Dodaj do ulubionych

Kosmate myśli o innych kobietach

13.09.05, 17:41
Mimo, iż raczej bym niezdradził a nawet napewno!!! to mam myśli o innych
kobietach. Np które widzę oglądam itp. Widze co mi się w nich podoba ,co
podnieca. Ale wciąż pociąga mnie moja żona i jest mi dobrze z nia (seks też
jest dobry). Czy to normalne że myślę wciąż o tym jak o jedzeniu np. Ciekawe
czy wy też tak macie - i kobiety i meżczyżni?
Obserwuj wątek
    • ola4321 Re: Kosmate myśli o innych kobietach 13.09.05, 22:44
      Idź do spowiedzi!!!
    • szczery43 Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 00:37
      Norma. Mam to samo.
      • nosterdamoos Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 00:51
        szczery43 napisał:

        > Norma. Mam to samo.


        Co to znaczy norma? Moze dla was?
        Ja mam seksik z moja zoneczka codziennie
        nieraz kilka razy i idac do pracy nie mam
        ochoty myslec juz o innych kobitkach.
        Jak sie kocha swoja zonke to wystarczy zonka.
        Cos nie tak z waszymi zwiazkami.
        • ralphie Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 08:25
          Takiś cfany?? :) To zrób sobie miesiąc głodówki od seksu, zobaczymy, czy nie zaczniesz oglądać się za każdą prawie spódniczką ;)
          A co w Twoim rozumieniu znaczy kochac żonę? Codziennie po kilka razy? A jak jej się tego odechce, dalej będziesz nasycony seksem?
          Pozatym, jeśli jest się na diecie nie znaczy, że nie można spojrzeć w kartę dań! ;)
          • xapur Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 11:35
            Zdarza się, ale im częściej się zagląda do, jak to ładnie ktoś określił "karty
            dań", tym większa jest ochota coś spróbować. Dlatego lepiej wtedy pomyśleć o
            własnym obiadku czekającym w domu.
            Natomiast niewątpliwie brak seksu drastycznie zwiększa ochotę do rozglądania
            się za spódniczkami. Co tu wiele gadać - mały przejmuje kontrolę ;)
        • woman-in-black Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 14:10

          Brawo Nosterdamoos- przynajmniej jeden facet, ktory kocha zone na tyle ze nie
          potrzebuje myslec o innych.
          Czytajac te forum wczesniej to juz prawie zwatpilam ze tacy w ogole istnieja...
          • ralphie Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 14:21
            WIB, a wczytałaś się dokłądnie w jego wypowiedź? :) Seksik kilka razy dziennie... ja mu się nie dziwię, że nie ma ochoty myśleć o innych. :) I w tym przypadku słowo kocha może mieć inny wymiar.

            • woman-in-black Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 15:03
              ralphie napisał:

              > WIB, a wczytałaś się dokłądnie w jego wypowiedź? :) Seksik kilka razy
              dziennie.
              > .. ja mu się nie dziwię, że nie ma ochoty myśleć o innych. :) I w tym
              przypadku
              > słowo kocha może mieć inny wymiar.

              ;) moze i faktycznie, a sadzisz ralphie ze to w ogole mozliwe ze facet (ktory
              nie uprawia seksu az tak czesto i nie jest demonem namietnosci) moglby nie
              myslec o innych kobietach? jesli bardzo kocha swoja zone... to w ogole
              mozliwe...?
              ( Nie myslec o kobietach -mam na mysli-nie wyobrazac sobie np.seksu z nimi)
              • ralphie Re: Kosmate myśli o innych kobietach 16.09.05, 08:58
                Myślę, że tak... Choć zapewne mało jest takich przypadków :)
                IMHO myśli o innych kobietach, znaczy się seksie z nimi są niegroźną męską naturą. Bynajmniej widzę po sobie, że jakoś nie przenosi się to do rzeczywistości i tak samo szybko mija, jak przyszła taka myśl. Chociaż szczerze mówiąc, nigdy nie myślałem o seksie, a jedynie jakichś flirtach.. kurcze, może coś ze mną nie tak? :)
        • szczery43 Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 14:28
          Oczywiście że norma. A wyjątek potwierdza regułę...
    • ewolwenta Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 10:20
      > jest dobry). Czy to normalne że myślę wciąż o tym jak o jedzeniu np. Ciekawe
      > czy wy też tak macie - i kobiety i meżczyżni?


      ciekawość to pierwszy stopień do piekła
    • abdulian Re: Kosmate myśli o innych kobietach 14.09.05, 12:36
      Oglądanie samo w sobie jest nieszkodliwe, czasem może przynieśc nawet pewien
      pożytek (ale tylko w niektórych związkach) kiedy zostajemy przyłapani, a potem
      ktoś się bardziej postara.

      A co myślenia... Powiem tak: nie myśl tyle bo zostaniesz myśliwym :D i co bedize
      jak któraś da się upolować...
    • anais_nin666 Re: Kosmate myśli o innych kobietach 16.09.05, 00:50
      Hmm, ja to częściej jednak myślę o seksie niz o jedzeniu;) I na pewno inaczej o
      obu sprawach:) A kosmate myśli zdarzaja mi sie z reguły w najbardziej
      idiotycznych momentach, czasem mam wrażenie, że wszyscy wokół odczytują te moje
      niepoprawne wizje, bo mam wówczas lekki rumieniec i rozgorączkowany wzrok, a
      może przypisuja to chorobie - hehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka