thellyrrex
11.12.25, 19:52
Zdradzę wam me rozterki.. Chodzi o to >mainly!<
seksu nie uprawiałem już z dekadę.
O zgrozo: r ęcne samozaspokajanie mnie np. kazi.
Nie wiem jak z wami: ja mam 39 lat i czuje się załamany!! tym bardziej!
odwlekając mój proces dorastania / powodzenia w szkole <takie bzdury> , ułożenie emoxjonalne, chęci itp...
nie czuję się nie atrakxyjny!! acz! nie wiem - nie wypada mi nawet myśleć o zainijowaniu 'hppeningu' by się obyło tak jak zawsze o tym marzyłem ! slash bac : nigdy nie będzie tak jak marzyłem gdyż teraz jestem osobą niepełnosprawną więc chwyt... ahhh no nie ten sam... nevermind!
nie wiem / nie mam pojęcia jak stworzyć odpowiednią sytuację do warunków by mogło się to!! wydarzyć!
nie mam partnerki czytaj jestem kawalerem... nie mam nawet pracy phih o_O;;
staram się dbać o siebie czytaj : nie cuchnę .. chociaż po siłowni się zawsze kąpiąc ... może moj pot mieć swoje humory,.... pardą ... nie wypada... kontynuując nie czuję się obrzydliwy.. a chęci oddania kobiecie swojej indywidualności bez nadeptywania na ten fakt akcentując o tym np.. poprzez rozmowę (ale wstyd!)
... nie wiem.. jestem prostym facetem, z małego miastecka ,a moja bez cenna aprobata wobec kobiet jest nieco.... hmmm jak to określić.... zwyczajnie: nie jestem wiatrakiem podwiewających wszystkie pułpupki gdy tylko się zorientuję ,że kobieta jest wolna....
nie mam na to alternatywy a czuję się nie zręcznie w takim weku (39lat) ... z tak słabym doświadczeniem... można liczyć na jakieś wskazówki?
Michał z Białogardu