Dodaj do ulubionych

Wakacje w Turcji

28.07.17, 21:42
Za pare tygodni wyjezdzam na wakacje do Turcji. Postaram sie opisac wrazenia z pobytu w tym kraju. Wisienka juz rozpoczela pakowanie ale i tak na pewno o czyms zapomni. Licze na ciekawe wakacyjne przygody bo ostanio nie mam o czym pisac na blogu. Inna sprawa, ze jestem mocno zajety i po prostu nie mam czasu ani ochoty na podrywanie kogokolwiek.
Bardziej licze na jakies ciekawe obserwacje socjologiczne w kolejnym kraju muzulmanskim, ktory odwiedze.
Obserwuj wątek
    • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 30.08.17, 09:42
      Rozpoczeła sie moja turecka przygoda. Wbrew temu co sie pisze o Turcji jest tu bezpiecznie. Mimo ze jest to kraj gdzie 99 % ludnosci deklaruje, ze jest muzulmaninami nie widac tu fundamentalizmu. Meczety sa zdecydowanie mniej okazale niz w znacznie biedniejszym Maroko. Osobiście polecam na wakacyjne wojaze bo jest tu taniej niz w innych krajach basenu Morza Srodziemnego a hotele sa nowe i maja wysoki standard.
      • wont2 Re: Wakacje w Turcji 30.08.17, 10:44
        Mozemy prosic troche mniej o Turcji i troche wiecej o Wisni? :) I ile ona ma wzrostu, ze wazy prawie 60 kg? Wyobrazalem ja sobie jako drobna szczupla blondyneczke a tu taki zonk.
        • 5chantal Re: Wakacje w Turcji 30.08.17, 10:53
          Aby przekroczenie 60 kg oznaczało nadwagę, musiałaby mieć 155 cm wzrostu. Ba, nawet dla wzrostu 165 cm to całkiem normalna waga.
          Chyba, że nie piszesz o realnej nadwadze, lecz o kilku kilogramach za dużo w stosunku do wagi idealnej.
        • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 30.08.17, 13:40
          Mialo byc wiecej o Wisience ale to co napisalem niezbyt jej sie spodobalo I musialem sie wycofac. W normalnych warunkach bym sie nie ugial ale teraz gdy spedzam z nia caly dzien I noc nie chce ogladac scen placzu.
          Wisienka mierzy 165 cm I wazy 63 kg (2 lata temu wazyla 56) Jeszcze w normie ale juz widac oponke na brzuszku. Dalej przyciaga uwage mezczyzn ale po promenadzie nad morzem przechadzaja sie atrakcyjniejsze panienki.
          • wont2 Re: Wakacje w Turcji 30.08.17, 19:07
            No dobra, blog blogiem, ale tutaj też cię cenzuruje? Po cholerę pokazywałeś jej to forum?

            165/63 to trochę sporo, biorąc pod uwagę, że Wiśnia pewnie nie jest specjalnie umięśniona, no bo i skąd. Może ma grube kości? Chociaż nie ma co uogólniać, jak ci się podoba i masz z nią fajny kontakt to najważniejsze. Tylko się zabezpieczaj :)
            • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 31.08.17, 10:32
              Chyba jeszcze nie odkryla forum natomiast blog juz jest spalony. Zreszta niewiele sie dzieje na tych wakacjach. Minelo juz pierwsze zauroczenie z mojej strony bo to ponad 2 lata. Wisienka natomiast przyzwyczaila sie do tych dosc luksusowych warunkow. Nie zlicze ile zrobila zdjec i wyslala ich do kolezanek. W dalszym ciagu nie wiem czy wiedza z kim pojechala. Pewnie w obiegu jest dalej bajeczka o slawnym fotografie. Cos takiego musi wywolac zazdrosc wsrod jej kolezanek. Natomiast jej rodzina juz na pewno wie o moim istnieniu.
              Nie spodziewam sie zeby probowala mnie zatrzymac jakims podstepem. Najpopularniejszy sposob to zlapanie na dziecko ale chyba zdaje sobie sprawe, ze konsekwencje by ja przerosly.
              • 5chantal Re: Wakacje w Turcji 31.08.17, 10:59
                prospero69 napisał(a):

                > Chyba jeszcze nie odkryla forum natomiast blog juz jest spalony.

                To fatalnie, czytelnicy na tym stracą i Ty też. To zamiast na blogu pisz tutaj, bez cenzury.
          • ninek04 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 06:55
            prospero69 napisał
            > Wisienka mierzy 165 cm I wazy 63 kg (2 lata temu wazyla 56) Jeszcze w normie ale juz widac oponke na brzuszku. Dalej przyciaga uwage mezczyzn ale po promenadzie nad morzem przechadzaja sie atrakcyjniejsze panienki.<

            6kg w dwa lata? Pańskie oko konia tuczy, tylko chyba w trochę innym znaczeniu. Utuczył ją ten sponsoring jak widać - Tobie nie przeszkadza ten wzrost wagi, czy gonisz ją do diety i ćwiczeń?
            • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 10:19
              ninek04 napisała:
              > 6kg w dwa lata? Pańskie oko konia tuczy, tylko chyba w trochę innym znaczeniu.
              > Utuczył ją ten sponsoring jak widać - Tobie nie przeszkadza ten wzrost wagi, c
              > zy gonisz ją do diety i ćwiczeń?

              Oczywiscie, ze przeszkadza. Dlatego Wisienka jest teraz na silowni gdzie ma przejechac na rowerze 10 km, potem bede nadzorowal 100 brzuszkow a na koniec plywanie.
              • hello-kitty2 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 10:27
                prospero69 napisał(a):

                > ninek04 napisała:
                > > 6kg w dwa lata? Pańskie oko konia tuczy, tylko chyba w trochę innym znacz
                > eniu.
                > > Utuczył ją ten sponsoring jak widać - Tobie nie przeszkadza ten wzrost w
                > agi, c
                > > zy gonisz ją do diety i ćwiczeń?
                >
                > Oczywiscie, ze przeszkadza. Dlatego Wisienka jest teraz na silowni gdzie ma prz
                > ejechac na rowerze 10 km, potem bede nadzorowal 100 brzuszkow a na koniec plywa
                > nie.

                O boze, Sabat czy Ty to czytasz i nie drzysz? ;) Mamy nagonke na nastepnego 'spaslaka' na forum zaraz po Durczoku ;-)
                • aandzia43 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 18:03

                  > > Oczywiscie, ze przeszkadza. Dlatego Wisienka jest teraz na silowni gdzie
                  > ma prz
                  > > ejechac na rowerze 10 km, potem bede nadzorowal 100 brzuszkow a na koniec
                  > plywa
                  > > nie.
                  >
                  > O boze, Sabat czy Ty to czytasz i nie drzysz? ;) Mamy nagonke na nastepnego 'sp
                  > aslaka' na forum zaraz po Durczoku ;-)

                  Oczywiście że przeszkadza - własność nie jest w formie wystarczającej by ściągać spojrzenia wszystkich mijanych mężczyzn tylko zaledwie 80%. Daj spokój, taka inwestycja i się nie zwraca?
                • ninek04 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 21:17
                  <hello -kitty2?napisała
                  >O boze, Sabat czy Ty to czytasz i nie drzysz? ;) Mamy nagonke na nastepnego 'spaslaka' na forum zaraz po Durczoku ;-) <

                  Gdzie Ty widzisz nagonkę? Spytałam tylko, czy sponsorowi ( Prospero) nie przeszkadza fakt przytycia przez kobietę, którą finansuje, z którą jest w układzie.Sam odpowiedział, że mu to przeszkadza i że ją goni do różnych aktywności, więc w czym widzisz problem?
              • sabat3 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 11:36
                prospero69 napisał(a):

                > Oczywiscie, ze przeszkadza. Dlatego Wisienka jest teraz na silowni gdzie ma prz
                > ejechac na rowerze 10 km, potem bede nadzorowal 100 brzuszkow a na koniec plywa
                > nie.

                To dziwne, bo myslalem, ze jestescie wlasnie Turcji...
                • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 11:50
                  Coz w tym dziwnego ? W hotelu jest basen I silownia
                  • hello-kitty2 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 12:29
                    prospero69 napisał(a):

                    > Coz w tym dziwnego ? W hotelu jest basen I silownia

                    A wypozyczalni rowerow nie ma? ;)
                    • potwor_z_piccadilly Re: Wakacje w Turcji 02.09.17, 11:17
                      hello-kitty2 napisała:

                      > A wypozyczalni rowerow nie ma? ;)

                      W Turcji?
                      Tam przejażdżki rowerowe mogą skończyć się podobnie jak nocne spacerki plażą w Rimini.
                      Pisałem kiedyś o moim mega oszczędnym koledze. Tanie wczasy W Turcji wykupił. Takie to było miejsce, że 1,5 km do plaży w dzień strach było iść, a już po dwudziestej, to tylko hotel.
                      Żonka jego była wściekła.
                      To było jakieś 12 lat temu. A jak dziś tam jest?
                      • hello-kitty2 Re: Wakacje w Turcji 02.09.17, 11:28
                        potwor_z_piccadilly napisał:

                        > W Turcji?
                        > Tam przejażdżki rowerowe mogą skończyć się podobnie jak nocne spacerki plażą w
                        > Rimini.
                        > Pisałem kiedyś o moim mega oszczędnym koledze. Tanie wczasy W Turcji wykupił. T
                        > akie to było miejsce, że 1,5 km do plaży w dzień strach było iść, a już po dwud
                        > ziestej, to tylko hotel.
                        > Żonka jego była wściekła.
                        > To było jakieś 12 lat temu. A jak dziś tam jest?

                        Tez juz tam nie jezdze. U nas Turcja jest znana, bo najtansza. Jak ktos mowi, ze jedzie do Turcji, to kazdy wie, ze chodzi o kase. Jeszcze jak dzieciak byl maly, to sie jechalo i siedzialo wylacznie kolo hotelu (plaza tez nalezala do hotelu). Wczasy: zarcie all inclusive, basen, plaza, basen, zarcie, hotel, w kolko. Dla dzieci byla zorganizowana rozrywka kazdego wieczoru, a podczas jakis ewolucji gimnastycznych jednemu z opiekunow dzieci na wieczornym wystepie dla najmlodszych maluchow wypadl z kieszeni NOZ (taka typowa kosa do zabijania?). Se mysle, ja pierdziele, nigdy wiecej. Jak mi chlop mowi, ze moze do Turcji, to sie pukam w glowe.
                        • potwor_z_piccadilly Re: Wakacje w Turcji 02.09.17, 22:41
                          hello-kitty2 napisała

                          > Tez juz tam nie jezdze.

                          W Turcji byliśmy tylko raz (egejskiej). Tylko po to, by zwiedzić Efez.

                          > U nas Turcja jest znana, bo najtansza. Jak ktos mowi, z
                          > e jedzie do Turcji, to kazdy wie, ze chodzi o kase.

                          To chyba u Was. Bo u nas taka najtańsza nie jest. Za 1,5 tysiaka od osoby mniej, można znaleźć oferty na biedniejszych greckich wyspach. Warunki będą bardziej przaśne, ale przynajmniej baby ostentacyjnie pluć nie będą na widok lekko ubranej turystki.

                          > Jak mi chlop mowi, ze moze do Turcji, to sie p
                          > ukam w glowe.

                          Coś tak w 2010, młody wymyślił wyjazd z narzeczoną do Tunezji. Też mu zaleciłem by popukał się w głowę. Powiedziałem, że jak chce się pozbyć kobity to niech jedzie. Nie chciał się pozbyć, bo tyko głupi chciałby się pozbyć naturalnej blondynki, urodziwej, zgrabnej (była gimnastyczka z sukcesami, po AWF trenerka sportowa i fitness, a do tego jeszcze ratowniczka wodna. Spytałem się też go, czy słyszał o handlu ludźmi. Tu młody bronił się tym, że tam mają ochronę. Owszem, mu odparłem, ale lojalność ochrony zależna jest od kasy jaką im zaoferują. Jeśli jest to duża kasa, a obiekt opisywany, to u nich wielka kasa, to ich lojalność będzie diabła warta. Pojechali na Kretę snurkować.

                          • marek.zak1 Re: Wakacje w Turcji 03.09.17, 08:26
                            Byłemw Tunezji 2 lata temu. Publiczna plaza przy hotelu zasmiecona, wiec dzień zaczynaliśmy od sprzatania. Ale woda zupełnie bajeczna i już na początku lipca ponad 25 stopni. Tak poza tym, jak już dzieciom pokazaliśmy, co trzeba, to teraz jeździmy we dwójkę i tylko siedzimy w hotelu AI i nigdzie nie wychodzimy. Najwazniejsza jest ciepła woda, w której kąpiemy się godzinami. Faktycznie w krajach niemuzułmańskich czujemy sie lepiej.
                            • potwor_z_piccadilly Re: Wakacje w Turcji 03.09.17, 19:46
                              marek.zak1 napisał:

                              > jak już dzieciom pokazaliśmy, co trzeba, to ter
                              > az jeździmy we dwójkę

                              Dzieciom nie pokazywaliśmy. Tylko je ukierunkowaliśmy, a gdy dorośli, sami zobaczyli to co chcieli zobaczyć i nadal oglądają to co chcą. Wyjazdy na wczasy były, ale krajowe. Wywoziłem rodzinę na letnisko i wracałem do roboty. Cóż, badylarka, roślina nie wczasuje. Ograniczaliśmy się do krótkich wypadów w Polskę. Fanami historii jesteśmy, czyli zamki i pałace to nasz konik. Dzieciaki śmieją się, że nasze fotografie to "mama, tata i gruzy".


                              i tylko siedzimy w hotelu AI i nigdzie nie wychodzimy. N
                              > ajwazniejsza jest ciepła woda, w której kąpiemy się godzinami.

                              Nie moja/nasza bajka.
                              Moje kryteria to:
                              1 - Wyjazd do ludzi cywilizowanych.
                              2 - Bez znaczenia jaki hotel, ale by spełniał:
                              a - pokój z widokiem na morze (jak jest taka możliwość)
                              b - minimum śniadanie, najlepiej HB
                              c - w miejscu z alternatywą na co po kolacji. Czyli w spokojnej części jakiegoś ludnego miejsca byśmy i wypoczęli gdy chcemy wypocząć, a też byśmy mogli poznać jak żyje ludność tubylcza i w ogóle by było gdzie połazić.

                              Resztę sami sobie organizujemy. By coś zwiedzić, lub jakieś ciekawe, piękne miejsce odwiedzić, to wycieczki fakultatywne i wypożyczonym autem.
                              W tym roku prócz standardowego wylegiwania się i plątania się po miasteczku, były dwa dni autem po Toskanii i Umbrii, w tym odwiedziny w Montalcino by Brunello skosztować i nabyć. Całodzienny rejs stateczkiem po jeziorze Trazymeńskim, Od wysepki do wysepki i od miasteczka do miasteczka. Skok na stradę del vino, czyli od winiarni, do winiarni www.stradadelvinotrasimeno.it/trasimeno/ . Facet z wypożyczalni aut, za opłatą, obwoził nas i jeszcze jedno małżeństwo . Inaczej się nie dało, tamte wina mocno kopią, a carabinieri tam nie próżnują. Były też dwie winne wyprawy rowerowe, ale to lokalnymi ścieżkami.
                              Marku, tylko Grecja i Italia. Tylko tam poczujesz nam, ludziom, miłe klimaty.
                              Ale trzeba rozsądnie wybrać miejsce. Tam też często bywa, że wylądujesz na zadupiu i klimatów tyle zaznasz ile rozkoszy pies w studni.
                              • marek.zak1 Re: Wakacje w Turcji 03.09.17, 20:26
                                potwor_z_piccadilly napisał:

                                i tylko siedzimy w hotelu AI i nigdzie nie wychodzimy. Najwazniejsza jest ciepła woda, w której kąpiemy się godzinami.
                                >
                                > Nie moja/nasza bajka.
                                > Moje kryteria to:
                                > 1 - Wyjazd do ludzi cywilizowanych.
                                > 2 - Bez znaczenia jaki hotel, ale by spełniał:
                                > a - pokój z widokiem na morze (jak jest taka możliwość)
                                > b - minimum śniadanie, najlepiej HB
                                > c - w miejscu z alternatywą na co po kolacji. Czyli w spokojnej części jakiegoś
                                > ludnego miejsca byśmy i wypoczęli gdy chcemy wypocząć, a też byśmy mogli poznać jak żyje ludność tubylcza i w ogóle by było gdzie połazić.
                                >
                                > Resztę sami sobie organizujemy. By coś zwiedzić, lub jakieś ciekawe, piękne miejsce odwiedzić, to wycieczki fakultatywne i wypożyczonym autem. W tym roku prócz standardowego wylegiwania się i plątania się po miasteczku, były dwa dni autem po Toskanii i Umbrii, w tym odwiedziny w Montalcino by Brunello skosztować i nabyć. Całodzienny rejs stateczkiem po jeziorze Trazymeńskim, Od wysepki do wysepki i od miasteczka do miasteczka. Skok na stradę del vino, czyli od winiarni, do winiarnno/
                                > Marku, tylko Grecja i Italia. Tylko tam poczujesz nam, ludziom, miłe klimaty.
                                > Ale trzeba rozsądnie wybrać miejsce. Tam też często bywa, że wylądujesz na zadupiu i klimatów tyle zaznasz ile rozkoszy pies w studni.
                                -------------------
                                Jeżdzilismy z dziecmi do różnych krajów, wypozyczaliśmy samochód, zwiedzaliśmy, itp, a teraz relaks. Zreszta temperatura 37 stopni, a woda w morzu przy brzegu ok. 30 i tam siedzimy. Kraj cywiilizowany, widok na morze jest. Nie Grecja, a jednak w tych klimatach. Pozdrawiam.
                  • ninek04 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 21:28
                    prospero 69 napisał
                    >Coz w tym dziwnego ? W hotelu jest basen I silownia<

                    Zwykle tak jest. A Ty, oprócz nadzorowania to bierzesz aktywny udział, czy jednak całą energię musisz poświęcić na pilnowanie i dopingowanie, albo, co gorsza, niestety, dyscyplinowanie - zgodnie z wymogami umowy? I z ochotą wyrabia te brzuszki? A Ty się przyłączasz, czy tylko nadzorujesz i dopingujesz? W sumie, to takie nadzorowanie to musi być bardzo nudne, znosisz to jakoś?
                    • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 02.09.17, 17:14
                      Wisienka doskonale zdaje sobie sprawe, ze uroda szybko przemija a jest to jej glowny atut. Dlatego stara sie dbac o siebie I nie musze jej specjalnie mobilizowac. Uczestnicze aktywnie w jej zajeciach. Dzis bylem z nia na silowni.
                      • stokrotka_a Re: Wakacje w Turcji 03.09.17, 20:27
                        prospero69 napisał(a):

                        > Wisienka doskonale zdaje sobie sprawe, ze uroda szybko przemija a jest to jej g
                        > lowny atut. Dlatego stara sie dbac o siebie I nie musze jej specjalnie mobilizo
                        > wac. Uczestnicze aktywnie w jej zajeciach. Dzis bylem z nia na silowni.

                        Słabe są te twoje fantazje. ;-)
      • druginudziarz Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 02:07
        prospero69 napisał(a):

        > Rozpoczeła sie moja turecka przygoda. Wbrew temu co sie pisze o Turcji jest tu
        > bezpiecznie. Mimo ze jest to kraj gdzie 99 % ludnosci deklaruje, ze jest muzulm
        > aninami nie widac tu fundamentalizmu.

        No jak ma byc widać skoro od wieku władze tureckie gnoją wszelkie slady muzułmańskiego fundamentalizmu. Ataturk kierował się na państwo laicke, taka turecka wersja socjalizmu.
        To 99% traktować mozna z przymrużeniem oka, zachodnie wybrzeże jest zlaicyzowane jak powiedzmy Francja pół wieku temu. Interior (Anatolia) to inny swiat, tak faktycznie kobiety w chustach, czesto w sklepie alkoholu nie kupisz, bo immam nie pozwala.

        > Meczety sa zdecydowanie mniej okazale niz
        > w znacznie biedniejszym Maroko. Osobiście polecam na wakacyjne wojaze bo jest
        > tu taniej niz w innych krajach basenu Morza Srodziemnego a hotele sa nowe i maj
        > a wysoki standard.

        A gdzie jesteś? w duzych miastach są duże meczety, ale stare/zabytkowe. W Turcji państwo nie finansuje budowy meczetów, a w Maroku owszem, taka różnica. Zdaje się ze Saudowie też się dokładają do tych marokańskich meczetów.
        • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 01.09.17, 10:35
          druginudziarz napisał:

          > A gdzie jesteś? w duzych miastach są duże meczety, ale stare/zabytkowe. W Turcj
          > i państwo nie finansuje budowy meczetów, a w Maroku owszem, taka różnica. Zdaje
          > się ze Saudowie też się dokładają do tych marokańskich meczetów.

          Jestem w okolicach Side. Dotychczas napotkalem jeden skromny meczet w pownaniu z tym co widzialem w Maroko. Do wiekszych miast sie nie wybieram bo troche sie obawiam o bezpieczenstwo. W okolicach hotelu jest mnostwo ochroniarzy ale nie slyszalem tu na miejscu o jakis incydentach.
          • prospero69 Re: Wakacje w Turcji 07.09.17, 17:00
            Stworzylem spin-off mojego bloga o ktorym nie wie zadna opisana tam bohaterka. Opisalem w nim wczasy z Wisienka w Turcji
    • merlin69 Re: Wakacje w Turcji 04.09.17, 04:33
      Kiedys zaciekawił mnie urquhart a raczej jego nick.
      Poleciałem więc kilka tygodni temu zobaczyć Urquhart Castle i Loch Ness, przy okazji sprawdzić lokalne wyroby spirytusowe.
      Glasgow - Inverness - Edinburgh.
      Taksówkarz, wiózł mnie z Inverness do Urquhart Castle, rekomendował lokalne destylarnie, jednak produkują wyjątkowe swinstwa, kilka prób przekonało mnie, że należy pozostać przy znanych markach.
      Facet miał szkockie poczucie humoru,
      - widział pan może potwora z Loch Ness?
      - taaa, od 30 lat widze codziennie rano jak wstaję, ale po kilku szklankach, moja Nessie zmienia sie w przepiękną Mermaid.
      Wprawdzie Pan Bóg dał nam malutkie fiutki i spódniczki, ale za to wielkie wątroby, więc jakos daję rade.

      W Edinburgh polazłem na góre do zamku i okazało się, ze oprócz widoków miasta mają tam
      sklep z olbrzymim wyborem szkotek. Seks oralny z moimi ulubionymi Macallan i Laphroaig.
      Kubeczki smakowe były zachwycone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka