Dodaj do ulubionych

Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł?

23.09.05, 10:20
Zastanawiam się jak wielu bywalców forum jest w stanie zdecydować się na takie rozwiązanie tego problemu? Kiedy nadchodzi taki moment, że czujemy się bezradni, upokorzeni, nasza kobiecość/męskość płacze w kącie i wiemy, że już z partnera żadnej iskry nie da się wykrzesać, czy umiemy rozejrzeć sie dookoła i znaleźć kogoś, kto da nam to, czego brakuje w związku? W którymś z postów pisaliście o fucking friend. Wiem, że ten rodzaj zwiazku (?) jest coraz bardziej popularny w USA, czy sprawdzi się i u nas? Czy to w ogóle jest dobry pomysł? Czy umiemy oddzielać seks od miłości i w takim przyjacielu tylko do łóżka się nie zakochamy? A co na to nasze katolickie wychowanie?
Obserwuj wątek
    • tomek_abc Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 10:24
      wpieprz....hamburgerów też jest popularne w USA...;)
      a oddzielanie uczuc od seksu jakoś kobietom (poza wyjątkami) nie wychodzi
      • anula36 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 10:53
        oddzielanie uczuc od seksu jakoś kobietom (poza wyjątkami) nie wychodzi

        na szczscie to tylko tak sie zdaje facetom;)
    • petar2 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 10:35
      Katolickie wychowanie traktuje seks pozamałżeński jako grzech.
      A ludzie są słabi, grzeszą. To naturalne.
      • tomek_abc Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 10:53
        co jednakże nie oznacza, że post jakieś Gwiazdy pt"zdradziłam go" (moze inny
        był tytuł)....ma wzbudzać wielki aplauz.....super, dobrze mu tak, nie chciał
        się kochać to ma za swoje itp....
        zdrada to zdrada.....

        kamienować nie ma za co, ale też chwalić sie też nie ma czym

        • petar2 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:00
          Oczywiście. Zdrada to poddanie się słabości. Nie ma co jej pochwalać.
          Nie ma usprawiedliwienia. Co najwyżej okoliczności łagodzące.
    • dosia.samosia Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:19
      Jak dla kogo dobre rozwiązanie. Idealnie nie jest. W momencie kiedy psychicznie
      doszłam do ściany zdecydowałam się na taki układ. Bez miłości i zobowiązań.
      Oddzielać umiem, zawsze umiałam. Że nieetyczne? Wybaczcie, mam to gdzieś.
      Nieetyczne i nieuczciwe jest wielomiesięczne odmawianie seksu przez zdrowego
      partnera. Katolickie wychowanie znika jak sen złoty kiedy ciśnienie bierze
      górę.
    • anais_nin666 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:40
      Instytucja kochanka/i istniaje od lat, a czy to nazwiemy fucking friend czy
      jakkolowiek inaczej pozostanie tym samym - sypianiem z kims innym niz mąż/żona.
      Nie sadze, zeby teraz byl wiekszy trend na romansowanie. Obecnie jest wieksza
      swoboda niż kiedyś w mowieniu o tym, przyznawaniu się do tego.

      Czy to dobry pomysl? Z moralnego pkt. widzenia - fatalny. Patrzac jednostkowo -
      czasem zbawienny. Jak napisala Dosia - czy partner jest moralny gdy przez pare
      miesiecy odmawia nam seksu? Nie. To nie jest w porzadku. Tak jak i nie jest w
      porzadku sypiac z tego powodu z kims innym. Ale w swiecie nic nie jest proste i
      czasem trzeba dodkonywac wyborow.

      Seks od milosci umiemy oddzielac - i kobiety to potrafia i faceci. Seks dla
      seksu. Czasem jednak u kochanka szuka sie nie tylko seksu, ale czulosci,
      zrozumienia, chyba troche uczucia, wowczas może wkraść się miłość...

      > Zastanawiam się jak wielu bywalców forum jest w stanie zdecydować się na takie
      > rozwiązanie tego problemu?
      Ja potrafiłabym być taką złą kobietą ;-)
      Seks nie jest niebędny do zycia, ale na tyle istotny, ze nie mam zamiaru z niego
      zrezygnowac tylko z powodu lenistwa męża. Wspolmalzonkowie musza zdawac sobie
      sprawe z konsekwencjami robienia przymusowego celibatu swym partnerom.
      • candy74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:49
        Napisałaś bardzo ważną rzecz:
        Wspolmalzonkowie musza zdawac sobie
        > sprawe z konsekwencjami robienia przymusowego celibatu swym partnerom.
        Zgadzam się z tym w 100%.
        • tomek_abc Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:53
          candy
          mam wrażenie , że już postanowiłas, a szukasz tutaj tylko
          utwierdzenia w wyborze....
          • anais_nin666 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:55
            Tomek, candy tylko pyta o nasz zdanie. Nawet jeśli szuka w tym rady dla siebie -
            jej prawo.
            • tomek_abc Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:03
              anais
              oczywiscie jej prawo
              ale pytanie "zdradzić czy nie?" to kwestia indywidualna, kwestia sumienia,
              niezaleznie od tego czy to sumienie katolika czy ateisty
              Jesli 90% osób na forum podpowie jej zdradzaj zdradzaj ciesz się chwilą....to
              ma się ucieszyć i rzucić w objęcia kochanką?


              • anais_nin666 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:11
                Dobrze powiedziales Tomek - kwestia sumienia. Więc nawet gdy 100% osob z tego
                forum jej powie "tak, rzuc sie w objecia kochanka", to jesli jej sumienie mowi
                "nie", to nasze slowa nic nie beda znaczyly.
                Dlatego napisalam, ze dziewczyna szuka w swym wątku nie natchnienia, pomyslu na
                zdradę czy naszej akceptacji, tylko ciekawi ja jak inni postrzegaja na tym forum
                problem kochanka.
                Sądzę, że candy dawno sobie kwestię romansowania w głowie ułozyła i jakieś
                zdanie na ten temat ma. A właśnie - jakie masz zdanie candy? Pytasz nas jak to
                widzimy, ale sama o swoim podejsciu do tametu nic nie napisalas.
            • candy74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:11
              Tak, to prawda, pytam Was o zdanie. Prowadzi mnie raczej socjologiczna ciekawość, niż poszukiwanie rady dla siebie.
              Taką decyzję podejmuje się samodzielnie i niczyje błogosławieństwo nie jest potrzebne. Ja do tego jeszcze nie dojrzałam. Mam za sobą związek, który miał być bez miłości, ale oczywiście się zakochałam. :) To poważna lekcja, z której wyciągnęłam wnioski i drugi raz bym tego nie zrobiła.
              Nie można mylić wielkiego głodu emocjonalnego z potrzebą zaskokojenia seksualnego. To dwie różne sprawy.
              • matko74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:46
                Zdrada raz wprawiona w ruch nie staje się łatwą do zatrzymania. Wszędzie pokus
                moc i jak już się raz człek przełamie, to idzie: jeden kochanek zawiedzie,
                znajdzie się następny i następny. Ludzie są wzrokowcami (nieprawdą jest, że to
                jedynie domena mężczyzn, ale chyba większą wagę przykładamy do tego zmysłu), a
                o seksie myślą z częstotliwością pocisków wystrzeliwanych przez radziecką
                pepeszę. Zdrada jest poniekąd w nas wpisana, bo i wywodzimy się z grup
                poligamicznych. Kulutowo narzucono nam monogamię, ale Natura się upomina i
                często w pewnym momencie już nie daje się jej wyhamowywać.
        • dosia.samosia Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:00
          Candy, jeśli wspominasz o potrzebie czułości to nie szukaj kochanka. Nie szukaj
          jeśli nie potrafisz oddzielić spotykania się w celu ulżenia libido ze
          spotkaniami dla zaspokojenia innych potrzeb.
          Jesli z kimś sypiasz regularnie, ten ktoś jest miły, pociąga Cię fizycznie,
          zaspokaja, prawi komplementy to szalenie trudno jest się nie zakochać.
          Można nad tą chęcią zauroczenia się panować ale mnóstwo zależy od twojej
          indywidualnej wrażliwości, doświadczeń, kodeksu etycznego.
          • loppe Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:08
            Jeśli sie nie będziecie w sobie zakochiwać z kochankiem to obawiam się, że co
            kilka miesięcy trzeba będzie szukać nowego. Taki kochanek czy kochanka tylko do
            seksu szybko się zużywa.
            • anais_nin666 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:13
              O tym przed chwilą myślałam. Seks tylko dla seksu, takie "sportowe" podejście
              mnie nie przekonuje. Seks bez uczuć jest oczywiście satysfakcjonujący;) ale ja
              np. szukam w seksie czegos wiecej niz tylko wyzycia.
              • loppe Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:20
                I dlatego z kochankami może być tak, mniej więcej:

                a/wielka miłość prowadząca do rozpadu starego związku albo tragedii kochanków
                nie mogących żyć razem

                b/bardzo satysfakcjonujący romans - taki wymaga dośc daleko idącej wzajemnej
                atrakcyjności kochanków, wygasa z dłuższym czasem albo musi zostać zakończony z
                powodu komplikacji np. zdemaskowania!:)

                c/seks only - znudzi się po maks kilku miesiącach, trzeba następnego okazu, a
                po kilku okazach ma się już ich wszystkich dość:) i tęskni się za a/, b/
                • candy74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:24
                  czyli wszystko i tak ma prowadzić do a)
                  I bądź tu człowieku mądry.
                • dosia.samosia wariant b 23.09.05, 14:56
                  Jest dla kogoś kto ze stałego związku nie chce rezygnować najbardziej
                  satysfakcjonujący.
                  Przelotne układziki, jakieś akcje na imprezach, pozostawiają niedosyt i pewien
                  niesmak.
                  Bardzo satysfakcjonujący romans ma jedną wadę. Wracasz do domu, patrzysz na
                  obojętnego i chłodnego łóżkowo męża i myślisz "dlaczego z tym panem nie może
                  tak być jak z kolegą od romansu? dlaczego domowy partner nie chce?" I żal
                  narasta. I naprawiania czegokolwiek się odechciewa.
                  • candy74 Re: wariant b 23.09.05, 15:07
                    Tak to właśnie jest. Smutne, ale prawdziwe.
                    • dosia.samosia Re: wariant b 23.09.05, 15:12
                      Prawdziwe, bo przerabiane aktualnie...
                      Mój romans niedługo się skończy z przyczyn od nas niezależnych. Z jednej strony
                      dobrze, bo zdążyłam się przyzwyczaić, z drugiej żal, bo jednak jakąś lukę w
                      moim życiu wypełniał.
          • candy74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:13
            Dosia, święte słowa. Właśnie o tym pisałam kilka postów wcześniej. Masz absolutną rację i Twój post powinien być zamieszczony pogrubionymi literami na początku strony jako memento dla każdego, kto szuka i błądzi. :)
    • candy74 Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 11:47
      Myślę, że długotrwała abstynencja spowodowana niskim libido partnera prowadzi albo do coraz głębszej frustracji, albo do szukania nowych rozwiązań - czyt. kochanek na boku. Mam wrażenie, ze w związkach, kiedy jedno z ludzi czuje się odtrącone, niekochane i niechciane, moralność katolicką można odłożyć na bok. Czy przysięga małżeńska obowiązuje nawet wtedy, gdy związek przeradza się w białe małżeństwo bez zgody jednego z partnerów?
    • bope Re: Kochanek/kochanka czy to dobry pomysł? 23.09.05, 12:07
      jestem za tą instytucją,
      ale widzę, że większość kobiet, ma duuuże opory

      na pewno jest ryzyko,
      ale myślę, że korzyści przeważają;
      • woman-in-love Re: do studenta z Wrocławia 23.09.05, 15:39
        usuń link ze stopki, bo zablokujemy Ci nick
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka