arkam
08.05.05, 02:22
kochane kobitki, ponad miesiac sie zastanawialam cay napisac,czytalam to
forum i stwierdzilam ze cos w tym jest.. mam problem.. moj partner(
dlugoletni) od 4 mies. zdawal sie byc nieosiagalny duchowo;),tzn. z goscia
ktorego znalam 20 lat,przebojowego ,typowego barana , zrobily sie kluchy, on
nic nie mowil(oprocz spraw dotyczacych pracy), byly pytania o dzieci , ja
opowiadalam...,znajomych. U nas jest teraz tak.. kto pierwszy wstanie, budzi
drugiego i za 30 min. jestesmy gotowi do wycieczki na 15 km, jakby nas ktos
gonil... i tak tez robimy. Ale to nic nie daje, bo mnie cos gna przed
siebie , jego tez , ale to sa w tej chwili przeciwne bieguny. Jeszcze nie
napisalam najwazniejszego..w tym czasie jak mial takie niespotykane problemy
z komunikacja ze mna( prosilam wiele razy zeby mi powiedzial co go gryzie,
ale zawsze bylo ze nic.. praca, stresy, pieniadze...,potem sie okazalo ze on
w ogóle nie pamietal ze ja o to prosilam), ja pomalu odkrywalam w intarnecie
ciekawe rzeczy..Z poczatku myslalam ze to zainteresowania naszej corci,
kobieta juz dorosla.., ciekawa takich spraw.Wiecie co to bylo? zdjecia kobiet
w ciazy..Tak bylo przez miesiac potem nakrylam go( ja wiedzialam a on nie) ze
sie onanizuje przy zdjeciu, za jakis czas bylo to samo, ta sama laseczka z
pieknym brzuszkiem i wtedy nie wytrzymalam....ludzie jak ja wytrzymalam tak
dlugo, jak znajdzie sie dobra dusza ktora ze mna pogada.., bo kolezanki,
wiecie jak jest..