niuniusia800
24.10.06, 13:02
Mam 30 lat, jestem 7 lat po slubie i mam cudownego 5-letniego synka. Z mezem
przestalo sie ukladac ok. 4 lat temu. Wpadlam w gleboka depresje. Z czasem
zaczelam czuc do niego odraze i w tej chwili nie wyobrazam juz sobie zycia z
nim. Prawie ze soba nie sypiamy, nie rozmawiamy. Zyjemy obok siebie.
W maju poznalam chlopaka, kawalera i ...zakochalismy sie w sobie. W tej
chwili on chce zamieszkac ze mna. Ja tez tego chce, ale zawsze mam jakies
watpliwosci. Chodzi mi przede wszystkim o dziecko. Poza tym moj maz dobrze
zarabia -jest kapitanem w wojsku, mamy mieszkanie, samochod. A moj ukochany
nie ma nic...Poza tym w tej chwili szuka pracy i tez nie wiadomo czy
znajdzie. Jestem w strasznej rozterce. Ale z drugiej strony przy mezu czuje
sie zle, niepewnie, nie moge na niego liczyc(przekonalam sie o tym nie raz)a
przy tym drugim jestem zadowolona, szczesliwa i nawet sie usmiecham -co nie
zdarza mi sie przy mezu.Czuje ze jezeli zostane z mezem to sie wykoncze
psychicznie (maz dreczy mnie psychicznie). Boze!!! Co ja mam zrobic!!!
Poradzcie obiektywnie.