zagubiona40
24.06.07, 21:51
Witam.Czytam to forum od miesiąca i postanowiłam sie podzielić i ja ze swoim
problemem.Mam 20 letni staż małżeński bez więzi emocjonalnej i bez seksu.Nic
prócz wspólnego mieszkania i dzieci nas nie łączy.Rok temu poznałam
mężczyznę,który mnie w sobie bardzo rozkochał i sam deklaruje miłość ze swej
strony.Niestety miesiąc temu wydało się,że jest żonaty i ma dzieci,dorosłe
już.Przez cały ten czas nic nie wspomniał,że ma rodzinę.Zrobił mi tym
kłamstwem wielka przykrośc,ale nie mogę o nim zapomnieć i przestać go
kochać.O naszym romasie dowiedziała się również jego żona i telefonicznie
dała mi do zrozumienia,żeby wyprowadził sie z domu jeśli chce być ze mną.I tu
kolejny cios.Między nimi doszło do jakiś nieporozumień i od tygodnia nie mam
z nim żadnego kontatku.Niby dla dobra naszej sprawy mamy przez jakiś czas sie
nie kontaktować.Nie wiem co robic , czy dać mu szansę na wyjaśnienie
wszystkiego,poczekać na telefon od niego czy może zakończyć tę znajomość.Jest
mi bardzo ciężko,bo naprawdę go kocham,tylko czy z jego strony to tez miłość?