reniatoja
31.10.04, 22:13
Witaj Marcinie. Od dłuższego czasu sledzę sobie bez zapartego tchu, i dość
niesystematycznie, to forum. Nie czytam wszystkiego, ale Twoja osoba przykuwa
moją uwegę - otóz dawniej byłeś, o ile się nie mylę męzem cierpiącym na brak
seksu w małżeństwie - stąd zreszta zrodził się pomysł tego forum. Czy odnoszę
dobre wrażenie, ze sytuacja uległa diametralnej zmianie na lepsze? A jeśli
tak to czy jest gdzieś wątek, który opowiada o tym, jak przebiegał proces
naprawy sytuacji? Co sie stało z Twoją żoną, ze polubiła seks? Bardzo mnie to
interesuje, czy mógłbys podać link ewentualnie opowiedzieć o tym? Co
zrobiliscie, ze wam sie udało przebrnąć przez kryzys i wyjść na szeroką
prosta? No, chyba, ze źle odczytuję Twoje posty (przyznaje, nie czytam
wszytkiego, wyrywkowo raczej), ale jednak wydaje mi się, że zdecydowanie
nabrałes wiatru w żagle i tryska z Ciebie optymizm i zadowolenie z życia, w
tym z jego seksualnej strony. Co cieszy, ale też rodzi wielki znak zapytania
i trzy litery: JAK? Pozdrawiam.