mctiggle
26.01.06, 10:08
Buszowałem sobie po forach i natknąłem się na taką opinię;
>dowcipy o czaku norisie zalapaly sie na taka sama fale popularnosci
tandetnego bzdetu, jakim byly dowcipy o blondynkach, czy tez
noszenie kretynsko-pedalskich gumowych bransoletek z cyklu "nike - pomoz
sobie".<
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=35604541&a=35613094
jest bezsprzecznym faktem powstawanie mód i tematycznych fali w świecie
dowcipów.
o ile jednak dowcipy o blondynkach i mili/policjantach pozwalały nam jawnie
pośmiać się z cudzej głupoty, dowartościowując w ten sposób siebie, o tyle
mechanizm dowcipów o Chucku Norrisie jest troszkę inny.
tu żart z cudzej ograniczoności jest troche bardziej wyrafinowany.
przyjmuje on formę hołdu dla tej ikony pop-kultury (znamienne, że ikona ta
nie pierwszej jest świeżości).
hołd ten zaprawiony jest ukrytą drwiną i w istocie stanowi atak na mechanizmy
pop-kultury i bezkrytycznych fanów.
mnie osobiście bawi ironia, czy tez absurdalne potraktowanie praw nauki
zawarte w stwierdzeniach typu
„Zeus miota piorunami. Chuck Norris miota Zeusami „
„Normalny człowiek ma 46 chromosomów. Chuck Norris ma 92. Zawsze jest dwa
razy lepszy od przeciętnego człowieka”
„Chuck Norris zalał sąsiada z góry”
„Macgyver może zrobić helikopter z gumy i spinacza do papieru, ale Chuck
Norris może go zabić i zabrać helikopter.”
najciekawsze w tym zjawisku jest jednak to, że zaczęło żyć własnym życiem.
kiedy ni z tego, ni z owego znajduję taki post;
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=760&w=35569211&a=35591944 ,
albo kiedy za komentarz do wystapienia posła gadzinowskiego podczas debaty
budżetowej służy stwierdzenie
„tylko Chuck Norris może wymówić „Hong Kong””
nie mogę się nie uśmiechnąć
tak, jest to moda,
moda, być może tandetna
moda, która pewnie dość szybko przeminie
może nawet szybciej niż szał silikonowych opasek
ale za to może lekko ubarwić życie
Chciałbym na marginesie dodać, iż zdaję sobie sprawę z naprawdę
nieprzeciętnych zdolności Chucka