Dodaj do ulubionych

proszę doradźcie!!

24.01.06, 23:01
------------------------------------------------------------------------------
--
Czy miałyście kiedyś taką akcję dziewczyny?
Jestesmy 3 miesiące razem.. chcieliśmy zacząć się kochać, on wydawał się
niesamowicie napalony, a tu nagle..jak przyszło co do czego... kiedy już miał
wchodzić to miękł mu.. i już tak ze 3 próby.... wiem...może to stres bo
naprawdę nam na sobie zależy.. ale kiedy to minie, powinien się udać do
lekarza??? On ma dopiero 22 lata!!
Help!!

Obserwuj wątek
    • wypasior Re: proszę doradźcie!! 24.01.06, 23:43
      chłopak jest zestresowany początkami, powinien się jakoś rozluźnić bo jeszcze
      bardziej się zblokuje; jeśli jesteś poważną partnerką to nie zdołujesz go i w
      końcu ruszy z bata..
    • ewolwenta Re: proszę doradźcie!! 25.01.06, 00:00
      Bądź delikatna i spokojnie przekonuj go, że oczywiście pragniesz go i
      rozumiesz, że on też. Ale z drugiej strony wiesz, że te problemy to wynik
      stresu i tego że chciał dobrze wypaść. Delikatnie zasugeruj, że nie jest to
      powód do zmartwień i miło, że aż tak dba o Twoją opinię. Już ta świadomość że
      mu na prawdę zależy sprawia, że myślisz o nim dobrze. Przekonuj go, że kłopoty
      na pewno niedługo miną ale za bardzo nie naciskaj na zbliżenia. Może postaraj
      się ograniczyć na początek do wzajemnych pieszczot. A jak się chłopak oswoi i
      będzie bardziej pewny Twej akceptacji dopiero ponówcie próbę. Raczej nie
      poduszczaj do trzech nieudanych prób z rzędy.
      U mnie zadziałało.
      • babelek82 do ewolwenta 25.01.06, 22:10
        Czyli uważasz że to nic poważnego i samo przejdzie?byłaś w podbonej sytuacji?
        kiedy to minęło? kurcze bo ja już mam schizy czy nie musi skorzystać z pomocy
        lekarza..:)
        pozdrawiam
        • ewolwenta Re: do ewolwenta 25.01.06, 22:55
          Minęło za drugą czy trzecią próbą:)
          A twoje próby były trzy razy za jednym podejściem czy też z przerwami?
          • babelek82 Re: do ewolwenta 26.01.06, 10:30
            nasze próby były każda innego dnia, może raczej nocy:) bo mój facet się tak
            zniechęcał jak mu nie wyszło że miał dosyć na całą noc:(
            • ewolwenta Re: do ewolwenta 26.01.06, 11:51
              Czyli zdążył się przestraszyć jeszcze bardziej i rozdmuchać to w sobie. To w
              takim razie musisz podejść bardzo delikatnie. Najlepiej oswoić go ze swoją
              bliskością ale bez nacisku na sam akt. Wręcz umówić się, że przez jakiś czas
              się wstrzymujecie od tego. Jak w końcu spróbuje i znów nie wyjdzie, to nie
              pozwól mu się zwinąć w kłębek i zacząć obwiniać. Podkreśl, że to nic takiego
              złego i świadczy, że mu zależy i wcale to nie jest taki rzadki problem. Jeżeli
              jeszcze przez kilka prób się nie uda to rzeczywiście może wtedy spróbować
              poszukać pomocy specjalisty.
              • tomek_abc Re: do ewolwenta 26.01.06, 12:07
                Jakiś czas temu (choroba, zmęcznie, na dodatek ten "wspaniały" wynalazek jakim
                jest durex performa..) zdarzyło mi się mówiąc eufemistycznie "nie doprowadzić
                sprawy do konca"
                i powiem, że dla mężczyzny to tragedia, nawet jeśli to jednorazowa wpadka
                zaraz pojawiają się mysli, "a może ja juz nie mogę", "pewnie się starzeję"
                na nic zapewnienia partnerki, że nic sie nei stało, ze spróbujemy później itp
                Może to irracjonalne, ale jesteśmy nastawieni(zaprogramowani) na to aby być
                zawsze gotowym.

                Autorce wątku życzę zatem sporo cierpliwości i delikatności.
                Po 3 falstartach pewnie i tak partner juz jest kłebkiem nerwów i do każdej
                następnej próby podchodzi jak....saper do bomby.

                • babelek82 Re: do ewolwenta 26.01.06, 12:11
                  Ja wiem że to stres, ale boję się kiedy to minie, oczywiście cierpliwości i
                  delikatności we mnie dużo... w końcu go kocham i nie chodzi o sam sex, ale
                  martwię się o niego bo tak jak Tomku napisałeś tak jestście zaprogramowani:)On
                  to potwornie przeżywa, wierze ze z czasem przejdzie.
                  pozdro
      • witkacy1975 Mina, dąs i poza zdradzają, że jeszcze koza.... 25.01.06, 22:15
        tak mi się fraszka niejakiego Jasia Sztaudyngera nasunęła...
    • babelek82 Re: proszę doradźcie!! 25.01.06, 22:04
      dzęki za rady
      pozdrawiam
    • ewelita Re: proszę doradźcie!! 26.01.06, 12:40
      U mnie pierwszy raz z moim facetem był dość szybki, bo on był za bardzo
      podniecony i podekscytowany - w ogóle się nie spodziewał, że do tego dojdzie.
      Dlatego. Martwiłam się, czy może coś nie tego, ale zweryfikowałam poglądy za
      drugim razem, he, he
      Myślę, że to stres, chęć wykazania się. Może jesteś jego pierwsza i trochę się
      boi, że nie da rady?
    • vigga Re: proszę doradźcie!! 26.01.06, 19:14
      Nie wiem czy wcześniej dochodziło miedzy Wami do zaawansowanych pieszczot, ale
      jeśli nie, to radze na jakiś czas w taki sposób sie pobawić, a jak będzie
      bardzo napalony i twardy, to weź go z zaskoczenia, tak żeby się nie połapał co
      sie święci.
    • raar2 Re: proszę doradźcie!! 26.01.06, 21:36
      proponuje zmiane penisa (facet to tylko zakonczenie penisa)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka