Dodaj do ulubionych

Nie mogę sie powstrzymać

20.09.05, 13:36
od napisania tego na forum.jestem zła na siebie,aż mi się niedobrze z tego
powodu robi,postanowiłam,że już nigdy więcej,nigdy(przynajmiej aż mi nie
minie żal do męża) nie będę sie kochać z nim.Kur** stało się przespaliśmy
się,uległam mu, nie musiał długo czekać i dzisiaj nie mogę spojrzeć na swoje
odbicie w lustrze.Dlaczego?dlaczeeeeego?Czuję sie z tym żle,żeby nie napisać
okropnie.Czuję się jakbym była w jakiś sposób wykorzystana,chociaż nie było
użycia siły,a jednak czuję niesmak do niego i to przeogromny!!!!!
Jak wróci z pracy powiem mu to.


echhhh może mi to trochę ulży...
Obserwuj wątek
    • mm1975 Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:23
      ?????????????????????
    • loppe Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:24
      jasne
    • sprzedam Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:31
      Powiedz mu koniecznie o tym. Dodaj, żeby na drugi raz nie zawracał ci głowy w
      takich sprawach. Niech sobie znajdzie jakąś inną kobietę, która równie jak on
      potrzebuje bliskości fizycznej.
      Jak on to mógł z tobą zrobić? Ble...
    • petar2 Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:39
      Też jestem zbulwersowany!
      Sen co prawda to silna potrzeba fizjologiczna, ale inne chyba załatwia sam.
      Nie mógł się przespać gdzie indziej, na dworcu chociażby?!?!?
    • szczery43 Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:44
      ?!?
    • loppe Re: Nie mogę sie powstrzymać 20.09.05, 14:48
      Chodzi o to, że Ona nie chciała spółkować z tym mężczyzną (po prostu nie podaje
      tu powodów, ale powody nie sa konieczne, ważne że nie chciała - a wy od razu
      chcecie "dlaczego"), ale uległa mu i jest teraz zła na siebie i na niego.
      • ewolwenta Folklorek 20.09.05, 15:17
        Ma o coś dziewczyna żal do małżonka i wymyśliła sobie, że go ukaże postem w
        alkowie.
        Biedaczka nie wie, że każe przede wszystkim siebie. A to co robi to przejaw
        jawnej głupoty. Po paru latach takiej praktyki, on nie będzie zainteresowany
        seksem, bo kochanka (lub oficjalna następczyni) mu wszystko zrekompensuje i nie
        będzie stroić fochów. Będzie pewnie ciepłą, miłą i namiętną kobietą, dbająca o
        mężczyznę, z którą ewentualne problemy on będzie mógł rozwiązać rozmową. Wtedy
        Toja241 wróci do nas rozpoczynając wątek dramatycznym, „on mnie zdradził”.

        Mam pytani do kolegium admińskiego. Wywalamy? Czy zostawiamy jako folklorek na
        jakiś czas?

        • abdulian Re: Folklorek 20.09.05, 15:20
          Absolutnie folklorek :)

          Po jakimś czasie nożyczki pójdą w ruch i będzie z głowy :)
    • ambx Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:24
      ... dlatego twój ślubny wziął to, co mu się w małżeństwie prawnie należy, mimo,
      że postanowiłaś odebrać mu przydział. Seks w nagrodę za dobre sprawowanie... Ja
      bym chyba zaczął się baaardzo źle sprawować - np. parę klapsów za głupie
      pomysły, albo biorę zabawki i na inne podwórko, do chętniejszych koleżanek...
      Co ty, Toja wyprawiasz?
      • anais_nin666 Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:38
        ambx - tak sobie myślę, że dobrze gadasz.
        Chcialam zauwazyc, ze pewni mezczyzni jednak dają klapsy (to a propos dyskusji
        i wątpliwości z wątku o fantazjach).
        Mi dzis jedno w głowie. Kajam się.
        • loppe Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:50
          Majtki nie pokrzywy - hm, zgrabne, czy nie warto by ocalić z tego wątku
          • szczery43 Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:56
            Akurat to już jest od dość dawna ocalone - "Mrówki" alternative :)
            • loppe Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:58
              chodzi o zasoby tego forum
              nie ludzkości
              :)
          • abdulian Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:58
            A ja witam loppe po jakiejś przerwie (trochę Cie nie było...)

            A na marginesie to ambx rosnie nam na kolejną ciekawą postać na tym forum :)
            zaraz będzie kolejna dobra nota za sty :)
            • loppe Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 15:59
              Witam. Ambx pięknie pisze.
              ps. ciekawa postać raczej nie bywa "kolejna"
              • abdulian Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 16:47
                :) dobrze - zamienię to więc na kolejną wyróżniającą się postacią na tym forum
                :) żeby nie pisać o wschodzacej gwiazdy bo jeszcze palemka... :DDDDD
          • anais_nin666 Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 16:05
            Powiedzonko też mnie zachwyciło:))) Ocalić od zapomnienia! Koniecznie.
            • loppe Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 16:07
              mamy wszyscy taki cudowny gust:)
              • mixin Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 16:34
                heh, emocje rosna, a pani zalozycielka to prowokacja ma chyba na imie, bo sie
                nie odezwala i nie odezwie zapewne juz....
                olac historie....
              • anais_nin666 Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 20.09.05, 16:51
                Święta prawda. I tego się będę trzymała;)
                • ambx Dziękuję za miłe słowa... 21.09.05, 08:55
                  ...forumowym autorytetom. Pisuję czasami w prasie specjalistycznej i nawet mi
                  coś płacą. Buszuję po forum, bo żona na Mazurach, pływa z kuzynami (nie, nie z
                  kochasiem), to temat forum bliski mi jest. Ten post to chyba autentyk. Tylko że
                  wszyscy zgodnie na autorkę naskoczyli, tak że wstyd jej się odezwać. A tekst o
                  rozmowach, też sobie wydrukowałem. Ukłony dla drużyny adminów.
        • leszek_meszek Re: Krew nie woda, majtki nie pokrzywy... 23.09.05, 00:53
          anais_nin666 napisała:

          > ambx - tak sobie myślę, że dobrze gadasz.
          > Chcialam zauwazyc, ze pewni mezczyzni jednak dają klapsy (to a propos dyskusji
          > i wątpliwości z wątku o fantazjach).
          > Mi dzis jedno w głowie. Kajam się.


          Nie wiem jak zboczeni ludzie jak ty przychodza na te forum. Wizyta u psychiatry
          to jest to dla ciebie.
    • toja241 Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 09:03
      To że nie dopisuję się co chwilę do wątku nie znaczy zaraz prowokacja poprostu
      zwyczajnie niemam na to czasu może was to zdziwi,ale pracuję w dodatku więcej
      niż 8 godz.Wracając do tematu miałam nadzieję że ktoś zrozumie moją sytuację
      wyrazi swoją opinie na ten temat coś mądrego napiszę,bo wkońcu od tego jest to
      forum żeby pisać co komu leży na wątrobie,jakie ma problemy itp.Czy może sie
      mylę,bo tu okazuje się że mnie nieżle zbesztaliście.Dziękuję(!)nie liczyłam na
      tego typu odpowiedzi,że jestem głupia taka czy siaka.Teraz wiem czego sie można
      po was spodziewać drodzy forumowicze.
      Z tego powodu nie jest mi wesoło.

      jeszcze raz dziękuję
      • ewolwenta Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 09:06
        A czego oczekiwałaś? Że powiemy - rób tak dalej. Nie powiemy, bo wiele tu
        czytaliśmy historii o takich gierkach z seksem, które skończyły się źle.


        I dla czego nie chcesz się z nim kochać?
        Twój post niewiele wyjaśniał.

        • toja241 Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 09:18
          bo juz chyba go nie kocham:(
          • ambx To go przynajmniej... 21.09.05, 09:29
            ...seksualnie wykorzystuj. Wyuzdany, ostry seks świetnie obywa się bez
            głębszych uczuć. Możesz mu szepnąć do uszka: "Jesteś świetnym wibratorem, rżnij
            mnie ostro".
          • anais_nin666 Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 09:38
            Toja... Mniemam, że jesteś dorosłą kobietą. Nie kochasz faceta, a jednak z nim
            się kochasz, mimo że nie masz na to chęci, ale gwałt to nie jest. Teraz jesteś
            zła. Rozumiem złośc, nie rozumiem po co sie kochalas skoro nie chcialas. Nie
            bardzo też wiem czego oczekujesz od ludzi na tym forum, bo Twoj problem jest
            mocno niejasny i trudno coś rozsądnego napisać. A trudno byśmy pisali: głowa do
            góry, będzie lepiej. PrawdA?
          • ewolwenta Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 10:14
            To czemu z nim jesteś?
            • alter50 Re: Nie mogę sie powstrzymać 21.09.05, 16:42
              panowie czy naprawdę dla tych 100 złotych oszczędności warto męczyc własną
              żonę.Tym bardziej ,że ona tymi ustami całuje Wasze dzieci,to cytat z
              filmu,oczywiście
              • wojo65 Re: Nie mogę sie powstrzymać 22.09.05, 21:55
                Musisz się z nim rozejśc! Koniecznie musisz!
    • jatzek30 Re: Nie mogę sie powstrzymać 23.09.05, 07:04
      widze cenzure drodzy moderatorzy niedaldnie niekneblujcie !!!
      • niezapominajka333 Re: Nie mogę sie powstrzymać 23.09.05, 08:53
        Obok masz wątek autorki sprzed kilku dni. Jak przeczytasz, to zrozumiesz dośc
        oschłe potraktowanie jej problemów tutaj.
        • jatzek30 Re: Nie mogę sie powstrzymać 23.09.05, 12:44
          co nieusprawiedliwia cenzury tak cenzury moja wypowiedz wycieto. Poza tym nie
          znalem jej poprzedniego postu !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka