Dodaj do ulubionych

Małe pytanko odnośnie zajścia w ciąże...

28.06.07, 11:35
Chciałam sie dowiedzieć, a w zasadzie do-uswiadomić, czy mozna zajść w ciąże
w czasie stosunku, jeśli facet nie miał wytrysku? Czy jest takie
prawdopodobieństwo?
Obserwuj wątek
    • miszpat Re: Małe pytanko odnośnie zajścia w ciąże... 28.06.07, 11:36
      No a "kochaliście się" choć? bo jeśli nie to nie :D
      • miszpat Re: Małe pytanko odnośnie zajścia w ciąże... 28.06.07, 11:38
        Teoretycznie można. Plemniki znajdują się też czasem w śluzie wydzielanym w
        czasie stosunku.
    • glosatorr UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:16
      kikucik1 napisała:

      > Chciałam sie dowiedzieć, a w zasadzie do-uswiadomić,

      Echem - przepraszam i poroszę się nie obrazać - ale czy ty np.
      jak nie znasz się na gotowaniu, to zabierasz się za gotowanie zupy?
      A prowadzisz samochód nie umiejąc proawdzić?

      > czy mozna zajść w ciąże
      > w czasie stosunku,

      Nie da się zajść w ciążę na innej drodze jak w czasie stosunku - to taka uwaga
      na marginesie.
      W czasie stosunku zawsze można zajść w ciąże - niezaleznie od metod
      zapobiegania zapłodnieniu. Wszystkie metody mają kilku procentowy poziom
      zawodności. A jeśli się żadnej metody nie stosuje - to prawdopodobieństwo
      zającia w ciąże jest wprost proporcjonalne do ilości dni od i przed owulacją.
      Im tych dni mniej - tym szansa na zapłodnienie większa. Jeśli do lub po
      owulacji minęło 48 godzin - to nawet jeden plemnik McGiver jest w stanie
      dokonać cudu życia!

      > jeśli facet nie miał wytrysku? Czy jest takie
      > prawdopodobieństwo?

      Nasienie u meżczyzny znajduje się już w płynie nasiennym, który pojawia się na
      dobre kilkanascie albo nawet kilkadziesiąt sekund przed wtryskiem.
      A jeśli facet nie miał wytrysku, to oznacza jedno - że jemu się wydawało, że
      plynu (ejakulatu) po prostu nie miał.
      Ale tak na wszelki wypadek - zadam pytanie - a gdzie on tego wytrysku nie miał?
      W Tobie? Czy wogóle?
      Bo jeśli penetrował Cię w zwodzie (no bo inaczej, to jakby mógł penetrować -
      też głupoty zaczynam wypisywać) - to prawdopodobieństwo, że parę kropel
      ejakulatu wraz z kilkoma milionami plemników mu wyciekły nim się wycofał -
      jest prawie pewne! No chyba, że byl szczelny jak dobra zawleczka w kranie.

      Ale ja mam pytanie - czemu nad tym zastanawiasz się po fakcie a nie przed?
      • gomory Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:22
        > Nie da się zajść w ciążę na innej drodze jak w czasie stosunku - to taka uwaga na marginesie.

        Czyli to zadne urban legends, ze w czasie sztucznego zaplodnienia lekarze bzykaja cudze zony ;)?
        • wiktoriada111 Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:35
          Dzień zaczął mi się do bani, z bólem głowy spowodowanym wczorajszą głupotą i
          stosem papierów na biurku, czekających na moje zmiłuj... w przerwie zajrzałam
          na forum i widze, że co nowy watek to lepszy... Panowie spokojnie, bo dostane
          zakwasów na brzuchu ze śmiechu:-)
          • lilyrush Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:37
            Wiktoriada...oni nas dzisiaj obie wykonczą

            A tak bardziej w temacie....mam nadzieję, ze autorka jednak w ciązy nie
            będize, bo kolejne dziecko bęidze miało nie najmądrzejszą matke...
            • glosatorr Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:51
              lilyrush napisała:

              > Wiktoriada...oni nas dzisiaj obie wykonczą

              Oooo przepraszam - ja nie miałem na celu wykończenia kogokolwiek!
              Umywam ręce!
              >
              > A tak bardziej w temacie....mam nadzieję, ze autorka jednak w ciązy nie
              > będize, bo kolejne dziecko bęidze miało nie najmądrzejszą matke...

              Ja tam miałem kiedyś lepsze pytanie - pewna 23 letnia panna (sic!) zadała mi
              pytanie, czy jak nie miała orgazmu, to mogła zajśc w ciąże!

              Ale na mojej liście debeściarskich pytań było takie: Wiesz, mam problem: czy
              jako on sobie ulżył w basenie a ja potem wejdę popływać to istnieje
              prawdopodobiestwo, że zajdę w ciąże?

              A na marginesie dowcip:
              Ona i on, intymna sytuacja.
              Ona: założyłeś gumki?
              On: pewnie, nawet dwie!
              Ona: Może jednak istnieje jakaś szansa, że jakiś plemnik się przedostał?
              On: Kochanie - jeśli się przedostał przez dwie gumki i to w okresie niepłodnym
              to jak się urodzi, to mu damy na imie McGyver!
              • wiktoriada111 Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 13:03
                No to mi sie wzięło na wspominki, po przeczytaniu pytania z orgazmem w tle.
                U mnie w domu seks nie był tematem tabu na szczeście i zawsze mi było szkoda
                kolezanek, które otwarcie nie mogły porozmawiać z własną matką na te tematy.
                Tak czy siak zanim obudziły sie we mnie chucie wszelakie już dawno wiedziałam
                na czym świat stoi i co robić jak stoi :-) Nie wszystkie jednak maja tyle
                szcześcia...kolezanka, w wieku gdy dziewictwo w moim towarzystwie stało się juz
                czymś żadko spotykanym i raczej nie wspominało się o tym głośno, po pierwszej
                nocy z chłopcem (na marginesie prawiczkiem nie był) usiadła poważnie przede mną
                i zadała pytanie po którym rozpłynęłam sie kałużą łez śmiechu na podłodze...
                zapytała czy ona jest jeszcze dziewicą czy nie, bo on wszedł w nią kilka razy,
                ale tylko tak kawałek, obrazując ten kawalek malowniczo palcami...pytanie o
                ciążę było oczywiście kolejnym i powtarzającym sie, az do upragnionego okresu,
                nie mojego, mojej koleżanki prawie dziewicy:-)Nie dałam rady jej odpowiedzieć,
                technicznie nie wykrztusiłam z siebie słowa...wiem byłam i nadal jestem podła i
                nietolerancyjna :-)
                • glosatorr Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 14:06
                  wiktoriada111 napisała:

                  > wiem byłam i nadal jestem podła i
                  > nietolerancyjna :-)

                  A to masz u mnie punkt wielki w punktacji Rozmówców.
                  Bo ja tak czasami czytając te Forum uzmysławiam sobie, że czasami
                  pewne sprawy są ujmowane, że tak powiem zbyt poważnie...
                  No ja wiem, że tu powaga czasami jest wymagana, tym bardziej, gdy np. ktoś się
                  zalewa łzami, albo wchodzi z pytaniem typu: Ja go kocham on mnie nie, ale jak
                  czytam tekst w styly: ile razy dziennie można się bzykać
                  (ja zawsze na to mam stały tekst: ile wlezie byle z ostrożna)
                  no to Cynik ze mnie wyychodzi....
                  Z góry uprzedzam wszystkich mnie czytających - że ja mam w sobie Cynika.
                  Generalnie go kontroluję, ale czasami jak zobaczę coś, co mnie, a dokładnie
                  moje Wewnetrzne i Zewnętrzne JA - rozśmieszy, to on - ten cynik wyłazi i robi
                  spustoszenie wokół.
                  To tak na marginesie...
                  A co do braku tolerancji: przypomniała mi się pewna historia....
                  Jakaś parka młodzieży wieczorną porą oddawała się uciechom
                  w samochodzie kawalera na jednym z parkingów koło sklepu osiedlowego.
                  Nagle podchodzi do samochodu babcia i puka w szybę.
                  W środku wielki rejwach, orgia gwałtownie przywracanych postaw siedzących z
                  jednoczesnym gwłatownym poszukiwaniem odzienia, piski, wrzaski a babcia nic,
                  tylko puka. W końcu on opuszcza szybę w swoim zdezelowanym szrocie i pyta się:
                  O co chodzi Babciu!
                  A babcia na to: Nie, żebym była nietolerancyjna, ale czy się zabiezpieczyliście
                  dzieci?

                  No to miłego popołudnia....
                  • wiktoriada111 Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 14:15
                    > Z góry uprzedzam wszystkich mnie czytających - że ja mam w sobie Cynika.
                    > Generalnie go kontroluję, ale czasami jak zobaczę coś, co mnie, a dokładnie
                    > moje Wewnetrzne i Zewnętrzne JA - rozśmieszy, to on - ten cynik wyłazi i robi
                    > spustoszenie wokół.

                    Wiesz? mam to samo, a najgorsze jest to, że nie mam z tego powodu cienia
                    wyrzutów sumienia... po prostu czasami głupota i naiwnosc ludzi, zamiast
                    wzbudzić litosc i pobudzic do pomocy działa jak płachta na byka, na moje
                    kochane złośliwe JA. Wiem, że to zapewne dowód na brak wychowania, na zwyczajne
                    chamstwo albo głęboko ukryte kompleksy ( bawie sie w autoanalizę hahahaha) ale
                    po prostu nie moge sobie czasami podarować tej chwili przyjemności, nawet
                    kosztem złego humoru obśmianej osoby... oczywiście najbardziej lubię
                    się "obśmiewać" w sposób, który dla ofiary wcale nie wyglada na "obśmiewanie" :-
                    ) Równiez życze miłego popołudnia, ja zapewne tak jak wczoraj rzucę sie w wir
                    zajęć w sam raz dla singla z odzysku hahaha tylko mam nadzieję, że jutro głowa
                    nie będzie boleć jak dzis hihihih :-) Pozdrawiam Cynika!
                    • glosatorr Klub Cynika 28.06.07, 15:05
                      Wszysto ok, ale ja się nie śmieję z ludzi. Nigdy. Nawet jako Cynik przemycam
                      jakieś treści wierząc (o Muzo Cyników), że jednak coś tam w podświadomości
                      Nieuświadomonej Osoby jednak zostanie i gdzieś, kiedyś wyda plon...
                      Witam w Klubie Cyników - ciekawe Kiedy Konewka dołączy...
                      • wiktoriada111 Re: Klub Cynika 28.06.07, 18:54
                        Glosatorr, ale nikt nie mówi o śmianiu się z ludzi w sposób równający ich z
                        błotem, poniżający, czy uwłaczający czyjejś godności... raczej mający na celu,
                        w sposób bardziej lub mniej zabawny dla którejś ze stron, zwrócenie uwagi na
                        podejście do danego problemu, sposób rozumowania lub jego brak.Poza tym każda
                        inteligentna osoba, choć nawet naiwna i totalnie zielona w jakiejś dziedzinie,
                        ma chyba poczucie humoru, pozwalające rozróżnić "obśmianie się" a wyśmianie. A
                        jak nie ma, no cóż, takimi nie ma się co po prostu przejmować, bo są straceni
                        dla tego skądinąd wielce cynicznego świata :-P Konewka się pojawi, to nie
                        będzie prawdziwy Klub Cynikow bez niego :-)
        • glosatorr Re: UWaga... cynicznie 28.06.07, 12:46
          gomory napisał:

          > > Nie da się zajść w ciążę na innej drodze jak w czasie stosunku - to taka
          > uwaga na marginesie.
          >
          > Czyli to zadne urban legends, ze w czasie sztucznego zaplodnienia lekarze
          bzyka
          > ja cudze zony ;)?

          Kurcze - o tym zapomniałem!
          Masz mnie :-)
    • yoric Re: Małe pytanko odnośnie zajścia w ciąże... 28.06.07, 12:59
      Można, ale w praktyce ryzyko jest niewielkie.

      en.wikipedia.org/wiki/Pre-ejaculate
      PS: Nie mówię, żeby bezgranicznie ufać Wikipedii, ale nie mam pod ręką nic
      bardziej autorytatywnego.
      • kikucik1 Re: Małe pytanko odnośnie zajścia w ciąże... 28.06.07, 15:01
        Dziuekuje za odpowiedzi i za link. Widze, ze ryzyko jest male, ale zawsze. A
        tych cynicznych tez pozdrawiam, i zważcie na to, ze nie zawsze wszyscy musza
        wszytsko wiedziec.
        • glosatorr Kto pyta nie błądzi... A kto słucha ten staje się 28.06.07, 15:06
          Cynikiem - więc jeśli już wiedzę masz i zaczniesz tę wiedzę zdobywac przed a
          nie po wypadku, staniesz się w końcu jednym z nas - Cyników ;))
          Powodzenia i mądrości przed szkodą życzę.
          • truskawkaaa1 ... 28.06.07, 22:10
            nie wiem co bylo smiesznego w tym pyt. ja kiedys tego tez nie wiedzialam. kto
            pyta wstydzi się przez chwilę. kto nie pyta, wstydzi się przez całe życie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka