charl75
27.02.06, 19:11
Sluchajcie, pozwalam sobie napisac, bo generalnie tez odwiedzam to forum z
wiadomych przyczyn, ale pomyslalam ze napisze Wam co mi sie ostatnio
przydarzylo, bo moze to troche rozluzni atmosfere. Otoz ja, zona na bezseksiu
dwa lata, pragnelam i pragnelam tego mojego meza, rozmawialam, tlumaczylam,
prosilam, no na nic to sie zdalo 2 lata! Mialam w tym czasie coreczke, ale
mialam i swoje pragnienia o ktore walczylam. Bywaly zle i dobre chwile. W
koncu, w zeszla srode ni stad ni zowad normalnie, robiac sobie prasowke z
mezem,zaczelam go lekko uwodzic-oczywiscie myslalam, ze to porazka po raz 143
bedzie na pewno. I stalo sie!!! Czulam sie niemal jak za moim pierwszym
razem - wstyd sie przyznac,ale ja stara baba i takie przezycie.Ale sluchajcie
co bylo dalej-nastepnego dnia cos zaczelam wyczuwac, ze chyba... normalnie
mam chory pecherz!!! Cholercia jasna, czlowiek sobie sprawia przyjemnosc raz
na dwa lata i takie akcje!! Nie nadarmo zreszta ta chorobe nazywa sie choroba
miodowego miesiaca. Ech zycie:))