Dodaj do ulubionych

nie wiem co robić:(

13.04.06, 16:34
Witam! Sprawa wygląda następująco... Ja i mój facet tworzymy moim skromnym
zdaniem naprawde udany związek... wspólna płaszczyzna komunikacji... wspólne
zainteresowania... szacunek i wszystko to, co miedzy dwojgiem zakochanych
ludzi być powinno:) oprócz jednego - seksu. Sama nie wiem, co o tym myśleć,
ale... On jakby nie czuje potrzeby iść ze mną do łóżka. Jest miedzy nami
czułość, bliskość, intymnośc, ale do samego aktu nie doszło:/

Czasami głupio się czuje, po raz kolejny poruszając ten temat w naszych
rozmowach, bo czuje się ( o ironio!) jakbym go do czegoś zmuszała - jakbym
zmuszała ukochanego faceta do tego, zeby mi sie oddał:( gubie sie w tym
wszystkim, staram sie zrozumiec, ale nie potrafię. Chociaz wiem, ze on chce
mojego dobra, ze mu zalezy, to czasem czuje sie odepchnieta... niechciana, a
przez to i sfrustrowana.

Czy Wy panowie, moglibyście mi to wyjaśnić? Powiedzieć, dlaczego zakochany
facet nie dązy do tego, by skonsumować związek z kobieta, którą uwielbia i
która wydaje mu sie atrakcyjna fizycznie? Dodam jeszcze, że jednym z jego
wyjaśnień tej sprawy było stwierdzenie, ze ,,jeszcze niegdy nie był z kimś,
na kim mu zależało" i ... tu sie pojawia druga kwestia "ani z dziewicą"...

Nie jestem już nastolatką. Z decyzją o pierwszym razie czekałam na kogoś,
kogo pokocham. Teraz tak jest i co? Stanowi to niejako problem (?!) Juz
pomjając fakt, że przez tę cala sytuacje czuje sie troszenkę jak z jakims
bagażem, czy wręcz defektem, to jeszcze no... powiem szczerze - smiac mi sie
ptzez łzy chce, ze tylu kolesi, ktorzy byli mi obojętni robiło wszystko, co w
ich mocy by zaciągnąc mnie do łożka, a ten Jedyny wcale sie do tego nie
spieszy... Ehh... Juz sama nie wiem, co o tym myslec:/

Z góry dziekuje za wypowiedzi, które pomogłby mi zrozumieć, co sie tak
właściwie dzieje:) Pozdrawiam serdecznie:)
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: nie wiem co robić:( 13.04.06, 18:03
      Długo jesteście razem?
      Jaki jest jego system wartości? Czy jest religijny? Może to nie jest niechęć a
      zasady w imię których się powstrzymuje?
      Jak wygląda jego dom rodzinny?
      Wreszcie czy np. nie choruje?
      • anula36 Re: nie wiem co robić:( 13.04.06, 18:22
        a moze sie boi bo sam tez jest niedoswiadczony i sie boi kompromitacji? Od
        faceta ciagle jeszcze oczekuje sie ze bedzie wiedzial jak to sie robi.
        • kaycik Re: nie wiem co robić:( 13.04.06, 20:21
          a ja sobie myśle, że to w tym "dziewictwie" może być przysłowiowy pies
          pogrzebany. faceci czasami panicznie się boją byc "tym pierwszym". to moment,
          który zapamiętasz na całe życie. i tak sobie myślę, że jak on wie, ze tak długo
          czekałaś na "tego jedynego", to bycie "pierwszym" będzie swego rodzaju
          deklaracją.
          • skorpionica11 faceci nie lubia wrecz unikaja dziewic 13.04.06, 20:28
            w dzisiejszych czasach, lepszy szybki sex niz jakies zobowiazania tak wygodniej
            jest meskiej rasie
            • black_madonna Re: faceci nie lubia wrecz unikaja dziewic 13.04.06, 20:38
              Zapewniam Cię, ze jest to dla mnie całkowicie zrozumiałe:) Nie mniej jednak
              naiwnie wierzę, że sprawa wygląda troszkę inaczej, gdy spotykają się dwie
              osoby, którym na sobie zależy i które chcą być razem:)
        • black_madonna do anuli:) 13.04.06, 20:37
          Istnieje taka szansa... Znaczy, ma doświadczenie, ale przyznał, ze ma pewne
          obawy związane z moim dziewictwem. I tu ma się nawet nie dziwię. Gdyby nie miał
          żadnych znaczyłoby to, że raczej średnio mu na mnie zależy... Ja jednak staram
          sie go zapewniać, że dla mnie liczy się bliskość... czułość... "to" Jego
          specyficzne, jakze piekne, zachłanne spojrzenie.. Wreszcie to, że budzą mnie
          jego pocałunki. JJestem z nim, czy też dzieki niemu niesamowicie szczęśliwa:)
          Ale to kurcze jednak (przepraszam za kolokwializm;)) samiec i mam wrazenie, ze
          dla niego stanowi to wiekszy problem niż dla mnie... Wiecie... ta ich dziwna
          potrzeba sprawdzenia się;) Ehh...
          I jak ja mam mu przemówić do rozumu??
          • anula36 Re: do anuli:) 15.04.06, 17:57
            a moze po prostu nei wynajduj sobie sztucznych problemow?
            bierzecie jutro slub? daj mu kobieto troche czasu. Ludzie sa rozni - jedni moi
            znajomi ( po 30-tce) mimo wczesniejszych doswiadczen postanowili poczeklac z
            konsumpcja obecnego zwiazku do slubu.
            Bywa tez tak jak u kropki_a.
            Jest fajnie- korzystaj z tego. wiecej luzu:)
      • black_madonna do ewolwenty:) 13.04.06, 20:28
        Witam:)
        Jesteśmy parą 6 miesięcy
        Nie jest religijny, nie chodzi o zasady:)
        Skłamałabym mówiąc, ze w Jego domu panuje sielanka, ale na moje oko On ma do
        tego zdrowy dystans...
        Nie choruje:) Jest zdrowym młodym mężczyzną:)
        • ewolwenta Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 20:36
          Skoro to nie zasady to faktycznie może to być strach przed odpowiedzialnością,
          jak powiedziała Anula36. Może się boi jak mu pójdzie, czy się uda? Jak go
          ocenisz. Czy się sprawdzi.

          Mnie się wydaje, że planowanie PIERWSZEGO RAZU, zawsze wiąże się ze stresem.
          Może dobrą metodą byłoby powolne posuwanie się od pocałunków przez dotyk i
          wzajemne pobudzanie dalej i dalej? Aż w końcu dojdzie do normalnego zbliżenia.
          Nie wiem na jakim etapie jest Wasza intymność :) . Może tak właśnie robicie?

          • black_madonna Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 20:44
            Ja w sumie też bym stawiała na takie wytłumaczenie...
            Powiem szczrze... Pierwszy raz mieliśmy zaplanowany;) Było wino... świece...
            truskawki i przytulny pokoik w zaśnieżonej gorskiej chatce... Tylko tego
            pierwszego razu coś zabrakło;)

            Ale kurcze, ja mu powtarzałam nie raz, ze mam świadomość tego, że z początku
            bedzie raczej gorzej niż lepiej, żeby sie niczym nie przejmował, bo po prostu z
            czasem razem sie w tym rozsmakujemy:) co wiecej moge zrobić?
            • ewolwenta Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 20:47
              a on nie boi się np. ciąży?
              • black_madonna Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 20:54
                Biorę tabletki i on o tym wie... Nie sądze, by o to chodziło:)
                • kaycik Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 20:57
                  może odpuść na jakiś czas, w sensie, że nie nalegaj, nie gadaj w kółko o tym.
                  może sam w końcu się tym zainteresuje?
                  • black_madonna Re: do ewolwenty:) 13.04.06, 21:29
                    Ależ ja nie naciskam:) Temat podjęłam miesiąc po ostatniej próbie "bycia razem"
                    Cały miesiac milczałam... Ale w pewnym momencie pomyślalam, ze warto by było o
                    tym pogadać... tak na spokojnie:) W końcu chyba nie ma nic złego w tym, że chce
                    sie kochać ze swoim facetem... Tym bardziej, że naprawde jest nam ze sobą
                    dobrze...

                    To tez cieżko powiedzieć, ze on nie wykazuje zainteresowania intymnym aspektem
                    naszego związku... On sie stara, bardzo sie stara i generalnie jest cudownie.
                    Dlatego chciałabym skończyć to co zaczynamy...
                    Już sama nie wiem, moze rzeczywiście problem leży we mnie... :(
                • ewolwenta black_madonna 13.04.06, 21:00

                  No to rzeczywiście kłopot.

                  Jedyne co mi przychodzi do głowy to posuwać się co raz dalej, krok po kroku, aż
                  już nic więcej nie pozostanie :) Tymczasem się oswoicie sobą i może presja
                  na „SUKCES” nie będzie tak duża.
                  A może jeszcze jedno. Może się chłopak blokuje bo chciałby być zdobywcą a tu
                  wieża nie chce się bronić :) ?
                • ewolwenta black_madonna 13.04.06, 21:05
                  Nie wiem czy dobrze zrozumiałam to nie jest dla niego pierwszy raz ale przy
                  poprzednich nie był zaangażowany emocjonalnie?

                  Może więc seks z Tobą traktuje jak jakąś deklarację?

                  A może to jednak pierwszy raz i dla niego?
                  • black_madonna Re: black_madonna 13.04.06, 21:23
                    nie, to nie byłby jego pierwszy raz:) i owszem - wczesniej nie był z nikim, na
                    kim mu zależało... To był tylko seks;)

                    Co masz na mysli mówiąc o deklaracji?
                    • ewolwenta Re: black_madonna 13.04.06, 21:36
                      Małżeńskich ?
                      Nie w kontekście już i teraz. Ale skoro dziewczyna z tym czeka to może
                      spodziewa się, że przyjmując „dar” będzie oczekiwała „w zamian zaręczyn”.
                      Może to bzdura.
                      • black_madonna Re: black_madonna 13.04.06, 22:15
                        To mnie teraz zaskoczyłaś... Ale ja nigdy nie powiedziałam nic, co mogłoby
                        świadczyć o tym, że oczekuje od niego oświadczyn...(?)
                        • ewolwenta Re: black_madonna 13.04.06, 22:29
                          Nie musiałaś mówić, może coś sobie wytłumaczył. Ja to przerysowałam, on może
                          nawet tego leku nie mieć uświadomionego. Z reszta to tylko taka hipoteza i
                          wcale nie musi być prawdziwa.
                          • black_madonna Re: black_madonna 13.04.06, 22:34
                            Jasne, rozumiem:) tak czy siak - dzieki za pomoc:)
    • starydziadyga Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 03:19
      black_madonna napisała:

      > Witam! Sprawa wygląda następująco... Ja i mój facet tworzymy moim skromnym
      > zdaniem naprawde udany związek... wspólna płaszczyzna komunikacji... wspólne
      > zainteresowania... szacunek i wszystko to, co miedzy dwojgiem zakochanych
      > ludzi być powinno:) oprócz jednego - seksu. Sama nie wiem, co o tym myśleć,
      > ale... On jakby nie czuje potrzeby iść ze mną do łóżka.

      Hm, co bym radzil to nie isc od razu na calosc (jesli on tego nie chce), ale
      stopniowo.

      SD
      • black_madonna Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 13:53
        Ja go nie chcę naciskać... Poczekam tyle ile bedzie trzeba:) Obawiam się
        jedynie, że problem może leżeć gdzie indziej... ze może być głębszy:(
    • lew_ Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 12:27
      A moze wyjsnienie jest proste.Facet jest impotentem i boi sie zeby to nie
      wyszlo.
      • black_madonna Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 13:56
        Mój partner uprawiał wcześniej seks... Nie chce myśleć, że jest impotentem
        tylko w mojej obecności... Czy to w ogole możliwe? Skromnie nadmienię, że
        jestem raczej mało odpychająca...
        • kropka_a Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 15:16
          Witam!
          W maju wychodzę za mąż, powiem Ci,że miałam podobną sytuację do Twojej!
          Mój Miły jakos wcale sie nie spieszył i specjalnie nie dążył do aktu
          seksualnego.Były pieszczoty, owszem.I to nam wtedy wystarczało.W ogóle jakoś
          wszystko tak naturalnie przebiegało,były poszczególne etapy.
          Ja tez byłam dla niego pierwsza.Znajoność "poważna" tak jak u Was.
          Tez czasami dziwnie się czułam,próbowałam się czegoś doszukać.
          Piszę,bo okazuje sie,że nie musi to oznaczać PROBLEMU.
          Wiem,że moejemu Miłemu bardzo na mnie zależało i zależy,że "myslał o nas poważnie".
          My na cos wiecej zdecydowaliśmy sie dość póżno, bo dopiero po 2 latach bycia razem.
          Wiec nie martw się i głowa do góry!
          Aha!I pamiętam też,że mój ukochany bardziej niż ja przeżywał fakt,że jestem
          jescze dziewicą,tzn.martwił się o mnie,że mnie bedzie bolało a on nie chciał mi
          sprawic bólu.
          Pozdrawiam serdecznie:))
          Warto rozmawiać!

          • black_madonna Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 17:15
            Przede wszystkim, gratuluję:)
            Nawet nie wiesz, jak cieszy mnie Twoja wiadomość:) To miło wiedzieć, że ktoś
            mial podobną sytuację i wszystko skończyło się dobrze:) Naprawde, ulżyło mi...

            Powiedz mi tylko jeszcze proszę, czy gdy już zaczęliście kochać się, to
            wszystko było w porządku? Tzn, czy jego wcześniejszy "brak ochoty" ( może
            wstrzymywanie się - nie wiem jak to nazwać;) ) ustąpił?

            Pozdrawiam serdcznie:) I życze wielu szczęsliwych chwil Tobie i Twojemu Miłemu:)
    • searena Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 17:46
      Nie chcę krakać ale jak dla mnie to nie jest normalne. Tzn. chodzi mi o niego bo
      Twoja reakcja jest prawidłowa. Dla zdrowego, normalnego faceta sex jest jedną z
      głównych rzeczy w związku. Musisz wziąść pod uwagę takie czynniki:
      - jest ukrytym homoseksualistą, może to tłumic przed samym sobą bo nie akceptuje
      swojej orientacji. No ale kobieta go nie kręci.
      - nalezy do tego małego procentu facetów, dla których sex nie jest ważny, taki
      defekt
      I pamiętaj że jeśli teraz nie jest to dla niego ważne i nie dąży do sexu to z
      czasem nie będzie lepiej. Nawet jesli w końcu się przełąmie i będziesz miała
      jakiś czas normalnego współżycia będzisz potem w związku na bezseksiu, masa
      takich wątków tu była.
      • searena Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 17:59
        Aha, a dziewictwo może powodować jakiś opór ale bez przesady. Nie jest to koniec
        świata i nie może być powodem powstrzymywania się od seksu, co tu dużo mówić
        krew nie woda więc ja się bardzo dziwię jak on wytrzymuje, co to za facet??:D
        Chyba z betonu.
      • bez.wyksztalcenia Re: nie wiem co robić:( 15.04.06, 18:08
        no coz, masz racje, to nie jest normalna sytuacja. mnie by bardzo dziwilo,
        gdyby facet nie chcial isc ze mna do lozka. przeciez to takie naturalne!
    • kinkygirl Re: nie wiem co robić:( 20.04.06, 23:19
      ale na jakim w ogole etapie jestescie? siedzenie w sweterkach przy kominku?
      spanie razem bez sweterkow? wspólny prysznic? seks oralny?
      moze zacznijcie od czegos prostego, pettingu, dajmy na to?
      • kinkygirl Re: nie wiem co robić:( 20.04.06, 23:22
        to przynajmniej odpowie Ci na pytanie czy jest czy nie jest impotentem.
        dodatkowo, nie bedzie mógł zasłaniać się twoim dziewictwem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka