Dodaj do ulubionych

zona aseksualna

04.05.06, 22:30
Moja zona opiera sie, kiedy chce nam zrobic dobrze. Seks raz na tydzien to
maks. Pozycja tradycyjna. Rzadko udaje mi sie ja naklonic, zeby wypiela
posladki. Robienie laski - baaaardzo rzadko. Jest w moim wieku. Lepiej bylo
przed dzieckiem... Lubila to

Co mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • ewolwenta Re: zona aseksualna 04.05.06, 22:35
      Może cieszyć się tym co masz?

      Wiele z tu piszących osób może tylko marzyć o seksie raz w tygodniu.
      • robert_78 Re: zona aseksualna 04.05.06, 23:03
        ale czy to dobre jesli mezczyzna sie onanizuje codziennie przed lustrem w
        lazience? Jezeli ona nie ma ochoty, to moze moglaby zrobic to dla mezczyzny
        czasem? A jesli jej to sprawia przykrosc, to przeciez moze mnie zadowolic
        ustami lub reka? Ona rzadko sie zgadza.

        Czy to nie dobre rozwiazanie na rozne potrzeby seksualne malzonkow? Zamiast
        samemu sie masturbowac, niech druga strona chociaz pomoze. Mi na przyklad sie
        podoba, gdy ona sie polozy nago, a ja sie onanizuje, lub ona mnie pobudza i mam
        wytrysk na jej cialo. Zmycie spermy to chyba nie za duze poswiecenie w
        malzenstwie. Co o tym myslicie?
        • olamka1 Twoja żona to NIE Twoje własne prywatne narzędzie 04.05.06, 23:30
          Cos mi tu śmierdzi PRZEDMIOTOWYM TRAKTOWANIEM :(
          Byle tylko Ci konia zwaliła a sama niech se myśli o niebieskich migdałach...
          takie masz podejście :(
          Że ona ma Cię posmyrać w imię tego, żeby tobie ulżyło ciśnienie w podbrzuszu.
          Do tego sprowadziłeś sex. Przykre.
          I naprawdę dałoby Ci to satysfakcję? Piszesz: "A jesli jej to sprawia
          przykrosc, to przeciez moze mnie zadowolic ustami lub reka? Zmycie spermy to
          chyba nie za duze poswiecenie w
          malzenstwie"
          Czyli co?
          Poświęcić się, tak?
          I Tobie by to odpowiadało...?
          Wyyyyyyyyybacz...
          Lepiej się zastanów DLACZEGO ona NIE ma ochoty a nie pogrążaj się w
          rozmyślaniach jak to ona ma to z OBOWIĄZKU MECHANICZNIE zrobić dla ciebie... .
          • bastet.bellatrix Re: Twoja żona to NIE Twoje własne prywatne narzę 05.05.06, 03:11
            Dokładnie.
            • wypasior to rozumowanie można zastosować w obie strony 05.05.06, 10:50
              dla pań narzekających na tym forum na brak seksu mąż jest tylko narzędziem?
              • bastet.bellatrix można 07.05.06, 17:30
                Wszystko zależy od formy przedstawienia swoich żalów.
                Gdyby jakaś kobieta napisała podobnie egoistycznego posta, jak autor wątku,
                myślę że komentarze byłyby podobne.
                [swoją drogą mam wrażenie, że ten post to prowokacja...]

                Myślę że spisek przeciwko biednej płci męskiej nie jest tak wielki, jak
                myślisz...:)
          • kundzia1 Re: Twoja żona to NIE Twoje własne prywatne narzę 11.05.06, 20:38
            zaloze sie ze duzo by dala zeby ci te laske tirowka obciagnela a ona miala
            spokoj od ciebie
        • ewolwenta Re: zona aseksualna 05.05.06, 08:25
          Pamiętaj, że większość ludzi wychowanych w naszej kulturze nie znosi presji.
          Jeśli naciskasz na żonę zbyt nachalnie, ona unika seksu bo zaczyna jej się
          kojarzyć z przykrym obowiązkiem.
          Przeczytaj uważnie post m3miasto, facet mądrze pisze.
        • kraszan1 Re: zona aseksualna 05.05.06, 09:53
          PRZED LUSTREM??

          O staryyy - teraz pojechałeś po bandzie (i nawet banda o tym nie wie).

          pzdr
          -K
          -------------------------------------------------
          Ja nie jestem hakerem, ta pani przyszła tu z tymi plikami i z nimi wychodzi.
    • olamka1 Co masz zrobić? 04.05.06, 23:33
      Zastanowiać się NAD NIĄ jak zrobić JEJ dobrze a nie NAKŁANIAĆ do wypinania
      pośladków i walić konia przed lustrem. Skup się na niej a NIE non stop na
      sobie. Plus sex raz na tydzień w momencie pojawienia się dziecka to żaden
      tragizm.
    • m3miasto Re: zona aseksualna 04.05.06, 23:59
      czekaj, moze ja (facet) nie rozumiem ale ... rutyna to cos najgorszego, sproboj ja zdobyc, pokaz ze to Ona jest ta jedyna i najwazniejsza, badz romantyczny, erotyczny a co najwazniejsze .. badz dla niej, sorki ale gra wstepna to nie 8 sekund ale .. nawet kilka godzin, to nie byle co ale pokaz ze tobie naprawde zalezy na niej. Ja zawsze tak robilem, teraz moj zwiazek sie wali, mam sex raz na POL ROKU (wiec tobie zazdroszcze!!!!), jednak wczesniej zawsze kiedy mial byc sex to mimo tego iz ona nie miala ochoty (albo tego nie pokazywala!) to trakujac ja jak ksiezniczke, ja boginie, zachecalem i przekonywalem ja do tego iz sex z nia to nie tylko pozadanie, zaspokojenie checi, ale rowniez milosc i oddanie (prosze nie mylic z wymuszaniem!!!!). Trzeba sie starac, mimo iz znacie sie wiele lat to nie bedzie proste "bara-bara" ale gra uczuc i milosci. Zamiast wypominania jej braku sexu, zapros ja na film, do restauracji, sam nawet cos ugotuj, zrob cos tylko i wylacznie dla niej, niech ona sie poczuje ta jedyna i kochana!
      Jezeli sie myle (kieruje to do kobiet!) to sorki ...

      PS. Daj znac jak poszlo!
      • tomek_abc Re: zona aseksualna 05.05.06, 13:43
        czyli znowu rada w stylu :kolacja ze swiecami;)

        a tak nawiasem , dlaczego przed lustrem????
        poza tym codzinnie? nie szkoda amunicji?
        zostaw cos na starsze lata;)
        • ewolwenta Re: zona aseksualna 05.05.06, 19:19
          > czyli znowu rada w stylu :kolacja ze swiecami;)

          w tym wypadku jest szansa, że skuteczna biorąc pod uwagę postawę autora
      • sanjuro70 Re: zona aseksualna 06.05.06, 02:54
        mam dziwne wrażenie ścierania się dwóch sił - kobiet i mężczyzn. W tym głównym
        poście i w poście poprzednika,na któregosię wiele osób powołuje, widać dwie
        zupełnie inne postawy męskie. Jeden jest romantykiem, drugi tzw typowy samec.
        Można by wyróżnić jeszcze wiele innych, tylko pytanie po co? Pomoc? Owszem le
        dopiero wtedy, kiedy zna się obie wersje wydarzeń i punkty widzenia obu stron.
        NAjlepiej, żeby oceniała to osoba fachowa iobiektywna. Jak wiele emocji jest
        związanych z życiem intymnym sami dokładnie wszyscy wiemy. Dlatego jednak
        polecam w obu powyższych przypadkach wizytę u seksuologa, lub chociażby
        psychologa. Jak widać każdy Polak zna się dokładnie na medycynie i psychologii,
        podaje więc własne opinie na temat przyczyny i gotowe recepty. Nie omija nas
        również uogólnianie i krzywdzące oceniania, zwłaszcza, kiedy sami nie jesteśmy
        kryształowi. Każda sytuacja jest indywidualna, a pobieżna ocena na podstawie
        kilku wersów tekstu niewiele wnosi, a skrzywdzić może. Wystrzegałbym się takich
        ocen. Forum niech służy wymianie doświadczeń, może nawet mieć wpływ
        terapeutyczny poprzez samo wyrażenie problemu, pozwala przełamać wstyd przed
        ujawnieniem swojego porblemu. Nie dostarczy jednak gotowego rozwiązania.
        Specjaliśście zajmuje to kilka sesji, wiele godzin i trudu - przy sporej wiedzi
        iumiejętności poruszania się w zakamarkach ludzkich problemów.
        Pozdrawiam
    • astreja Re: zona aseksualna 05.05.06, 14:15
      niedobrze mi sie zrobiło jak przeczytalam Twój post. Posłuchaj się m3miasto i
      zacznij troche myślec o żonie a nie o sobie, a może jset przemęczona, pewnie w
      ogóle nie pomagasz jej w domu, przy dziecku, pewnie siedzi z nim w domu a Ty
      sobie pracujesz Zajmowanie sie dzieckiem to tez ciężka praca. Może też wstydzic
      sie swojego ciała po ciąży. I faktycznie takie marudzenie no chodź to po jakims
      czasie przykry obowiązek, a gdzie cąłowanie? Czułości? To że kiedyś sie na
      ciebie rzucała nie znaczy, ze teraz będzie, jak razem nie mieszkaliście
      byliście dla siebie odskocznią od problemów a mieszkając razem to juz inna
      bajka, teraz macie wspólne problemy. No i dziecko do tego.
      • olamka1 Chyba Ci chodziło o ... ROBERTA 78 ??? 05.05.06, 14:18
        O autora postu, prawda?
        • astreja Re: Chyba Ci chodziło o ... ROBERTA 78 ??? 05.05.06, 15:32
          oj absolutnie tak!
          mam prawo wyrazić swoją opinie, mój też się do mnie tak dobierał "chodź" itp
          więc wiem, że to może byc odbierane jako przykry obowiązek, mało tego,
          napisałam, że po ciąży może być tak i tak i że wiadomo, że zanim sie razem
          zamieszka jest zuypełnie inaczej, a autor napisał to w taki sposób i tak to
          odebrałam.
        • ewolwenta Re: Chyba Ci chodziło o ... ROBERTA 78 ??? 05.05.06, 19:21
          olamka1 napisała:

          > O autora postu, prawda?


          olamka1 tam jest "posłuchaj się" zatem podążaj za radą m3miasto :)
    • yoric Re: zona aseksualna 05.05.06, 15:17
      Przepraszam,

      jesli nie umiecie nic poradzić autorowi wątku, to po co od razu z taką krytyką?
      Problem jest banalny, ale Wasze rady jeszcze bardziej. Nie czytacie innych
      wpisów? Czasem można się 'starać' ile wlezie i nic! Więc proszę sobie darować
      takie tanie przyganianie.
      • anula36 Re: zona aseksualna 05.05.06, 16:25
        coz - taki jest efekt napisania postu na forum a nie notatki w pamietniku.
        Swoja droga ciekawe czemu zona lubila a teraz nei lubi?
        • remax2 Re: zona aseksualna 05.05.06, 17:09
          pewnie zawsze nie lubiła, tylko że ostatnio odbyła przyspieszony kurs
          asertywności ;)
      • ewolwenta Re: zona aseksualna 05.05.06, 19:28
        > wpisów? Czasem można się 'starać' ile wlezie i nic! Więc proszę sobie darować
        > takie tanie przyganianie.



        Właśnie czytamy. Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na mocno roszczeniową postawę
        autora. Z jego wpisu nie wynika, co on robi dla niej (jedno zdanie tylko
        sugeruje że coś jednak robi: "Moja zona opiera się, kiedy chce _nam_ zrobić
        dobrze."). Cała reszta wypowiedzi tyczy się co ona powinna zrobić dla niego.
        A dlaczego ona tego nie robi?
        Autor nie próbuje zgadnąć.
        • olamka1 Dokładnie... 05.05.06, 20:30
          Postawa wybitnie ROSZCZENIOWA a nie poszukująca PRZYCZYN takiego stanu
          rzeczy...!
          Więc JAKIE tu dać rady???
          Że ma zaproponowac żonce "futro" to moze się skusi i mu zrobi dobrze???
          Albo, że ma skorzystać jak żona ŚPI nago i spuścić się cichutko i błogo obok
          niej??? Dyć się zwierzył, że to lubi... więc może niech tak postępuje. Niech
          prosi żonkę o chodzenie spać NAGO i wtedy on sobie sprawę swoją załatwi... :)

          Brosze więc bardzo - rady są!
          • yvona73pol Re: Dokładnie... 06.05.06, 01:38

            moze wlasnie ten egoizm sexualny ja odrzuca, moze bez ogrodek kiedys jej to
            zaproponowal, nie liczac sie z jej reakcja (bo to przeciez taki swietny
            pomysl), a ona ze zgroza pomyslala, ze chyba nie znala tego faceta...
            nie mowie, ze tak na bank, ale co jesli?
            • keari Re: Dokładnie... 06.05.06, 16:32
              A mnie się wydawało zawsze, że jeśli ludzie się pobierają, to automatycznie
              zobowiązują się do pożycia małżeńskiego (seksu). Serio. Nie darmo nazywa się
              to "małżeński obowiązek" ...

              I dlatego nie planuję wyjść za mąż. Żeby mi z seksu dla przyjemności zrobił sie
              OBOWIĄZEK? Nigdy!

              :))
              • kici10 Re: Dokładnie... 07.05.06, 15:19
                Oczywiście, że się zobowiązują. Tyle, że z różną częstotliwością.
    • yoric Re: zona aseksualna 06.05.06, 18:19
      ???
      Chciałbym uwierzyć, że śnię.
      Po ponad 40.000 prawie identycznych wpisów na tym Forum nadal jest to samo!
      Gotowe banlne recepty oraz miażdżące osądy budowane na podstawie kilku linijek
      tekstu. Napisałbym więcej, ale Sanjuro70 wyręczył(a) mnie w 100%:
      "jak widać każdy Polak zna się dokładnie na medycynie i psychologii,
      podaje więc własne opinie na temat przyczyny i gotowe recepty. Nie omija nas
      również uogólnianie i krzywdzące oceniania, zwłaszcza, kiedy sami nie jesteśmy
      kryształowi. Każda sytuacja jest indywidualna, a pobieżna ocena na podstawie
      kilku wersów tekstu niewiele wnosi, a skrzywdzić może." oraz reszta tego wpisu.

      Pozdrawiam i życzę trochę rozsądku i umiaru w ferowaniu wyroków.
      • woman-in-love Re: zona aseksualna 07.05.06, 14:13
        a Ty Yoric co ciekawego masz do powiedzenia????
        • yoric Re: zona aseksualna 07.05.06, 17:50
          Treściowo pewnie nic. Może tyle, że się solidaryzuję (z autorem).
          Ale zwracam uwagę bardziej na ton, niż na treść.
          Pozdrawiam
          • yoric Re: zona aseksualna 07.05.06, 18:05
            Ale zastanawia mnie, czym ten wpis różnił się od 10.000 innych, że nagle
            sprowokował falę agresji. No i dociekanie przyczyn zmniejszonej chęci żony -
            tak, jakby linijka 'po dziecku' zupełnie nie istniała...

            PS: Najśmieszniejszy (albo najsutniejszy) jest wpis m3miasto, który zaleca, by
            traktować kobietę jak księżniczkę, po czym z rozbrajającą szczerością
            przedstawia jak to się przekłada na życie erotyczne ('mam seks raz na pół roku'...)
            Pozdrawiam
    • kici10 Re: zona aseksualna 07.05.06, 15:23
      Chcesz czegoś od żony? Daj jej to czego ona chce. A czego chce? Twoja w tym
      głowa, żeby się tego dowiedzieć.
    • robert_78 jest zmiana! 07.05.06, 19:04
      Tak naprawde ostatnio nie bylo miedzy nami najlepiej i wszystko kroczylo duzymi
      krokami do rozstania i to wcale nie tylko z powodu seksu... Mieszkalismy osobno.

      Od paru dni jest inaczej, a ona stala sie goraca. Nie bylo penetracji, bo ma
      okres, ale nazet wziela go na chwile do ust...

      Mowi, ze seksualnosc jest wazna.

      Co Wy na to? Nie zmieni jej sie za chwile po paru orgazmach?
      • aldona28 Re: jest zmiana! 07.05.06, 19:43
        przynajmniej ma orgazm... albo udaje...
        • wojo65 Szczęściarz 07.05.06, 20:55
          Raz w tygodniu i czasami od tyłu, jesteś w czepku rodzony.
          • wojo65 Re: Szczęściarz 07.05.06, 20:57
            Oczywiście dotyczy to Roberta78.
      • anula36 Re: jest zmiana! 07.05.06, 21:32
        no jak dalej bezdzie miedzy wami nie najlepiej to sie moze zmienic- zwlaszcza
        jesli jednak sie rozstaniecie.
        Naprawde myslisz ze kobieta z ktora z jakiegos powodu jestes w separacji bedzie
        ochoczo robila ci laske kiedy tylko sobie zamarzysz?
    • touchme pogoń kochanka kochanienki 11.05.06, 20:55
      albo pogon zone
      albo na pogoni ciebie
      wot i wsio

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka