosem a drugim". ------------------- Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. Chyba nie słyszałeś, żeby KK wyrzucił jakiegoś księdza za życie z kobietą, uprawianie seksu, czy posiadanie dzieci. Ma to robić dyskretnie, nie obnosząc się z tym. Jest wyrzucony wyłącznie wtedy, jak chce się ożenić, gdyż sakrament kapłaństwa nie jest kompatybilny z sakramentem małżeństwa. Jest to grzech, ale ludzie, w tym księża sa grzesznikami z definicji. Na mszy wierni powtarzają; Nie zważaj na grzechy nasze, ale na wiarę swojego kościoła. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:23 "Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. Chyba nie słyszałeś, żeby KK wyrzucił jakiegoś księdza za życie z kobietą, uprawianie seksu, czy posiadanie dzieci." Jak by zaczeli wyrzucac to by im ksiezy zabraklo, Marek :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:32 kag73 napisała: > "Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. Chyba nie słyszałeś, żeby KK wyrzucił jakiegoś księdza za życie z kobietą, uprawianie seksu, czy posiadanie dzieci." > > Jak by zaczeli wyrzucac to by im ksiezy zabraklo, Marek :) --------------------- Dokładnie. To się nazywa "pragmatic approach" :) Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:02 marek.zak1 napisał: > Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. Się? :D Sam ją zmieniłeś, podobnie jak mój kumpel, który zmiienił definicję niepalenia. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:31 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. > > Się? :D Sam ją zmieniłeś, podobnie jak mój kumpel, który zmiienił definicję nie palenia. ------------------------ Napisałem, jak KK ja obecnie interpretuje. Powtarzam Nie ja a sam KK. Celebes - bez żony - to pozostało. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:38 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > marek.zak1 napisał: > > > > > Nie. Definicja współczesnego celibatu się zmieniła. > > > > Się? :D Sam ją zmieniłeś, podobnie jak mój kumpel, który zmiienił definic > ję nie palenia. > ------------------------ > Napisałem, jak KK ja obecnie interpretuje. Powtarzam Nie ja a sam KK. Celebes > - bez żony - to pozostało. Podlinkuj więc stosowny artykół prawa kanonicznego czy czego tam, nie znam się na tym. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 12:09 druginudziarz napisał: > > ------------------------ > > Napisałem, jak KK ja obecnie interpretuje. Powtarzam Nie ja a sam KK. Celebs - bez żony - to pozostało. > > Podlinkuj więc stosowny artykół prawa kanonicznego czy czego tam, nie znam się na tym. -------------------------------- Posiadanie partnerki i dzieci jest tolerowane przez KK i nie powoduje wykluczenia ze stanu kapłańskiego. Jest to grzech, jak każdy inny. Taka jest rzeczywistość. Około 100 tysięcy księży katolickich, którzy byli dawniej pastorami, jeśli mieli żony, moga mieć je nadal. Wykluczenie powoduje chęć ślubu - sakramentu małżeństwa. Wykluczenie jest także skutkiem braku dyscypliny - vide ks. lemański. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 12:17 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > > > ------------------------ > > > Napisałem, jak KK ja obecnie interpretuje. Powtarzam Nie ja a sam > KK. Celebs - bez żony - to pozostało. > > > > Podlinkuj więc stosowny artykół prawa kanonicznego czy czego tam, nie zna > m się na tym. > -------------------------------- > Posiadanie partnerki i dzieci jest tolerowane przez KK i nie powoduje wykluczen > ia ze stanu kapłańskiego. Jest to grzech, jak każdy inny. Taka jest rzeczywisto > ść. > Około 100 tysięcy księży katolickich, którzy byli dawniej pastorami, jeśli miel > i żony, moga mieć je nadal. > Wykluczenie powoduje chęć ślubu - sakramentu małżeństwa. Wykluczenie jest także > skutkiem braku dyscypliny - vide ks. lemański. Czyli nie masz linku? szkoda. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 12:19 druginudziarz napisał: > > > druginudziarz napisał: > Czyli nie masz linku? szkoda. ---------------- Podaj JEDEN przypadek wyrzucenia księdza z KK w Polsce za posiadanie kobiety / dzieci. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 12:51 marek.zak1 napisał: > > Czyli nie masz linku? szkoda. > ---------------- > Podaj JEDEN przypadek wyrzucenia księdza z KK w Polsce za posiadanie kobiety / > dzieci. Ale po co mam to robić? :D Marek, skończmy już ta rozmowę co? Wyłuszę Ci co nas tu dzieli i najwyraźniej nic nie połączy ;) Otóż uważasz, że częste przypadki łamania ograniczenia prędkości przez kierowców "zmiania definicję ograniczenia prędkosci". Ja uważam że nie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 13:25 druginudziarz napisał: > Wyłuszę Ci co nas tu dzieli i najwyraźniej nic nie połączy ;) > Otóż uważasz, że częste przypadki łamania ograniczenia prędkości przez kierowcó w "zmiania definicję ograniczenia prędkosci". Ja uważam że nie. ------------------------------------ Czy uważasz, że jeśli nie byłoby kontroli prędkości, te zakazy byłyby przestrzegane i miałyby jakikolwiek sens? Ty patrzysz ideologicznie, czy prawnie, a ja pragmatycznie, jak na korporację. Otóż oddanym członkom korporacji wybacza się wiele, bo są wierni i oddani i mogą to robić, bo nie ma za to żadnej kary. Ich zatem takie zakazy nie obowiązują. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 13:47 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > > Wyłuszę Ci co nas tu dzieli i najwyraźniej nic nie połączy ;) > > Otóż uważasz, że częste przypadki łamania ograniczenia prędkości przez ki > erowcó w "zmiania definicję ograniczenia prędkosci". Ja uważam że nie. > ------------------------------------ > Czy uważasz, że jeśli nie byłoby kontroli prędkości, te zakazy byłyby przestrz > egane i miałyby jakikolwiek sens? > > Ty patrzysz ideologicznie, czy prawnie, a ja pragmatycznie, jak na korporację. > Otóż oddanym członkom korporacji wybacza się wiele, bo są wierni i oddani i mog > ą to robić, bo nie ma za to żadnej kary. Ich zatem takie zakazy nie obowiązują. Marek, ale z kim teraz dyskutujesz? :D Przypominam Ci że tematem było: --------------------- > Czysta logika wymaga, żeby nie wypowia > dać się na temat, o którym sie mało wie. Tak więc, skoro w KK istnieje celibat, > KK nie powinien wypowiadać się az tak bardzo na temat małżeństwa. No to w taki razie osoby nie żyjące w celibacie nie powinny sie wypowiadać o celibacie. -------------------- Żyjesz w małżeństwie, nie wypowiadaj się wiec o celibacie, będzie to zgodne z poglądami które sam głosisz. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 14:13 "No to w taki razie osoby nie żyjące w celibacie nie powinny sie wypowiadać o celibacie. Żyjesz w małżeństwie, nie wypowiadaj się wiec o celibacie, będzie to zgodne z poglądami które sam głosisz." A ta logika tutaj to jest do bani. Celibat to: nie ma zony i zyje we wstrzemiezliwosci seksualnej. Co tu jest do rozumienia albo omawiania? Natomiast malzenstwo, seks malzenski, wychowywanie dzieci i inne aspekty to jest temat morze. Tu jest co doradzac i dawac wskazowki. Wiec sluszna uwaga, ze KK, ksieza zyjacy bez zony i dzieci i seksu to za wiele tu doradzic nie moga. Bo, ze sie wszyscy maja kochac i szanowac i obowiazki malzenskie spelniac, to my wiemy. Pytanie tylko jak i co jezeli praktyka okazuje sie trudniesza od teorii, albo gorzej: parktyka z teoria sie mija. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 14:19 druginudziarz napisał: Żyjesz w małżeństwie, nie wypowiadaj się wiec o celibacie, będzie to zgodne z poglądami które sam głosisz. --------------------- A właśnie. Zatem kapłani mogą sie wypowiadać o małżeństwie, skoro, zgodnie z Twoją tezą, żyją w celibacie? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 14:25 No dokladnie i w dodatku, oni wypowiadaja sie na temat malzenstwa(seksu przedmalzenskiego, malzenskiego itd) ale jakos nie mam wrazenia, zeby sobie zyczyli czy mile bylo widziane wypowiadanie sie na temat ich celibatu. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 14:49 kag73 napisała: > No dokladnie i w dodatku, oni wypowiadaja sie na temat malzenstwa(seksu przedma > lzenskiego, malzenskiego itd) ale jakos nie mam wrazenia, zeby sobie zyczyli cz > y mile bylo widziane wypowiadanie sie na temat ich celibatu. "Nie mam wrażenia" mówi wyłącznie o Tobie, a nic o "nich". Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 14:48 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > Żyjesz w małżeństwie, nie wypowiadaj się wiec o celibacie, będzie to zgodne z > poglądami które sam głosisz. > --------------------- > A właśnie. Zatem kapłani mogą sie wypowiadać o małżeństwie, skoro, zgodnie z Tw > oją tezą, żyją w celibacie? Nie, ja żadnej tezy nie sformułowałem, ja poddaję weryfikacji Twoją tezę: tylko politycy mogą wypowiadać się o polityce, emeryci o emeryturach, przestepcy o łamaniu prawa, muzycy o muzyce etc. etc. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 15:04 druginudziarz napisał: Nie, ja żadnej tezy nie sformułowałem, ja poddaję weryfikacji Twoją tezę: tylko politycy mogą wypowiadać się o polityce, emeryci o emeryturach, przestepcy o łamaniu prawa, muzycy o muzyce etc. etc. ------------------------------- Wypowiadać się mogą, ale księża się nie tylko wypowiadaja, ale pouczają innych, jak mają postępować. Uczą czegoś, o czym wiele nie wiedzą. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 15:22 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > Nie, ja żadnej tezy nie sformułowałem, ja poddaję weryfikacji Twoją tezę: tylko > politycy mogą wypowiadać się o polityce, emeryci o emeryturach, przestepcy o ł > amaniu prawa, muzycy o muzyce etc. etc. > ------------------------------- > Wypowiadać się mogą, ale księża się nie tylko wypowiadaja, ale pouczają innych, > jak mają postępować. Uczą czegoś, o czym wiele nie wiedzą. Ale to juz jest Twoja ocena sytuacji, co wiedza a czego nie wiedzą, prawda? Moja natomiast ocena sytuacji jest taka, że kler przegapił ostre przemiany cywilizacyjne m.in. że nastąpił ostry kryzys autorytetów w połączeniu z epidemia narcyzmu. W rezultacie autorytetem może być tylko ten który mówi wyłącznie to co chcemy usłyszeć. "Jesteś wyjatkowy, nikt nie ma prawa cię oceniać, twoje decyzje są dobre, nikt od ciebie nie wie lepiej co dla ciebie dobre" etc. etc. Inna sprawa czy to da się pogodzić z doktryną katolicką, wg mnie nie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 15:47 druginudziarz napisał: > Ale to juz jest Twoja ocena sytuacji, co wiedza a czego nie wiedzą, prawda? > Moja natomiast ocena sytuacji jest taka, że kler przegapił ostre przemiany cywilizacyjne m.in. że nastąpił ostry kryzys autorytetów w połączeniu z epidemia na rcyzmu. W rezultacie autorytetem może być tylko ten który mówi wyłącznie to co chcemy usłyszeć. --------------------------- Wydaje mi się, że jeśli ktoś zna się na czymś, doświadczył czegoś czy umie to robić, ma prawo wypowiadać się, uczyć, czy zwracać uwagę. Otóż jeśli ktoś umie dobrze grać w tenisa, na fortepianie może i powinien uczyć i korygować innych, a chwalenie,gdy ktoś popełnia szkolne błędy wcale dobrze widziane nie jest. Kryzys autorytetów bierze się z tego, gdy profesor socjologii wypowiada się na temat dzedziny, na której się nie zna, a więc ekonomii, fizyki, biologii itp.. Kler przegapił rzeczywiscie przemiany cywilizacyjne, ale też społeczne i kulturowe. Moja ocena jest taka, że księża, zakonnice nie powinni nauczać, jak żyć w małżeństwie, jak uprawiać seks itp. Przyczyniają się w ten sposób do upadku autorytetów, o którym wspomniałeś. Zresztą moim zdaniem,. KK w Polsce po śmierci Prymasa Wyszyńskiego, nie ma przywódcy, który mówiłby ludziom, w tym księżom, niemiłe rzeczy, których nie chcą słuchać. Jego następcy nie uniesli ciężaru odpowiedzialności w rzeczywiście trudnym okresie przemian. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 17:12 marek.zak1 napisał: > Wydaje mi się, że jeśli ktoś zna się na czymś, doświadczył czegoś czy umie to r > obić, ma prawo wypowiadać się, uczyć, czy zwracać uwagę. Otóż jeśli ktoś umie d > obrze grać w tenisa, na fortepianie może i powinien uczyć i korygować innych, a > chwalenie,gdy ktoś popełnia szkolne błędy wcale dobrze widziane nie jest. Kryz > ys autorytetów bierze się z tego, gdy profesor socjologii wypowiada się na tema > t dzedziny, na której się nie zna, a więc ekonomii, fizyki, biologii itp. Tak sie składa że najlepsi trenerzy sportowi w karierze zawodniczej byli przeciętni a i to nie zawsze, z kolei najlepsi zawodnicy nie zostają trenerami (ewentualnie sporadycznie, nie potrafię przywołać z pamięci żadnego przypadku). Takie Marek sa fakty i są one zupełnie izolowane, jak widzę od Twoich wyobrażeń ;) Być ekspertem z danej dziedzinie a być dobrym dydaktykiem w tej dziedzinie to są zupełnie inne specjalizacje. Miłego popołudnia życzę :) P.S. > Zresztą moim zdaniem,. KK w Polsce po śmierci Prymasa Wyszyńskiego, nie ma przy > wódcy, który mówiłby ludziom, w tym księżom, niemiłe rzeczy, których nie chcą s > łuchać. Jego następcy nie uniesli ciężaru odpowiedzialności w rzeczywiście tru > dnym okresie przemian. To świadczy tylko o skuteczności V Departamentu MBP (od 54 r. IV Dep. MSW). Obecnie prymasem jest człowiek, który wszedł w komitet honorowy 500.lecia herezji. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 17:43 druginudziarz napisał: > Tak sie składa że najlepsi trenerzy sportowi w karierze zawodniczej byli przeciętni a i to nie zawsze, z kolei najlepsi zawodnicy nie zostają trenerami (ewentualnie sporadycznie, nie potrafię przywołać z pamięci żadnego przypadku). ------------------------------ Oczywiście. Przeciętny piłkarz może być wybitnym piłkarskim trenerem, ale nie wybitnym trenerem siatkówki / tenisa. Zna się na piłce, grał, zna rynek itp. Ty cały czas promujesz niekompetencję, a ja - profesjonalizm. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:18 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > > > Tak sie składa że najlepsi trenerzy sportowi w karierze zawodniczej byli > przeciętni a i to nie zawsze, z kolei najlepsi zawodnicy nie zostają trenerami > (ewentualnie sporadycznie, nie potrafię przywołać z pamięci żadnego przypadku). > > ------------------------------ > Oczywiście. Przeciętny piłkarz może być wybitnym piłkarskim trenerem, ale nie w > ybitnym trenerem siatkówki / tenisa. Zna się na piłce, grał, zna rynek itp. Ty > cały czas promujesz niekompetencję, a ja - profesjonalizm. Promujesz głównie siebie, swój rzekomy profesjonalizm. Wymyślasz sobie kryteria, w dziedzinie w której nie jesteś ekspertem, potem oceniasz wg nich. To jest profesjonalizm? Ja niczego nie promuję, co najwyżej zdrowe życie, które konkretnie (zacytuj) moje wypowiedzi skłoniły Cię do konkluzji że "promuję niekompetencję"? czy aby nmie chcesz obrazić mnie poprzez ordynarne oszczerstwo? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:24 druginudziarz napisał: > Promujesz głównie siebie, swój rzekomy profesjonalizm. > Wymyślasz sobie kryteria, w dziedzinie w której nie jesteś ekspertem, potem oceniasz wg nich. To jest profesjonalizm? > Ja niczego nie promuję, co najwyżej zdrowe życie, które konkretnie (zacytuj) moje wypowiedzi skłoniły Cię do konkluzji że "promuję niekompetencję"? czy aby nmie chcesz obrazić mnie poprzez ordynarne oszczerstwo? ------------------------------------ Jeśli Cie uraziłem, przepraszam. Uważam, nie tylko, że wypowiadanie się przez księży na temat małżeństwa i seksu i narzucanie innym tychże poglądów jest niekompetentne i nieprofesjonalne. To nie ma nic wspólnego z Tobą. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:40 marek.zak1 napisał: > Jeśli Cie uraziłem, przepraszam. Uważam, nie tylko, że wypowiadanie się przez k > sięży na temat małżeństwa i seksu i narzucanie innym tychże poglądów jest nieko > mpetentne i nieprofesjonalne. To nie ma nic wspólnego z Tobą. Nienienie, mężczyzną jestem, poważnie, mnie coś takiego jak "urażenie" nie dotyczy. Przedstawiłeś już swoje zdanie kilkukrotnie i kilkukrotnie napisałem, że to rozumiem. Natomiast dobrze by było, żebyś w rozmowie ze mną nie przywoływał bytów nieistniejących (zdań których nie wypowiedziałem), bo choć w duchy nie wierzę to jednak lekki dyskomfort odczuwam ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:44 druginudziarz napisał: > Nienienie, mężczyzną jestem, poważnie, mnie coś takiego jak "urażenie" nie dotyczy. > Przedstawiłeś już swoje zdanie kilkukrotnie i kilkukrotnie napisałem, że to rozumiem. Natomiast dobrze by było, żebyś w rozmowie ze mną nie przywoływał bytów nieistniejących (zdań których nie wypowiedziałem), bo choć w duchy nie wierzę to jednak lekki dyskomfort odczuwam ;). ----------------- Sorry. A przy okazji nie zrozumiałem, co miałeś na myśli pisząc o dobrej pracy wydziału MSW i Prymasie Wyszyńskim. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 09:59 marek.zak1 napisał: > A przy okazji nie zrozumiałem, co miałeś na myśli pisząc o dobrej pracy > wydziału MSW i Prymasie Wyszyńskim. Wydziały te zajmowały się budowaniem agentury w polskim k.k. Wyszyński jak się zdaje nie wszedł na drogę oswieconego postepactwa o czym może świadczyć nie tyle internowanie w latach 50. co fakt zwalczania przez PAX. Aczkolwiek mam wrażenie że pooczątkowo podjął jakąs grę z komuną, bo wyglada na to, że oczyściili mu drogę do prymasostwa. Ale po Wyszyńskim już sama agentura. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 20:18 "Tak sie składa że najlepsi trenerzy sportowi w karierze zawodniczej byli przeciętni a i to nie zawsze, z kolei najlepsi zawodnicy nie zostają trenerami (ewentualnie sporadycznie, nie potrafię przywołać z pamięci żadnego przypadku)." Klose wlasnie zaczal sie ksztalcic na trenera niemieckiej druzyny. Z przeszlosci Juergen Klinsmann, bardzo dobry pilkarz, potem trener, nastepny Beckenbauer (super pilkarz), Lothar Matthäus. Wszyscy z nich byli bardzo dobrymi pilkarzami, zanim zostali trenerami. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 20:33 kag73 napisała: > "Tak sie składa że najlepsi trenerzy sportowi w karierze zawodniczej byli przec > iętni a i to nie zawsze, z kolei najlepsi zawodnicy nie zostają trenerami (ewen > tualnie sporadycznie, nie potrafię przywołać z pamięci żadnego przypadku)." > > Klose wlasnie zaczal sie ksztalcic na trenera niemieckiej druzyny. Z przeszlosci Juergen Klinsmann, bardzo dobry pilkarz, potem trener, nastepny Beckenbauer (super pilkarz), Lothar Matthäus. Wszyscy z nich byli bardzo dobrymi pilkarzami, zanim zostali trenerami. ---------------------- Tu jednak reguła jest taka, jaka napisał Drugi. Najlepsi trenerzy byli dobrymi, ale nie wybitnymi piłkarzami: Klopp, Guardiola, Mourihno, Ancelotti , Górski i inni. Są nieliczne wyjątki, jak Cruyff. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 20:45 Jak by nie bylo byli po fachu, czyli pilkarze nie byli trenarami tenisa a siatkarze trenerami pilki chyba Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 16:45 > Ale to juz jest Twoja ocena sytuacji, co wiedza a czego nie wiedzą, prawda? > Moja natomiast ocena sytuacji jest taka, że kler przegapił ostre przemiany cywi > lizacyjne m.in. że nastąpił ostry kryzys autorytetów w połączeniu z epidemia na > rcyzmu. W rezultacie autorytetem może być tylko ten który mówi wyłącznie to co > chcemy usłyszeć. "Jesteś wyjatkowy, nikt nie ma prawa cię oceniać, twoje decyzj > e są dobre, nikt od ciebie nie wie lepiej co dla ciebie dobre" etc. etc. Inna s > prawa czy to da się pogodzić z doktryną katolicką, wg mnie nie. A cóż takiego mógłby zaradzić kler na te przemiany cywilizacyjne? I tak starał się jak mógł: a to pedofilię zamiótł pod dywan, a to nie zgodził się na antykocepcję, na prezerwatywę ratującą miliony kobiet przed zarażeniem HIV. Cały czas przemawiał "nie jesteś wyjątkowy, rób co każą, nie powinno ci być za dobrze" ;-) Narcyzm powiadasz? W końcu hierarchowie religijni nie są osamotnieni, mają wspólników w chorobie ;-) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:37 marek.zak1 napisał: > druginudziarz napisał: > Żyjesz w małżeństwie, nie wypowiadaj się wiec o celibacie, będzie to zgodne z > poglądami które sam głosisz. > --------------------- > A właśnie. Zatem kapłani mogą sie wypowiadać o małżeństwie, skoro, zgodnie z Tw > oją tezą, żyją w celibacie? Moga. Kościół jest dobrowolny, nie jest demokratyczny, tego typu wiedza spływa na księży przy pomocy Ducha Św. Jak ktos mysli ze to bajki - nie ma obowiązku brać w tym wszystkim udziału. Dopóki w gre wchodzą dobrowolne przekonania dorosłych ludzi nie ma problemu. Problem jest tylko wtedy jak wpadają na pomysł, ze nienależący do Kościoła maja byc ścigani prawem albo podatkiem w celu zwiększania chwały Bożej. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:59 druginudziarz napisał: > marek.zak1 napisał: > > > druginudziarz napisał: > > > > > Próbowałem zrozumieć szpagat intelektualny polskiej lewicy łączący > tezy: > > "Franciszek dobry" + "polski kler zły" + "Polska kolonią Watykanu" i wysz > ło mi że polski kler podbił Watykan a Franciszej jest w nim dysydentem, więźnie > m sumi > > enia. Masz inny pomysł poprawny z punktu widzenia czystej logiki? A może > protei > > nowy coś podpowiesz bo jesteś w tym dobry? > > ----------------------------- > > jestem bardzo daleko od polskiej lewicy. > Nie wnikam, ale tak na oko 99% polskiej inteligencji ma lewicowe poglądy. > a bycie lewicowcem manifestującym podnosi iloraz inteligencji;) gorzej z efektywnością;)) wszędzie widzą przeszkody... mam to w pracy na co dzień Odpowiedz Link
stokrotka_a Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 16:24 druginudziarz napisał: > A o czy pisałem wcześniej? Watykan nami rządzi! Nie, Watykan nami nie rządzi. Watykan rządzi duchownymi i to w oparciu o feudalne relacje hierarchiczne. Ci z kolei (duchowni) wywierają wpływ na wierzących, w tym na wierzących polityków, którzy w wielu przypadkach próbują "ustawiać" państwo i prawo w oparciu o watykańską ideologię. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:53 "Wynika to moim zdaniem, z instruowania ludzi przez księży, którzy z założenia nie mają o seksie i małżeństwie pojęcia i i tworzą na ten temat swoje reguły i teorie." O malzenstwie istotnienie, ale ze o seksie to bym juz dyskutowala. Wielu ksiezy ma gosposie ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:46 druginudziarz napisał: > Nie zawiodłem sie, gdy tylko pojawia się "katolicki" od razu wskakuje tryb "wys > zydzić! zohydzić!". Bo sie doszukujesz. Napisałem wyraźnie do autorki ze katolicka perspektywa sie przyda. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:53 proteinowy.na.chwile napisał(a): > druginudziarz napisał: > > > Nie zawiodłem sie, gdy tylko pojawia się "katolicki" od razu wskakuje try > b "wys > > zydzić! zohydzić!". > > Bo sie doszukujesz. Napisałem wyraźnie do autorki ze katolicka perspektywa sie > przyda. Przecież to nie było o Tobie ;) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:34 miriam38 napisał(a): > Mi chodzilo, żeby bylo odniesienie do uczuć i sexu. Nie ze wszystkim się moge z > godzić (prezerwatywy, sex oralny itp) ale interesuje mnie wpływ pornografii na > sferę uczuć mezczyzny. Będę głosił forumową mądrość. Sorry, że nie pamiętam autorów. Otóż wpływ poronografii na sferę uczuć jest nieznany, możemy się opierać więc na relacjach piszących tu osób. A te wyraźnie piszą, że wpływ jest żaden. Pierwsza forumowa mądrość głosi, że wszelkie badania dotyczące wpływu pornografii można o kant dupy potłuc ponieważ trudno znaleźć grupę porównawczą. 95 % męzczyzn się masturbuje (można zbić do 85 % o czym za chwilę). I weź tu badaczu szukaj ze świecą w ręku. Nie ma z czym porównywać niemal wszyscy trzepią. Dodam, że zazwyczaj pod porno. Była tu taka jedna co głosiła niższość trzepania pod porno od trzepania bez porno, ale to znana mizoandryczka była i w istocie chodziło jej o wyższość trzepania łechtaczki nad koniobijstwem. Wróćmy do wspomnianej różnicy 10%. Otóż owo 10% różnicy zazwyczaj nie trzepie bo rucha na okrągło. To biedna najbardziej eksploatowana grupa mężczyzn. Oni nawet nie mają chwili na odrobinę refleksji. Owszem można przyjąć ich za grupę porównawczą (chociaż gdy się ich odizoluje od kobiet to zaczynają trzepać pod porno) i wyniki badań są wiadome: kto rucha nie błądzi. Jeśli chodzi o uzależnienia. Ta grupa jeśli zabrać im porno przerzuci się na super mario bros, dla nich zawsze musi być coś co odciągnie ich od rzeczywistości. Ale to margines trzepiących pod porno nie warto zawracać sobie głowy. Wreszcie o zbawiennych skutkach trzepania. Pozwala poznać własne ciało, ćwiczyć oddech, kontrolować wytrysk, przetrwać między kolejnym stawaniem przed obliczem Wenus. ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 10:08 miriam38 napisał(a): > Czy ktoś zna adres popularnego (dużo wątków i ludzi ) forum dla małżeństw ale k > atolickiego? > Google pokazuje mi tylko katolik.pl ale wszędzie mało ludzi....może nie mają pr > oblemów :) Zostań tutaj. Perspektywa katolicka na pewno sie przyda. Co do porno - "zepsuł" Ci sie mąż? Mam w rodzinie katolików, z tego co od nich wiem katolickość nie ma wpływu na temperaturę czy pomysłowość w seksie, poza obostrzeniami dotyczącymi prokreacji, czyli w praktyce - finału mezczyzny. Kwestia odsunięcia sie faceta, zaniku ciepła, namawiania na nowe rzeczy na ktore nie masz ochoty - to raczej nie bedzie wpływ porno. A jak Ty odbierasz i oceniasz porno? Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 11:07 proteinowy.na.chwile napisał(a): > miriam38 napisał(a): > > > Czy ktoś zna adres popularnego (dużo wątków i ludzi ) forum dla małżeństw > ale k > > atolickiego? > Zostań tutaj. > > Perspektywa katolicka na pewno sie przyda. > > Co do porno - "zepsuł" Ci sie mąż? Mam w rodzinie katolików, z tego co od nich > wiem katolickość nie ma wpływu na temperaturę czy pomysłowość w seksie, poza o > bostrzeniami dotyczącymi prokreacji, czyli w praktyce - finału mezczyzny. Hehe, 'Every sperm is sacred" Monty Pytona mi się skojarzył :D Aczkolwiek szkoda, że przypieli sie tylko do Irlandczyków, a do Zydów już nie, bo nakaz jest strotestamentowy przecież. Najwyraźniej aż tak bezkompromisowi nie byli ;) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:25 druginudziarz napisał: > Hehe, 'Every sperm is sacred" Monty Pytona mi się skojarzył :D > Aczkolwiek szkoda, że przypieli sie tylko do Irlandczyków, a do Zydów już nie, > bo nakaz jest strotestamentowy przecież. Zapomniałeś o protestantach www.youtube.com/watch?v=PDBjsFAyiwA Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 12:44 Jak to mi powiedzial jeden facet dawno temu: 'Kazdy facet oglada porno'. Nie wiem czy tu sie cos moze w nim zepsuc? Ale chyba kazdy nie jest popsuty? Zreszta mozna sobie przeciwiczyc i samemu poogladac. Z mojego pktu widzenia (kobiecego ogladacza, moze raczej zagladacza do porno) to powiem tak: na uczucia wyplywu nie ma zadnego. Po prostu wybierasz sobie tresc jaka Cie podnieca i sie realizujesz przy niej w masturbacji. Nie widze innego powodu ogladania porno. Macie jeszcze jakies powody na podorezu? Watek interesujacy w kontekscie tego szczerego wyznania kolezanki z pracy, co to ogladala tylko raz. Interesujace jest jak ona sobie teraz rozegra zmiane gacha, gdyz ewdentnie szuka. Zreszta opowiada wszystkim, ze planuje rozwod tylko nie ma kasy (ma tylko czesc etatu). Patrzylam na to malzenstwo na ostatniej imprezie pracowniczej dla dzieci, no to powiem Wam, ze tam wszystko bylo wywalone: cyc, noga. Wirujacy seks ;) Maz tez byl. Ciekawe po co? Pewnie szofer. Male dzieci. I teraz to nad czym sie z Mabelle zawsze zastanawiamy: czy ktos wezmie bialoglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden raz? Panowie od braku seksu mam pytanie: czy wasze damy (te prawowite, nie te jedne z boku) czy one realizuja sie jakos przy pornografii? W jakis inny sposob? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:18 hello -kitty2 napisała >Zreszta opowiada wszystkim, ze planuje rozwod tylko nie ma kasy (ma tylko czesc etatu).< A czemu chce się rozwieść tak w ogóle? Może pisałaś już wcześniej, ale mi umknęło, jakie podaje powody? Znudzenie, brak wrażeń, czy jakieś poważniejsze? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:47 ninek04 napisała: > A czemu chce się rozwieść tak w ogóle? Może pisałaś już wcześniej, ale mi umkn > ęło, jakie podaje powody? Znudzenie, brak wrażeń, czy jakieś poważniejsze? BArdzo oglednie typu maz nie pomaga, lubi wypic, ma agresywne zachowania ale jej nigdy nie uderzyl chcociaz ona go prowokuje (mowi mu jak sie kloca 'uderz mnie!'), bo by mogla sobie to uzyc w pozwie rozwodowym jak mysle. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:34 hello-kitty2 napisała: > BArdzo oglednie typu maz nie pomaga, lubi wypic, ma agresywne zachowania ale je > j nigdy nie uderzyl chcociaz ona go prowokuje (mowi mu jak sie kloca 'uderz mni > e! Znam taką. Może nie był to typ co to wyżej sra jak dupę ma. Ale z pewnością typ co będąc fleją (dbanie o siebie kosztuje), jedno tylko mała w głowie, kasę. Ją tylko rajcowały pieniądze. Co do cech jej małżonka to: Nie pomaga - nie pomagał bo mundurowy (czy tak w ogóle, tego nie wiem). Alko - a który mundurowy nie pije? Ten też pił umiarkowanie, ale po wypiciu bardziej baraniał niż był baranem, z tym, że baraniał na wesoło. Cóż, efekt ucisku otoku na mózg. Przemoc - on nie walił jej, ale ona go i owszem. Pamiętam zdarzenie na jednej z imprez imieninowych. Zastawiony stół, sporo gości i oni. On podnosi kieliszek, a ona - ..... nie pij. On - kochanie, no co ty i fru, wypił. Druga kolejka, on podnosi kieliszek, ona - ..... nie pij. On - kochanie, przecież to imieniny ...... i fru. Trzecia kolejka, on podnosi kieliszek, ona - ..... nie pij. On - daj mi spokój i fru, ona - jebut mu z liścia. Tylko jedno ich łączyło. Oboje dla kasy potrafili gówno spod siebie zjeść. Pewnie to było za mało, bo małżeństwo się rozpadło. Jego dalszej historii nie znam. Ona dorwała Syryjczyka i w jednej ze stolic europejskich mieszka utrzymując się z pielęgnacji zniedołężniałych emerytów. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:48 > Pewnie szofer. Male dzieci. I teraz to nad czym sie z Mabelle zawsze zastanawiamy: czy ktos wezmie bialoglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden raz? < Zalezy co rozumiesz pod pojęciem "weźmie". Na numerek czy dwa amator zawsze sie znajdzie. Ale jak facet widzi laskę która publicznie robi ze swojego chłopa wałacha i myśli ze jemu sie to z nią nie przydarzy to życzę szczęścia na nowej drodze zycia z dwójką przychówku owego wałacha. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:08 .hello - kitty 2 napisala >Z mojego pktu widzenia (kobiecego ogladacza, moze raczej zagladacza do porno) to powiem tak: na uczucia wyplywu nie ma zadnego. Po prostu wybierasz sobie tresc jaka Cie podnieca i sie realizujesz przy niej w masturbacji. Nie widze innego powodu ogladania porno. Macie jeszcze jakies powody na podorezu? < Też nie uważam, żeby miało specjalny wpływ na uczucia i na całą resztę. Oglądając, chyba da się ogarnąć, że ten świat jest wykreowany, trochę sztuczny i mający mało wspólnego z rzeczywistością, że nie da się przełożyć tego, co dzieje się tam tak w skali 1:1 na nasze życie. Zresztą, wybierając porno, omijam przeważnie obrazki z ponadprzeciętnie atrakcyjnymi parami na rzecz amateur couple,gdzie ten seks między nimi jest o wiele mniej wystudiowany,mniej trąci sztucznością, a o wiele bardziej mnie kręci. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:16 hello -kitty2 napisała >i. I teraz to nad czym sie z Mabelle zawsze zastanawiamy: czy ktos wezmie bialoglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden raz?< Wydaje mi się, że jest to typowe zachowanie kobiece -najpierw szuka kogoś, z kim mogłaby zacząć nowe życie, a jak już znajdzie, to wtedy zwija żagle w poprzednim związku i ładuje się w nowy, grunt, że przy boku faceta,może nawet z nowym dzidziusiem w drodze. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:29 "Wydaje mi się, że jest to typowe zachowanie kobiece -najpierw szuka kogoś, z kim mogłaby zacząć nowe życie, a jak już znajdzie, to wtedy zwija żagle w poprzednim związku i ładuje się w nowy, grunt, że przy boku faceta,może nawet z nowym dzidziusiem w drodze." Babka ma dwojke dzieci, niekoniecznie bedzie sie pisala na trzecie, bym powiedziala. Istostna jest historia jej zycia i wychowanie, prawdy przekazane, w ktore wierzy. I jak jest kobieta, ktora seks miala z facetem, w ktorym byla zakochana i tylko w zwiazku i moze/bedzie wierzyc, ze to czego szuka to seks z miloscia, wiezia, bo inaczej nie potrafi sobie tego wyobrazic. A wychodzi z zalozenia, ze nie potrafi, bo w sytuacji: seks bez zwiazku/uczucia jeszcze nie byla. W dodatku co znaczy szuka kogos, by zaczac nowe zycie? Szuka milosci, bliskosci, wiezi i seksu, bo dla niej to wszystko kawaleczki puzzli, ktore sie skladaja w calosc. Moim zdaniem wiele kobiet najpierw konczy jednak jeden zwiazek, zamyka ten rozdzial i dopiero wtedy gotowe sa na cos nowego. A nawet jezeli tak by nie bylo, ten ktos nowy moze byc katalizatorem/ta iskierka, dzieki ktorej wreszczie zostawi tego starego, z ktorym nie jest szczesliwa. I nawet jezeli z tym nowym nie bedzie, okaze sie niewypal, to i tak bedzie na plusie, bo uda jej sie zakonczyc cos w czym czula sie nieszczesliwa i niespelniona. A kazdy (prawie kazdy), w pewnym momencie zycia, szuka milosci, szczescia i spelnienia. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:47 kag73 napisała: A kazdy (prawie kazdy), w pewnym momencie zycia, szuka milosci, szczescia i spelnienia. -------------------------- KAG, to jest prawda, ale trzeba jeszcze dodać, że babka z dwojgiem dzieci szuka , co jest dla niej oczywiste, faceta, który pomoże jej pociągnąć ten cały wózek. I ten facet zadaje sobie pytanie, czy ona naprawdę mnie kocha, czy szuka właśnie tego roboczego konia do wychowywania cudzych dzieci. A więc (bardziej) uczucie, czy kalkulacja? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:03 KAG, to jest prawda, ale trzeba jeszcze dodać, że babka z dwojgiem dzieci szuka , co jest dla niej oczywiste, faceta, który pomoże jej pociągnąć ten cały wózek. I ten facet zadaje sobie pytanie, czy ona naprawdę mnie kocha, czy szuka właśnie tego roboczego konia do wychowywania cudzych dzieci. A więc (bardziej) uczucie, czy kalkulacja? Moze tak a moze nie. Ja znam takie babki i czego one szukaj to wlasnie uczucia, szczescia, tego czego im brakuje na poziomie emocjonalnym, wiezi i bliskosci, rowniez fizycznej, no zwyczajnie tego drugiego czlowieka. Bo "ten wozkl" to on juz ciagna i sobie jednak radza. I zapewne wiekszosc woli sama ten wozek ciagnac dalej niz byc znow z jakas niewlasciwa osoba. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:09 "I ten facet zadaje sobie pytanie, czy ona naprawdę mnie kocha, czy szuka właśnie tego roboczego konia do wychowywania cudzych dzieci. A więc (bardziej) uczucie, czy kalkulacja?" Pytania moze zadawac sobie kazdy. Kto da mu odpowiedz? Facet ma oczy w glowie, srece w piersi i ptaka miedzy nogami i niech decyduje co zrobi. Zmuszal nikt go nie bedzie. Jak sie chcesz wykapac to musisz byc swiadomy, ze sie pomoczysz, no inaczej sie nie da. Zycie to loteria. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:09 "I teraz to nad czym sie z Mabelle zawsze zastanawiamy: czy ktos wezmie bialoglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden raz?" Ja tam uwazam, ze nie ma wymogu ogladania porno, zwlaszcza jezeli ma sie seks. Sama nie moge sie pochwalic jakos szczegolnym zamilowaniem i czestym ogladaniem poroli a seks lubie i zaden facet sie nie skarzyl, ze jestem niekumata czy ze go nie zadowalam. Nie mam i nie miewalam szczegolnej potrzeby, zwlaszcza, ze/jezeli mialam seks w realu i nie odczuwalam zadnych brakow. Niedawno jakies nawet poogladala, bo chyba sabat wrzucil jakis link. Ale po paru bylam rozczarowana, bo wyczyniali tam cuda a na koncu standardowo baba z pseudo podnieconym wyrazm twarzy czakala na jego wytrysk co by zlizac i polknac, nuda. Pewnie byla do przodu i juz wiedziala, ze sperma pomaga zachowac mlodosc :) Co robili i jak robili ludzie jak pornoli nie bylo a tylko swierszczyki? Jak sie facet zakocha to zaakceptuje i dzieciaki, moim zdaniem. Takich przypadkow jest sporo, zwlaszcza na Zachodzie a Twoja kolezanka w Holandii, zrozumialam. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:28 kag73 napisała Jak sie facet zakocha to zaakceptuje i dzieciaki, moim zdaniem.< Chodzi też o to, żeby dzieciaki zaakceptowały jego, a z tym już może być różnie, nawet bardzo różnie. Wydaje mi się, że to bardzo delikatna materia, w której pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia, dla wszystkich zainteresowanych. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:33 "Chodzi też o to, żeby dzieciaki zaakceptowały jego, a z tym już może być różnie, nawet bardzo różnie. Wydaje mi się, że to bardzo delikatna materia, w której pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia, dla wszystkich zainteresowanych." Ale kitty pytala: "czy ktos wezmie bialoglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden raz?" Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 16:43 ninek04 napisała: > Chodzi też o to, żeby dzieciaki zaakceptowały jego, a z tym już może być różnie > , nawet bardzo różnie. Wydaje mi się, że to bardzo delikatna materia, w której > pewne rzeczy są po prostu nie do przeskoczenia, dla wszystkich zainteresowanych Facetowi do zaakceptowania dzieciakow wcale nie potrzeba zakochania, wystarczy zrozumienie prostego faktu, ze w pewnym wieku prawie kazdy ma za soba jakas historie. Natomiast dzieci dzialaja na pozimie emocjonalnym, im nie przetlumaczysz. I dokladnie tak jak piszesz. Chocby facet byl jak aniol, to male moga sie uprzec, na zasadzie "nie i koniec". Oczywiscie nie musi tak byc, ale po sobie wiem, ze w czasach dziecinstwa, gdyby mama rozwiodla sie z tata, to jej nowego partnera traktowalbym jak smiecia, chocby skakal jak wokol jajka. Tylko dlatego, ze nie jest moim ojcem i zeby pokazac moj bunt wobec sytuacji. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:02 Jest dokładnie tak, jak piszesz. Dzieci wciąż mają i pamiętają jednego ojca, który był z nimi od samego początku,i który jest ich, mimo, że mama nie za bardzo go już lubi. I w związku z tym, nawet jeśli nie mieszkają już razem, to inny, obcy mężczyzna nie będzie mile widziany w ich otoczeniu,bo dla nich ojciec może być tylko jeden,no a matka wiadomo, musi się poświęcić dla ich dobra. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:14 ninek04 napisała: > Jest dokładnie tak, jak piszesz. Dzieci wciąż mają i pamiętają jednego ojca, kt > óry był z nimi od samego początku,i który jest ich, mimo, że mama nie za bardzo > go już lubi. I w związku z tym, nawet jeśli nie mieszkają już razem, to inny, > obcy mężczyzna nie będzie mile widziany w ich otoczeniu,bo dla nich ojciec może > być tylko jeden,no a matka wiadomo, musi się poświęcić dla ich dobra. bo ja wiem? ojciec to ojciec, wiadomo, ale bywa że kiepski może zostać spokojnie zastąpiony przez lepszy egzemplarz spełniający kryteria i oczekiwania dzieci i nie musi być od razu nazywany ojcem. Chłopcy mojej siostry całe życie zwracali się do szwagra po imieniu- nowy partner mamy i relacje mieli zawsze dobrą, a ojciec bywało był niewidywany nawet parę lat i nikt nie cierpiał jakoś bardzo z tego powodu. Ale to zależy od tego czy ma się szczęście do "nowego taty". Siostra się nie poświeciła, dlaczego miałaby się poświęcać? robiła swoje, dla siebie i dla dzieci. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:22 Ale nie zawsze nie odpowiadajacy kobiecie mezczyzna musi oznaczac z automatu zlego ojca. I niekoniecznie ktos musi go zastepowac. Po prostu na jakims etapie zycia relacje erotyczne i rodzinne moga sie znacznie rozbiegac ;) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:42 bgz 0702 napisała >Ale to zależy od tego czy ma się szczęście do "nowego taty". Siostra się nie poświeciła, dlaczego miałaby się poświęcać? robiła swoje, dla siebie i dla dzieci< No i i to chodzi, - robić swoje, żyć, być i trwać, a nie poświęcać się, nawet z racji tego, że są dzieci.One dziś są, a za chwilę ich już nie będzie,pójdą swoimi drogami. A moje drogi będą rozlączne z ich- właściwie to czekam już na to, żeby zaczęły żyć własnym życiem, to mi się marzy. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:50 ninek04 napisała: > bgz 0702 napisała > >Ale to zależy od tego czy ma się szczęście do "nowego taty". Siostra się n > ie poświeciła, dlaczego miałaby się poświęcać? robiła swoje, dla siebie i dla d > zieci< > > No i i to chodzi, - robić swoje, żyć, być i trwać, a nie poświęcać się, nawet z > racji tego, że są dzieci.One dziś są, a za chwilę ich już nie będzie,pójdą swo > imi drogami. A moje drogi będą rozlączne z ich- właściwie to czekam już na to, > żeby zaczęły żyć własnym życiem, to mi się marzy. mam dwie siostry;) od kiedy pamiętam jedna miała ten sam tekst: "kiedy oni wyrosną?";)) a dziś ma już wnuka;))) tyle, że jest babcią z daleka, zaparłą się i koniec: "bacia jest ostanią deska ratunku!";)) właśnie śmigłą za granicę i się relaksuje;) siostrzenica wydzwania do nas: ciocia mogłabyś...;))) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:00 bgz 0702 napisała >mam dwie siostry;) od kiedy pamiętam jedna miała ten sam tekst: "kiedy oni wyrosną?";)) a dziś ma już wnuka;))) tyle, że jest babcią z daleka, zaparłą się i koniec: "bacia jest ostanią deska ratunku!";)) właśnie śmigłą za granicę i się relaksuje;) siostrzenica wydzwania do nas: ciocia mogłabyś...;)))< I mam nadzieję, że nie będę musiała bawić, bo na tę chwilę sobie nie wyobrażam . Może tak się ułoży, że one nie będą tego wymagały, bo wiadomo,że ja będę musiała zapierdalć na życie, dopóki śmierć nas nie rozłączy, tak mi się właśnie wydaje na ten moment. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:26 ninek04 napisała: > bgz 0702 napisała > >mam dwie siostry;) od kiedy pamiętam jedna miała ten sam tekst: "kiedy oni > wyrosną?";)) a dziś ma już wnuka;))) tyle, że jest babcią z daleka, zaparłą si > ę i koniec: "bacia jest ostanią deska ratunku!";)) właśnie śmigłą za granicę i > się relaksuje;) siostrzenica wydzwania do nas: ciocia mogłabyś...;)))< > > I mam nadzieję, że nie będę musiała bawić, bo na tę chwilę sobie nie wyobrażam > . Może tak się ułoży, że one nie będą tego wymagały, bo wiadomo,że ja będę musi > ała zapierdalć na życie, dopóki śmierć nas nie rozłączy, tak mi się właśnie wyd > aje na ten moment. zorganizuj sobie dobrze dom. Ty praca zarobkowa oni ogarniają mieszkanie, działa bez zarzutu u mnie ale trzeba było trochę wysiłku włożyć w konsekwencje, a teraz samo się kręci i zakupy zrobione, chata ogarnięta na miarę bo zboczona nie jestem. Cześć obowiązków scedowałam na dzieci, mimo ze ich serca bolały przez tą "niesprawiedliwość";)) ale są już duże i nic im nie będzie, a ja nie ogarniam ostatnio, mimo ze mam meza do pomocy. Tak że spokojnie;) polecam sprawiedliwy podział, dzieci muszą się uczyć, nawet nie "powinny" a "muszą"- taka jest moja opinia. Tylko nie ustaw się w roli gestapowca, pamiętaj że łatwo będzie usłyszeć: "u ojca/z ojcem byłoby lepiej", więc podejdź je odpowiednio dla ogólnej atmosfery i zdrowia w rodzinie Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:46 Tak, bgz, tak właśnie organizuję. One wiedzą, że jesteśmy razem dzień w dzień, że te lekcje śniadania i kolacje to nasza działka A ojciec to tylko z doskoku, jeśli może, chce i czuje się na siłach. Bo matka, wiadomo, no musi się chcieć i być w gotowości, w końcu wszyscy tego oczekują. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 19:08 ninek04 napisała: > Tak, bgz, tak właśnie organizuję. One wiedzą, że jesteśmy razem dzień w dzień, > że te lekcje śniadania i kolacje to nasza działka A ojciec to tylko z doskoku > , jeśli może, chce i czuje się na siłach. Bo matka, wiadomo, no musi się chcieć > i być w gotowości, > w końcu wszyscy tego oczekują. nie mów o sobie jak byś była "skrzywdzona", ciężko zebrać się do kupy jak się ciągle umacnia w przekonaniu ze jest niełatwo. Konkretny cel. Są zadania na dziś i jechane. Dziś, jutro a w najbliższym czasie nagroda w postaci kina, ciszy, książki itp. co cię cieszy- długie 5 MINUT DLA MAMY;) Krótkie cele sobie ustalaj- takie na bieżąco, krótkie terminy, żadnego patrzenia w odleglą przyszłość i czarną dupę, bo nie jesteś teraz gotowa na dodatkowy stres. Dziś i jutro na tą chwile i dobra organizacja, a każdego wieczoru strzel sobie małą relaksacje, pomyśl o tym co było DOBRE albo co bedzie. Nie wyzbywaj się sama sił, bo pompujesz z siebie energie tym negatywnym, "ze oczekują, ze musisz i ze przesrane" Nic nie musisz to inna pozycja! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 19:25 ninek04 napisała: > Tak, bgz, tak właśnie organizuję. One wiedzą, że jesteśmy razem dzień w dzień, > że te lekcje śniadania i kolacje to nasza działka A ojciec to tylko z doskoku > , jeśli może, chce i czuje się na siłach. Bo matka, wiadomo, no musi się chcieć > i być w gotowości, > w końcu wszyscy tego oczekują. Ojciec z doskoku jak moze, chce i czuje sie na silach? Znowu sie powtorze ale nie lepiej bylo wniesc o opieke naprzemienna? Wszyscy oczekuja az matka cos tam? Ja nie oczekuje wrecz przeciwnie. Ja oczekuje dokladnie odwrotnego zeby te kamienie wisialy doladnie tyle samo na jego szyji ile na Twojej, a nawet wiecej. W koncu nie po to sie wyprowadzalas zeby nie moc pozyc dla siebie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:05 "Oczywiscie nie musi tak byc, ale po sobie wiem, ze w czasach dziecinstwa, gdyby mama rozwiodla sie z tata, to jej nowego partnera traktowalbym jak smiecia, chocby skakal jak wokol jajka. Tylko dlatego, ze nie jest moim ojcem i zeby pokazac moj bunt wobec sytuacji." Moze tak a moze nie, zalezy na jakiego faceta by trafila. Mojej przjacioly maly dzieciak mowil o jej nowym partnerze : moj tata J. a o ojcu : moj tata. Mial z ojczymem wspanialy kontakt, facet byl zaangazowany. Spedzil z nim godziny na sankach, na basenach, w kinach, roznosci, czego nawet rodzony ojciec mu nie oferowal. Jak byl starszy nazywal go po imieniu. Ojca odwiedzal w weekendy. Kolejny przyklad, dzieciak (lat 10) do matki, po rozwodzie, ojcie(maz) (ma nowa partnerke i nawet male dziecko) na basenie: Mamo, a ten ratownik co tak zawsze do Ciebie tu zagaja to by sie nie nadawal dla Ciebie? Dobrze zbudowany i ma dwie fuchy, jest ratownikiem i do tego jest w strazy miejskiej." Slodkie to bylo :) Niekorzystnie, nawet w bajkach, przedstawiane sa macochy. Byc moze, bo to rola kobiety jest ogarnianie domu, dopilnowywanie, wymaganie od dzieciakow a niekoniecznie rola faceta. Tak sie sklada. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:17 Kag, ja napisalem jak JA bym zareagowal, a nie jak by zareagowal jakis tam dzieciak. A Ty od razu uderzasz w "kagizm" ;) Pewnie ze moze byc roznie. ZAWSZE moze byc roznie ;))) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:22 A skad wiesz, ze wlasnie tak bys zareagowal? Ten partner matki mialby byc partnerem matki a nie zastepowac Twojego ojca, chlopie, bo ojca to Ty juz masz. I tak, moze zdarzy by sie taki fajniutki, ze bys problemu nie mial, zwlaszcza jezeli mama bylaby szczesliwsza i ogolnie bylaby w domu mila atmosfera. To tak jak zyskac przyjaciela, albo nowego czlonka rodziny. Mnie tez zdziwily slowa tego 10 cio latka. W ogole jestem pod wrazeniem jak bardzo empatyczne moga/potrafia byc dzieciaki. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:56 sabat3 napisał: > Kag, ja napisalem jak JA bym zareagowal, a nie jak by zareagowal jakis tam dzie > ciak. A Ty od razu uderzasz w "kagizm" ;) > Pewnie ze moze byc roznie. ZAWSZE moze byc roznie ;))) To po tym jak ustalilismy, ze ''zawsze moze byc roznie'' to tylko dodam, ze zadaniem Kag jest balansowanie rozbalansowanego ukladu jak w Matrixie zadaniem Oracle bylo balansownie rojzebki serwowanej przez Architekta ;-) Sabat bo Ty byles skurczybyk, tak jak ja. Jak dzwonil kochanek matki i odebralam telefon to mu tam nagadalam do sluchu tylko widzisz, ja nie z milosci do ojca, ktorej nie bylo, tylko, ze o matke bylam mega zazdrosna. W sumie ciekawe dlaczego? A teraz ja traktuje protekcjonalnie. A normalnie dzieci sa elastyczne i gietkie jak plastelina, akceptuja nowosci. Ostatnio powiedzialam synowi o moim pierwszym mezu, po ktorym nosze nazwisko. Moj syn jest chyba najbardziej otwartym czlowiekiem jakiego znam, spokojnie wysluchal, zainteresowal sie, po czym najchetniej z miejsca by go odwiedzil i spedzial wspolnie czas, jak z kazdym z moich znajomych. Bardzo dobrze wspomina tez wakacje u jednego mojego kochanka, upraszal o rewizyte jeszcze wiele lat 'po' ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:36 "A normalnie dzieci sa elastyczne i gietkie jak plastelina, akceptuja nowosci. Ostatnio powiedzialam synowi o moim pierwszym mezu, po ktorym nosze nazwisko. Moj syn jest chyba najbardziej otwartym czlowiekiem jakiego znam, spokojnie wysluchal, zainteresowal sie, po czym najchetniej z miejsca by go odwiedzil i spedzial wspolnie czas, jak z kazdym z moich znajomych. Bardzo dobrze wspomina tez wakacje u jednego mojego kochanka, upraszal o rewizyte jeszcze wiele lat 'po' ;-)" Mnie sie wydaje, ze dosc istotne jest jak/czy sie z dziecmi rozmawia i jaki jest przekaz, czy pozytywny albo chociaz obiektywny czy negatywny, ewentualnie pozostawienie obszaru na dialog, odpowiedzi na pytania itd. Dzieci potrafia zrozumiec bardzo wiele i rowniez sie dopasowac. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:04 > > Watek interesujacy w kontekscie tego szczerego wyznania kolezanki z pracy, co t > o ogladala tylko raz. Interesujace jest jak ona sobie teraz rozegra zmiane gach > a, gdyz ewdentnie szuka. Zreszta opowiada wszystkim, ze planuje rozwod tylko ni > e ma kasy (ma tylko czesc etatu). Patrzylam na to malzenstwo na ostatniej impre > zie pracowniczej dla dzieci, no to powiem Wam, ze tam wszystko bylo wywalone: c > yc, noga. Wirujacy seks ;) Maz tez byl. Ciekawe po co? Pewnie szofer. Male dzie > ci. I teraz to nad czym sie z Mabelle zawsze zastanawiamy: czy ktos wezmie bial > oglowe z przychowkiem i co ona oferuje skoro pornus byl dawno temu tylko jeden > raz? Nie mam pojęcia co ta pani.oferuje, ale nie nie łączyłabym zamiłowania do porno z bieglością w sztuce kochania, z.temperamentem i ochotą na wchodzenie w relacje erotyczne. Porno oglądam sporadycznie. Raz na parę lat. Najbardziej z ciekawości, co tam nowego pokazują. I ograniczam się do pornogaficznego przedszkola. Brzydzi mnie przemoc, sikanie, zjadanie, akcesoria do BDSM są śmieszne, a gang bangi nudne. Czasem się trafi jakiś z pasją zrobiony i wykonany amatorski filmik na którym coś się.rzeczywiscie dzieje. To lubię. Reszta, po pierwszej fizjologiicznej reakcji, nudzi. Natomiast dobrze napisana powieść z "momentami" działa na mnie bardzo mocno. Brak zainteresowania pornografią nie ma przełożenia na mój temperament, wyobraźnię, ochotę na uprawianie.seksu, ochotę na eksperymenty i otwartdość na potrzeby partnera. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:48 aandzia43 napisała: > Nie mam pojęcia co ta pani.oferuje, ale nie nie łączyłabym zamiłowania do porno > z bieglością w sztuce kochania, z.temperamentem i ochotą na wchodzenie w relac > je erotyczne. > Porno oglądam sporadycznie. Raz na parę lat. Najbardziej z ciekawości, co tam n > owego pokazują. I ograniczam się do pornogaficznego przedszkola. Brzydzi mnie p > rzemoc, sikanie, zjadanie, akcesoria do BDSM są śmieszne, a gang bangi nudne. C > zasem się trafi jakiś z pasją zrobiony i wykonany amatorski filmik na którym co > ś się.rzeczywiscie dzieje. To lubię. Reszta, po pierwszej fizjologiicznej reakc > ji, nudzi. Natomiast dobrze napisana powieść z "momentami" działa na mnie bardz > o mocno. > Brak zainteresowania pornografią nie ma przełożenia na mój temperament, wyobraź > nię, ochotę na uprawianie.seksu, ochotę na eksperymenty i otwartdość na potrzeb > y partnera. Byc moze ze roznica wynika z tego, ze sie w seksie na biezaco realizujesz, tudziesz tak jak piszesz czerpiesz z innego zrodla. Natomiast ja nieoczekiwane wyznanie tej dziewczyny i tam okoliczne temu jej wypowiedzi odebralam, ze ona seksem nie jest zainteresowana lub inaczej nie jest zainteresowana 'zboczonym seksem' czyli np seksem w akompaniamencie porno. I teraz to myslenie w zderzeniu z wystawianiem sie na meskie pokuszenie powoduje dysonans. Kusi conajmniej jak gwiazda porno, ktora sie brzydzi. Innymi slowy wyglada na to, ze sprzedaje placebo. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:55 "I teraz to myslenie w zderzeniu z wystawianiem sie na meskie pokuszenie powoduje dysonans. Kusi conajmniej jak gwiazda porno, ktora sie brzydzi. Innymi slowy wyglada na to, ze sprzedaje placebo." Alez, ona seks mu bedzie zapodawac, ale...po bozemu :) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:14 > > Alez, ona seks mu bedzie zapodawac, ale...po bozemu :) Jak z entuzjazmem i często to wielu by nie narzekało :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:15 > Alez, ona seks mu bedzie zapodawac, ale...po bozemu :) "Jak z entuzjazmem i często to wielu by nie narzekało :-)" Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:09 > Byc moze ze roznica wynika z tego, ze sie w seksie na biezaco realizujesz, tudz > iesz tak jak piszesz czerpiesz z innego zrodla. Nawet w okresach przestoju nie sięgam po porno. Własna wyobraźnia wystarczająco mnie przesladuje ;-) Natomiast ja nieoczekiwane wyzn > anie tej dziewczyny i tam okoliczne temu jej wypowiedzi odebralam, ze ona sekse > m nie jest zainteresowana lub inaczej nie jest zainteresowana 'zboczonym seksem > ' czyli np seksem w akompaniamencie porno. Masz na.myśli seks z włączonym filmem pornograficznym? Dla mnie odpada. Ale podoba mi.się jako inspiracja przesłana rano partnerowi żeby.się na wieczór rychtował ;-) I teraz to myslenie w zderzeniu z wy > stawianiem sie na meskie pokuszenie powoduje dysonans. Kusi conajmniej jak gwia > zda porno, ktora sie brzydzi. Innymi slowy wyglada na to, ze sprzedaje placebo. > Ha, ciekawe ;-) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:38 > Aczkolwiek szkoda, że przypieli sie tylko do Irlandczyków, a do Zydów już nie < Przypięli sie, przypieli. W żywocie Briana jest wiecej polewki z Żydów niz Chrześcijan (kamienowanko np). Filtrujesz treści. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:54 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Aczkolwiek szkoda, że przypieli sie tylko do Irlandczyków, a do Zydów już > nie < > > Przypięli sie, przypieli. W żywocie Briana jest wiecej polewki z Żydów niz Chrz > eścijan (kamienowanko np). Filtrujesz treści. W tej konkretnej piosence, to miałem na mysli. Generelnie mnie to nie dziwi bo Anglicy nie bardzo z Irlandczykami, zresztą ze Sztkotów też tu i ówdzie MP się podśmiechiwał. Żywot Briana znam niemal na pamięć ;) Z feministek była ostra szydera, z pacyfistów, globalistów, antyglobalistów, anarchiistów etc. Ty niemniej nie kojarzę żadnej sceny ze synagogi czy meczetu, a z kościołów (i protestanckich i katolickich) owszem. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:25 > Ty niemniej nie kojarzę żadnej sceny ze synagogi czy meczetu, a z kościołów (i protestanckich i katolickich) owszem. < Kamienowanie za bluźnierstwo. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:28 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Ty niemniej nie kojarzę żadnej sceny ze synagogi czy meczetu, a z kościoł > ów (i protestanckich i katolickich) owszem. < > > Kamienowanie za bluźnierstwo. Tak, zgodza się, dla religijnych Zydów to obrazoburcza scena, skazaniec wrzeszczy "Jehowa, Jehowa, Jehowa". Natomast dla niereliginych Żydów, niewiem czy zwróciłeś uwagę na symbol jaki mają na hełmach "bojownicy" popełniajacy samobójstwo w samobójczej misji pod krzyżem Briana? ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 10:13 druginudziarz napisał: > Tak, zgodza się, dla religijnych Zydów to obrazoburcza scena, skazaniec wrzeszc > zy "Jehowa, Jehowa, Jehowa". Natomast dla niereliginych Żydów, niewiem czy zwró > ciłeś uwagę na symbol jaki mają na hełmach "bojownicy" popełniajacy samobójstwo > w samobójczej misji pod krzyżem Briana? ;) Nie zauwazylem, dopiero jak zwrociles uwage. Dobre. W kazdym razie jak Cie martwi hegemonia Żydów to powinieneś się teraz wyluzować i wyjąć ten popcorn. Dla "martwiących się o hegemonię Żydów" wieje wiosna z Zachodu. Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 13:01 Chyba rzeczywoście samo oglądanie porno nie jest problemem. Mój mąż mial okres w swoim życiu, że czuł się źle, nie miał pracy, lub zarabiał najniższą krajową i miał złe warunki w pracy, ja w tym czasie miałam dobrą sytuację i rozwijałam się w pracy. Wieczory gdy on zostawał w pokoju do nocy z laptopem, a ja szłam spać sama, czekając na rozmowę nie należały do rzadkości. Zamykał się w sobie i widziałam, że czyści historię przeglądarki na drugim komputerze, czasem zapomniał. Jak już coś między nami było to różnie się zachowywał, tak jakby miał jakaś potrzebę sprawczości i dominacji a nie wychodziło mu. Ogólnie jest taką osobą, której zależy bardzo żebym go doceniała i szanowała i liczyła się ze zdaniem itd., a nie miał żadnej sfery w której mógł coś pokazać. Problem ogólnie złożony i nie umiem go skrócić. Miałam wrażenie, że wolał obejrzeć porno niż przyjść do mnie. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:18 Myśle, ze opisałaś to dosc trafnie. Komponent podziwu (ona) i dominacji (on) wydaje sie dosc ważnym komponentem pozytywnego napięcia w łóżku. Co z tego, kiedy coraz wiecej par jest w sytuacji kiedy obiektywnie on zwyczajnie nie ma nic takiego do zaprezentowania w sensie dużych osiągnięć. Możliwe ze siostry feministki wskoczą tu z narracją, ze przeciez moze sie wykazać przy garach, myciu łazienki, bycia przydatnym w domu i zagrodzie. Od razu uprzedzę tą narracje - to moze zadziałać na wszystkich frontach oprócz seksu. Moze to nie zabrzmi zbyt przekonująco, ale skoro zaczęłaś od katolicyzmu - moze zanim sie to rozsypie warto użyć jakiegoś dobrego psychologa z tych sfer (albo moze nie z tych sfer tez?) jezeli to dla Was obojga naprawde ważne (katolicyzm, duchowość). Tylko musisz byc pewna, ze on tez jedzie na tym samym wózku a nie, ze jest do trzódki zaganiany - bo to tez jest kastrujace. Jestem co prawda wojującym ateista, ale trzeba religii przyznac, ze dobrze pasuje do ludzkiej natury, a skoro tak, to moze sa tam jakies rozwiązania tego problemu. Ze swojej perspektywy ostrzegam: my faceci jesteśmy zagonieni do współpracy przez indukowane poczucie winy (czy to jest grzech pierworodny, czy koncepcja patriarchii - jeden pies) i czasem żony albo działacze albo księża moga przez brak doświadczenia czy wyczucia sytuacji rozegrać kartę poczucia winy o jeden raz za duzo. Co oczywiscie nie znaczy, ze Ty masz na siebie brać cały ciężar wczuwania sie w jego sytuacje. Jezeli jestes w takiej sytuacji jak ja 5 lat temu to bedziesz musiała niedługo szczerze sobie odpowiedzieć: "ile tak naprawde ten zwiazek jest dla mnie wart". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:27 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Myśle, ze opisałaś to dosc trafnie. Komponent podziwu (ona) i dominacji (on) wy > daje sie dosc ważnym komponentem pozytywnego napięcia w łóżku. Co z tego, kiedy > coraz wiecej par jest w sytuacji kiedy obiektywnie on zwyczajnie nie ma nic ta > kiego do zaprezentowania w sensie dużych osiągnięć. > > Możliwe ze siostry feministki wskoczą tu z narracją, ze przeciez moze sie wykaz > ać przy garach, myciu łazienki, bycia przydatnym w domu i zagrodzie. Od razu up > rzedzę tą narracje - to moze zadziałać na wszystkich frontach oprócz seksu. Dokladnie podziw/dominacja. Caly sekret. I tego nie da sie niczym zastapic, podrobic. Zreszta widac jak na dloni u Sabata: im bardziej robotny chlop tym gorzej. Natomiast w przypadku autorki to niestety brak pracy meza/najnizsza krajowa to dziala na chlopa depresyjnie na bank. 'Mezczyzna dlugo pozostaje pod wrazeniem jakie wywarl na kobiecie.' (Tuwim) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:43 "Dokladnie podziw/dominacja. Caly sekret. I tego nie da sie niczym zastapic, podrobic. Zreszta widac jak na dloni u Sabata: im bardziej robotny chlop tym gorzej." Dla mnie przyklad bardzo malo reprezentatywny. Zwlaszcza, ze Sabat zaserwowal tutaj roznosci: swoja otylosc, przypadlosc zony(te chorobe na m chyba), potem swoje problemy z utrzymaniem erekcji, dalej, ze zona juz kiedys chcial z dziecmi odejsc, no cuda. A ty wyciagnelas wniosek: facet za duzo robi w domu jako przyczyne bezseksu. A co z Toba Proteinowy, co sobote walczysz z domestosem a nie wyczytalam, zeby zona nie chciala brac :) No chyba, ze Cie podziwia za te efekty w lazience albo za kapuche, ktora zarabiasz a Ty ja skuteczie dominujsz serwujac w lozku czego i jak potrzebuje ONA ? :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:32 kag73 napisała: > "Dokladnie podziw/dominacja. Caly sekret. I tego nie da sie niczym zastapic, po > drobic. Zreszta widac jak na dloni u Sabata: im bardziej robotny chlop tym gorz > ej." A ty wyciagnelas wniosek: facet za duzo robi w domu jako przyc > zyne bezseksu. Kurna Kag czytaj uwaznie! Tlumacze jak krowie na granicy: jak nie ma elementow podziw/dominacja to sie tego nie da niczym zastapic NAWET ROBOTNOSCIA chlopa. A bylo to odniesienie sie do wypowiedzi Proteinowego, ze feministki byc moze podpowiedza wzbudzanie podziwu szorowaniem sprzetow domowych na blysk. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:37 hello-kitty2 napisała: > Kurna Kag czytaj uwaznie! Tlumacze jak krowie na granicy: jak nie ma elementow podziw/dominacja to sie tego nie da niczym zastapic NAWET ROBOTNOSCIA chlopa. ------------------------------------ Kitty, napisz nowa biblię dla facetów. Oni tego potrzebują, bo są bliscy pogubienia. Podziw / dominacja + facet functional = udany związek. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:42 "Kitty, napisz nowa biblię dla facetów. Oni tego potrzebują, bo są bliscy pogubienia. Podziw / dominacja + facet functional = udany związek." Ha, ha, ha, wiedziec to my wiemy duzo tylko jak to zrobic :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:46 kag73 napisała: > "Kitty, napisz nowa biblię dla facetów. Oni tego potrzebują, bo są bliscy pogub > ienia. Podziw / dominacja + facet functional = udany związek." > > Ha, ha, ha, wiedziec to my wiemy duzo tylko jak to zrobic :). ---------------------- Wziąć rokującego i go wychować :). Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:49 "Wziąć rokującego i go wychować :)." On sie jeszcze musi dac wychowac :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:52 kag73 napisała: > "Wziąć rokującego i go wychować :)." > > On sie jeszcze musi dac wychowac :). --------------------------------- Life is not easy :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:38 No alez jego mozna podziwiac i moze dominowac (w lozku) mimo, ze czysci te sprzety w chalupie na blysk. A jeszcze lepiej jak sie na niego leci, bo fizycznie pociaga i dobry jest w te klocki i baba seksulana, ktora wie co z czym zjesc tez pomocna. Pierwszy raz slysze, zeby ktos na kogos lecial, tylko, bo jest robotny! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:01 kag73 napisała: > No alez jego mozna podziwiac i moze dominowac (w lozku) mimo, ze czysci te sprz > ety w chalupie na blysk. A jeszcze lepiej jak sie na niego leci, bo fizycznie p > ociaga i dobry jest w te klocki i baba seksulana, ktora wie co z czym zjesc tez > pomocna. Pierwszy raz slysze, zeby ktos na kogos lecial, tylko, bo jest robotn > y! Tepota Kag z Ciebie wychodzi, ze az sie chce ukrecic ten glupi lepek. Przede wszystkim nikomu nie pomagasz taka postawa. Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku? A Ty podajesz na rozwiazanie przyklad zeby sie zwiazac w cudzyslowie z bogatym, zdrowym, ladnym, majacym szczescie i chetnie czyszczacym sprzety domowe. Wiec ja Ci mowie skoncz z tymi wyglupami, bo takowi sie nie zdarzaja, a jak sie jeden taki zdarzyl to Ty go zajelas i pewnie dlatego kocoploly opowiadasz. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:12 hello-kitty2 napisała: Nie stac Cie na refleksje jak np Prot > einowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku? ------------------ Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z moją. Teraz niczym, a za komuny nikt nic nie miał i choćby talentem poetyckim. A teraz tylko kasa. Jak nie masz to dla niej jesteś nikim. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 04:13 marek.zak1 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > Nie stac Cie na refleksje jak np Prot > > einowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze im > ponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watk > u? > ------------------ > Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z moją. Teraz niczym, a za komuny nikt nic nie > miał i choćby talentem poetyckim. A teraz tylko kasa. Jak nie masz to dla niej > jesteś nikim. Myślisz? Kitty widzi wysiłki Sabata, pytała też o programowanie. Aandzia i Zawle deklarują małomówną naturę uzupełnioną o przejrzysty umysł i fajnego fiuta, Ninek spojrzy sarnim oczkiem na każdego kto nie jest bucem, Mabelle - idzie jeszcze dalej, choć nie jestem dokładnie pewien co by jej zaimponowało. Jak dla mnie współczesny "dojrzały" facet musi się zwyczajnie pozbyć potrzeby bycia podziwianym. Słabość. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 08:39 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Dzisiaj rozmawiałem na ten temat z moją. Teraz niczym, a za komuny nikt nic nie> miał i choćby talentem poetyckim. A teraz tylko kasa. Jak nie masz to dla niej jesteś nikim. > > Myślisz? Kitty widzi wysiłki Sabata, pytała też o programowanie. Aandzia i Zawle deklarują małomówną naturę uzupełnioną o przejrzysty umysł i fajnego fiuta, Ninek spojrzy sarnim oczkiem na każdego kto nie jest bucem, Mabelle - idzie jeszcze dalej, choć nie jestem dokładnie pewien co by jej zaimponowało. > > Jak dla mnie współczesny "dojrzały" facet musi się zwyczajnie pozbyć potrzeby bycia podziwianym. Słabość. ------------------------------------------- Wymienione osoby mogą tak mieć, ale tendencja jest oczywista. A podziwianie jest potrzebne tak samo facetom (obecny przypadek męża Miriam) jak kobietom. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:46 "Jak dla mnie współczesny "dojrzały" facet musi się zwyczajnie pozbyć potrzeby bycia podziwianym. Słabość. " A dlaczego? Przeciez ten podziw potrzebny jest kobiecie zeby go pragnela. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 19:17 hello-kitty2 napisała: > "Jak dla mnie współczesny "dojrzały" facet musi się zwyczajnie pozbyć potrzeby bycia podziwianym. Słabość. " > > A dlaczego? Przeciez ten podziw potrzebny jest kobiecie zeby go pragnela. ---------------------------------------- On pisze o potrzebie bycia podziwianym, a nie o byciu podziwianym. Jest podziwiany, chociaż nie czuje takiej potrzeby i kobieta go (może dlatego) pragnie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:13 "Tepota Kag z Ciebie wychodzi, ze az sie chce ukrecic ten glupi lepek. Przede wszystkim nikomu nie pomagasz taka postawa. Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku?" To, ze Tobie do checi na bzykanie wystarcza podziw i dominacja nie znaczy, ze tak maja wszystkie. Podziw podziwem, dominacja(niech bedzie chociazby ta w lozku) nie sklonia mnie do chadzania do lozka z facetem, ktory mnie fizycznie nie pociaga i z ktorym seks nic mi nie daje. "Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku?" To jest stan przejsciowy, pobierali sie na dobre i na zle. To nie ona zdaje sie miec problem z jego obecna sytuacja tylko ON, mnie sie widzi. Co jest dosc zrozumiale, bo jak najbardziej moze miec stresy, stany depresyjne i skopany nastoj. A to seksowi nie sprzyja. On sam we wlasnych oczach czuje sie nieatracyjny/nieiwle warty a to skutecznie moze zabijac checi na seks z zona. "A Ty podajesz na rozwiazanie przyklad zeby sie zwiazac w cudzyslowie z bogatym, zdrowym, ladnym, majacym szczescie i chetnie czyszczacym sprzety domowe. Wiec ja Ci mowie skoncz z tymi wyglupami, bo takowi sie nie zdarzaja, a jak sie jeden taki zdarzyl to Ty go zajelas i pewnie dlatego kocoploly opowiadasz." Po pierwsze gdzie ja to napislam jako rozwiazanie? Po nastepne nie bralam bogatego a juz na pewno (niestety) nie czysci chetnie sprzetow domowych i tez byl juz bezrobotny. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:17 Widzisz Kitty babka pisze, ze maz woli porno niz seks z nia a Ty mi serwujesz, ze ona nie chce z nim sypiac, bo nie ma go za co podziwiac i on nie dominuje. Wiec kto tu co myli? Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:27 Ale ja właśnie chcę (chciałam) ale on zamykał się w sobie. Probowalam go zachęcić (dbanie o siebie, plaski brzuch, fitness, nowa bielizna, zaskoczenie, nuespodzianki, gotowość w każdy dzien i noc) Czasem się udawalo, ale czesto zostawał w pokoju z laptopem, zwłaszcza jak widział że jestem baaardzo oczekujaca...(nigdy nie umial działać pod najmniejszą chocby presją) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:34 "Ale ja właśnie chcę (chciałam) ale on zamykał się w sobie. Probowalam go zachęcić (dbanie o siebie, plaski brzuch, fitness, nowa bielizna, zaskoczenie, nuespodzianki, gotowość w każdy dzien i noc) Czasem się udawalo, ale czesto zostawał w pokoju z laptopem, zwłaszcza jak widział że jestem baaardzo oczekujaca...(nigdy nie umial działać pod najmniejszą chocby presją)" No to chyba musisz od innej strony. Ale najwazniejsze, zeby nie zaniknela u Was komunikacja czy dialog. Nie licz bezposrednio na seks ale moze zacznij od czegos innego cos zrobicie wspolnie, tylko razem, we dwoje. Wyjscie dokos, powspominaj stare czasy. Podbuduj go troche, bo on sam sie nie moze pozbierac chyba, sytuacja go doluje. Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:50 Możliwe, że ja probowalam właśnie tym sexem bo myślałam, że na tym mu zależy. Trzeba było zacząć od wspólnych wyjść i spedzania czasu. Jak tak sobie przypomnę wszystkie sytuacje to on jest b.wrażliwy ide mni, to jemu wiecej rzeczy przeszkadzalo- wybudzajace się dziecko, odglosy czyjes, firanka nie zaslonieta, mnie właściwie nic, umialam się wyłączyć.tak samo z praca, po zlym dniu chcialam rozładować napięcie a on nie zawsze. U niego źle w pracy= problem z sexem. Ja myslalam, że mężczyźni są mniej wrażliwi niz ja. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:28 miriam38 napisał(a): > Możliwe, że ja probowalam właśnie tym sexem bo myślałam, że na tym mu zależy. > Trzeba było zacząć od wspólnych wyjść i spedzania czasu. Jak tak sobie przypomn > ę wszystkie sytuacje to on jest b.wrażliwy ide mni, to jemu wiecej rzeczy przes > zkadzalo- wybudzajace się dziecko, odglosy czyjes, firanka nie zaslonieta, mnie > właściwie nic, umialam się wyłączyć.tak samo z praca, po zlym dniu chcialam ro > zładować napięcie a on nie zawsze. > U niego źle w pracy= problem z sexem. Ja myslalam, że mężczyźni są mniej wrażli > wi niz ja. Ale Ty pisze nie tyle o mężczyźnie co to chorym mężczyźnie. To jak jakbyś zobaczyła mężczyznę ze zamaną nogą i powiedziała "myslałam że mężczyźni szybciej biegają". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:36 kag73 napisała: > Widzisz Kitty babka pisze, ze maz woli porno niz seks z nia a Ty mi serwujesz, > ze ona nie chce z nim sypiac, bo nie ma go za co podziwiac i on nie dominuje. W > iec kto tu co myli? No tak, mamy winowajce: porno. No to bardzo proste: odciac internet. Myle sie? To przepraszam poprawie sie: kazdy facet ktory jest atrakcyjny fizycznie, duzo sprzata i robi zakupy, angazuje sie w wychowanie dzieci ma fajny seks z ona. Ja nie ma to musi: - stac sie bardziej atrakcyjny fizycznie - wiecej sprzatac, robic lepiej zakupy - wiecej czasu spedzac z dziecmi. A jesli chodzi o seksu to niech robi tak jak zona chce. Jesli robi zle to niech bardziej stara sie dopasowac do zony. Dziekuje za uwage. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:28 kag73 napisała: > To, ze Tobie do checi na bzykanie wystarcza podziw i dominacja nie znaczy, ze t > ak maja wszystkie. Podziw podziwem, dominacja(niech bedzie chociazby ta w lozku > ) nie sklonia mnie do chadzania do lozka z facetem, ktory mnie fizycznie nie po > ciaga i z ktorym seks nic mi nie daje. Wiekszosc facetow nie pociaga wiekszosci kobiet, a seksu chca wiec ja sie pytam: jak to rozwiazac? Czym te kobiety podkrecac? To, ze masz luksus chodzenia do lozka z facetem, ktory Cie fizycznie kreci i ze Ci to wystarcza do trwalego pozadania to nie znaczy ze wiekszosc kobiet tak ma. Mnie praktycznie kazdy facet przestawal krecic po jakims czasie nawet jak byl modelem. Wiec sorry ale nie w fizycznosci rozwiazanie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:44 "Mnie praktycznie kazdy facet przestawal krecic po jakims czasie nawet jak byl modelem. Wiec sorry ale nie w fizycznosci rozwiazanie." To musisz wybierac takich gdzie bedzie podziw i dominacja. "Wiekszosc facetow nie pociaga wiekszosci kobiet, a seksu chca wiec ja sie pytam: jak to rozwiazac? Czym te kobiety podkrecac? To, ze masz luksus chodzenia do lozka z facetem, ktory Cie fizycznie kreci i ze Ci to wystarcza do trwalego pozadania to nie znaczy ze wiekszosc kobiet tak ma." Pociag fizyczny jest dla mnie warunkiem bardzo istotnym, chyba koniecznym, ale on nie wystracza. Wazna jest jeszcze druga osoba, jej reakcje i stosunek do mnie. W dodatku kazdy ma swojej jakies oczekiwania i wyobrazenia o zwiazku i o seksie. Pomaga jak sie w miare pokrywja z wyobrazeniami drugiej osoby, przynajmniej dla mnie. A reszta? No nie wiem? Libido, szczescie, przypadek? Nie wiem, skad mam wiedziec?! Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 17:23 hello-kitty2 napisała: > Tepota Kag z Ciebie wychodzi, ze az sie chce ukrecic ten glupi lepek. Przede wszystkim nikomu nie pomagasz taka postawa. Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku? A Ty podajesz na rozwiazanie przyklad zeby sie zwiazac w cudzyslowie z bogatym, zdrowym, ladnym, majacym szczescie i chetnie czyszczacym sprzety domowe. Wiec ja Ci mowie skoncz z tymi wyglupami, bo takowi sie nie zdarzaja, a jak sie jeden taki zdarzyl to Ty go zajelas i pewnie dlatego kocoploly opowiadasz.> O kurwa! A nie mówiłem, że kitty potrafi być wredna? Ja jestem zdrowy, ładny???, materialnie klasa średnia (tylko!!!), czy mam szczęście? - tak, mam!!. Sprzęty domowe czyszczę wyłącznie w ostateczności (nienawidzę tej roboty). I zarówno żona jak i Ta Trzecia mówią, ze jestem gość OK. Ta Trzecia to nawet, że jestem fajny. Więc nie jest prawdą, że kag zajęła wszystkich. A czym imponować kobiecie? Kombi mówi, że wielkim fiutem. Nie podzielam tej opinii. Ale miałem takiego kolegę w pracy - mały, chudy, brzydki, wredny. I miał zwyczaj jak sobie wypił pytać: co te kobiety we mnie widzą? Może miał wielkiego??? Ja ww. moim kobietom czymś imponuję jeśli chcę być ze mną. Ale nie wiem czym, bo w moim mniemaniu jestem przeciętniakiem. Także jeśli chodzi o rozmiar fiuta. Ale mam szczęście. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 17:57 gogol77 napisał: > Ja ww. moim kobietom czymś imponuję jeśli chcę być ze mną. Ale nie wiem czym, bo w moim mniemaniu jestem przeciętniakiem. Także jeśli chodzi o rozmiar fiuta. Ale mam szczęście. ---------------------- Nie opowiadaj. Inteligencja, urok osobisty, dystans do siebie + poczucie humoru. To prawdziwa bomba atomowa na kobiety :). Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 21:28 marek.zak1 napisał: > Nie opowiadaj. Inteligencja, urok osobisty, dystans do siebie + poczucie humoru > . To prawdziwa bomba atomowa na kobiety :). Marku, dorzuce, ze to sa cechy trudne do zmierzenia w sposob obiektywny. Jedynie inteligencja moze byc w jakis tam sposob zmierzona, ale standardowe testy/sposoby mierzenia sa coraz czesciej krytykowane. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 21:41 sabat3 napisał: > marek.zak1 napisał: > > Nie opowiadaj. Inteligencja, urok osobisty, dystans do siebie + poczucie humoru. To prawdziwa bomba atomowa na kobiety :). > > Marku, dorzuce, ze to sa cechy trudne do zmierzenia w sposob obiektywny. Jedynie inteligencja moze byc w jakis tam sposob zmierzona, ale standardowe testy/sposoby mierzenia sa coraz czesciej krytykowane. ------------------------- Tak.Badanie jest na czas. Jak ktoś wolno myśli, jak ja, trudno mu nawet zrobić setkę. A taka Doda ma prawie 200. Wczoraj powiedziała, że nie zaufa już żadnemu facetowi. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 10:49 gogol77 napisał: > O kurwa! A nie mówiłem, że kitty potrafi być wredna? > Ja jestem zdrowy, ładny???, materialnie klasa średnia (tylko!!!), czy mam szczę > ście? - tak, mam!!. Sprzęty domowe czyszczę wyłącznie w ostateczności (nienawi > dzę tej roboty). > I zarówno żona jak i Ta Trzecia mówią, ze jestem gość OK. Ta Trzecia to nawet, > że jestem fajny. > Więc nie jest prawdą, że kag zajęła wszystkich. > A czym imponować kobiecie? Kombi mówi, że wielkim fiutem. Nie podzielam tej opi > nii. Ale miałem takiego kolegę w pracy - mały, chudy, brzydki, wredny. I miał z > wyczaj jak sobie wypił pytać: co te kobiety we mnie widzą? Może miał wielkiego? > ?? > Ja ww. moim kobietom czymś imponuję jeśli chcę być ze mną. Ale nie wiem czym, b > o w moim mniemaniu jestem przeciętniakiem. Także jeśli chodzi o rozmiar fiuta. > Ale mam szczęście. Przede wszystkim wydajesz się wyluzowany, umiechnięty i zyczliwy. Do tego roztaczasz dookoła aurę "da sie". Do tego jesteś w stanie kłamać bez poczucia winy. Do tego nie zawracasz sobie głowy trzymaniem sie cudzych zwyczajów. Do tego jesteś jedynym znanym mi przypadkiem kogoś kto zhybrydyzował pop-darwinizm z linijkami o bliskości bez poczucia wewnętrznego zgrzytu. ... lista zalet wcale się tu nie kończy (pominalem bardziej osobiste cechy) W każdym punkcie, który liczy się przy "wyrywaniu" plasujesz sie bardzo wysoko. Nie doceniasz swojego wrodzonego(?) talentu albo się krygujesz. Myśle, że przebijasz PUAsów - jesteś natural born PUA. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:00 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Przede wszystkim wydajesz się wyluzowany, umiechnięty i zyczliwy. Tak się czuję. Świat mi się podoba. > Do tego roztaczasz dookoła aurę "da sie". Tak. Bo się da! > Do tego jesteś w stanie kłamać bez poczucia winy. Tak. Dla dobra zainteresowanych. Ale mam alibi - nobody is perfect > Do tego nie zawracasz sobie głowy trzymaniem się cudzych zwyczajów. Tak, nie wszystkie cudze zwyczaje jestem w stanie zaakceptować > Do tego jesteś jedynym znanym mi przypadkiem kogoś kto zhybrydyzował pop-darwinizm z linijkami o bliskości bez poczucia wewnętrznego zgrzytu. Wyznaje darwinizm. Nic tak wzbudziło mojego entuzjazmu bardziej niż to gdy lata temu JP II ogłosił, że "to coś więcej niż tylko teoria". Łaskawca! Na tym forum rezydują w większości humaniści (tak mi się widzi), a ja mam raczej przyrodniczy światopogląd. To trochę z przyczyn zawodowych: bo kto jak nie geolog ma możliwość prześledzenia rozwoju i ewolucji życia na przestrzeni pół miliarda lat. Swoją drogą absolutnie nie rozumiem dlaczego KK nie wpadł na pomysł żeby głosić, że ewolucja jest OK bo przecież Stwórcy znacznie trudniej było zaprojektować i wdrożyć ten genialny mechanizm samopowielania i doskonalenia życia, niż za pomocą jednorazowego pstryknięcia palcami stworzyć Adama i Ewę.Tak jak łatwiej zbudować auto niż robota do jego produkcji. To tylko dowód na to, że tą firmą rządzą ludzie mało rozgarnięci. >... lista zalet wcale się tu nie kończy (pominalem bardziej osobiste cechy) Też Cię lubię > W każdym punkcie, który liczy się przy "wyrywaniu" plasujesz sie bardzo wysoko. > Nie doceniasz swojego wrodzonego(?) talentu albo się krygujesz. Myśle, że prze > bijasz PUAsów - jesteś natural born PUA. :-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:26 Gogol77 napisał: >Też Cię lubię :-) Zagalopowal sie. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:04 gogol77 napisał: > Wyznaje darwinizm. To jest właśnie problem, który Ci delikatnie sygnalizuję. Fakty i teorie nie są od wyznawania. Każdy model ma swoje granice stosowalności i rygor związany ze stawianiem falsyfikowalnych hipotez. Np niekompetencja/niechęć do używania środków antykoncepcyjnych przez Twoją konkurencję w wyścigu genów może stać bliżej Darwina niż tryb "Maxi Kaz". Dla ludzkiego zwierza "lubię seks i jestem w tym dobry" praktycznie straciło ewolucyjne znaczenie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:18 proteinowy.na.chwile napisał(a): > W każdym punkcie, który liczy się przy "wyrywaniu" plasujesz sie bardzo wysoko. > Nie doceniasz swojego wrodzonego(?) talentu albo się krygujesz. Myśle, że prze > bijasz PUAsów - jesteś natural born PUA. Mysle ze lista dziewczyn z forum, ktore chetnie pobawilyby sie Twoim ptakiem, Proteinowy, jest jednak dluzsza niz w przypadku Gogola ;) Stawiam wiec, ze przemawia przez Ciebie skromnosc, Twoja taktyka wobec kobiet jest lepsza, bo skuteczniejsza. Jedyna roznica miedzy wami jest taka, ze Ty na wlasne zyczenie eliminujesz sie z tej gry. Na to juz nic nie poradze. No chyba ze forumowe zycie towarzyskie ma az tak glebokie drugie dno, czego w sumie nie moge wykluczyc. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:29 "Mysle ze lista dziewczyn z forum, ktore chetnie pobawilyby sie Twoim ptakiem, Proteinowy, jest jednak dluzsza niz w przypadku Gogola ;) Stawiam wiec, ze przemawia przez Ciebie skromnosc, Twoja taktyka wobec kobiet jest lepsza, bo skuteczniejsza. Jedyna roznica miedzy wami jest taka, ze Ty na wlasne zyczenie eliminujesz sie z tej gry. Na to juz nic nie poradze." Po co proteinowemu cos grac jak on jest w malzenstiwe, na ktore sie zdecydowal i zyje wedlug tego na co sie umawial wchodzac w zwiazek, wiec nie jest tutaj po to, zeby bawic sie w gierki albo szukac okazji. Gogol zreszta tez nie szuka, bo ma zaklepana Taka Jedna. Zwyczajnie oboje tutaj opisuja siebie, aspekty swojego zycia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:36 kag73 napisała: > Po co proteinowemu cos grac jak on jest w malzenstiwe, na ktore sie zdecydowal > i zyje wedlug tego na co sie umawial wchodzac w zwiazek, wiec nie jest tutaj po > to, zeby bawic sie w gierki albo szukac okazji. Gogol zreszta tez nie szuka, b > o ma zaklepana Taka Jedna. Zwyczajnie oboje tutaj opisuja siebie, aspekty swoj > ego zycia. A Ty jestes ich adwokatem? Od kiedy do zabawy ptakiem jest potrzebne malzenstwo? I od kiedy malzenstwo eliminuje z gier miedzyludzkich i sprawia, ze przestaje sie szukac okazji? Zyjemy chyba w innych matrixach ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:41 hehe a jak Ninek zapraszal do Buska (Buska??) to po to zeby mu przygrywala na balalajce ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:14 "hehe a jak Ninek zapraszal do Buska (Buska??) to po to zeby mu przygrywala na balalajce ;-)" Ale nie zapraszal jej samej, tylko w parze :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:04 "A Ty jestes ich adwokatem? Od kiedy do zabawy ptakiem jest potrzebne malzenstwo? I od kiedy malzenstwo eliminuje z gier miedzyludzkich i sprawia, ze przestaje sie szukac okazji? Zyjemy chyba w innych matrixach ;)" Chyba :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:37 sabat3 napisał: > Mysle ze lista dziewczyn z forum, ktore chetnie pobawilyby sie Twoim ptakiem, P > roteinowy, jest jednak dluzsza niz w przypadku Gogola ;) > Stawiam wiec, ze przemawia przez Ciebie skromnosc, Twoja taktyka wobec kobiet j > est lepsza, bo skuteczniejsza. Jedyna roznica miedzy wami jest taka, ze Ty na w > lasne zyczenie eliminujesz sie z tej gry. Na to juz nic nie poradze. > No chyba ze forumowe zycie towarzyskie ma az tak glebokie drugie dno, czego w s > umie nie moge wykluczyc. POdstawowa roznica jest taka, ze Proteinowy ma imponujace zasieki z kompleksow (w wiekszosci wydumanych). Codziennie sprawdza i pielegnuje czy sa wystarczajaco antywlamaniowe. Gogol odwrotnie kazda wypowiedz w swoja strone interpretuje na swoja korzysc. No i lecac rozumowaniem Kagowym trzeba by sie przyjrzec urodzie panow, ewentualnie porownac. Wymoczkom i gryzipiorkom mowimy stanowcze NIE ;-) A wrzuccie swoja budowe? Sabat Ty chyba jestes endomorfik, tak? Ostatnio mi mowil kumpel z pracy (ektomorfik), ze przyszedl Endo na silke pierwszy raz w zyciu i na plaskiej wycisnal 100 kg od tak sobie. Ja mysle, ze tez jestem Endo. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:06 sabat3 napisał: > No chyba ze forumowe zycie towarzyskie ma az tak glebokie drugie dno, czego w s > umie nie moge wykluczyc. Nie, ja nie poluje. Ja uskuteczniam Darwinizm praktyczny z najdroższą ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:13 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Nie, ja nie poluje. > Ja uskuteczniam Darwinizm praktyczny z najdroższą ;) Neonow i ciapatych i tak nie przegonisz. Chyba ze masz zamiar? Trza bylo poprobowac mechanizmow dywersyfikacji, powielanie wlasnych genow na jednym powielaczu jest dla frajerow ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:25 sabat3 napisał: > Neonow i ciapatych i tak nie przegonisz. Chyba ze masz zamiar? Trza bylo poprob > owac mechanizmow dywersyfikacji, powielanie wlasnych genow na jednym powielaczu > jest dla frajerow ;) Liczy się też jakość, inaczej walilibyśmy gruchę nad ikrą. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:43 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Liczy się też jakość, inaczej walilibyśmy gruchę nad ikrą. Liczy sie roznorodnosc, bo nie jestes w stanie przewidziec, w ktorym kierunku nastapi zmiana warunkow w otoczeniu. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:04 sabat3 napisał: > Mysle ze lista dziewczyn z forum, ktore chetnie pobawilyby sie Twoim ptakiem, P > roteinowy :-) Alez ja jestem Sabat uzytkownicza takiego ptaka, ktory potrafi rozkosz przeciagac w nieskonczonosc :-) Magiczny kutas o niespozytej energii, potrafiacy nakrecac sie godzinami zanim trysnie. Absolutnie wyjatkowy egzemplarz, niezwykle wyrywny do dawania przyjemnosci. Uwielbiam go za to i uwielbiam sprawiac mu radosc. Chyba czas biegnie dla nas inaczej ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 01:34 mabelle2000 napisała: > Alez ja jestem Sabat uzytkownicza takiego ptaka, ktory potrafi rozkosz przeciag > ac w nieskonczonosc :-) Magiczny kutas o niespozytej energii, potrafiacy nakre > cac sie godzinami zanim trysnie. Absolutnie wyjatkowy egzemplarz, niezwykle wyr > ywny do dawania przyjemnosci. Uwielbiam go za to i uwielbiam sprawiac mu radosc > . Chyba czas biegnie dla nas inaczej ;-) Ech kiedyś tak dużo rozmawialiśmy o łechtaczkach, a teraz to nawet o ornitologię zahaczamy. ;) Forum ochujalo. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:49 "Kurna Kag czytaj uwaznie! Tlumacze jak krowie na granicy: jak nie ma elementow podziw/dominacja to sie tego nie da niczym zastapic NAWET ROBOTNOSCIA chlopa." A dokladnie ROBOTNOSC to jest nic jezeli np. facet od poczatku albo nigdy nie pociagal fizycznie i seks kulal, bo...baba nieuswiadomiona, ze zrytym beretem, z zahamowaniami, albo... wpisz se mozliwe opcje. I tego sie bede trzymac! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:17 kag73 napisała: > A dokladnie ROBOTNOSC to jest nic jezeli np. facet od poczatku albo nigdy nie p > ociagal fizycznie i seks kulal, bo...baba nieuswiadomiona, ze zrytym beretem, z > zahamowaniami, albo... wpisz se mozliwe opcje. I tego sie bede trzymac! W zasadzie to nie wiem o co Ci chodzi z ta Twoja jadowitoscia na temat meskiego sprzatania. Czy ten Twoj za malo zapierdziela na szmacie czy jakies zemsty robisz na rodzie meskim, a cholera wie. Reagujesz jak byk na czerwona plachte. Dodatkowo ciagle zbaczasz w strone aktracyjnosci fizycznej mezczyn, ktore podajesz jako rozwiazanie problemow z seksem, a przeciez wiadomo, ze tylko jakis maly procent mezczyzn pociaga wiec niemozliwoscia jest zeby przecietna babka byla zwiazana z atrakcyjnym mezczyna wiec potrzebne sa inne bardziej dostepne rozwiazania. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:25 "W zasadzie to nie wiem o co Ci chodzi z ta Twoja jadowitoscia na temat meskiego sprzatania. Czy ten Twoj za malo zapierdziela na szmacie czy jakies zemsty robisz na rodzie meskim, a cholera wie. Reagujesz jak byk na czerwona plachte." Z robotnoscia zaczelas Ty. Ja mam sprzatanie gleboko w dupie, tym bardziej, ze mam lepsze rzeczy do roboty i na nich sie koncentruje. Nie wiem tez gdzie widzisz "jadowitosc". "Dodatkowo ciagle zbaczasz w strone aktracyjnosci fizycznej mezczyn, ktore podajesz jako rozwiazanie problemow z seksem, a przeciez wiadomo, ze tylko jakis maly procent mezczyzn pociaga wiec niemozliwoscia jest zeby przecietna babka byla zwiazana z atrakcyjnym mezczyna wiec potrzebne sa inne bardziej dostepne rozwiazania." Bo dla mnie jest ona bardzo wazna, facet ma/musi pociagac fizycznie/krecic. Przy czym to kwestia gustu co i kto sie podoba. Ja nie wiem czy to jest prawda, ze tylko maly procent mezczyzn pociaga. Moze bledem albo plusem moim bylo, ze zdazylam pojsc z facetam do lozka zanim sie zakochalam. Facet mnie pociagal fizycznie, byl odpowiedni moment...ciach. Chyba jednak bylo to naprwade dobre, inaczej mogloby mi sie zdarzyc jak wielu "hmm, nie pociaga mnie, seks jest taki sobie, ale...KOCHAM GO. Seks nie jest najwazniejszy." Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:46 kag73 napisała: > Bo dla mnie jest ona bardzo wazna, facet ma/musi pociagac fizycznie/krecic. A to co dla Ciebie jest wazne obejmuje wszystkich i nich nikt nie wazy nic dodac co jeszcze moze byc pociagajacego u mezczyzny, bo wysmiejesz, bo Ty tak nie masz tzn tak deklarujesz. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:01 "A to co dla Ciebie jest wazne obejmuje wszystkich i nich nikt nie wazy nic dodac co jeszcze moze byc pociagajacego u mezczyzny, bo wysmiejesz, bo Ty tak nie masz tzn tak deklarujesz." Wcale nie wysmieje, ale trzymajmy sie faktow. Babka pisze, ze on nie chce seksu. A Ty piszesz, ze jest bezrobotny, najnizsza krajowa wiec ni ma za co podziwiac i seksu ni ma z jej strony. Mnie sie wydaje, ze jak facet nie pociaga i seks nie satysfakcjonuje to bedzie o niego trudniej. Co nie znaczy, ze podziwiany i dominujacy facet sobie tego seksu nie zorganizuje. Tak, nawiasem uwazam, ze facet musi miec jaja (kazdy ma jakies wyobrazenie co to oznacza), niemniej ktos w udanym zwiazku niekoniecznie zrezygnuje z seksu, bo ukochany facet stracil prace, kazdemu sie moze zdarzyc, trzeba go wspierac. Co innego, ze to on ma powazne problemy, stresy itd. Wiec tutaj babka pisze, ona seksu chce/chciala ale on...we wlasnych oczach jest malo wart i..takie sa skutki. On sam czuje sie przegrany. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:23 " Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: czym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z najnizsza krajowa facet autorki watku?" Aaa i jeszcze w ramach refleksji napisze: jezeli tak jest, to o kant dupy rozbic taki zwiazek i taka milosc. Tu nie chodzi o to czy i czym on w tym momencie imponuje, tu chodzi o to, ze my ze soba na dobre i na zle, takie bylo/jest zalozenie. Bo to jestesmy razem, zeby sie wspierac. Latwo byc przyjacielem w dobrych czasach, w zlych juz nieco trudniej ale jak tego nie ma to co to za zwiazek? I jak widac autorka nie odsunela sie od meza, bo stracil prace, wrecz przeciwnie nawet myslala, ze seks bedzie lekarstwem, ze tego wlasnie potrzebuje. Inna rzecz jak on ocenia siebie i co stres powoduje u niego. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:40 kag73 napisała: > Aaa i jeszcze w ramach refleksji napisze: jezeli tak jest, to o kant dupy rozbi > c taki zwiazek i taka milosc. Tu nie chodzi o to czy i czym on w tym momencie i > mponuje, tu chodzi o to, ze my ze soba na dobre i na zle, takie bylo/jest zaloz > enie. Bo to jestesmy razem, zeby sie wspierac. Latwo byc przyjacielem w dobrych > czasach, w zlych juz nieco trudniej ale jak tego nie ma to co to za zwiazek? Kazdy mial takie zalozenie a ile ludzi juz po rozwodach. Kutasa jak widac nie da sie wspierac dobrym slowem i szczytnymi idealami ;) Nie zapomne, rada zycia (BRAWO Drugi Nudziarz!) ktory powiedzial kiedys wprost, ze depresje to sie leczy usuwajac problem, ktory jest jej przyczyna. Wiec i tu facet musi zlapac wiatr w zagle, babka musi znow go zaczac traktowac jak mentora, facet poczuje mocna pozycje i seks sie sam rozkreci. Po kolei tak jak sie walilo trzeba odbudowac, zadne skroty przez jakies inscenizowane seksy, bo jak widac facet i tak nie podola. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:46 "Kazdy mial takie zalozenie a ile ludzi juz po rozwodach. Kutasa jak widac nie da sie wspierac dobrym slowem i szczytnymi idealami ;) Nie zapomne, rada zycia (BRAWO Drugi Nudziarz!) ktory powiedzial kiedys wprost, ze depresje to sie leczy usuwajac problem, ktory jest jej przyczyna. Wiec i tu facet musi zlapac wiatr w zagle, babka musi znow go zaczac traktowac jak mentora, facet poczuje mocna pozycje i seks sie sam rozkreci. Po kolei tak jak sie walilo trzeba odbudowac, zadne skroty przez jakies inscenizowane seksy, bo jak widac facet i tak nie podola." Oczywiscie, ze musi sie pozbierac, znalezc prace czy chociaz jej szukac. Ale wspierac go nalezy jesli jej na nim zalezy, oczywiscie, zeby sie od sibie kompletnie nie oddalic jako para. On jest typem, ktory chce robic za mentora, ale ona chyba taka typka nie jest, bez wzgledu na to jaka on mialby prace, tak zrozumialam. Ja mam podobnie, mentora nie potrzebuje :) i ciezko by bylo gdyby dostal mi sie taki facet, ale moze takiego bym nawet nie wziela. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 01:07 "Kazdy mial takie zalozenie a ile ludzi juz po rozwodach. Kutasa jak widac nie da sie wspierac dobrym slowem i szczytnymi idealami ;)" No kutas staje, bo porno oglada :) Pewnie to jest tak, ze seks to jedyny obszar gdzie moze pokazac swoja dominacje. To on i tylko on decyduje o tym z kim (ze soba czy z zona) i kiedy ma seks. Im wiecej zona chce i oczekuje tego seksu tu i teraz tym bardziej on pokazuje swoja wladze/dominacje i jej go nie daje. To jedyne co mu pozostalo :( w jego wlasnych oczach. To jedna teoria. Druga: stres, depresja, beznadziejna sytuacja odbiera mu pewnosc siebie i czyni, ze czuje sie nieatrakcyjny. A jak ktos sie tak czuje to czesto unika seksu. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 01:08 Trzecia teoria: zona juz go nie podziwia wiec on nie ma ochoty z nia sypiac. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:53 hello-kitty2 napisała: > BRAWO Drugi Nudziarz!) ktory powiedzial kiedys wprost, ze depresje to sie leczy > usuwajac problem, ktory jest jej przyczyna. Nieprawda. Depresje leczy sie nie usuwajac problem (bo zycie z nich sie sklada i trzeba sie z nimi mierzyc na okraglo), ale zmieniajac sposob myslenia o problemie. Depresja to "zle " mysli. Jesli znikna problemy, to w cudowny sposob nie zniknie depresja, bo przy tej chorobie tak to nie dziala. Wiec i tu facet musi zlapac wiatr > w zagle, babka musi znow go zaczac traktowac jak mentora, facet poczuje mocna p > ozycje i seks sie sam rozkreci. Facet ma prawdopodobnie dola, ktorego przyczyny sa znane i tu owszem moglaby pomoc zona, nie dolujac go jeszcze bardziej. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 18:59 mabelle2000 napisała: > Nieprawda. Depresje leczy sie nie usuwajac problem (bo zycie z nich sie sklada > i trzeba sie z nimi mierzyc na okraglo), ale zmieniajac sposob myslenia o prob > lemie. Depresja to "zle " mysli. Jesli znikna problemy, to w cudowny sposob nie > zniknie depresja, bo przy tej chorobie tak to nie dziala. Aaa to moze nie mialam depresji tylko dola. A Ty mialas depresje? NIemniej jak usunelam problem to przestalam miec dola. Problem problemowi nierowny. Jedne mozna zlac, inne nie. W kazdym razie potrzebny jest jakis 'sukces', jakies pozytywne wydarzenie. Jezeli facet nie ma roboty i z tego powodu ma dola, to zadne wsparcie mu nie pomoze ani zadne inne myslenie o bezrobociu nie pomoze (jakie inne myslenie o bezrobociu bys tu Mabelle zaproponowala? bo z tego co pamietam mi kazalas isc do pracy i sie nie rozdrabnialas 'innym mysleniem o problemie' :), musi zlapac jakas robote, gdzies sie zaczepic chociaz. Wg mnie, zgodnie ze slowami Drugiego. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:25 hello-kitty2 napisała: > Problem problemowi nierowny. Jedne mo > zna zlac, inne nie. Problemow sie nie zlewa, problemy sie rozwiazuje. Mozesz chwilowo zignorowac, ale i tak wyplyna wczesniej czy pozniej. W kazdym razie potrzebny jest jakis 'sukces', jakies pozyty > wne wydarzenie. Sukces potrzebny jest kazdemu, na tym buduje sie poczucie wlasnej wartosci. W depresji na chorego sukcesy nie dzialaja, niczego nie buduja, sa umniejszane. Jak niska jest swiadomosc tego faktu mowi ogolne spoleczne zdziwienie, gdy ktos slawny popelnia samobojstwo. " No jak to, pasmo zyciowych sukcesow, piekny i bogaty, a tu patrz panie na zycie sie targnal ". Bo to jest wlasnie depresja, a nie ze mu sie "w dupie poprzewracalo". Jezeli facet nie ma roboty i z tego powodu ma dola, to zadne ws > parcie mu nie pomoze ani zadne inne myslenie o bezrobociu nie pomoze (jakie inn > e myslenie o bezrobociu bys tu Mabelle zaproponowala? Ze brak pracy to nie koniec swiata. bo z tego co pamietam mi > kazalas isc do pracy i sie nie rozdrabnialas 'innym mysleniem o problemie' :), Twoim problemem, o Ile dobrze pamietam, byla niemoznosc wyprowadzki z powodu braku kasy. Wiec tak na logike byloby te kase zarobic chyba. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:47 mabelle2000 napisała: > Jezeli facet nie ma roboty i z tego powodu ma dola, to zadne ws > > parcie mu nie pomoze ani zadne inne myslenie o bezrobociu nie pomoze (jak > ie inn > > e myslenie o bezrobociu bys tu Mabelle zaproponowala? > > Ze brak pracy to nie koniec swiata. :-) To ja napisze jeszcze raz jasno i wyraznie, bo Twoja odpowiedz jest rozwalajaca. Jezeli facet ma dol z powodu braku pracy, to nalezy te prace znalezc i jest to priorytetowe gdyz musi na tym polu zakukowac chociaz maly 'sukces' zeby poczuc sie lepiej. Potem z tego poziomu (malego sukcesu) mozna wspinac sie dalej na drodze do dobrego samopoczucia. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 01:00 hello-kitty2 napisała: > :-) To ja napisze jeszcze raz jasno i wyraznie, bo Twoja odpowiedz jest rozwala > jaca. Jezeli facet ma dol z powodu braku pracy, to nalezy te prace znalezc i je > st to priorytetowe gdyz musi na tym polu zakukowac chociaz maly 'sukces' zeby p > oczuc sie lepiej. Potem z tego poziomu (malego sukcesu) mozna wspinac sie dalej > na drodze do dobrego samopoczucia. Trzymam kciuki. Ale poki co to tej pracy chyba szuka, tak ? I poki co nie znajduje, wiec chyba warto rozwazac stan jego psychiki dzisiaj, a nie jak te prace znajdzie. Bo jak znajdzie, to z pewnoscia bedzie poprawa. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 04:58 kag73 napisała: > " Nie stac Cie na refleksje jak np Proteinowego, ktory widzi skale problemu: cz > ym w dzisiejszych czasach moze imponowac kobiecie facet np ten bezrobotny/z naj > nizsza krajowa facet autorki watku?" > > Aaa i jeszcze w ramach refleksji napisze: jezeli tak jest, to o kant dupy rozbi > c taki zwiazek i taka milosc. Tu nie chodzi o to czy i czym on w tym momencie i > mponuje, tu chodzi o to, ze my ze soba na dobre i na zle, takie bylo/jest zaloz > enie. Bo to jestesmy razem, zeby sie wspierac. Latwo byc przyjacielem w dobrych > czasach, w zlych juz nieco trudniej ale jak tego nie ma to co to za zwiazek? Poważnie? Jak się z kimś seksisz to myślisz o takich rzeczach? Szacun. Ja przy standardowym seskie próbuję się wsłuchać w ciało partnerki, odpowiedzieć odpowiednim rytnen i siłą. Przy odjazdowym - o tym żeby ją zeżreć. > I jak widac autorka nie odsunela sie od meza, bo stracil prace, wrecz przeciwni > e nawet myslala, ze seks bedzie lekarstwem, ze tego wlasnie potrzebuje. Inna rz > ecz jak on ocenia siebie i co stres powoduje u niego. Współczuję tutaj kobietom i poniekąd zazdroszczę. Pewnie mógłbym z kimś uprawiać seks współczuciowy i lekarstwowy, ale to byłoby największe wyzwanie do tej pory. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 05:09 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Współczuję tutaj kobietom i poniekąd zazdroszczę. Pewnie mógłbym z kimś uprawia > ć seks współczuciowy i lekarstwowy, ale to byłoby największe wyzwanie do tej po > ry. A tu muzycznie na temat dominacji, partnerstwa: vimeo.com/44725028 Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 15:33 "A tu muzycznie na temat dominacji, partnerstwa: vimeo.com/44725028" Niezly kawalek :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 09:32 "Poważnie? Jak się z kimś seksisz to myślisz o takich rzeczach? Szacun. Ja przy standardowym seskie próbuję się wsłuchać w ciało partnerki, odpowiedzieć odpowiednim rytnen i siłą. Przy odjazdowym - o tym żeby ją zeżreć." A czy to standardowo ktos mi w trakcie sekszenia mowi, ze starcil prace i zycie jest takie ciezkie? To, ze sekszac sie o tym nie mysle, nie znaczy, ze poza seksem nie mam uczuc, oceny sytuacji i przemyslen. "Współczuję tutaj kobietom i poniekąd zazdroszczę. Pewnie mógłbym z kimś uprawiać seks współczuciowy i lekarstwowy, ale to byłoby największe wyzwanie do tej pory." Troche wina i da sie :) Tym bardziej, ze nie wiemy czy autorka do tej pory lubila i chetnie sypiala z mezem czy nie. Bo to chyba nie jest tak, ze wczesniej nie a teraz ze wspolczucia by sie poswiecila? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:30 kag73 napisała: > Wcale nie wysmieje, ale trzymajmy sie faktow. Babka pisze, ze on nie chce seksu > . A Ty piszesz, ze jest bezrobotny, najnizsza krajowa wiec ni ma za co podziwia > c i seksu ni ma z jej strony. Ale przeciez to byl off top. Niemniej jednak i tak na tym przykladzie widac, ze wycofala podziw i sie posypalo w lozku. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:46 izsza krajowa wiec ni ma za co po > dziwia > > c i seksu ni ma z jej strony. > > Ale przeciez to byl off top. Niemniej jednak i tak na tym przykladzie widac, ze > wycofala podziw i sie posypalo w lozku. > Skąd wiesz, że wycofała.podziw? Nadwrazliwcom i innym takim nie trzeba niczego wycofywać, żeby po utracie pracy stracili poczucie mocy. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 09:45 kag73 napisała: > Bo dla mnie jest ona bardzo wazna, facet ma/musi pociagac fizycznie/krecic. Jeszcze uzupelnie, ze istostne jest moim zdaniem, jeszcze jaki jest seks czy sie podoba, zadowala czy warto w ogole sciagac majtki. Bo jak komus nie smakuje pomidorowa to on ja moze i ja zje z przymusu ale byle nie za czesto. I jeszcze, moim zdaniem, na kobiece pozadanie bardzo dziala meskie pozadanie, podkreca i podnieca kiedy facet pozada. Poza tym seks zaczyna sie w glowie wiec jak cos nie gra w zwiazku, zakloca "harmonie" moze byc problem z seksem. Co dokladnie kogo kreci trudno wyczuc. Byc moze najwazniejsze by druga osoba spelniala (w miare) oczekwiania i wyobrazenia tej drugiej a te wiadomo...moga byc rozne :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 03:26 kag73 napisała: > A co z Toba Proteinowy, co sobote walczysz z domestosem a nie wyczytalam, zeby > zona nie chciala brac :) Rzeczywiście tak to widzisz? Że ja czyszczę kibel żeby żona wypłaciła nagrodę w dostępie do waginy? Czyszczę kibel, bo jestem w partnerskim małżeństwie. Na takie się zapisałem to w takim biorę udział. Lubię czytać co piszesz, tak uroczo i wprost mówisz o czymś o czym kolorowe pisemka mówią między wierszmi. Tresuj i używaj. > No chyba, ze Cie podziwia za te efekty w lazience albo > za kapuche, ktora zarabiasz a Ty ja skuteczie dominujsz serwujac w lozku czego > i jak potrzebuje ONA ? :) Pomyliłaś mnie z Markiem. Doskonale zdaję sobie sprawę z absurdu sytuacji i rozkładu kart w małżeństwie. Żona za nic mnie nie podziwia, w tej chwili ten potencjalny podziw nic już by już nie zmieniał. Cenię Twój sympatyczny, przyjacielski seksizm. W niektórych wątkach jojczysz że faceci nie pomagają, ale jak już mowa o pomaganiu - z rozbrajającą szczerością piszesz "ha, ha, frajer". Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 09:19 "Rzeczywiście tak to widzisz? Że ja czyszczę kibel żeby żona wypłaciła nagrodę w dostępie do waginy? " Wlasnie wcale tego tak nie widze, tym bardziej, ze zona chetniej moze nawet bierze niz Ty chcesz dawac :) "Czyszczę kibel, bo jestem w partnerskim małżeństwie. Na takie się zapisałem to w takim biorę udział." Dokladnie to rozumiem, bo dokladnie na taki sam rodzaj malzenstwa sie zapisalam i w nim zyje i seks jak najbardziej funkcjonuje. I to chce pokazac "Pomyliłaś mnie z Markiem. Doskonale zdaję sobie sprawę z absurdu sytuacji i rozkładu kart w małżeństwie. Żona za nic mnie nie podziwia, w tej chwili ten potencjalny podziw nic już by już nie zmieniał. Cenię Twój sympatyczny, przyjacielski seksizm. W niektórych wątkach jojczysz że faceci nie pomagają, ale jak już mowa o pomaganiu - z rozbrajającą szczerością piszesz "ha, ha, frajer"." Znowu blad, nigdy nie powiem o facecie, ktory cos robi w domu (nie pomaga, bo to oznaczaloby, ze to zasrany oboiwazek baby a on taki mily i pomaga), ze to frajer. Nigdy! I znow nam sie kloci: nie podziwia Ciebie ale z Toba sypia? Moze jednak Cie podziwiwa tylko o tym nie wiesz :) Dla mnie jestes w deche, pomijajac, ze walenie konia po seksie ze mna pozbawilo by mnie calej frajdy z seksu, ale podobno sie polepszylo u Was. Tak trzymac! I trzymam kciuki, zeby byl dzidzius a Ty trzymaj, zeby u mnie nie bylo! Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:48 kag73 napisała: > Znowu blad, nigdy nie powiem o facecie, ktory cos robi w domu (nie pomaga, bo t > o oznaczaloby, ze to zasrany oboiwazek baby a on taki mily i pomaga), ze to fra > jer. Nigdy! Kręcimy się w kółko w tym temacie. Poza opcjami: - "baba robi, bo to jest jej zasrany obowiązek" - "chłop robi z babą bo ich wspólny zasrany obowiązek" jest jeszcze - "to nie jest obowiązek, tylko upierdliwa rzecz do zrobienia, grunt żeby było zrobione". Spokojnie może to zrobić za małe pieniądze ktoś inny, a dom staje się miejscem w miare psychicznie przytulnym zamiast miejsca do którego rzygać się chce jak się pomyśli o wracaniu z firmy. Żeby być uczciwym - najdroższa nie jest sekutnicą, nie ma standardów czystości wyższych niż przeciętne i nie ma nic przeciwko osobie trzeciej do sprzątania. Wszystko rozbiło się o: ja: - zapłaćmy za sprzątaczkę, ale chcę mieć w domu kilka godzin absolutnego spokoju kiedy mogę pracować nad tym, na co mam ochotę. najdroższa: - ok. Kiedy przyszło do praktyki nigdy te wolne godziny nie zaistniały, więc zwolniłem sprzątaczkę. To wszystko już jest parę lat za nami, ustaliło sie, stwardnieliśmy, przekalibrowaliśmy oczekiwania, ja na pewno. > I znow nam sie kloci: nie podziwia Ciebie ale z Toba sypia? Moze jednak Cie pod > ziwiwa tylko o tym nie wiesz :) Mam kilka użytecznych w praktyce cech, możliwe, że je widzi. Podziwia to nie jest odpowiednie słowo. Docenia pewne rzeczy, ignoruje inne, bo to jest dobrą, uczciwą dziewczyną. > Dla mnie jestes w deche, pomijajac, ze walenie > konia po seksie ze mna pozbawilo by mnie calej frajdy z seksu, Primo, dziękuję z komplement i spieszę odpowiedzieć, że też cenię Twoją dobroduszność oraz mistrzostwo w hand-jobie (mimo, że kto inny korzysta). Secundo: przeciez nie wiedzialabys o tym. Czego oczy nie widzą... > ale podobno sie > polepszylo u Was. Tak trzymac! I trzymam kciuki, zeby byl dzidzius a Ty trzymaj > , zeby u mnie nie bylo! Trzymam. Polepszyło. Życie napoczęte rośnie. Trzymaj kciuki żeby było zdrowe i szczęśliwe. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 13:53 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Trzymam. > Polepszyło. > Życie napoczęte rośnie. > Trzymaj kciuki żeby było zdrowe i szczęśliwe. Lubie Cie stary, ale to co zrobiles jest tak pojebane, ze nie wiem czy sie smiac czy plakac. Nie potrafie, po prostu za chuja nie potrafie zrozumiec co Toba kieruje. No ale teraz to juz faktycznie pozostaje tylko trzymac kciuki. Za fasolke, bobaska, dzidziusia czy chuj jak tam zwac. Milego walenia konia przez reszte zycia. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:25 sabat3 napisał: > Lubie Cie stary, ale to co zrobiles jest tak pojebane, ze nie wiem czy sie smia > c czy plakac. Nie potrafie, po prostu za chuja nie potrafie zrozumiec co Toba k > ieruje. > No ale teraz to juz faktycznie pozostaje tylko trzymac kciuki. Za fasolke, boba > ska, dzidziusia czy chuj jak tam zwac. Dzieki. Wspomniałeś gdzie indziej o bliskości którą można czerpać z forum. Wydaje mi się, że ochujałbym (wybacz psychologiczny żargon) w tym UK bez tego wentyla bezpieczeństwa. > Milego walenia konia przez reszte zycia. No takie jest życie. Dla przypominienia: youtu.be/LnrP19LVF-0 Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:23 - "to nie jest obowiązek, tylko upierdliwa rzecz do zrobienia, grunt żeby było zrobione". No dokladnie tak to wiedze/widzimy. "Primo, dziękuję z komplement i spieszę odpowiedzieć, że też cenię Twoją dobroduszność oraz mistrzostwo w hand-jobie (mimo, że kto inny korzysta). Secundo: przeciez nie wiedzialabys o tym. Czego oczy nie widzą..." Uwazasz mnie za az tak niekumata? Mnie sie w domu "boja" i maz i syn, bo ja jestem czarownica, mam szosty zmysl, wiem wszystko :)) "Życie napoczęte rośnie. Trzymaj kciuki żeby było zdrowe i szczęśliwe." Serio?! Trzymam kciuki! Nowy dzieciak zawsze cieszy a przynajmniej cieszyc powinien :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:26 kag73 napisała: > Serio?! Trzymam kciuki! Nowy dzieciak zawsze cieszy a przynajmniej cieszyc powi > nien :) Jeee, zajebiscie! Przyjacielskie misie i rozowe hipopotamki! Tez se zrobmy dzidziusia, kazdy jeszcze po jednym! Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:35 "Jeee, zajebiscie! Przyjacielskie misie i rozowe hipopotamki! Tez se zrobmy dzidziusia, kazdy jeszcze po jednym!" Ty se rob! U mnie ciagle powracajacy temat, ale rodzic w wieku lat 44 ? To tak sobie nie do konca bez ryzyka, mam fefry i/bo jednego wczesniaka tez juz mialam/mam :( Dobrze sie wszystko zakonczylo, ale boje sie kusic los. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 15:56 sabat3 napisał: > Jeee, zajebiscie! Przyjacielskie misie i rozowe hipopotamki! Tez se zrobmy dzid > ziusia, kazdy jeszcze po jednym! A skurwysyn dawal do zrozumienia, ze nie uprawia seksu pomocowego/lekarstwowego, a tymczasem jak na obczyznie przegrywasz w wyscigu szczurow o dobra robote, to wlasny maz moze zatrudnic Cie za nianke do konca zycia, bo sie kurwa w swej wspanialosci do niczego innego nie nadajesz. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:25 "Mam kilka użytecznych w praktyce cech, możliwe, że je widzi. Podziwia to nie jest odpowiednie słowo. Docenia pewne rzeczy, ignoruje inne, bo to jest dobrą, uczciwą dziewczyną." No i wychodzi mi, ze to jej wystarczy, zeby z Toba sypiac. Do tego dochodzi jej zdrowe libido... Powiedzialbym, ze w takim razie szafa gra (przynajmniej dla niej). Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:32 "Mam kilka użytecznych w praktyce cech, możliwe, że je widzi. Podziwia to nie jest odpowiednie słowo. Docenia pewne rzeczy, ignoruje inne, bo to jest dobrą, uczciwą dziewczyną." No i wychodzi mi, ze to jej wystarczy, zeby z Toba sypiac. Do tego dochodzi jej zdrowe libido... Powiedzialbym, ze w takim razie szafa gra (przynajmniej dla niej)." Hmm tylko, ze szlag nam trafia teorie o podziwie (ona) i dominacji (on) :( Co teraz? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:39 kag73 napisała: > Hmm tylko, ze szlag nam trafia teorie o podziwie (ona) i dominacji (on) :( > Co teraz? Teraz, po seksie z doceniania i dobroci serca można doładować baterie pod cos takiego: (nie odpalać w biurze) www.youporn.com/watch/81827/dominant-sex/ Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 14:56 Meska dominacja w lozku jak najbardziej, ale...w zyciu, jak dla mnie, to juz inna bajka. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 15:24 "Hmm tylko, ze szlag nam trafia teorie o podziwie (ona) i dominacji (on) :( Co teraz" Nic teraz. Teraz mozecie sobie podac reke, reprezentujecie bowiem ten sam oboz. Tylko czekac kiedy Proteinowy sie tez zacznie 'bac' swojej zony w swoim domu. Powodzenia w wirtualnej przyjazni i wspolnym kolku pomocowym dla reprezentantow zwiazku partnerskiego na forum. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:29 hello-kitty2 napisała: > Nic teraz. Teraz mozecie sobie podac reke, reprezentujecie bowiem ten sam oboz. > Tylko czekac kiedy Proteinowy sie tez zacznie 'bac' swojej zony w swoim domu. > Powodzenia w wirtualnej przyjazni i wspolnym kolku pomocowym dla reprezentantow > zwiazku partnerskiego na forum. "Kiedy dwóch mowi to samo - to rzadko jest rzeczywiście to samo." - autor mi nieznany. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:35 proteinowy.na.chwile napisał(a): > "Kiedy dwóch mowi to samo - to rzadko jest rzeczywiście to samo." - autor mi ni > eznany. You are on your own. I am sorry. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 15:49 proteinowy. Na.chwile.napisal >Trzymam. Polepszyło. Życie napoczęte rośnie. Trzymaj kciuki żeby było zdrowe i szczęśliwe.< Ja gratulować nie będę, bo dla mnie ta decyzja jest kompletnie do bani i niezrozumiała w kontekście tego, co dotąd pisałeś o swoim związku. No chyba, że wstawiałeś ściemę, która z rzeczywistością miała mało wspólnego, ale to Ty sam wiesz. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 15:58 ninek04 napisała: > Ja gratulować nie będę, bo dla mnie ta decyzja jest kompletnie do bani i niezrozumiała w kontekście tego, co dotąd pisałeś o swoim związku. No chyba, że wstawiałeś ściemę, która z rzeczywistością miała mało wspólnego, ale to Ty sam wiesz ----------------------------- A może on chce mieć kogoś do kochania? A może dziecko nada im nowy sens życia? Połączy ich. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:05 >A może on chce mieć kogoś do kochania? A może dziecko nada im nowy sens życia? Połączy ich.< Właśnie to jest to bzdurne myślenie - zróbmy dzidziusia, który zaleczy, zalagodzi wszystkie problemy, pojawi się bobas i zaczniemy wszystko od nowa, taki nowy początek z resetem tego, co było. To jest chore, a nie normalne. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:08 ninek04 napisała: > Właśnie to jest to bzdurne myślenie - zróbmy dzidziusia, który zaleczy, zalagodzi wszystkie problemy, pojawi się bobas i zaczniemy wszystko od nowa, taki nowy początek z resetem tego, co było. To jest chore, a nie normalne. ----------------------------------------------- To też nie jest moja bajka, ale on uważa, że średni związek z fajnym, dzieckiem jest lepsze niż sam średni związek. To świadoma decyzja. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:15 "To też nie jest moja bajka, ale on uważa, że średni związek z fajnym, dzieckiem jest lepsze niż sam średni związek. To świadoma decyzja. " On juz ma jedno dziecko, Marek, teraz bedzie mial drugie. Ojcostwo mu sie podoba. Jezeli by to rozdzielac: babka/facet to facet a dziecko to dziecko, to jak najbardziej miec je mozna. Ma potrzebe zostac jeszcze raz ojcem, bo lubi nim byc. Niekoniecznie ma tu do rzeczy cos babka. Tym bardziej, ze maja dosc dobrze funkcjonujacy zwiazek. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:20 kag73 napisała: > On juz ma jedno dziecko, Marek, teraz bedzie mial drugie. Ojcostwo mu sie podoba. > Jezeli by to rozdzielac: babka/facet to facet a dziecko to dziecko, to jak najbardziej miec je mozna. Ma potrzebe zostac jeszcze raz ojcem, bo lubi nim byc. Nekoniecznie ma tu do rzeczy cos babka. Tym bardziej, ze maja dosc dobrze funkcjonujacy zwiazek. --------------------------- Właśnie. Skoro nie można mieć w życiu wszystkiego, to dwoje dzieci jest jakimś dorobkiem, z którego można być zadowolonym, a nawet dumnym. Że wszystko może się rozpierdzielić. Może. No risk, no fun. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:24 Marek.zak.1 napisał >To też nie jest moja bajka, ale on uważa, że średni związek z fajnym, dzieckiem jest lepsze niż sam średni związek. To świadoma decyzja. < No jasne, każdy ją podejmuje bardziej lub mniej świadomie, no i ok, jego sprawa. Tylko nie bardzo sobie wyobrażam co kieruje ludźmi, między którymi jest chłód i poprawność, ( bo o tym pisał wtu epopeje niemalże), a którzy decydują się na dziecko- nie umiem tego przeskoczyć. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:26 ninek04 napisała: > No jasne, każdy ją podejmuje bardziej lub mniej świadomie, no i ok, jego sprawa > . Tylko nie bardzo sobie wyobrażam co kieruje ludźmi, między którymi jest chłód i poprawność, ( bo o tym pisał wtu epopeje niemalże), a którzy decydują się na dziecko- nie umiem tego przeskoczyć. ------------------------------- On będzie się musiał sprężać, że by to przeskoczyć, bo to jego życie, kobieta i jego dzieci. Odpowiedz Link
marek.zak1 Loppe - Olomouc 29.11.16, 16:28 Olomouc Hlavni Nadrazi. Loppe, zawsze jak tędy przejeżdżam, myślę o Tobie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:33 ninek04 napisała: > Marek.zak.1 napisał > >To też nie jest moja bajka, ale on uważa, że średni związek z fajnym, dzie > ckiem jest lepsze niż sam średni związek. To świadoma decyzja. < > > No jasne, każdy ją podejmuje bardziej lub mniej świadomie, no i ok, jego sprawa > . Tylko nie bardzo sobie wyobrażam co kieruje ludźmi, między którymi jest chłód > i poprawność, ( bo o tym pisał wtu epopeje niemalże), a którzy decydują się n > a dziecko- nie umiem tego przeskoczyć. dobrze się czują w roli rodziców, taka poprawność miedzy nimi zdecydowanie wystarcza, ważne żeby "gena" mieć i się nim cieszyć. A Protein wie co robi, mimo "biedy" jaką tutaj kreuje, to łebski gość;) dba o siebie. Protein, ja ci nie wierze w tą "biede", to taka poza, bo ty ta biede lubisz;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:58 bgz0702 napisała: > dobrze się czują w roli rodziców, taka poprawność miedzy nimi zdecydowanie wyst > arcza, ważne żeby "gena" mieć i się nim cieszyć. A Protein wie co robi, mimo "b > iedy" jaką tutaj kreuje, to łebski gość;) dba o siebie. Protein, ja ci nie wier > ze w tą "biede", to taka poza, bo ty ta biede lubisz;) Nie wiem nawet skad "bieda" sie tu wziela w narracji. Sporo żonatych facetow tak ma albo gorzej, tylko sie nie odzywa bo sie z jednej strony wstydzi porownan z "lożą szczesliwców" z drugiej boi "loży szyderców", nicki do lóż wstaw sama ;) Pewnie podobnie z mężatkami. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:03 proteinowy.na.chwile napisał(a): > bgz0702 napisała: > > > dobrze się czują w roli rodziców, taka poprawność miedzy nimi zdecydowani > e wyst > > arcza, ważne żeby "gena" mieć i się nim cieszyć. A Protein wie co robi, m > imo "b > > iedy" jaką tutaj kreuje, to łebski gość;) dba o siebie. Protein, ja ci ni > e wier > > ze w tą "biede", to taka poza, bo ty ta biede lubisz;) > > Nie wiem nawet skad "bieda" sie tu wziela w narracji. > Sporo żonatych facetow tak ma albo gorzej, tylko sie nie odzywa bo sie z jednej > strony wstydzi porownan z "lożą szczesliwców" z drugiej boi "loży szyderców", > nicki do lóż wstaw sama ;) > > Pewnie podobnie z mężatkami. miałam na myśli "smuty" i to "godzenie się z losem", myślę ze w gruncie rzeczy on ci pasuje ten los i go lubisz, a przynajmniej go sobie szanujesz bo przedstawia wartosc Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:17 Nie wiemy tylko czy fasolce bedzie sie podobalo w takim srodowisku. W sprowadzeniu drugiego czlowieka na swiat najgorsze jest to wziecie odpowiedzialnosci za jego los. Jako ze sam mam juz na sumieniu dwa takie grzechy - nie uczynie ich zycia latwiejszym - to sadzilem, ze Proteinowy bedzie mial z takim bagazem doswiadczen dojrzalsze podejscie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:36 sabat3 napisał: > Nie wiemy tylko czy fasolce bedzie sie podobalo w takim srodowisku. W sprowadze > niu drugiego czlowieka na swiat najgorsze jest to wziecie odpowiedzialnosci za > jego los. > Jako ze sam mam juz na sumieniu dwa takie grzechy - nie uczynie ich zycia latwi > ejszym - to sadzilem, ze Proteinowy bedzie mial z takim bagazem doswiadczen doj > rzalsze podejscie. ale dlaczego chciałbyś uczyniac ich zycie łatwiejszym? przecież maja i tak więcej niż inne dzieciaki na tym swiecie, po prostu je lub. Jakie dojrzalsze podejście? co ty byś chciał serwować dzieciom i w jakiej ilości i dlaczego tak idealistycznie? dzieje się cos o czym tutaj nie piszesz, robisz im jakąs krzywdę?;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:03 Naiwnie sadze, ze pelna, szczesliwa rodzina to jednak optymalne srodowisko dla mlodych. Czasem tak sie zdarzy, ze jest niepelna, albo delikatnie mowiac niezbyt szczesliwa, ale fundowac komus takie gowno umyslnie to chyba lekka przesada... Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:14 > Naiwnie sadze, ze pelna, szczesliwa rodzina to jednak optymalne srodowisko dla > mlodych. > Czasem tak sie zdarzy, ze jest niepelna, albo delikatnie mowiac niezbyt szczesl > iwa, ale fundowac komus takie gowno umyslnie to chyba lekka przesada... Ale Proteinowy chyba nie jest nieszczęśliwy :-) Optymalne środowisko dla młodych to zdrowi na ciele i umyśle, zrównoważeni, radzący sobie w zastanej rzeczywistości ludzie. Bez jadu, z dupy wziętych pretensji, dopasowani życiowo. Ceniący sobie rodzicielstwo. Młode Proteinowego i jego małżonki mają szanse na takie środowisko. Poza tym potomek już biegający po świecie powinien mieć rodzeństwo. Nawet jak się starym jednak kiedyś odwidzi i się rozejdą dzieciakom jest łatwiej w kupie :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:21 Nie no, racja, po co komus jakies z dupy wziete pretensje o milosci i wzajemnym szacunku, wystarczy sprawnie dzialajaca spolka z o.o. :/ Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:36 sabat3 napisał: > Nie no, racja, po co komus jakies z dupy wziete pretensje o milosci i wzajemnym > szacunku, wystarczy sprawnie dzialajaca spolka z o.o. :/ Pisząc "pretensje" miałam na myśli nieskoordynowanie wyrażane potrzeby uczuciowe. A wzajemny szacunek to chyba u nich jest. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:45 aandzia43 > Pisząc "pretensje" miałam na myśli nieskoordynowanie wyrażane potrzeby uczuciow > e. A wzajemny szacunek to chyba u nich jest. Jak jest - nie wiemy. Jestem najwyrazniej slaby w odczytywaniu emocji plynacych z tekstu pisanego, bo z narracji proteinowego wylonila mi sie jakas zimna, piegowata traszka, ktora z obojetnoscia i bez zrozumienia przyjmuje jego rewelacje o myslach samobojczych, twierdzi ze go nie kocha, nie odczuwa przyjemnosci ze wspolnego przezywania bliskosci i seksu. To nie on okreslil swoje malzenstwo jako poprawnie funkcjonujaca spolke, gdzie forsa musi sie zgadzac? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:01 "Jestem najwyrazniej slaby w odczytywaniu emocji plynacych z tekstu pisanego, bo z narracji proteinowego wylonila mi sie jakas zimna, piegowata traszka, ktora z obojetnoscia i bez zrozumienia przyjmuje jego rewelacje o myslach samobojczych, twierdzi ze go nie kocha, nie odczuwa przyjemnosci ze wspolnego przezywania bliskosci i seksu. To nie on okreslil swoje malzenstwo jako poprawnie funkcjonujaca spolke, gdzie forsa musi sie zgadzac?" Jeses pewien, ze on slyszal takie cos od zony? Podejdzmy do sprawy logicznie, przeanalizuj: proteinowy zawiera zwiazek malzenski z rozsadku a nie, bo zakochal sie na zaboj/kocha. Zwyczajnie chce odhaczyc nastepny punkt na liscie zycia: ustabilizowac sie, zalozyc rodzine. Nie szkodzi, ze to nie jest wielka milosc (tak mysli), babka jest do rzeczy, moze nawet go kocha, zatem da sie. No a reszta to juz wspolne zycie, dwoje ludzi z jakas tam historia, oczekiwaniami, wyobrazeniami i wyzwania, ktorym trzeba stawic czola. Seks i tutaj rownize mamy rozne oczekiwania i wyobrazania roznych ludzi, czasem nie daje sie zgrac albo trudno, czasem mozna sie nagiac a czasem...nie mozna. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:12 Ja juz niczego nie jestem pewien Kag. Gdzies w tym wszystkim musi byc jakas sciema, tylko nie wiem gdzie... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 22:31 "Gdzies w tym wszystkim musi byc jakas sciema, tylko nie wiem gdzie" Dokladnie, sciema jak ta lala, Ty pisales o bliskosci na forum? Ze co? Ten nas w chuja wali po calosci. NIe wierzyc ani jednemu slowu jak Boga kocham. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 22:53 hello-kitty2 napisała: > "Gdzies w tym wszystkim musi byc jakas sciema, tylko nie wiem gdzie" > > Dokladnie, sciema jak ta lala, Ty pisales o bliskosci na forum? Ze co? Ten nas > w chuja wali po calosci. NIe wierzyc ani jednemu slowu jak Boga kocham. Brazyliana. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 23:02 lybbla napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > "Gdzies w tym wszystkim musi byc jakas sciema, tylko nie wiem gdzie" > > > > Dokladnie, sciema jak ta lala, Ty pisales o bliskosci na forum? Ze co? Te > n nas > > w chuja wali po calosci. NIe wierzyc ani jednemu slowu jak Boga kocham. > > Brazyliana. CZekaj sam autor pisal, ze dla ludzi wazne jest zeby mieli poczucie, ze inni go nie robia w chuja. W zwiazku czy tam w zyciu. Chyba pora zeby znalazl sobie inna grupe wsparcia, odpowiednia dla swojego rodzaju. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 23:44 hello-kitty2 napisała: > CZekaj sam autor pisal, ze dla ludzi wazne jest zeby mieli poczucie, ze inni go > nie robia w chuja. W zwiazku czy tam w zyciu. Otwieramy kolejną paczkę orzeszków i coś do popicia i czekamy (latami) na rozwój wydarzeń. Czy to pieluchowe zapalenie mózgu? Czy wycofywanie się rakiem z niezręcznej sytuacji udając Greka? A może ma pizdolet w ustach i nie może mówić tego czego od niego oczekujemy? Tak czy inaczej jutro też tu będziemy. > Chyba pora zeby znalazl sobie in > na grupe wsparcia, odpowiednia dla swojego rodzaju. Albo wpadnij w furię, potłucz szkło i wyśli go na e-mamę. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 23:59 A podobno faceci nie chca dzieci :)) Plcie mu sie popierdolily czy co? Zdrajaca :)) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:15 "A podobno faceci nie chca dzieci :)) Plcie mu sie popierdolily czy co? Zdrajaca :))" A potem bedzie sprzedawal historie typu: zona nie chce sprzedac sprzetow po pierwszym dziecku, cos czuje, ze niedlugo wpadniemy, a zaraz potem ''bo to jest dobra i uczciwa dziewczyna''. Rozumiesz ONA, to ona, ta sucz od managementu wpadkami. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:24 "A potem bedzie sprzedawal historie typu: zona nie chce sprzedac sprzetow po pierwszym dziecku, cos czuje, ze niedlugo wpadniemy, a zaraz potem ''bo to jest dobra i uczciwa dziewczyna''. Rozumiesz ONA, to ona, ta sucz od managementu wpadkami." No przeciez powtarzam ciagle: wszyscy klamia, telewizja klamie, radio klamie i nawet faceci klamia. Ale... to nic nowego :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 02:36 hello-kitty2 napisała: > "A podobno faceci nie chca dzieci :)) Plcie mu sie popierdolily czy co? Zdrajac > a :))" > > A potem bedzie sprzedawal historie typu: zona nie chce sprzedac sprzetow po pie > rwszym dziecku, cos czuje, ze niedlugo wpadniemy, a zaraz potem ''bo to jest do > bra i uczciwa dziewczyna''. Rozumiesz ONA, to ona, ta sucz od managementu wpadk > ami. Przekombinowalaś. Nie chciała sprzedawać, bo chciała mieć kiedys drugie, to było oczywiste. Ja zgryźliwie mowilem o drugiej wpadce, bo spodziewałem sie podchodów i gierek. Co pozniej musiałem przed sobą samym odszczekać, bo zwyczajnie i po prostu któregoś dnia zapytała o to wprost. Jako, ze taka myśl tez mi chodziła po głowie od jakiegoś roku - to była jedna z krótszych rozmów. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 01:15 kag73 napisała: > A podobno faceci nie chca dzieci :)) Plcie mu sie popierdolily czy co? Zdrajaca > :)) Złośliwa propaganda feminazistek :) Sam ostatnio rwałem się do zapładniania. Chciałem złapać Ją na dziecko. Jak równouprawnienie to we wszystkim, żądamy powszechnej akceptacji dla zespołu couvade. :P Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:21 > A podobno faceci nie chca dzieci :)) "Złośliwa propaganda feminazistek :) Sam ostatnio rwałem się do zapładniania." A gdzie tam feminazistek, ja sie o tym dowiedzialam na tutejszym forum. Faceci nie chca zwiazow, faceci nie chca dzieci, faceci do szczescia potrzebuja tylko seksu i w dodatku podoba im sie wiekszosc kobiet. No cuda wianki :) A rzeczywistosc lezy i kwiczy. Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:31 gdzie tam feminazistek, ja sie o tym dowiedzialam na tutejszym forum. Faceci > nie chca zwiazow, faceci nie chca dzieci, faceci do szczescia potrzebuja tylko > seksu i w dodatku podoba im sie wiekszosc kobiet. No cuda wianki :) A rzeczywis > tosc lezy i kwiczy. Odczuwasz Kag że nie podobasz się wiekszosci facetów, że to takie niby dziwne zapytam wprost? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:53 "Odczuwasz Kag że nie podobasz się wiekszosci facetów, że to takie niby dziwne zapytam wprost?" Ja tam w ogole nic nie odczuwam, bo sie tym nie zajmuje. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 02:31 kag73 napisała: > A podobno faceci nie chca dzieci :)) Plcie mu sie popierdolily czy co? Zdrajaca > :)) Oj tam, wszyscy wrzeszcza, ze patologia nie powinna sie rozmnazac, a jak madry i inteligentny chce zostac ojcem, to tez huzia na Jozia. A jakby mial kochanke i jej zrobil dziecko, to byloby ok czy nie ? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 08:43 "Oj tam, wszyscy wrzeszcza, ze patologia nie powinna sie rozmnazac, a jak madry i inteligentny chce zostac ojcem, to tez huzia na Jozia." A to on nie zyje w 'patologicznym' zwiazku wg Twoich standardow? Tak Twoich. Jak to bylo: zwiazek powinien sie opierac na bliskosci, intymnosci juz nie pamietam, a nie na zbieraniu kapitalu, gdzie wiaza ludzi wylacznie inwestycje w dzieci i aktywa. Tyle rozpraw, no i po co je pisalas, po cholere. Wiedzialam, ze to byl gornolotny belkot, ktory przekreslisz jednym argumentem 'Oj tam'. Wiec jak bedziesz jeszcze komus te bzdury wypisywac, to tez Ci napisze 'Oj tam'. Bliskosc? 'Oj tam nie pierdol Mabelle', ect. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 09:37 "hello - kitty 2 napisala mabelle 2000 napisała >Oj tam, wszyscy wrzeszcza, ze patologia nie powinna sie rozmnazac, a jak madry i inteligentny chce zostac ojcem, to tez huzia na Jozia." >>A to on nie zyje w 'patologicznym' zwiazku wg Twoich standardow? Tak Twoich. Jak to bylo: zwiazek powinien sie opierac na bliskosci, intymnosci juz nie pamietam, a nie na zbieraniu kapitalu, gdzie wiaza ludzi wylacznie inwestycje w dzieci i aktywa. Tyle rozpraw, no i po co je pisalas< Właśnie, właśnie. Tyle opowiesci o budowaniu czystych relacji na zasadzie wymiany seksu za seks, o nie opieraniu związku na zasobach i potrzebach materialnych, o budowaniu wyjątkowej bliskości i więzi erotycznej z tym wybranym, ale jak widać tego " przypadku " to najwyraźniej nie dotyczy-taki wyjątek od reguły ani chybi. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:07 ninek04 napisała: > Właśnie, właśnie. Tyle opowiesci o budowaniu czystych relacji na zasadzie wymia > ny seksu za seks, o nie opieraniu związku na zasobach i potrzebach materialnych > , o budowaniu wyjątkowej bliskości i więzi erotycznej z tym wybranym, ale jak w > idać tego " przypadku " to najwyraźniej nie dotyczy-taki wyjątek od reguły ani > chybi. A Ty czego znowu biadolisz ? Nie mozesz darowac Proteinowemu, ze podjal swiadoma decyzje ? Trzeba bylo nie ulegac mezowi w sprawie dzieci, to bys teraz nie miala pretensji do tych, ktorzy chca i nie musza byc namawiani. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:40 mabelle 2000 napisała >A Ty czego znowu biadolisz ? Nie mozesz darowac Proteinowemu, ze podjal swiadoma decyzje ? Trzeba bylo nie ulegac mezowi w sprawie dzieci, to bys teraz nie miala pretensji do tych, ktorzy chca i nie musza byc namawiani.< A jak się ma Twoja odpowiedź do tego, co wcześniej napisałam? Odpowiem sobie sama - nijak. O jakich pretensjach mówisz, to też nie bardzo rozumiem, bo przecież każdy jest odpowiedzialny za siebie i za decyzje, które podejmuje,więc żadne pretensje, czy wymówki nie wchodzą w grę. -Wyraziłam tylko swoją opinię,może zdziwienie, że zdecydował się na kolejne dziecko w związku, w którym jest mało bliskości, ciepła, a więcej chłodu, czy letnich uczuć.Bo moje wyobrażenie związku, w którym przywołuje się dziecko na świat, jest zgoła inne. Ty wyraziłaś swoje zdanie, ja swoje, a Ty od razu do mnie z pretensjami. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 10:58 hello-kitty2 napisała: > A to on nie zyje w 'patologicznym' zwiazku wg Twoich standardow? Tak Twoich Wedlug moich, opierajac sie tylko na tym co pisze Proteinowy, to nawet nie jest zwiazek. To jest marna imitacja bycia we dwoje, gdzie czlowiek musi milczec, zeby jakos egzystowac. Zeby jakos przetrwac. Ja przez takie cos juz przeszlam.Nigdy wiecej. Ja > k to bylo: zwiazek powinien sie opierac na bliskosci, intymnosci juz nie pamiet > am, a nie na zbieraniu kapitalu, gdzie wiaza ludzi wylacznie inwestycje w dziec > i i aktywa. Tyle rozpraw, no i po co je pisalas, po cholere. Bo to moje wyobrazenie na wiez z drugim czlowiekiem. Moje, a nie Proteinowego. Wiedzialam, ze to > byl gornolotny belkot, ktory przekreslisz jednym argumentem 'Oj tam'. Wiec jak > bedziesz jeszcze komus te bzdury wypisywac, to tez Ci napisze 'Oj tam'. Bliskos > c? 'Oj tam nie pierdol Mabelle', ect. Jesli ktos podejmuje swiadoma decyzje o posiadaniu dziecka( slowo świadomy celowo podkreslam), to znaczy, ze warunki jakie moze zapewnic temu dziecku sa optymalne. Ufam, ze tak jest u Proteinowego. Wiec moja wizja zwiazku, czy tez lepiej wiezi miedzy dwojgiem ludzi, nic tu nie ma do rzeczy. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:55 mabelle 2000 napisała >Wedlug moich, opierajac sie tylko na tym co pisze Proteinowy, to nawet nie jest zwiazek. To jest marna imitacja bycia we dwoje, gdzie czlowiek musi milczec, zeby jakos egzystowac. Zeby jakos przetrwac< >Jesli ktos podejmuje swiadoma decyzje o posiadaniu dziecka( slowo świadomy celowo podkreslam), to znaczy, ze warunki jakie moze zapewnic temu dziecku sa optymalne. Ufam, ze tak jest u Proteinowego. < Chyba trochę zaprzeczasz sama sobie. Bo mimo tej marnej imitacji związku, którą zauważasz, ufasz, że warunki, w których będzie wychowywać się dziecko będą jednak optymalne? Bo decyzja świadomie podjęta daje tego większą gwarancję? Dla mnie się nie klei, to co napisałaś. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:08 ninek04 napisała: > Chyba trochę zaprzeczasz sama sobie. Bo mimo tej marnej imitacji związku, którą > zauważasz, ufasz, że warunki, w których będzie wychowywać się dziecko będą jed > nak optymalne? Bo decyzja świadomie podjęta daje tego większą gwarancję? Dla mn > ie się nie klei, to co napisałaś. To wysil troche umysl i pomysl sobie, ze ludzie maja rozne modele funkcjonowania w zwiazku. Mnie sie dlugoletni zwiazek nie udal, jedyne co posiadam, to wyobrazenie tego co moze dac szczescie, radosc i zadowolenie. Mnie sie moze zwiazek Proteinowego nie podobac, moze mi sie nie podobac zwiazek Marka, Sabata, Kitty czy Twoj, ale to dalej nie zmienia faktu, ze ja mam nadal tylko wyobrazenie ( marzenie, wizje, Idee, jak zwal tak zwal ). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:45 mabelle2000 napisała: Mnie sie dlugoletni zwiazek nie udal, jedyne co posiadam, to wyobrazenie tego co moze dac szczescie, radosc i zadowolenie. Mnie sie moze zwiazek Proteinowego nie podobac, moze mi sie nie podobac zwiazek Marka, Sabata, Kitty czy Twoj, ale to dalej nie zmienia faktu, ze ja mam nadal tylko wyobrazenie ( marzenie, wizje, Idee, jak zwal tak zwal ). ---------------------------- Szukasz absolutu. Proteinowy może też. W takim przypadku jak się ma 99% myśli się o tym jednym brakującym. Sabat to dobrze naświetlił, przecież P ma prawie wszystko do szczęścia, a szczęśliwy nie jest.. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:52 "Szukasz absolutu. Proteinowy może też. W takim przypadku jak się ma 99% myśli się o tym jednym brakującym. Sabat to dobrze naświetlił, przecież P ma prawie wszystko do szczęścia, a szczęśliwy nie jest..." No bo milosci nie ma. Ty myslisz, ze to tylko 1% jak brakuje milosci? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 13:03 kag73 napisała: > No bo milosci nie ma. Ty myslisz, ze to tylko 1% jak brakuje milosci? ------------------------------------ KAG, my jesteśmy romantykami, ale popatrz dookoła. Miłość, tym bardziej długoletnia to bardzo rzadkie zwierze. Ludzie łączą się pragmatycznie, nie chcą być sami, chcą mieć dzieci, seks, rodzinę. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 13:09 "KAG, my jesteśmy romantykami, ale popatrz dookoła. Miłość, tym bardziej długoletnia to bardzo rzadkie zwierze. Ludzie łączą się pragmatycznie, nie chcą być sami, chcą mieć dzieci, seks, rodzinę." Co nie znaczy, ze nie szukaja/nie szukali milosci, oni jej zwyczajnie nie znalezli (albo znalezli ale nieszczesliwa) i postanowili, ze.... Przeciez nawet moj malolat syn wie, ze najwazniejsza w zyciu jest milosc! A skad to wie? No kolektywne ludzkie DNA chyba, bo ja mu tego nie mowilam :) Zreszta jest tez opcja: milosc przyjdzie pozniej i rzeczywiscie czasem przychodzi. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 13:17 kag73 napisała: > Co nie znaczy, ze nie szukaja/nie szukali milosci, oni jej zwyczajnie nie znale > zli (albo znalezli ale nieszczesliwa) i postanowili, ze.... > Przeciez nawet moj malolat syn wie, ze najwazniejsza w zyciu jest milosc! ------------------------------------------ Naucz go,. że nie wystarczy zaczarować / oczarować, ale miłość jak kwiat, potrzebuje dużo wody i innych składników, żeby kwitła, a jest też wiele, które ją niszczą. Naucz go, że partnerstwo nie polega na tym, że ja dzisiaj wynoszę śmieci, a ona jutro itp itd., . Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 13:04 No bo milosci nie ma. Ty myslisz, ze to tylko 1% jak brakuje milosci? Albo nawet ma milosc ale tego nie wie, bo zupelnie inaczej ja sobie wyobraza :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 13:12 kag73 napisała: > No bo milosci nie ma. Ty myslisz, ze to tylko 1% jak brakuje milosci? > > Albo nawet ma milosc ale tego nie wie, bo zupelnie inaczej ja sobie wyobraza :) --------------------------------------------- Połączenie dusz, absolut, albo moje określenie: żona jest częścią mnie. A potem konfrontacja z realem :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 17:58 mabelle2000 napisała: > To wysil troche umysl i pomysl sobie, ze ludzie maja rozne modele funkcjonowani > a w zwiazku. Mnie sie dlugoletni zwiazek nie udal, jedyne co posiadam, to wyobr > azenie tego co moze dac szczescie, radosc i zadowolenie. Mnie sie moze zwiazek > Proteinowego nie podobac, moze mi sie nie podobac zwiazek Marka, Sabata, Kitty > czy Twoj, ale to dalej nie zmienia faktu, ze ja mam nadal tylko wyobrazenie ( m > arzenie, wizje, Idee, jak zwal tak zwal ). O take Polske walczylim. O wzajemny szacunek dla tak krańcowych postaw jak Mabelle i Proteinowego. I ponoszenie konsekwencji swoich wyborów. Moje odczucia ilustruje 5:44-5:50 www.youtube.com/watch?v=q8ZisDHg6v0 Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:10 mabelle 2000 napisała >To wysil troche umysl i pomysl sobie, ze ludzie maja rozne modele funkcjonowania w zwiazku. Mnie sie dlugoletni zwiazek nie udal, jedyne co posiadam, to wyobrazenie tego co moze dac szczescie, radosc i zadowolenie. Mnie sie moze zwiazek Proteinowego nie podobac, moze mi sie nie podobac zwiazek Marka, Sabata, Kitty czy Twoj, ale to dalej nie zmienia faktu, ze ja mam nadal tylko wyobrazenie ( marzenie, wizje, Idee, jak zwal tak zwal ). Ale ja się z Tobą zgadzam w 100 %.Co do wizji, wyobrażenia,idei jak powinien wyglądać związek,na czym ma się opierać i co jest dla mnie w nim ważne. I dlatego, mając za sobą długoletni związek nigdy, przenigdy już nie wejdę w stały związek, bo wiem, że te wyobrażenia nie pokryją się z rzeczywistością. Tylko, że mówimy w tym wypadku, analizując przypadek Proteinowego , o decydowaniu się na dziecko w związku, w którym mówiąc oględnie nie wszystko różowo wygląda, właśnie jeśli chodzi o uczucia, bliskość. Ty stoisz na stanowisku, że mądrość i inteligencja rodziców jest gwarantem stworzenia optymalnych warunków do wychowania dziecka, ja wyrażam wątpliwości,twierdząc że nie popieram, nie rozumiem tej decyzji, ale to tylko moje zdanie, moja opinia i ocena. A życie toczy się dalej, dziecko już rośnie w brzuchu, rodzice się cieszą i oby wszystko było dobrze. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:36 ninek04 napisała: Tylko, że mów > imy w tym wypadku, analizując przypadek Proteinowego , o decydowaniu się na dziecko w związku, w którym mówiąc oględnie nie wszystko różowo wygląda, właśnie jeśli chodzi o uczucia, bliskość. Ty stoisz na stanowisku, że mądrość i inteligencja rodziców jest gwarantem stworzenia optymalnych warunków do wychowania dziecka, ja wyrażam wątpliwości,twierdząc że nie popieram, nie rozumiem tej decyzji ------------------------------------------------- Z obserwacji bliższych i dalszych znajomych, w tym rodziny mogę powiedzieć, że niemal wszystkie znane mi związki, zawierane z wielkiej miłosno / erotycznej fascynacji się niestety rozpadły, a przetrwały te, gdzie widziałem więcej pragmatyzmu i rozsądku. Tak więc bądźmy optymistami w stosunku do kolegi P. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:53 Tylko, że mów > imy w tym wypadku, analizując przypadek Proteinowego , o decydowaniu się na dzi > ecko w związku, w którym mówiąc oględnie nie wszystko różowo wygląda, właśnie j > eśli chodzi o uczucia, bliskość. Ty stoisz na stanowisku, że mądrość i intelige > ncja rodziców jest gwarantem stworzenia optymalnych warunków do wychowania dzie > cka, ja wyrażam wątpliwości A znasz związek w którym wszystko wygląda różowo? Ja nie. Inteligencja nie wystarczy, ale mąrość plus normalne niewredne charaktery plus życzliwe traktowanie siebie nawzajem plus dopasowanie środowiskowe plus wspólne cele plus miłość do dzieci jak najbardziej wystarczą. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:12 aandzia 43 napisała >A znasz związek w którym wszystko wygląda różowo? Ja nie. Inteligencja nie wystarczy, ale mąrość plus normalne niewredne charaktery plus życzliwe traktowanie siebie nawzajem plus dopasowanie środowiskowe plus wspólne cele plus miłość do dzieci jak najbardziej wystarczą.< Jeśli przez cały czas trwania związku,dopóki dzieci nie zaczną być samodzielne wystarczy, to bardzo dobrze, nawet popieram. Ale jeśli zacznie się jebać dużo wcześniej, na wyraźną niekorzyść dzieci, przy wypunktowywaniu kto się bardziej poświęca, to dla mnie już zdecydowanie nie wystarczy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:09 A jednak decyzje Sabata o wykupieniu mieszkania okazyjnie na wlasnosciowe Mabelle skrytykowala, a Proteinowemu ciaze klepnela. A teraz porownaj jakas kase na mieszkanie, a dziecko. Dla mnie to jest nieporownywalna inwestycja. Jaki z tego wniosek? Jak sie kogos lubi to sie za nim wodzi oczyma i wlasne zasady nagnie, a jak sie kogos nie lubi to mu sie z wlasnych zasad policzek wymierzy. Rowni i rowniejsi. Sama z tego korzystam. Chodze po robocie, usmiecham sie, a swoje imie slysze z ust facetow kilka razy dziennie, drobne przyslugi, pojscie na reke, nieoczekiwane wyroznienia, duza ilosc godzin, mala ilosc godzin, ile mi pasuje, gdy inni czekaja zeby ich ktos w ogole chcial choc na pare godzin, ustepstwa, treningi na wszystkie dzialy, usmiechy, zyczenia, zagajania, totalny dostep do informacji. Obok kumpela z nadwaga i mina nieusmiechnieta (a dobra i pracowita dziewczyna jest, dluzej pracuje, bardziej doswiadczona) zapierdala i myslisz, ze ktos sie nad nia pochyli? Nikt. Nie ma rownosci ani nawet sprawiedliwej oceny na postawie wynikow pracy. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:20 Bo Sabat nie ma seksu, ma szczekajaca zone i caly czasy mysli/marzy kombinuje jakby tu sie rozwiesc/rozstac, uwolnic fizycznie. Proteinowy natomiast pisze, ze sie zobowiazal, zapisal na malzenstwo i robi wszystko, zeby trwalo i dobrze funkcjonowalo. W dodatku ma seks ;) A co do porownania Ciebie i kumpeli mowilam i pislam nie raz, ze faceci zawsze pomoga atrakcyjnej babce, dawalam nawet przyklady. Ale urqu Ci zapenwe napisze, ze ta z nadwaga i tak sie podoba, ale jakos nic z tego nie ma w rzeczywistosci :( A Ty sie plulas i targalas, ze nie chcesz byc oceniana na podstawie wygladu. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:27 A i w dodatku Proteinowy chce zostac ojcem i na pewno sie postara wywiazywac sie dobrze ze swojej roli. Nie wynika mi, ze go zona wkrecila, zmusila albo zaaranzowala wpadke. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:38 kag73 napisała: > A i w dodatku Proteinowy chce zostac ojcem i na pewno sie postara wywiazywac si > e dobrze ze swojej roli. Nie wynika mi, ze go zona wkrecila, zmusila albo zaara > nzowala wpadke. Ale 'w dodatku' w jakiej sprawie? Bo chyba sie rozmydlil temat. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:58 kitty - hello 2,napisała >Ale 'w dodatku' w jakiej sprawie? Bo chyba sie rozmydlil temat.< Kitty, wyluzuj, daj spokój, mleko się rozlało i będzie się lać jeszcze długo, długo.A jak już się urodzi, to będziemy klaskać i ciumkać, że to takie śliczności i byle się tylko darzylo ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:35 kag73 napisała: > Bo Sabat nie ma seksu, ma szczekajaca zone i caly czasy mysli/marzy kombinuje j > akby tu sie rozwiesc/rozstac, uwolnic fizycznie. Proteinowy natomiast pisze, ze > sie zobowiazal, zapisal na malzenstwo i robi wszystko, zeby trwalo i dobrze fu > nkcjonowalo. W dodatku ma seks ;) No ale co z tego? Zasada jest zasada. Jesli punktuje inwestycje w zwiazkach bez bliskosci to punktuje u wszystkich albo u nikogo. > A co do porownania Ciebie i kumpeli mowilam i pislam nie raz, ze faceci zawsze > pomoga atrakcyjnej babce, dawalam nawet przyklady. Ale urqu Ci zapenwe napisze, > ze ta z nadwaga i tak sie podoba, ale jakos nic z tego nie ma w rzeczywistosci > :( Podoba sie, ma faceta przeciez. > A Ty sie plulas i targalas, ze nie chcesz byc oceniana na podstawie wygladu. Po prostu nie ma sprawiedliwosci i rownosci nigdzie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 22:15 "Podoba sie, ma faceta przeciez." To Ty sie zatem nie podobasz, bo faceta nie masz (lokator sie nie liczy) :)) I tak, swiat nie jest sprawiedliwy. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 23:58 hello-kitty2 napisała: > A jednak decyzje Sabata o wykupieniu mieszkania okazyjnie na wlasnosciowe Mabel > le skrytykowala, a Proteinowemu ciaze klepnela Bo pierwszy chce sie rozwiesc, a drugi chce trwac w swoim malzenstwie. Widzisz roznice czy nie bardzo ? A teraz porownaj jakas kase na > mieszkanie, a dziecko. Dla mnie to jest nieporownywalna inwestycja. Jaki z tego > wniosek? Jak sie kogos lubi to sie za nim wodzi oczyma i wlasne zasady nagnie, > a jak sie kogos nie lubi to mu sie z wlasnych zasad policzek wymierzy. Rowni i > rowniejsi. A dajze spokoj. Lubi nie lubi, a kogo to obchodzi. Mam wciskac Proteinowemu potrzebe bliskosci, skoro on jej najwyrazniej nie potrzebuje do szczescia ? Proteinowy nie podjal swojej decyzji pod naciskiem, nie zostal do niej zmuszony. Wybral swoj zwiazek i wybral malzenstwo. I dziecko w tym malzenstwie. A teraz porownaj go sobie z innymi, ktorzy spiewaja tak jak im maz/zona zagra. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 15:06 > Ja > > k to bylo: zwiazek powinien sie opierac na bliskosci, intymnosci juz nie > pamiet > > am, a nie na zbieraniu kapitalu, gdzie wiaza ludzi wylacznie inwestycje w > dziec > > i i aktywa. Tyle rozpraw, no i po co je pisalas, po cholere. > > Bo to moje wyobrazenie na wiez z drugim czlowiekiem. Moje, a nie Proteinowego Mam do sprawy Proteinowego podobny stosunek jak Mabelle. To nie mój model, nie moje wyobrażenie szczęśliwego związku, ale wiem, że mój model nie jest dobry dla wszystkich i są modele, w których ja się nie odnajdę a kupa ludzi jak najbardziej. Jak najbardziej i z pożytkiem dla siebie i otoczenia - dzieci. A dzieci potrzebują do dobrego rozwoju zgodnych, współpracujących, zrównoważonych i życzliwych dla siebie rodziców, nie koniecznie wichrów namiętności. Skoro Proteinowy nie znalazł w jednym namiętności i kompatybilności rodzinno-życiowej i wybrał ostatecznie opcję kompatybilność rodzinno-życiowa, skoro źle mu z tym nie jest (bo nie jest, ale pogadać sobie musi), to z Bogiem. Ja mu życzę powodzenia i wiem, że może być szczęśliwy i uszczęśliwiać. Tak jak wiem, że szczęśliwi są ludzie wstępujący do zakonów - ateizm mi w zrozumieniu tego zjawiska nie przeszadza. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 15:34 Proteinowy, a będziesz pielęgnował jądra osobowości swoich dzieci, jeśli rownież okażą sie wadliwe? Nie obawiasz się, że tak jak swoje sprzedasz je za święty spokój? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:36 zyg_zyg_zyg napisała: > Proteinowy, a będziesz pielęgnował jądra osobowości swoich dzieci, jeśli rownie > ż okażą sie wadliwe? Nie obawiasz się, że tak jak swoje sprzedasz je za święty > spokój? Przecież moje nie jest wadliwe. Jest mało dopasowane, niesympatyczne w obejściu ale mi odpowiada. Dzieci beda mieć jakies inne, mam nadzieje ze im ze swoim bedzie co najmniej wygodnie. W każdym razie nie bede wałkował w stronę oportunizmu ani naciągał w stronę snobizmu jezeli o to pytasz. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 21:46 Fakt - nie "wadliwe", tylko "odbierane jako wada". Chodziło mi o to, żebyś zasymulował w wyobrażeniach sytuację, w której Twoja żona chce ociosać Twoje dzieci na kształt swoich wyobrażeń o "dobrych dzieciach". Tak jak ociosuje Ciebie do kształtu "dobrego partnera" - odcina to co wystaje, co wydaje jej się zbyteczne albo niepożądane. Będziesz się tak samo godził? Tak samo ustąpisz jej pola? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:09 zyg_zyg_zyg napisała: > Fakt - nie "wadliwe", tylko "odbierane jako wada". Chodziło mi o to, żebyś zasy > mulował w wyobrażeniach sytuację, w której Twoja żona chce ociosać Twoje dzieci > na kształt swoich wyobrażeń o "dobrych dzieciach". Tak jak ociosuje Ciebie do > kształtu "dobrego partnera" - odcina to co wystaje, co wydaje jej się zbyteczne > albo niepożądane. Będziesz się tak samo godził? Tak samo ustąpisz jej pola? Nasza wizja "dobrych dzieci" jest zbieżna. Jadąc stereotypem (a więc możliwe, że będę musiał odszczekiwać) - to co matki amputują partnerom, pielęgnują a nawet wszepiają dzieciom. Basen. Karate. Klub szachowy. Jeżeli się czegoś boję to że właśnie przedobrzy. Ale nie przedobrza, udziela się bardziej ode mnie ale nie ma zjeba ani na punkcie pierwszych miejsc ani na punkcie czasu spedzanego na rozwoju telentów latorośli. W sam raz. Gdyby coś mi nie leżało w wychowaniu pierwszego - nie pisałbym się na drugie. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:26 > Jadąc stereotypem (a więc możliwe, że będę musiał odszczekiwać) - to co matki amputują > partnerom, pielęgnują a nawet wszepiają dzieciom. Syzyfowa praca. Złe Krawcowe czekają z nożycami na wiek rębny małych synków... www.cartoon.com.pl/butenko2.html A jak będzie chciał pasać owce w Peru, albo zostać muzykiem rockowym? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:56 zyg_zyg_zyg napisała: > Syzyfowa praca. Złe Krawcowe czekają z nożycami na wiek rębny małych synków... > www.cartoon.com.pl/butenko2.html Zajebiste! Muszę pokazać synkowi. > A jak będzie chciał pasać owce w Peru, albo zostać muzykiem rockowym? Jest za maly żebym realnie mógł się wczuć. W tej chwili, dość teoretycznie, uważam że kopanie piłki (albo ludzi w kimonach) jest fajne amatorsko. To samo z gitarą, z pisaniem opowieści czy układaniem wierszy. Mam nadzieję, że zachce mu się pasać te owce przez jakiś czas, zanim życie utwardzi mu chitynowy pancerz w celu efektywnego toczenia kulek z nawozu. A jak będzie życie pokaże. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 07:04 proteinowy.na.chwile > Jest za maly żebym realnie mógł się wczuć. W tej chwili, dość teoretycznie, uwa > żam że kopanie piłki (albo ludzi w kimonach) jest fajne amatorsko. To samo z gi > tarą, z pisaniem opowieści czy układaniem wierszy. Mam nadzieję, że zachce mu s > ię pasać te owce przez jakiś czas, zanim życie utwardzi mu chitynowy pancerz w > celu efektywnego toczenia kulek z nawozu. > > A jak będzie życie pokaże. Wszystko co wymieniles jest jeszcze lepsze zawodowo. Moze poza ukladaniem wierszy ;p Ba, lepsze od tego co robisz zawodowo Ty, nie porownujac nawet do rego co zawodowo robie ja. Trzeba wierzyc. Moze mu wyjdzie z gitara, szachami albo piorem? Na toczenie przed soba kuli gowna w duzym korpo zawsze przyjdzie czas. Tobie rodzice nie mowili, zebys zajal sie czyms konkretnym, zamiast siedziec godzinami przy komputerze? Gdybys ich posluchal (zakladajac, ze tak mowili) to pewnie dalej noca szczerzylby sie do Ciebie zly, biedny Londyn ;) Rodzice ciesza sie z piatek z biologii, geografii czy polskiego, a to wszystko w brytolskim korpo moze byc co najwyzej balastem zasmiecajacym mozg. Ja nie bede dzieciom robic iluzji, ze wyksztalcenie czy formalne kwalifikacje cokolwiek zmienia. Licza sie praktyczne umiejetnosci, a zeby je nabyc potrzeba czasu, praktyki, a przede wszystkim energii i motywacji by je zdobyc. Z prawie kazdej umiejetnosci praktycznej mozna zrobic zyle zlota, o ile jest sie wystarczajaco dobrym. Lepszym niz inni. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 08:45 sabat3 napisał: > Wszystko co wymieniles jest jeszcze lepsze zawodowo. Moze poza ukladaniem wiers > zy ;p > Ba, lepsze od tego co robisz zawodowo Ty, nie porownujac nawet do rego co zawod > owo robie ja. Najpierw tani strzal: A seks? Tez jest lepszy zawodowo? Strzal jest tani ale obrazuje _dlaczego_ trzeba być ostrożny przym przerabianiu pasji na pieniadze. Na rozkaz, przemyslowo, obrzydliwe cele/tematy z zewnątrz i bardzo często trzeba naszczać/nasrać na rzeczy które kochasz w tej pasji. > Trzeba wierzyc. Moze mu wyjdzie z gitara, szachami albo piorem? Na toczenie prz > ed soba kuli gowna w duzym korpo zawsze przyjdzie czas. > Tobie rodzice nie mowili, zebys zajal sie czyms konkretnym, zamiast siedziec go > dzinami przy komputerze? Gdybys ich posluchal (zakladajac, ze tak mowili) to pe > wnie dalej noca szczerzylby sie do Ciebie zly, biedny Londyn ;) Ojciec mowil mniej wiecej to co Ty, tyle ze bez elementu pasji. Edukacja jest do dupy, licza sie praktyczne umiejetnosci. Za mlodu "marnowalem czas" czytajac ksiazki i bujając w chmurach. Piątki (nie było wtedy szóstek), czerwone paski spadały same. Na studiach nie uczylem sie w ogole, zostawilem niedokonczone. Zaczalem zycie zawodowe bez grama kwalifikacji. Dopiero potem kiedy zalozylem firme zlapalem bakcyla, mialem biurze spiwor, nie wychodzilem z biura tygodniami, pracowalem do 18 godzin dziennie. Zdarzylo mi sie urwac z randki zeby skoczyc i sprawdzic jak sie filmik renderuje (bo moj pierwszy wybor to byla grafika, głównie modelowanie i animacja 3D). Nie zarabialem wtedy nic i jadlem smieci. Ale (ważne!) nikt nie czuł się lepiej zawodowo. Nawet Dostojewski, Bach czy Mozart. "Jedyna" roznica to geniusz po ich stronie. To było jak pierwsza dziewczyna która zawsze chce tego samego co ja. > Rodzice ciesza sie z piatek z biologii, geografii czy polskiego, a to wszystko > w brytolskim korpo moze byc co najwyzej balastem zasmiecajacym mozg. > Ja nie bede dzieciom robic iluzji, ze wyksztalcenie czy formalne kwalifikacje c > okolwiek zmienia. Nie tutaj. Tutaj wyksztalcenie techniczne w zasadzie jest gwarancją startu do dostatniego życia. Można to uwalić lenistwem czy głupotą. > Licza sie praktyczne umiejetnosci, a zeby je nabyc potrzeba c > zasu, praktyki, a przede wszystkim energii i motywacji by je zdobyc. > Z prawie kazdej umiejetnosci praktycznej mozna zrobic zyle zlota, o ile jest si > e wystarczajaco dobrym. Lepszym niz inni. Przede wszystkim trzeba "miłość do gołębi" umieć przerobić na radość pracy w "fabryce kurczaków". Miliony ptaków w gównie, antybiotykach i cierpieniu na tasmie do mechanicznej smierci. A otoczenie: co ty tak kurwa jęczysz w kółko. Lubisz ptaki - masz ptaków do wyrzygania. Chłopu nie dogodzisz... Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:07 A, skojarzylem, ze Ty to mozesz odbierac osobiście bo piszesz. Nie chcialem przekazać, ze pisanie nie ma sensu tylko ze budowanie planów życiowych w oparciu o spodziewany sukces artystyczny jest zazwyczaj droga do rozczarowania. Również dla utalentowanych. Pisz, bo sie fajnie Ciebie, o ile masz ochotę. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:19 proteinowy.na.chwile napisał(a): > A, skojarzylem, ze Ty to mozesz odbierac osobiście bo piszesz. Nie chcialem przekazać, ze pisanie nie ma sensu tylko ze budowanie planów życiowych w oparciu o spodziewany sukces artystyczny jest zazwyczaj droga do rozczarowania. Również dla utalentowanych. --------------------- Ależ i geniusze klepali biedę i to w wielu dziedzinach, jak muzyka, czy literatura. To nie znaczy, że nie należy tego robić, ale ,liczenie na znaczące przychody, to tak jak liczenie że się wygra na loterii. Poza tym zgadzam się, że jednak techniczne wykształcenie + języki + inicjatywa to jednak rzadko zawodzi. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:39 proteinowy.na.chwile napisał(a): > A, skojarzylem, ze Ty to mozesz odbierac osobiście bo piszesz. Nie chcialem prz > ekazać, ze pisanie nie ma sensu tylko ze budowanie planów życiowych w oparciu o > spodziewany sukces artystyczny jest zazwyczaj droga do rozczarowania. Również > dla utalentowanych. > > Pisz, bo sie fajnie Ciebie, o ile masz ochotę. Chyba malo kto piszacy zawodowo jest zadowolony ze swojego sukcesu. Czytalem wywiad z Twardochem, w ktorym porownal pisanie ksiazki do przelewania morza lyzeczka do herbaty. Ogolnie panowala w tym wywiadzie atmosfera cynizmu i rozczarowania zawodem. Podobnie odbieralem wypowiedzi ASa po zakonczeniu "Wiedzmina". Tylko wiesz - oni nie maja, byc moze, wlasciwego punktu odniesienia? Czy woleliby pracowac w fabryce, przy tasmie, a moze w sklepie wielkogabarytowym, na stoisku rybnym, miesnym, zakladac starcom pieluchomajtki i podcierac ich purpurowe, pulsujace odchodami odbyty? Wiadomo, artysta to dziwka, jest zakladnikiem publiki i mecenasow sztuki. Wiadomo - sport jest bezwzgledny i wymaga uzywania dopingu. Wiadomo - muzyk ma zycie na walizkach, utopione w morzu wody, depresji i mysli samobojczych. Ale jesli alternatywa jest bycie gornikiem przodowym w kopalni gowna, to co jest lepsze? Wracajac do kwestii seksu - mysle ze sa dziwki, ktore sie w tym znajduja, seks czasem sprawia im przyjemnosc, a sa i takie, ktore moga sobie pozwolic na komfort powiedzenia "nie" jesli pan jest mocno niechlujny, badz zachowuje sie arogancko. No i dobrze im za to wszystko placa. Co do mnie - nie szukam sukcesu zawodowego, raczej wyladowania emocji. To co pisze jest rodzajem prozy alkoholowej, z ta jedynie roznica, ze ja nie pije :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:46 "Wracajac do kwestii seksu - mysle ze sa dziwki, ktore sie w tym znajduja, seks czasem sprawia im przyjemnosc, a sa i takie, ktore moga sobie pozwolic na komfort powiedzenia "nie" jesli pan jest mocno niechlujny, badz zachowuje sie arogancko. No i dobrze im za to wszystko placa." Owszem tu motywacja sa dobre pieniedze (jezeli sa dobre) i tak naprawde czesto tylko pozornie latwo zarobione. W tym swiatku alkohol, narkotyki, uzywki tez sa na porzadku dziennym. Jest tez roznica czy mozesz sobie pozwolic na wybieranie czy nie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:52 "Chyba malo kto piszacy zawodowo jest zadowolony ze swojego sukcesu. " No nie wiem, jak ktos napisze bestseller i posypia mu sie miliony...na co tu narzekac? :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:12 sabat3 napisał: > Chyba malo kto piszacy zawodowo jest zadowolony ze swojego sukcesu. > Czytalem wywiad z Twardochem, w ktorym porownal pisanie ksiazki do przelewania morza lyzeczka do herbaty. Ogolnie panowala w tym wywiadzie atmosfera cynizmu i rozczarowania zawodem. Podobnie odbieralem wypowiedzi ASa po zakonczeniu "Wiedzmina". ------------------------------------------- Sabat, jeśli napisana książka TOBIE się podoba i jeszcze podoba się innym, skąd frustracja? Czy nie wynika to z charakteru człowieka? ---------------------------------------------- > Wiadomo, artysta to dziwka, jest zakladnikiem publiki i mecenasow sztuki. Wiadomo - sport jest bezwzgledny i wymaga uzywania dopingu. Wiadomo - muzyk ma zycie na walizkach, utopione w morzu wody, depresji i mysli samobojczych. ----------------------------------------------- W sztuce, s;porcie, prawdziwy sukces w tym finansowy osiąga jedna osoba na wiele tysięcy. Trzeba mieć tego świadomość. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:18 "W sztuce, s;porcie, prawdziwy sukces w tym finansowy osiąga jedna osoba na wiele tysięcy. Trzeba mieć tego świadomość." Dokladnie, lansowani i pokazywani sa ci, ktorzy odniesili sukces, tysiece, ktorym sie nie udalo sa niewidoczni, nikt o nich nie mowi. Wiec dazyc trzeba do tego, zeby wybrac cos co da wyzywic siebie i rodzine. A hobby to se mozna uprawiac w wolnych chwilach. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:55 kag73 napisała: > Dokladnie, lansowani i pokazywani sa ci, ktorzy odniesili sukces, tysiece, ktor > ym sie nie udalo sa niewidoczni, nikt o nich nie mowi. Wiec dazyc trzeba do teg > o, zeby wybrac cos co da wyzywic siebie i rodzine. A hobby to se mozna uprawiac > w wolnych chwilach. No to ja mam pełny etat na czas nieokreślony, nikt u mnie głodny nie chodzi i "se" uprawiam hobby :) Co innego gdybym siedział na długotrwałym bezrobociu i pisał wiersze. A Ty co zrobiłaś, żeby wyżywić rodzinę, Kag? Dobrze się wydałaś? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:09 " No to ja mam pełny etat na czas nieokreślony, nikt u mnie głodny nie chodzi i "se" uprawiam hobby :) Co innego gdybym siedział na długotrwałym bezrobociu i pisał wiersze. To tez ja o Tobie w ogole nie pisze, tylko o tym co trzeba probowac przekazac dzieciom. "A Ty co zrobiłaś, żeby wyżywić rodzinę, Kag? Dobrze się wydałaś?" Mam Ci napisac caly zyciorys? Duzo tego bylo i w tym ciezkiej, nie zawsze, raczej najczesciej niesatysfakcjonujacej mnie pracy, bo to co mi sie podobalo nie przynosilo za duzo pieniedzy. Studia bardzo mi sie przydaly. Nikt mi nic na srebrnej tacy nie podal. Od zawsze mialam i mam nastawienie: siebie i swoje dzieci wyzywie, mam jedno dziecko, ale do teraz i bez meza wyzywie. Nigdy nie bylam i nie jestem zalezna od meza. To tak w skrocie dla zaspokojenia Twojej ciekawosci :) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 14:56 kag 73 napisała >Mam Ci napisac caly zyciorys? Duzo tego bylo i w tym ciezkiej, nie zawsze, raczej najczesciej niesatysfakcjonujacej mnie pracy, bo to co mi sie podobalo nie przynosilo za duzo pieniedz< Kag, ile lat w swoim życiu przepracowałaś, tak mniej więcej, nie musi być z dokładnością co do miesiąca? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 20:42 Aha. A pracowałaś przez ten czas zgodnie ze swoim wykształceniem ( bo studia bardzo Ci się przydały, jak pisałaś), czyli w zawodzie, czy robiłaś zupełnie coś innego? A tak ogólnie, to kierunek studiów był bardziej humanistyczny,czy techniczny, ścisły? -może już o tym nawet pisałaś, więc mogę się powtarzać,ale nie wiem, po której stronie Cię umieścić ;). Bo tak sobie myślę o tym, co napisałaś wcześniej : >Wiec dazyc trzeba do tego, zeby wybrac cos co da wyzywic siebie i rodzine. A hobby to se mozna uprawiac w wolnych chwilach.< I wychodzi mi, że kompletnie nie mogę się z Tobą zgodzić. Nawet, mimo tego, że wyżywienie rodziny jest kwestią priorytetową. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:14 "A Ty co zrobiłaś, żeby wyżywić rodzinę, Kag? Dobrze się wydałaś?" A nawiasem sprowadze Cie na ziemie. O ile dziewczyna (zwlaszcza ladna) moze sie ewentualnie dobrze wydac (bywaja takie przypadki) o tyle chlopak niestety nie. On raczej nie ma opcji: zajme sie dzieckiem/dziecmi albo dam urode w zamian za wygode i kase. Takie sa realia. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:16 kag73 napisała: > "A Ty co zrobiłaś, żeby wyżywić rodzinę, Kag? Dobrze się wydałaś?" > > A nawiasem sprowadze Cie na ziemie. O ile dziewczyna (zwlaszcza ladna) moze sie > ewentualnie dobrze wydac (bywaja takie przypadki) o tyle chlopak niestety nie. > On raczej nie ma opcji: zajme sie dzieckiem/dziecmi albo dam urode w zamian za > wygode i kase. Takie sa realia. Gdyby nie Ty, nigdy bym na to nie wpadł! :D Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:20 kag73 napisała: O ile dziewczyna (zwlaszcza ladna) moze sie ewentualnie dobrze wydac (bywaja takie przypadki) o tyle chlopak niestety nie. -------------------------------------- Tak, facet musi sie starać, a taki mniej atrakcyjny starać bardziej. To mój case. > On raczej nie ma opcji: ---------------------------- Ma. Zostać masturbatorem. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:34 > A Ty co zrobiłaś, żeby wyżywić rodzinę, Kag? Dobrze się wydałaś? Po Archipelagu krąży dziwna fama, Że mają wydawać Ośkę Mandelsztama. Dziwi się bezmiernie urzędnik nalany: Jakże go wydawać? On dawno wydany! Tłumaczy sekretarz nowy ciężar słowa: Dziś "wydawać" znaczy tyle, co "drukować" Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:16 "Strzal jest tani ale obrazuje _dlaczego_ trzeba być ostrożny przym przerabianiu pasji na pieniadze. Na rozkaz, przemyslowo, obrzydliwe cele/tematy z zewnątrz i bardzo często trzeba naszczać/nasrać na rzeczy które kochasz w tej pasji." Dokladnie. Po pierwsze trzeba byc w tym dobrym i jeszcze miec szczescie. Po nastepne kiedys mi jeden nauczyciel nurkowania powiedzial, ze jak ktos lubi nurkowac to nie powinien zostawac nauczycielem nurkowania :) Mowil powaznie. > Licza sie praktyczne umiejetnosci, a zeby je nabyc potrzeba c > zasu, praktyki, a przede wszystkim energii i motywacji by je zdobyc. > Z prawie kazdej umiejetnosci praktycznej mozna zrobic zyle zlota, o ile jest si > e wystarczajaco dobrym. Lepszym niz inni. Jakie to sa te praktyczne umiejetnosci? I czy kazdy sie nadaje? Wazna jest ocena wlasnego potencjalu. > Ja nie bede dzieciom robic iluzji, ze wyksztalcenie czy formalne kwalifikacje c > okolwiek zmienia. Mnie sie wydaje, ze owszem zmienia. Nadal ludzie patrza na "dyplomy". Jak masz wyksztalcenie to masz wieksze szanse niz bez niego w wielu zawodach czy firmach. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:27 kag73 napisała: Mnie sie wydaje, ze owszem zmienia. Nadal ludzie patrza na "dyplomy". Jak masz wyksztalcenie to masz wieksze szanse niz bez niego w wielu zawodach czy firmach. ------------------------- Wykształcenie to jedna a zawód - drugie. Zawód lekarz, czy inżyniera daje duże prawdopodobieństwo ustawienia się w życiu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:58 marek.zak1 napisał: > Wykształcenie to jedna a zawód - drugie. Zawód lekarz, czy inżyniera daje duże > prawdopodobieństwo ustawienia się w życiu. Ale czy tak będzie za 25 lat? Jak podejmowałem decyzję o kierunku studiów, to gazety się rozpisywały, że ekonomistów i speców od zarządzania rynek wchłonie każdą ilość, a inżynierów mamy nadprodukcję, bo komuna cisnęła na rozwój fabryk, które poupadały. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:16 sabat3 napisał: marek.zak1 napisał: > > Wykształcenie to jedna a zawód - drugie. Zawód lekarz, czy inżyniera daje duże prawdopodobieństwo ustawienia się w życiu. > > Ale czy tak będzie za 25 lat? ------------------------ Tak, bo to sa bardzo upierdiwe, trudnei drogie studia i z tej natury podaż bedzie ograniczona. ----------------------------------------- > Jak podejmowałem decyzję o kierunku studiów, to gazety się rozpisywały, że ekonomistów i speców od zarządzania rynek wchłonie każdą ilość, a inżynierów mamy nadprodukcję, bo komuna cisnęła na rozwój fabryk, które poupadały. ------------------------------------------- Moi rodzice byli inżynierami i stąd moja naturalna decyzja o pójściu na politechnkę. Na pierwszym roku studiowałem równolegle w szkole muzycznej, ale nie dalem rady ciągnąć i z niej zrezygnowałem. Jeśli chodzi o zarządzanie w polskim (i nie tylko) przemyśle większość zarządzających była i jest po politechnikach + różnych szkoleniach z zarządzania. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:16 No niestety trzeba obserwowac rynek, bo rynek sie zmienia, ryzyko. Studiowac medycyne to teraz chca "wszyscY2, bo to ladna kasa jest, ale niestety niewielu dopuszczaja, bo skonczyly by sie dobre pieniadze dla lekarzy jakby bylo ich za duzo. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:30 "Jadąc stereotypem (a więc możliwe, że będę musiał odszczekiwać) - to co matki amputują partnerom, pielęgnują a nawet wszepiają dzieciom. Basen. Karate. Klub szachowy." Ja zauwazylam, ze dzieci, czasto chca robic to samo co robi tata, albo co robia rodzice, przynajmiej na poczatku i do czasu. Matki to wspieraja, bo to zawsze lepsze zajacia niz przesiadywanie gooodzinami przed Tv albo kompem, wloczenie sie nie wiadomo gdzie i glupie pomysly. Dziecku potrzebny ruch, dobra kondycja, cos co go zajmie pozwoli na rozwoj a nie bedzie oglupialo albo oslabialo oczy (patrzenie godzinami na maly telefonik np.) No i jeszcze to taka moda, ze trza cos robic i gdzies wysylac te dzieciaki tez gra role. Poza tym co ma dzieciak robic sam w domu jak rodzice w robocie i co ma robic sam jak jest jedynak towarzystwo mu trzeba by czasem organizowac. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 16:58 aandzia43 napisała: >... wiem, że szczęśliwi są ludzie wstępujący do zakonów > Tak. Ale ich nie rozumiem. Tak jak nie rozumiem gejów i wyborców PIS Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:59 gogol77 napisał: > aandzia43 napisała: > >... wiem, że szczęśliwi są ludzie wstępujący do zakonów > > > Tak. Ale ich nie rozumiem. Tak jak nie rozumiem gejów i wyborców PIS > Jak sobie uświadomię/wrzucę na emocje że takie powołanie i realizowanie się w nim to niezły odlot, haj i balsam na duszę to już rozumiem :-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:07 > Tak. Ale ich nie rozumiem. Tak jak nie rozumiem gejów i wyborców PIS > Bycie gejem to nie wybor, bycie wyborca kogos i pojscie do zakonu to juz tak. Wiec co tu jest do rozumiena gejow? Oni tak samo kochaja, bzykaja, borykaja sie w zyciu we dwoje jak i hetero. Tyle, ze maja nieco trudniej. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:46 gogol 77 napisał >Tak. Ale ich nie rozumiem. Tak jak nie rozumiem gejów i wyborców PIS< Że niby chodzi o wrzucenie do wspólnego wora? Ja przeciw gejom nic nie mam, to ludzie, jak każdy inni i w pełni rozumiem, że nie czują pociągu erotycznego do kobiet. Z wyborcami Pisu mam styczność dzień w dzień, co nie przeszkadza mi ich lubić, szanować, okazywać życzliwość, mimo skrajnej różnicy poglądów. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 22:07 ninek04 napisała: > Z wyborcami Pisu mam styczność dzień w dzień, co nie przeszkadza mi ich lubić, szanować, okazywać życzliwość, mimo skrajnej różnicy poglądów. Coście się przyczepili do tych gejów i wyborców!! Ja ich nie rozumiem. n i e r o z u m i e m!!! Co to znaczy? To znaczy, że nie rozumiem i tylko tyle!!! Czy ja kurwa napisałem, że nie lubię, nie szanuję, nie okazuję życzliwości??? Ze nimi gardzę, nienawidzę ??? Nie!!! Ja ich tylko nie rozumiem! Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 22:12 U gejow nie ma nic do ozumienia albo nierozumiena. Oni maja taka orientacje seksualna, tak jak Ty jestes hetero. To akurat latwo zrozumiec. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:08 CZekaj sam autor pisal, ze dla ludzi wazne jest zeby mieli poczucie, ze inni go nie robia w chuja. W zwiazku czy tam w zyciu. Chyba pora zeby znalazl sobie inna grupe wsparcia, odpowiednia dla swojego rodzaju. Eee tam mial trudna chwilke to se pisal, no jak to w zyciu, bywaja takie momenty. A potem znow zaswiecilo slonce a pewnego dnia napisal, ze chcialby drugiego dziecka no i...se je zrobil. Ot cala tajemnica :) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:28 Ja to odczytałam zupełnie w drugą stronę. To on wybrał pewnego rodzaju odcięcie się od emocji, od wspólnego przeżywania po tym, jak ona m.in niechętnym okiem patrzyła na jego pasje i zainteresowania, bo nie wnosily za dużo we wspólne życie poza stratą czasu z jej punktu widzenia. I to on wybrał milczenie, nie wchodzenie sobie w drogę, mijanie się, życzliwe wprawdzie,ale z dala od siebie. Czy myślisz, że w ogóle napomknąl żonie o myślach samobójczych? I stąd ta spółka wyszła, skoro uczuć w niej chyba nie za dużo. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:39 Czyli co? Proteinowy to takie duze dziecko, marudzace nad pelnym talerzem? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:06 Eee, nie sądzę. Takie same dziecko jak my wszyscy( No nie wszyscy, są wyjątki,albo i większa część ) . Bo czy to życie nie jest pojebane? Że robimy rzeczy, które trzeba zrobić, są one konieczne,niezbędne, by jakoś móc funkcjonować,dostroić się do rzeczywistości , ale bez większego sensu, skoro i tak wszystko zaraz obróci się w piach? Te myśli gdzieś kołaczą w tyle głowy, nie da się ich całkiem poskromić. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:39 Zalezy z jakiego punktu widzenia wyjsc. Faktycznie, patrzac na moje zycie - nie zdycham na raka, nie mam amputowanych rak i nog, nikt na mnie konteneru kwasu siarkowego nie wylal, nie zyje w Etiopii czy Rwandzie, ani postatomowej apokalipsie = powinienem byc szczesliwy? Bo moze tak, tylko pojebany jestem? Oczywiscie - rzeczy ktore wymienilem w wiekszosci moga mnie jeszcze spotkac, wszystko przede mna. Moze jeszcze bede z rozrzewnieniem wspominal smak pieczonego szczura na jakims nuklearnym pustkowiu? Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:48 sabat3 napisał: > Zalezy z jakiego punktu widzenia wyjsc. > Faktycznie, patrzac na moje zycie - nie zdycham na raka, nie mam amputowanych r > ak i nog, nikt na mnie konteneru kwasu siarkowego nie wylal, nie zyje w Etiopii > czy Rwandzie, ani postatomowej apokalipsie = powinienem byc szczesliwy? Bo moz > e tak, tylko pojebany jestem? > Oczywiscie - rzeczy ktore wymienilem w wiekszosci moga mnie jeszcze spotkac, ws > zystko przede mna. Moze jeszcze bede z rozrzewnieniem wspominal smak pieczonego > szczura na jakims nuklearnym pustkowiu? nie wykluczone;)) wiec wiesz... jak kiedyś będziesz stary to będziesz żałował ze nie masz już wtedy tego co masz dzisiaj;) a nie doceniasz... doceń, pomyśl o tym, pobaw się własną sytuacją że frajer jesteś, miłości ci się zachciało a wystarczy przecież pożyć sobie miło i przyjemnie we wzajemnej akceptacji, spokoju;) no jak nie masz czegoś to co będziesz całe życie płakał i się żalił? przestań... nie masz, to sobie weź. Nie da się? to sobie odpuść;) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:55 bgz 0702 napisała >no jak nie masz czegoś to co będziesz całe życie płakał i się żalił? przestań... nie masz, to sobie weź. Nie da się? to sobie odpuść;)< Optymistka :))Albo stoiczka :)) Fajnie, że przeważnie zawsze na tak :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 21:10 ninek04 napisała: > Optymistka :))Albo stoiczka :)) Fajnie, że przeważnie zawsze na tak :) I pomyslec, ze wszystko rozbija sie o wysoki poziom dopaminy... ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 21:01 bgz0702 napisała: > jak kiedyś będziesz stary Przeciez jestem stary. Co do reszty wywodu - ktos z takim skryptem zyciowym jak Ty bedzie pogodny w kazdej zyciowej sytuacji. Jakis rodzaj sytosci przez Ciebie przemawia, jak przez Kag. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 21:28 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > > jak kiedyś będziesz stary > > Przeciez jestem stary. > Co do reszty wywodu - ktos z takim skryptem zyciowym jak Ty bedzie pogodny w ka > zdej zyciowej sytuacji. Jakis rodzaj sytosci przez Ciebie przemawia, jak przez > Kag. rodzaj sytości?;) bo się objadam;)) Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:35 sabat3 napisał: > Czyli co? Proteinowy to takie duze dziecko, marudzace nad pelnym talerzem? ;) to teraz ja i moja wizja, protein przepraszam, igramy z tobą;)) protein ma taką umiejętność wyławiania z całości drobnostek, które go cieszą, nadaje zjawiskom pozytywne znaczenie albo przynajmniej neutralizuje negatywne emocje oswajając je, to system obronny i w rezultacie wychodzi na to że sam się człowiek potrafi przekonać do tego, że nie ma się przed czym za bardzo bronić;)) i niech tak ma, na zawsze!;)) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 04:07 ninek04 napisała: > Ja to odczytałam zupełnie w drugą stronę. To on wybrał pewnego rodzaju odcięcie > się od emocji, od wspólnego przeżywania po tym, jak ona m.in niechętnym okiem > patrzyła na jego pasje i zainteresowania, bo nie wnosily za dużo we wspólne życ > ie poza stratą czasu z jej punktu widzenia. I to on wybrał milczenie, nie wchod > zenie sobie w drogę, mijanie się, życzliwe wprawdzie,ale z dala od siebie. Czy > myślisz, że w ogóle napomknąl żonie o myślach samobójczych? I stąd ta spółka wy > szła, skoro uczuć w niej chyba nie za dużo. Trafiłaś praktycznie 10/10. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 07:40 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Trafiłaś praktycznie 10/10. W takim razie rozumiem czemu sie nie rozwodzisz i nie szukasz kochanki. Zdajesz sobie sprawe z tego, ze kobiety generalnie mysla inaczej i oczekuja czegos innego niz faceci, a model zwiazku, ktory sobie uroiles i tak nie ma mozliwosci implementacji w praktyce. W takim razie wybacz, ale Twoj forumowy smutek troche mnie zdezorientowal. Sadzilem ze Twoje powody do rozpaczania sa bardziej racjonalne, niz zalamywanie rak ekologow nad rosnacym zanieczyszczeniem naszej planety. Masz obok mila, chetna do seksu i wspolpracy babe, ktora byc moze Cie nie rozumie? Ale czy one sa do rozumienia? Ty probujesz rozumiec kobiete i jeszcze chcesz by ona zrozumiala Ciebie? Jestes bardziej szalony niz ja, powodzenia ;) "Cierpienia mlodego Wertera" :p Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 09:17 sabat3 napisał: > W takim razie rozumiem czemu sie nie rozwodzisz i nie szukasz kochanki. Zdajesz > sobie sprawe z tego, ze kobiety generalnie mysla inaczej i oczekuja czegos inn > ego niz faceci, a model zwiazku, ktory sobie uroiles i tak nie ma mozliwosci im > plementacji w praktyce. Nie nie nie. Nie o to chodzi ze wszystkie kobiety myślą w jakiś jeden sposób, bez jaj. Porównaj Ninek do Kitty. Chodzi o to, ze chłodno patrząc ta kobieta jest wlasnie dobrym materiałem do zwiazku ze mną. Z kobietami z którymi mi było wczesniej bardziej po drodze łóżkowo nie dałoby sie mieć domu ani dzieci. > W takim razie wybacz, ale Twoj forumowy smutek troche mnie zdezorientowal. Sadz > ilem ze Twoje powody do rozpaczania sa bardziej racjonalne, niz zalamywanie rak > ekologow nad rosnacym zanieczyszczeniem naszej planety. Odpowiedz na oba problemy jest podobna: hybryda i decyzje oparte o racjonalne przesłanki. > Masz obok mila, chetna do seksu i wspolpracy babe, ktora byc moze Cie nie rozum > ie? Lubisz popadać w skrajności. Oprócz psycho-traszki i miłej chętnej do współpracy baby jest całe spektrum innych kombinacji. > Ale czy one sa do rozumienia? Ty probujesz rozumiec kobiete i jeszcze chces > z by ona zrozumiala Ciebie? Jestes bardziej szalony niz ja, powodzenia ;) W tej chwili nie szukam zrozumienia. Ale cieżko sie żyje ze świadomością kiedy widzisz ze Twoje jądro osobowości jest odbierane jako wada, a Twoje "zalety" to sa rzeczy ktore ma kazdy, w miarę przyzwoity człowiek. Stad jęki. Ale następna faza po usunięciu jęków ze zwiazku jest przestać je wylewać do internetu, tak ze nie martw sie, za jakiś czas bede mentorzył niczym Marek 2.0 Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 09:38 proteinowy.na.chwile napisał(a): > W tej chwili nie szukam zrozumienia. Ale cieżko sie żyje ze świadomością kiedy > widzisz ze Twoje jądro osobowości jest odbierane jako wada, a Twoje "zalety" to > sa rzeczy ktore ma kazdy, w miarę przyzwoity człowiek. Stad jęki. Ale następna > faza po usunięciu jęków ze zwiazku jest przestać je wylewać do internetu, tak > ze nie martw sie, za jakiś czas bede mentorzył niczym Marek 2.0 Wódka. Napij się wódki. Wódka zawsze rozumie :D Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 10:49 > Nie nie nie. Nie o to chodzi ze wszystkie kobiety myślą w jakiś jeden sposób, b > ez jaj. Porównaj Ninek do Kitty. Chodzi o to, ze chłodno patrząc ta kobieta jes > t wlasnie dobrym materiałem do zwiazku ze mną. Z kobietami z którymi mi było wc > zesniej bardziej po drodze łóżkowo nie dałoby sie mieć domu ani dzieci. Proteinowy, opowieść o ugotowaniu chodowli gołębi na rosol dla dzieci bylo o moim tesciu. Ale pamietasz tylko pirwsza czesc chyba, tesc ozenil sie ponownie i nastepna żona podziwiala jego hobby i razem zrobili z tego biznes i spoleczne uznanie przez nagrody roznorakie. I maja syna i sa bardzo serdeczni i zgodni na starość. :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:05 "Proteinowy, opowieść o ugotowaniu chodowli gołębi na rosol dla dzieci bylo o moim tesciu. Ale pamietasz tylko pirwsza czesc chyba, tesc ozenil sie ponownie i nastepna żona podziwiala jego hobby i razem zrobili z tego biznes i spoleczne uznanie przez nagrody roznorakie. I maja syna i sa bardzo serdeczni i zgodni na starość. :)" Ale widzisz, Urqu, u proteina bylo minelo. Szukal stabilizacji i chcial zalozyc rodzine. Cel osiagniety. Jaka on ma gwarancje, ze spotka na swojej drodze kobiete, ktora pokocha i ona jego i bedzie dzielila/podziwiala jego pasje? Jak on zanim sie zwiazal takiej nie znalazl. Znaczy sie zakochany to on byl (kochal) ale w tym caly jest ambaras, zeby dwoje chcialo na raz. Wiec dla niego zyskac w pakiecie to czego chcialby wydaje mu sie malo prawdopodobne. A zatem stara sie jak moze dbac o to co ma i do czego sie zobowiazal. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:28 urquhart napisał: > Proteinowy, opowieść o ugotowaniu chodowli gołębi na rosol dla dzieci bylo o mo > im tesciu. > Ale pamietasz tylko pirwsza czesc chyba, tesc ozenil sie ponownie i nastepna żo > na podziwiala jego hobby i razem zrobili z tego biznes i spoleczne uznanie prze > z nagrody roznorakie. I maja syna i sa bardzo serdeczni i zgodni na starość. :) Dobra historia z pointą i z morałem. Zapamiętam i będę podawał dalej. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:35 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Ale następna > faza po usunięciu jęków ze zwiazku jest przestać je wylewać do internetu, tak > ze nie martw sie, za jakiś czas bede mentorzył niczym Marek 2.0 Skończysz jak Marek? Jako porównywarka cen? Bez lobotomii??? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:48 lybbla napisał: Skończysz jak Marek? Jako porównywarka cen? -------------------------- Chcę się przyczynić do Waszego szczęścia a Wy narzekacie :) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 10:02 sabat 3 napisał >Zdajesz sobie sprawe z tego, ze kobiety generalnie mysla inaczej i oczekuja czegos innego niz faceci,< Seksista ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:32 sabat3 napisał: > Masz obok mila, chetna do seksu i wspolpracy babe, ktora byc moze Cie nie rozum > ie? Ale czy one sa do rozumienia? Ty probujesz rozumiec kobiete i jeszcze chces > z by ona zrozumiala Ciebie? Zdumiewasz mnie. Skoro istnieje w moim zyciu pare osob ( plci obojga ) i od wielu lat jest miedzy nami zrozumienie, to dlaczego stanu tego nie daloby sie osiagnac z osoba, z ktora jestem w zwiazku erotycznym ? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 11:44 "Zdumiewasz mnie. Skoro istnieje w moim zyciu pare osob ( plci obojga ) i od wielu lat jest miedzy nami zrozumienie, to dlaczego stanu tego nie daloby sie osiagnac z osoba, z ktora jestem w zwiazku erotycznym ?" Bo nie z kazdym kto nadaje sie do zwiazku erotycznego/seksu musi byc z automatu zrozumienie i porozumienie dusz. Dobrze jak jest i zeby bylo, ale...jak widac nie zawsze jest. Poza tym ona go moze nawet rozumie, ale jej sie nie wpasowuje w jej wizje zwiazku i zycia we dwoje, wiec probuje po swojemu. Ja Ciebie rozumiem, ale....nie da sie, co my z tego bedziemy mieli, tak do niczego nie dojdziemy itd...itd... Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:16 kag73 napisała: > Bo nie z kazdym kto nadaje sie do zwiazku erotycznego/seksu musi byc z automatu > zrozumienie i porozumienie dusz. Dobrze jak jest i zeby bylo, ale...jak widac > nie zawsze jest. To moze szukac do skutku takiej osoby, a te z innej bajki po prostu omijac szerokim lukiem ? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 12:45 "To moze szukac do skutku takiej osoby, a te z innej bajki po prostu omijac szerokim lukiem ? " No ale trzeba miec duzo cierpliwosci i czasu a jak kogos pili to ustabilizowania die i zalozenia rodziny to co tu poczac. Zreszta z choinki spadlas. Spotyka sie dwoje ludzi, z roznnych domow, z roznym wychowaniem, wzorcami, zalozeniami i wyobrazeniami, kochaja sie i/ albo chca byc razem. Idealnie jest jak sa bardzo dobrze dopasowani. Ale to nie koncert zyczzen i zycie toczy sie dalej. Przychodza problemy, wyzwania, decyzje do podjecia i nie zawsze dwoch chce dokladnie tego samego, ale nadal chca byc razem.. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 04:01 sabat3 napisał: > Jak jest - nie wiemy. Jestem najwyrazniej slaby w odczytywaniu emocji plynacych > z tekstu pisanego, bo z narracji proteinowego wylonila mi sie jakas zimna, pie > gowata traszka, ktora z obojetnoscia i bez zrozumienia przyjmuje jego rewelacje > o myslach samobojczych, twierdzi ze go nie kocha, nie odczuwa przyjemnosci ze > wspolnego przezywania bliskosci i seksu. To nie on okreslil swoje malzenstwo ja > ko poprawnie funkcjonujaca spolke, gdzie forsa musi sie zgadzac? Przerysowujesz troche. Fakt, nie gadamy za duzo ze soba i sluzy nam to, od paru lat świadomie gonie za forsa i tez nam to sluzy. Zacząłem od całkiem innych założeń ale to sie po prostu nie sprawdziło. To przeprogramowanie kosztuje masę frustracji i sporo z tej frustracji wylądowało tutaj. A jest jeszcze wieksza masa do przeprogramowania. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:18 sabat3 napisał: > Naiwnie sadze, ze pelna, szczesliwa rodzina to jednak optymalne srodowisko dla > mlodych. > Czasem tak sie zdarzy, ze jest niepelna, albo delikatnie mowiac niezbyt szczesl > iwa, ale fundowac komus takie gowno umyslnie to chyba lekka przesada... ale co to jest gówno, jakie kryteria? ty mówisz z punktu widzenia swojej sytuacji, oceniasz życie swoich dzieci przez pryzmat własnych niepowodzeń. Ja czuje jakiś dysonans kiedy cie czytam, wiesz ze nie wykorzystujesz 100% swoich możliwości ale nie chcesz tego zmienić, nie chcesz się wysilić- o, tak bym to nazwała- bo to jest obarczone zmianą własnych przyzwyczajeń. I to nie ma cie obrazić bo mówie ci to z sympatii, wybacz jak cię wpieni;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 19:44 bgz0702 napisała: > ty mówisz z punktu widzenia swojej sytuac > ji, oceniasz życie swoich dzieci przez pryzmat własnych niepowodzeń. Nie da sie od tego uciec. Ja czuje j > akiś dysonans kiedy cie czytam, wiesz ze nie wykorzystujesz 100% swoich możliwo > ści ale nie chcesz tego zmienić, nie chcesz się wysilić- o, tak bym to nazwała- > bo to jest obarczone zmianą własnych przyzwyczajeń. I to nie ma cie obrazić bo > mówie ci to z sympatii, wybacz jak cię wpieni;) Ja nawet nie wiem czemu mialoby mnie to wpienic? To zyczliwa ocena sytuacji. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:42 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > > ty mówisz z punktu widzenia swojej sytuac > > ji, oceniasz życie swoich dzieci przez pryzmat własnych niepowodzeń. > > Nie da sie od tego uciec. > wiem, to wszyscy tak mają, tylko że definicja "gówna" może się u was rozjechać, dlaczego nie miałyby być bardziej szczęśliwe niż ty, przecież dopiero starują i z innej pozycji, nie ma co im skrzydeł podcinać na starcie Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 20:55 bgz0702 napisała: > dlaczego nie miałyby być bardziej szczęśliwe niż ty, O to nie trudno. W moim otoczeniu mialbym powazna trudnosc, by wskazac osobe w sposob oczywisty bardziej nieszczesliwa ode mnie. Przypuszczam, ze biorac pod uwage odczucia wewnetrzne, naleze do kilku, moze kilkunastu (w optymistycznym wariancie) procent najbardziej nieszczesliwych ludzi na swiecie. przecież dopiero starują > i z innej pozycji, nie ma co im skrzydeł podcinać na starcie Rzecz byla w tym, po co na takiej pozycji "powolywac" nowe zycie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 21:26 sabat3 napisał: > bgz0702 napisała: > > dlaczego nie miałyby być bardziej szczęśliwe niż ty, > > O to nie trudno. W moim otoczeniu mialbym powazna trudnosc, by wskazac osobe w > sposob oczywisty bardziej nieszczesliwa ode mnie. Przypuszczam, ze biorac pod u > wage odczucia wewnetrzne, naleze do kilku, moze kilkunastu (w optymistycznym wa > riancie) procent najbardziej nieszczesliwych ludzi na swiecie. > no to ci wspólczuje. Zastanów się tak obiektywnie co to powoduje, czy aby źródło nieszczęścia nie lezy w tobie, bo jak lezy to zawsze możesz to zmienić. I uwierz mi na słowo że sa zdarzenia które powodują ból który odcina od reala, fizyczna obecnoćć bez instynktów i nie ma siły która jest w stanie go uśmierzyć;) niemoc, to tak jak byś lewitował w przestworzach;) wiec wiesz, może nie masz tak najgorzej ze ból cię odcina od reala, może jakiś tam kontakt jeszcze macie;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 03:04 sabat3 napisał: > Naiwnie sadze, ze pelna, szczesliwa rodzina to jednak optymalne srodowisko dla > mlodych. > Czasem tak sie zdarzy, ze jest niepelna, albo delikatnie mowiac niezbyt szczesl > iwa, ale fundowac komus takie gowno umyslnie to chyba lekka przesada... Przecież nikt tak celowo nie robi. Próbujesz robic najlepiej jak sie da z góry wiedząc, ze nie tylko nie dorównasz holiłódzkim gniotom ale nawet nie dojdziesz do maksa swoich własnych możliwości. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:29 bgz0702 napisała: > miałam na myśli "smuty" i to "godzenie się z losem", myślę ze w gruncie rzeczy > on ci pasuje ten los i go lubisz, a przynajmniej go sobie szanujesz bo przedsta > wia wartosc Teraz trudno oceniać bo jestem podjarany wynikami skanu (ma glowe, rece i nogi). Lece remontowac chalupe. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:41 proteinowy.na.chwile napisał(a): > bgz0702 napisała: > > > miałam na myśli "smuty" i to "godzenie się z losem", myślę ze w gruncie r > zeczy > > on ci pasuje ten los i go lubisz, a przynajmniej go sobie szanujesz bo pr > zedsta > > wia wartosc > > Teraz trudno oceniać bo jestem podjarany wynikami skanu (ma glowe, rece i nogi) > . > Lece remontowac chalupe. ;) no to gratuluje, a później dasz radę przeszkodom;) jestem pewna ze przeszkody będą i że dasz rade;)) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:02 ninek04 napisała: > No jasne, każdy ją podejmuje bardziej lub mniej świadomie, no i ok, jego sprawa > . Tylko nie bardzo sobie wyobrażam co kieruje ludźmi, między którymi jest chłód > i poprawność, ( bo o tym pisał wtu epopeje niemalże), a którzy decydują się n > a dziecko- nie umiem tego przeskoczyć. Pamietam takie chwile z wlasna zona. Kiedy chwilowo pojawia sie seks, latwo sie zapomniec. Mezczyzni sa latwi w obsludze. Jedna dzwignia, za ktora nalezy odpowiednio czesto i intensywnie ciagnac. Wlacza sie wtedy malpi rozum i rozowe okulary. Wiara ze wszystko bedzie dobrze jest taaaka latwa. I to poczucie wyzszosci nad innymi. Ja i Moje Kochanie. Wspolny profil na fejsie. My! Dopiero jak znowu idziesz w odstawke i do zycia przywraca cie siarczysty kopniak w dupie, przychodzi ten moment w scenariuszu, zeby podejsc do muru i walic w niego kutasem, rytmicznie wykrzykujac "me so stupid!". No chyba, ze... No chyba, ze Proteinowy WIE, ze teraz znowu wszystko sie posypie, zeby ostatecznie wyladowac w jeszcze bardziej placzliwej i samobojczej matni niz przedtem. Wtedy zachodzi przypadek alpinisty z Topora, co to po kryjomu przed kolegami zezarl swoja druga noge.... Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 17:25 sabat3 napisał: > No chyba, ze... > No chyba, ze Proteinowy WIE, ze teraz znowu wszystko sie posypie, zeby ostatecz > nie wyladowac w jeszcze bardziej placzliwej i samobojczej matni niz przedtem. > Wtedy zachodzi przypadek alpinisty z Topora, co to po kryjomu przed kolegami ze > zarl swoja druga noge.... Nie czuje wyższości w stosunku do Ciebie, nigdy nie czułem. Wiem mniej więcej co będzie, mam za sobą wpadkę na obczyźnie niedługo po przeprowadzce. Możliwe, że zaczne jęczeć, ale wydaje mi się, że nauczyłem się czego unikać, żeby nie jęczeć: - potrzeby wsparcia psychicznego i organizacyjnego - potrzeby imponowania, podziwu - potrzeby wygadania się Do tego nie należy myśleć o partnerce źle. Najgorzej zacząć w cichości rzucać cieżkimi kurwami. I pewnie jeszcze coś wyskoczy czego teraz nie przewidujemy dla urozmaicenia (pogromy Polaków w UK?). Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:11 proteinowy. Na.chwile.napisal >Możliwe, że zaczne jęczeć, ale wydaje mi się, że nauczyłem się czego unikać, żeby nie jęczeć: - potrzeby wsparcia psychicznego i organizacyjnego - potrzeby imponowania, podziwu - potrzeby wygadania się Do tego nie należy myśleć o partnerce źle. Najgorzej zacząć w cichości rzucać cieżkimi kurwami.< Dodaj do tego jeszcze brak potrzeby bliskości, ktora jest zwykłą ułudą na rzecz zasobów i sprawnej współpracy i z pewnością jęków nie będzie. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:45 sabat 3 napisał >Pamietam takie chwile z wlasna zona. Kiedy chwilowo pojawia sie seks, latwo sie zapomniec. Mezczyzni sa latwi w obsludze. Jedna dzwignia, za ktora nalezy odpowiednio czesto i intensywnie ciagnac. Wlacza sie wtedy malpi rozum i rozowe okulary. Wiara ze wszystko bedzie dobrze jest taaaka latwa. I to poczucie wyzszosci nad innymi. Ja i Moje Kochanie. Wspolny profil na fejsie. My!< Nie wiem, może tak to właśnie wygląda z męskiego punktu widzenia, z kobiecego być może zresztą też, jeśli ta potrzeba posiadania dzieci jest naturalnym instynktem, pragnieniem, które dodatkowo umacnia więź. I jeśli wymaga większych starań, zachodu, planowania i regularnego próbowania,by te dzieci wyczekane i wymarzone się pojawiły,a gdy już są, to ta wiara w powodzenie udanego związku automatycznie rośnie. U mnie tak nie było, dzieci nie były momentem zwrotnym w związku, bo nie miałam specjalnej potrzeby,ani parcia, mimo słusznego już wieku , by je mieć,i pojawiły się ot tak, pyk, od pierwszego strzału. Żaden malpi rozum u męża też przypuszczam się nie włączył, choć to on tak bardzo chciał je mieć. >Dopiero jak znowu idziesz w odstawke i do zycia przywraca cie siarczysty kopniak w dupie, przychodzi ten moment w scenariuszu, zeby podejsc do muru i walic w niego kutasem, rytmicznie wykrzykujac "me so stupid!".< Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:54 "U mnie tak nie było, dzieci nie były momentem zwrotnym w związku, bo nie miałam specjalnej potrzeby,ani parcia, mimo słusznego już wieku , by je mieć,i pojawiły się ot tak, pyk, od pierwszego strzału. Żaden malpi rozum u męża też przypuszczam się nie włączył, choć to on tak bardzo chciał je mieć. " Istotne, ze jedno chcialo a drugie dalo sie wkrecic, Ty nie byla oszlala na mysl o dzieicah ale nie bylas definitywnie na nie. Nie zabezpieczalas sie, wiec wychodzi, ze chcialas miec dzieci, nie bylas przeciwna. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 18:59 Tak, najwyraźniej zdałam się na to,co przyniesie los, no i szybciutko przyniósł ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:31 ninek04 napisała: > Właśnie to jest to bzdurne myślenie - zróbmy dzidziusia, który zaleczy, zalagod > zi wszystkie problemy, pojawi się bobas i zaczniemy wszystko od nowa, taki nowy > początek z resetem tego, co było. To jest chore, a nie normalne. Najbardziej Cie lubie w chwilach kiedy Ci sie szminka rozmazuje. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:44 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Najbardziej Cie lubie w chwilach kiedy Ci sie szminka rozmazuje. Ja tez, ale tym razem z cala pewnoscia mamy na mysli cos innego ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:13 marek.zak1 napisał: > A może on chce mieć kogoś do kochania? A może dziecko nada im nowy sens życia? > Połączy ich. Ja pierdole ile razy to juz slyszalam o drugim dziecku na uzdrowienie zwiazku, aaa ostatni raz od kumpeli co sie teraz rozwodzi z dziecmi 5 lat i 2 latka. Sorry Proteinowy ale nie umiem tego wspierac tak, jak chcialam, po prostu nie, nie umiem sie tak nagiac pozostajac soba. Zatem bEz zyczen i gratulacji. Niech kazdy idzie swoja droga i niech sie nie przecinaja. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:20 "Ja pierdole ile razy to juz slyszalam o drugim dziecku na uzdrowienie zwiazku, aaa ostatni raz od kumpeli co sie teraz rozwodzi z dziecmi 5 lat i 2 latka." I moze i tak sie cieszy, ze te dwojke dzieci ma. Bo dzieci to dzieci, daja i wnosza zupelnie cos innego do zycia niz facet. Taki przypadkow jest sporo, ze ludzie pragna jeszcze jednego dziecka, chociaz partner jest tylko taki sobie albo wrecz zycie jest z nim dosc problematyczne. No nie wiem chyba natura ich kreci albo instynkty jakies albo po prostu sie realizuja w roli ojca/matki. No serio. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:32 kag73 napisała: > "Ja pierdole ile razy to juz slyszalam o drugim dziecku na uzdrowienie zwiazku, > aaa ostatni raz od kumpeli co sie teraz rozwodzi z dziecmi 5 lat i 2 latka." > > I moze i tak sie cieszy, ze te dwojke dzieci ma. Bo dzieci to dzieci, daja i wn > osza zupelnie cos innego do zycia niz facet. Bardzo sie 'cieszy' tylko widzisz nie ma gdzie mieszkac, nie ma kiedy wyprac tym dzieciom ani sie nimi zajac, bo zapierala w robocie. Czasem sobie tam razem pijemy i jaramy trawe pomocowo. Ja jestem uzaleniona od alko a ona od narkotykow i tak to sie kreci jakos. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 02:40 hello-kitty2 napisała: > Sorry Proteinowy ale nie umiem tego wspierac tak, jak chcialam, po prostu nie, > nie umiem sie tak nagiac pozostajac soba. Zatem bEz zyczen i gratulacji. Niech > kazdy idzie swoja droga i niech sie nie przecinaja. Troche szkoda, ale jak nie to nie. Odpowiedz Link
bgz0702 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 16:14 marek.zak1 napisał: > ninek04 napisała: > > > Ja gratulować nie będę, bo dla mnie ta decyzja jest kompletnie do bani i > niezrozumiała w kontekście tego, co dotąd pisałeś o swoim związku. No chyba, że > wstawiałeś ściemę, która z rzeczywistością miała mało wspólnego, ale to Ty sam > wiesz > ----------------------------- > A może on chce mieć kogoś do kochania? A może dziecko nada im nowy sens życia? > Połączy ich. ja się przyłączam do gratulacji. Świadoma decyzje, czyli wie czego chce, a jak chce to niech ma;) Gratulacje! Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 02:47 > ja się przyłączam do gratulacji. Świadoma decyzje, czyli wie czego chce, a jak chce to niech ma;) Gratulacje! < Dziękuje :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:14 > Myśle, ze opisałaś to dosc trafnie. Komponent podziwu (ona) i dominacji (on) wy > daje sie dosc ważnym komponentem pozytywnego napięcia w łóżku. Co z tego, kiedy > coraz wiecej par jest w sytuacji kiedy obiektywnie on zwyczajnie nie ma nic ta > kiego do zaprezentowania w sensie dużych osiągnięć. A do jakich czasow wracasz? Jak bylo kiedy/kiedys? Co sie dzialo/nie dzialo w lozkach? Wiemy cos na ten temat w ogole? Wezmy pokolenie naszch rodzicow. Najczesciej oboje pracowali zawodowo. Przynajmniej w moim otoczeniu, moja matka i wszystkie moje ciotki, rodzice kolezanek oboje pracowali na caly etat. Nie wiem tez nic o tym, ze ci panowie mili jakies szczegolne osiagniecia. Zwyczajnie szli na 8 godzin do roboty, zony tez. Dzeciaki byly z babcia albo w zlobku/przedszkolu. Jak w ogole ma wygladac jego dominacja? Bo nie zmywa garow czy bo dominuje w lozku? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 04:01 kag73 napisała: > A do jakich czasow wracasz? Jak bylo kiedy/kiedys? Co sie dzialo/nie dzialo w l > ozkach? Wiemy cos na ten temat w ogole? Nie wracam do żadnych czasów. Mówię co myśli moj kutas na ten temat. Oboje wiemy, że ma racje, wypsnęło Ci się nieraz że niepomagających nie lubisz a pomagającymi - gardzisz. > Jak w ogole ma wygladac jego dominacja? Bo nie zmywa garow czy bo dominuje w lo > zku? To są indywidualne i dynamiczne układy, to tak jak zapytać "to jak w ogóle ma wyglądać ten szacunek?" Zmywanie garów nie jest problemem, ani żadne konkretne zajęcie o ile nie jest efektem robienia tego dla spacyfikowania hitlerowskiej szczekaczki (by Sabat). Urqu też produkował się nieraz o subtelnej grze "wspólnego" ustalania zakresu zajęć. Czyli nie o to chodzi co robisz, tylko dlaczego. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 09:27 N"ie wracam do żadnych czasów. Mówię co myśli moj kutas na ten temat. Oboje wiemy, że ma racje, wypsnęło Ci się nieraz że niepomagających nie lubisz a pomagającymi - gardzisz." Naprawde mnie z kims mylisz! To nie ja i nie pisz o "pomagajacych" tylko o bioracych udzial i robiacych razem/na spolke. Tzn nie robiacych nic, bo to babskie zajecie, rzeczywiscie nie trawie, ale jak to nie "moj" facet, to zwisa mi, nie moj problem. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 14:53 miriam38 napisał(a): Jak już coś między nami było to różnie się zachowywał, tak jakby miał jakaś potrzebę sprawczości i dominacji a nie wychodziło mu. Ogólnie jest taką osobą, której zależy bardzo żebym go doceniała i szanowała i liczyła się ze zdaniem itd.,a nie miał żadnej sfery w której mógł coś pokazać. Problem ogólnie złożony i nie umiem go skrócić. > Miałam wrażenie, że wolał obejrzeć porno niż przyjść do mnie. ---------------------------------- To chyba dobra analiza. Przy ekranie czuł się macho a przy tobie przegranym. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 15:42 Moim zdaniem ogladanie porno jest problemem, jezeli cierpi na tym seks malzenski. Czyli jezeli on zamiast seksu z Toba oglada porno, to odbija sie to negatywnie na zwiazku. Bo seks umacnia wiezi, zapewnia stabilizacje zwiazku, buduje bliskosc. Natomiast jak nawala lozko to wszystko inne rowniez zaczyna sie sypac. Oczywiscie sam seks nie wystarczy jak wszystko inne jest do bani, ale jak sie konczy seks to bardzo czesto konczy sie zwiazek. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 17:26 kag73 napisała: > Moim zdaniem ogladanie porno jest problemem, jezeli cierpi na tym seks malzenski. Czyli jezeli on zamiast seksu z Toba oglada porno, to odbija sie to negatywnie na zwiazku. Bo seks umacnia wiezi, zapewnia stabilizacje zwiazku, buduje bliskosc. Natomiast jak nawala lozko to wszystko inne rowniez zaczyna sie sypac. Oczywiscie sam seks nie wystarczy jak wszystko inne jest do bani, ale jak sie konczy seks to bardzo czesto konczy sie zwiazek. A ponieważ facet ucieka w porno gdy `wszystko inne zaczyna sie sypac' innymi słowy ucieczka w porno jest skutkiem a nie przyczyną to oglądanie porno nie jest żadnym problemem. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 18:20 lybbla napisał: > kag73 napisała: > > > Moim zdaniem ogladanie porno jest problemem, jezeli cierpi na tym seks ma > lzenski. Czyli jezeli on zamiast seksu z Toba oglada porno, to odbija sie to ne > gatywnie na zwiazku. Bo seks umacnia wiezi, zapewnia stabilizacje zwiazku, budu > je bliskosc. Natomiast jak nawala lozko to wszystko inne rowniez zaczyna sie sy > pac. Oczywiscie sam seks nie wystarczy jak wszystko inne jest do bani, ale jak > sie konczy seks to bardzo czesto konczy sie zwiazek. > > > A ponieważ facet ucieka w porno gdy `wszystko inne zaczyna sie sypac' > innymi słowy ucieczka w porno jest skutkiem a nie przyczyną to oglądanie > porno nie jest żadnym problemem. Dokladnie. Poza tym zaczynam powatpiewac czy aby seks buduje wiez/bliskosc z automatu, bo wezmy Proteinowego, ktory jedzie teraz z koksem na pelny etat i co? Zblizyl sie z zona jakos szczegolnie? Seks ma rozne funkcje. Mozesz ruchac zeby ponizac, zeby podporzadkowywac. Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 20:36 Zastanawiam się jak buduje się bliskość z partnerem: dla mnie jako kobiety co innego jest ważne niż dla męża. Ja czuję, że staje się bliski jak umie mnie wysłuchać i rozmawiać i dawać wsparcie. Jak nie krytykuje moich decyzji ale daje delikatne wskazówki bez oceniania. Jak przychodzi do pokoju kiedy płaczę a nie zostawia mnie i ogląda wtedy tv. Jak pomaga w problemach z dzieckiem, ale nie agresywnie tylko od początku proponując - ja będe odrabiał lekcję i pójdę na wywiadówke.... Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 20:39 Z kolei mam wrażenie, że jemu bardzo zależy na: żebym mu towarzyszyła kiedy umawia się ze znajomymi że przyjdziemy (nawet jak mi się nie chce albo nie zapyta nawet wcześniej czy chce) - żebym przy jego znajomych mówiła o nim że "jestem zadowolona" - żebym przy innych mówiła o nim pozytywnie i dawała znać po sobie otoczeniu że jestem zadowolona itd - żebym robiła coś wg jego wskazówek i słuchała jego rad.....itd Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:44 "Z kolei mam wrażenie, że jemu bardzo zależy na: żebym mu towarzyszyła kiedy umawia się ze znajomymi że przyjdziemy (nawet jak mi się nie chce albo nie zapyta nawet wcześniej czy chce) - żebym przy jego znajomych mówiła o nim że "jestem zadowolona" - żebym przy innych mówiła o nim pozytywnie i dawała znać po sobie otoczeniu że jestem zadowolona itd - żebym robiła coś wg jego wskazówek i słuchała jego rad.....itd" No to zacznij to robic, postaraj sie troche i zobaczymy czy beda pozytywne efekty. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:59 Z kolei mam wrażenie, że jemu bardzo zależy na: żebym mu towarzyszyła kiedy umawia się ze znajomymi że przyjdziemy (nawet jak mi się nie chce albo nie zapyta nawet wcześniej czy chce) - żebym przy jego znajomych mówiła o nim że "jestem zadowolona" - żebym przy innych mówiła o nim pozytywnie i dawała znać po sobie otoczeniu że jestem zadowolona itd - żebym robiła coś wg jego wskazówek i słuchała jego rad.....itd" Ja mam wrazenie, ze tutaj bardziej chodzi o podbudowywanie wlasnego Ego anizeli o budowanie bliskosci. Albo moze dla niego robia tak osoby, ktore sa sobie blisko/ze soba bliskie, dlatego tego oczekuje. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:02 kag73 napisała: > Ja mam wrazenie, ze tutaj bardziej chodzi o podbudowywanie wlasnego Ego anizeli > o budowanie bliskosci. Albo moze dla niego robia tak osoby, ktore sa sobie blisko/ze soba bliskie, dlatego tego oczekuje. --------------- Facet chce być dowartościowany. Jak to mało kosztuje why not. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:05 Chociaz po przemysleniu wydaje mi sie, ze to czego oczekuje autorka rzeczywiscie sprzyja budowniu bloskosci a to czego chcialby jej maz jest jakby jej efektem, tej bliskosci, ale moge sie mylic. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:17 kag73 napisała: > Chociaz po przemysleniu wydaje mi sie, ze to czego oczekuje autorka rzeczywisci > e sprzyja budowniu bloskosci a to czego chcialby jej maz jest jakby jej efektem > , tej bliskosci, ale moge sie mylic. Faktycznie, ona ma poprawniejszy skrypt budowania bliskości. Słuchanie, empatia, szacunek, rzeczywiste zainteresowanie drugą osobą, jej zdaniem, punktem widzenia, sposobem myślenia. To jest ogólniejsze i sprawdza się nie tylko w związku. I faktycznie - niektóre osoby jakby nie miały takiej emocjonalnej potrzeby, by budować bliskość z kimkolwiek. Według mnie, takie osoby nie są zdolne do stworzenia sensownego związku z drugim człowiekiem w ogólności, o związku uczuciowym/partnerskim nawet nie wspominając. Wieczni samotnicy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:21 Tak sobie mysle o tych wspolnych wyjsciach, moze cos w tym jest, bo u mnie jak poleciala bliskosc wiele lat temu to ostatnim bastionem, ktory mi najciezej bylo zburzyc to bylo proszenie sie mojego faceta zebym z nim gdzies poszla, szczegolnie na spotkania z jego znajomymi, a ja konsekwentnie odmawialam przez wymyslanie pietrowych wymowek, ze musze sprzatac, cwiczyc, uczyc sie do egzaminu, zostac z dzieckiem, no tysiace tego bylo chyba z iles lat sie tak prosil, seksu juz nie bylo kupe czasu a ten jeszcze blagal o te wyjscia, strasznie to bylo dla mnie mezczace az wreszcie zaczail albo w koncu zalapal jakies wyjebanie i przestal prosic i wreszcie jest fajnie, luz, wychodzi sam. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:28 Wiesz, bo ze ze soba nie spicie to nikt nie wie. natomiast jak zaczyna pojawiac sie gdzies bez Ciebie a kiedys przychodziliscie razem to wszycy wiedza, ze cos nie gra. Tu jest ryzyko, ze pojawia sie pytania, ze trzeba sie bedzie tlumaczyc, ze ludzie spekuluja itd. a wygodniej tego uniknac. I nie latwo byc piatym kolem u wozu jak wokol pary np. W dodatku, ze z nim nie spisz (moze sam przestal z Toba sypiac i w dodatku moze jeszcze zaczniecie,to jest tylko miedzy Wami) nie oznacza, ze nie jestes mu jakos bliska, ze nie jestes czescia jego rodziny. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:39 hello-kitty2 napisała: > Tak sobie mysle o tych wspolnych wyjsciach, moze cos w tym jest, bo u mnie jak > poleciala bliskosc wiele lat temu to ostatnim bastionem, ktory mi najciezej byl > o zburzyc to bylo proszenie sie mojego faceta zebym z nim gdzies poszla, szczeg > olnie na spotkania z jego znajomymi, a ja konsekwentnie odmawialam przez wymysl > anie pietrowych wymowek, To tak jak z opisanym przeze mnie mundurowym co za kielicha w machę przyjął. Drzwiami go wyrzucili, to oknem kombinował się wpierdzielić. Wcześniej pisałem, ze gatunek męski schodzi na psy. Wielu honoru nawet za grosz brakuje. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 02:06 hello-kitty2 napisała: > Tak sobie mysle o tych wspolnych wyjsciach, moze cos w tym jest, bo u mnie jak > poleciala bliskosc wiele lat temu to ostatnim bastionem, ktory mi najciezej byl > o zburzyc to bylo proszenie sie mojego faceta zebym z nim gdzies poszla, szczeg > olnie na spotkania z jego znajomymi, a ja konsekwentnie odmawialam przez wymysl > anie pietrowych wymowek, ze musze sprzatac, cwiczyc, uczyc sie do egzaminu, zos > tac z dzieckiem, no tysiace tego bylo chyba z iles lat sie tak prosil, seksu ju > z nie bylo kupe czasu a ten jeszcze blagal o te wyjscia, strasznie to bylo dla > mnie mezczace az wreszcie zaczail albo w koncu zalapal jakies wyjebanie i przes > tal prosic i wreszcie jest fajnie, luz, wychodzi sam. Znaczy - jesteś obiektywnie atrakcyjna! Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:52 O! Bardzo ladnie napisalas, a forumiani panowie beda mieli okazje sie wykazac jak buduja bliskosc. Ja niestety nie mam zielonego pojecia gdyz nie jestem z zadnym mezczyzna blisko ani w sumie z zadnym czlowiekiem. A jakby sie zastanowic to nie mam pojecia czym jest bliskosc i do czego jest potrzebna. Kojarzy mi sie z lezeniem kolo siebie blisko, a ja sie z nikim blisko nie klade, a w ogole najlepsze spanie to w zimnej poscieli, wychlodzonej jakims otwartym oknem. DObra panowie chetnie posluchamy czy Wam bliskosc jest potrzebna, do czego i jak ja budujecie/utrzymujecie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:00 hello-kitty2 napisała: DObra panowie chetnie posluchamy czy Wam bliskosc jest potrzebna, do czego i jak ją bu dujecie/utrzymujecie ----------------------------------------------------- Dzisiaj byłem w teatrze. Sztuka taka sobie, śmieszna i głupia. Gdy skończył się I akt, spojrzałem na moją i wiedziałem, że chcemy wyjść. Porozumienie bez słów. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 22:43 marek.zak1 napisał: > Dzisiaj byłem w teatrze. Sztuka taka sobie, śmieszna i głupia. Gdy skończył się > I akt, spojrzałem na moją i wiedziałem, że chcemy wyjść. Porozumienie bez słów To popatrz tak jak u mnie. Kiedyś z bardzo serdecznym kolegą poszliśmy do kina Palladium na film Brunet wieczorową porą. Oglądaliśmy ten film, a w środku seansu popatrzyliśmy na siebie i bez słowa, jak na komendę, wyszliśmy z kina, by po sąsiedzku wejść do lokalu gdzie serwowano piwo Warszawskie Pełne. Tam szczęśliwie trafiły nam się dwa wolne miejsca i też bez słowa, z pełnym zrozumieniem sytuacji, po następne piwa szedł tylko jeden. Podobnie sprawy się miały w przypadku gdy któregoś z nas organizm zaalarmował nagłą potrzebę odwiedzenia szaleciku. Jeden lał, a drugi pilnował stołków. Strasznie się wtedy zbombardowałem. Ale miło ten dzień wspominam, bo raz. Wiele opartych na młodzieńczej fantazji sobie w trakcie omówiliśmy, a dwa. Mnie się nie zdarza po alkoholu baranieć. Fizycznie mnie skatuje, język będzie się plątał, ale to pod czachą będzie funkcjonować w granicach normy. Ty koleżanko Miriam38 jesteś kobietą wymagającą i niech tak będzie. Pomyśl tylko czy Twoje wymagania wynikają z tego co ustaliliście, z tego co pasuje do Wszego związku, czy z tego co wyczytałaś w babskich pismach, z tego co radzą eksperci i z tego co nazywane jest zasadami i wymogami "obowiązującej kultury" środowiska w jaskim się obracacie. Jeśli Ty zamierzasz do Waszego związku wnosić obce wzorce i te obce wzorce chcesz wdrożyć do realizacji, to ja muszę Cię zmartwić. Masz kłopot. Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:01 Hm dlaczego uwazasz, że jestem wymagająca? Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:15 Ja to rozumiem też jako podążaniem za kimś. Moj mąż często w podteksie mowil, ze chciałby być jakby mentorem dla mnie, żebym się radziła, liczyła ze zdaniem (czesto robilam po swojemu i kłóciłam że mam racje) Dziwne, bo z jednej strony chciał, zebym byla uległa ale nie do końca... Na pewno miał większą ochotę na sex i nie oglądał porno jak czuł ze go szanuje i pytam o zdanie ....może taki Typ i tyle, inni mężczyźni mogą inaczej oczekiwać budowania bliskości niż bycie ulegla i pytanie o zdanie przy decyzjach. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 23:49 "Na pewno miał większą ochotę na sex i nie oglądał porno jak czuł ze go szanuje i pytam o zdanie ....może taki Typ i tyle.." Oo, to tak rob. Moze sie uda. Szacunek to jest w ogole rzecz bardzo wazna w zwiazku. Niemniej mozna kogos szanowac i nie pytac o zdanie, to jedno drugiego nie wyklucza. No chyba, ze to pytanie dotyczy bezposrednio jego osoby. No to pytaj go o zdanie, co Ci w sumie szkodzi :) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 00:19 Jeśli napisałem, że jesteś wymagająca nie znaczy, że jesteś winna. To on może być winny, bo ubzdał sobie, że będzie mentorem i to mentorem pewnie też w takich kwestiach o których nie ma pojęcia. On też możliwe, że kombinuje wnieść do związku obcy syf i to ten syf Wam przeszkadza. Pisałem kiedyś, że chcący zawrzeć związek powinni usiąść i przeanalizować co z ich poprzedniego życia pasowało będzie do nowego, a co trzeba wypierdzielić na śmietnik. To jak z przeprowadzką do nowego mieszkania. Urządzicie je właściwie, to będzie milo i sympatycznie. Zagracicie, to będziecie się o te graty potykać i nerwowo wytykać sobie celowość zabrania tych gratów. Podobnie jest z zagracaniem już uporządkowanego mieszkania. Czytaj, z wnoszeniem w związek obcych treści. Przejawy? Wszyscy zapuszczają brody, to i ja zapuszczam, dziary sobie robią, to i ja robię, z zatkniętymi okularami na czaszkę nawet nocą listopadową chodzę, bo inni chodzą. Tak na marginesie pytanie. Strasznie mnie nurtuje ta kwestia. Ciemno jak w dupie u murzyna, a ja widzę wysiadającego z auta jegomościa z zatkniętymi na łysą czachę ciemnymi okularami. Następnie ktoś ten wchodzi do sklepu i paraduje w tych zatkniętych na łeb okularach. Ja widząc to zastanawiam się o co chodzi. Przecież on mógł te okulary zostawić w aucie. Nie zostawił, to pewnie miał jakiś powód. Może te okulary to znak, że ten ktoś jest w coś wtajemniczony? Może to jakiś kod Rembrandta? Malował pulchne baby gołe to może w ciałach tych ukrył jakieś treści, a ja durna pała nic o tym nie wiem? Wytłumaczcie mi to bo ja nic z tego nie rozumiem. Ja uważam, że mężczyzna musi być konkretny. Nie może pozwolić sobie na robienie czegoś co nic znaczy. A nie może, bo takiego mężczyznę skreślają kobiety. Nie dogada się z nimi i za skarby ich nie odgadnie bo będą się przed takim maskowały. Pomyśl koleżanko miriam38 czy Ty maskujesz się czy nie i jeśli się maskujesz, komplikatory tworzysz, to z jakiego powodu. No i czy Ty jesteś w opisanych wyżej kwestiach, czyściuchna jak ten baranek. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 03:42 hello-kitty2 napisała: > O! Bardzo ladnie napisalas, a forumiani panowie beda mieli okazje sie wykazac j > ak buduja bliskosc. > Ja niestety nie mam zielonego pojecia gdyz nie jestem z zadnym mezczyzna blisko > ani w sumie z zadnym czlowiekiem. A jakby sie zastanowic to nie mam pojecia cz > ym jest bliskosc i do czego jest potrzebna. Kojarzy mi sie z lezeniem kolo sieb > ie blisko, a ja sie z nikim blisko nie klade, a w ogole najlepsze spanie to w z > imnej poscieli, wychlodzonej jakims otwartym oknem. DObra panowie chetnie poslu > chamy czy Wam bliskosc jest potrzebna, do czego i jak ja budujecie/utrzymujecie > . Z młodości (i chyba z książek) wyniosłem taką mglistą wizję, że stereotypowo facet wnosi upór, decyzyjność i odpowiedzialność za dostatek wszystkich. Kobieta stereotypowo wnosi rodzaj ciepła, zrozumienia, tego, że chce się wracać do domu. To miały być tylko takie ogólne wektory, wiadomo że w szczegółach ludzie mogą się od nich odchylić, nawet znacznie. Co gorsza wyszedłem dokładnie z takiego domu, czyli mam to zakodowane bardzo głęboko. Rzeczywistość jest chyba taka, że żadnej bliskości nikt nie potrzebuje, ludzie potrzebują usług i zasobów + mieć wrażenie, że nie są dymani, że jest jakieś taki poziom równowagi. Jeżeli dostarczasz tego z gracją i uśmiechem - będą lgnąć do Ciebie. Mąż autorki wątku będzie musiał się otrząsnać z całej masy wzorców z dzieciństwa. Wyobraź sobie Kitty że moja żona wie że kręci mnie kiedy ludzie kopulują jak zapchlone kundle. Bliskość, LOL. Domki ze złudzeń i z kart a nie żadna bliskość. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 08:10 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Rzeczywistość jest chyba taka, że żadnej bliskości nikt nie potrzebuje, ludzie > potrzebują usług i zasobów + mieć wrażenie, że nie są dymani, że jest jakieś ta > ki poziom równowagi. Jeżeli dostarczasz tego z gracją i uśmiechem - będą lgnąć > do Ciebie. Mąż autorki wątku będzie musiał się otrząsnać z całej masy wzorców z > dzieciństwa. Ja potrzebuje bliskosci i lgne do niej. To juz o jednego wiecej niz "nikt". O innych nie wiem, ale odnosze wrazenie, ze niektorzy tez tego w glebi duszy pragna. Ta grupe, ktora tego ewidentnie nie pragnie tez dostrzegam i wole trzymac sie od nich z dala, jak od ciemnego, strasznego pokoju, pelnego obslizglych macek ;) Wspolczuje takiego stanu ducha. Moze rozmijamy sie w definiowaniu tego co nazywamy bliskoscia? Dla mnie bliskosc to pochodna szeroko rozumianej wiezi. Mysle ze nasza grupa dyskusyjna na forum to wlasnie rodzaj bliskosci. Nie jestescie mi obcy tak bardzo jak inni. Ciekawi mnie co u was, chce sie dzielic tym co u mnie. Sluchac i byc wysluchanym. Czy nie to tutaj przyciaga stalych bywalcow? Czy to takie wazne, jak sie dane zjawisko nazywa? Ci ktorzy zadnej bliskosci nie pragna, nie znalezliby przyjemnosci w tym, by sie z nami podzielic swoimi myslami. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:55 sabat3 napisał: > Dla mnie bliskosc to pochodna szeroko rozumianej wiezi. > Mysle ze nasza grupa dyskusyjna na forum to wlasnie rodzaj bliskosci. Nie jeste > scie mi obcy tak bardzo jak inni. Ciekawi mnie co u was, chce sie dzielic tym c > o u mnie. Sluchac i byc wysluchanym. Wedlug Twojej definicji to ja mam bliskosc z sasiadami :-) Wszystko sie zgadza -uczestniczymy we wszytkich zyciowych wydarzeniach, czyli dzielimy radoscia i smutkiem i wzajemnie spieszymy na pomoc jesli jest potrzebna. I rozmawiamy i wymieniamy uprzejmosci. Tylko wiesz co, mimo wzajemnego zaangazowania i szacunku od cwierc wieku, to my z roznych bajek jestesmy, wiec ta * bliskosc* to w moim pojeciu taka baaardzo na wyrost jest. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:22 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Rzeczywistość jest chyba taka, że żadnej bliskości nikt nie potrzebuje, ludzie > potrzebują usług i zasobów + mieć wrażenie, że nie są dymani, że jest jakieś ta > ki poziom równowagi. Jeżeli dostarczasz tego z gracją i uśmiechem - będą lgnąć > do Ciebie. Ale ja z tych uslug i zasobow juz dawno zrezygnowalam przeciez. Ostatnio mialam taka wizje bliskosci, ze nasza wiez bedzie absolutnie wyjatkowa, ze nadamy jej range czegos najlepszego co moglo nam sie w zyciu zdarzyc. O takie uczucie warto dbac, zeby nie zmarzlo i sie nie przeziebilo, i zeby nie wypadlo za okno. Ale uslyszalam, ze o szczescie w zyciu latwo, sporo ludzi przezywa to co my, wiec nie ma sie czym ekscytowac, a w ogole to sie wywyzszam, bo chce czegos lepszego od innych. Wiec moze uczucie, to rzeczywiscie kiepska podstawa, na ktorej ta bliskosc mozna wciaz budowac. Moze lepiej zrobic sobie wspolne dzieci, zbudowac wspolny dom i zarzadzac wspolna kasa, a takze konsekwentnie egzekwowac wszelkie powinosci. Moze nie bedzie to calkiem dobrowolne, sle za to bedzie blisko jak cholera. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 16:45 hello-kitty2 napisała: > DObra panowie chetnie posluchamy czy Wam bliskosc jest potrzebna, do czego i jak ja budujecie/utrzymujecie.> Wczoraj siedząc naprzeciw Takiej Jednej w kawiarni (w Busku) zadawałem sobie pytanie: co sprawia, że ona jest mi bliska. Wygląda przecież przeciętnie, żadna tam seks bomba. Nawet jej powiedziałem, że to bardzo dziwne, że mimo, że to jest krótko po seksie to ja dalej patrzę na nią z zachwytem. Bo na ogół, gdy niema bliskości to my po seksie mamy tak, że jest wiele ciekawszych rzeczy niż ta, którą parę chwil temu bzyknęliśmy. Więc bliskość jest fajna. No i dlatego potrzebna. Ale jej się nie buduje. Ja przynajmniej nic o tym nie wiem. Sama przychodzi. Albo nie. I sama umiera. Albo nie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 00:30 gogol77 napisał: > Bo na ogół, gdy niema bliskości to my po seksie mamy tak, że jest wiele ciekaws > zych rzeczy niż ta, którą parę chwil temu bzyknęliśmy. A jak bliskosc z zona Gogol, bo wspomniales ostatnio, ze gdybys musial wybierac, to chyba jednak wybralbys zone. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 16:55 mabelle2000 napisała: > Magiczny kutas o niespozytej energii, potrafiacy nakrecac sie godzinami zanim trysnie. Oooo! Też bym tak chciał! > Absolutnie wyjatkowy egzemplarz, niezwykle wyrywny do dawania przyjemnosci. Uwielbiam go za to i uwielbiam sprawiac mu radosc. Taka Jedna mówi podobnie :-). Mam nadzieję, że nie ściemnia. Mokra cipka przecież nie kłamie! > A jak bliskosc z zona Gogol, bo wspomniales ostatnio, ze gdybys musial wybierac, to chyba jednak wybralbys zone.> Jest, choć to inny rodzaj bliskości niż z TJ. Bardzo zdołowała mnie choroba TJ (już jest OK :-) ). Wtedy zadałem sobie pytanie: a co bym czuł gdyby to dotyczyło żony. I wyszło mi, że to samo. Ból, że komuś bliskiemu dzieje się krzywda. Sabat, a co Ty byś czuł, gdybyś dowiedział się o śmiertelnej chorobie zony? Jak nie chcesz to nie odpowiadaj. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 19:56 gogol 77 napisał >Sabat, a co Ty byś czuł, gdybyś dowiedział się o śmiertelnej chorobie zony? Jak nie chcesz to nie odpowiadaj.< Wiem, że nie do mnie, ale co to w ogóle za pytanie? Przecież jest jego żoną, matką jego dzieci, żyje z nią dzień w dzień szmat czasu, to chyba odpowiedź jest jasna, no chyba nie życzy się choroby nikomu,a zwłaszcza bliskiej sobie osobie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:42 ninek04 napisała: > gogol 77 napisał > >Sabat, a co Ty byś czuł, gdybyś dowiedział się o śmiertelnej chorobie zony > ? Jak nie chcesz to nie odpowiadaj.< > > Wiem, że nie do mnie, ale co to w ogóle za pytanie? Przecież jest jego żoną, ma > tką jego dzieci, żyje z nią dzień w dzień szmat czasu, to chyba odpowiedź jest > jasna, no chyba nie życzy się choroby nikomu,a zwłaszcza bliskiej sobie osobie. Tak to z grubsza wyglada, masz racje koteczku. Nie chce w sobie hodowac dodatkowej nienawisci, a tego by wymagalo zlorzeczenie wobec blizniego. W sumie ona nic nie jest winna temu, ze odechcialo jej sie mnie jako mezczyzny, coz bywa. Zyje sie dalej, po swojemu ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 21:52 Sabat, to było wredne pytanie, wiem, ale przyszło mi one do głowy w związku z rozważaniami o chorobie TJ i co by było gdyby to nie ona a żona. Chodziło mi o to, że w trudnych momentach przechodzi się test prawdy: bliska - nie bliska Jeśli Cię uraziło - przepraszam Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 20:12 "Jest, choć to inny rodzaj bliskości niż z TJ. Bardzo zdołowała mnie choroba TJ (już jest OK :-) ). Wtedy zadałem sobie pytanie: a co bym czuł gdyby to dotyczyło żony. I wyszło mi, że to samo. Ból, że komuś bliskiemu dzieje się krzywda. I to jest odpowiedz na pytanie czy/dlaczego wybralbys zone gdybys musial wybierac? Jak mowisz, ze czulbys tak samo? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 21:37 kag73 napisała: > I to jest odpowiedz na pytanie czy/dlaczego wybralbys zone gdybys musial wybierac? Jak mowisz, ze czulbys tak samo? No musi być taka bo to byłby niezwykle trudny wybór. Właśnie dlatego, że czułbym tak samo/podobnie. Nie miałbym przecież odwagi żonie zaproponować: zostaję jak mi pozwolisz bzykać kochankę. Choć to by mi się najbardziej podobało. Pewnie jednak dostałbym po mordzie! Ale nie myśl proszę, że szkoda by mi było rujnować byt materialny i że były by problemy takie jak u Sabata. Byłoby co dzielić. Bo nie w tym rzecz. A jeżeli już to w minimalnym stopniu. No i jest jeszcze syn, rodzina, obciach. Kiedyś już tu ktoś mnie o to zahaczał i napisałem, że nie stać by mnie było na zrobienie jej krzywdy (czy jakoś tak) - to mnie wyszydzono, że jestem hipokryta, cynik etc. I w ogóle skurwysyn. A jeśli chodzi o gejów, to miałem na myśli, że nie rozumiem jak można się napalać na faceta. Tak jak nie rozumiem np. pedofila. Albo takiego, który lezie na Everest wiedząc jak tam jest albo płynie kajakiem przez Atlantyk (chodziłem po górach ale nie po to by sobie podreperować ego). Ja gejów nie rozumiem, ale ich absolutnie nie potępiam! Oni tak mają. Tak jak ja mam jakiś gen..... łajdactwa (copyright by kag). Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 22:36 Ano, gogol, obie wazne, ale papier to jednak papier, rodzina i jej opinia a a obciach to dopiero jest gratka, tym bardziej, zo Ty bylbys ten skurwiel a nie zona suka. A kochanka, jak to kochanka, tak i tak zna/powinna znac swoj status. Kto by pomyslal, ze jednak to nie super seks (polaczony z intymnoscia i bliskoscia) jest najwazniejszy. Slusznie, dobry seks sie zawsze znajdzie gdzie indziej...:) W dodatku Taka Jedna moze przestalaby byc Taka Jedna gdyby zostala "legalna" partnerka. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 23:14 gogol77 napisał: > Jest, choć to inny rodzaj bliskości niż z TJ. Czyli Tobie jako mezczyznie udalo sie stworzyc bliskosc z kobieta bez zadnej wiezi erotycznej. Niesamowite. A jak Ci sie to udalo, jezeli wolno zapytac ? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 23:28 "Czyli Tobie jako mezczyznie udalo sie stworzyc bliskosc z kobieta bez zadnej wiezi erotycznej. Niesamowite. A jak Ci sie to udalo, jezeli wolno zapytac ?" Alez przeciez on z nia sypial, byla nawet jego pierwsza. Zostala jego zona, z milosci. Tak zrozumialam. Wspomnienia maja przebicie. Maja razem dziecko, rodzine. I w dodatku nic mu nie zawinila. Oczywiscie, ze moze byc z nia zwiazany. Maja przyjazne stosunki. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 30.11.16, 23:30 Aaa to troche tak Mabelle jak brat z siostra, tez maja wiezi, bliskosc jezeli dobrze sie rozumieja i ze soba przebywja, romawija. Oni to wszytsko robia i troszcza sie wpolnie o dziecko, sa rodzina. Z rodzina ma sie bliskosc. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:15 kag73 napisała: > Tak zrozumialam. Wspomnienia maja przebicie. Maja razem dziecko, rodzin > e. I w dodatku nic mu nie zawinila. Oczywiscie, ze moze byc z nia zwiazany. Maj > a przyjazne stosunki. Wiesz Kag, mam takiego kumpla. Razem biegamy, wspieramy sie, mobilizujemy do walki, pomagamy sobie w pracy, potrafimy rozmawiac i sprzeczac sie i nawet przepraszac, wiadomo jak to dobrzy kumple. Zyczymy sobie zawsze wszystkiego co najlepsze, wymieniamy przyslugi. Ale zadnej bliskosci miedzy nami nie ma i nie bedzie, bo realizujemy sie erotycznie, bardzo szczęśliwie zreszta, z innymi osobami. I to dla tych osob ta bliskosc jest zarezerwowana. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:23 "Ale zadnej bliskosci miedzy nami nie ma i nie bedzie, bo realizujemy sie erotycznie, bardzo szczęśliwie zreszta, z innymi osobami. I to dla tych osob ta bliskosc jest zarezerwowana". No to tez on to nazywa inna blisosci niz ta, ktora ma z TJ. Dla mnie to sa takie stosunki siostrzane, no siotra, brat. Roznica do Twoich znajomych jest taka, ze...on ja kiedys kochal, moze nadal na swoj sposob kocha (chociaz nie pozada). Sypial z nia, jest matka jego syna, zyje z nia pod jednym dachem wspieraja sie, omawiaja rzeczy, organiuja swoje wspolne zycie, ktore wychodzi mi, nadal maja. Sa sobie bliscy, bo sa jak dwojka przyjaciol i on to nazywa bliskoscia. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 00:42 kag73 napisała: > . Sa sobie bliscy, bo sa jak dwojka przyjaciol i on to nazywa bliskoscia. Czyli bliskoscia obdarowujemy wszystkich jak leci ;-) Slusznie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 09:51 "Czyli bliskoscia obdarowujemy wszystkich jak leci ;-) Slusznie." Nie, nie wszystkich a juz na pewno nie jak leci :) Napisalam Ci przeciez co go laczy/laczylo z zona. Nie ma jej za co nienawidzic albo nie lubic, nic mu nie zawinila i przezyl z nia kope lat, ciagnac wspolnie ten wozek (tak mi wychodzi). Seksualnie sfrustrowany nie jest, wiec pretensji nie ma ani negatywnych uczuc do niej nie zywi. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:01 kag73 napisała: >...on ja kiedys kochal, moze nadal na swoj sposob kocha (chociaz nie pozada). Sypial z nia, jest matka jego syna, zyje z nia pod jednym dachem wspieraja sie, omawiaja rzeczy, organiuja swoje wspolne zycie, ktore wychodzi mi, nadal maja. Sa sobie bliscy, bo sa jak dwojka przyjaciol i on to nazywa bliskoscia. Wczoraj były Andrzejki. To kiedyś, w akademiku, na andrzejkowej imprezie ona dala mi sygnał, że "jak się postaram to może mi da" Postarałem się!. Bo była fajna. Aaaa i jeszcze: ona tam miała faceta, który liczył na dożywocie z nią. Społeczność akademika przez parę miesięcy emocjonowała się tym takim trochę Harlequinowym dramatem (jego) i zwycięstwem (moim). Wczoraj, w tę rocznicę - powiedziała mi, że nie żałuje. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:15 gogol77 napisał: > Wczoraj, w tę rocznicę - powiedziała mi, że nie żałuje. I co jej odpowiedziałeś? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:23 sabat3 napisał: > I co jej odpowiedziałeś?> Ze też nie żałuję. Sabat, gdyby ona była wredna, to ja już dawno wyleciałbym na zbity pysk z tego związku. Mam wiele za uszami. Albo sam bym się wymiksowali. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:38 gogol77 napisał: > Ze też nie żałuję. Sabat, gdyby ona była wredna, to ja już dawno wyleciałbym na zbity pysk z tego związku. ------------------------ Dlaczego wredna? Moja nie jest wredna, a myśli logicznie i po max miesiącu doszłaby do przyczyn mojego zmienionego zachowania w tym bezseksia, a następnie by się sama wymiksowała.. Nie wierzę, że ona sie nie domyśla. Coś jest, że to akceptuje. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 11:50 "Dlaczego wredna? Moja nie jest wredna, a myśli logicznie i po max miesiącu doszłaby do przyczyn mojego zmienionego zachowania w tym bezseksia, a następnie by się sama wymiksowała.. Nie wierzę, że ona sie nie domyśla. Coś jest, że to akceptuje." Stabilizacja, wygodne zycie (dobre pieniadze), syn, rodzina, zachowanie status quo. Nie ma potrzeb seksualnych/nie zalezy jej na seksie albo seks ma (jak Gogol) rowniez poza domem. Tez moze "miec wiele za uszami", ale rodzine ma z nim. Inna opcja: wierzy w niemoc seksualna gogola i akceptuje, bo oni sie umawiali na dobre i na zle, w koncu zwiazek to nie tylko seks :) Tak argumentuja czesto, nie tylko co poniektore kobiety, ale i impotencji albo pseudo impotenci. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:12 kag73 napisała: > Stabilizacja, wygodne zycie (dobre pieniadze), syn, rodzina, zachowanie status quo. Nie ma potrzeb seksualnych/nie zalezy jej na seksie albo seks ma (jak Gogol) rowniez poza domem. Tez moze "miec wiele za uszami", ale rodzine ma z nim. ---------------------------- Gogol zaproponował jej kiedyś seks, ale ona grzecznie odmówiła. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:19 marek.zak1 napisał: Nie wierzę, że ona sie nie domyśla. Coś jest, że to akceptuje. Nie wiem. Nigdy jej o to nie zapytam. Ale wiedz, że bezseksie zaczęło się od moich najpierw niedomagań a następnie impotencji. A to jak patrzę na to z perspektywy czasu - było spowodowane także jej brakiem napalenia, biernością, generalnie małym zapałem do bzykania. No i oczywiście, że także moim znudzeniem wciąż ta samą cipką. A że nie była tak łatwa w obsłudze jak np. TJ to zaczęło się to kończyć moim obciachem i jej brakiem orgazmu. Seks zaczął więc być zadaniowy. I to był początek końca. Więc może ona sobie o mnie myśli: mój biedaczek ;-). A jak TJ mi dala (na drugiej randce!!!) to mi stał jak dyszel od wozu. Może to defekt, ale tak mam, że napalona cipka, maślane oczy - usztywniają mi fiuta w ekspresowym tempie. Dlatego np. nie rozumiem (znów kag to "nie rozumiem" zakwestionuje?) jak faceci potrafią zgwałcić kobietę. Mnie by nie stanął gdybym widział obrzydzenie na twarzy kobiety. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:27 gogol77 napisał: > Ale wiedz, że bezseksie zaczęło się od moich najpierw niedomagań a następnie im potencji. A to jak patrzę na to z perspektywy czasu - było spowodowane także jej brakiem napalenia, biernością, generalnie małym zapałem do bzykania. No i oczywiście, że także moim znudzeniem wciąż ta samą cipką. A że nie była tak łatwa w obsłudze jak np. TJ to zaczęło się to kończyć moim obciachem i jej brakiem or gazmu. Seks zaczął więc być zadaniowy. I to był początek końca. -------------------------------------------- Rozumiem. Seks zadaniowy też by był u mnie końcem seksu. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 13:45 Seks zaczął więc być zadaniowy. I to był początek końca. Więc może ona sobie o mnie myśli: mój biedaczek ;-). Ano moze mysli "moj biedaczek" i pozostaje w zwiazku. Niw zdawala sobie sprawy, ze impotencje mozna leczyc (pigul jest bez liki w aptece), nie wpadla na to, albo nie wydawolo jej sie to takie wazne. Niemniej myslac o kims "moj biedaczek" impotent raczej nie rozpatruje sie opcji: chodzi w bok. No bo niby z czym i po co? :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 14:27 kag73 napisała: >....impotencje mozna leczyc (pigul jest bez liki w aptece), > Piguły są na hydraulikę a nie na brak pożądliwości. Przed użyciem przeczytaj ulotkę bądź skonsultuj się.....itd. Kiedyś opisałem tu moja wpadkę z taką od nagrobków gdy TJ odstawiła mnie od cipki bo wzięła ten ślub (gupia cipa!). Po nieudanym pierwszym razie - po jakimś czasie zaciągnęła mnie jeszcze do aquaparku. Kupiłem pigułę!. W kabinie.... i tyż nic (wziął prysznic i tyż nic - Sztaudynger). Spytała czy z innymi też tak mam. Powiedziałem zgodnie z prawda, że nie (bo w międzyczasie zaniepokojony tym co się dzieje spotkałem się z taką dawną FF i było całkiem OK). Obraziła się. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 14:44 Ngarobkowa mnie nie interesuje. zona tak, bo z nia udane razy byly. Ja sie pytam czy Wy macie z zona stwierdzone: nie staje mi czy nie pozadam Cie. I czy z zona lykales pigule? Dociekac nie bede tez co bylo pierwsze jajo czy kura :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 14:45 Bo Ty gogol zaangazowany jestes gdzie indziej. Przeciez nie bedziesz z zona zdradzal kochanki :)) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 05:04 kag73 napisała: > Bo Ty gogol zaangazowany jestes gdzie indziej. Przeciez nie bedziesz z zona zdr > adzal kochanki :)) Gogol może być bardziej monogamiczny od większości ludzi. Kolejna zaleta, którą przeoczyłem. Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:02 > Gogol może być bardziej monogamiczny od większości ludzi. Kolejna zaleta, którą > przeoczyłem. Ladacznica z dziką pierwotną seksualnoscią jest niemonogamiczna przeciez a to obniża poczucie wartosci u facetow że sa gorsi i stąd negatywne ich uczucia. Grzeczne zaś moga być takie bo wypieraja swoją seksualnosc z powodu wychowania do monogamicznosci albo je po prostu seks slabo gratyfikuje... I polecam przjrzec się palcom tych aktorek z pornosow :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:12 "I polecam przjrzec się palcom tych aktorek z pornosow :)" A to one nie maja za to placone? Dobre, chyba jeszcze nikt nie wpadl na to,zeby babkom z pornola na place patrzec :)) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 02:12 Otoz przyjrzalam sie aktorkom porno i jestem prawie pewna, ze te z gangbangow to lubia. Sa obsceniczne i to lubia wg mnie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 08:16 hello-kitty2 napisała: > Otoz przyjrzalam sie aktorkom porno i jestem prawie pewna, ze te z gangbangow t > o lubia. Sa obsceniczne i to lubia wg mnie. A Ty lubisz? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 10:31 "A Ty lubisz?" Nie pamietam ale cos w tym pociagajacego jest. To chyba Proteinowy strzelal, ze chodzi o ekshibicjonizm. Wczoraj kark mi zaproponowal w pracy zasilowanie sie na reke. Od razu sie zgodzilam choc wiedzialam, ze przegram. Zmasakrowal mi nadgarstek wiec zaczal mi go masowac. Mowie: 'pocaluj'. Wycalowal (nadgarstek) ;-) Wrzuce podpowiedz panom jak mowic do kobiety jak sie pojawi 'moment'. Appropo tego Sabat, ze ludziom sie nie chce czytac. Tez zauwazylam, ze przeszlam z czytania blogow do ogladania vlogow. Ogladalam teraz Waszawski Koks. Chlopaki sie wyglupiaja, lubie sie z nimi posmiac. W czwartej minucie mnie zwilzyl jak powiedzial ''Czujesz to? Czujesz to co ja?". Moze nie to, co powiedzial tylko jak. Polecam panom. Jak macie na tapecie jakies fajne zwilzajace momenty, to wrzuccie. Zobacze co Wam w duszy gra. www.youtube.com/watch?v=yUGyIpaqTcs Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 12:13 hello-kitty2 napisała: > Otoz przyjrzalam sie aktorkom porno i jestem prawie pewna, ze te z gangbangow t > o lubia. Sa obsceniczne i to lubia wg mnie. > No nie wiem. Kilka legend, jak Sasha Grey, pewnie tak. Do tego te wszystkie amatorskie filmiki z opadnietymi cyckami, nieforemnymi biodrami/pośladkami, brzuszyskami, hemoroidami. Ale typ z pozaplatanymi warkoczykami, rutyną na twarzy w trakcie DP - nie bardzo... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 12:38 proteinowy.na.chwile napisał(a): > No nie wiem. Kilka legend, jak Sasha Grey, pewnie tak. Do tego te wszystkie ama > torskie filmiki z opadnietymi cyckami, nieforemnymi biodrami/pośladkami, brzusz > yskami, hemoroidami. Ale typ z pozaplatanymi warkoczykami, rutyną na twarzy w t > rakcie DP - nie bardzo... 'Rutyna na twarzy' hehe dobre okreslenie. NIe wiem jakie gangbangi ogladasz. Ja akurat w tej kategorii nie lubie produkcji domowych tylko typowe nazwijmy to studyjne. Jedna babka albo dwie i kilkudziesieciu/kilkunastu chlopa w maskach, kominiarkach. Chyba nawet cos tam gadaja po niemiecku. Laski mlode choc niektore brzydkie, chlopy jak z ulicy, to wazne. Strasznie najarani, nie znaja tych lasek. Laski ewidentnie to lubia w przeciwienstwie do produkcji jeden na jeden w jakis hotelach, gdzie stary facet kupuje sobie jakas mloda tajke i przebiera w jakies obcasy, Te laski to sa dopiero tepe z twarzy i z ruchow, boja sie tej spermy i leca zaraz do lazienki sie umyc 'po'. To jest dopiero niepodniecajace. A o co chodzi z tym w kontekscie lubiacych gangbangi?: "Do tego te wszystkie ama > torskie filmiki z opadnietymi cyckami, nieforemnymi biodrami/pośladkami, brzusz > yskami, hemoroidami." Bo nie zlapalam. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:41 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Gogol może być bardziej monogamiczny od większości ludzi. Kolejna zaleta, którą > przeoczyłem. Nie ma to jak byc monogamicznym w haremie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 21:30 kag73 napisała: > Ngarobkowa mnie nie interesuje. zona tak, bo z nia udane razy byly. Ja sie pytam czy Wy macie z zona stwierdzone: nie staje mi czy nie pozadam Cie. I czy z zona lykales pigule? Dociekac nie bede tez co bylo pierwsze jajo czy kura :) Nie mam Kag wątpliwości, że prowadzisz to śledztwo pro publico bono - by inni mogli poszerzyć wiedzę o życiu i pułapkach jakie zastawia. Jakby co to z bardzo atrakcyjnymi przynętami te pułapki. Dlatego potulnie odpowiadam, nawet ze szkodą dla wizerunku: - Tak, były nawet bardzo udane wieloletnie wielo-razy. A potem wychudło :-( Jedną z przyczyn na pewno były moje cudzołóstwa na kontraktach za granicą*. To byłyby raczej te jajka. A może kury? Nauczka: jednorazowy skok w bok nie zaszkodził związkowi, uporczywe tkwienie w niewiernościach - tak. - Temat: nie staje mi - nie pożądam nie był tak bezpośrednio poruszany. Trudno jest powiedzieć bliskiej kobiecie/osobie - nie pożądam cie! Gdybym to teraz usłyszał od TJ było by mi bardzo niefajnie. A jak na de facto taki sam komunikat zareagowała nagrobkowa? - wpadła w furię, wstała i obrażona bez słowa wyszła z kawiarni. Czasem lepiej trzymać język za zębami. - Piguły trochę brałem ale z mizernym skutkiem :-( * Temu zawdzięczamy jaki taki komfort życia, ale obraził bym ją mówiąc, że jest ze mną dla kasy. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 21:48 Wszedzie gdzie okiem gdzie nie siegnac syndrom Madonny i Ladacznicy, Rycerza i Rozpustnika (?). Kto inny do lozka, a kto inny do dzieci/gospodarstwa domowego Tez na to choruje. Dobry chlopiec i grzeczna dziewczynka nie podnieca. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 21:58 hello-kitty2 napisała: > Wszedzie gdzie okiem gdzie nie siegnac syndrom Madonny i Ladacznicy, Rycerza i Rozpustnika (?). Kto inny do lozka, a kto inny do dzieci/gospodarstwa domowego Tez na to choruje. Dobry chlopiec i grzeczna dziewczynka nie podnieca. ----------------------------------------------------- Jak wiesz, że rycerz, jak się mocno wkurzy, może obciąć Ci głowę, to też Cię podnieci :). Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 22:06 hello-kitty2 napisała: > Wszedzie gdzie okiem gdzie nie siegnac syndrom Madonny i Ladacznicy, Rycerza i > Rozpustnika (?). Kto inny do lozka, a kto inny do dzieci/gospodarstwa domowego > Tez na to choruje. Dobry chlopiec i grzeczna dziewczynka nie podnieca. Ja na to nie choruję. Cicha woda najlepiej brzegi rwie. Madonna z rozbudzoną seksualnością, marzenie każdego faceta. Ladacznice są przereklamowane. Grzeczne dziewczynki pieprzą się godzinami. Niegrzeczne, znudzone cielesnością, mają zupełnie inne zainteresowania, chemia kwantowa, lingwistyka stosowana, sieci neuronowe. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 22:16 lybbla napisał: > Ja na to nie choruję. Cicha woda najlepiej brzegi rwie. > Madonna z rozbudzoną seksualnością, marzenie każdego faceta. > Ladacznice są przereklamowane. > Grzeczne dziewczynki pieprzą się godzinami. > Niegrzeczne, znudzone cielesnością, mają zupełnie inne zainteresowania, chemia > kwantowa, lingwistyka stosowana, sieci neuronowe. No ale przykladu ze swojego zycia nie podasz, nie? Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 22:38 hello-kitty2 napisała: > No ale przykladu ze swojego zycia nie podasz, nie? Jak to nie podam. Wszystko na podstawie przykładów z mojego życia. A mało to ich podawałem? Widocznie były mało interesujące. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 22:41 lybbla napisał: > Ja na to nie choruję. Ja tez nie. Nie dziele na madonny i ladacznice. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:03 "Ja tez nie. Nie dziele na madonny i ladacznice." Tak? A z kim sie ozeniles? A z kim masz seks? ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:22 hello-kitty2 napisała: > "Ja tez nie. Nie dziele na madonny i ladacznice." > > Tak? A z kim sie ozeniles? A z kim masz seks? ;-) Nie z tą z którą się ożeniłem, dziwne, że tego nie wiesz. ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:01 lybbla napisał: > Tak? A z kim sie ozeniles? A z kim masz seks? ;-) > Nie z tą z którą się ożeniłem, dziwne, że tego nie wiesz. ;) Ooooo! Lybbla, witaj w klubie! Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:16 gogol77 napisał: > Ooooo! Lybbla, witaj w klubie! Gdyby kot trzymal sie jednej dziury to by zdechl. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:24 hello-kitty2 napisała: > Tak? A z kim sie ozeniles? A z kim masz seks? ;-) Mylisz sie. Facet z kompleksem MiL umyslnie zeni sie z cnotka-niewydymka, zeby ogarniala dom i dzieci, a swoje zycie erotyczne realizuje z kobietami, ktorymi pogardza moralnie, ale pozada ich fizycznie. U mnie ani jedno ani drugie nie mialo miejsca. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:43 sabat3 napisał: > Mylisz sie. Facet z kompleksem MiL umyslnie zeni sie z cnotka-niewydymka, zeby > ogarniala dom i dzieci, a swoje zycie erotyczne realizuje z kobietami, ktorymi > pogardza moralnie, ale pozada ich fizycznie. > U mnie ani jedno ani drugie nie mialo miejsca. A to to jest w ogole kompleks? Nie wiem czy umyslnie czy nie umyslnie i czy pogardza czy nie pogardza. DLa mnie to sa detale. Ale jakby przylozyc bajkowy wektor, to do domu bierzemy dobro, czystosc, a pragniemy zla i brudu. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 00:26 hello-kitty2 napisała: > Ale jakby przylozyc bajkowy wekt > or, to do domu bierzemy dobro, czystosc, a pragniemy zla i brudu. Ja zwracam uwagę przede wszystkim na poziom emocji w seksie. Jeśli ktoś nie jest specjalnie zainteresowany to będzie zachowywać się jak skrzyżowanie kłody z robotem, a jeśli jest bardzo chętny, to dzikość i namiętność pokonają wszelkie bariery. A mniej górnolotnie - ostre pierdolenie to norma z napaloną panienką, bo ona to lubi/tego chce. A jak nie jest napalona, to chce mieć to z głowy i to jak najmniejszym kosztem. To drugie nie ma sensu. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 04:54 hello-kitty2 napisała: > A to to jest w ogole kompleks? Nie wiem czy umyslnie czy nie umyslnie i czy pog > ardza czy nie pogardza. DLa mnie to sa detale. Ale jakby przylozyc bajkowy wekt > or, to do domu bierzemy dobro, czystosc, a pragniemy zla i brudu. "Kompleks", podobnie jak "fobia" bywa (podkreślam: bywa) fantastyczne narzędzie do zakładania pęt na niepożądane myśli i zachowania. Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:21 sabat3 napisał: > lybbla napisał: > > Ja na to nie choruję. > > Ja tez nie. Nie dziele na madonny i ladacznice. Bo masz mętlik pojęciowy po przemianie;) Niedługo odkryjesz mądrość, którą będziesz mógł sprzedać synom. `Inaczej niż Ci się wydaje'. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:28 > Bo masz mętlik pojęciowy po przemianie;) > Niedługo odkryjesz mądrość, którą będziesz mógł sprzedać synom. > `Inaczej niż Ci się wydaje'. Nie Lybbla, ja wiem co masz na mysli. Po prostu wzbraniam sie, przed nazywaniem kobiety o wysokim libido "ladacznica". Podobnie jak nazywaniem ozieblosci "grzecznoscia". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:49 sabat3 napisał: > Nie Lybbla, ja wiem co masz na mysli. Po prostu wzbraniam sie, przed nazywaniem > kobiety o wysokim libido "ladacznica". Podobnie jak nazywaniem ozieblosci "grz > ecznoscia". Ladacznica? To jak dla mnie bardzo lightowe okreslenie. Przykladowo: ta pani powiedzmy z pornucha Proteinowego to jak bys ja nazwal na tym wystepie? Jakie okreslenie do niej najbardziej pasuje? "Moja zona. Zofia." ;-) W ogole to mam taka obserwacje: zauwazyliscie, ze na gang bangach sie te gwiazdy zawsze tak patrza w kamere jak sa ruchane? Dlaczego? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 00:17 hello-kitty2 napisała: > Ladacznica? To jak dla mnie bardzo lightowe okreslenie. Przykladowo: ta pani po > wiedzmy z pornucha Proteinowego to jak bys ja nazwal na tym wystepie? Jakie okr > eslenie do niej najbardziej pasuje? "Moja zona. Zofia." ;-) "Kluseczka" :) Tak mi się życzliwie skojarzyło. Ładna, pulchna, krówka taka. "Żona"? A dlaczego nie żona? Może być ;) Tylko niekoniecznie Zofia :P > W ogole to mam taka obserwacje: zauwazyliscie, ze na gang bangach sie te gwiazd > y zawsze tak patrza w kamere jak sa ruchane? Dlaczego? Bo tam siedzi koleś, który zawiaduje tym co się dzieje na planie :D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 08:42 A to ona byla w ogole pulchna? NIe zauwazylam szczerze mowiac. 'Kluseczka' aseksualne. JUz nie wspominajac, ze kluska to mi sie kojarzy z opowiadaniem kumpeli: "Kitty nie uwierzysz, facet chetny wiec otwieram rozporek, zdejmuje gatki, a tam KLUSKA" ;-)))) To juz lepiej: www.youtube.com/watch?v=YlEdy6aPqLU Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 09:22 hello-kitty2 napisała: > A to ona byla w ogole pulchna? NIe zauwazylam szczerze mowiac. Nie na tyle, żeby mi to przeszkadzało. Raczej "pełna" niż "pulchna", to jest ok. > 'Kluseczka' asek > sualne. Jak dla kogo. Dla mnie życzliwie. Życzliwość nie wyklucza zainteresowania seksualnego. >JUz nie wspominajac, ze kluska to mi sie kojarzy z opowiadaniem kumpeli > : "Kitty nie uwierzysz, facet chetny wiec otwieram rozporek, zdejmuje gatki, a > tam KLUSKA" ;-)))) Na szczęście nie muszę zdejmować facetom gatek, żeby oglądać ich "kluski". Chociaż częściej to chyba się spotka kawałek zwyczajnej niż mizerną kluskę "kopytko". > To juz lepiej: > www.youtube.com/watch?v=YlEdy6aPqLU > Klasyk, jak kto woli :) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 00:47 hello-kitty2 napisała: > Ladacznica? To jak dla mnie bardzo lightowe okreslenie. Przykladowo: ta pani po > wiedzmy z pornucha Proteinowego to jak bys ja nazwal na tym wystepie? Jakie okreslenie do niej najbardziej pasuje? "Moja zona. Zofia." ;-) Pornola nie widziałem ale "Moja zona. Stanisława. Na drugie ma Antonina." chyba by uszło. > > W ogole to mam taka obserwacje: zauwazyliscie, ze na gang bangach sie te gwiazdy zawsze tak patrza w kamere jak sa ruchane? Dlaczego? Że niby wciąż jej mało i jeszcze jeden by się przydał. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 04:58 hello-kitty2 napisała: > Ladacznica? To jak dla mnie bardzo lightowe okreslenie. Przykladowo: ta pani po > wiedzmy z pornucha Proteinowego to jak bys ja nazwal na tym wystepie? Jakie okr > eslenie do niej najbardziej pasuje? "Moja zona. Zofia." ;-) O, zaraz usłyszysz, że łóżko to jedno a życie drugie. Jezu jak dobrze się zestarzeć i uodpornić na bullshit. > W ogole to mam taka obserwacje: zauwazyliscie, ze na gang bangach sie te gwiazd > y zawsze tak patrza w kamere jak sa ruchane? Dlaczego? Strzelam: 1. Ludzie ogolnie nie sa obyci z kamera 2. Babeczki piszace sie na gangbang moge miec wieksza potrzebe ekshibicjonizmu od "normalnych". Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 23:57 sabat3 napisał: > Nie Lybbla, ja wiem co masz na mysli. Po prostu wzbraniam sie, przed nazywaniem > kobiety o wysokim libido "ladacznica". Podobnie jak nazywaniem ozieblosci "grz > ecznoscia". To pewnie o czym innym mówimy. A słów używamy tych samych. Ja o nieoczywistym spostrzeżeniu, że grzeczne potrafią Ciebie zajeździć bo mają duże libido, a ladacznice cechuje pewien rodzaj oziębłości. Lubię słowo ladacznica. Łajdak również. ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 04:47 sabat3 napisał: > lybbla napisał: > > Ja na to nie choruję. > > Ja tez nie. Nie dziele na madonny i ladacznice. Ale jak to jest Sabat: nie masz w sobie zwierza (albo o nim nie wiesz), czy go nie wypuszczasz? Bo jak masz, to zwierz zawsze mówi: mnie tu kurwa zaraz dawać najwięcej. I jak spotykasz żeńskiego odpowiednika - seks jest zajebisty. Nie taki jak z Disney'a. Dlatego film o Grayu był taką porażką w moich oczach: nie udało się tam pokazać nawet śladu tej zwierzęcości, zwłaszcza czającej się pod skórą ludzi z autentyczną władzą. Disney staczający się na koniec filmu w stronę łzawej kruchty. To już więcej z tego zwierza było np w relacji w Fight Clubie, choć ani jednej dosłownej sceny. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 07:05 proteinowy. Na.chwile.napisal >Bo jak masz, to zwierz zawsze mówi: mnie tu kurwa zaraz dawać najwięcej. I jak spotykasz żeńskiego odpowiednika - seks jest zajebisty. Nie taki jak z Disney'a. < I wtedy chce się ją / jego zeżreć, połknąć, pochłonąć, no nie Proteinowy? A właśnie, jak już przy tym jesteśmy, to zapytam - podczas seksu z żoną uruchamia Ci się tryb żarcia? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:21 ninek04 napisała: > I wtedy chce się ją / jego zeżreć, połknąć, pochłonąć, no nie Proteinowy? Tak. > A właśnie, jak już przy tym jesteśmy, to zapytam - podczas seksu z żoną urucham > ia Ci się tryb żarcia? Nie. Na początku parę razy, ale po kilku "nalozylam maseczke na twarz, nie dotykaj" i ewidentnie negatywnej reakcji na np ręce w niewlaściwych rejonach zorientowalem się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trzymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz znam ja na pamiec. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:58 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Na początku parę razy, ale po kilku "nalozylam maseczke na twarz, nie dotykaj" i ewidentnie negatywnej reakcji na np ręce w niewlaściwych rejonach zorientowalem się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trzymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz znam ja na pamiec. ------------------ Wg Gogola to ,,seks zadaniowy". Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:48 marek.zak1 napisał: > Wg Gogola to ,,seks zadaniowy". Nieprawda!, to raczej tak jak napisała mabelle: ....Tak żebyśmy tych ścieżek rozkoszy mogli szukać wspólnie, razem. Bo jak jej się podoba to danie jej rozkoszy nie jest żadnym zadaniem tylko... patrz wyżej (mabelle). Taka Jedna jest bardzo "chytra" na te swoje orgazmy (moje też!) ale ja nigdy nie odczuwałem, że jestem dla niej wibratorem. A ze ślubną tak. Dlaczego tak było/jest? Nie umiem tego zgłębić. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:52 gogol77 napisał: > marek.zak1 napisał: > > Wg Gogola to ,,seks zadaniowy". > > Nieprawda!, to raczej tak jak napisała mabelle: ....Tak żebyśmy tych ścieżek rozkoszy mogli szukać wspólnie, razem. Taka Jedna jest bardzo "chytra" na te swoje orgazmy (moje też!) ale ja nigdy nie odczuwałem, że jestem dla niej wibratorem. A ze ślubną tak. Dlaczego tak było /jest? Nie umiem tego zgłębić. --------------------- ,,Seks zadaniowy" dotyczył ślubnej, jak pamiętasz. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:02 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Na początku parę razy, ale po kilku "nalozylam maseczke na twarz, nie dotykaj" > i ewidentnie negatywnej reakcji na np ręce w niewlaściwych rejonach zorientowal > em się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trz > ymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz > znam ja na pamiec. Fuj. W tej sytuacji walenie konia rzeczywiście wydaje się być racjonalną alternatywą. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:09 proteinowy.na.chwile napisał(a): > zorientowal > em się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trz > ymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz > znam ja na pamiec. Wielu ludzi tak ma, tak szczerze, to mnie to nawet nie dziwi. W *udanym* seksie nie kalkuluje sie wykonywac bezproduktywnych dotkniec czy pieszczot, skoro nie prowadza one do orgazmu. Ma byc spiecie i efekt koncowy. Dlatego zawsze gdy wyobrazalam sobie kochanka idealnego, idealnego dla mnie, to zawsze byl to ktos otwarty na przyjemnosc czerpana z wielu zrodel. Tak zebysmy tych sciezek rozkoszy mogli szukac wspolnie, razem. Chyba mialam taka wizje, ze dzieki temu seks nie znudzi sie nam przez lata :-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:14 mabelle2000 napisała: Dlatego zawsze gdy wyobrazalam sobie kochanka idealnego, idealnego dla mnie, to zawsze byl to ktos otwarty na przyjemnosc czerpana z wielu zrodel. Tak zebysmy tych sciezek rozkoszy mogli szukac wspolnie, razem. Chyba mialam taka wizje, ze dzieki temu seks nie znudzi sie nam przez lata :-). -------------------- I to się sprawdziło, czy to tylko wizja? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:19 marek.zak1 napisał: > I to się sprawdziło, czy to tylko wizja? Oczywiscie, ze sie sprawdzilo, mam kochanka idealnego dla mnie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:54 mabelle2000 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > I to się sprawdziło, czy to tylko wizja? > > Oczywiscie, ze sie sprawdzilo, mam kochanka idealnego dla mnie. ------------------------- To gratuluję. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:41 > Oczywiscie, ze sie sprawdzilo, mam kochanka idealnego dla mnie. I trwa i nie znudzilo sie juz cale lata? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:20 mabelle2000 napisała: > Wielu ludzi tak ma, tak szczerze, to mnie to nawet nie dziwi. W *udanym* seksie > nie kalkuluje sie wykonywac bezproduktywnych dotkniec czy pieszczot, skoro nie > prowadza one do orgazmu. Ma byc spiecie i efekt koncowy. > Dlatego zawsze gdy wyobrazalam sobie kochanka idealnego, idealnego dla mnie, to > zawsze byl to ktos otwarty na przyjemnosc czerpana z wielu zrodel. Tak zebysmy > tych sciezek rozkoszy mogli szukac wspolnie, razem. Chyba mialam taka wizje, > ze dzieki temu seks nie znudzi sie nam przez lata :-) "Wspólnie" to dobry skrypt. "Nałożyłam maseczkę" - niezbyt dobry. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:39 sabat3 napisał: > "Wspólnie" to dobry skrypt. Tak, wspolnie utrzymywac stan rozkosz przez wiele godzin. Takie balansownie na krawedzi przed eksplozja. Niezwykle lubimy ten stan, ja uwielbiam. > "Nałożyłam maseczkę" - niezbyt dobry. Kiedys jakas kobieta tu napisała, ze nie lubi przytulania w srodku nocy, bo jej sie od tego wlosy przetluszczaja ;-) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:20 sabat3 napisał: > "Wspólnie" to dobry skrypt. > "Nałożyłam maseczkę" - niezbyt dobry. Może by tak "wspólnie zakładać maseczki"? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:45 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Może by tak "wspólnie zakładać maseczki"? Wole wspolnie zdejmowac pancerze... Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:17 proteinowy. Na.chwile.napisal >Na początku parę razy, ale po kilku "nalozylam maseczke na twarz, nie dotykaj" i ewidentnie negatywnej reakcji na np ręce w niewlaściwych rejonach zorientowalem się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trzymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz znam ja na pamiec.< A potem zamykasz oczy i powtarzasz w duchu: niech to się tylko szybko skończy;). No niefajnie masz, trzeba to przyznać, że też dajesz tak radę. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:27 ninek04 napisała: > A potem zamykasz oczy i powtarzasz w duchu: niech to się tylko szybko skończy;) > . No niefajnie masz, trzeba to przyznać, że też dajesz tak radę. Dlaczego niefajnie ? A moze Proteinowy jest z frakcji gogolowej - bez wiekszych zabiegow wywolac u kobiety orgazm, bo tylko to pompuje mu ego. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:46 mabelle2000 napisała: > ninek04 napisała: > > > A potem zamykasz oczy i powtarzasz w duchu: niech to się tylko szybko sko > ńczy;) > > . No niefajnie masz, trzeba to przyznać, że też dajesz tak radę. > > Dlaczego niefajnie ? A moze Proteinowy jest z frakcji gogolowej - bez wiekszyc > h zabiegow wywolac u kobiety orgazm, bo tylko to pompuje mu ego. Myślę, że zwróciliśmy uwagę na różne aspekty sytuacji. Podobnie jak Ninek, ja widzę w tym rodzaj odtrącenia i stawiania barier emocjonalnych. Ty - że chłop wywołuje u baby orgazm. No tak - jakże to słuszne i zbawienne, szkoda że pozbawione radości i wspólnego przeżywania. I szkoda, że działa w jedną stronę. A przepraszam, on też orgazm ma. Szkoda że tak mało w nim entuzjazmu ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:56 sabat3 napisał: > Ty - że chłop wywołuje u baby orgazm. No tak - jakże to słuszne i zbawienne, sz > koda że pozbawione radości i wspólnego przeżywania. I szkoda, że działa w jedną > stronę. Twoja nadinterpretacja ? Sa typy "dawaczy" i " braczy" . I mieszance. Kim jest Proteinowy naprawde ? > A przepraszam, on też orgazm ma. Szkoda że tak mało w nim entuzjazmu ;) O entuzjazmu nic nie napisał. Slyszalam, ze sa tacy, co bez entuzjazmu tez moga. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:22 mabelle2000 napisała: > Dlaczego niefajnie ? A moze Proteinowy jest z frakcji gogolowej - bez wiekszyc > h zabiegow wywolac u kobiety orgazm, bo tylko to pompuje mu ego. Widze się jako zorientowany o 180 stopni w stosunku do "wektora Gogola" w niemal każdej dziedzinie o której mówi. W tej też. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:31 proteinowy.na.chwile napisał(a): > ...zorientowalem się, że do jej orgazmu wiedzie pewna okreslona ścieżka i tej scieżki się trzymam. Na początku musialem sie pilnowac, zeby sie tej sciezki trzymac, a teraz znam ja na pamiec.> Bardzo mi się podoba. Też tak postępuję. Zaryzykuje twierdzenie, że ci co stosują ww. zasadę - mają fajne ruchanie. Bo wtedy one chcą jeszcze. I jeszcze. I mają mokre cipki. A my lubimy jak one chcą się bzykać. Oczywiście, że z nikim innym tylko z nami!!!. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:45 gogol77 napisał: > Bardzo mi się podoba. Też tak postępuję. Zaryzykuje twierdzenie, że ci co stosu > ją ww. zasadę - mają fajne ruchanie. Bo wtedy one chcą jeszcze. I jeszcze. I ma > ją mokre cipki. A my lubimy jak one chcą się bzykać. Oczywiście, że z nikim inn > ym tylko z nami!!!. Hmmm Gogol, jakby Ci tu powiedziec, wywolac orgazm u kobiety to nie jest specjalnie skomplikowana sprawa, ale dac jej seks o jakim marzy... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:48 mabelle2000 napisała: > Hmmm Gogol, jakby Ci tu powiedziec, wywolac orgazm u kobiety to nie jest specja > lnie skomplikowana sprawa, ale dac jej seks o jakim marzy... Czyżby? Szkoda, że tak wiele kobiet na świecie nie wie co to jest. Myślisz, że ich mężczyźni, jak jeden, to seksualni troglodyci? To trochę krzywdzący punkt widzenia, nie zgadzam się. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:06 sabat3 napisał: > Czyżby? Szkoda, że tak wiele kobiet na świecie nie wie co to jest. Myślisz, że > ich mężczyźni, jak jeden, to seksualni troglodyci? To trochę krzywdzący punkt w > idzenia, nie zgadzam się. Ja nic nie mysle. Zauwazam tylko, ze ludzie dali sobie wmowic definicje seksu, ktora do nich byc moze wcale nie pasuje. Ze nie znaja swoich cial, ze nawet nie wiedza czego by chcieli. Dlatego sam orgazm wcale nie czyni z automatu seksu dobrym. Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:54 > Ja nic nie mysle. Zauwazam tylko, ze ludzie dali sobie wmowic definicje seksu, > ktora do nich byc moze wcale nie pasuje. Ze nie znaja swoich cial, ze nawet nie > wiedza czego by chcieli. Dlatego sam orgazm wcale nie czyni z automatu seksu d > obrym. Ci to jest czysty seks? Działanie roznych bodźców na receptory opiatowe gratyfikacji w mózgu . Można ten mechanizm oszukac kokainą, Działanie bodźców na mozg w zgodzie z wyznawanymi wartościami czy spójnie z tym co uważany za piękno i empatię (bliskość) to dopiero "dobry" i satysfakcjonujący seks? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 14:52 mabelle2000 napisała: > Hmmm Gogol, jakby Ci tu powiedziec, wywolac orgazm u kobiety to nie jest specjalnie skomplikowana sprawa, ale dac jej seks o jakim marzy... Gdzieś przeczytałem, że seks można porównać do tego co dzieje się w filharmonii. Jest wirtuoz i jest instrument. Za grającego stereotypowo przyjmuje się faceta. No ale gdy ona przelatuje nas na jeźdźca to też?? Tak tylko pytam. No dobra, ale na ogół to jednak on gra. Tak wychodzi z budowy naszych ciał i z samego pomyysłu Stwórcy na seks. Ale gdy instrument do dupy, rozstrojony a grający to grajek - to cały koncert jest taki sobie. Albo do dupy. Mimo, że jakiś tam fragment czy finał - orgazm - był może nawet niezły. Więc liczy się cały ten koncert i....czy były tylko brawa czy też może owacja na stojąco - czyli...czy był "seks o jakim marzy". Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 15:20 gogol77 napisał: > mabelle2000 napisała: > > Hmmm Gogol, jakby Ci tu powiedziec, wywolac orgazm u kobiety to nie jest > specjalnie skomplikowana sprawa, ale dac jej seks o jakim marzy... > > Gdzieś przeczytałem, że seks można porównać do tego co dzieje się w filharmonii > . Jest wirtuoz i jest instrument. Za grającego stereotypowo przyjmuje się facet > a. Na marginesie przypomniales mi kawal kumpla ze studiow. Macho ale w dobrym tego slowa znaczeniu. Otoz w filharmonii trwa przesluchanie. Na scenę wchodzi elegancki gentleman, w nienaganie skrojonym fraku. Z przepięknego futerału wyciąga swoją dumę i miłość - Stradivariusa. Twarz mu się rozjaśnia. Smyczek zbliża sie do strun. Audytorium milknie. Instrument wydaje bolesne rzępolenie katowanego kota. Audytorium gwiżdże i buczy. Wtedy na scenę wtacza się grubawy chłopek-roztropek. Z parcianego worka wyciąge grubo ciosane gęśle. Audytorium cichnie w nadziei. Zaczyna grać... ... znacznie, znacznie gorzej :) Myślę, że to świetna metafora tego przez co przechodzą kobiece "skrzypce". Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 07:41 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Ale jak to jest Sabat: nie masz w sobie zwierza (albo o nim nie wiesz), czy go > nie wypuszczasz? Jestem zwierzem. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 09:54 sabat3 napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Ale jak to jest Sabat: nie masz w sobie zwierza (albo o nim nie wiesz), c > zy go > > nie wypuszczasz? > > Jestem zwierzem. Pogubilem sie. Mówisz ze nie dzielisz na MiL a gdzie indziej ze seks bez pewnej uprzedniej więzi - to tak jak psy, i to było pejoratywne wtedy. Z dwoch powyższych mi wychodzi dobry, wrażliwy człowiek a nie zwierze. No i relacja z zona. Chyba ze chodzi o to ze dla Ciebie nie ma juz tej relacji bo nie wyglada na to ze ja traktujesz jako ladacznicę. A moze ja namieszałem bo użyłem "zwierz" zamiast "łajdak". I moze Ty odebrałeś "zwierza" jako odczuwającego pożądanie. W takim przypadku: odczuwasz zwierzęce pożądanie do Sabacicy? Jak rozumieć "nie dziele na MiL, jestem zwierzem"? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:56 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Pogubilem sie. > Mówisz ze nie dzielisz na MiL a gdzie indziej ze seks bez pewnej uprzedniej wię > zi - to tak jak psy, i to było pejoratywne wtedy. Z dwoch powyższych mi wychodz > i dobry, wrażliwy człowiek a nie zwierze. No i relacja z zona. Chyba ze chodzi > o to ze dla Ciebie nie ma juz tej relacji bo nie wyglada na to ze ja traktujesz > jako ladacznicę. > > A moze ja namieszałem bo użyłem "zwierz" zamiast "łajdak". I moze Ty odebrałeś > "zwierza" jako odczuwającego pożądanie. W takim przypadku: odczuwasz zwierzęce > pożądanie do Sabacicy? Tak, zrozumiałem "zwierzę" jako wiązkę instynktów, a nie przekraczanie granic moralnych. "Łajdak" w tym sensie, że zdradzam - to pewnie mogłoby być tak społecznie odebrane. Chociaż jak już tego w ten sposób nie odbieram. W każdym razie nie w sposób dotkliwy. Nie potrzebuję elementu "łajdactwa" do odczuwania pożądania. Nie podkręca mnie przekraczanie norm, ponieważ jest bardzo niewiele takich, które uznaję za swoje. Natomiast bardzo przeszkadza mi brak elementu wzajemności w pożądaniu. Seks z kobietą, która odwzajemnia Twoje zainteresowanie jest czymś zupełnie innym niż ruchanie rozkraczonego, pozbawionego emocji drona. To drugie jest mało pociągające. Nie odczuwam zwierzęcego pożądania do żony, jeśli to miałeś na myśli? Chyba że chodzi o kogoś innego? ;) Nie wiem co masz na myśli mówiąc o "Sabacicy". Bro, tematu "żona" w kontekście seksualnym jest już we mnie tyle co kot napłakał. Nie warto ciągnąć tego wątku, bo praktycznie nie istnieje. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:17 sabat3 napisał: > Tak, zrozumiałem "zwierzę" jako wiązkę instynktów, a nie przekraczanie granic m > oralnych. > "Łajdak" w tym sensie, że zdradzam - to pewnie mogłoby być tak społecznie odebr > ane. > Chociaż jak już tego w ten sposób nie odbieram. W każdym razie nie w sposób dot > kliwy. > Nie potrzebuję elementu "łajdactwa" do odczuwania pożądania. Nie podkręca mnie > przekraczanie norm, ponieważ jest bardzo niewiele takich, które uznaję za swoje Ja tez dlatego nie uzylem slowa "łajdak" - niesie bagaż intencji i kalkulacji, ktorych tam nie ma. Relacja między "zwierzem" i "łajdakiem" jest taka, że to otoczenie naklada oceny moralne "lajadak" na "zwierzece", bezreflesyjne, czesto raniace zachowania. > Nie odczuwam zwierzęcego pożądania do żony, jeśli to miałeś na myśli? W takim razie nie bardzo masz podstawe oceniac sie jako wolny od MiL. Chyba, ze chodzi Ci o to, ze nie planujesz takiego podzialu. Nikt nie planuje. Spece od poprawnosci seksualnej (odprysk poprawnosci politycznej), wpsolczesna kasta ksiezy, wciskaja nam kit o niesprzecznosci interesów "zwierza" i dobrego obywatela ("kompleks MiL" = to TY masz problem, zamiast "istnieje odwieczny konflikt wartości, będzie pracowicie i frustrująco, zagryź zęby, nie oczekuj cudów"). Kurwa jak ja nienawidzę tych słodko-pierdzących, okrągłych zdań o partnerstwie. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:21 proteinowy.na.chwile napisał(a): . Kurwa jak ja nienawidzę tych słodko-pierdzących, okrągłych zdań o partnerstwie. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym. -- Obok Mabelle napisała, że ważna jest jej wyobrażenie kochanka i jej przyjemność. To jest partnerstwo. Jak Ty napiszesz,że liczy sie Twoja - to egoizm. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:48 marek.zak1 napisał: > Obok Mabelle napisała, że ważna jest jej wyobrażenie kochanka i jej przyjemnoś > ć. To jest partnerstwo. Jak Ty napiszesz,że liczy sie Twoja - to egoizm. Ja po prostu jestem z kims podobnym do siebie. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:49 marek.zak1 napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > . Kurwa jak ja nienawidzę tych słodko-pierdzących, okrągłych zdań o partnerstwi > e. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym. > -- > Obok Mabelle napisała, że ważna jest jej wyobrażenie kochanka i jej przyjemnoś > ć. To jest partnerstwo. Jak Ty napiszesz,że liczy sie Twoja - to egoizm. Kompletnie się nie zrozumieliśmy. Pisząc "okrągłe zdania o partnerstwie" nie unieważniam ideai jako takiej. Sprzeciwiam się przedstawianiu jej jako łatwego, naturalnego stanu który na dodatek najpełniej spełnia nasze instynktowne potrzeby. To o czym pisze Mabelle to jest sztuka kochania, nie mieszajmy pojęć. Zwierzęcość wspiera dawanie przyjemności drugiej stronie a nie wyklucza. Na energii zwierzęcego instynktu można przy odrobinie chęci i praktyki zbudować wielogodzinne sesje, można tez pojsc w bardizej niekotrolowane zdarzenia - tu juz w gre wchodza indywidualne preferencje. Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:23 > Kompletnie się nie zrozumieliśmy. Pisząc "okrągłe zdania o partnerstwie" nie un > ieważniam ideai jako takiej. Sprzeciwiam się przedstawianiu jej jako łatwego, n > aturalnego stanu który na dodatek najpełniej spełnia nasze instynktowne potrzeb Tu ja sie zgodze. Idea piękna ale prowadząca do bezseksia i braku pożądana mężczyzny. Bo fundamentalnie sprzeczna z atawistyczną atrakcyjnoscia dzikiego sprawczego i dominującego samca. Budowanie kruchej rownowagi pomiedzy jednym i drugim to spore wyzwanie . Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:36 urquhart napisał: > > Kompletnie się nie zrozumieliśmy. Pisząc "okrągłe zdania o partnerstwie" nie unieważniam ideai jako takiej. Sprzeciwiam się przedstawianiu jej jako łatwego, naturalnego stanu który na dodatek najpełniej spełnia nasze instynktowne potrzeb -------------------------------------------> > Tu ja sie zgodze. Idea piękna ale prowadząca do bezseksia i braku pożądana mężc zyzny. Bo fundamentalnie sprzeczna z atawistyczną atrakcyjnoscia dzikiego sprawczego i dominującego samca. . ------------------------ Jestem tego samego zdania. Gdy tego nie ma, może to prowadzić do bezseksia a także to MiL. Gdy znika dzikość, siła, sprawczość, dominacja a jest w domu czuły kochanek, dobry facet, mąż, ojciec to (niestety) przestaje kręcić. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 21:17 "Jestem tego samego zdania. Gdy tego nie ma, może to prowadzić do bezseksia a także to MiL. Gdy znika dzikość, siła, sprawczość, dominacja a jest w domu czuły kochanek, dobry facet, mąż, ojciec to (niestety) przestaje kręcić." Mnie sie wydaje, ze to wcale nie jest takie zerojedynkowe. Przede wszystkim, ze ktos nie jest dominatorem w zyciu a znajduje sie w partnerstwie nie znaczy z automatu, ze nie jest silny i ze nie jest sprawczy. To po pierwsze. Po drugie nie ma gwarancji na to, ze dla dominujacego (nie tylko w lozku ale i w zyciu) babka bedzie z rozkosza zdejmowala majtki przez glowe, bo zalezy na jaka trafi. Owszem on sobie seks i prawo do niego moze nawet i wyegzekwowac, co nie znaczy, ze to jest z wielkiego jej do niego pozadnia. Tak to widze. Najlepiej jest jak sie ludzie dopasuja i znajduja sie w zwiazku jaki sobie wyobrazaja za optymalny. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 21:28 kag73 napisała: > "Jestem tego samego zdania. Gdy tego nie ma, może to prowadzić do bezseksia a t > akże to MiL. Gdy znika dzikość, siła, sprawczość, dominacja a jest w domu czuły > kochanek, dobry facet, mąż, ojciec to (niestety) przestaje kręcić." > > Mnie sie wydaje, ze to wcale nie jest takie zerojedynkowe. Przede wszystkim, ze ktos nie jest dominatorem w zyciu a znajduje sie w partnerstwie nie znaczy z automatu, ze nie jest silny i ze nie jest sprawczy. -------------------------------------- Nie jest. Partnerstwo nie wyklucza tego, że facet wie, czego chce i jest silny. Gdy taki jest może zmywać, wynosić śmieci , przewijać i kąpać dzieci i babka doskonale wie, że taki jest. To jest podobnie, jak uśmiecha się, patrzy w oczy, mówi ,,dzień dobry" i podaje rękę i już kobieta widzi, z kim ma do czynienia :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 16:19 proteinowy.na.chwile napisał(a): > sabat3 napisał: > > Nie odczuwam zwierzęcego pożądania do żony, jeśli to miałeś na myśli? > > W takim razie nie bardzo masz podstawe oceniac sie jako wolny od MiL. Chyba, ze > chodzi Ci o to, ze nie planujesz takiego podzialu. Nikt nie planuje. Myslalem ze pytasz o to co TERAZ do niej czuje. Kiedys jej pozadalem, moglaby wystarczyc za wszystkie. Coz - dokonala wyboru, a ja odpuscilem. Ile lat mozna walic glowa w mur? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 21:14 sabat3 napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > sabat3 napisał: > > > Nie odczuwam zwierzęcego pożądania do żony, jeśli to miałeś na myśl > i? > > > > W takim razie nie bardzo masz podstawe oceniac sie jako wolny od MiL. Chy > ba, ze > > chodzi Ci o to, ze nie planujesz takiego podzialu. Nikt nie planuje. > > Myslalem ze pytasz o to co TERAZ do niej czuje. Kiedys jej pozadalem, moglaby w > ystarczyc za wszystkie. Coz - dokonala wyboru, a ja odpuscilem. Ile lat mozna w > alic glowa w mur? OK schodzę z Twojego przypadku, tym bardziej ze krótkie wpisy nie sprzyjają oddaniu niuansu. Czesto na pozór sprzeczne komunikaty to tak naprawde różne twarze tej samej prawdy. Wracając do Fight Clubu i zwierza: youtu.be/boj75h3urLU Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 00:57 " Kurwa jak ja nienawidzę tych słodko-pierdzących, okrągłych zdań o partnerstwie. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym." Tak sobie czytam to i musze podjechac wyzej kto to napisal? Patrze kto napisal i znowu nic nie rozumiem. Przeciez sie na partnerstwo zapisales sam, pisales do Kag. Ale dzisiaj byla wodka, piwo i Port i duuuzo smiechu, tym razem bez trawy, generalnie freaky Friday wiec moze kosztem jakis polaczen w mozgu i nie lapie :-) Dostalam od kumpeli perfumy, bo mowi, ze jej smierdza, a to moj ulubiony zapach, jakie szczescie, nawet jak czlowiek zarabia, to mysli o sobie, ze jest biedny. Kurna z biedy sie psychicznie nie wychodzi. Dobry dzien dzisiaj byl. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 11:58 hello-kitty2 napisała: > " Kurwa jak ja nienawidzę tych słodko-pierdzących, okrągłych zdań o partnerstwi > e. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym." > > Tak sobie czytam to i musze podjechac wyzej kto to napisal? Patrze kto napisal > i znowu nic nie rozumiem. Przeciez sie na partnerstwo zapisales sam, pisales do > Kag. Wkurw nie dotyczy samej idei tylko nieuczciwej reklamy i bullshitu popychanego na ten temat. Kluczowa część dealu nigdy nie dyskutowana to ciepławy seks. Fakt, że się na to zapisałem nie zmienia ani oceny ani decyzji o wywiązaniu się z zobowiązań. Jak czytasz niezbyt przychylną recenzję produktu na eBayu to też masz reakcję "po co jęczysz jak dobrowolnie kupiłeś?". Inna rzecz, że marnuję czas, bo chyba się jeszcze nie urodził taki facet który by wziął takie ostrzeżenia na poważnie. Przecież wszyscy faceci niżej na drabinie to frajerzy, a wyżej: nadęte buce. Wszelkie niepowodzenia jakie ich spotykają to wynik ich frajerstwa/bucowatości, niech giną! Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 12:16 "Wkurw nie dotyczy samej idei tylko nieuczciwej reklamy i bullshitu popychanego na ten temat. Kluczowa część dealu nigdy nie dyskutowana to ciepławy seks. Fakt, że się na to zapisałem nie zmienia ani oceny ani decyzji o wywiązaniu się z zobowiązań." O czym Ty piszesz, protein? Z tego co pamietam masz nieco inne preferencje niz zona? Kreci Cie inny, moze bardziej wyszukany seks. To mogloby Ci sie zdarzyc rowniez w innej konstelacji, Czy sadzisz moze, ze gdybys byl atawistycznym dominatorem to zona z automatu (akurat ta sama zona) zapragnelaby godzinnych sesji z przeroznymi praktykami w pakiecie? Blad, ludzie maja rozna seksualnosc. I czasem nie da sie tego pogodzic, bo ktos musialby sie kazdorazowo naginac, albo ktos naginac sie musi. Co ma partnerstwo do seksu? Nawet dominujacy zyciowo facet moze miec tylko swoje 5 minut, ktore ona odbebni, bo...musi. Zastanawiales sie kiedys nad tym? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 13:42 kag73 napisała: > O czym Ty piszesz, protein? Z tego co pamietam masz nieco inne preferencje niz > zona? Kreci Cie inny, moze bardziej wyszukany seks. To mogloby Ci sie zdarzyc r > owniez w innej konstelacji. Nie. Tak sie nie zdarza w seksie bez zobowiązań, nikt nie ma powodu tam tkwić jeżeli nie ma na to ochoty. Za to w etosie związku stałego, zwłaszcza partnerskiego pozytywną wartością jest "praca nad związkiem" co bywa orwellowskim określeniem na akceptację socjalnej kastracji. W tym miejscu hashtag #NieWszyscy (czyli wiem, że Ty masz inaczej). > Czy sadzisz moze, ze gdybys byl atawistycznym domin > atorem to zona z automatu (akurat ta sama zona) zapragnelaby godzinnych sesji z > przeroznymi praktykami w pakiecie? Blad, ludzie maja rozna seksualnosc. Ale czemu ta sama żona? O sobie mówisz nie tylko, że facet o "różnej seksualności" może spierdalać w podskokach, ale nawet, że jakby zaczął dobrze ale się zepsuł po urodzeniu dziecka to też wypierdala, a dzieciak zostaje z Tobą. Czyli przyznajesz sobie bez żenady całkiem duży zakres decyzyjny, za to mi sprzedajesz linijke o zrozumieniu różnic. Jak przyłożyć aceton logiki do pozłotki parnerstwa to wyłazi spod spodu stare dobre "mnie tu zaraz dawać najwięcej". > Co ma partnerstwo do seksu? U mnie - "partnerstwo" urodziło nigdy nie zasypiającego policjanta "politycznie poprawnych zachowań", który z kolei zablokował instynktowne zachowania. Brak zgody na instynktowne zachowania w łożku zabił cały element zabawy. To z kolei nie podoba się ani mnie ani najdroższej. U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręci. To są wszystko niewłaściwe zachowania. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:01 > U mnie - "partnerstwo" urodziło nigdy nie zasypiającego policjanta "politycznie > poprawnych zachowań", który z kolei zablokował instynktowne zachowania. Brak z > gody na instynktowne zachowania w łożku zabił cały element zabawy. To z kolei n > ie podoba się ani mnie ani najdroższej. U mnie element inwazji, najazdu albo zb > rukania w seksie bardzo kręci. To są wszystko niewłaściwe zachowania. Zaraz, ożeniłes się z kobietą, która nie lubi pewnych łóżkowych działań a inna żona by lubiła? Czy zakladaaz, że żadna kobieta-żona nie powinna być brukana twoimi żądami? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:18 aandzia43 napisała: > Zaraz, ożeniłes się z kobietą, która nie lubi pewnych łóżkowych działań a inna > żona by lubiła? Czy zakladaaz, że żadna kobieta-żona nie powinna być brukana tw > oimi żądami? Byłem jakiś czas z kobietą która lubiła. Nie nadawala sie na zone, ale z innych powodow. Czyli w teorii nie ma problemu. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:00 "Byłem jakiś czas z kobietą która lubiła. Nie nadawala sie na zone, ale z innych powodow. Czyli w teorii nie ma problemu." A mozesz podac czemu sie nie nadawala? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:12 hello-kitty2 napisała: > "Byłem jakiś czas z kobietą która lubiła. Nie nadawala sie na zone, ale z innyc > h powodow. Czyli w teorii nie ma problemu." > > A mozesz podac czemu sie nie nadawala? Nie była monogamiczna ale zapomniala mi o tym powiedziec. Nie byla emocjonalnie stabilna. W momencie kiedy dalem jej pieniądze odłozone na lekarza na pilny wyjazd do rodziny a później okazało się, że wyjechała z naszym wspolnym znajomym "pod namiot" - uznałem, że najadłem się "pasji", "bycia wiernym sobie" itp na dłużej. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:16 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Nie była monogamiczna ale zapomniala mi o tym powiedziec. Nie byla emocjonalnie > stabilna. W momencie kiedy dalem jej pieniądze odłozone na lekarza na pilny wy > jazd do rodziny a później okazało się, że wyjechała z naszym wspolnym znajomym > "pod namiot" - uznałem, że najadłem się "pasji", "bycia wiernym sobie" itp na > dłużej. Kurcze czemu tak zawsze jest? [lacze sie w bolu] Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:39 hello-kitty2 napisała: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > Nie była monogamiczna ale zapomniala mi o tym powiedziec. Nie byla emocjo > nalnie > > stabilna. W momencie kiedy dalem jej pieniądze odłozone na lekarza na pi > lny wy > > jazd do rodziny a później okazało się, że wyjechała z naszym wspolnym zn > ajomym > > "pod namiot" - uznałem, że najadłem się "pasji", "bycia wiernym sobie" i > tp na > > dłużej. > > Kurcze czemu tak zawsze jest? [lacze sie w bolu] > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:44 aandzia43 napisała: > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. Ale MArek nie jest w parnerskim zwiazku przeciez. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:02 hello-kitty2 napisała: > aandzia43 napisała: > > > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. > > Ale MArek nie jest w parnerskim zwiazku przeciez. ------------------------- Mój związek jest bardzo partnerski. co nie wyklucza dzikiego, zwierzęcego seksu, natomiast wyklucza wyjazdy z innymi pod namiot (kiedyś), czy do hotelu. > Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:07 marek.zak1 napisał: > Mój związek jest bardzo partnerski. co nie wyklucza dzikiego, zwierzęcego seksu > , natomiast wyklucza wyjazdy z innymi pod namiot (kiedyś), czy do hotelu. Ty jestes w zwiazku partnerskim? To jakas nowa definicja. To po co te opowiesci o wladzy i dominowaniu skoro jest partnerstwo? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:13 hello-kitty2 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Mój związek jest bardzo partnerski. co nie wyklucza dzikiego, zwierzęcego > seksu, natomiast wyklucza wyjazdy z innymi pod namiot (kiedyś), czy do hotelu. > > > Ty jestes w zwiazku partnerskim? To jakas nowa definicja. To po co te opowiesci o wladzy i dominowaniu skoro jest partnerstwo? -------------------- Przywództwie. To przywództwo oddaje wiele dziedzin w zarządzanie innym. Przywództwo nie kłóci się z partnerstwem. W pracy oddaję całą księgowość w ręce kompetentnej osoby i każdego miesiąca przeglądam końcowe wyniki. W niczym to nie podważa mojego przywództwa, Zaufanie, partnerstwo są czymś oczywistym. . > Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:52 marek.zak1 napisał: > Przywództwie. To przywództwo oddaje wiele dziedzin w zarządzanie innym. Przywód > ztwo nie kłóci się z partnerstwem. W pracy oddaję całą księgowość w ręce kompe > tentnej osoby i każdego miesiąca przeglądam końcowe wyniki. W niczym to nie pod > waża mojego przywództwa, Zaufanie, partnerstwo są czymś oczywistym. . Stosunek sluzbowy to nie partnerstwo. Jesli w domu zarzadzasz/dominujesz w podejmowaniu najwazniejszych decyzji to tez nie partnerstwo. MOze trzymaj sie z dala od pomyslu: wszystko co fajne to ja to mam u siebie, bo troche ci sie rozjezdza. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:09 hello-kitty2 napisała: > Stosunek sluzbowy to nie partnerstwo. Jesli w domu zarzadzasz/dominujesz w podejmowaniu najwazniejszych decyzji to tez nie partnerstwo. ----------------------------------- Jestem odmiennego zdania. W pracy i w domu każdy ma swoje obszary odpowiedzialności, o których decyduje. Dotyczą one w domu przede wszystkim siebie, tego co robimy. Ile jest tych najważniejszych decyzji, dotyczących obojga, w których jesteśmy odmiennego zdania? Może jedna w roku. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:00 marek.zak1 napisał: > Jestem odmiennego zdania. W pracy W pracy jak jestes czyims zwierzchnikiem, to nie ma mowy o zadnym partnerstwie, na Boga co Ty opowiadasz??? i w domu każdy ma swoje obszary odpowiedzialn > ości, o których decyduje. Dotyczą one w domu przede wszystkim siebie, tego co r > obimy. Ile jest tych najważniejszych decyzji, dotyczących obojga, w których je > steśmy odmiennego zdania? Może jedna w roku. O tej jednej w roku to Ci przypomne jak bedziesz machowal jaki to jestes dominujacy i w ogole jaki mocny przywodczy (chyba w gebie). Zreszta szkoda mi czasu na Ciebie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:09 hello-kitty2 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > Jestem odmiennego zdania. W pracy > > W pracy jak jestes czyims zwierzchnikiem, to nie ma mowy o zadnym partnerstwie, na Boga co Ty opowiadasz??? ----------------------- W przypadku pracy w fabryce, czy na taśmie, czy tam, gdzie wykonuje się proste prace - nie ma. Jak masz zespół specjalistów, którzy sę odpowiedzialni za całe segmenty biznesu, to motywujesz ich wyłącznie dając im samodzielne zadania i powierzając za nie odpowiedzialność. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:12 hello-kitty2 napisała: O tej jednej w roku to Ci przypomne jak bedziesz machowal jaki to jestes dominujacy i w ogole jaki mocny przywodczy (chyba w gebie). Zreszta szkoda mi czasu na Ciebie. ---------------------------------------- No problem. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:20 aandzia43 napisała: > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. "Ale MArek nie jest w parnerskim zwiazku przeciez" No niby nie jest ale jak przychodzi do konktretow to sie okazuje, ze: zona moze robic co chce, decydowac o sobie i o tym co robi, kilka razy w zyciu podjal sam wazne decyzje (bo ona tego nawet od niego oczekiwala) a jak jak przyjdzie na scislosc to robi tak jak chce zona, bo...lubi sprawiac jej przyjemnosc. Jego dominacja polega na tym, ze idzie na tenisa nie pytajac o zgode zony :) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 19:24 kag73 napisała: > > No niby nie jest ale jak przychodzi do konktretow to sie okazuje, ze: zona moze robic co chce, decydowac o sobie i o tym co robi, kilka razy w zyciu podjal sam wazne decyzje (bo ona tego nawet od niego oczekiwala) a jak jak przyjdzie na scislosc to robi tak jak chce zona, bo...lubi sprawiac jej przyjemnosc. Jego dominacja polega na tym, ze idzie na tenisa nie pytajac o zgode zony :) ------------------------------- Dokładnie. Informuję o moich planach :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:44 aandzia43 napisała: > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. Elżbieta nie robi z opisow Marka wrazenia dziekiej. Jest ładna, estetyczna i zawsze chętna. Żona z amerykańskiego serialu z lat 60. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:01 proteinowy.na.chwile napisał(a): > aandzia43 napisała: > > > Nie, nie.zawsze. Chociażby Marek. > > Elżbieta nie robi z opisow Marka wrazenia dziekiej. Jest ładna, estetyczna i za > wsze chętna. Żona z amerykańskiego serialu z lat 60. Chodziło mi bardzej o satysfakcjonujący parę seks z dogadywaniem się na gruncie codziennosci małżeńskiej. Że.jak najbardziej zdarzają się takie dziwa. Sama tak miałam. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:41 hello-kitty2 napisała: > Kurcze czemu tak zawsze jest? [lacze sie w bolu] Dzieki, ale juz przerobilem. Takie rezultaty sa do przewidzenia. Jak łazisz i deklarujesz frajerstwo - to bedziesz dymany/a. Dlatego przy odrobinie zyciowej zrecznosci nigdy, przenigdy nie deklarujesz niczego na 100%, w dowolnym momencie przyznajesz sobie prawo do przedefiniowania umowy tak jak Ci pasuje bez zawiadomienia drugiej strony (vide prosperity Gogola i szczescie obu pań), a przede wszytkim - prawa do zemsty, niszczacej wszystko do golej ziemi zemsty. Trzymam sie oryginalnego skryptu od mamusi i tatusia. Dlatego jak pisze "najdrozsza" to nie tylko dlatego, że nasze zycie kreci sie teraz glownie wokol pieniedzy. Glownie dlatego, że ani raz nie naduzyla mojego zaufania w niczym. Moge w jej towarzystwie byc frajerem, czasem sie nawet po cichu sfrajerujemy razem w jakims charytatywnym celu i nie musimy sie wstydzic. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:55 proteinowy.na.chwile napisał(a): Moge w > jej towarzystwie byc frajerem, Bezpieczne rozwiazanie jak to MArek ostatnio pisal 'safety first' ;-) Kiedys cos tam pisales ze gdyby Cie zdradzila to bys wpadl w szal czy jakos, a w tym przypadku nie ma takiej opcji wiec bezpiecznie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:45 hello-kitty2 napisała: > Kurcze czemu tak zawsze jest? [lacze sie w bolu]> Bo takie jest życie kitty. Mnie moja pierwsza dziewczyna i pierwsza wielka miłość (miałem 18+) zostawiła bo nie umiałem jej rozprawiczyć. Pierwszy raz - gdzieś w lesie i zorientowałem się, że nas ktoś podgląda z krzaków - stres - zwis. Potem były kolejne próby ale ja gdzieś z tyłu głowy miałem ten pierwszy zwis i nie stał mi tak do końca. Widocznie to dziewictwo miała jakieś "pancerne"? Potem wyjechałem na studencką praktykę wakacyjną a jak wróciłem, to mi oświadczyła, że dzieła już dokonał taki aktor z Łódzkiego teatru i że mnie oddala. Przeżyłem to koszmarnie. Szczęściem, niedługo potem wpadłem w ramiona mądrej, dojrzalej kobiety, która błyskawicznie uleczyła wszystkie te moje wydumane i niewydumane kompleksy. Każdy facet ma pewnie takie epizody. Chyba, że jest burak i nie ma żadnych rozkmiń o miłości, bliskości, partnerstwie, rucha co się rusza a nawet dziurę po sęku w płocie. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:09 gogol77 napisał: > Szczęściem, niedługo potem wpadłem w ramiona mądrej, dojrzalej kobiety, która błyskawicznie uleczyła wszystkie te moje wydumane i niewydumane kompleksy. Opisując niedawno moją historię żoną (że byłem prawie prawiczek) - zapomniałem o tej mądrej, dojrzałej bo to trwało krotko (mężatka), ale jej rola w moim późniejszym życiu/pożyciu jest nie do przecenienia. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:09 gogol77 napisał: Chyba, że jest burak i nie ma żadnych rozk > miń o miłości, bliskości, partnerstwie, rucha co się rusza a nawet dziurę po sę > ku w płocie. Tez bys ruchal gdyby nie zwis od czasu do czasu, juz ja Cie znam ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:15 hello-kitty2 napisała: > Tez bys ruchal gdyby nie zwis od czasu do czasu, juz ja Cie znam ;)> No może tak, ale on (mój fiut) jest jednak czasem mądrzejszy ode mnie :-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:49 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Nie była monogamiczna ale zapomniala mi o tym powiedziec. Nie byla emocjonalnie > stabilna. W momencie kiedy dalem jej pieniądze odłozone na lekarza na pilny wy > jazd do rodziny a później okazało się, że wyjechała z naszym wspolnym znajomym > "pod namiot" - uznałem, że najadłem się "pasji", "bycia wiernym sobie" itp na > dłużej. No ale jak by ci powiedziała o braku monogamiczności i zaproponowała czworokącik z wspólnym znajomym i znajomą to kupiłbyś taką wizje partnerstwa i bycia wiernym sobie ? :) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:58 "No ale jak by ci powiedziała o braku monogamiczności i zaproponowała czworokącik z wspólnym znajomym i znajomą to kupiłbyś taką wizje partnerstwa i bycia wiernym sobie ? :)" Jasne, co tydzien z innymi :)) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 19:30 urquhart napisał: > No ale jak by ci powiedziała o braku monogamiczności i zaproponowała czworokąci > k z wspólnym znajomym i znajomą to kupiłbyś taką wizje partnerstwa i bycia wier > nym sobie ? :) Jasne, układ był taki, że nie ma żadnych granic, chyba że się coś komuś nie podoba. A oboje byliśmy "towarzyscy" w tym względzie. Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:56 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Jasne, układ był taki, że nie ma żadnych granic, chyba że się coś komuś nie pod > oba. A oboje byliśmy "towarzyscy" w tym względzie. Czyli to równanie ma jednak rozwiązanie ? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:08 urquhart napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > Jasne, układ był taki, że nie ma żadnych granic, chyba że się coś komuś n > ie pod > > oba. A oboje byliśmy "towarzyscy" w tym względzie. > > Czyli to równanie ma jednak rozwiązanie ? Dobre pytanie ale jak Morrison pisal o tym wprost, to bylo to, nazwijmy to oglednie, spolecznie nieakceptowalne. No bo jak zachowac wiernosc bedac niewiernym? Jak pogodzic cala nadbudowe swiatopogladowa z instynktami? Kiedys powiedzial mi jeden facet o swojej eks: trzeba byc megalomanem sadzac, ze babka, ktora zdradzala swoich wszystkich eksow nie zdradzi Ciebie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:43 hello-kitty2 napisała: > Kiedys powiedzial m > i jeden facet o swojej eks: trzeba byc megalomanem sadzac, ze babka, ktora zdra > dzala swoich wszystkich eksow nie zdradzi Ciebie. Masz racje - wiesz jakie wnioski podpowiada logika? 1) zaakceptowac to 2) byc pierwszym :p Pytanie czy sluchac logiki ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:51 sabat3 napisał: > Masz racje - wiesz jakie wnioski podpowiada logika? > 1) zaakceptowac to 2) byc pierwszym :p > Pytanie czy sluchac logiki ;) Teraz jak juz przeszedles na zla strone mocy sam ocen: czy to az takie straszne? Moze wystarczy przedefiniowac 'wiernosc'? Teoretyzuje bo nigdy nie bylam w takim zwiazku bym w ogole weszla w zakres rozmow na ten temat. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:17 hello-kitty2 napisała: > Teraz jak juz przeszedles na zla strone mocy sam ocen: czy to az takie straszne > ? Moze wystarczy przedefiniowac 'wiernosc'? Teoretyzuje bo nigdy nie bylam w ta > kim zwiazku bym w ogole weszla w zakres rozmow na ten temat. Ja nigdy nie postrzegalem tego w kategoriach "wiernosci". Raczej lojalnosc. Ale jesli nie widze z drugiej strony wzajemnosci, tylko ostentacyjnie wypiety ze wzgarda zad, to o jakiej lojalnosci moze byc mowa w tym wypadku? Stad nie - zdrada nie byla czyms strasznym. I nie zmartwiloby mnie zbytnio, gdyby ona z kims poszla, chyba ze chcialaby sie do niego wyprowadzac ;) To jednak uderzyloby we mnie bezposrednio, ale nie w kwestiach uczuciowych. W sumie uczciwie mowiac w zdradzie jest inny problem niz wiernosc jako taka - pewna niesprawiedliwosc. Jednak jesli jedna strona trzyma sie zasady wylacznosci, a druga kombinuje, to jednak ta pierwsza po czasie moze miec pretensje, ze tez sobie nie korzystala a mogla ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:25 "Jednak jesli jedna strona trzyma sie zasady wylacznosci, a druga kombinuje, to jednak ta pierwsza po czasie moze miec pretensje, ze tez sobie nie korzystala a mogla ;)" No tez o to chodzi, bo sie po przebudzeniu moze okazac, ze sie zmarnowalo kope dobrych lat na bezseksu. Takie cos mogloby byc w przypadku Gogola i Gogolowej mozliwe. I to wlasnie bardzo boili, moim zdaniem. Apropos Sabat gdzie znalazles chetna, bo byles tak sceptycznie nastawiony do sprawy, wrecz nie wierzacy w swoje mozliwosci z wielu wzgldow. A jednak...chciec to moc? :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:33 > ostentacyjnie wypiety ze wzgarda zad, to o jakiej lojalnosci moze byc mowa w tym wypadku? Może on nie był wypięty ze wzgardą? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:38 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > ostentacyjnie wypiety ze wzgarda zad, to o jakiej lojalnosci moze byc mow > a w tym wypadku? > > Może on nie był wypięty ze wzgardą? Moglbym napisac, ze na mnie szczala, ale tez by mozna podpiac pod dominacje. Miala w dupie? Rowniez dwuznaczne. Kiepsko ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:36 sabat3 napisał: > Moglbym napisac, ze na mnie szczala, ale tez by mozna podpiac pod dominacje. Mi > ala w dupie? Rowniez dwuznaczne. Kiepsko ;) Powiedziała: "szanuję Cię jako człowieka". Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:04 hello-kitty2 napisała: > No bo jak zachowac wiernosc bedac niewiernym? Działać wg zasady: czy wyjazd na Karaiby na lato to zdrada ojczyzny? W moim przypadku to raczej za mało, bo ja to bardziej dwu-państwowiec > Jak pogodzic cala nadbudowe swiatopogladowa z instynktami? Twórczo/tfurczo (przez duże tfu!) modyfikować sobie nadbudowę, wymyślać sobie alibi rozgrzeszające albo co najmniej usprawiedliwiające A tak na serio to przyjąć do wiadomości i pogodzić się z tym, że jesteśmy podłe świnie Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:02 hello-kitty2 napisała: > Dobre pytanie ale jak Morrison pisal o tym wprost, to bylo to, nazwijmy to ogle > dnie, spolecznie nieakceptowalne. No bo jak zachowac wiernosc bedac niewiernym? Morrison nie odkryl nic nowego, pewnie niewiele sie pomyle jesli powiem, ze wiekszosc ludzi pragnie zachowac glebokie przywiazanie do swojego partnera/ partnerki i rownoczesnie nawiazywac romanse z innymi osobami. A zauwazylas Kicia, ze wiele kwestii zwiazanych z budowaniem relacji w ostatnich czasach bardzo sie zmienilo ? Wiec jakas cześć zwiazkow- o czym marzy Morrison- bedzie budowana nie w oparciu o seks i wylacznosc seksualna, ale w oparciu o regule szczerosci i integralnosci. Podobno romans mozna odczarowac czyniac go nieszkodliwym. Jak nie ma ukrywania, potajemnych schadzek i walenia w rogi, a jest szczerosc i otwartosc, to JAWNA relacja z innymi osobami nie musi prowadzic do rozwodu. Tak na logike to mogloby sie nawet udac. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:15 mabelle2000 napisała: > Tak na logike to mogloby sie nawet udac. A tak na praktyke? "- Skarbie, ide dzisiaj wieczorem do kolegi z pracy. Mam nadzieje ze mnie ostro przedupczy analnie. - Szkoda ze nie zostaniesz w domu, znowu bede musial isc na kurwy... Wez przynajmniej duza tube lubrykantu. Pamietasz jak cie sponiewieral ten gosc z dyskoteki w zeszlym tygodniu? Caly odbyt mialas poprzecierany, az zal bylo patrzec jak cie ruchalem od tylu... - pamietam, dlatego kupilam zel specjalnie do seksu analnego. Tylko zaloz tam gruba prezerwatywe na tych kurwach, nie chcemy przyniesc do domu czegos niechcianego... - kolega niech tez zalozy gume, bezpieczenstwo przede wszystkim. Jak bys z kurwami skonczyl wczesniej to mozesz mnie odebrac od niego z domu? Puscilabym ci smska? - jasne pysiu, przeciez cie kocham ;)" Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:22 Pozycz mi kase, bo chcialam sie dolozyc do namiotu koledze ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:31 hello-kitty2 napisała: > Pozycz mi kase, bo chcialam sie dolozyc do namiotu koledze ;-) a może... ... pożycz kasę, kolega postawił namiot! Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:48 sabat3 napisał: > A tak na praktyke? > "- Skarbie, ide dzisiaj wieczorem do kolegi z pracy. Mam nadzieje ze mnie ostro > przedupczy analnie. > - Szkoda ze nie zostaniesz w domu, znowu bede musial isc na kurwy... Wez przyna > jmniej duza tube lubrykantu. Pamietasz jak cie sponiewieral ten gosc z dyskotek > i w zeszlym tygodniu? Caly odbyt mialas poprzecierany, az zal bylo patrzec jak > cie ruchalem od tylu... > - pamietam, dlatego kupilam zel specjalnie do seksu analnego. Tylko zaloz tam g > ruba prezerwatywe na tych kurwach, nie chcemy przyniesc do domu czegos niechcia > nego... > - kolega niech tez zalozy gume, bezpieczenstwo przede wszystkim. Jak bys z kurw > ami skonczyl wczesniej to mozesz mnie odebrac od niego z domu? Puscilabym ci sm > ska? > - jasne pysiu, przeciez cie kocham ;)" A tak: ona przyprowadza na impreze swoja kolezanke o ktorej chodza sluchy, ze jest troche bi. Rzucacie sobie porozumiewawcze spojrzenie i wiecie, ze zaklad stoi - kto pierwszy ja bedzie mial - wygrywa zaklad. Remis tez wchodzi w gre. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:52 proteinowy.na.chwile napisał(a): > A tak: ona przyprowadza na impreze swoja kolezanke o ktorej chodza sluchy, ze j > est troche bi. Rzucacie sobie porozumiewawcze spojrzenie i wiecie, ze zaklad st > oi - kto pierwszy ja bedzie mial - wygrywa zaklad. Remis tez wchodzi w gre. To jest ten wariant, kiedy Kali ukraść krowę. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:05 sabat3 napisał: > To jest ten wariant, kiedy Kali ukraść krowę. Przy odrobinie wyczucia unikniesz nieprzyjemnosci. Jak masz lęki analne, to przecież partnerka nie będzie Cie wpychać w ramiona Księcia Arabii. Tak jak Ty jej, jak nie chce. Z drugiej strony jak masz epizody "bi curious" - to Mabelle np napisala ze lubi ogladac gejowskie porno. Zajebista część totalnie szczerego związku jest taka, że nie ma problemu, nie trzeba sie bac jak sie wypadnie. To moze jest mrzonka w naszym wieku, ktos tutaj ma taki zwiazek? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:07 "A tak: ona przyprowadza na impreze swoja kolezanke o ktorej chodza sluchy, ze jest troche bi. Rzucacie sobie porozumiewawcze spojrzenie i wiecie, ze zaklad stoi - kto pierwszy ja bedzie mial - wygrywa zaklad. Remis tez wchodzi w gre." A to to nie problem, problem sie moze zrobic jak ona przyprowadza troche bi kolege i ma byc zaklad :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:15 kag73 napisała: > A to to nie problem, problem sie moze zrobic jak ona przyprowadza troche bi ko > lege i ma byc zaklad :) Wtedy ona wygrywa. Gorzej jak przyprowadzisz żonę na imprezę i koledzy mrugają między sobą porozumiewawczo, zakładając się, kto pierwszy ją przerucha :D Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:18 kag73 napisała: > A to to nie problem, problem sie moze zrobic jak ona przyprowadza troche bi ko > lege i ma byc zaklad :) Wszystko po dobroci. Jak ktoś nie lubi kiełbasek to się nie zakłada. Tak samo z paniami które nie przepadają za łososiem Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:21 Kurwa. Refleksja na niedzielę, bo właśnie wybiła :D Patrzę na tytuł i dochodzi do mnie jak przez mgłę. Nasze forum jest o seksie, ale za chuja nie jest katolickie. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:24 "Kurwa. Refleksja na niedzielę, bo właśnie wybiła :D Patrzę na tytuł i dochodzi do mnie jak przez mgłę. Nasze forum jest o seksie, ale za chuja nie jest katolickie." To samo se dzisiaj (wczoraj juz) myslam, ze sie watek bardzo katolicki zrobil :) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:28 Bo Katolicy nie maja takich problemow ale przynajmniej uzupelnilismy watek o porno, gdyz pani prosila. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:19 mabelle2000 napisała: > Morrison nie odkryl nic nowego, pewnie niewiele sie pomyle jesli powiem, ze wie > kszosc ludzi pragnie zachowac glebokie przywiazanie do swojego partnera/ partne > rki i rownoczesnie nawiazywac romanse z innymi osobami. > A zauwazylas Kicia, ze wiele kwestii zwiazanych z budowaniem relacji w ostatnic > h czasach bardzo sie zmienilo ? Wiec jakas cześć zwiazkow- o czym marzy Morriso > n- bedzie budowana nie w oparciu o seks i wylacznosc seksualna, ale w oparciu o > regule szczerosci i integralnosci. Podobno romans mozna odczarowac czyniac go > nieszkodliwym. Jak nie ma ukrywania, potajemnych schadzek i walenia w rogi, a > jest szczerosc i otwartosc, to JAWNA relacja z innymi osobami nie musi prowadzi > c do rozwodu. Tak na logike to mogloby sie nawet udac. NIe zauwazylam zeby sie cos w relacjach miedzyludzkich szczegolnie zmienilo. Ludzie sami nie akceptuja swoich popedow/instynktow, a co dopiero czyjes. NIe sa przygotowani na prawde. Dla mnie budowanie relacji miedzyludzkich jest nacechowane totalnym chaosem (nie wiem czy to przez ch?), ktory mnie przerasta. Sila rzeczy upraszam je szufladkujac ludzi i stosunki, reperuje sie wielomiesiecznymi ucieczkami. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:44 mabelle2000 napisała: > bedzie budowana nie w oparciu o seks i wylacznosc seksualna, ale w oparciu o > regule szczerosci i integralnosci. Podobno romans mozna odczarowac czyniac go > nieszkodliwym. Jak nie ma ukrywania, potajemnych schadzek i walenia w rogi, a > jest szczerosc i otwartosc, to JAWNA relacja z innymi osobami nie musi prowadzi > c do rozwodu. Tak na logike to mogloby sie nawet udac. A jaki jest Twoj pierwszy instynkt dotyczacy wylacznosci Twojego faceta? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:26 proteinowy.na.chwile napisał(a): > A jaki jest Twoj pierwszy instynkt dotyczacy wylacznosci Twojego faceta? Facet nie jest moj, wiec wylacznosc tez nie moja ;-) Mnie chyba byloby zal, ze jeszcze wszystkiego nie sprobowalismy, ze jeszcze nie zdazylismy sie sobą nacieszyc. Nie wiem jak jest w zwiazkach, ktore zaczynaja od takiej namietnosci jak nasza , po latach. Nie wiem, w ktora strone ewoluuja, swingu ? otwartego zwiazku ? Dopuszczam wszystko co mozliwe, ale nie wiem jak jest w praktyce. Nie wiem jak byloby u nas. Na razie jestem w stanie ciaglego erotycznego niedosytu jednej i tej samej osoby. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 11:55 mabelle2000 napisała: > Nie wiem jak jest w zwiazkach, ktore zaczynaja od takiej namietnosci jak nasza , po latach. Nie wiem, w ktora strone ewoluuja, swingu ? otwartego zwiazku ? Dopuszczam wszystko co mozliwe, ale nie wiem jak jest w praktyce. Nie wiem jak byloby u nas. Na razie jestem w stanie ciaglego erotycznego niedosytu jednej i tej samej osoby. > Ja też!! I ona też! Po kilkunastu latach! Patologia? Ja mam tak jak u Boya - "potem dostał takiej manii, że chciał tylko od.... Takiej Jednej (od Stefanii?) Więc mabelle bądź optymistką. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:46 "Ja też!! I ona też! Po kilkunastu latach! Patologia? Ja mam tak jak u Boya - "potem dostał takiej manii, że chciał tylko od.... Takiej Jednej (od Stefanii?) Więc mabelle bądź optymistką." Ale co ciekawsze... jakby przyszlo wybierac to jednak wybralbys zone, chyba. I badz tu madry i pisz wiersze. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:54 gogol77 napisał: > mabelle2000 napisała: > > Nie wiem jak jest w zwiazkach, ktore zaczynaja od takiej namietnosci jak > nasza , po latach. Nie wiem, w ktora strone ewoluuja, swingu ? otwartego zwia > zku ? Dopuszczam wszystko co mozliwe, ale nie wiem jak jest w praktyce. Nie w > iem jak byloby u nas. Na razie jestem w stanie ciaglego erotycznego niedosytu > jednej i tej samej osoby. > > > Ja też!! I ona też! Po kilkunastu latach! Patologia? > Ja mam tak jak u Boya - "potem dostał takiej manii, że chciał tylko od.... Taki > ej Jednej (od Stefanii?) > Więc mabelle bądź optymistką. Można.pragąc tylko i wyłącznie tej osoby, po kilkunastu latach i więcej. Kwestia rodzaju seksualności, dobrania się z partnerem i odrobiny szczęścia. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 16:22 > mabelle2000 napisała: > > Nie wiem jak jest w zwiazkach, ktore zaczynaja od takiej namietnosci jak > nasza , po latach. Nie wiem, w ktora strone ewoluuja, swingu ? otwartego zwia > zku ? Dopuszczam wszystko co mozliwe, ale nie wiem jak jest w praktyce. Nie w > iem jak byloby u nas. Na razie jestem w stanie ciaglego erotycznego niedosytu > jednej i tej samej osoby. > Ja jak najbardziej odbieram taki zwiazek pozytywnie, bo ma z czego stygnac a to jest bardzo dobra wyjsciowa, dobry fundament. Na pocztaku ma byc goraco, zeby mialo z czego stygnac. Moim zdaniem. Sa tez zdania, ze ma byc jak letnia zupa, ktora sie (ktora trzeba) podgrzewac. To nie dla mnie. Nigdy nie wiadomo co przyniesie zycie, ale trza sie cieszyc chwila i zawsze powiem, ze lepiej krotko a goraco niz cale lata na letniaka. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:33 urquhart napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > Jasne, układ był taki, że nie ma żadnych granic, chyba że się coś komuś n > ie pod > > oba. A oboje byliśmy "towarzyscy" w tym względzie. > > Czyli to równanie ma jednak rozwiązanie ? Jak nie chcesz / nie potrzebujesz rodziny. Ani nawet przywiązania, bo jedyną zasadą było, że każdy może odejść kiedy chce. Stąd nie łapię częstotliwości Kag ani Aandzi ani wielu innych kobiet i niektórych facetów. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:49 > > Jasne, układ był taki, że nie ma żadnych granic, chyba że się coś komuś n > ie pod > > oba. A oboje byliśmy "towarzyscy" w tym względzie. Nic nie zrozumialam, taki byl uklad a ona pojechala z kims pod namiot i Ciebie to zacietrzewilo sie nie spodobalo? Nie lapie w czym problem. Bo trzeba sie bylo opowiadac jednak w tym ukladzie? "Jak nie chcesz / nie potrzebujesz rodziny. Ani nawet przywiązania, bo jedyną zasadą było, że każdy może odejść kiedy chce. Stąd nie łapię częstotliwości Kag ani Aandzi ani wielu innych kobiet i niektórych facetów. A Ty chciales potrzebowales rodziny? Ja do teraz jestem swiadoma i tak to widze: kazdy moze odejsc kiedy chce i jezeli chce. Nikt nikogo do kaloryfera nie przywiazal chyba. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:28 kag73 napisała: > Nic nie zrozumialam, taki byl uklad a ona pojechala z kims pod namiot i Ciebie > to zacietrzewilo sie nie spodobalo? Nie lapie w czym problem. Bo trzeba sie byl > o opowiadac jednak w tym ukladzie? Powaznie nie czujesz roznicy miedzy "chec na seks grupowy" a "hej potrzebuje twoich pieniedzy na pilny wyjazd do rodziny" oznaczające coś w rodzaju dorzucenia sie do hotelowego pokoju? > A Ty chciales potrzebowales rodziny? > Ja do teraz jestem swiadoma i tak to widze: kazdy moze odejsc kiedy chce i jeze > li chce. Nikt nikogo do kaloryfera nie przywiazal chyba. Tłumaczę: chcę rodziny i nieźle mi idzie. Coraz lepiej. Nota bene Ty i Aandzia pomogłyście mi dzisiaj znacznie w tym względzie. Wiszę Wam piwo. Prawie nigdy relację międzyludzkie nie upraszczają się do "jak Ci się nie podoba to spadaj". Nie wierzę, że sama zachowałabyś się w ten sposób bez absolutnej konieczności. W praktyce to jest mnóstwo aspektów do żonglowania. Za każdą akcją ciągnie się reakcja i jeżeli planujesz naprawdę długozakresowo - nie pozwalasz sobie na kaprysy. Seks to tylko jeden z elementów układanki. Poza tym zmieniamy się, ja jestem przeżarty pornografią i konibijstwem, może zmieniłem się już nieodwołalnie w coś groteskowego? Nie ufam już swoim instynktom, używam protez ogólnie przyjętych rytuałów. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:35 Proteinowy, ja tak na marginesie. To jest naprawde niezle. Dawkujesz prawdziwe informacje o sobie w takich kroplach, dawkach i tempie (ile to juz lat na forum?), ze jak w przyszlym roku okaze sie, ze jestes prawdziwym Swietym Mikolajem mieszkajacym w Laponii, to zupelnie nie bede zdziwiony ;) Zbyt otwarty to Ty nie jestes :) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:54 sabat 3 napisał >Proteinowy, ja tak na marginesie. To jest naprawde niezle. Dawkujesz prawdziwe informacje o sobie w takich kroplach, dawkach i tempie (ile to juz lat na forum?), ze jak w przyszlym roku okaze sie, ze jestes prawdziwym Swietym Mikolajem mieszkajacym w Laponii, to zupelnie nie bede zdziwiony ;) Zbyt otwarty to Ty nie jestes :)< Ale z chwilą, gdy napisał, że w czasie pieprzenia chodzi o to, żeby ją zeżreć, to ujawnił ( wreszcie!) swoje emocje, swój temperament i swoje prawdziwe ( chyba) oblicze, swoją dark side of the moon, tylko nie wiem, jaki sens jest w tym powściągiwaniu się, krygowaniu, udawaniu, maskowaniu... Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:58 ninek04 napisała: > Ale z chwilą, gdy napisał, że w czasie pieprzenia chodzi o to, żeby ją zeżreć, > to ujawnił ( wreszcie!) swoje emocje, swój temperament i swoje prawdziwe ( chyb > a) oblicze, swoją dark side of the moon, tylko nie wiem, jaki sens jest w tym > powściągiwaniu się, krygowaniu, udawaniu, maskowaniu... Jesli sie okaze, ze jest Swietym Mikolajem, to wszystko zacznie miec sens. A ludzie inaczej spojrza na swieta... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:08 ninek04 napisała: > Ale z chwilą, gdy napisał, że w czasie pieprzenia chodzi o to, żeby ją zeżreć, > to ujawnił ( wreszcie!) swoje emocje, swój temperament i swoje prawdziwe ( chyb > a) oblicze, swoją dark side of the moon, Przeciez on juz takie rzeczy o sobie pisal hen hen wczesniej tylko trzeba czytac uwaznie... tylko nie wiem, jaki sens jest w tym > powściągiwaniu się, krygowaniu, udawaniu, maskowaniu... A to wyjasnil tez bardzo dokladnie. Znowu czytanie kuleje. Wystarczy przeanalizowac ten watek. Czytasz wyrywkowo? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:47 hello - kitty 2 napisala >Przeciez on juz takie rzeczy o sobie pisal hen hen wczesniej tylko trzeba czytac uwaznie...< Tak? A kiedy wcześniej? Być może, chociaż nie zauważyłam takiego poziomu emocji, a żarcie wbiło mi się w pamięć szczególnie. Tym bardziej nie pojmuję czemu wmiksował się w drugie dziecko, no nie jestem w stanie zrozumieć, po co i dlaczego, na własne życzenie? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:33 sabat3 napisał: > Proteinowy, ja tak na marginesie. To jest naprawde niezle. Dawkujesz prawdziwe > informacje o sobie w takich kroplach, dawkach i tempie (ile to juz lat na forum > ?), ze jak w przyszlym roku okaze sie, ze jestes prawdziwym Swietym Mikolajem m > ieszkajacym w Laponii, to zupelnie nie bede zdziwiony ;) > Zbyt otwarty to Ty nie jestes :) A bo mi Aandzia z Kag dzisiaj coś uswiadomily, wlasnie to rozgryzam i rykoszetem przypomnialo mi sie poprzednie zycie. To ma tez zwiazek z Toba - wydaje mi sie, ze jakbys znalazl prawdziwa Ladacznice, Lilith nawet na rok, miesiac - to cos by sie w Tobie odblokowalo. Wracajac do naszego pobytu tutaj. Jak ktos (tak jak ja) zaczyna miec misje, zeby cos wszystkim powiedziec, przed czyms przestrzec, to czesto są tylko wlasne leki albo projekcje albo samo-sciema. Dzisiaj pierwszy raz od dawna czuje ze moja potrzeba zeby gadac o wojnie plci, o niezrozumieniu i innych takich - maleje. Mysle, ze moge sie wreszcie ze swoja "stara" zaczac dogrywac. No i wreszcie mogę się przestać bać, ze wsiade ktoregos dnia w samolot do Holandii i bede pukal w szybke silowni. Tak, że Sabat - chłoszcz je, łaskocz, smyraj, macaj, pieść, ścigaj po całym mieszkaniu/hotelu próbując wetknąć swój wzwiedziony narząd w każdy w miarę pasujący kawałek organizmu ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:46 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Mysle, ze moge sie wreszcie ze swoja "stara" zaczac dogrywac. No i wreszcie mo > gę się przestać bać, ze wsiade ktoregos dnia w samolot do Holandii i bede pukal > w szybke silowni. O jessu usmialam sie szczerze, obywatelu co pan, nie znalam pana od takiej strony, moja silka wprawdzie jest otwarta 24h (mam swoj chip do drzwi) ale wszedzie sa kamery. Dolecisz pan na Schiphol i nie wyjdziemy nawet z podziemi. Dobra, a na powaznie, wiem, ze zartujesz, pewnie popiles. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:46 proteinowy.na.chwile napisał(a): > To ma tez zwiazek z Toba - wydaje mi sie, ze jakbys znalazl prawdziwa Ladacznic > e, Lilith nawet na rok, miesiac - to cos by sie w Tobie odblokowalo. Ja zawsze taki byłem, nic się nie musi odblokowywać :) Naszej matki bym w to nie mieszał ;) > Wracajac do naszego pobytu tutaj. Jak ktos (tak jak ja) zaczyna miec misje, zeb > y cos wszystkim powiedziec, przed czyms przestrzec, to czesto są tylko wlasne l > eki albo projekcje albo samo-sciema. Dzisiaj pierwszy raz od dawna czuje ze moj > a potrzeba zeby gadac o wojnie plci, o niezrozumieniu i innych takich - maleje. Ależ oczywiście, to nigdy nie miało sensu. > Mysle, ze moge sie wreszcie ze swoja "stara" zaczac dogrywac. No i wreszcie mo > gę się przestać bać, ze wsiade ktoregos dnia w samolot do Holandii i bede pukal > w szybke silowni. C'mon... To może chociaż Dąbrowa Górnicza? ;D > Tak, że Sabat - chłoszcz je, łaskocz, smyraj, macaj, pieść, ścigaj po całym mie > szkaniu/hotelu próbując wetknąć swój wzwiedziony narząd w każdy w miarę pasując > y kawałek organizmu ;) Nie odpuszczę nawet centymetra :D Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:13 sabat3 napisał: > C'mon... To może chociaż Dąbrowa Górnicza? ;D Chodzi o ten pomysl na trening z Szmonem? Ale on przeciez nie trenuje? Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:16 hello-kitty2 napisała: > Ale on przeciez nie trenuje? No w szybkę to chyba może zapukać, cóż to kurwa za wysiłek ;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:22 "No w szybkę to chyba może zapukać, cóż to kurwa za wysiłek ;) Moze sie trzeba w gole podciagnac albo wspiac, bo okna wysoko a tu juz przydaja sie mocne ramiona (bary?) :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:24 sabat3 napisał: > hello-kitty2 napisała: > > > Ale on przeciez nie trenuje? > > No w szybkę to chyba może zapukać, cóż to kurwa za wysiłek ;) Tutaj tez moge: static.tvtropes.org/pmwiki/pub/images/hobbit_talking_8349.jpeg Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:42 sabat3 napisał: > No w szybkę to chyba może zapukać, cóż to kurwa za wysiłek ;) W szybke pukac u Szymona. Szymon to jest Dzik. Balabym sie tam jakies stuki puki robic. 67.media.tumblr.com/7b54946afd91b11fd8435214e83d4f39/tumblr_oc9r1pZ3UC1sm5pwlo1_1280.jpg Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:35 "Tłumaczę: chcę rodziny i nieźle mi idzie. Coraz lepiej. Nota bene Ty i Aandzia pomogłyście mi dzisiaj znacznie w tym względzie. Wiszę Wam piwo." W jaki sposob? Bo bardziej doceniles zone i jej wklad w rodzine? "Prawie nigdy relację międzyludzkie nie upraszczają się do "jak Ci się nie podoba to spadaj". Nie wierzę, że sama zachowałabyś się w ten sposób bez absolutnej konieczności. No gdzie tam ja mojego kocham nad zycie, no ale jak mu sie nie podoba, niezadowolony, nieszczesliwy, nie chce...albo jak sie nie da bo sie juz nie da...nic na sile. Czesto zreszta sie nazywa Nie podoba mi sie, spadam" a nie "jak Ci sie nie podba to spadaj" :) "Powaznie nie czujesz roznicy miedzy "chec na seks grupowy" a "hej potrzebuje twoich pieniedzy na pilny wyjazd do rodziny" oznaczające coś w rodzaju dorzucenia sie do hotelowego pokoju?" Aaa nieuczciwa i klamczucha. Bo ona nie chciala na grupowy tylko na ten z tym jednym. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:51 kag73 napisała: > "Tłumaczę: chcę rodziny i nieźle mi idzie. Coraz lepiej. Nota bene Ty i Aandzia > pomogłyście mi dzisiaj znacznie w tym względzie. Wiszę Wam piwo." > > W jaki sposob? Bo bardziej doceniles zone i jej wklad w rodzine? No jak? Przeciez on zawsze pisze o tym samym tylko zmienia te, od ktorych czerpie, zaleznie kto sie aktualnie udziela na forum. Krotko: ze jest chujnia z grzybnia czy tam chujnia z patatajnia i lepiej nie bedzie ;-) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:07 kag 73 napisała >No gdzie tam ja mojego kocham nad zycie, no ale jak mu sie nie podoba, niezadowolony, nieszczesliwy, nie chce...albo jak sie nie da bo sie juz nie da...nic na sile. Czesto zreszta sie nazywa Nie podoba mi sie, spadam" a nie "jak Ci sie nie podba to spadaj" :) Kag, bo wiesz, ten Twój, to trochę w stylu: osiołkowi w żloby dano,no tak z Twoich wpisów wynika. Pantofel, jak się patrzy ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:14 ninek04 napisała: > Kag, bo wiesz, ten Twój, to trochę w stylu: osiołkowi w żloby dano,no tak z Two > ich wpisów wynika. Pantofel, jak się patrzy ;) No, przeciez wiadomo, ze kazdy facet, ktory kocha i chetnie rucha swoja kobiete to pantofel. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:18 "Kag, bo wiesz, ten Twój, to trochę w stylu: osiołkowi w żloby dano,no tak z Twoich wpisów wynika. Pantofel, jak się patrzy ;)" A co to ma do rzeczy albo jak ma sie to do tematu? Czy chcialas po prostu tez cos napisac? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:39 kag73 napisała: > "Tłumaczę: chcę rodziny i nieźle mi idzie. Coraz lepiej. Nota bene Ty i Aandzia > pomogłyście mi dzisiaj znacznie w tym względzie. Wiszę Wam piwo." > > W jaki sposob? Bo bardziej doceniles zone i jej wklad w rodzine? Przez pewien mur niezrozumienia. Ale nie bierz tego jako wrogość z mojej strony, nie sposob Cie nie lubić! Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:16 "Przez pewien mur niezrozumienia. Ale nie bierz tego jako wrogość z mojej strony, nie sposob Cie nie lubić!" Tak, teraz ja mam mur niezrozumiena, nie wiem znow o co chodzi. Ja Ciebie dokonale rozumiem, zona chce w lozku inaczej niz chcesz Ty. W dodatku seks musi byc miziany, bo przeciez jestescie w zwiazku partnerskim albo w stalym zwiazku. To Twoja wykladnia. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:03 "Nie. Tak sie nie zdarza w seksie bez zobowiązań, nikt nie ma powodu tam tkwić jeżeli nie ma na to ochoty. Za to w etosie związku stałego, zwłaszcza partnerskiego pozytywną wartością jest "praca nad związkiem" co bywa orwellowskim określeniem na akceptację socjalnej kastracji. W tym miejscu hashtag #NieWszyscy (czyli wiem, że Ty masz inaczej)." Myli Ci sie cos, bo zwiazek staly nie ozncza z automatu zwiazek partnerski a Ty psioczysz na partnerstwo jako przyczyna "cieplego seksu" a nie na staly zwiazek/malzenstwo. Tymczasem wedlug tego co piszesz teraz to wlasnie on jest przyczyna. I Ty konkretnie wyrywales sie do stalego zwiazku, po ch...ja pana sie pytam? Po ch...ja pana skoro nawet milosci nie bylo z Twojej strony? Po co? Bo Ci sie wydawalo, ze tak bedzie dobrze? Okazalo sie ze nie jest...zycie, zdarza sie. Tak trzmasz sie regul, ze teraz nawet bys sie wymiksowac nie mogl, bo byloby niehonorowo, albo nie po mesku nie wywiazac sie z zobowiazan. "Ale czemu ta sama żona?" Zona ta sama, bo psioczysz na partnerstwo a nie na zwiazek/malzenstwo jako takie. "O sobie mówisz nie tylko, że facet o "różnej seksualności" może spierdalać w podskokach, ale nawet, że jakby zaczął dobrze ale się zepsuł po urodzeniu dziecka to też wypierdala, a dzieciak zostaje z Tobą. Czyli przyznajesz sobie bez żenady całkiem duży zakres decyzyjny, za to mi sprzedajesz linijke o zrozumieniu różnic. Jak przyłożyć aceton logiki do pozłotki parnerstwa to wyłazi spod spodu stare dobre "mnie tu zaraz dawać najwięcej". Bo pisze o sobie o tym co zrobilabym ja. O tym co (w odpowiedzi) zrobilby facet moze napisac tylko on. "U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręci. To są wszystko niewłaściwe zachowania". Wlasciwe zachowania to takie, ktore kreca i chca oboje i w tym caly ambaras, zeby dwoje takich chcialo. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:44 kag73 napisała: > Myli Ci sie cos, bo zwiazek staly nie ozncza z automatu zwiazek partnerski a Ty > psioczysz na partnerstwo jako przyczyna "cieplego seksu" a nie na staly zwiaze > k/malzenstwo. Tymczasem wedlug tego co piszesz teraz to wlasnie on jest przyczy > na. Nie, przyczyną jest "partnerstwo", urawniłowka, kontrolowanie mojego "przywileju" posiadania siura między nogami, polityczna poprawność na skalę domową. > I Ty konkretnie wyrywales sie do stalego zwiazku, po ch...ja pana sie pytam? Po > ch...ja pana skoro nawet milosci nie bylo z Twojej strony? Po co? Bo Ci sie wy > dawalo, ze tak bedzie dobrze? Okazalo sie ze nie jest...zycie, zdarza sie. Tak > trzmasz sie regul, ze teraz nawet bys sie wymiksowac nie mogl, bo byloby niehon > orowo, albo nie po mesku nie wywiazac sie z zobowiazan. A co to za paragraf?! Przecież nie ma w życiu gwarancji na nic, zwłaszcza na dobry seks na zawsze. Mam wrażenie, że igła Twojego kompasu wariuje tutaj, chcesz żebym zadeklarował "białe" albo "czarne" a ja Ci cały czas o szarości. Na dodatek forum jest o seksie wiec mówimy o seksie. Nie mówimy np o tym, że żona dotrzymuje słowa zawsze i wielu innych aspektach, których potrzebuje w związku, a których nie spotkałem u poprzednich partnerek. Czyli jak u Nicholsona "as good as it gets" - jest tak dobrze, jak tylko może być. Nie każdy z nas ma komfort który masz Ty - wywalenia na za drzwi wszystkich którzy nie robią Ci dobrze i zadeklarowania "happy husband - happy life". Cześć gra takimi kartami jakie ma. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:06 proteinowy.na.chwile napisał(a): U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręci. -------------------- To go wprowadź. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:06 marek.zak1 napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręci. > -------------------- > To go wprowadź. Marek no ale jak zbrujac Madonne? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:13 hello-kitty2 napisała: > marek.zak1 napisał: > > > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręci. > > -------------------- > > To go wprowadź. > > Marek no ale jak zbrujac Madonne? Chyba żadne z Was nie leżało przez pół nocy obok szlochającej kobiety... Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:25 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Chyba żadne z Was nie leżało przez pół nocy obok szlochającej kobiety... -------------------- A z jakiego powodu? Choroby, nieszczęścia...? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:28 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Chyba żadne z Was nie leżało przez pół nocy obok szlochającej kobiety... Standardowo biore wtedy poduszke, koldre i wychodze do innego pokoju pamietajac zeby zamknac dokladnie za soba wszystkie drzwi. Ej no Proteinowy gdzies Ty sie uchowal? NIe mozesz byc choc troche wiekszym chujem? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:45 proteinowy.na.chwile napisał(a): > hello-kitty2 napisała: > > > marek.zak1 napisał: > > > > > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > U mnie element inwazji, najazdu albo zbrukania w seksie bardzo kręc > i. > > > -------------------- > > > To go wprowadź. > > > > Marek no ale jak zbrujac Madonne? > > Chyba żadne z Was nie leżało przez pół nocy obok szlochającej kobiety... To była reakcja na ostre zagranie łóżkowe? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:48 aandzia43 napisała: > To była reakcja na ostre zagranie łóżkowe? Powinnas pisac ksiazki zamiast Marka. Marek - jedynka z czytania. Nie "ostre" w sensie bólu ani upokorzenia. Nie dotyczyło seksu per se. Zgaduje ze poczula sie nie szanowana. Ale szczerze mowiac - nie wiem. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:03 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Powinnas pisac ksiazki zamiast Marka. Marek - jedynka z czytania. > Nie "ostre" w sensie bólu ani upokorzenia. > Nie dotyczyło seksu per se. Zgaduje ze poczula sie nie szanowana. Ale szczerze > mowiac - nie wiem. Byl tu taki uzytkownik, ktory mowil, ze jak leciala scena gwaltu na filmie z DVD to zona ostentacyjnie przerywala film, wyjmowala plytke i wypieralala do kosza z teksem na ustach "W tym domu sie takich rzeczy nie oglada/nie toleruje!". Problemem w tym, ze goscia to ostro jaralo. Pamietam tez, ze seks z zona nazywal zarciem fast fooda. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:46 > Byl tu taki uzytkownik, ktory mowil, ze jak leciala scena gwaltu na filmie z DV > D to zona ostentacyjnie przerywala film, wyjmowala plytke i wypieralala do kosz > a z teksem na ustach "W tym domu sie takich rzeczy nie oglada/nie toleruje!". P > roblemem w tym, ze goscia to ostro jaralo. Pamietam tez, ze seks z zona nazywal > zarciem fast fooda. > Zrobiłabym dokładnie to samo. Brzydze się przemocą, boję się jej i nie chcę jej oglądać. Brzydzą mnie festiwale przemocy w tanich horrorach i "Stonogach". Obejrzę "Wolyn", ale nie nie wydaje mi się, by rozwijanie w sobie "pasji" do gwałtów poprzez ostro ćwiczone porno Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:05 aandzia43 napisała: > Zrobiłabym dokładnie to samo. Brzydze się przemocą, boję się jej i nie chcę jej > oglądać. Brzydzą mnie festiwale przemocy w tanich horrorach i "Stonogach". Obe > jrzę "Wolyn", ale nie nie wydaje mi się, by rozwijanie w sobie "pasji" do gwałt > ów poprzez ostro ćwiczone porno Czyli jakis ostry seks z przyduszaniem, ciagnieciem za wlosy czy policzkowaniem po cyckach u Ciebie odpada? A sprzedajesz Proteinowemu bajke o moznosci posiadania 2 w 1 a to tylko fast food ubrany w tzw. ostry seks :-) Btw: ostatnio slyszalam fajne powiedzenie: agresja to nie przemoc. Ale ogarniasz, ze gwalt na ekranie podnieca niektorych? A moze nawet wszystkich mezczyzn? Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:32 > Czyli jakis ostry seks z przyduszaniem, ciagnieciem za wlosy czy policzkowaniem > po cyckach u Ciebie odpada? Nie, dlaczego by nie? Lubię ostro, w sensie gwałtownie, namiętnie. Lubię dominujących facetów i swoją gwałtowność też lubię. Nie lubię bólu, nijak mnie nie podnieca, ale w transie fajnego seksu go nie czuję. Potem liczę siniaki i obtarcia i zastanawiam się kiedy to się stało :-) Ale poniewierania, upokarzania i zadawania bólu z premedytacją nie toleruję. A sprzedajesz Proteinowemu bajke o moznosci posiad > ania 2 w 1 a to tylko fast food ubrany w tzw. ostry seks :-) Ale ja się Proteinowemu na żonę nie szykuję ;-) Różne są upodobania niewieście i taka lubiąca szarpanie i przyduszanie w.stopniu satysfakcjonującym go znalazłaby się bez.problemu. Btw: ostatnio slys > zalam fajne powiedzenie: agresja to nie przemoc. Ale ogarniasz, ze gwalt na ekr > anie podnieca niektorych? A moze nawet wszystkich mezczyzn? Agresja jako odczucie to nie przemoc, podniecenie pojawiające się na myśl o przemocy (czy na widok) to nie gwałt. Ale regularne pasienie się scenami gwałtu, napawanie się cierpieniem ofiary, masturbowanie się przy krzykach bólu i przerażenia to dobrowolne kierowanie się.w stronę przemocy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:52 > Byl tu taki uzytkownik, ktory mowil, ze jak leciala scena gwaltu na filmie z DV > D to zona ostentacyjnie przerywala film, wyjmowala plytke i wypieralala do kosz > a z teksem na ustach "W tym domu sie takich rzeczy nie oglada/nie toleruje!". P > roblemem w tym, ze goscia to ostro jaralo. Pamietam tez, ze seks z zona nazywal > zarciem fast fooda. Zrobiłabym dokładnie to samo. Brzydze się przemocą seksualną, boję się jej jako kobieta i nie chcę jej oglądać. Brzydzą mnie festiwale przemocy w tanich horrorach i "Stonogach". Obejrzę "Wolyn", ale nie "Stonogę". Poza tym nie wydaje mi się, by rozwijanie w sobie "pasji" do gwałtów poprzez ostro ćwiczone porno pozostawało bez wpływu na psychikę mężczyzny o słabszej empatii, samokontroli i morale. Nie wmawiajmy sobie, że to zawsze "tylko porno". Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:07 aandzia43 napisała: Poza tym nie wydaje mi > się, by rozwijanie w sobie "pasji" do gwałtów poprzez ostro ćwiczone porno pozo > stawało bez wpływu na psychikę mężczyzny o słabszej empatii, samokontroli i mor > ale. Nie wmawiajmy sobie, że to zawsze "tylko porno". Ale czego sie boisz jako kobieta, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:48 hello-kitty2 napisała: > Ale czego sie boisz jako kobieta, bo nie rozumiem? Bo posiada uczucie zwane empatia, ktore odpala sie samoczynnie podczas sceny przemocy. Wspolodczuwa z ofiara po prostu, a realne wyobrazenie strachu i bolu tlumi wszystko inne. Mam tak samo jak Andzia. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:47 mabelle2000 napisała: > Bo posiada uczucie zwane empatia, ktore odpala sie samoczynnie podczas sceny pr > zemocy. Wspolodczuwa z ofiara po prostu, a realne wyobrazenie strachu i bolu tl > umi wszystko inne. Mam tak samo jak Andzia. No to mi wychodzi, ze jestem malo kobieca, bo jak ogladam scene erotyczna, to mi sie empatia nie odpala. Rozum tez mi podpowiada, ze to jest obraz zmyslony/udawany (bo mowilam o filmie fabularnym). Aandzia potem dolaczyla pornusy. Nie zauwazylam zadnej zmiany w poziomie wlasnej agresji od ogladania porno. A Wy u siebie zauwazylyscie? Czy to dlatego Aandzia, Kag nie ogladaja? A Ty Mabelle ogladasz? (nie pamietam szczerze mowiac) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:54 Ja nie ogladam, bo nie mam potrzeby. Seksu mam teraz akurat po kokarde az mnie cyce bola, chyba od tych hormonow (moze w ciazy jestem). Wiec po co mnie to porno jeszcze? Mnie sie wydaje, ze to troche takie przyzwyczajenie albo odzwyczajenie. Zwyczajnie nie przychodzi mi do glowy ogladanie porno :) No nie wiem jakos tak mi prawie nigdy nie przychodzilo do glowy. Czasem jak ktos tu linka wrzuci przy okazji to zerkne. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:58 >Rozum tez mi podpowiada, ze to jest obraz zmyslony/udawany (bo mowilam o filmie fabularnym). Mnie wystudza natychmiast prawdziwa przemoc oglądana w pornosie. Na przykład łzy - nie chcę ich oglądać, momentalnie wyłączam. Ale brukanie, które podnieca i nakręca brukaną, mnie podnieca również. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 22:33 hello-kitty2 napisała: > . Rozum tez mi podpowiada, ze to jest obraz zmyslony/ud > awany (bo mowilam o filmie fabularnym). A jak ogladasz zwyklego pornosa bez przemocy, to rozum Ci nie podpowiada, ze to zmyslone/ udawane ? I mimo tego sie podniecasz ? ;-) Aandzia potem dolaczyla pornusy. Nie za > uwazylam zadnej zmiany w poziomie wlasnej agresji od ogladania porno. A Wy u si > ebie zauwazylyscie? Czy to dlatego Aandzia, Kag nie ogladaja? A Ty Mabelle ogla > dasz? (nie pamietam szczerze mowiac) Ogladam porno jak najbardziej, ale sceny gdzie uczestnikow ewidentnie podnieca rozkosz na granicy bolu (ktore mnie osobiscie kreca), to nie to sami co brutalny gwalt na przyklad. Bo dominator i sub to nie kat i ofiara przeciez. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:03 mabelle2000 napisała: > A jak ogladasz zwyklego pornosa bez przemocy, to rozum Ci nie podpowiada, ze to > zmyslone/ udawane ? I mimo tego sie podniecasz ? ;-) Gdzie udawane? W przeciwienstwie do filmow fabularnych pornusy dzieja sie naprawde. Przeciez teraz to juz nie ma takich pornusow, ze jest jakas wstepna historia. Przynajmniej ja takich nie ogladam. Natomiast czy pani udaje orgazm czy nie to mnie to akurat niewiele interesuje, bo mnie damski orgazm nie podnieca. Czasem to nawet mysle zeby babke wyciszyc (jakby sie dalo) i skupic na facecie. Zreszta w pornusach ktore wybieram babki nie szczytuja, przynajmniej nie zauwazylam. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:16 "Natomiast czy pani udaje orgazm czy nie to mnie to akurat niewiele interesuje, bo mnie damski orgazm nie podnieca. Czasem to nawet mysle zeby babke wyciszyc (jakby sie dalo) i skupic na facecie. Zreszta w pornusach ktore wybieram babki nie szczytuja, przynajmniej nie zauwazylam. Ekspertka od pornoli nie jestem, ale mnie wlasnie tego kobiecego orgazmu w nich brakuje, no. Nie wiem, moze to troche jak z powiesciami i innymi filmami czlowiek chce sie moc zidentyfikowac z sytuacja/osoba? Wiec to jest tak jakbym to ja tego orazmu nie miala a ja chce go miec i mam. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:19 Sa porno z orgazmami, nawet jest specjalna kategoria ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:25 sabat3 napisał: > Sa porno z orgazmami, nawet jest specjalna kategoria ;) O kurka, no to obnazylam swoje gusta, ze nawet do tej kategorii nie dotarlam, nawet nie zauwazylam ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:36 kag73 napisała: > Ekspertka od pornoli nie jestem, ale mnie wlasnie tego kobiecego orgazmu w nich > brakuje, no. Nie wiem, moze to troche jak z powiesciami i innymi filmami czlow > iek chce sie moc zidentyfikowac z sytuacja/osoba? Wiec to jest tak jakbym to j > a tego orazmu nie miala a ja chce go miec i mam. Ale pornus to nie jest jakis film sprawiedliwosci dziejowej ;-) Sluzy zupelnie innym celom. Zreszta nie wiem ale wychodzi mi, ze skoro jestem hetero to jaram sie glownie facetami. NIeraz sie wkurzam, ze gosciowi obcinaja glowe. W laskach podnieca mnie ich puszczalskosc i ze daja sobie wszystko zrobic. A zauwazyliscie, ze wszystkie role w erotykach sa obsadzone wychudzonymi z malymi cyckami? MOze jednak chude sie lepiej rzna? Fajnie sie oglada z ki, msna co ktos zwraca uwage. Sporo ogladalam z impotentem, to pamietam, ze byl przerazony tym ile cm kutasa jest w stanie pochlonac cipka aktorki. MNie to w ogole nie zajmowalo wtedy. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:51 hello-kitty2 napisała: > NIeraz sie wkurzam, ze gosciowi obcinaja glowe. Fajna z Ciebie babka. To przecież okrutne. Ja też bym się wkurzył, jak by mi ktoś głowę obciął. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 11:27 kag73 napisała: > ...ale mnie wlasnie tego kobiecego orgazmu w nich brakuje, no. No to masz tu! inspl.xhamster.com/movies/1768547/orgasmic_wife_squirts_just_fine.html W dodatku świetny instruktaż jak może być fajnie nawet gdy facet za wcześnie skończy Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 22:01 "No to masz tu! inspl.xhamster.com/movies/1768547/orgasmic_wife_squirts_just_fine.html W dodatku świetny instruktaż jak może być fajnie nawet gdy facet za wcześnie skończy" No nie moge tego otworzyc, bo jestem na nie swoim kompie i sie obawiam, ze mi cuda nawyskakuja albo sie nie pozamykaja albo co tam jeszcze. Ale innym razem na pewno zerkne. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:26 hello -kitty2,napisała>Gdzie udawane? W przeciwienstwie do filmow fabularnych pornusy dzieja sie naprawde. Przeciez teraz to juz nie ma takich pornusow, ze jest jakas wstepna historia. Przynajmniej ja takich nie ogladam. Natomiast czy pani udaje orgazm czy nie to mnie to akurat niewiele interesuje, bo mnie damski orgazm nie podnieca. Czasem to nawet mysle zeby babke wyciszyc (jakby sie dalo) i skupic na facecie. Zreszta w pornusach ktore wybieram babki nie szczytuja, przynajmniej nie zauwazylam. Taa, na pewno nie udawane. Wszystkie bardzo naturalne,no jakżeby nie ;)- ja wybieram raczej te amatorskie, nie wystylizowane, czyli pure sex, pieprzenie między napalonym mężem i żoną ( to jest bardzo rzadkie w pornosach,bo zaraz wskakuje cuckold, a to mnie już nie kręci) , albo amatorskie orgie swingersów, no lubię to oglądać,bez dwóch zdań ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:09 ninek04 napisała: > Taa, na pewno nie udawane. Wszystkie bardzo naturalne,no jakżeby nie ;)- ja wyb > ieram raczej te amatorskie, nie wystylizowane, czyli pure sex, pieprzenie międ > zy napalonym mężem i żoną ( to jest bardzo rzadkie w pornosach,bo zaraz wskakuj > e cuckold, a to mnie już nie kręci) , albo amatorskie orgie swingersów, no lub > ię to oglądać,bez dwóch zdań ;) To amatorkie najbardziej zawirusowane ;) Kiedys lubialam a teraz jakos mniej. Babki rznace sie na imprezach tez sa bardzo naturalne ale widac, ze po alko. To tez jakis klucz dla facetow zeby podlewac alko, glosna muza, tance i bardzo sie rozluzniaja widac. Odnosnie tego co pislala Mabelle o plastiku. Trzeba wybierac z bardzo mlodymi dziewczynami, sa jeszcze niezrobione. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:27 hello - kitty 2 napisala >Trzeba wybierac z bardzo mlodymi dziewczynami, sa jeszcze niezrobione.< Te młode to tylko jeśli się pieprzą się się ze stepfatherami,wyraźnie różniących się od nich wiekiem, bo kategoria teen na mnie kompletnie nie działa . Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:29 ninek04 napisała: > Te młode to tylko jeśli się pieprzą się się ze stepfatherami,wyraźnie różniącyc > h się od nich wiekiem, bo kategoria teen na mnie kompletnie nie działa . Ale męska? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:48 sabat 3 napisał >Ale męska?< Męskie małolaty? Daj spokój, z której strony oni są męscy? Z tymi kutasami chudymi, jak parówka? To już zupełnie się odechciewa, nie, mnie od takich odrzuca.Milfy też lubię oglądać, ale nie z młokosami - oni są dla mnie aseksualni. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:33 hello-kitty2 napisała: > Gdzie udawane? W przeciwienstwie do filmow fabularnych pornusy dzieja sie napra > wde. Moze amatorskie, ale z kolei dla mnie wiekszosc jest malo estetyczna. A znowu silikon pod skora, ordynarny makijaz i wybielane odbyty jakos tak automatycznie te sztucznosc sugeruja. No dobra- marudze :-) > Natomiast czy pani udaje orgazm czy nie > to mnie to akurat niewiele interesuje, bo mnie damski orgazm nie podnieca. Cza > sem to nawet mysle zeby babke wyciszyc (jakby sie dalo) i skupic na facecie. Polecam porno gejowskie, moje ulubione zreszta ;-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:59 mabelle2000 napisała: > Polecam porno gejowskie, moje ulubione zreszta ;-) No nie, naprawde? A czemu? Jak zmienialismy lata temu providera (u nas masz internet, TV i telefon zapewniany przez jednego providera) to dostalismy 3 miechy full dostep do wszystkich kanalow TV. Byly 4 z pornusami w tym jeden gejowski, to lecialy non stop u nas pornusy. Najlepiej jak ktos dzwonil, a w tle te jeki, hehe. Syn byl malutki, to nie kumal jeszcze. Gejowski ogladalam czasem z kumpela ale ciezko wchodzil, ze tak powiem. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:01 mabelle 2000 napisała >Polecam porno gejowskie, moje ulubione zreszta < Lubię zawiesić oko, choć bardziej jara mnie sex lesbijski, ze straponem w roli głównej ;) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 13:59 "Lubię zawiesić oko, choć bardziej jara mnie sex lesbijski, ze straponem w roli głównej wink" Też lubię, szczególnie jak jedna jest taka "Butch", męska. W ogóle najmniej to mnie jara porno hetero. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 13:55 "Polecam porno gejowskie, moje ulubione zreszta " Moje też :) A jakie rodzaje lubisz? Bo mnie np. kręcą tatuśki z młodymi, szczególnie jak ten młody udaje, że to niby pierwszy raz. Natomiast kompletnie nie rozumiem gejowskiej pasji do skarpeciarzy. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:06 aandzia 43 napisała >Zrobiłabym dokładnie to samo. Brzydze się przemocą seksualną, boję się jej jako kobieta i nie chcę jej oglądać. Brzydzą mnie festiwale przemocy w tanich horrorach i "Stonogach". Obejrzę "Wolyn", ale nie "Stonogę". Poza tym nie wydaje mi się, by rozwijanie w sobie "pasji" do gwałtów poprzez ostro ćwiczone porno pozostawało bez wpływu na psychikę mężczyzny o słabszej empatii, samokontroli i morale. Nie wmawiajmy sobie, że to zawsze "tylko porno".< Zależy, co uznać za przemoc, bo ostry, hardcorowy seks chyba pod nią nie podpada, zwłaszcza w tej warstwie wizualnej, gdy on, albo ona walą się równo i obojgu sprawia im to przyjemność, a obserwującym tym bardziej ;) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:07 proteinowy.na.chwile napisał(a): Nie dotyczyło seksu per se. Zgaduje ze poczula sie nie szanowana. Ale szczerze mowiac - nie wiem. --------------------- Ty miałeś wyobrażenia i ona też. Dla niej ostre zagrania, czy nawet ,,bycie wyruchaną" kojarzyło się z brakiem szacunku. Tymczasem jak tego nie ma, a tylko ,,kochanie się", zmierzamy szybko w kierunki MiL. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:05 proteinowy. Na.chwile.napisal >Nie dotyczyło seksu per se. Zgaduje ze poczula sie nie szanowana. Ale szczerze mowiac - nie wiem.< Tak szczerze,to nie wiem, o co chodzi z tym brakiem poszanowania,między dwojgiem ludzi, którzy siebie pragną. A zwłaszcza w seksie, gdzie różne chwyty są dozwolone i akceptowalne. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 13:10 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Wkurw nie dotyczy samej idei tylko nieuczciwej reklamy i bullshitu popychanego > na ten temat. Kluczowa część dealu nigdy nie dyskutowana to ciepławy seks. Fakt > , że się na to zapisałem nie zmienia ani oceny ani decyzji o wywiązaniu się z z > obowiązań. > Inna rzecz, że marnuję czas, bo chyba się jeszcze nie urodził taki facet który > by wziął takie ostrzeżenia na poważnie. A ja mysle, ze Twoja frustracja dotyczaca partnerstwa wynika z czego innego, a mianowicie Tobie sama idea partnerstwa sie podoba, Ty bys chcial je miec ale odkryles, ze w zyciu/w praktyce sie nie sprawdza. Pytanie: dlaczego w ogole sie nim zainteresowales, dlaczego wydawal Ci sie w ogole atrakcyjny na samym poczatku? Przecież wszyscy faceci niżej na drabin > ie to frajerzy, a wyżej: nadęte buce. Wszelkie niepowodzenia jakie ich spotykaj > ą to wynik ich frajerstwa/bucowatości, niech giną! Ja bym sie tym nie przejmowala. Przede wszystkim nie wierz kobiecie 'nie wierz mi, nie ufaj mi, bo z rak ci sie wywine'. Kobiety tak gadaja, a i tak bez facetow nie daja rady, no to kto sie smieje ostatni? > > e. Jeszcze 10 lat i zaczne to tłuc kijem golfowym." Co to znaczy? Wychowasz synow na dominatorow czy co? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 13:19 "Ja bym sie tym nie przejmowala. Przede wszystkim nie wierz kobiecie 'nie wierz mi, nie ufaj mi, bo z rak ci sie wywine'. Kobiety tak gadaja, a i tak bez facetow nie daja rady, no to kto sie smieje ostatni?" Ty tak na serio? W jakim kraju? W jakiej czesci swiata? Z jakim nastwieniem i podejsciem do zycia? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 13:47 kag73 napisała: > "Ja bym sie tym nie przejmowala. Przede wszystkim nie wierz kobiecie 'nie wierz > mi, nie ufaj mi, bo z rak ci sie wywine'. Kobiety tak gadaja, a i tak bez face > tow nie daja rady, no to kto sie smieje ostatni?" > > Ty tak na serio? W jakim kraju? W jakiej czesci swiata? Z jakim nastwieniem i p > odejsciem do zycia? A co nie? Przeciez kazda jest w jakims zwiazku/relacji z jakims facetem. Ile kobiet calkowicie wykluczylo facetow ze swojego zycia na dlugi okres czasu? Z tego wniosek, ze i na bucow i frajerow jest nadal stado chetnych. Wiec to tylko taka gadka szmatka, ktora nie warto sie przejmowac. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:05 "A co nie? Przeciez kazda jest w jakims zwiazku/relacji z jakims facetem. Ile kobiet calkowicie wykluczylo facetow ze swojego zycia na dlugi okres czasu? Z tego wniosek, ze i na bucow i frajerow jest nadal stado chetnych. Wiec to tylko taka gadka szmatka, ktora nie warto sie przejmowac." To ustalmy od razu, ze oboje sie potrzebuja inaczej ludzkosc juz dawno by wymarla. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:04 hello-kitty2 napisała: > A ja mysle, ze Twoja frustracja dotyczaca partnerstwa wynika z czego innego, a > mianowicie Tobie sama idea partnerstwa sie podoba, Ty bys chcial je miec ale od > kryles, ze w zyciu/w praktyce sie nie sprawdza. Pytanie: dlaczego w ogole sie n > im zainteresowales, dlaczego wydawal Ci sie w ogole atrakcyjny na samym poczatk > u? A bo sobie wymyśliłem, że będę szlachetniejszym mężem niż mój patriarchalny stary. Poza tym wydupczyłem pare lasek w potrzebie emocjonalnej i zaczałem mieć wyrzuty sumienia. I jeszcze moja wizja partnerstwa była taka, że w związku partnerskim możesz być sobą a nie rolą, nawet jakbyśmy mieli być biedni. Czyli, że nie będę musiał robić dokładnie tego co robię teraz. I na koniec: wymyśliłem sobie, że współczesna partnerka pogada o Dukaju i Pielewinie, może coś swojego podrzuci, zagra razem w jakąś gierkę albo sama bedzie robić coś co mi się spodoba. Jak to czytam to nie wierze, że można być aż takim idiotą, dreszcz żenady mam na plecach. > Co to znaczy? Wychowasz synow na dominatorow czy co? Nie, takich planów nie robię. Drugie może być córeczką, jeszcze nie wiadomo. Zresztą piszę o niewygodach sytuacji bo mnie gniecie, jak kamień w bucie, czy ziarnko piasku w prezerwatywie. Co nie znaczy, że nie widzę jakie przydatne są buty czy prezerwtywy. Opisy ich zajebistości zostawiam Kag i Markowi. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:13 "A bo sobie wymyśliłem, że będę szlachetniejszym mężem niż mój patriarchalny stary." Ciekawie sie robi. Czyli stary atawistyczny dominator tez nie byl "wow". Czy moze sie przeliczyles, w Twoich oczach nie byl, za to matka co noc majtki przez glowe zdejmowala. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:01 kag73 napisała: > "A bo sobie wymyśliłem, że będę szlachetniejszym mężem niż mój patriarchalny st > ary." > > Ciekawie sie robi. Czyli stary atawistyczny dominator tez nie byl "wow". Czy mo > ze sie przeliczyles, w Twoich oczach nie byl, za to matka co noc majtki przez g > lowe zdejmowala. Kag, przecież to jest takie proste: decyzje podjęte w oparciu o moralne oceny rzadko idą w parze z instynktem. I instynkt protestuje. Jeżeli na dodatek ta "ocena moralna" bierze się naiwnego rozumienia dobra i zła, z indukowanego z zewnatrz poczucia winy ("kiedyś mężczyźni byli źli" by Zawle) - frustracja jest jeszcze wieksza. Frustracja jest dobrym wskaznikiem, ze coś jest spierdolone u podstaw ale nie jest dobrym doradcą w szukaniu rozwiązań. Pompatycznie, za Cyceronem: Mędrzec kieruje się rozumem, przeciętny człowiek - doświadczeniem, głupiec - koniecznością a prymityw - instynktami. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:24 proteinowy. Na.chwile.napisal >Kag, przecież to jest takie proste: decyzje podjęte w oparciu o moralne oceny rzadko idą w parze z instynktem. I instynkt protestuje. Jeżeli na dodatek ta "ocena moralna" bierze się naiwnego rozumienia dobra i zła, z indukowanego z zewnatrz poczucia winy ("kiedyś mężczyźni byli źli" by Zawle) - frustracja jest jeszcze wieksza.< To na cholerę trzymać się moralnych ocen, które są niezgodne z instynktem? Żeby stać się lepszym, żeby nie zaprzeczyć sobie, żeby pokazać laurkę obserwatorom? Ale po co, na co i dlaczego? Po chuja utrzymywać siebie w ryzach, skoro instynkt krzyczy - ja tego nie chcę, mam dość,być może przestrzeliłam. Dlatego tak dziwi mnie Twoja decyzja, że na kolejne lata dałeś się zamknąć w pieluchy i trud wychowania kolejnego potomka,zamiast skupić się na tym jednym, a potem zacząć żyć własnym życiem. Ja na przykład tego bym chciała i na to czekam, byle już być na swoim, sama ze sobą. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:35 " Ja na przykład tego bym chciała i na to czekam, byle już być na swoim, sama ze sobą." A dlaczego nie zostawilas dzieciakow ze starym (bylym)? Nie chcial czy czasowo nie wydala? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:49 >A dlaczego nie zostawilas dzieciakow ze starym (bylym)? Nie chcial czy czasowo nie wydala?< Widzisz, to taka ironia losu, albo paradoks historii, mimo że do dzieci się nie paliłam,to bedę z nimi, dopóki się da. Po pierwsze, on by tego nie chciał, a po drugie, po trzecie i po dziesiąte muszę i chcę ponieść konsekwencje mojego wyboru. Bez zbędnego cięrpiętnictwa, choć trochę wbrew sobie, ale jednak . Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:54 "Widzisz, to taka ironia losu, albo paradoks historii, mimo że do dzieci się nie paliłam,to bedę z nimi, dopóki się da. Po pierwsze, on by tego nie chciał, a po drugie, po trzecie i po dziesiąte muszę i chcę ponieść konsekwencje mojego wyboru. Bez zbędnego cięrpiętnictwa, choć trochę wbrew sobie, ale jednak ." No to tak duzo sie od proteinowego nie roznisz z moralem, odpowiedzialnoscia, konskwencjami itd.Tyle, ze u Ciebie chodzi o dzieci a u niego o zone. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:21 kag 73 napisała >No to tak duzo sie od proteinowego nie roznisz z moralem, odpowiedzialnoscia, konskwencjami itd.Tyle, ze u Ciebie chodzi o dzieci a u niego o zone. Tyle tylko, że ja po drodze, poza tym poświęceniem nie rezygnuję z seksu, zatracenia się i oddawania temu wszystkiemu, czego pragnę ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:56 ninek04 napisała: > Tyle tylko, że ja po drodze, poza tym poświęceniem nie rezygnuję z seksu, zatra > cenia się i oddawania temu wszystkiemu, czego pragnę ;) Seks to mozna poza etatem, w nocy czy po godzinach ;-) Myslalam raczej o tych, ktorzy lubia narazac swojej zycie, sporty ekstremalne, alpinizm. Wtedy trzeba dokonywac rozwaznych wyborow, zeby inni nie ponosili konsekwencji mojego "pojscia za instynktem ", mojego kalectwa czy smierci. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 19:26 mabelle 2000 napisała >Seks to mozna poza etatem, w nocy czy po godzinach ;-) Myslalam raczej o tych, ktorzy lubia narazac swojej zycie, sporty ekstremalne, alpinizm. Wtedy trzeba dokonywac rozwaznych wyborow, zeby inni nie ponosili konsekwencji mojego "pojscia za instynktem ", mojego kalectwa czy smierci.} Ale czemu poza etatem, skoro można wpleść w etat, albo etap, albo w nadgodziny,bez uszczerbku najbliższych, a z zyskiem dla samej siebie? No bądźmy rozsądni, czy zawsze trzeba iść za głosem rozsądku, skoro instynkt krzyczy? ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:09 ninek04 napisała: > Ale czemu poza etatem, skoro można wpleść w etat, albo etap, albo w nadgodziny, > bez uszczerbku najbliższych, a z zyskiem dla samej siebie? No bądźmy rozsądni, > czy zawsze trzeba iść za głosem rozsądku, skoro instynkt krzyczy? ;) Ale Ty jestes slodka, az zaluje ze nie jestem facetem, bo bym Cie wyruchal na pralce przy wlaczonym wirowaniu. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 23:37 mabelle 2000 napisała >Ale Ty jestes slodka, az zaluje ze nie jestem facetem, bo bym Cie wyruchal na pralce przy wlaczonym wirowaniu.< A nie miałaś fantazji z kobietą, Mabelle? Wiesz, bo mnie to się tam gdzieś plączą pod kopułą, z tym że ja potrzebowałabym być tą uwiedzioną, jeśli to byłyby mocne sygnały z jej strony, to myślę, że mogłabym w to wejść ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:07 ninek04 napisała: > A nie miałaś fantazji z kobietą, Mabelle? Wiesz, bo mnie to się tam gdzieś plą > czą pod kopułą, z tym że ja potrzebowałabym być tą uwiedzioną, jeśli to byłyby > mocne sygnały z jej strony, to myślę, że mogłabym w to wejść ;-) Erotyczne mialam kiedys. O dziwo to bylo wtedy kiedy zupelnie nie mialam do czynienia z kobietami na co dzien.Teraz w moim zyciu duzo sie zmienilo, pozostal dawny nawyk podgladactwa, sluchania tego co mowia, jak sie zachowuja. Nadal mnie fascynuja, wiele z nich nie rozumiem, z kilkoma mam bardzo serdeczne relacje, ale nieerotyczne. Troche nie na temat napisalam :-) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:20 mabelle 2000 napisała >Nadal mnie fascynuja, wiele z nich nie rozumiem, z kilkoma mam bardzo serdeczne relacje, ale nieerotyczne. Troche nie na temat napisalam :-)< Z tymi najbliższymi to zdecydowanie nie umialabym wejść w erotyczne. To musiałaby być sytuacja spontaniczna, w jakimś klubie, jakieś tańce, bliski kontakt, no i ona, która wysyłałaby jednoznaczne sygnały,wzrokowo- dotykowe, wtedy być może byłabym gotowa, ale raczej z tą obcą, nieznajomą. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 08:41 mabelle2000 napisała: > Erotyczne mialam kiedys. O dziwo to bylo wtedy kiedy zupelnie nie mialam do czy > nienia z kobietami na co dzien.Teraz w moim zyciu duzo sie zmienilo, pozostal d > awny nawyk podgladactwa, sluchania tego co mowia, jak sie zachowuja. Nadal mnie > fascynuja, wiele z nich nie rozumiem, z kilkoma mam bardzo serdeczne relacje, > ale nieerotyczne. > Troche nie na temat napisalam :-) Ty, Mabelle, ale z mezatka to bys nie poszla do lozka, co? ;))) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 08:59 sabat3 napisał: > Ty, Mabelle, ale z mezatka to bys nie poszla do lozka, co? ;))) Ty sie nie pytaj, Ty aranżuj. Góry, narty, grzaniec, skóra niedźwiedzia przytrzaskajacym kominku. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 09:14 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Ty sie nie pytaj, Ty aranżuj. Góry, narty, grzaniec, skóra niedźwiedzia przytrz > askajacym kominku. Ja zaaranzuje, a Ty bedziesz udawac skore niedzwiedzia! Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 09:22 sabat3 napisał: > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Ty sie nie pytaj, Ty aranżuj. Góry, narty, grzaniec, skóra niedźwiedzia p > rzytrz > > askajacym kominku. > > Ja zaaranzuje, a Ty bedziesz udawac skore niedzwiedzia! Albo tryskajacy kominek Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:08 sabat3 napisał: > Ty, Mabelle, ale z mezatka to bys nie poszla do lozka, co? ;))) Jak mnie Aldona uwiedzie to kto wie. Ona ma aktualnie trzeciego meza, wiec jest szansa, ze jeszcze sie czegos naucze ;-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:19 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Ty, Mabelle, ale z mezatka to bys nie poszla do lozka, co? ;))) > > Jak mnie Aldona uwiedzie to kto wie. Ona ma aktualnie trzeciego meza, wiec jest > szansa, ze jeszcze sie czegos naucze ;-) No i wylazl Twoj skrywany seksizm. Jak relacja damsko-meska to obszczymur, klamca po jednej stronie a po drugiej wariatka, ktora powinna sie leczyc. Ale w relacji homo to juz wszystko ok. Acha. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:22 sabat3 napisał: > No i wylazl Twoj skrywany seksizm. > Jak relacja damsko-meska to obszczymur, klamca po jednej stronie a po drugiej w > ariatka, ktora powinna sie leczyc. > Ale w relacji homo to juz wszystko ok. > Acha. Nie podniecaj sie tak, emotka byla na koncu :-) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:27 mabelle2000 napisała: > Nie podniecaj sie tak, emotka byla na koncu :-) Cholera, a ja juz taki podniecony ;) Ale serio tak mysle. Mnostwo kobiet powtarza "madrosci", ktorymi sformatowalo je spoleczenstwo. Ale spoleczenstwo formatuje pod katem zwiazkow hetero, wiec w rozpatrywaniu relacji homo te bzdury sie nie ujawniaja. Tak naprawde przeciez nie ma roznicy czy ktos dorabia drugiemu rogi w ukladzie hono czy hetero. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:48 sabat3 napisał: > Tak naprawde przeciez nie ma roznicy czy ktos dorabia drugiemu rogi w ukladzie > hono czy hetero. Prawda, nie ma roznicy. PS Wydaje mi sie, ze spoleczenstwo nie potrzebuje nikogo formatowac, przeciętnie rozgarniety potrafi zauwazyc, ze sie wpieprza komus miedzy wodke a zakaske. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:52 sabat3 napisał: > Tak naprawde przeciez nie ma roznicy czy ktos dorabia drugiemu rogi w ukladzie > hono czy hetero. Aproppo homo, obserwuje teraz zwiazek lesbijski + jeden z opowiadan. Lesby sa strasznie zazdrosne, jakie tam odchodza dramaty, brazyliany, rozstania, placze. Zawsze sie zastanawialam, ze przeciez one nie sa takie zagrozone, bo przeciez w okolo tyle heterykow wiec trudno sobie jakas babke do zdrady przygruchac. Co ty, one sa zazdrosne nawet o chlopow i te hetero baby. NIe lapie tego. Inna sprawa to myslalam, ze lesby to dwa chlopy w spodnicach, a to sa dwie kobity ze wszystkimi tymi burzami hormonalnymi. Ten zwiazek strasznie burzliwy. Napatocz sie tam, to oczy Ci wydrapia ;-) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:49 "Aproppo homo, obserwuje teraz zwiazek lesbijski + jeden z opowiadan. Lesby sa strasznie zazdrosne, jakie tam odchodza dramaty, brazyliany, rozstania, placze. Zawsze sie zastanawialam, ze przeciez one nie sa takie zagrozone, bo przeciez w okolo tyle heterykow wiec trudno sobie jakas babke do zdrady przygruchac. " One sie boja straty, bo nie latwo bedzie o nastepna dame w lozku, w koncu sa mniejszoscia. A wiesz jak nie wiesz czy taka hetero to rzeczywiscie jest hetero. Ja znam taka co 3 mezow zuzyla zanim stwierdzila, ze jest lesba i na stare lata zaczela szalec z kobietami. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:05 sabat 3napisal >Tak naprawde przeciez nie ma roznicy czy ktos dorabia drugiemu rogi w ukladzie hono czy hetero.< No nie wiem. Podobno zdrada faceta nie z babką, a z innym facetem to cięższy kaliber, w sensie że jeszcze bardziej boli;) Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:54 sabat 3napisal >Tak naprawde przeciez nie ma roznicy czy ktos dorabia drugiemu rogi w ukladzie hono czy hetero.< "No nie wiem. Podobno zdrada faceta nie z babką, a z innym facetem to cięższy kaliber, w sensie że jeszcze bardziej boli;)" Pewnie zalezy jak toczyly sie sprawy zanim do zdrady doszlo albo sie wydala. Lepiej wiedziec, ze facet nic za to nie moze, ze jest homo (skurczybyk, ze sie wiazal z kobita) i dlatego nigdy odlotowego seksu z nim nie bylo, do niego nie dazyl niz ze z inna babka che i moze i go podnieca a z Toba nie. A zkolei faceta mniej boli jak babka z inna babka, w koncu ktory facet nie lubi dwoch babek w akcji. Moze jeszcze ma nadzieje, ze i jego dopuszcza :) Poza tym cudzych dzieci z tego nie bedzie do nianczenia i zasobow. Odpowiedz Link
rekreativa Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 14:03 "Ty, Mabelle, ale z mezatka to bys nie poszla do lozka, co? " Z mężatką, podczas gdy mąż siedziałby porządnie przywiązany do krzesła, z obolałym fiutkiem i mógłby się co najwyżej oblizać. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 14:34 To moze tak: Tatusiek obciaga obolalego fiutka mlodemu prawiczkowi, podczas gdy lesbijska matka chlopaka siedzi przywiazana do krzesla i nie moze nic zrobic? ;) Odpowiedz Link
rekreativa Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 15:58 "Tatusiek obciaga obolalego fiutka mlodemu prawiczkowi, podczas gdy lesbijska matka chlopaka siedzi przywiazana do krzesla i nie moze nic zrobic? wink" Czujesz bluesa, sabacie :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:17 ninek04 napisała: > Po pierwsze, on by tego nie chciał, a po drugie, po trzecie i po dziesiąte musz > ę i chcę ponieść konsekwencje mojego wyboru. Bez zbędnego cięrpiętnictwa, choć > trochę wbrew sobie, ale jednak . No wlasnie, co by ludzie powiedzieli. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:29 mabelle 2000 napisała >No wlasnie, co by ludzie powiedzieli.< Tak, mabelle, bo Ty tak dobrze mnie znasz, żeby wtrącać swoje trzy grosze.Otóż wyobraź sobie że opinię ludzi mam daleko w tyle. Będę z moimi dziećmi, dopóki nie osiągną samodzielności, bo je kocham, bo życzę im wszystkiego dobrego i będę je wspierać, dopóki będę mogła.A opinię osób trzecich, postronnych to mam głęboko w tyle n Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:36 ninek04 napisała: > Tak, mabelle, bo Ty tak dobrze mnie znasz, żeby wtrącać swoje trzy grosze.Otóż > wyobraź sobie że opinię ludzi mam daleko w tyle. Będę z moimi dziećmi, dopóki n > ie osiągną samodzielności, bo je kocham, bo życzę im wszystkiego dobrego i będę > je wspierać, dopóki będę mogła.A opinię osób trzecich, postronnych to mam głęb > oko w tyle n Nie chce mi sie grzebac w wyszukiwarce, ale kiedys sama pisales, ze przy rozstaniu z dzieci nie zrezygnujesz ze wzgledu na opinie innych. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:52 Z dzieci nie zrezygnuję przede wszystkim dlatego, że skoro powołałam je na świat, to bedę z nimi aż po kres moich dni, taką mam zasadę.Żeby one osiągnęły samodzielność i zaczęły żyć własnym życiem. Wtedy dopiero będę mogła zaczerpnąć oddech i skupić się w pełni na sobie. Nie wiem, co w tym dziwnego. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:41 "Dlatego tak dziwi mnie Twoja decyzja, że na kolejne lata dałeś się zamknąć w pieluchy i trud wychowania kolejnego potomka,zamiast skupić się na tym jednym, a potem zacząć żyć własnym życiem. Ja na przykład tego bym chciała i na to czekam, byle już być na swoim, sama ze sobą." Mnie sie wydaje, ze Proteinowy lubi byc ojcem, ma dobry kontakt z dzieciakiem i przyszla mu chetka na nastepnego. Z tego co pamietam zdecydowal sie na ustatkowanie, bo poobserwowal i stwierdzil, ze juz czas, babka spoko,bez wielkiej milosci ale nada sie. Inne, ktore spotykal przed nia owszem moze kochal (ale nie wypalilo) albo byly popieprzone i swtierdzil ze lepiej juz nie bedzie. A pewnie byl zmeczony szukaniem i czekaniem do usranej smierci. No stwierdzil, ze nic lepszego sie juz mu nie tafi. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:47 " z zewnatrz poczucia winy ("kiedyś mężczyźni byli źli" by Zawle) - frustracja jest jeszcze wieksza. Ja uwazam podobnie. I co gorsza wcale nie wiemy czy ci zli mezczyzni mieli wiecej seksu i czy sie zony z nimi chetnie stukaly. Tym bardziej, ze kobieca seksualnosc i satysfakcja ich raczej malo interesowala. Nie zapomne jak matka mojej przyjacioly kiedys mowila do nas: o czym mozesz pogadac z chlopem? i chlopu trzeba dac, spokojniejszy bedzie. Czy to sie kojarzy z namietnym seksem i pozrozumieniem dusz? W dodatku gdzies czytalam, ze "bez intymnosci emocjonalnej nie ma udanego seksu w dlugoletnim zwiazku". Co to znow znaczy udany? Niemniej jak zdarzaja sie wielkie rozbieznosci w preferencjach to bywa kicha, jasna sprawa. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:27 ninek04 napisała: > To na cholerę trzymać się moralnych ocen, które są niezgodne z instynktem? Żeb > y stać się lepszym, żeby nie zaprzeczyć sobie, żeby pokazać laurkę obserwatorom > ? Ale po co, na co i dlaczego? Po chuja utrzymywać siebie w ryzach, skoro inst > ynkt krzyczy - ja tego nie chcę, Dziwne pytania zadajesz. Nie idzie sie za glosem instynktu kiedy w gre wchodzi dobro tych ktorych sie kocha. > Ja na przykład tego bym chciała i na to czekam, byle już b > yć na swoim, sama ze sobą. Z dochodzacym chlopem na ruchanie to juz nie jest sama ze sobą ;-) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:36 mabelle 2000 napisała >Z dochodzacym chlopem na ruchanie to juz nie jest sama ze sobą ;-)< A co w tym złego, albo dziwnego? Tak właśnie bym chciała, małe, skromne mieszkanko, praca, zwyczajne życie, no i On, dochodzący, od czasu do czasu, żeby mnie zerżnąć, wyruchać i wypieprzyć. Chciałabym, pewnie, że tak, ale kilka lat muszę jeszcze poczekać ;) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 10:15 ninek04 napisała: > On, dochodzący, od czasu do czasu, żeby mnie zerżnąć, wyruchać i wypieprzyć. Ale nie tak jak ten "murzyn", co mu Kag dawała tylko w tygodniu, że by mu nie robić śniadania? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 10:42 "Ale nie tak jak ten "murzyn", co mu Kag dawała tylko w tygodniu, że by mu nie robić śniadania?" Tu nie chodzilo o "robienie sniadania", tylko o poranna intymnosc przy kawie, ktorej nie potrafie i nie chce dzielic z kazdym :) Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 12:15 kag73 napisała: > Tu nie chodzilo o "robienie sniadania", tylko o poranna intymnosc przy kawie, ktorej nie potrafie i nie chce dzielic z kazdym :) Wiem, wiem, mnie chodziło o to czy Ninek będzie mu robiła te śniadania. Pewnie tak, bo ona chyba ma z nim ww. intymność Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 14:55 gogol 77 napisał >Ale nie tak jak ten "murzyn", co mu Kag dawała tylko w tygodniu, że by mu nie robić śniadania?< Nie, no, może liczyć na śniadanie, obiad, czy kolację- zależy kiedy wpadnie i kiedy będzie musiał pójść;) Tyle, to się jeszcze mogę poświęcić ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:13 > A bo sobie wymyśliłem, że będę szlachetniejszym mężem niż mój patriarchalny sta > ry. Poza tym wydupczyłem pare lasek w potrzebie emocjonalnej i zaczałem mieć wy > rzuty sumienia. I jeszcze moja wizja partnerstwa była taka, że w związku partne > rskim możesz być sobą a nie rolą, nawet jakbyśmy mieli być biedni. Czyli, że ni > e będę musiał robić dokładnie tego co robię teraz. I na koniec: wymyśliłem sobi > e, że współczesna partnerka pogada o Dukaju i Pielewinie, może coś swojego podr > zuci, zagra razem w jakąś gierkę albo sama bedzie robić coś co mi się spodoba. > Jak to czytam to nie wierze, że można być aż takim idiotą, dreszcz żenady mam n > a plecach. > Ale biorąc sobie tę żonę co ja obecnie masz wiedziales, że nie gra w gierki i nie czyta Dukaja? Czy spodziewałeś się, że się po ślubie odmieni? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:06 aandzia43 napisała: > Ale biorąc sobie tę żonę co ja obecnie masz wiedziales, że nie gra w gierki i n > ie czyta Dukaja? Czy spodziewałeś się, że się po ślubie odmieni? Wizja "partnerstwa" wyżej to mrzonka z czasów jak miałem 20 pare lat. Jak przechodziliśmy od związku do małżeństwa miałem już bardziej relistyczną wizję, głównie opierała się i nadal się opiera o lojalność i próby dochodzenia do rozwiązań racjonalnie. Seks nigdy nie kojarzył mi się z partnerstwem i dalej się nie kojarzy. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:28 proteinowy.na.chwile napisał(a): > aandzia43 napisała: > > > Ale biorąc sobie tę żonę co ja obecnie masz wiedziales, że nie gra w gier > ki i n > > ie czyta Dukaja? Czy spodziewałeś się, że się po ślubie odmieni? > > Wizja "partnerstwa" wyżej to mrzonka z czasów jak miałem 20 pare lat. Jak przec > hodziliśmy od związku do małżeństwa miałem już bardziej relistyczną wizję, głów > nie opierała się i nadal się opiera o lojalność i próby dochodzenia do rozwiąza > ń racjonalnie. Seks nigdy nie kojarzył mi się z partnerstwem i dalej się nie ko > jarzy. Jeszcze raz: wziąłeś sobie na żonę kobietę, która nie pasuje ci seksualnie (powody decyzji pomijam teraz) i gadasz coś o kastrującej roli partnerstwa czy w.ogóle nie widzisz w roli żony hipotetycznej kobiety będącej twoim seksualnym spełnieniem? Trudno ci było znaleźć babkę 2 w 1, Masz MiL? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:41 aandzia43 napisała: > Jeszcze raz: wziąłeś sobie na żonę kobietę, która nie pasuje ci seksualnie (pow > ody decyzji pomijam teraz) i gadasz coś o kastrującej roli partnerstwa czy w.o > góle nie widzisz w roli żony hipotetycznej kobiety będącej twoim seksualnym spe > łnieniem? Trudno ci było znaleźć babkę 2 w 1, Masz MiL? Ja zrozumialam, ze nie tyle ona seksualnie nie pasuje, co on czuje sie zablokowany (partnerstwem) zeby potencjalne dopasowanie sprawdzic. Podpada pod MiL. Ale z drugiej strony to ja tez nie wierze w 2 w 1. Jak sie babka lubi puszczac to bedzie zdradzac. Tak samo jak samce Alfa zdradzaja. To juz lepiej to jakos usystematyzowac i robic na legalu czego szuka Morrison. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 15:45 > Masz MiL? "Masz"? Rozwiń, widzisz to jako jednostkę chorobową? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:06 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Masz MiL? > > "Masz"? Rozwiń, widzisz to jako jednostkę chorobową? Jak bedziesz rozwijac zastanow sie czemu coraz wiecej ludzi otacza sie murem przed tego typu manipulacjami. Mozliwe, ze takich jak ja sa tysiace, miliony. Co jeżeli cala nasza reprezentacyjna probka parnerek podpada behawioralnie pod MiL? Czy to ma być nasz problem, kompleks, aberracja - a nie konstatacja obiektywnie istniejacego wzorca, trendu, zaleznosci? Możliwe, że "aberracja" jest używana nieco za często nie znając naszych historii. Możliwe, że wynik jest dla wszystkich mało konstruktywny. Ok, lece do partnerstwa, miłego weekendu. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:34 proteinowy.na.chwile napisał(a): > proteinowy.na.chwile napisał(a): > > > > Masz MiL? > > > > "Masz"? Rozwiń, widzisz to jako jednostkę chorobową? > > Jak bedziesz rozwijac zastanow sie czemu coraz wiecej ludzi otacza sie murem pr > zed tego typu manipulacjami. > > Mozliwe, ze takich jak ja sa tysiace, miliony. Co jeżeli cala nasza reprezentac > yjna probka parnerek podpada behawioralnie pod MiL? Czy to ma być nasz problem, > kompleks, aberracja - a nie konstatacja obiektywnie istniejacego wzorca, trend > u, zaleznosci? > > Możliwe, że "aberracja" jest używana nieco za często nie znając naszych histori > i. > > Możliwe, że wynik jest dla wszystkich mało konstruktywny. MiL to niemożność połączenia w jednej kobiecie satysfakcjonującej partnerki seksualnej i życiowej. Niemożność tkwiąca w umyśle mężczyzny. Nadal nie wiem czy z automatu skreslasz możliwośc związania się małżeńsko i dzieciowo z jakąś kobietą bzykającą się ostro czy jak tam lubisz najbardziej czy po prostu nie złożyło ci się i takiej nie.spotkałeś. Bo jeśli to pierwsze to masz MiL, a jeśli drugie to masz pecha. Tak, MiL to pewna ułomność, brak integracji popędu z uczuciami. Na pewno coś zubażającego sferę emocjonalną. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 16:44 aandzia43 napisała: > MiL to niemożność połączenia w jednej kobiecie satysfakcjonującej partnerki sek > sualnej i życiowej. Niemożność tkwiąca w umyśle mężczyzny. Nadal nie wiem czy z > automatu skreslasz możliwośc związania się małżeńsko i dzieciowo z jakąś kobie > tą bzykającą się ostro czy jak tam lubisz najbardziej czy po prostu nie złożyło > ci się i takiej nie.spotkałeś. Bo jeśli to pierwsze to masz MiL, a jeśli drugi > e to masz pecha. > Tak, MiL to pewna ułomność, brak integracji popędu z uczuciami. Na pewno coś z > ubażającego sferę emocjonalną. PO prostu on lubi puszczalskie, a puszczalskie maja to do siebie, ze sie puszczaja. MNie tez najbardziej kreca tacy, dla ktorych jedna to malo. Reszta to kompromisy. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 17:30 "PO prostu on lubi puszczalskie, a puszczalskie maja to do siebie, ze sie puszczaja. MNie tez najbardziej kreca tacy, dla ktorych jedna to malo. Reszta to kompromisy." Sprecyzuj slowo "puszczska", kitty. Chodzi Ci o kobiete ze sklonnosciami do poligamii? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:42 "Sprecyzuj slowo "puszczska", kitty. Chodzi Ci o kobiete ze sklonnosciami do poligamii? " Proteinowy Ci sam zdefiniowal na przykladzie eks od przygody z namiotem. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 19:49 hello-kitty2 napisała: > PO prostu on lubi puszczalskie, a puszczalskie maja to do siebie, ze sie puszcz > aja. MNie tez najbardziej kreca tacy, dla ktorych jedna to malo. Reszta to komp > romisy. Powiedzmy - napalone. Dopiero niedawno się zorientowałem, jak mało napaleni są ludzie generalnie, jak przerysowują, udają. Juz po rozejsciu sie z ta kolezanka, wpadla do mnie kiedys z nowym chlopakiem i innymi ludzmi. Wyszlismy na chwile we dwojke pod jakimś pretekstem do takiego pomieszczenia na pranie i zrobilismy to bez slowa. Wrocilismy i dolaczylismy do rozmowy "o Dukajach". Mozesz sobie wyobrazic jak sie zdziwilem jak kilka lat pozniej po zakonczeniu innego zwiazku chcialem potraktowac inną ex w podobny sposob. Oczy jak spodki, liść i "bydlę" czy coś w tym stylu. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:13 proteinowy.na.chwile napisał(a): > ....Wyszlismy na chwile we dwojke pod jakimś pretekstem do takiego pomieszczenia na pranie i zrobilismy to bez slowa. Wrocilismy i dolaczylismy do rozmowy "o Dukajach". > Mozesz sobie wyobrazic jak sie zdziwilem jak kilka lat pozniej po zakonczeniu Innego zwiazku chcialem potraktowac inną ex w podobny sposob. Oczy jak spodki, l iść i "bydlę" czy coś w tym stylu. Proteinowy, odsłaniasz zupełnie inną, nową twarz! Nie wiem, a może ja źle czytam Twoje wpisy?. Ale nie rozumiem dlaczego pisałeś, że jesteśmy o 180 st. od siebie? Mamy trochę wspólnego! Nie tylko w sprawach poglądów na życie, zasad moralnych i ich stosowania ale też w doświadczeniach w relacjach z paniami. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:33 gogol 77 napisał >Proteinowy, odsłaniasz zupełnie inną, nową twarz! Nie wiem, a może ja źle czytam Twoje wpisy?. Ale nie rozumiem dlaczego pisałeś, że jesteśmy o 180 st. od siebie? Mamy trochę wspólnego! Nie tylko w sprawach poglądów na życie, zasad moralnych i ich stosowania ale też w doświadczeniach w relacjach z paniami.< Proteinowy to zwierzę seksualne, jak każde z nas, tylko, że Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:38 ninek04 napisała: > Proteinowy to zwierzę seksualne, jak każde z nas, tylko, że ----------------------- Nie, jak facet wiąże się przez rozum / rozsądek, nie jest zwierzęciem seksualnym. Tym zwierzęciem to ja jestem, bo ja się związałem przez miłość / urodę / seksapil / seks, a mało kto wierzył, że to się uda. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:56 marek. zak 1 napisał >Tym zwierzęciem to ja jestem, bo ja się związałem przez miłość / urodę / seksapil / seks, a mało kto wierzył, że to się uda. } Jasne Marku, jesteś zwierzęciem seksualnym, popieram Twoją zwierzęcość i dominację :) Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:40 wzięło na wstrzymanie, byle nie stracić nic ze swojej poprawności, tylko nie wiem, komu okazywanej - żonie? No pewnie tak. Jak już zrobił drugie dziecko, to nie ma dla niego ratunku ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:37 gogol77 napisał: > Proteinowy, odsłaniasz zupełnie inną, nową twarz! Nie wiem, a może ja źle czyta > m Twoje wpisy?. Ale nie rozumiem dlaczego pisałeś, że jesteśmy o 180 st. od sie > bie? Mamy trochę wspólnego! Nie tylko w sprawach poglądów na życie, zasad moral > nych i ich stosowania ale też w doświadczeniach w relacjach z paniami. Bo ten proteinowy to przeszłość. O tych 180 chodziło mi o to, że znalazłeś miejsce i ewidentnie dobrze Ci leży. Ja się z czymś szarpię, nie wiem dobrze z czym. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:59 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Ja się z czymś szarpię, nie wiem dobrze z czym. Ot to to. Wlasnie mialam pytac czy nie odczuwasz zgrzytow. Znowu to chyba nieakceptowanie siebie (szeroko), wlasnej seksualnosci (wasko). Moze trzeba by bylo do tego dojsc/rozgryzc to z pomoca jakiegos specjalisty ale ja sama (przechodzac plynnie z Ciebie na mnie) nie wiem czy chce. Na razie sadze, ze nie chce. Przypomina mi sie w tym momencie trailer z Nimfomanki: ''To be born with the forbidden sexuality is agonizing". www.youtube.com/watch?v=VVIa7tvgKHg Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:25 proteinowy. Na.chwile.napisal PPowiedzmy - napalone. Dopiero niedawno się zorientowałem, jak mało napaleni są ludzie generalnie, jak przerysowują, udają. Juz po rozejsciu sie z ta kolezanka, wpadla do mnie kiedys z nowym chlopakiem i innymi ludzmi. Wyszlismy na chwile we dwojke pod jakimś pretekstem do takiego pomieszczenia na pranie i zrobilismy to bez slowa. Wrocilismy i dolaczylismy do rozmowy "o Dukajach". < Eee, tam, to źle zauważyłeś. Ludzie są napaleni, ludzie łakną, chcą i pragną,ludzie się wyrywają,cóż w tym dziwnego, ludziom brakuje, bydlę nie wchodzi w grę(y), przestań, to nie te czasy ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 20:54 > Powiedzmy - napalone. Dopiero niedawno się zorientowałem, jak mało napaleni są > ludzie generalnie, jak przerysowują, udają. Juz po rozejsciu sie z ta kolezanka > , wpadla do mnie kiedys z nowym chlopakiem i innymi ludzmi. Wyszlismy na chwile > we dwojke pod jakimś pretekstem do takiego pomieszczenia na pranie i zrobilism > y to bez slowa. Wrocilismy i dolaczylismy do rozmowy "o Dukajach". No właśnie to miałem na myśli pisząc dziś o zakodowanej różnej wrażliwości receptorów opiatowych decydujących o tym ile satysfakcji dają nam bodźce seksualne. Dla jednych ta gratyfikacja jest znacznie większa niż dla innych i syty głodnego nigdy tu nie zrozumie. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 21:39 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Mozesz sobie wyobrazic jak sie zdziwilem jak kilka lat pozniej po zakonczeniu i > nnego zwiazku chcialem potraktowac inną ex w podobny sposob. Oczy jak spodki, l > iść i "bydlę" czy coś w tym stylu. No bo jak to tak? Bez kwiatow? :)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:17 proteinowy.na.chwile napisał(a): > hello-kitty2 napisała: > > > PO prostu on lubi puszczalskie, a puszczalskie maja to do siebie, ze sie > puszcz > > aja. MNie tez najbardziej kreca tacy, dla ktorych jedna to malo. Reszta t > o komp > > romisy. > > Powiedzmy - napalone. Dopiero niedawno się zorientowałem, jak mało napaleni są > ludzie generalnie, jak przerysowują, udają. Juz po rozejsciu sie z ta kolezanka > , wpadla do mnie kiedys z nowym chlopakiem i innymi ludzmi. Wyszlismy na chwile > we dwojke pod jakimś pretekstem do takiego pomieszczenia na pranie i zrobilism > y to bez slowa. Wrocilismy i dolaczylismy do rozmowy "o Dukajach". > > Mozesz sobie wyobrazic jak sie zdziwilem jak kilka lat pozniej po zakonczeniu i > nnego zwiazku chcialem potraktowac inną ex w podobny sposob. Oczy jak spodki, l > iść i "bydlę" czy coś w tym stylu. To w.końcu kręcą cię napalone czy puszczalskie? Bo jak dziewczyna zdradza swojego chłopaka (z byłym w kiblu na pralce czy z innym gdzie indziej) to jest puszczalska. Napalona być może też, nie mówię że nie. Co do drugiej byłej dziewczyny: nie odczytałeś braku ochoty na seks z tobą? Wystartowałeś z.łapami bo jakaś inna kilka lat wcześniej ci dała? Sugerujesz, że ta druga nie bywa napalona (nie ma temperamentu) bo nie daje ot tak, towarzysko dupy byłym? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:34 aandzia43 napisała: > To w.końcu kręcą cię napalone czy puszczalskie? Bo jak dziewczyna zdradza swoje > go chłopaka (z byłym w kiblu na pralce czy z innym gdzie indziej) to jest puszc > zalska. Napalona być może też, nie mówię że nie. Napalone. Puszczalskie to już _wasze_ oceny. Właśnie ten akt złamania kontraktu dla seksu jest testem napalenia. Puszczajac sie na glebokie wody spekulacji: podejrzewam, że to wlasnie kręci kochanki. Że mąż dla seksu z nią łamie dobrowolną przysięgę złożoną innej. Czyli, że jest puszczalski z _nią_. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:45 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Napalone. Puszczalskie to już _wasze_ oceny. Właśnie ten akt złamania kontraktu > dla seksu jest testem napalenia. Puszczajac sie na glebokie wody spekulacji: p > odejrzewam, że to wlasnie kręci kochanki. Że mąż dla seksu z nią łamie dobrowol > ną przysięgę złożoną innej. Czyli, że jest puszczalski z _nią_. Gorzej Proteinowy, to paralizujacy strach przed bliskoscia, a nie zadne mega napalenie powoduje, ze najbardziej pozada sie osob " niedostepnych ". Taka fiksacja mozgu, z ktorej trzeba sie leczyc, a nie jak bys chcial- swedzenie cipki. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:59 mabelle2000 napisała: > Gorzej Proteinowy, to paralizujacy strach przed bliskoscia, a nie zadne mega na > palenie powoduje, ze najbardziej pozada sie osob " niedostepnych ". Taka fiksac > ja mozgu, z ktorej trzeba sie leczyc, a nie jak bys chcial- swedzenie cipki. "Z ktorej trzeba sie leczyc" no nie, a jeszcze niedawno bylo politycznie poprawnie, ze jak ktos nie potrzebuje bliskosci, to nie narzucajmy, a tu jeb 'lecz sie popaprancu!'. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:10 hello-kitty2 napisała: > "Z ktorej trzeba sie leczyc" no nie, a jeszcze niedawno bylo politycznie popraw > nie, ze jak ktos nie potrzebuje bliskosci, to nie narzucajmy, a tu jeb 'lecz si > e popaprancu!'. Leczyc ze sklonnosci do zonatych/ zajetych / w inny sposob niedostepnych. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:13 mabelle2000 napisała: > Leczyc ze sklonnosci do zonatych/ zajetych / w inny sposob niedostepnych. Matko Boska, jak to leczyc!?? A jest jakis sposob, zeby rozpanoszyc te "zaraze"? ;) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:16 sabat3 napisał: > Matko Boska, jak to leczyc!?? > A jest jakis sposob, zeby rozpanoszyc te "zaraze"? ;) Podniesc samoocene na przyklad. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:27 mabelle2000 napisała: > sabat3 napisał: > > > Matko Boska, jak to leczyc!?? > > A jest jakis sposob, zeby rozpanoszyc te "zaraze"? ;) > > Podniesc samoocene na przyklad. Nie jestem zwolennikiem tendencji "jest niedostepny - lece na niego". To faktycznie lekko niezdrowe. Podobnie jak drugi biegun - o, jest dostepny zwiazkowo, wiec taaaaki fajny, zrobimy sobie dzidziusia, zamieszkamy razem w wielkim zamku i bedziemy sie bardzo kochac. Nie fizycznie, bo tak to robia tylko zboczency ;) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:22 hello-kitty2 napisała: > "Z ktorej trzeba sie leczyc" no nie, a jeszcze niedawno bylo politycznie popraw > nie, ze jak ktos nie potrzebuje bliskosci, to nie narzucajmy, a tu jeb 'lecz si > e popaprancu!'. Ja to lubię, ludzie powinni sobie od czasu do czasu przypomnieć jak im daleko do siebie. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:26 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Ja to lubię, ludzie powinni sobie od czasu do czasu przypomnieć jak im daleko > do siebie. Mabelle - przez "daleko" rozumiem odległość w poziomie, żebyś sie czasem nie obraziła :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:07 mabelle2000 napisała: > Gorzej Proteinowy, to paralizujacy strach przed bliskoscia, a nie zadne mega na > palenie powoduje, ze najbardziej pozada sie osob " niedostepnych ". Taka fiksac > ja mozgu, z ktorej trzeba sie leczyc, a nie jak bys chcial- swedzenie cipki. Ooops - i spsułaś mi wspomnienia z młodości. Trudno, bede musiał z tym żyć i co najwyżej głębiej sie okopać. Another brick to the Wall, czy jakos tak. I niczego nie bede leczył, lubię mrowienie swojego penisa, niezależnie czy wie jak sie zachować czy nie. Czy docenia głębię zdrowego, dojrzałego zwiazku czy nie. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:14 proteinowy.na.chwile napisał(a): >, lubię mrowienie swojego penisa, niezależnie czy wie jak sie > zachować czy nie. Czy docenia głębię zdrowego, dojrzałego zwiazku czy nie. A ja lubie mrowienie swojej cipki. Co nie przeszkadza mi szukac prawdy o sobie samej, lub zauwazac podobne mechanizmy u innych. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 12:04 mabelle2000 napisała: > A ja lubie mrowienie swojej cipki> Mabelle, na katolickim watku - takie teksty??? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:51 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Napalone. Puszczalskie to już _wasze_ oceny. Właśnie ten akt złamania kontraktu > dla seksu jest testem napalenia. Puszczajac sie na glebokie wody spekulacji: p > odejrzewam, że to wlasnie kręci kochanki. Że mąż dla seksu z nią łamie dobrowol > ną przysięgę złożoną innej. Czyli, że jest puszczalski z _nią_. Nie, ja sadze, ze kochanki najbardziej kreci fakt, ze same sie puszczaja. Ja nazywam kobiety puszczalskie, bo mnie to okreslenie kreci. Nie jest to forma oceny. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:24 hello-kitty2 napisała: > Nie, ja sadze, ze kochanki najbardziej kreci fakt, ze same sie puszczaja. Ja na > zywam kobiety puszczalskie, bo mnie to okreslenie kreci. Nie jest to forma ocen > y. Wiem Kitty, Ty tu jestes ostatnia od ładowania swoich akumulatorów w ten sposób. Dobranoc. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:57 > > Napalone. Puszczalskie to już _wasze_ oceny. Właśnie ten akt złamania kontraktu > dla seksu jest testem napalenia. Puszczajac sie na glebokie wody spekulacji: p > odejrzewam, że to wlasnie kręci kochanki. Że mąż dla seksu z nią łamie dobrowol > ną przysięgę złożoną innej. Czyli, że jest puszczalski z _nią_. Złamanie kontraktu nie musi wcale świadczyć o ostrym napaleniu, tylko po prostu o lekkości łamania kontraktów. Ot, tak sobie bez wielkiej chuci, ale trochę mnie swędzi cipka to pójdę.na stronę i się poocieram, a że jest kolega pod ręką to się poocieram z nim. A kontrakty mam w dupie bo jestem ciut aspleczna/socjopatyczna. Napalenie to coś zupełnie innego. Więc kręcą cię napalone na ciebie czy puszczalskie (łamiące kontrakty jak zapałki dla byle świądu cipki)? Kręci cię namiętność czy łamanie zasad? Poza tym ciągle nie odpowiedziałeś na moje dzisiejsze pytanie? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 01:19 aandzia43 napisała: > Złamanie kontraktu nie musi wcale świadczyć o ostrym napaleniu, tylko po prostu > o lekkości łamania kontraktów. Ot, tak sobie bez wielkiej chuci, ale trochę mn > ie swędzi cipka to pójdę.na stronę i się poocieram, a że jest kolega pod ręką t > o się poocieram z nim. A kontrakty mam w dupie bo jestem ciut aspleczna/socjopa > tyczna. Napalenie to coś zupełnie innego. Powiedz mi Aandzia co to napalenie, powiedz. Niesocjopatyczne, zdrowe, dojrzałe i prospołeczne napalenie. Z przyjemnością posłucham. > Więc kręcą cię napalone na ciebie czy > puszczalskie (łamiące kontrakty jak zapałki dla byle świądu cipki)? Kręci cię > namiętność czy łamanie zasad? Widzisz, przedobrzylas z pejoratywnym nawiasem. Musisz sie nauczyć lepiej dobierać poziom manipulacji do odbiorcy. Inaczej odmówi odpowiedzi na tendencyjne pytanie i jeszcze zarzuci Ci nieuczciwość i wrogość w rozmowie. A ja nie jestem Ci wrogiem, jestem tylko od Ciebie inny. > Poza tym ciągle nie odpowiedziałeś na moje dzisiejsze pytanie? Wybacz. Przypomnij proszę, sprzątam chałupę i jestem lekko dziabniety. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 02:02 > Powiedz mi Aandzia co to napalenie, powiedz. Niesocjopatyczne, zdrowe, dojrzałe > i prospołeczne napalenie. Z przyjemnością posłucham. Napalenie to po prostu napalenie. Gwałtowny przypływ chuci, a napalenie na kogoś to wielka chuć ku konkretnej osobie skierowana. Nie jest ani niesocjopatyczna ani socjopatyczna, w ogóle nie ma miana. Czasem z jej powodu łamie się kontrakty. Ale łamie się je również z amoralności czy bezmyślności. Z kolei żądzom folguje się bardzo często bez łamania przysiąg i umów. Więc co cię bardziej rusza: napalenie czy amoralność? > > Poza tym ciągle nie odpowiedziałeś na moje dzisiejsze pytanie? > > Wybacz. Przypomnij proszę, sprzątam chałupę i jestem lekko dziabniety. Czy żonę masz nie kompatybilna z tobą seksualnie bo po prostu nie trafiłeś po drodze na taką.2w1, czy też w ogóle nie wyobrażasz sobie partnerki życiowej i matki dzieciom spełniającej twoje fantazje? Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 12:13 aandzia43 napisała: > > > Poza tym ciągle nie odpowiedziałeś na moje dzisiejsze pytanie? > > > > Wybacz. Przypomnij proszę, sprzątam chałupę i jestem lekko dziabniety. > > Czy żonę masz nie kompatybilna z tobą seksualnie bo po prostu nie trafiłeś po d > rodze na taką.2w1, czy też w ogóle nie wyobrażasz sobie partnerki życiowej i ma > tki dzieciom spełniającej twoje fantazje? > A to. MiL mnie nie dotyczy, jestem monogamiczny. Wszelkie ograniczenia seksu w moim biezacym zwiazku biora sie z szacunku dla granic cudzej intymnosci. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 13:35 Proteina wydal oswiadczenie ;) Odnosnie poszukiwan 2w1 to ta piosenka dobrze je ilustruje i zakonczona jest slusznym wnioskiem: it doesn't make any sense, does it? www.youtube.com/watch?v=0aEnnH6t8Ts Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 15:08 hello-kitty2 napisała: > Proteina wydal oswiadczenie ;) > Odnosnie poszukiwan 2w1 to ta piosenka dobrze je ilustruje i zakonczona jest slusznym wnioskiem: it doesn't make any sense, does it? Stara Britney, podpisuje sie pod wnioskiem. Oswiadczenie trzeba bylo wydac bo zlizylismy sie za bardzo do "kiedy przestales bic swoja zone". Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 17:35 hello-kitty2 napisała: > Proteina wydal oswiadczenie ;) > Odnosnie poszukiwan 2w1 to ta piosenka dobrze je ilustruje i zakonczona jest slusznym wnioskiem: it doesn't make any sense, does it? www.youtube.com/watch?v=0aEnnH6t8Ts > A mogło być tak pięknie. Proteinowy deszcz bębni o szybkę siłowni. Lub samoloty nad wzbijające się ku krańcom świata. Ale nie, lepiej letnio mnożyć się :P Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 17:51 lybbla napisał: A mogło być tak pięknie. Proteinowy deszcz bębni o szybkę siłowni. Lub samoloty nad wzbijające się ku krańcom świata. Ale nie, lepiej letnio mnożyć się :P ----------------------- Ta dyskusja bardzo mnie zainspirowała do podsumowania: Ważne chłopa to zadanie, Własnej żony kotłowanie. Gdy w małżeństwie tego nie ma, To nie związek, ale ściema. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 18:53 > Proteinowy deszcz bębni o szybkę siłowni. Chylę czoła. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 19:41 > Proteinowy deszcz bębni o szybkę siłowni. >Chylę czoła.< Lepiej byś rozpiął parasol,gdyby już ;) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 19:50 ninek04 napisała: > > Proteinowy deszcz bębni o szybkę siłowni. > > >Chylę czoła.< > > Lepiej byś rozpiął parasol,gdyby już ;) By łapać to co w/g Kag tak cennym jest? Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 19:59 lybbla napisał <By łapać to co w/g Kag tak cennym jest?< By otoczyć ramieniem kobietę, z którą byłoby mu po drodze ;) A wtedy ona będzie już chyba chętna i spragniona, by łapać, to, co najcenniejsze ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 20:33 NIe wiem czy zauwazyliscie ale wiekszosc silowni jest budowana bez okien, a na pewno ta w Dabrowie Gorniczej. Zadne pukanie ani bebnienie tam nie dochodzi chyba, ze jakims mlotem by napierdzielac ;-) Odpowiedz Link
lybbla Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 20:46 hello-kitty2 napisała: > NIe wiem czy zauwazyliscie ale wiekszosc silowni jest budowana bez okien, a na > pewno ta w Dabrowie Gorniczej. Zadne pukanie ani bebnienie tam nie dochodzi chy > ba, ze jakims mlotem by napierdzielac ;-) Odnotowujemy. Pukanie w okienko odpada. Użycie młota pneumatycznego mogłoby być zauważone. Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 12:24 lybbla napisał: > Odnotowujemy. Pukanie w okienko odpada. Ja też tak uważam. Lepiej pukać w cipę, w usta, w dupę też można, jak kto lubi. >Użycie młota pneumatycznego mogłoby być zauważone. Niewątpliwie. Ale do takiej artylerii przejść dopiero po gorzkich żalach, że pukanie było za słabe ;) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.12.16, 12:20 hello-kitty2 napisała: > NIe wiem czy zauwazyliscie ale wiekszosc silowni jest budowana bez okien, a na > pewno ta w Dabrowie Gorniczej. Zadne pukanie ani bebnienie tam nie dochodzi chy > ba, ze jakims mlotem by napierdzielac ;-) Pukanie na siłowni odchodzi w szatni, albo pod prysznicem. Po ćwiczeniach. Przynajmniej tak widziałem na pornosach. W każdym razie - najpierw adrenalina i testosteron z ciężarami, a pukanie dopiero potem. No i w pocie, bo jak kto pakuje a potem puka, to się nieuchronnie spoci. I o to chodzi. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 16:54 proteinowy. Na.chwile.napisal >Wszelkie ograniczenia seksu w moim biezacym zwiazku biora sie z szacunku dla granic cudzej intymnosci.< No niby tak, z tym że to Ty musiałeś zrezygnować z chyba istotnej części swojej seksualności w imię czego? - No właśnie, zasad, norm obowiązujących, lojalności, odpowiedzialności.Szlachetne, ale jednak smutne. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 17:32 ninek04 napisała: > No niby tak, z tym że to Ty musiałeś zrezygnować z chyba istotnej części swojej > seksualności w imię czego? - No właśnie, zasad, norm obowiązujących, lojalnośc > i, odpowiedzialności.Szlachetne, ale jednak smutne. Na codzien w ogole nie ma miejsca na taką skalę. Ważnych decyzji dokonujesz pare razy w życiu a potem próbujesz drobnych zmian i ulepszeń, aż znajdziesz optimum. Jak nie jesteś w stanie utrzymać się w akceptowalnym zakresie - wypisujesz się, co Ty zrobiłaś i co mogę kiedyś zrobić ja, czy moja żona. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 18:24 proteinowy.na.cwile.napisal >Na codzien w ogole nie ma miejsca na taką skalę. Ważnych decyzji dokonujesz pare razy w życiu a potem próbujesz drobnych zmian i ulepszeń, aż znajdziesz optimum. Jak nie jesteś w stanie utrzymać się w akceptowalnym zakresie - wypisujesz się, co Ty zrobiłaś i co mogę kiedyś zrobić ja, czy moja żona.< Owszem, decyzji ważnych podejmuje się kilka, nie mówiąc o tym, że wkraczasz w dorosłość z głową nabitą ideałami,które szybko okazują się zwykłą mrzonką( te kilkanaście lat temu, bo dzisiaj już chyba jest inaczej.). Ale życie z ciągłym szczękościskiem,wbrew sobie, ale w imię zasad i zobowiązań kiedyś podjętych to ciężki kawałek chleba. Bo drugiego, lepszego, nowego życia nie będzie, dlatego warto chwytać chwile, tu i teraz, w tym czasie, który jest i pozostał. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 18:35 proteinowy. Na.chwile.napisal >Na codzien w ogole nie ma miejsca na taką skalę. Ważnych decyzji dokonujesz pare razy w życiu a potem próbujesz drobnych zmian i ulepszeń, aż znajdziesz optimum. Jak nie jesteś w stanie utrzymać się w akceptowalnym zakresie - wypisujesz się, co Ty zrobiłaś i co mogę kiedyś zrobić ja, czy moja żona.< Owszem, decyzji ważnych podejmuje się kilka razy w życiu, nie mówiąc o tym, że wchodzisz w dorosłość z głową nabitą ideałami, które szybko okazują się być zwykłą mrzonką ( te kilkanaście lat temu tak było, bo teraz chyba jest inaczej). Ale życie ze szczękościskiem w imię zasad, ale wbrew sobie to ciężki kawałek chleba. Bo drugiego, lepszego,innego życia nie będzie, dlatego warto chwytać chwile, które się przydarzają tu i teraz, w tym miejscu, czasie i okolicznościach. Żeby nie żałować, że się w ogóle nie żyło. Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:59 proteinowy. Na.chwile.napisal <Puszczajac sie na glebokie wody spekulacji: podejrzewam, że to wlasnie kręci kochanki. Że mąż dla seksu z nią łamie dobrowolną przysięgę złożoną innej. Czyli, że jest puszczalski z _nią_.< Nie, kompletnie nie o to chodzi. Żona w tej relacji nie istnieje, to znaczy, owszem, ona jest, on jest z nią związany, ale w chwili, gdy jesteśmy razem, to jestem ja, jest on i to,co się między nami wydarza,właśnie tu, teraz, ale między nami. Nigdy też nie życzę jego żonie źle, bo ja jestem w relacji z nim, a nie z jego żoną. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 18:50 > Niemożność tkwiąca w umyśle mężczyzny. Problem rozwiązany. Następny proszę! > Bo jeśli to pierwsze to masz MiL, a jeśli drugie to masz pecha. Nie odniosłaś się w ogole to sedna mojej wypowiedzi: a co jezeli MiL jest konsekwencja realnych różnic w kształcie "krzywej pożądania" u obu płci? Co jeżeli jest odpowiedzią natury i/lub obyczaju na realny i mierzalny fenomen? Oraz potencjalnie szkodliwe skutki stygmatyzowania tego. Jako, ze jestes inteligentna i umiesz czytać, zakładam że decyzja o zignorowaniu sedna jest też opinią. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:04 > Nie odniosłaś się w ogole to sedna mojej wypowiedzi: a co jezeli MiL jest konse > kwencja realnych różnic w kształcie "krzywej pożądania" u obu płci? Co jeżeli > jest odpowiedzią natury i/lub obyczaju na realny i mierzalny fenomen? Oraz pote > ncjalnie szkodliwe skutki stygmatyzowania tego. > > Jako, ze jestes inteligentna i umiesz czytać, zakładam że decyzja o zignorowani > u sedna jest też opinią. Sedno jakieś od czapy więc się nie.ustosunkowałam. MiL nie jest konsekwencją różnic na zewnątrz tylko wewnetrzną predyspozycją mężczyzny. Jeden sobie nie wyobraża głębokiej satysfakcji z żoną, bo to dla niego przyjemność brudna i ciut wstydliwa, a żona wszak całuje jego dzieci w.usta. Drugi jak najbardziej szuka kochanki i żony w jednej osobie. Nie dziwki i świętej w dwóch osobach, tylko boginki. Bo przyjemnośc seksualna jest w jego odczuciu czysta, pierwotna i pozbawiona odium wstydu. I jest.źródłem inspiracji, uduchowienia i czegoś tam jeszcze, patrz Urqu. Że niby nie wystarczy kobiet chętnych do seksu dla facetów bez MiLu? Wystarczy :-) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 04.12.16, 00:12 aandzia43 napisała: > > Nie odniosłaś się w ogole to sedna mojej wypowiedzi > > Sedno jakieś od czapy więc się nie.ustosunkowałam. MiL nie jest [...] Spoko, znam definicję, powtórzyłaś 3 razy. Zapisuje w notesiku: "nie ustosunkowała się, sedno od czapy". Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:18 proteinowy.na.chwile napisał(a): I jeszcze moja wizja partnerstwa była taka, że ------------------------ Moje wizje były diametralnie inne, tak poszedłem po naturze: - bardzo ładna, - bardzo mnie kocha, - świetnie nam w łóżku, - kilka lat młodsza, Inne rzeczy mogły zostać dołączone później. To sie sprawdziło. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 14:32 proteinowy.na.chwile napisał(a): >Poza tym wydupczyłem pare lasek w potrzebie emocjonalnej i zaczałem mieć wyrzuty sumienia. A ja po czymś takim miałem poczucie spełnienia.....jako facet. A jak im było fajnie to także poczucie dumy z...dobrze spełnianej powinności. Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 12:01 hello-kitty2 napisała: >....nawet jak czlowiek zarabia, to mysli o sobie, ze jest biedny. Kurna z biedy sie psychicznie nie wychodzi. > Właśnie dokładnie tak jest kitty! Jeżdżę 10 letnim Focusem mimo, że stać mnie na nowego. Ale jest fajny więc zostawienie go byłoby "zdradą". Może także dlatego żony nie zostawiam? Ani ona mnie??? No bo po co jak jeździ bez awarii. Ten Focus. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 12:18 >....nawet jak czlowiek zarabia, to mysli o sobie, ze jest biedny. Kurna z biedy sie psychicznie nie wychodzi. Zarabiasz za malo :) Odpowiedz Link
sabat3 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 08:17 proteinowy.na.chwile > To już więcej z tego zwierza było np w relacji w Fight Clubie, choć ani jednej > dosłownej sceny. Fight Club jest mi duzo blizszy, bo mowi prawde - ze w kazdym czlowieku drzemia instynkty i dzikosc, tylko u niektorych sa zwiazane spolecznym konwenansem. Nieprzypadkowo Tyler i Narrator to ta sama osoba. Jedyne co moze czasem martwic, to poziom konwenansow utrwalony w danej osobie. Pod tym wzgledem ludzie "grzeczni" moga faktycznie troche gorzej rokowac lozkowo, bo przebijanie sie przez setki zahamowan nie nalezy do przyjemnych. Chyba ze ktos ma takie hobby. Trzeba jednak pamietac, ze to nie jest zelazna regula, osoba skrepowana konwenansem w zyciu codziennym moze byc w lozku bardzo swobodna i otwarta. Czasem zdazy sie tez w druga strone. Trzeba sie obadac nawzajem i sprawdzic, czy w seksie wszystko sie fajnie miedzy wami dogrywa. To co piszesz o zwierzu powiazalbym z poziomem odczuwanego przy danej osobie pozadania. Rzeczywiscie, seks przy niskim poziomie pozadania jest mdly. To jak jedzenie czegos co nie smakuje. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 09:37 proteinowy.na.chwile napisał(a): > Dlatego film o Grayu był taką porażką w moich oczach: nie udało się tam pokazać nawet śladu tej zwierzęcości, zwłaszcza czającej się pod skórą ludzi z autentyczną władzą. ------------------------------------------ Dałbyś jakiś przykład. Film o Greyu jest o nowym księciu, fascynacji bogactwem, granicy kompromisu, upokorzeniu, władzy, oddaniu, pieniądzach i prostytucji, które się nawzajem przenikają. W dowolnym pornosie seksu jest 10 razy więcej. Do zwierzęcego seksu nie potrzeba ani milionów ani władzy. Potrzeba podniecenia i oderwania się od rzeczywistości. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:07 marek.zak1 napisał: > Dałbyś jakiś przykład. Dalem: Fight Club, Marla i Tyler. Zwlaszcza jak sie okazuje (spoiler alert) ze Tyler to tez byl ten nijaki facecik, ktory na poczatku tej historii jest korporacyjnym klonem sredniego szczebla z meblami z Ikei. > Film o Greyu jest o nowym księciu, fascynacji bogactwem, > granicy kompromisu, upokorzeniu, władzy, oddaniu, pieniądzach i prostytucji, k > tóre się nawzajem przenikają. Prostytucji? Rozwin... > W dowolnym pornosie seksu jest 10 razy więcej. Ja rzadko trafiam na takie pornole. Tzn genitaliow jest zawsze duzo, ale wiekszosc porno to plastik wytłoczony wg niemieckiej receptury. > Do zwierzęcego seksu nie potrzeba ani milionów ani władzy. Potrzeba podnieceni > a i oderwania się od rzeczywistości. Tak. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:49 proteinowy.na.chwile napisał(a): > marek.zak1 napisał: > > > Dałbyś jakiś przykład. > > Dalem: Fight Club, Marla i Tyler. Zwlaszcza jak sie okazuje (spoiler alert) ze Tyler to tez byl ten nijaki facecik, ktory na poczatku tej historii jest korporacyjnym klonem sredniego szczebla z meblami z Ikei. --------------------- Poproszę pzykład z reala jak to dyktator realizował zwierzęcy seks. > > > Film o Greyu jest o nowym księciu, fascynacji bogactwem, granicy kompromisu, upokorzeniu, władzy, oddaniu, pieniądzach i prostytucji, które się nawzajem przenikają. > > Prostytucji? Rozwin... --------------------------- A proszę. Ana, po zostaniu złojona batem i skołowana, wychodzi i widzi przed domem czerwony, sportowy samochód . Pyta. Czyj to? Grey uśmiecha sie i wręcza jej kluczyki. Twój. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:56 marek.zak1 napisał: > --------------------- > A proszę. Ana, po zostaniu złojona batem i skołowana, wychodzi i widzi przed domem czerwony, sportowy samochód . Pyta. Czyj to? Grey uśmiecha sie i wręcza jej kluczyki. Twój. -------------- Skotłowana. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:32 marek.zak1 napisał: > Poproszę pzykład z reala jak to dyktator realizował zwierzęcy seks. Dyktator? Nic nie mowilem o tym czym on sie zajmuje. Mowie o potencjalnie kazdym facecie i jego ciemniejszej (wg kultury) naturze. Stąd Fight Club jako przyklad. > > Prostytucji? Rozwin... > --------------------------- > A proszę. Ana, po zostaniu złojona batem i skołowana, wychodzi i widzi przed do > mem czerwony, sportowy samochód . Pyta. Czyj to? Grey uśmiecha sie i wręcza je > j kluczyki. Twój. Zaskoczyles mnie tą oceną. Jestem w 99% pewny ze tak autor jak czytelniczki widza w calej historii wszystko tylko nie prostytucje. W istocie strzelam, ze ten punkt G w ktory autor trafil to kombinacja tarzania sie w zlocie przy jednoczesnym poczuciu misji ratowniczej przy jednoczesnym usprawiedliwieniu biernosci i pasywnosci. 3xG. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 11:49 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > A proszę. Ana, po zostaniu złojona batem i skołowana, wychodzi i widzi przed do > > mem czerwony, sportowy samochód . Pyta. Czyj to? Grey uśmiecha sie i wręcza je > > j kluczyki. Twój. > > Zaskoczyles mnie tą oceną. > Jestem w 99% pewny ze tak autor jak czytelniczki widza w calej historii wszystko tylko nie prostytucje. ------------------------ Bo to jest Erika... czyi autorka, a ja jestem facetem i widzę to inaczej. Zobacz zresztą na forum, tam gdzie pracujący, zamożny facet - zaraz odzywaja się głosy, ze to (guasi) prostytucja. Prostytucja jest jednym z elementów całej układanki w Greyu. Dawniej Kopciuszek żył z księciem długo i szczęśliwie, a teraz książe bije go batem, mówi " I don't make love, I fuck" i dopóki bardzo nie boli, - no problem. To znane, ale Grey w pigułce: Bat, czyli jedna z 50 twarzy Greya? Stoi przed nim naga. On bat w ręku trzyma, Czuje potworne, dzikie podniecenie. Żadna siła go już nie powstrzyma, Bo to, czego chce, to jej zniewolenie. Wypięte pośladki czekają na bata, Rozkoszny ból drżenie wywołuje, Ten, co je bije wciąż nimi pomiata, Bat ciągle świszczy, rozkosz mu gotuje. Jego penetrator zaraz się dobierze Do obu otworów, co już nań czekają. One zawsze chętne, przy swoim treserze, Posłuszne, gotowe. Nigdy dość nie mają. Już są połączeni. Rozkosz niesłychana, A bat ciągle w dłoni do akcji gotowy. Ona w swoim wnętrzu czuje swego pana, Który właśnie dał jej nowy wóz sportowy. Ból przepotworny rozrywa jej ciało, Oba otwory pracują na full, Jeden samochód, to jednak za mało, Chce tego więcej - niech płaci, jak król. Nagle poczuła w ustach trzonek bata, Wio, Anastazjo słyszy zawołanie, Klepie jej pośladki, a potem rozgniata. Kocha tej pięknej bestii ujeżdżanie. Wreszcie eksplozja tak oczekiwana, Między pośladkami rozlewa się sperma. Leży w bezruchu, jak klacz zajechana, I myśli, o kuźwa, Grey to nie oferma. Kocham cię Greyu, kocham twoje żądze, Kocham, jak batem smagasz moje ciało, Kocham twą władzę i twoje pieniądze, Kocham co mnie dzisiaj od ciebie spotkało. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:28 marek.zak1 napisał: > Dawniej Kopciuszek żył z księciem długo i szczęśliwie, a teraz książe bije go b > atem, mówi " I don't make love, I fuck" i dopóki bardzo nie boli, - no problem. To jest prostytucja. Ale są przecież bardzo satyfakcjonujące relacje dominant(ka)/uległy(a). Film "Sekretarka" liznał tego trochę z punktu widzenia "niewolnicy". Aktorka dość sugestywnie zagrała ten kwiatuszek do brukania. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:28 proteinowy.na.chwile napisał(a): > marek.zak1 napisał: > > > Dawniej Kopciuszek żył z księciem długo i szczęśliwie, a teraz książe bij go batem, mówi " I don't make love, I fuck" i dopóki bardzo nie boli, - no problem. > > To jest prostytucja. Ale są przecież bardzo satyfakcjonujące relacje dominant(ka)/uległy(a). ---------------------------- Właśnie to nie jest takie proste i jednoznaczne, dlatego, w sumie, ciekawe. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:54 "Sekretarka" liznał tego trochę z punktu widzenia "niewolnicy". Aktorka dość sugestywnie zagrała ten kwiatuszek do brukania." O tak, to byl niezly film. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 14:34 Takie romansidła to też lubię :-) Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:07 calej historii wszystk > o tylko nie prostytucje. W istocie strzelam, ze ten punkt G w ktory autor trafi > l to kombinacja tarzania sie w zlocie przy jednoczesnym Bo to pspsychoewolucyjna atrakcyjnosc dzielenia się zasobami to nie od razu prostytucja Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:19 urquhart napisał: > Bo to pspsychoewolucyjna atrakcyjnosc dzielenia się zasobami to nie od razu prostytucja ------------------------------ Dzielenie się zasobami byłoby, gdyby Grey pracował w sklepie razem z Aną. Gdy on jest miliarderem, powstaje pytanie, czy on się dzieli, czy te zasoby sobie kupuje i co ja fascynuje - bogactwo, władza, czy jego urok osobisty? Odpowiedz Link
urquhart Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:34 > n jest miliarderem, powstaje pytanie, czy on się dzieli, czy te zasoby sobie ku > puje i co ja fascynuje - bogactwo, władza, czy jego urok osobisty? No ale jak jest fascynacja pozdziw to przecież nie kupowanie . Z bogactwem i zaradnoscią u facetow jest jak z urodą u kobiet, czy facet kupczy jak leci na urodę zamiast na urok osobisty? Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 13:51 Dzielenie się zasobami byłoby, gdyby Grey pracował w sklepie razem z Aną. Gdy on jest miliarderem, powstaje pytanie, czy on się dzieli, czy te zasoby sobie kupuje i co ja fascynuje - bogactwo, władza, czy jego urok osobisty? Pislam Ci juz, ona widzi go i jest pod wrazeniem, pryzstojniak a ze ma kase tym lepiej dla wszystkich. To nie jest stary dziad milioner z kasa, jest mlody i dobrze wygladajacy. Potem serwuje jej pierwszy raz, baba ma odlot. Angazuje sie uczuciowo, gdyby sie nie zaangazowala latwiej byloby odejsc a nie rozpatrywac czy jednak sprobuje sm, z nia w roli uleglej. No takie sobie romansidlo, z elementami sm, zeby bylo cos nowego. Nakreca sie na nia mlody, przystojny facet, jest pierwszym w jej lozku. Ze ma kase i jeszcze chce sie nie dzielic, tym lepiej. I jeszcze zasada jest dla wielu taka: jak nic od faceta nie chce to nie chce tez jego prezentow, szczodrosci. Ona tez oddaje samochod w momencie kiedy decyduje sie zakoncyzc znajomosc(koniec cz.I, wiecj nie czytalam). Jakby ona do niego nic nie czula to by on nic "kupic" nie mogl, tak wynika z ksiazki. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 14:02 kag73 napisała: Jakby ona do niego nic nie czula to by on nic "kupic" nie mogl, tak wynika z ksiazki. ---------------------------- Gdyby nic nie czuła, byłoby to jednoznaczne i nieciekawe, a tak nie jest. Oddaje mu samochód, bo przekroczona zostaje pewna granica, czyli tu, konkretnie bije ją batem za mocno. Poza tym nie wiadomo, czy ten ból powoduje odejście, czy też uznaje, że on bijąc ją tak mocno, sam nic do niej nie czuje i nie ma perspektyw. Jestem ciekawy do czego się posunie w ,,Ciemniejszej stronie Greya" i jaka będzie ta nowa granica. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 14:42 > Oddaje mu samochód, bo przekroczona zostaje pewna granica, czyli tu, konkretnie bije ją batem za mocno Raczej orientuje się, że fetysz jest dla tego ważniejszy niż ona sama. Pod tym względem - fabularne przeciwieństwo Lolity, gdzie facet związał się emocjonalnie mimo że się "zestarzała" (znaczy zbliżyła do 20). Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 14:55 proteinowy.na.chwile napisał(a): > > Oddaje mu samochód, bo przekroczona zostaje pewna granica, czyli tu, konk > retnie bije ją batem za mocno > > Raczej orientuje się, że fetysz jest dla tego ważniejszy niż ona sama. --------------------------- Też tak może być. Poza tym po tym bolesnym batożeniu, nie wie, do czego posunie się przy następnym spotkaniu i nie chce ryzykować ze zbokiem. "safety first". Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 21:01 "Też tak może być. Poza tym po tym bolesnym batożeniu, nie wie, do czego posunie się przy następnym spotkaniu i nie chce ryzykować ze zbokiem. "safety first"." Przede wszystkim to ona byla w wielkim szoku, zaskoczona, wrecz przerazona progiem bolu i caloksztaltem. Nie byla na to przygotowana i tego swiadoma. Podobno najtrudniejsz pierwszy raz :) Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 12:31 urquhart napisał: > Bo to pspsychoewolucyjna atrakcyjnosc dzielenia się zasobami to nie od razu pro > stytucja Zgadzam się. Element chłodnej kalkulacji, gdzie własna atrakcyjność jest zmienną w równaniu - to jest prostutucja. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:09 "Wszedzie gdzie okiem gdzie nie siegnac syndrom Madonny i Ladacznicy, Rycerza i Rozpustnika (?). Kto inny do lozka, a kto inny do dzieci/gospodarstwa domowego Tez na to choruje. Dobry chlopiec i grzeczna dziewczynka nie podnieca." Mmie podnieca :) Przeciez "dobry ojciec" nie wyklucza: dobry kochanek. Tym bardziej, ze/kiedy nie zaczyna sie od ojcowstwa. Czytaj: najpierw z nim z pociagu fizycznego poszlam do lozka i .... podobalo mi sie a potem dopiero on zostal ojcem. A ze sie okazalo, ze dobrym, tym lepiej (dla niego, dla dziecka i nawet dla mnie) i wcale nie przestal podniecac. Moze piszesz z doswiadczenia wlasnego: szukalas kandydata na ojca, bo dopadl Cie instynkt i w glowie mialas tylko: chce dziecka, dziecka, dziecka. Kto by tu sie nadal na dobrego ojca? Ja natomiast mialam w glowie: fajny facet, chce z nim do lozka, do lozka, do lozka. I gdyby sie okazalo, ze w lozku jest do bani...to bym sie z nim przestala spotykac a juz na pewno bym za niego nie wyszla. Seks jest i byl dla mnie zbyt wazny, zeby skazywac sie na lata seksualnej bylejakosci. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 02.12.16, 10:27 A tak poza tym ktora by nie chciala Rycerza?:) Zdecydowanie lepszy Rycerz niz Rozpustnik. Myslisz, ze ci wszyscy rycerze w bajkach walczyli ze smokami, pokonywali przeszkody i narazali wlasne zycie, zeby moc w domu ksiezniczki zmyc gary i drzewa urabac? Nie, kochaniutka, na pewno nie :) A kto z taka werwa potrafi zawalczyc z przeszkodami, ma w sobie ten gen, zeby zawalczyc i w sypialni :) Gorzej, ze pewnie wiekszosc sie placuje gdzies pomiedzy Rycerzem a Rozpustnikiem :( Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 02:00 kag73 napisała: > Mmie podnieca :) Przeciez "dobry ojciec" nie wyklucza: dobry kochanek. Mysle, ze przeceniasz tego 'dobrego kochanka'. Zwroc uwage ile sie tu na forum pojawia relacji typu jak z sasiedniego watku: kobieta ma orgazm, bylo fajnie, seks byl satysfakcjonujacy ale kolejnego nie chce. Dlaczego? No wiec kluczem nie jest czy facet sie sprawdzil/czy seks byl dobry. Tym bard > ziej, ze/kiedy nie zaczyna sie od ojcowstwa. Czytaj: najpierw z nim z pociagu f > izycznego poszlam do lozka i .... podobalo mi sie a potem dopiero on zostal ojc > em. A ze sie okazalo, ze dobrym, tym lepiej (dla niego, dla dziecka i nawet dla > mnie) i wcale nie przestal podniecac. NO dobra, a gdyby sie okazalo, ze ojcem dobrym nie jest, to co co robisz? Odchodzisz, zostajesz, bo seks dobry? Dla mnie priorytetem bylo zeby nie byc samotna matka i nie zeby 'sie okazalo' czy bedzie dobrym ojcem czy spierdoli, tylko zeby bylo pewne. Potrzebowalam pewnosci. To byl warunek rozmnazania. > Moze piszesz z doswiadczenia wlasnego: szukalas kandydata na ojca, bo dopadl Ci > e instynkt i w glowie mialas tylko: chce dziecka, dziecka, dziecka. Kto by tu s > ie nadal na dobrego ojca? Ja natomiast mialam w glowie: fajny facet, chce z nim > do lozka, do lozka, do lozka. I gdyby sie okazalo, ze w lozku jest do bani...t > o bym sie z nim przestala spotykac a juz na pewno bym za niego nie wyszla. Seks > jest i byl dla mnie zbyt wazny, zeby skazywac sie na lata seksualnej bylejakos > ci. Oczywiscie, ze pisze ze swojego punktu widzenia ALE 'chorej' na MiL. Nie porownuj tego, czego Ty szukalas z tym czego ja szukalam, bo ja mialam w chuja chlopa, a moj zwiazek nie jest jakims docelowym, ostatecznym tylko przejsciowym, jak kazdy zreszta. To nie jest moj maz. Mam zamiar z tego korzystac. Wracajac do tematu: mialam okazje przetestowac co mnie podnieca, a co nie. Grzeczny mnie nie podnieca na dluzsza mete, a z niegrzecznym nie mialam pewnosci czy bedzie zaangazowanym ojcem, a nie chcialam ryzykowac jak wyzej opisalam. Dlatego wpadka dla mnie nigdy nie byla opcja, bo ja musialam miec pewnosc, ze facet sie dzieckiem zajmie, gdyz wiedzialam, ze nie ma pewnosci czy ja sie zajme. Nie wiedzialam jak sie zachowam jak uskutecznie swoj macierzynski instynkt. Zawsze wszyscy mi mowili, ze jestem nieprzewidywalna i ja tez to wiem. Balam sie zatem, ze jak dziecko sie urodzi to np spierdole i je zostawie. Ja z domu nie wynioslam fundamentow niczego. Nic w moim zyciu nie jest pewne wiec najlepsza strategia na zycie jest tez nie miec niczego. Ale dziecko potrzebuje jakiegos pewnika do swojej egzystencji wiec u mnie taka sklala jest jego ojciec, bo ja jestem niepewna. Dla mnie seks nie jest wazny zeby byl obecny. Wazne sa stany emocjonalne. Seks lub jego brak jest tylko ich konsekwencja. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 09:29 hello-kitty2 napisała: > kag73 napisała: > > > Mmie podnieca :) Przeciez "dobry ojciec" nie wyklucza: dobry kochanek. > > Mysle, ze przeceniasz tego 'dobrego kochanka'. Zwroc uwage ile sie tu na forum pojawia relacji typu jak z sasiedniego watku: kobieta ma orgazm, bylo fajnie, seks byl satysfakcjonujacy ale kolejnego nie chce. Dlaczego? No wiec kluczem nie jest czy facet sie sprawdzil/czy seks byl dobry. ----------------------------------------- Szefowi i czułemu barbarzyńcy się nie odmawia :). Odpowiedz Link
urquhart Teoria idealnego kochanka ? 03.12.16, 10:11 hello-kitty2 napisała: > Mysle, ze przeceniasz tego 'dobrego kochanka'. Zwroc uwage ile sie tu na forum > pojawia relacji typu jak z sasiedniego watku: kobieta ma orgazm, bylo fajnie, s > eks byl satysfakcjonujacy ale kolejnego nie chce. Dlaczego? No wiec kluczem nie > jest czy facet sie sprawdzil/czy seks byl dobry. Bardzo fajny post napisałaś po nocy Kitty. Teoria idealnego genialnego kochanka co potrafi zagrać na każdym instrumencie i dobrania się jest bardzo wygodna i usprawiedliwująca brak sprawczości ale na ile jest w niej prawdy? Kag i inne koleżanki nie chcą uznać nudnej prawdy że mamy osobniczo różną czułość receptorów opiatowych gratyfikacji seksualnej, formuje tą czułość odziaływanie testosteronu na mózg płodu a z tym skorelowana jest choćby ta długość palców. Mierzą to i oglądając widząc różną aktywność obszarów gratyfikacji na rezonansie magnetycznym, więc to wiedza ścisła i mierzalna. Będę nudnie zwalczał Kagizm że jeden może mieć tak a drugi inaczej i nigdy nie wiadomo. Dla jednej orgazm jest fajny ale nie warty zachodu i ryzyka a inne wspominają gangbangi z rozrzewnieniem jak alkoholik wieczór kawalerski, to akurat proste i wyjaśnione, czy babki będą chętnie oglądać porno bo bodźce związane z obrazami wywołuje to mierzalną gratyfikację, a u tych których receptory opiatowie reagują dużo słabiej będzie to wywoływać tylko niesmak i obrzydzenie że widać tylko pot, śluz, i spermę. I ta wrażliwość na bodźce akurat jest zdeterminowana w życiu płodowym. Można ją wyprzeć i zablokować najwyżej grając grzeczną, ale przecież nie wywołać idealnym kochankiem. Podobnie jedni ludzie maja określone predyspozycje na gratyfikację i wpadają przecież w uzależnienie od gratyfikacji dopaminą przy narkotykach, używkach, hazardzie czy nawet ryzykownych sportach. Dla mnie hazard czy zioło w (krajach w których jest legalne oczywiście)było miłe ale żeby tak zeby się o to starać to niewarte jak niektóre osoby za ziołem co im wspomnienie o dobrym ziole wyciska łzy! Za to czuje podobne rozrzewnienie myśląc o dobrym seksie :) :) www.ujarani.com/361384 Odpowiedz Link
kag73 Re: Teoria idealnego kochanka ? 03.12.16, 11:38 Urqu, dla jednej to dla drugiej tamto...spoko wszystko rozumiem, ale po co wiec te wywody o dominujacych atawistycznych samcach i o grzeczynch czulych kochankach jak na koncu sie okazuje, ze jak piszesz "dla jednej...a dla innej". No to napiszmy od razu, ze to kwestia temperametu i libido kobiety i tyle. Odpowiedz Link
kag73 Re: Teoria idealnego kochanka ? 03.12.16, 12:08 "Bardzo fajny post napisałaś po nocy Kitty. Teoria idealnego genialnego kochanka co potrafi zagrać na każdym instrumencie i dobrania się jest bardzo wygodna i usprawiedliwująca brak sprawczości ale na ile jest w niej prawdy?" " To jest daleko przesadzone. Mnie nie obchodzi jak i czy facet, ktorego mam w lozku potrafi zagrac na kazdych skrzypcach, do niczego jest mnie to potrzebne, on ma umiec grac na moich. I o jaka sprwaczosc chodzi? O czyja? Bo jak lubie seks a zdarzyl mi sie facet rozczarowujacy w lozku to mnie nic moje libido nie pomoglo ja juz z nim do lozka chodzic nie chcialam, wolalam z eksem, bo pamietalam dokladnie co mnie z nim w lozku czeka. Wiec nie jest to doklanie tak jak z uzywkami/uzalenieniami, bo seks to dwie osoby i moim zdaniem sa sprawcze, maja swoje dzialanie. U mezczyzn jest podobnie. Wiem, Ty piszesz, ze faceci biora kazda a ja sie nie zgadzam. Wiem od facetow, ze owszem moze oni a jeszcze nie wszyscy wezma kazda ale na raz. Na dluzej, jak sie nie podoba fizycznie (w lozku rozczarowuje), to i owszem wezma, ale...nie tak czesto i nie tak chetnie, bo se w to miejsce zwala konia przy albo bez porno. I taka jest prawda. A ze nie wiesz o czym piszesz nie biore Ci za zle, bo wiem, ze wziales (w Twojej ocenie) atrakcyjna i seksowna babke za zone i to z nia chesz i sypiasz. I to jest jej sprawczosc :) "Podobnie jedni ludzie maja określone predyspozycje na gratyfikację i wpadają przecież w uzależnienie od gratyfikacji dopaminą przy narkotykach, używkach, hazardzie czy nawet ryzykownych sportach. "Dla mnie hazard czy zioło w (krajach w których jest legalne oczywiście)było miłe ale żeby tak zeby się o to starać to niewarte jak niektóre osoby za ziołem co im wspomnienie o dobrym ziole wyciska łzy! Za to czuje podobne rozrzewnienie myśląc o dobrym seksie :) :)" No i uprawiesz kagizm? Jaka zatem sprawczosc ma mezczyzna jak wszystko jest juz przesadzone? Jaka? Odpowiedz Link
urquhart Dobry ojciec? 03.12.16, 10:58 ello-kitty2 napisała: > > ziej, ze/kiedy nie zaczyna sie od ojcowstwa. Czytaj: najpierw z nim z poc > iagu f > > izycznego poszlam do lozka i .... podobalo mi sie a potem dopiero on zost > al ojc > > em. A ze sie okazalo, ze dobrym, tym lepiej (dla niego, dla dziecka i naw > et dla > > mnie) i wcale nie przestal podniecac. > > NO dobra, a gdyby sie okazalo, ze ojcem dobrym nie jest, to co co robisz? Odcho > dzisz, zostajesz, bo seks dobry? Dla mnie priorytetem bylo zeby nie byc samotna Tu jest pewien haczyk. Bo portale dla ojców walczących o prawa do opieki nad dziećmi , najczęściej literalnych "drugich matek" pełne są opowieści o złych kobietach które walą ich w rogi i zdradzają. To odwrócenie ról tym się kończy. Natomiast mężczyzna który zajmuje się mając społeczne ambicje i chce zarazić dziecko swoimi pasjami i być przewodnikiem a nie opiekunem chroniącym przed światem to insza inszość i taki na pewno może być atrakcyjny dla kobiety. Ale już niekoniecznie dla swojej żony... www.ujarani.com/361469 Odpowiedz Link
kag73 Re: Dobry ojciec? 03.12.16, 13:13 > NO dobra, a gdyby sie okazalo, ze ojcem dobrym nie jest, to co co robisz? Odcho > dzisz, zostajesz, bo seks dobry? Dla mnie priorytetem bylo zeby nie byc samotna Hmm, gdyby sie okazalo, ze ojcem dobrym nie jest to bym jeszcze rozpatrywala czy i na ile jest zlym albo czyniacym krzywde, zeby sie musiec z nim rozstac. Jakby byl ojcem takim sobie/obojetnym to wiadomo wiecej musialbym nadrabiac ja jako matka (w moim odczuciu), zmienic bym go nie mogla (chociaz pewnie jakos bym probowala:) i wiadomo, ze oprocz tego jakim jest ojcem liczyloby sie jakim jest partnerem w ogole, nie tylko w lozku ale i w zyciu. Jak facet na wszystkich frontach jest do bani i wiecej z nim cierpienia niz radosci to wole byc samotna matka, chociaz nigdy tego nie planowalam. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 11:34 "Balam sie zatem, ze jak dziecko sie urodzi to np spierdole i je zostawie. Ja z domu nie wynioslam fundamentow niczego. Nic w moim zyciu nie jest pewne wiec najlepsza strategia na zycie jest tez nie miec niczego. Ale dziecko potrzebuje jakiegos pewnika do swojej egzystencji wiec u mnie taka sklala jest jego ojciec, bo ja jestem niepewna." No to ja mialam odwrotnie. Jako pewnik wiezialam siebie sama. Nie planowalam i nie chcialam byc samotna matka z wyboru, ale jak by sie okazalo, ze facet do bani...wychodze z tego a dzieciak ze mna. "Oczywiscie, ze pisze ze swojego punktu widzenia ALE 'chorej' na MiL. Nie porownuj tego, czego Ty szukalas z tym czego ja szukalam, bo ja mialam w chuja chlopa, a moj zwiazek nie jest jakims docelowym, ostatecznym tylko przejsciowym, jak kazdy zreszta. To nie jest moj maz. Mam zamiar z tego korzystac." Porownywanie tego jest na tyle istotne (abstahujac, ze tez mialam "w chuja chlopa"), ze potem sie okazuje wielke bezseksie tymczasem nie o relacje mezczyzna kobieta chodzilo, o zycie we dwoje, seks tylko o potrzebe "posiadania" dziecka. I tu moze byc przyczyna. Czy ktos patrzy pod kate: bedzie dobrym ojcem a nie pod katem jest dobrym kochankiem, mamy porozumienia cial i dusz, chce z nim byc. I dla mnie nie ma zanczenia czy to "maz" czy nie maz, to niczego nie zmienia, natomiast wiele zmienia pojawienie sie dziecka. Chcesz zatem powiedziec, ze od poczatku planowas, ze ten wlasnie facet bedzie srodkiem do celu: posiadania dziecka? Ze teraz to wiesz jest jasne ale moglas i przewidzialas wtedy przyszlosc? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 13:41 kag73 napisała: > Porownywanie tego jest na tyle istotne (abstahujac, ze tez mialam "w chuja chlo > pa"), ze potem sie okazuje wielke bezseksie tymczasem nie o relacje mezczyzna k > obieta chodzilo, o zycie we dwoje, seks tylko o potrzebe "posiadania" dziecka. > I tu moze byc przyczyna. Czy ktos patrzy pod kate: bedzie dobrym ojcem a nie po > d katem jest dobrym kochankiem, mamy porozumienia cial i dusz, chce z nim byc. > I dla mnie nie ma zanczenia czy to "maz" czy nie maz, to niczego nie zmienia, n > atomiast wiele zmienia pojawienie sie dziecka. Chcesz zatem powiedziec, ze od p > oczatku planowas, ze ten wlasnie facet bedzie srodkiem do celu: posiadania dzie > cka? Ze teraz to wiesz jest jasne ale moglas i przewidzialas wtedy przyszlosc? Ciezko sie rozmawia, ja Ci tlumacze, a Ty nadal nie rozumiesz. Jak pisze, ze mialam w chuja chlopa to nie po to zeby sie pochwalic tylko wskazac, ze moglam przecwiczyc i mam porownanie co nakreca seks a co nie. Piszesz, ze problemem bylo, ze pragnelam dziecka, no ale przeciez Ci pisze, ze z kazdym i zawsze nie pragnelam i nie pragne. Dziecko chcialam w okreslonym momencie w zyciu zaraz po 30stce miec tylko raz i to zrealizowalam. A teraz mozna ten temat odstawic na bok i sie nim w ogole nie zajmowac. Syndrom MiL wystepowal nie tylko w tym zwiazku (z dzieckiem) ale i w innych. Innymi slowy na kierunek bezseksie szlam w kazdym zwiazku oprocz jednego, ktory od poczatku byl dla mnie zly. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 03.12.16, 11:46 "Mysle, ze przeceniasz tego 'dobrego kochanka'." Ok, skoro nie liczy sie dobry kochanek to pozostaje nam temperament i libido kobiety, wiec co sie wysilac na to jaki ma byc facet, wsjo ryba jaki bedzie skoro istotne jest tylko na jaka babe trafi? "Zwroc uwage ile sie tu na forum pojawia relacji typu jak z sasiedniego watku: kobieta ma orgazm, bylo fajnie, seks byl satysfakcjonujacy ale kolejnego nie chce. " Aha, jasne, jestes pewna, ze kazdy facet rozszywfruje udawany orgazm? A wiesz dlaczego m.in. kobiety udawaja orgazmy? Zeby wreszcie skoczyl a ona mogla zajac sie tym co naprawde lubi i co sprawia jej przyjemnosc". A jezeli rzeczywiscie orgazm mila i w dodatku seks byl dobry, cala otoczka, atmosfera i wszystko z tym zwiazane a powtorzyc nie chce, to...ma libido jakie ma i nic nie pomoze, ze facet bedzie dominatorem, albo pomoze, bo ja do pozycia zmusi, sobie wyegzekwuje, co nie jest rownoznacze z "leci na niego i zdejmuje majtki przez glowe". "Dlaczego? No wiec kluczem nie jest czy facet sie sprawdzil/czy seks byl dobry." Co jest zatem kluczem? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 21:54 W uzupełnieniu info o pracy za granicą. Pracowałem m.in. u Włochów. Korzyścią oprócz kasy była też nauka języka. Ich języka. Bo oni się bardzo przezywali. Wiązankami. Przy ich bogactwie, nasze to żadne przezywanie. Np. taka: cretino, imbecile, impotente, castrato, cornuto, bastardo, filio di putana, filio della cooperativa di miniotte... To ostatnie to: ty synu spółdzielni kurewskiej. A na panią lekkich obyczajów maja oprócz prostitute jeszcze trzy inne: putana, miniotta i troja. I oni taką wiązankę mówili na jednym wdechu z dowolną wymianą tych trzech nazw profesji mamy przezywanego. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 22:00 gogol77 napisał: > W uzupełnieniu info o pracy za granicą. > Pracowałem m.in. u Włochów. Korzyścią oprócz kasy była też nauka języka. Ich języka. ------------------ Ti amo, Te desidoro i finalmente: Vado a chiavare..... Pracowałem w Hiszpanii i po miesiącu zjawiła się moja zona z trójka dzieci. Gdyby Twoja tak zrobiła, może życie potoczyłoby się inaczej. Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:29 marek.zak1 napisał: > Dlaczego wredna? Moja nie jest wredna, a myśli logicznie i po max miesiącu dosz > łaby do przyczyn mojego zmienionego zachowania w tym bezseksia, a następnie by > się sama wymiksowała.. Nie wierzę, że ona sie nie domyśla. Coś jest, że to akce > ptuje. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze :-) Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:52 mabelle2000 napisała: > Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze :-) ------------------------- Czyli jest z nim dla kasy / stabilizacji? Smutne. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:57 "Czyli jest z nim dla kasy / stabilizacji? Smutne." Smutne dla niej czy dla niego? Bo on ma sie wysmienicie a ona podobno tez zadowolona. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:58 "Czyli jest z nim dla kasy / stabilizacji? Smutne." Smutne dla niego czy dla niej? Bo on ma sie wysmienicie a ona podobno tez zadowolna. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 13:37 Totylko wedlug moich subiektywnych kryteriow . Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 12:54 "Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze :-)" AMEN! Odpowiedz Link
urquhart Bliskość, intymacy, in-to-my-see 01.12.16, 08:04 mabelle2000 napisała: > Ale zadnej bliskosci miedzy nami nie ma i nie bedzie, bo realizujemy sie eroty > cznie, bardzo szczęśliwie zreszta, z innymi osobami. I to dla tych osob ta blis > kosc jest zarezerwowana. Bliskość i jej potrzeba to warte osobnego sporego wątku. To przecież chęć dzielenia się najgłębszymi myślami i uczuciami z inną osobą, z tym co naprawdę uważa się za bardzo ważne. Wgląd w siebie najgłębszych poruszających emocji. Na tym forum dzielenia uczuć potrzeb przeżyć seksualnych i erotycznych w relacjach, na innych forach związkowych dzielą emocje pieluszkowego zapalenie mózgu czy tematy podporządkowania facetów rytuałom gniazda i porządkowym kszątawicom. Ważne że żeby znaleźć podobnych zainteresowanych równie głęboko i żywo żeby emocje rezonowały. W tym sensie jesteśmy na to forum sobie bliscy... I zamieniło się poniekąd ono w kółko wzajemnej adoracji. Na ile większość się przedstawiła łączą nas różne deficyty bliskości z dzieciństwa które staramy się kompensować. A jak ma się to do erotycznej wyłączności i jej rezerwowania i reglamentowania, czy odwrotnie otwartości na eksperymentowanie to już zupełnie inna sprawa. :) Odpowiedz Link
mabelle2000 Re: Bliskość, intymacy, in-to-my-see 01.12.16, 12:42 urquhart napisał: > Bliskość i jej potrzeba to warte osobnego sporego wątku. To przecież chęć dziel > enia się najgłębszymi myślami i uczuciami z inną osobą, z tym co naprawdę uważa > się za bardzo ważne. Wgląd w siebie najgłębszych poruszających emocji. Mam identyczna definicje bliskoscia, dlatego rozmowa z psiapsiola przy kawie, opowiesci o swoim zyciu i dzielenie pogladami na anonomowym forum internetowym, nie sa dla mnie bliskoscia. Nie czuje po prostu, zeby wymiana mysli pociagala za soba wymiane uczuc. Na tym > forum dzielenia uczuć potrzeb przeżyć seksualnych i erotycznych w relacjach, n > a innych forach związkowych dzielą emocje pieluszkowego zapalenie mózgu czy tem > aty podporządkowania facetów rytuałom gniazda i porządkowym kszątawicom. Ważne > że żeby znaleźć podobnych zainteresowanych równie głęboko i żywo żeby emocje re > zonowały. > W tym sensie jesteśmy na to forum sobie bliscy... W sensie, ze jestes blisko z osoba ktorej na oczy nie widziales ? Odpowiedz Link
gogol77 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 01.12.16, 10:44 kag73 napisała: > Alez przeciez on z nia sypial, byla nawet jego pierwsza. Zostala jego zona, z milosci. Tak zrozumialam. Wspomnienia maja przebicie. Maja razem dziecko, rodzine. I w dodatku nic mu nie zawinila. Oczywiscie, ze moze byc z nia zwiazany. Maja przyjazne stosunki. Kag, Ty to mądra kobita jesteś! Dokładnie tak! Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 02:55 miriam38 napisał(a): > Z kolei mam wrażenie, że jemu bardzo zależy na: > żebym mu towarzyszyła kiedy umawia się ze znajomymi że przyjdziemy (nawet jak m > i się nie chce albo nie zapyta nawet wcześniej czy chce) > - żebym przy jego znajomych mówiła o nim że "jestem zadowolona" > - żebym przy innych mówiła o nim pozytywnie i dawała znać po sobie otoczeniu że > jestem zadowolona itd > - żebym robiła coś wg jego wskazówek i słuchała jego rad.....itd To nie brzmi jak szukanie bliskości tylko podziwu. Co gorsza dla Ciebie - dużo z tego to ma być podziw "publiczny". Nie wiem, czy ten głód jesteś w stanie zaspokoić, facet nie zdaje sobie pewnie sprawy, że kobieta która czuje przymus "publicznego podziwiania" traci resztki tego podziwu jeszcze szybciej. Sprawę zaognia jeszcze środowisko i rodzina, zgaduję. Kiedy jestem w Polsce też obracam się, w środowisku katolickim, góralskim na dodatek. Męska dominacja ociera się o szowinizm (w białych rękawiczkach). Większość facetów między sobą gra w grę "moj penis jest większy niż twój" w dziedzinie pracy, "alfizmu" i dominacji nad partnerką. Z punktu widzenia kobiety to musi być strasznie denerwujące. Część z nich z tego co widzę dominuje de-facto ale bufonadę zostawia mężczyźnie. Część szlag trafia. Wracająć do Twojego przypadku, myślę że mogę Ci coś konkretnego doradzić: raczej nie zaspokoisz tej potrzeby podziwu, bo to jest studnia bez dna, prawdopodobnie zalęgły się tam już robaki kompleksów, które mogą urosnąć do poziomu żmij klinicznej paranoi (przypadek z mojej rodziny). A ta konkretna rada to pójście do psychologa, razem. Jak to zrobisz nie mam pojęcia, bo jeżeli zaczniesz od "przyłapałam chłopczyka na masturbacji, idziemy do pana doktora, żebu Cie wyleczył" to jego może wyprostujesz, ale związku raczej nie. Czyli pierwsza zła wiadomość - nie będzie łatwo. Druga jest taka, że sam nie próbowałem pomocy psychologa i nie wierzę w nią aż tak bardzo. Więc zanim spróbujesz znajdź chodź jedną osobę której ufasz, najlepiej ze swojego środowiska która próbowała i może bez ściemy potwierdzić, że taki-a-taki spec pomógł. A i tak traktuj to polecenie z przymróżeniem oka, bo z jakiegoś powodu wszyscy zapytani o takie rzeczy mówią o zajebistości terapii żeby nie wyjść na buraka który nie docenia nowoczesnych metod. Dobra wiadomość: ten przypadek paranoi o którym wspomnialem wyżej się poprawia. Oboje bardzo katoliccy i spec też katolicki - i to im najwyrażniej pomaga, mają ten dodtkowy poziom zrozumienia. Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 10:59 proteinowy.na.chwile napisał(a): > miriam38 napisał(a): > > > Z kolei mam wrażenie, że jemu bardzo zależy na: > > żebym mu towarzyszyła kiedy umawia się ze znajomymi że przyjdziemy (nawet > jak m > > i się nie chce albo nie zapyta nawet wcześniej czy chce) > > - żebym przy jego znajomych mówiła o nim że "jestem zadowolona" > > - żebym przy innych mówiła o nim pozytywnie i dawała znać po sobie otocze > niu że > > jestem zadowolona itd > > - żebym robiła coś wg jego wskazówek i słuchała jego rad.....itd > > To nie brzmi jak szukanie bliskości tylko podziwu. Co gorsza dla Ciebie - dużo > z tego to ma być podziw "publiczny". Nie wiem, czy ten głód jesteś w stanie zas > pokoić, facet nie zdaje sobie pewnie sprawy, że kobieta która czuje przymus "pu > blicznego podziwiania" traci resztki tego podziwu jeszcze szybciej. Skoro czuje przumus to znaczy że nie ma podziwu. A publiczność do tego jest potrzebna gdyż jest lepszym gwarantem szczerości, dlatego "kiedyś" się przysięgało publicznie i małżeństwa też zawierało publicznie. No chyba że jakaś fobia społęczna jest i ogólnie strach przed mówieniem czegokolwiek. Ale to przecież od razu widać. Moja mama wszystkich moich kolegów chwaliła, jacy to oni nie są dobrymi uczniami, a mnie nigdy, choć średnią zawsze byłem w czołówce :) > Dobra wiadomość: ten przypadek paranoi o którym wspomnialem wyżej się poprawia. > Oboje bardzo katoliccy i spec też katolicki - i to im najwyrażniej pomaga, maj > ą ten dodtkowy poziom zrozumienia. Paranoje ustępują jeśli przestaje się je karmić. Odpowiedz Link
kag73 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 27.11.16, 21:47 "Seks ma rozne funkcje. Mozesz ruchac zeby ponizac, zeby podporzadkowywac." Nie watpie, ale czy od poczatku? Czy od tego sie zaczyna? Czy najpierw musialo sie juz sporo nawydarzac poza lozkiem, zeby w lozku ponizac i podporzadkowywac...chyba. Odpowiedz Link
miriam38 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:20 Wątek trzeba zaktualizowac o informacje na czerwono. Nie polecam forów katolickich: Mężczyznom, których żony miesiacami odmawiają seksu radzą czekanie . Żonom, ktorych mężowie "nie domagają" też czekanie i modlitwa. Ogolnie na wszystko jedna recepta- Akceptacja, że nie jest Po Naszej Myśli i wyzbycie się swojego "chciejstwa". Może to i boskie ale czy ludzkie Odpowiedz Link
druginudziarz Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 28.11.16, 11:35 miriam38 napisał(a): > Wątek trzeba zaktualizowac o informacje na czerwono. > Nie polecam forów katolickich: > Mężczyznom, których żony miesiacami odmawiają seksu radzą czekanie . > Żonom, ktorych mężowie "nie domagają" też czekanie i modlitwa. > Ogolnie na wszystko jedna recepta- Akceptacja, że nie jest Po Naszej Myśli i wy > zbycie się swojego "chciejstwa". Może to i boskie ale czy ludzkie Ludzie powszechnie mylą katolickość ze świętością. I wierzący, i niewierzący. Odpowiedz Link
proteinowy.na.chwile Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 29.11.16, 08:49 miriam38 napisał(a): > Wątek trzeba zaktualizowac o informacje na czerwono. > Nie polecam forów katolickich: > Mężczyznom, których żony miesiacami odmawiają seksu radzą czekanie . > Żonom, ktorych mężowie "nie domagają" też czekanie i modlitwa. > Ogolnie na wszystko jedna recepta- Akceptacja, że nie jest Po Naszej Myśli i wy > zbycie się swojego "chciejstwa". Może to i boskie ale czy ludzkie To jest główny powód tego że nie mógłbym byc polskim katolikiem. W popularnym odbiorze: brak afirmacji sprawczości, działania, jakies nie daj Boże osiągnięcia - to sie bij w piersi i przepraszaj. Za to znoszenie biedy jest cnota, bezproduktywne cierpienie ma wartosc pozytywna, równanie w dół - jakiś taki przepis na trwanie w nieszczęściu. Wiem, ze sa myśliciele katoliccy ktorzy serwują owieczkom zdrowsza duchowa dietę, ale nie sa reprezentowani w głównym nurcie, służą głownie jako baza do klasycznego: "nie wszyscy". Odpowiedz Link
kamyczek_55 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 05.01.17, 19:03 Niestety, kościół omija problemy seksu szerokim łukiem. Dla wielu ludzi życie bez seksu jest możliwe. Dla wielu jest to niestety duży problem. Ci w kościele nie znajdą pomocy. Wg prof. L.Starowicza Polacy nie dbają o swoje życie seksualne. Może dlatego tak rzadko się uśmiechamy, rzadko jesteśmy zadowoleni ? Odpowiedz Link
stokrotka_a Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 10:42 kamyczek_55 napisała: > Niestety, kościół omija problemy seksu szerokim łukiem. Kościół omija, ale księża nie omijają: wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21210057,pedofilia-w-kosciele-ksiadz-gwalcil-13-latke-nadal-odprawia.html#BoxGWImg Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 14:12 stokrotka_a napisała: > kamyczek_55 napisała: > > > Niestety, kościół omija problemy seksu szerokim łukiem. > > Kościół omija, ale księża nie omijają: > > wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,21210057,pedofilia-w-kosciele-ksiadz-gwalcil-13-latke-nadal-odprawia.html#BoxGWImg Dzisiaj rano przeczytałam. Systemowa ochrona zwyrodnialców. A ksiądz Roman ma przed sobą piękną przyszłość - socjopatyczny narcyz manipulant. Odpowiedz Link
stokrotka_a Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 14:35 aandzia43 napisała: > Dzisiaj rano przeczytałam. Systemowa ochrona zwyrodnialców. A ksiądz Roman ma p > rzed sobą piękną przyszłość - socjopatyczny narcyz manipulant. Za krycie przestępców seksualnych Kościół powinien płacić słone odszkodowania, żeby im odechciało się stosować takie praktytki. Natomiast hierarchowie kościelni i zakonni powinni ponieść odpowiedzialność karną i cywilną za czyny związane z tym haniebnym procederem. Niestety, duża część wierzącego społeczeństwa (wliczjąc w to prokuratorów i sędziów) ulgowo traktuje ludzi w habitach, bo to przecież "wybrańcy" boga z powołaniem. Smutne. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 15:40 stokrotka_a napisała: > aandzia43 napisała: > > > Dzisiaj rano przeczytałam. Systemowa ochrona zwyrodnialców. A ksiądz Roma > n ma p > > rzed sobą piękną przyszłość - socjopatyczny narcyz manipulant. > > Za krycie przestępców seksualnych Kościół powinien płacić słone odszkodowania, > żeby im odechciało się stosować takie praktytki. Natomiast hierarchowie kościel > ni i zakonni powinni ponieść odpowiedzialność karną i cywilną za czyny związane > z tym haniebnym procederem Zapomnij. Sorry, taki mamy klimat. Odpowiedz Link
zawle Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 16:44 stokrotka_a napisała: > aandzia43 napisała: > > > Dzisiaj rano przeczytałam. Systemowa ochrona zwyrodnialców. A ksiądz Roma > n ma p > > rzed sobą piękną przyszłość - socjopatyczny narcyz manipulant. > > Za krycie przestępców seksualnych Kościół powinien płacić słone odszkodowania, > żeby im odechciało się stosować takie praktytki. Natomiast hierarchowie kościel > ni i zakonni powinni ponieść odpowiedzialność karną i cywilną za czyny związane > z tym haniebnym procederem. Niestety, duża część wierzącego społeczeństwa (wli > czjąc w to prokuratorów i sędziów) ulgowo traktuje ludzi w habitach, bo to prze > cież "wybrańcy" boga z powołaniem. Smutne. Przyczyną ukrywania przypadków pedofilii jest niechęć przed stawianiem Kościoła w złym świetle. Ponadto mam podejrzenie że w KK jest wielu dewiantów, którzy w jego systemie znaleźli czego szukali (nieograniczony dostęp do dzieci np., hierarchizacja, tajemnica). Odpowiedz Link
ninek04 Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 17:03 Mnie nie chce wyjść z pamięci przypadek psychopatki i sadystki siostry Bernadetty, prowadzącej ośrodek dla dzieci, gdzie znęcanie, molestowanie, gwałty były na porządku dziennym, a ona biedna, nieświadoma niczego wymigiwała się przed więzieniem m. in.ze względu na podeszły wiek ( 59lat). I też ją wszyscy kryli i nabierali wody w usta, bo przecież ona taka święta, no nie godzi się, żeby poniosła karę. Odpowiedz Link
stokrotka_a Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 17:08 ninek04 napisała: > Mnie nie chce wyjść z pamięci przypadek psychopatki i sadystki siostry Bernadet > ty, (...) To prawda, ohydny przypadek. Sądzę, że podobnych przypadków jest więcej, ale lokalne społeczności wiernych po prostu nie pozwalają im wyjść na światło dzienne. Odpowiedz Link
stokrotka_a Re: Forum o małżeństwie i seksie ale katolickie 09.01.17, 17:05 zawle napisała: > Przyczyną ukrywania przypadków pedofilii jest niechęć przed stawianiem Kościoła > w złym świetle. Hierarchowie zamiatają pod dywan, żeby uniknąć strat finansowych i wizerunkowych, a wierni nierzadko chronią seksualnych przestępców w sutannach, bo przecież Kościół jako "dzieło boże" jest święty i nie do ruszenia. Jedni i drudzy fałszywie rozumieją dobro społeczne i pozwalają na krzywdzenie dzieci w imię złudnego "wyższego dobra". Jest też całkiem możliwe, że z powodu oficjalnie obowiązującej w Kościele abstynencji seksualnej większość duchownych ma seksualne grzechy na sumieniu, co skłania ich do ochrony towarzyszy "niedoli" kosztem ofiar. To taka przestępcza solidarność pozwalająca na umniejszanie własnych win. Odpowiedz Link