Dodaj do ulubionych

te same problemy

10.10.05, 20:24
pierwszy raz weszlam na takie forum pare dni temu, bylo mi zle i pomyslalam,
ze poszperam i poczytam. Z jednej strony ciesze sie, ze nie jestem sama z
takimi problemami, ale z drugiej przykre, ze jest wielu którzy maja takie
problemy. Najgrsze jest to, ze nie majednoznacznej odpowiedzi c nalezy
zrobić. Bo jak ktos napisal zrobisz jedno bedzie zle, zrobisz drugie tez
bedzie zle. Jestem z mezem od 7 lat. Jest moim najwiekszym przyjacielem,
zawsze moje dobro stawia na pierwszym miejscu, choc sie klocimy to wiem, ze
kocham mnie za i mimo wszystko. Tak ja jego. Jak go nie ma choc jeden dzien
to nie moge sobie snalezc miejsca, snuje sie po domu. Uwielbiam sie do niego
przytlac, czuc jego cieplo, jego reke namoich plecach. Choc czasami jestesmy
tak zmeczeni, ze nie mamy choty sie nawet pocalowac, siezimy kolo siebie nic
ne mowiac i to tex jest da mnie fajne, ze mozemy poprostu byc ze soba. I
wszystko byloby fjnei gdyby nie ..sex. Albo nie ma, bo ja nie mam ochoty, a
jak juz jest to i tak nie sprawia mi przyjemnosi. Nie potrafie sobie porazic
z tym, ze kocham go ponad wszystko, a wogoe mnie nie pociaga. czasami widze
innego faceta, ktory ma to cos, zaczynam myslec,ale zdaje sobie sprawe, ze
wyzadzilabym mu wielka krzywde, ktorej by mi nie wybaczyl, ktorej ja sama
sobie bym nie darowala, bo bym go zdradziala, nie tylko meza, ale
najwazniejsz osobe w moim zyciu.Ale co zrobic, zeby sex byl fajny, zebym
miala na niego ochote, zeby bylo przyjemnie. Przeciez to nienormalne, zey w
zwiazku dwoch kochajacych sie ludzi nie bylo kochania fizycznego, boje sie,
ze za chwile tego zabraknie i stanie cos, czego oboje bedziemy zalowac.
Obserwuj wątek
    • anais_nin666 Re: te same problemy 10.10.05, 22:50
      To samo pytanie stawia sobie na tym forum masa osób. Nie ma prostej odpowiedzi.
      Dla osób z dużym potencjalem seksualnym wygasnięcie pożądania do partnera jest
      niemalym problemem. Jeśli wszystko inne gra trzeba się ratować przed fiaskiem
      wyszukując zabawy, które Was na tyle rozochocą, że byc może choć cień tego co
      bylo kiedys powroci.
      Dobrze robią wyjazdy - osobne. Dłuższe okresy niewidzenia. Spanie w osobnych
      lozkach, a jesli warunki mieszkaniowe pozwalaja, to i w osobnych sypialniach tez
      wplywa korzystnie.
      Jesli przez lata widzimy sie we wszelkich mozliwych sytuacjach, wiemy o sobie
      wszystko, widzimy sie baaardzo czesto - to stajemy sie sobie rodziną:) a to
      średnio erotyczne:)))
      Zblizamy sie do siebie, kochamy - oczywiscie. Ale nie ma w tym odrobiny erotyki.
      Urok wspolnego pozycia przez x lat...
      Chyba tak juz bywa w zyciu. PO latach wspolnie spedzonych cos ucieka - albo
      erotyzm, wzajemne przyciaganie cial, albo zrozumienie, albo sympatia.
      Niezaleznie od tego jak bardzo sie staramy.
      Wspolne zycie jest piekne, ale wiaze sie z ryzykiem aseksualnosci np. I chyba
      trzeba sie z tym pogodzic. Ale nie spoczywac na laurach! Zawsze mozna nieco
      ozywic nawet nieco przyszarzaly erotycznie zwiazek. Tylko trzeba troche
      inicjatywy, chęci, fantazji. Może nie będzie to totalny odjazd, ale już sam fakt
      , ze bedzie przyjemnie jest wart uwagi, a nawet powtórki;-)




      Jeżeli opuszczają mnie moje diabły, obawiam się, że ulecą z nimi moje anioły.
      (Rilke)
      • maya27 Re: te same problemy 11.10.05, 20:03
        bardzo dziekuje za odpowiedz. Coz postaram sie cos z tym zrobic,dzisiaj am
        lepszy dzien, "rażniej" patrze na swoj zwiazek i wierze, ze uda sie go ozywić.
        Mam nadzieje, ze starczy mi motywacji i wytrwaości by nasz zwiazek byl lepszy,
        w końcu jeszcze tyle lat przed nami, a jestesmy sobie najliższymi ludzmi i
        musimy robić wszystko by bylo nam jak najlepiej ze sobą. Pewnie nie bedzie od
        razu ciekawiej, ale z dnia na dzień pewnie bedzie sie to rozwijać. Moj maż
        wyjeżdża w piatek i wraca w sobotę,możesprawie mu mią i prawdziwą
        niespodziankę:)dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka