onniewierny
27.09.05, 13:47
Witam, ja jestem żonaty od 8 lat , od 6-7 lat żona stała się oziębła. Sama
stwierdziła że jej wystarcza sex raz na 2-3 miesiące.
Rozwodzić się nie chcę bo mam dzieci które bardzo kocham i żonę którą kocham
tak samo. Ale bez sexu żyć nie umie.
Od 2 lat systematycznie spotykam się z młodą dziewczyną, która uwielbia sex.
Nie czuję do niej kompletnie nic, dla zdrowego układu robie jej prezenty albo
daje pieniądze , nie są to duże sumy.
Z żoną jest ok, kochamy się raz na 2 miesiące ,ja nie chodzę wkurwiony po
domu,nie suszę jej głowy. Wszyscy są zadowoleni (dlatego że ona nic nie wie ).
Wiem że to nieuczciwe, ale czy uczciwym jest to co robi ona ?
Nie wiem czy tylko ja tak mam , ale ja nie mam żadnych wyrzutów sumienia.
Proszę bez morałów.
Ja tak rozwiązałem "ten" problem, jak macie lepsze pomysły na uratowanie
małżeństwa i nie krzywdzenie dzieci , chętnie poczytam.
Pozdrawiam