Dodaj do ulubionych

w jaki sposob nabrac ochoty na sex?

14.01.06, 18:42
nie kochalismy sie juz ponad miesiac , non stop sie mijamy wtedy gdy ja
powiedzmy, ze chce to on juz zazwyczaj spi, albo zasypia a kiedy on chce to
ja nie mam najmniejszej ochoty
kilka razy zastanawialam sie dlaczego tak jest, nie szukam jakiejs
romantycznosci czy cos w stym stylu, ale nic mnie tak nie denerwuje ja
lapanie za biust czy posladki i najlepiej juz od razu bez gry wstepnej
nie wiem czy to ze mna jest cos nie tak?
Obserwuj wątek
    • vigga Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 14.01.06, 20:29
      Faceci nie rozumieją że my nie jesteśmy gotowe na zawołanie tak jak oni. Nam
      potrzeba trochę czasu żeby nabrać ochoty, trzeba nas trochę pouwodzić, pokusić.
      Oni są gotowi w 5 sekund a my musimy sie rozluźnić, uspokoić, odprężyć...
      Znajdźcie dla siebie wolny wieczór tak żebyście nie musieli nigdzie sie
      spieszyć, rano wstawać itp. I powiedzcie sobie że sie kochacie. Będzie dobrze!
    • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 24.03.06, 22:20
      W moim małżeństwie schemat Żuraw i Czapla jest na porządku dziennym. Ja zawsze
      mam ochotę wtedy, kiedy nie można(bo dzieci, bo obowiązki) lub gdy Jego nie ma.
      Czasem dzwonię do Niego w dzień i szepczę, że chcę Go, ale zanim przyjedzie to
      zawsze się coś takiego dzieje, że już o tym nie myślę. I co? Przecież to
      dopiero 12 lat razem...
      • woman-in-love Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 13:51
        nie macie ochoty na sex? No problem! cała masa chetnych tylko czeka na okazję!
        więc puknijcie się w czoło zanim będzie za póżno - i lamenty oraz wyrzekania na
        niewierność będzieci uskuteczniać.
        • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 14:00
          Mocno powiedziane
          • danab71 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 14:01
            mocno, ale to prawdziwe właśnie słowa...
            • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 14:12
              To nie znaczy, że ja nie lubię seksu albo go nie potrzebuję. To bardziej brak
              klimatu. Przesiąknęliśmy pracą, dziećmi. Wszystko tak szybko się toczy. Brakuje
              słowa stop, zwolnienia.
              • maheda Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 14:16
                Sama dałaś Sobie odpowiedź ;)
                • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 14:17
                  No dobrze, to co, martwy punkt?
                  • boshka Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 15:05
                    Jest jedna odpowiedz na zadane pytanie:
                    SEX dodaje nam wigoru, piekna.To naturalna gimnastyka, efektem jest nasza
                    nienaganna sylwetka, to cwiczenia nie tylko miesni ciala ale i twarzy.
                    Jaknie ma ochoty, poslec nalezy onas samych, ile korzysci dla urody daje sex.
                    • boshka Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 15:07
                      Sorry....moja klawiatura cos szwankuje po ostatniej higienie:)))
                      Ma byc:pomyslec nalezy o nas samych....
                    • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 15:57
                      Seks z wyrachowania? Dla korzyści mojej skóry? Kocham się, bo Jego kocham. Nie
                      mogę się kochać jak w zlewie są statki, jak dziecko jest chore, jak mam
                      zmartwienia... Poddaję się wtedy połowicznie. To tak, jakbym Jego oszukiwała.
                      Seks to nie tylko ciało, to dusza, to myśli, to każda komórka mojego organizmu,
                      którego wyrachowaniem nie oszukasz...Mogłabym zrobic to, bo On potrzebuje. Ale
                      wtedy czuję, że oszukałam samą siebie i...Jego też. Zresztą On to wyczuwa i co?
                      Tylko po to, aby między nogami było lżej? Jak będę miła, to On kupi mi bluzkę
                      albo pojedziemy za miasto...Tylko, że to jest kłamstwo, fałsz.
                  • maheda Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 19:26
                    Nie, po prostu sama wiesz, czego Wam brakuje.
                    No to trzeba to dostarczyć w ilości wystarczającej ;)
              • danab71 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 15:06
                klimat tworzymy sami...
                pamiętaj o tym...
                • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 16:01
                  Powiedziałaś: MY, czyli ja i On. On pracuje. Wszędzie indziej jestem ja.
                  Przecież mnie kocha, kocha dzieci, stara się, pracuja od rana do nocy dla mnie
                  i dla dzieci. Po co rozmawiać, po co jakieś romantyczne gesty. To śmieszne, On
                  jest zawsze gotów (nie powiem, to ma swoje dobre strony). Najwięcej samotnych
                  nie jest wśród samych ale wśród par...
                  • your_and Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 26.03.06, 16:03
                    > i dla dzieci. Po co rozmawiać, po co jakieś romantyczne gesty. To śmieszne, On
                    > jest zawsze gotów (nie powiem, to ma swoje dobre strony). Najwięcej samotnych
                    > nie jest wśród samych ale wśród par...

                    Wiele razy psychoterapeuci w róznych miejscach ostrzegją: Brak, ograniczanie
                    seksu wpływa na to ze że meżczyźnie psychicznie oddalają sie od partnerek,
                    podświadomie odczuwają to jako silne odrzucenie. Im mniej seksu i twojego
                    zaangażowania tym mniej bedzie prób rozmowy i otwarcia sie od niego.
                    To nie nowina chyba że mężczyźnie i kobiety reagują innaczej. On nie jest twoją
                    koleżanką i nie możesz oczekiwać że bedzie myślał jak ty.
                    On czeka na ciebie ty na niego, stracicie na tym oboje.
    • malgorzatka21 Re: w jaki sposob nabrac ochoty na sex? 25.03.06, 16:41
      Cześć! Ja też tego nie lubię. Czuję się wtedy odkurzana a nie kochana. Jak
      rzecz. Może jestem zbyt romantyczna, wymagająca...
      • boshka Malgosiu 25.03.06, 16:52
        Nie z wyrachowania...tak brzmi Twoja riposta...owszen,nie z wyrachowania.
        Z tematu zrozumialam, co zrobic gdy nie ma ochoty na seks, czyz nie?
        Wiec jezeli nie ma, to cos trzeba zrobic..ja proponuje sprowokowac siebie....i
        wlasnie napisalam jak najprosciej to uczynic.
        • malgorzatka21 Re: Malgosiu 25.03.06, 17:33
          A inaczej się nie da? Może już nie chce mi się starać..., może już nie
          umiem...Tylko czasem zdarza mi się, że przy obcym mężczyżnie mocniej zabije mi
          serce. Wiem, co chciałaś powiedzieć. Jesteś mądrą kobietą. A ja się zwyczajnie
          buntuję jak nastolatka, a już zdecydowanie nią nie jestem
          • woman-in-love Re: Malgosiu 25.03.06, 19:12
            jeszcze raz powtórze: przestań marudzic żebys nie żałowała. Poczytaj wątek
            halszki. To jest charakterystyczne, ze jak kobieta zwęszy rywalkę to z góry
            lodowej zamienia sie w demona seksu. Tylko niestety jest przewaznie za póżno, a
            psy wiesza sie na męzczyżnie i jego kochance. Która nota bene jet tez
            wykorzystywana (jako zasilanie małzeństwa)
            • malgorzatka21 Re: Malgosiu 25.03.06, 20:57
              To tak: mężczyżnie wolno zaspokoić się na boku i to jest niejako
              usprawiedliwione oziębłością kobiety, a mężczyznę zwalnia się z obowiązku
              zaspokajania potrzeb kobiety, i to nie chodzi o seks, bo to ona ma jakieś
              fanaberie. Super.
              • boshka Re: Malgosiu 26.03.06, 11:34
                W zyciu roznie jest.Czas najlepiej zweryfikuje nasze postepowanie.Ale po co
                uczyc sie na wlasnych bledach, ryzykujac ...Nawet nasze Babki powiadaly:
                Kobieta powinna byc :
                kucharka - w kuchni
                dama - w salonie
                kochanka(czyt.dziwka) - w alkowie
                To jest prawda!!!
                Nasi mezczyzni tak wlasnie chca, wiem co pisze:)
                Pozdrawiam Was dziewczyny
                • woman-in-love Re: Malgosiu 26.03.06, 11:45
                  to twoje zycie. Nie jest moja wina, że własnie tak wyglada sprawa. Spróbuj
                  uziemiac faceta swoimi fanaberiami, sprowadzac go do parteru i robić unizonego
                  zebrzącego o strzęp czułści. Zobaczysz co z tego wyniknie. I nie bedziesz miała
                  prawa obwiniac nikogo oprócz własnej głupoty.
                  • malgorzatka21 Re: Malgosiu 27.03.06, 10:26
                    Witaj! Nigdy nie chciałam nikogo ujarzmiać, sprowadzać do parteru i takie tam.
                    Uważam,że zmuszanie kogoś do żebrania o czułość jest poniżające i niegodne
                    człowieka, ale czy to znaczy, że mam na wszystko się zgadzać, wszystko
                    akceptować i nie chcieć być w zgodzie ze sobą? Chciałabym tylko więcej rozmów
                    (nie wiem czy więcej, bo wogóle nie rozmawiamy). Chciałabym, aby mój mąż
                    zwracał uwagę na moje odczucia, emocje, na nastrój w danej chwili...Czy to zbyt
                    dużo? Czy to nieludzkie chcieć więcej subtelności i delikatności? Po tym, co
                    napisałaś poczułam się jak potwór, a nie kobieta. Czy równouprawnienie do
                    szczęścia to według Ciebie głupota i fanaberie? Pozdrawiam.
                • malgorzatka21 Re: Malgosiu 27.03.06, 10:16
                  Dziękuję, Ci, Boshko. Jak pisałam, jesteś mądrą kobietą i życzyłabym sobie mieć
                  tyle mądrości życiowej na co dzień.
            • your_and Re: Malgosiu 26.03.06, 16:05
              woman-in-love napisała:
              > lodowej zamienia sie w demona seksu. Tylko niestety jest przewaznie za póżno, a

              Piszesz gorzko ale trafnie.
              • malgorzatka21 Re: Malgosiu 27.03.06, 10:28
                No cóż...A może coś głębiej i więcej od siebie? Krytyka osoby najłatwiej
                przychodzi, a co z przyczynami?
                • boshka Re: Malgosiu 27.03.06, 19:18
                  ""Czy to nieludzkie chcieć więcej subtelności i delikatności?""

                  Ludzkie,i to jak bardzo!!!Masz racje!!

                  Nie kazdej kobiecie jest to dane, tak od razu.Sa mezczyzni, "zimno chowani"(to
                  moje okreslenie)ale i z nich mozna byc zadowolonym.Ale trzeba popracowaniac:nad
                  nim, nad sama soba i wspolnie.Trzeba nauczyc sie rozmawiac, to najwazniejsze w
                  zwiazku.Rozmawiajac uczymy sie siebie tj.poznajemy swoje pragnienia, mowimy
                  czego chcemy, czego oczekujemy, co nam sie podoba, co nam przeszkadza.A przede
                  wszystkim czasami umiec wejsc w partnera buty. To bardzo trudne gdy partner
                  jest oporny.Agresja i ton jest nie wsakazany.Czas wynagrodzi nasze starania..
                  • woman-in-love Re: Malgosiu 27.03.06, 19:22
                    Sądząc z tonu wypowiedzi małgorzatki widzi ona tylko siebie, a małżonek,
                    prawdopodobnie dotkniety niejednokrotnie w różnych sytuacjach odmowy - po
                    prostu zamknął sie w swojej skorupie.
                    • malgorzatka21 Re: Malgosiu 30.03.06, 23:24
                      Twardo stąpasz po ziemi. Nie patrzę tylko na siebie, ale przyglądam się swoim
                      emocjom i odczuciom. Nie jestem taka twarda jak Ty i rani mnie kiedy mój własny
                      mąż się z nimi nie liczy. Tak, jestem bardzo emocjonalna, co nie znaczy
                      egoistyczna. Chciałabym zmienić sytuację ale do tego potrzeba DWOJGA ludzi. Nie
                      zrzucaj całej winy na mnie. Nie pomoże mówienie, jeśli ktoś nie słucha. Z
                      drugiej jednak strony chętnie poznałabym bliżej Twój światopogląd. Jest trochę
                      różny od mojego i przez to wart poznania. Pozdrawiam
                  • malgorzatka21 Re: Malgosiu 30.03.06, 23:27
                    Dzięki!Jeszcze raz spróbuję. Dla Niego warto. Przecież Go kocham. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka