nuda w seksie

04.03.06, 01:10
czesto trafiam ze kobiety pisza ze po kilku latach w zwiazku w seksie wieje
nuda. OK moze i jestesmy mniej wymagajacy, ale..... Czy kobiety nie moga
przejac choc troche inicjatywy?? Niestety z doswiadczenia wynosze ze Polki
ogolnie malo sie staraja w lozku, nie lubia eksperymentowac, tylko mowia ze
wieje nuda. NO TO ZROBCIE COS!!!. Swoja zona przekonywalem do seksu
tantrycznego, eksperymetny z jedziem, itd. I nic. A tak sie dobrze zapowiadala
:). Moze powiem innaczej Polki sa niedowartosciowane. Hm....faceci pewnie tez.
Wsumie powiedzialbym cos teraz zonie milego, ale nie moge. Wlasnie spi i nie
odzywa sie do mnie juz 4 tygdzien (nie nie spi caly czas :).
    • anula36 Re: nuda w seksie 04.03.06, 01:13
      Niestety z doswiadczenia wynosze ze Polki
      > ogolnie malo sie staraja w lozku,

      No to pochwal sie ile tych Polek bylo?

      Widze ze jak zaraza pleni sie tu uogolnianie.Nie sadz wszystkich kobiet po
      swojej zonie.Ja tam sie z nia nie utozsamiam.
      • sonner Re: nuda w seksie 04.03.06, 01:18
        Niestety to nie tylko moje odczucia :(.
        • anula36 Re: nuda w seksie 04.03.06, 01:24
          no to mieliscie pecha chlopcy....
          • sonner Re: nuda w seksie 04.03.06, 01:34
            Pecha mielismy bo spotkalismy cudzoziemki. ;)
            • sonner Re: nuda w seksie 04.03.06, 01:54
              A tak serio to zrzuce to wszystko na system i katolickie wychowanie. Niezaleznie
              od tego kto i w co wiezy, to pietno katolickie zbiera swoje zniwa w postaci
              braku seksu w Polskiej kulutrze. Czy ktos w szkole czytal fraszki Fredego albo
              kochanowskiego na temat seksu?? Wychowanie seksualne zero. Za przyklad wezme
              Japonie ze swoim swietem penisa. W Polsce te slowo nie przechodzi niektorym
              przez usta ( doslownie i w przenosni :).
              • sonner Re: nuda w seksie 04.03.06, 02:04
                Zeby nie bylo ze narzekam tylko na Polki. Amerykanie narzekaja na amerykanki :).
                Polecam do przesledzenia www.nomarriage.com/. Swietna strona, gdybym
                tylko wiedzial wczesniej.....
                • jacek30wawa Re: nuda w seksie 04.03.06, 09:16
                  ciekawe są takze inne podlinkowane artykuły... jakże smutno prawdziwe...:(

                  np.: recenzja pt. "The Wifely Duty - Marriage used to provide access to sex.
                  Now it provides access to celibacy" dotycząca fachowych książek w temacie...
                  www.theatlantic.com/doc/prem/200301/flanagan
                  znamienne cytaty potwierdzające wątki symptomy opisywane na forum
                  o "wyrachowaniu - małżeństwie z rozsądku":

                  "(...)sexless marriages are an undeniable epidemic."

                  "Books with titles such as 'Okay, So I Don't Have a Headache' and 'I'm Not in
                  the Mood' have become immediate hits, and another popular book, 'For Women
                  Only', lists various techniques that married women use to avoid sex, from the
                  age-old strategy of feigning sleep to the quite modern practice of taking on
                  household night-owl projects (...)"

                  to tak nawiązując do wątku pt "zmęczenie = brak seksu" oraz na potwierdzenie że
                  moje smutne spostrzeżenia i obawy są też udziałem innych, a nawet poświęca się
                  im badania i pisze ksiązki...
              • petar2 Re: nuda w seksie 04.03.06, 10:46
                Taaak, system (jaki???), wychowanie koatolickie, zero wychowania seksualnego.
                Pewnie wielu przyklasnie tak trafnej diagnozie problemów z seksem w Polsce.

                Spójrzmy jednak na wyniki badań (raport Durexa z 2004 roku www.durex.pl):
                Średnia liczba kontaktów seksualnych w roku na świecie - 103
                Polska łapie się w szerokiej czołówce - 110 (zapewne to tragedia)
                Zostawia w tyle kraje, którym trudno zarzucić lekceważenie wychowania
                seksualnego a katolicy tam to margines: Kanada, Belgia, Holandia, Australia,
                Norwegia, Dania, Szwecja, Chiny.
                A Twoja Japonia z swoim świętem penisa (buuhahaa) zajmuje zaszczytne, ostatnie
                miejsce z liczbą 46 :)
                • sagittka Re: nuda w seksie 04.03.06, 13:03
                  > Polska łapie się w szerokiej czołówce - 110

                  Tak, ale chodzi raczej o jakośc a nie ilość.

                  Autor wątku nie pisał, że Polacy nic nie robią, ale że nie ma kultury,
                  wychowania, czerpania radości z tej sfery, itd.
                • sonner Re: nuda w seksie 06.03.06, 00:56
                  Faktycznie nie chodzilo mi tu o liczby ale o jakosc. Z drugiej strny nie wieze w
                  te badania za specalnie. To zbyt skoplikowane badania i osobiste badania. Ludzie
                  czesto oszukuja w tych badaniach. Z drugiej strony ciekawe jakby przeprowadzone
                  -ankieta?? To bzdura, ja swoje stosunki seksulane moge policzyc na jednej, dwoch
                  dloniach. Ale jak robisz to powiecmy 100 - 200 razy to jak to policzysz
                  (notatnik??), a czy seks oralny jest stosunkiiem?? A onanizm???
                  Takie badania sa skazane na zle oszacowanie. Ciekawe ze wiecej kobiet uprawia
                  seks niz mezczyzn???!!! Wiec albo Panie zle licza, albo wiecej jest par
                  homoseksualnych kobiet choc wydaje mi sie ze to mezczyzni sa bardziej zachowuja
                  sie bardziej promiskuitywnie.
                  • petar2 Re: nuda w seksie 06.03.06, 09:09
                    Na początek o wiarygodności raportu.
                    Bardzo duża iczba respondentów - 350 tysięcy, regularność raportów - raz do
                    roku. Nie jest napisane jaka jest metodyka ale zapewne anonimowa ankieta (co w
                    tym może być skomplikowanego?). Anonimowa ankieta oczywiście jest bardzo
                    osobista w przeciwieństwie do święta penisa czy wykładu pani od biologii o
                    pozycjach czy nakładaniu prezerwatywy.

                    W podanych przeze mnie liczbach jest mowa wymiennie o stosunku/konktacie
                    seksualnym więc seks oralny zapewne jest za to uznawany (a onanizowanie się
                    nie). Wyniki takich badań trzeba odpowiednio interpretować. Jeśli mowa o
                    sredniej 110 w Polsce i 46 w Japonii to nie znaczy, że to faktyczna średnia
                    tylko, że Polacy robią to mniej więcej 2,5 raza (mże 2 razy) częściej niż
                    Japończycy (pewnie im się odechciewa po tym swięcie penisa).
                    Oczywiście pewne naleciałości kulturowe, obyczajowe mogą i skrzywiają takie
                    badania. Powiedzmy, że Japończycy niechętniej się przyznają bo się wstydzą.
                    Tylko jak wytłumaczyć, że wg tych badań mają 2 razy więcej wibroatorów niż
                    Polacy, i 2,5 raza więcej partnerów (12,7 do 4,7)?

                    > Takie badania sa skazane na zle oszacowanie. Ciekawe ze wiecej kobiet uprawia
                    > seks niz mezczyzn???!!! Wiec albo Panie zle licza, albo wiecej jest par
                    >homoseksualnych kobiet choc wydaje mi sie ze to mezczyzni sa bardziej zachowuja
                    > sie bardziej promiskuitywnie.

                    Nie sądzę, by pytanie brzmiało ile masz kontaktów seksualnych w roku, lecz
                    prędzej w miesiącu czy tygodniu i przemnożenie. Wytłumaczenie rozbieżności K-M
                    może być różne, choćby to, że seks to czasem więcej niż 2 osoby.

                    Piszesz o jakości, ale skąd wnioski, że w Polsce kiepska?
                    Abstrahując od kwestii co to znaczy jakość, bo to oddzielny temat, rzućmy okiem
                    na badania pewnych aspektów jej dotyczących.
                    Czas trwania gry wstępnej: Polska daleko w przodzie przed Japonią i Indiami
                    (kamasutra!!!)
                    Częstotliwość orgazmów: Polska - 45, Japonia 30, Indie - 21.
                    Proszę więc, wytłumacz mi jakoś jak to wychowanie katolickie i zero wychowania
                    seksualnego (co to jest w ogóle wychowanie seksualne??) wpływa na tak rażąco
                    lepsze liczby dotyczące ilości i jakości seksu w Polsce w porównaniu choćby z
                    podaną przez Ciebie Japonią!
                    • sonner Re: nuda w seksie 09.03.06, 01:26
                      tia..... pisales ten test?? Czy sam go ukladales???
                      • petar2 Re: nuda w seksie 09.03.06, 08:54
                        Na raport natknąłem się kiedyś i po Twoich "rewelacjach" chciałem sprawdzić jak
                        to wygląda statystycznie. Zestaw i sformułowanie pytań ma niewielkie znaczenie
                        bo nie analizujemy liczb bezwzglednych tylko relacje między narodami.
                        Jeśli dysponujesz innymi badaniami lub testami to chetenie zobaczę.

                        Nie lubię bezrefleksyjnego powtarzania oklepanych mitów. Po iluś tam
                        powtórzeniach większość przyjmuje to za prawdę.
                        Katolicyzm nie tylko nie przeciwstawia się seksowi ale wręcz afirmuje go jako
                        potwierdzenie, odzwierciedlenie fizyczne miłości między dwojgiem ludzi.
                        W kulturze bardziej ograniczał erotykę protestantyzm, choćby kodeks Hayesa. W
                        życiu również, w Ameryce w niektórych stanach są jeszcze zapisy o karach
                        więzienia za seks oralny, również miedzy małżonkami.
                        • your_and Re: nuda w seksie 09.03.06, 12:54
                          petar2 napisał:
                          > Katolicyzm nie tylko nie przeciwstawia się seksowi ale wręcz afirmuje go jako
                          > potwierdzenie, odzwierciedlenie fizyczne miłości między dwojgiem ludzi.

                          To teoria encyklik, która rzadko dociera do wiernych przez kazania szeregowych
                          kaznodziei, wiec jej szeroka świadmość jest niewielka. Powszechny przekaz jest
                          jednak taki że seks wiedzie na manowce. Protestanci większą aktywność katolików
                          w tej sferze widzą w tym że w katolicyźmie w końcu ze wszystkiego idzie sie
                          wyspowiadać. Najmniejsze kontrowersje temat budzi u prawosławnych.
                          • petar2 Re: nuda w seksie 09.03.06, 15:19
                            Kazania nie poruszają z reguły tej intymnej sfery życia a jeśli już to
                            oględnie. Do świadomości nie wystarczą więc kazania.
                            Nie wiem skąd ten powszechny przekaz o seksie prowadzącym na manowce. Z
                            broszurek i generalnie mediów antyklerykalnych, powtarzania wyświechtanych
                            mitów czy konieczności uzasadnienia niechęci do KK?
                            • your_and Re: nuda w seksie 09.03.06, 16:33
                              Fakt, oględnie. Ja akurat oficjalną stronę znam, ale w rozmowach spotykam się z
                              tym co nazwałem powszechnym przekazem i raczej ludzie są zdziwieni co mówią na
                              ten temat oficialne dokumenty Kościoła. Myśle że bierze sie on (powszechny
                              przykład) z przykładu duchownych celibatu (dla prostego ludu przykład jest
                              najwazniejszy) jako "uświecającej" drogi, niepokalanej Maryi z dzieciatkiem jako
                              osi wspólczenego katoliczymu (nie sadzisz chyba że model świetej rodziny jest tu
                              wzorem tego typu relacji dla wiernych), natomiast ludzie ci w zyciu nie widzieli
                              broszurek, media zaś są od jakiegoś czasu bardzo ostrożne w antyklerykaliśmie.
                              Choć oczywiście antyklerykalizm jest trendy.
                              Z pamięci z pierwszego kodeksu kanonicznego: Biskup musi być sędziwego wieku i
                              mieć liczna rodzinę, bo jeśli nie ma umiejętności zapanować nad własnymi dziećmi
                              i godzić sporów w łonie rodziny, jakże poradzi sobie z licznymi wiernymi.
                              • petar2 Re: nuda w seksie 10.03.06, 07:52
                                > Fakt, oględnie.
                                Nie dokończyłem myśli, oględnie bo nie da się o tym rozmawiać, omawiać na
                                kazaniu, nie to miejsce, nie ci słuchacze. Więc naturalne że oglednie.
                                Przez nauki przedmałżeńskie młodzi chcą się prześlizgnąć bo "już wszystko
                                wiedzą".

                                Celibat czy Święta Rodzina wzorem dosłownym dla "prostego ludu"? Nigdy bym na
                                to nie wpadł ale może ziarnko prawdy w tym jest. Myślę jednak, że "prosty lud"
                                ma sporo zdrowego rozsądku, często więcej niż ci wykształceni.
                                Niektórzy własnie działają wg Twojej zasady przykładu przypisywanej prostemu
                                ludowi: co ksiądz może powiedzieć o miłości i seksie skoro pierwszej nigdy nie
                                miał a drugiego nie zaznał.

                                >Z pamięci z pierwszego kodeksu kanonicznego: Biskup musi być sędziwego wieku i
                                >mieć liczna rodzinę,bo jeśli nie ma umiejętności zapanować nad własnymi dziećmi
                                >i godzić sporów w łonie rodziny, jakże poradzi sobie z licznymi wiernymi.

                                Z kiedy to pochodzi? Pierwsze wieki?
                                Zobacz jakie przełomy społeczne i polityczne dokonały się w ciągu tylko
                                ostatnich 100 lat i w tym kontekscie czytaj coś sprzed kilkunastu wieków.
                                • your_and Re: nuda w seksie 10.03.06, 08:19
                                  Cieszę sie na twoją odpowiedź ale proponuję ciąg dalszy na Hyde Park Znudzonych
                                  Zielonych Waleni bo już i tak zbytnio odbiegliśmy od tematu.
                            • mm006 Re: nuda w seksie 13.03.06, 16:53
                              Nie znam tego zwrotu , my się kochamy wszędzie w drodze do pracy,przed/po kilka
                              razy dziennie , wystarczy być atrakcyjną dla swojego męza i lubić rózne
                              nietypowe pozycje, miejsca, i kochać partnera.
              • anais_nin666 Re: nuda w seksie 04.03.06, 13:33
                Problemem raczej jest wstyd ciała, wstyd nagości.
                Problemem jest nieumiejętnośc rozmowy rodziców z dziećmi o sferze seksualności.
                Problemem jest niska wiedza na temat własnej biologii. Dziewczyny często nie
                wiedzą czym jest owulacja, nie znają swego cyklu.
                Nie znamy budowy anatomicznej ciała ludzkiego. Wiemy że jest pochwa i penis, ale
                czym i gdzie jest łechtaczka, czym jest wędzidełko itd. - masa ludzi nie wie.
                Niewiedza i wstyd budują niechętny sotosunek do życia erotycznego. Wstydząc się
                swej nagości, nie umiejąc rozmawiać o swym ciele, o swoich potrzebach wpadamy w
                pułapke nudy w seksie. Bo jak powiedziec gdzie mąz ma dotykać, gdy niektorym
                kobietom na sama mysl "cipka" robi sie slabo, bo to tak nieprzyzwoite slowko;)
                Jak wyjasnic mezowi, gdy sie przelamie bariere wstydu, ze chce sie pieszczot
                lechtaczki jesli ten nie ma pojecia gdzie jej szukac.
                Są osoby, które potrafią walczyć ze swoimi demonami wstydu, potrafia przelamywac
                skrepowanie, ale jest tez duza grupa osob nie umiejeaca sobie poradzic z
                poczuciem wstydu i swiadomoscia nieczystosci seksu.
                Przyznaje, ze wplyw na to może mieć wychowanie dziewczynek, ktorym od
                dziecinstwa wtlacza sie, ze dziewczynka musi byc przyzwoita, skromna itd. To w
                przyszl. czasami procentuje niechecia do erotyki jako czegos wlasnie
                nieprzywoitego, nieczystego, rozbuhanego, czyli fuj.
    • thistle jedzenie 04.03.06, 18:30
      Fantazjowanie - jak najbardziej, ale jedzenie ...wrrrrr
      Czekolada
      truskawki i szampan
      olejki aromatyczne
      bita śmietana


      po sumiennych igraszkach nikt nie ma siły przebrać pościeli, a spać się w tym
      nie da:(

      Dodatkowo żadne z tych cholerstw nie chce się sprać, a zwiększenie doznań w
      sumie żadne (chyba,że mama zabraniała się bawić jedzeniem,wtedy mozna braki z
      przedszkola ponadrabiać;)
      Jak fantazjować, to tak,zeby nie naszkodzić. Jedzenie w seksie wygląda dobrze
      na filmach, ale w życiu to ktoś to musi posprzątac.
      • ewolwenta Re: jedzenie 04.03.06, 18:45
        etam
        zawsze można skorzystać z dodatkowego prześcieradła lub ręcznika, który potem
        ląduje na podłodze a rano migruje do pralki. U mnie rytuał karmienia jest czymś
        naturalnym a upapranie się i zlizywanie nieodzownym elementem gry wstępnej w
        opcji na wesoło (wtedy wszystkie łaskotki podlegają kontroli).
        A poza tym jakaś tam plamka na prześcieradle to nie jest zaraz dramat życiowy.

        ps. Wyrosłam z pedantyzmu i służy mi to!
        • thistle Re: jedzenie 04.03.06, 18:49
          z pedantyzmu nie wyrastałam, całe życie najbardziej nienawidzę
          sprzątania/prania/prasowania...
          A M. ma zbyt szeroki gest,zeby recznik wystarczył. Jak chce konsumpcji,to w
          łazience - i on sprząta.
          Była taka scena w serialu Desperate Housewives z wyciekającym buritos,jak ja
          rozumiałam tę kobietę(choć ona akurat jest w nim chyba super-pedantką)
        • ewa_lamia Re: jedzenie 29.03.06, 09:11
          :) a kto powiedział, ze eksperymenty z jedzeniem trzeba robić tylko w łóżku, w
          pościeli? Jest tyle innych ciekawych miejsc do tego i "problem" brudnej
          pościeli znika. Własnie takie podchodzenie do sprawy, że cos sie ubrudzi, że
          cos sie zniszczy albo podrze powoduje zahamowania głównie u kobiet.
      • sonner Re: jedzenie 04.03.06, 22:35
        > po sumiennych igraszkach nikt nie ma siły przebrać pościeli, a spać się w tym
        > nie da:(

        Come on !!! Jak to slysze to przypominaja mi sie slowa zony, albo scena z filmu
        American Beauty " nie bo rozleje sie na kanapie". Czy nie to wlasnie zabija caly
        seks??? nie bo biurko sie przesunie, nie bo dywan sie przekwyi, nie bo .... I w
        koncu zostaje nam te nudne lozko.
        • aankaa7 Re: jedzenie 04.03.06, 23:19
          Może z wiekiem żona nabierze ochoty. Ja wiem to po sobie. Dzieci dorosłe, a my
          dopiero teraz "brykamy"
        • thistle Re: jedzenie 05.03.06, 10:04
          :)))Lubię Mendesa:)

          seksu nie da się wyabstrahować z codzienności - zostaje brudna kanapa, bałagan,
          duuużo nielubianej pracy domowej...błeeeeee. Jeśli radosc z seksu nie przebije
          przykrości zwiazanych z konsekwencjami porywów fantazji, to nudne łóżko jest
          zwykłym elementem stabilizacji - neutralnym lub wręcz zapewniającym poczucie
          komfortu. Bez niespodzianek przyjemnych, ale tez bez przykrych.
          A jak w łóżku jest nudno,to potem będzie nudno w łazience, windzie i na skórze
          tygrysa przed kominkiem w zamku nad Loarą. I żadna ilość bitej śmietany tego
          nie zmieni.
          • ewa_lamia Re: jedzenie 29.03.06, 09:19
            Thistle! ale czyz nie ma w tym frajdy jak potem z wypiekami na twarzy i lekkim
            zawstydzeniem "co mysmy narobili" ;), razem potem sie cos przywraca do
            normalności (czytaj: sprząta)? Jesli sex jest udany i dodaje skrzydeł to masz
            siły witalne na to żeby potem posprzatać:)
    • drak02 Re: nuda w seksie 05.03.06, 11:29
      sonner napisał:

      > czesto trafiam ze kobiety pisza ze po kilku latach w zwiazku w seksie wieje
      > nuda. OK moze i jestesmy mniej wymagajacy, ale..... Czy kobiety nie moga
      > przejac choc troche inicjatywy?? Niestety z doswiadczenia wynosze ze Polki
      > ogolnie malo sie staraja w lozku, nie lubia eksperymentowac, tylko mowia ze
      > wieje nuda. NO TO ZROBCIE COS!!!. Swoja zona przekonywalem do seksu
      > tantrycznego, eksperymetny z jedziem, itd. I nic. A tak sie dobrze zapowiadala
      > :). Moze powiem innaczej Polki sa niedowartosciowane. Hm....faceci pewnie tez.
      > Wsumie powiedzialbym cos teraz zonie milego, ale nie moge. Wlasnie spi i nie
      > odzywa sie do mnie juz 4 tygdzien (nie nie spi caly czas :).

      Zaintrygowało mnie zdanie" "Swoja zona przekonywalem do seksu
      > tantrycznego, eksperymetny z jedziem"
      Mozesz coś wiecej na temat "eksperymentów z jedziem " - pewnie chodzi o jakiś
      pokarm ale chyba nie chodzi o to aby ciupciać się i smażyć jajecznicę
      równocześnie.
      • sonner Re: nuda w seksie 06.03.06, 00:16
        Przez jedzenie raczej myslalem wspolny posilek przed, dzielenie sie jedzeniem,
        karmienie itd. Zakladam sie ze jaskiniowcy tak robili :)). Jedna z lepszych scen
        z jedzeniem to ta z "9 i pol tygodnia". Swoja droga z checia bym zabawil sie
        miodem. Tym w stanie plynnym oczywiscie :)).
        • fi_glik uwaga na MIÓD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !! 09.03.06, 21:42
          Czy wiesz ile głupich wpadek zdarzyło się po wprowadzeniu w życie kilku
          udoskonalonych metod z filmu "9 i 1/2 tygodnia"?


          A oto, czym zakończyło się wprowadzenie w życie słynnej sceny z lodówką
          w relacji uczestniczki zdarzenia - Ewy:

          Oglądaliśmy "9 i 1/2" na wideo, późnym wieczorem - wspomina Ewa. Nagle
          uświadomiliśmy sobie, że oboje zapragnęliśmy tego samego. Bartek przyniósł z
          kuchni miód i rozpoczął się cały rytuał. Leżałam na stole, Bartek powolutku
          smarował moją skórę, smarował i zlizywał. Przyglądał się jak miód zastyga na
          moim ciele, tworząc szklistą powłokę. Było kosmicznie, z każdą chwilą
          podniecenie w nas wzrastało, aż doszło do zenitu. Kochaliśmy się szaleńczo,
          później leżeliśmy przytuleni, wtuleni w siebie, szczęśliwi. Ale później zaczął
          się cyrk. Kiedy próbowaliśmy się od siebie odsunąć, okazało się, że nasze włosy
          łonowe posklejały się od miodu w jedną słodka masę, splątaną jak węzeł
          gordyjski! Przy każdej próbie odsunięcia bolało, jakby ktoś nas skalpował. Na
          początku było to zabawne, ale po dziesięciu minutach przestało nas śmieszyć.
          Skończyło się tym, że wyrzuciliśmy kwiaty z wazonu i oblaliśmy się zimną wodą,
          żeby się od siebie odkleić. Na dokładkę Bartek zlizał ze mnie dużo miodu,
          mdliło go przez całą noc i musiałam parzyć mu miętę.

          _______________
          jak Ci się nadal chce to zadbaj o wazon z wodą
          Kwiaty też być mogą,może być bez ;-)
          • fi_glik uwaga na LÓD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 09.03.06, 21:44
            Kolejnym filmem, z którego czerpano erotyczne inspiracje, jest "Nagi instynkt".
            Kolejnym śmiałkom radzę jednak darować sobie pomysły ze szpikulcem do lodu.
            Za to sam lód okazał się dość oryginalnym dopełnieniem szaleńczej nocy, którą
            w ten sposób wspomina jej uczestnik:

            Zachciało się nam eksperymentów - śmieje się Jacek. Najpierw jeździłem kostką
            lodu po dekolcie Kasi, potem ją delikatnie rozebrałem i zaniosłem na łóżko. Lód
            stał w kubełku obok, a gdy pierwsza kostka stopniała na jej skórze, wziąłem
            następną i następną. Widziałem, że Kasia jest coraz bardziej pobudzona, miała
            co prawda gęsią skórkę, ale nie protestowała. Zacząłem pieścić kawałkiem lodu
            jej najintymniejsze miejsca. Nagle Kasia pisnęła i zerwała się z łóżka jak
            oszalała. Zaczęła skakać po pokoju odstawiając jakiś dziki taniec i piszcząc
            jakby zobaczyła mysz. Myślałem, że dostała jakiegoś ataku! Próbowałem ją łapać,
            chciałem ją pomóc, ale ona mi się wyrywała. W końcu golusieńka usiadła na
            podłodze i zaczęła trząść się z zimna i ze śmiechu. Okazało się, że w zapale
            wsadziłem jej kostkę lodu do środka i że to wcale nie było przyjemne. Trzęsła
            się z zimna jak barani ogon, więc zapakowałem ją do wanny z gorącą wodą i tak
            zakończyliśmy eksperymenty z lodem.
            • fi_glik uwaga na KONFITURĘ z WIŚNI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 09.03.06, 21:49
              Kolejnym pomysłem na urozmaicenie wspólnych nocy jest używanie przeróżnych
              owoców.
              Podobno specjalnością jednego z weneckich domów publicznych były wiśnie w bitej
              śmietanie podawane w pochwach siedemnastoletnich dziewic.
              Włosi - naród błyskotliwy, ale my nie gęsi i jak się okazało własne pomysły też
              mamy.

              Oto co wymyśliła kolejna para eksperymentatorów:

              To były wisienki - wspomina Beata.- W dodatku konfitura mojej babci, taka do
              herbaty. Stała w szafce i się marnowała bo ja nie lubię wiśni, ale Krzysztof za
              nimi przepada. Pewnej nocy stwierdził, że musi spróbować jak będą mu smakowały,
              że się tak wyrażę ze mnie. Obłożył mnie tymi wisienkami jak tort i konsumował
              pomrukując z zachwytu. Miałam je wszędzie, cała się lepiłam od soku to było
              nawet przyjemne. Skończyliśmy bardziej konwencjonalnie, czyli po prostu
              kochając się.
              Następnego dnia w pracy poczułam jakieś dziwne pieczenie między udami.
              Pobiegłam do łazienki i odkryłam, że na moich koronkowych figach są plamy
              z wiśniowego soku - Krzysztof zapomniał o jednej wisience...
              Co ja się namęczyłam, żeby ją wyciągnąć, to ludzkie pojęcie przechodzi.
              Zadzwoniłam do Krzysztofa i najsłodszym z głosików powiedziałam: "Misiu, chyba
              zapomniałeś o jednej wisience".
              Do dzisiaj na widok słoika wiśniowych konfitur rumienimy się jak para
              zawstydzonych dzieciaków.
              __________________
              żeby nie było, że nikt nie ostrzegał! ;-)
          • joannabarska Nigdy nago 05.07.06, 12:50
            Szpital..Facet po 8O...Mowi,ze nigdy nie widzial swej zony nago...
    • menk.a Re: nuda w seksie 09.03.06, 09:22
      oprócz wychowania czy jakiś średniowiecznych poglądów dodałabym temperament,
      potrzeby eksperymentowania.
    • morbius1 Re: nuda w seksie 09.03.06, 12:04
      wiele kobiet zadaje pytanie dlaczego faceci tak lubia ogladac porno. moim
      zdaniem jest to falszywe postawienie problemu. wlasciwe pytanie brzmi: dlaczego
      kobiety tak bardzo nie lubia ogladac porno. wydaje mnie sie, ze jedyna wlasciwa
      odpowiedzia jest : dlatego, ze wowczas uswiadamiaja sobie ile sie jeszcze musza
      nauczyc.
      • your_and Re: nuda w seksie 09.03.06, 12:59
        Nie wiem czy faktycznie uważasz że możliwe jest nauczenie sie czegokolwiek z porno.
        To jedynie inscenizacja nastawiona na bodźce wzrokowe.
        • morbius1 Re: nuda w seksie 09.03.06, 13:50
          no wlasnie ! jak wiadomo faceci sa w seksie wzrokowcami a nie intelektualistami,
          ktozy beda prowadzic dyskusje o wyzszosci pozycji klasycznej nad tylna lub
          odwrotnie. a poza tym porno sa robione przede wszystkim wg i na potrzeby
          facetow. jest to naprawde dobra lekcja dla pan, aby sie dowiedziec czego ich
          gorsze polowy oczekuja.
          • yvona73pol Re: nuda w seksie 09.03.06, 14:22

            z tym miodem to bym uwazala, bo jak sie sklei, to..... ho, ho ;)))))
          • tomek_abc Re: nuda w seksie 09.03.06, 15:57
            >jest to naprawde dobra lekcja dla pan, aby sie dowiedziec czego ich
            > gorsze polowy oczekuja.

            gorzej, gdy panie zaczną oczekiwać tego co zobaczą na pornosach,
            i powiedzą....morbius ....ale ja chce takiego czlonka jak miał ten murzyn w
            pornosie ;)

            • blackdevil Re: nuda w seksie 09.03.06, 16:32
              wtedy morbius hyc pod poduszke i wycagnie stamtad piekny czarny wibrator ;))
              mowisz masz ;)
              • your_and Re: nuda w seksie 09.03.06, 16:38
                gorzej jak ona ziewnie i wyciągnie ci dmuchana lalę :-)
                • morbius1 Re: nuda w seksie 09.03.06, 16:48
                  no coz, to wtedy trzeba, jak w tym dowcipie, uwazac aby to nie byla muzulmanka
                  bo moze eksplodowac.
                  a tak a'propos "dlugiego czarnego" - porzekadlo mowi, ze "nie dlugosc
                  przyrodzenia ale sztuka p.... daje maksimum zadowolenia" - pomyslcie panowie.
                  • kawitator Re: nuda w seksie 09.03.06, 19:09
                    Nie wiem jak tam u Ciebie z nudą w seksie ale na pewno razem z rozwiewasz nude
                    na forum Pozdrawiam
                    • searena Re: nuda w seksie 09.03.06, 23:38
                      To ja tak a propo's porno - a czego z nich można się nauczyc???:) Toż w tych
                      porno nudą wieje, prawie halny. Najwięcej nauczyć sie można otwartością,
                      wyobraźnią, brakiem zahamowań, świadomością swoich potrzeb i czyichś potrzeb,
                      umiejętnością dawania i brania. I dużo ćwiczyć ;)
                      • morbius1 Re: nuda w seksie 10.03.06, 16:02
                        brawo, gratuluje idealow searena. gratuluje rozowych okularow. tylko jedno
                        pytanie mnie nurtuje! dlaczego tak duzo tych polamanych rozowych okularow w tym
                        forum? czyzby optyk nie ten co trzeba? a moze oprawki spadly i ten halny zawial
                        w oko wywolujac lzy?
                      • sagittka Re: nuda w seksie 10.03.06, 19:23
                        searena napisała:
                        > To ja tak a propo's porno - a czego z nich można się nauczyc???:)

                        Zgadzam się. Oglądam czasem, można to potraktować jako łatwą podnietę, ale
                        nauczyć się czegoś? Toż to wszystko sztuczne, udawane, najważniejsze żeby
                        dobrze wyglądało przed kamerą.

                        Proponuję nagrać siebie w akcji i zobaczyć, jak prawdziwy seks wygląda z boku.
                        • morbius1 Re: nuda w seksie 10.03.06, 19:36
                          technicznie tak samo. masz kamere?
                          • sagittka Re: nuda w seksie 10.03.06, 19:51
                            > technicznie tak samo. masz kamere?

                            Mam.

                            Ja w trakcie seksu skupiam sie na sobie i partnerze. Np. nie przyjmuję
                            niewygodnych pozycji tylko dlatego żeby było coś widac z boku. Mój mąż nie
                            wciąga brzucha, żeby lepiej wyglądać z boku.
                            Profesjonalne filmy nie mają w sobie za grosz spontaniczności, są
                            wyreżyserowane i zazwyczaj kiepsko grane (widać udawane orgazmy).
                            • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 11:17
                              widze, ze nie za bardzo sie zrozumielismy. mnie nie chodzi o nasladowanie, masz
                              racje, czesto sztucznych pozycji, czy "wciagania brzucha". porno rowniez nie
                              jest z pewnoscia filmem, ktory bylby wzorcem jak nalezy budowac emocje. porno
                              jest raczej techniczna wskazowka roznorodnosci zachowan i technik a dokladnie
                              tego brakuje zarowno paniom jak i panom w tych zabawach.
                              brak fantazji, nieznajomosc tematu, blokady psychiczne czesto gesto wywolane
                              wychowaniem i srodowiskiem prowadza pozniej do kompletnej "nudy" w lozku. to
                              mniej wiecej tak jak z prowadzeniem samochodu. czy bedziesz dobrym czy zlym
                              kierowca zalezy od twoich predyspozycji psychofizycznych ale NIGDY nie dojdziesz
                              do uczucia swobody w najwiekszym nawet ruchu, jezeli nie opanujesz TECHNIKI
                              prowadzenia pojazdu.
                              • petar2 Re: nuda w seksie 13.03.06, 11:57
                                Idąc Twoim tokiem rozumowania początkujący kierowcy powinni oglądać relacje z
                                rajdów amatorskich, zawodowych, pokazy kaskaderów i amerykańskie filmy z
                                ucieczkami i poscigami samochodowymi.
                                Praktyka i zdrowy rozsadek mówi coś innego: świeżo upieczeni kierowcy
                                pogłębiają umiejętności w trakcie normalnej jazdy stopniowo wybierając
                                trudniejsze miejsca i skrzyżowania, na wolnej drodze trochę eksperymentując i
                                rozpoznają możliwości swojego samochodu.
                                I zdecydowana większość nie chce być rajdowcami, niektórym wystarcza ostrożne i
                                bezpieczne przemieszczanie się, inni lubią z czasem jeździć szybciej,
                                efektywniej, wygodniej.
                                A do czego prowadzą adaptacje naogladanych się ewolucji z rajdów przekonasz się
                                ogladając kroniki drogowe.
                                • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 12:47
                                  petar2 napisał:

                                  > Idąc Twoim tokiem rozumowania początkujący kierowcy powinni oglądać relacje z
                                  > rajdów amatorskich, zawodowych, pokazy kaskaderów i amerykańskie filmy z
                                  > ucieczkami i poscigami samochodowymi.
                                  > Praktyka i zdrowy rozsadek mówi coś innego: świeżo upieczeni kierowcy
                                  > pogłębiają umiejętności w trakcie normalnej jazdy stopniowo wybierając
                                  > trudniejsze miejsca i skrzyżowania, na wolnej drodze trochę eksperymentując i
                                  > rozpoznają możliwości swojego samochodu.
                                  > I zdecydowana większość nie chce być rajdowcami, niektórym wystarcza ostrożne i
                                  >
                                  > bezpieczne przemieszczanie się, inni lubią z czasem jeździć szybciej,
                                  > efektywniej, wygodniej.
                                  > A do czego prowadzą adaptacje naogladanych się ewolucji z rajdów przekonasz się
                                  >
                                  > ogladając kroniki drogowe.


                                  1) tak powinni ogladac rajdy i inne ... po prostu po to aby wiedziec, ze tak tez
                                  mozna.
                                  2) to ostrozne probowanie zostaje wielu niestety az do smierci na "ostroznym
                                  skrzyzowaniu". techniczne umiejetnosci nalezy poglebiac nie na drodze, tylko na
                                  specjalnych placach cwiczen pod okiem bardziej doswiadczonych.
                                  3) "nie chce być rajdowcami, niektórym wystarcza ostrożne i bezpieczne
                                  przemieszczanie się" - i w efekcie w czasie normalnego ruchu samochodowego sa na
                                  granicy swoich mozliwosci zamiast posiadania jeszcze duzego marginesu
                                  bezpieczenstwa.
                                  4) i to w ZDECYDOWANEJ WIEKSZOSCI przypadkow jest powodem wypadkow, przesadna
                                  ostroznosc (jest przeszkoda w ruchu) lub glupota, brak wiedzy i przecena
                                  wlasnych umiejetnosci.

                                  • petar2 Re: nuda w seksie 13.03.06, 13:16
                                    > 1) tak powinni ogladac rajdy i inne ... po prostu po to aby wiedziec, ze tak
                                    > tez mozna.

                                    Powinni oglądać żeby wiedzieć ... no żeś walnął banał pozytywistyczny

                                    >2) to ostrozne probowanie zostaje wielu niestety az do smierci na "ostroznym
                                    >skrzyzowaniu". techniczne umiejetnosci nalezy poglebiac nie na drodze, tylko na
                                    >specjalnych placach cwiczen pod okiem bardziej doswiadczonych.

                                    kolejna utopia oświatowa

                                    >3) "nie chce być rajdowcami, niektórym wystarcza ostrożne i bezpieczne
                                    >przemieszczanie się" -i w efekcie w czasie normalnego ruchu samochodowego sa na
                                    > granicy swoich mozliwosci zamiast posiadania jeszcze duzego marginesu
                                    > bezpieczenstwa.
                                    > 4) i to w ZDECYDOWANEJ WIEKSZOSCI przypadkow jest powodem wypadkow, przesadna
                                    > ostroznosc (jest przeszkoda w ruchu) lub glupota, brak wiedzy i przecena
                                    > wlasnych umiejetnosci.

                                    Nie mówimy o przesadnej ostrożności tylko o ostrożności. Ostrożność nie jest
                                    powodem wypadków, jest nim natomiast brawura i głupota, czasem właśnie pod
                                    wpływem naoglądania się.
                                    Kobiety właśnie nieulegające zainteresowaniom rajdowym i jeżdżące jak piszesz
                                    bliżej swoich mozliwości są statystycznie w dużo mniejszym stopniu sprawcami
                                    wypadków.

                                    Więc Twoje dywagacje motoryzacyje są równie nietrafne jak seksualne (o
                                    znajomości natury kobiet nie wspominając).


                                    • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 13:26
                                      i to oczywiscie wynika z twoich wieloletnich doswiadczen z kobietami kierowcami :-)
                                      • petar2 Re: nuda w seksie 13.03.06, 13:55
                                        >i to oczywiscie wynika z twoich wieloletnich doswiadczen z kobietami kierowcami
                                        > :-)

                                        Jeśli chodzi o kobiety za kierownicą to statystyka.

                                        Jeśli chodzi o naturę kobiet to kilkuletnie doświadczenia. Kobiety nie chcą
                                        dzielić się swoimi partnerami, nie pragną seksu grupowego (w rzeczywistości,
                                        fantazje to zupełnie coś innego) nie szukają na boku gdy są w minimalnym
                                        stopniu usatysfakcjonowane w łóżku i życiu.
                                        Oczywiście wyjątki potwierdzają regułę.
                                        Więc Twoje rady wymiany partnerów czy szukania kochanka są ignorowane.
                                        Ale nie zniechęcaj się, zabawnie czasem poczytać taki folklor.
                                        • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 14:10
                                          petar2 napisał:

                                          > Jeśli chodzi o naturę kobiet to kilkuletnie doświadczenia. Kobiety nie chcą
                                          > dzielić się swoimi partnerami, nie pragną seksu grupowego (w rzeczywistości,
                                          > fantazje to zupełnie coś innego) nie szukają na boku gdy są w minimalnym
                                          > stopniu usatysfakcjonowane w łóżku i życiu.

                                          wyjatkowo zgadzam sie z toba w 100% - i dokladnia ta postawa kobiet, tak rozna
                                          od oczekiwan ponad 60% facetow (te 60% to wyniki badan) jest powodem codziennych
                                          niepowodzen i konfliktow w zyciu rodzinnym. zadna ze stron nie chce "odpuscic"
                                          uwazajac, ze tylko ona ma racje i patent na nieomylnosc.
                                          • petar2 Re: nuda w seksie 13.03.06, 14:32
                                            > wyjatkowo zgadzam sie z toba w 100% - i dokladnia ta postawa kobiet, tak rozna
                                            > od oczekiwan ponad 60% facetow (te 60% to wyniki badan) jest powodem
                                            > codziennych
                                            > niepowodzen i konfliktow w zyciu rodzinnym. zadna ze stron nie chce "odpuscic"
                                            > uwazajac, ze tylko ona ma racje i patent na nieomylnosc.

                                            A ja po raz kolejny nie zgodzę się z Tobą.
                                            To raczej niepowodzenia i konflikty w życiu rodzinnym wpływają negatywnie na
                                            seks. Odmienność kobiet i mężczyzn jest właśnie czynnikiem spajającym związek i
                                            tworzącym warunki dla rodziny.
                                            • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 14:51
                                              po 30 latach treningu antyterrorystecznego, przepraszam malzenstwa, stwierdzam,
                                              ze co prawda odmiennosci przyciagaja (na zasadzie nowe) ale wlasnie one sa
                                              zrodlem konfliktow zatruwajacych zycie.
                                              • petar2 Re: nuda w seksie 14.03.06, 09:13
                                                >po 30 latach treningu antyterrorystecznego, przepraszam malzenstwa, stwierdzam,
                                                > ze co prawda odmiennosci przyciagaja (na zasadzie nowe) ale wlasnie one sa
                                                > zrodlem konfliktow zatruwajacych zycie.

                                                W rodzinie, w relacjach między ludźmi odmienności są potrzebne i korzystne.
                                                Dają podstawy do prawidłowego funkcjonowania w życiu. Tak jest z relacjami
                                                rodzice - dzieci, nauczyciel - uczniowie, szef - podwładni itd.
                                                Owszem, z kumplami o podobnych zainteresowaniach, poczuciem humoru i
                                                osobowościach fajnie pograć w piłkę, spotkać się przy piwie czy wyjechać na
                                                narty ale to jedynie uzupełnienie a nie podstawa życia.

                                                Odmienność jest więc czymś naturalnym. Jeśli nie radzimy sobie z nią to znaczy,
                                                że nie staramy się zrozumieć drugiej strony, mamy jakąś blokadę albo jesteśmy
                                                egoistami.
                            • drak02 Re: nuda w seksie 13.03.06, 11:52
                              sagittka napisała:

                              > > technicznie tak samo. masz kamere?
                              >
                              > Mam.
                              >
                              > Ja w trakcie seksu skupiam sie na sobie i partnerze. Np. nie przyjmuję
                              > niewygodnych pozycji tylko dlatego żeby było coś widac z boku. Mój mąż nie
                              > wciąga brzucha, żeby lepiej wyglądać z boku.
                              > Profesjonalne filmy nie mają w sobie za grosz spontaniczności, są
                              > wyreżyserowane i zazwyczaj kiepsko grane (widać udawane orgazmy).

                              Podoba mi się twoje podsumowanie.
                              Też uważam że wygladanie z boku jest nieistotne.
                              Przekładam obustronną satysfakcję nad karkołomnoscią i ekwilibrystyką.
    • derro Re: nuda w seksie 13.03.06, 13:11
      tinyurl.com/nl7lg
      na nude i rozkrecenie związku na nowo :D
      • morbius1 Re: nuda w seksie 13.03.06, 13:29
        ciekawa propozycja.
        ale w tych tutaj roznych wypowiedziach nie wyczytalem najbardziej oczywistej -
        nuda w seksie nastepuje poniewaz sami soba sie znudzilismy w lozku.
        • petar2 Re: nuda w seksie 17.03.06, 09:09
          > ale w tych tutaj roznych wypowiedziach nie wyczytalem najbardziej oczywistej -
          > nuda w seksie nastepuje poniewaz sami soba sie znudzilismy w lozku.

          Morbius, Twoje spostrzeżenie jest rewolucyjne! Nuda w seksie jest wynikiem nudy
          w łóżku!
          Nie dziw się jednak, że nikt na to nie wpadł, do tego potrzeba dużej
          przenikliwości, doświadczenia, błyskotliwości i wyzwolenia z ograniczeń
          związanych z wychowaniem katolickim.
          Mało kogo na to stać, gratulacje!!!
          • morbius1 Re: nuda w seksie 17.03.06, 10:30
            petar2 napisał:

            > Nie dziw się jednak, że nikt na to nie wpadł, do tego potrzeba dużej
            > przenikliwości, doświadczenia, błyskotliwości i wyzwolenia z ograniczeń
            > związanych z wychowaniem katolickim.
            > Mało kogo na to stać, gratulacje!!!

            dziekuje za kwiaty petar :-)) i jednoczesne potwierdzenie mojej osobistej
            blyskotliwosci itd. - gdyby posiadalo ja wiecej ludzi, to by nie bylo tych
            powtarzajacych sie ciagle dociekliwych pytan dlaczego i jak zakonczyc nude w
            lozku. rozwiazania sa stosunkowo proste, niestety nie dla wszystkich dostepne a
            juz na pewno nie dla ciebie.
            skonczmy prosze te nasze wzajemne dyskusje i docinki. posiadamy zbyt rozny
            poglad na wiele rzeczy aby znalezc wspolny jezyk. nie oznacza to jednak, ze
            jeden ma racje a drugi nie - naucz sie zyc ze zdaniem innych.
            • petar2 Re: nuda w seksie 17.03.06, 11:15
              Komplementując Cię miałem nadzieję na wyjaśnienie śmiałej tezy że nuda w seksie
              jest wynikiem znudzenia w łóżku. Mniej rozgarnięci (w tym ja) mogliby odczytać
              to jako "masło maślane" i stracić być może ważny przekaz a Ty zamiast wyjaśnić
              obruszasz się.

              Dyskusja polega na wymianie poglądów nawet jeśli bywają one skrajnie różne. I
              jej celem wcale nie musi być przekonanie jednej strony do racji drugiej.
              Mnie taka dyskusja nie irytuje, a Ciebie?
              Może więc to Ty masz problem z pogodzeniem się, że inni mają swoje zdanie?
              Wypowiedź z wątku o mieście Ave Maria by na to wskazywała.

              A zakończenie dyskusji jest proste, wystarczy że jedna strona ją skończy.
    • misiakowata Re: nuda w seksie 17.03.06, 08:51
      Zastanawiam sie nad tym wychowaniem i chrzescijanstwem. Co ono wam przeszkadza?
      Nie tego wina ze wam sie nie podba w lozku. A tak w ogole od techniki tez nic
      nie zalezy, trzeba byc otwartym przed swoim partnerem, rozmawiac o wszystkim i
      bedzie fajnie.
      • woman-in-love Re: nuda w seksie 17.03.06, 12:11
        No i po co , Misiakowata całe to forum? Szkoda, że wczesniej nam nie odkryłas
        tej rewelacji.
    • gdusia0 Re: nuda w seksie 17.03.06, 12:15
      jestem kobieta i zgadzam sie z tym co napisał sonner. Narzekamy, nudzimy sie, w
      łózku odwracamy sie plecami do partnera i czekamy....jak święte krowy, az nasz
      ukochany raczy nas dotknąć. Nie lubimy eksperymentów, nie lubimy przejmowac
      inicjatywy...jestesmy po prostu leniwe ;)))
      • morbius1 Re: nuda w seksie 17.03.06, 13:41
        leniwe ?? - nie po prostu nie jestesmy zainteresowani. za nowa d.. lataja faceci
        z wywieszonym jezykiem, nowe pra... powoduje u panienek wilgotnienie pewnych
        partii ciala, a jak sie juz jakis czas znamy i ze strony partnera/rki nie
        dochodza zadne nowo-poznawcze bodzce to wylaczymy sie zupelnie albo zaczynamy
        "marzyc o nowym".
      • netka6666 Re: nuda w seksie 27.03.06, 09:16
        A ja nie znoszę uogólnień. Mój ukochany zanim się ze mną związał opowiadał o
        swoich ex kobietach. Wyniało z jego opowiadań iż: jest demonem sexu, może to
        robić bez przerwy i na 1001 sposobów, kobiety nie lubiały sexu i kochał się z
        nimi raz na 2 tygodnie i to z jego inicjatywy itp. A teraz najzabawniejsza
        część tej historii. No i trafiła kosa na kamień :) teraz to ja go molestuję
        kilka razy dziennie przez 7 dni w tygodniu. Na różne sposoby. Ostatnio boi się
        przy mnie nawet przebierać :) I teraz on ma problem: ma nadpobudliwą kobietę. I
        dyskopatię niestety co jest tutaj pewnym problemem. Ale do obejścia:)) Trochę m
        mojego faceta szkoda, zbyt go wypompowywuję a i tak jest obolały przez
        kręgosłup. Czasem myślę, że kupię coś sobie w aptece na obniżenie popędu. Ale
        nie wiem czy coś takiego dla kobiet sprzedają i trochę mi wstyd ;)
        • anais_nin666 Re: nuda w seksie 27.03.06, 10:39
          Na obniżenie popędu - brom;)
          Może jednak lepiej podręczyć męża:D
        • charade Re: nuda w seksie 29.03.06, 11:35
          Może trochę nie na temat, ale tak mi się skojarzyło. Faceci, którzy mawiają o
          sobie, że są demonami seksu i w ogóle gadają bez przerwy o seksie, są tak
          naprawdę bardzo rozczarowujący, jak dojdzie do konkretów. Sprawdzone !


          netka6666 napisała:

          > A ja nie znoszę uogólnień. Mój ukochany zanim się ze mną związał opowiadał o
          > swoich ex kobietach. Wyniało z jego opowiadań iż: jest demonem sexu, może to
          > robić bez przerwy i na 1001 sposobów, kobiety nie lubiały sexu i kochał się z
          > nimi raz na 2 tygodnie i to z jego inicjatywy itp.
          • morbius1 Re: nuda w seksie 29.03.06, 12:00
            charade napisała:

            > Może trochę nie na temat, ale tak mi się skojarzyło. Faceci, którzy mawiają o
            > sobie, że są demonami seksu i w ogóle gadają bez przerwy o seksie, są tak
            > naprawdę bardzo rozczarowujący, jak dojdzie do konkretów. Sprawdzone !
            >

            zgadza sie w pelni tylko ....... tylko, ze jak lew nie ryczy to go nie widac ;-(
      • derro Re: nuda w seksie 05.07.06, 08:40
        Narzekamy, nudzimy sie, w łózku odwracamy sie plecami do partnera i
        czekamy....jak święte krowy, az nasz ukochany raczy nas dotknąć. Nie lubimy
        eksperymentów, nie lubimy przejmowac inicjatywy...jestesmy po prostu
        leniwe ;)))

        ----> Święta prawda !!!!

        mówie Wam babeczki - poczytajcie troche tinyurl.com/nl7lg
        , najlepiej poczytać i wtedy się pomysły pojawiają, bo same z siebie to za
        leniwe jesteście zeby cos wymyslic :p
    • erkaplus Re: nuda w seksie 05.07.06, 10:00
      Gdzies pomiedzy psia-psiulkami, kolejnymi dekoracjami mieszkania i lektura pism
      kobiecych istnieje w psychice kobiety facet. Po co maja wykazywac inicjatywe?
      I tak latamy za nimi z wywieszonym jezorem. Jestem rekoma i nogami za tymi
      facetami z forum, ktorzy odmawiaja seksu swoim drugim polowa! I dobrze im tak.
      Nie docenialy to niech tak maja.
    • loppe Re: nuda w seksie 05.07.06, 10:53
      hm, żebyś mógł coś rzetelnego powiedzieć o Polkach na podstawie swoich
      doświadczeń musiałbyś mieć je z próbka statystyczną zblizona do tej z sondaży
      poparcia - ok. 1000

      taką próbka dysponowali tylko Casanova i Don Juan, ale i ono nie mogli się
      pochwalić że złozona była z samych Polek (Don Juan - Don Giovanni miał
      przyjemnośc tylko z kilkoma Polkami, która to informacja zawarta jest w
      początkowej arii opery Mozarta)
      • petar2 Re: nuda w seksie 05.07.06, 13:55
        Wielkość próbki to tylko jeden z warunków metodologii. Obawiam się, że
        pozostałe nie do wykonania, nawet dla tych superlovers.
    • kici10 Re: nuda w seksie 05.07.06, 13:47
      Kiedy kobitka się nie odzywa, to dla faceta znak, że koniecznie należy pogadać,
      że już nie wolno tego odwlekać, bo dalej ogien piekielny.
    • kici10 Re: nuda w seksie 05.07.06, 13:50
      Moze powiem innaczej Polki sa niedowartosciowane

      A kto je miał dowartościować? Może nie spotkały cudzoziemskich chłopców?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja