Dodaj do ulubionych

kończenie

01.07.07, 23:26
czy lubicie jak facet skończy pierwszy,z eby jeszcze Was piescił do finału
lub nie, czy tez przytulacie sie do siebie i uwazacie ten konkretny akt za
zakończony? czy czasem jeszcze domagiacie die nie kłądx sie tylko place i
jezyk i do dzieła?
Obserwuj wątek
    • libressa Re: kończenie 01.07.07, 23:52
      ...a dlaczego ma kończyć pierwszy?

      Libressa
      • simens1950 Re: kończenie 01.07.07, 23:55
        bo facet w jakiś sposób kończy i potem potzebuje odpocxzynku, kobieta w ten
        sposób nie kończy a nawet jak skończy to dalej można ja "dopiszczać"
        • libressa Re: kończenie 01.07.07, 23:58
          no to niech facet, nie konczy zanim nie zaspokoi partnerki.

          Libressa
          • abdulian Re: kończenie 02.07.07, 00:26
            Mam wrażenie że nie zrozumiałaś o co chodzi. Chodzi o sytuację, w której partner
            kończy pierwszy i pytanie dotyczy, czy partnerki wolą być

            a. dopieszczone, do końca
            b. uważają dany "akt" za zakończony, niezależnie czy osiągnęły finał czy nie

            Więc?
            • eeela Re: kończenie 02.07.07, 00:33
              > Mam wrażenie że nie zrozumiałaś o co chodzi. Chodzi o sytuację, w której partne
              > r
              > kończy pierwszy


              Nie koncz pierwszy, a bedziesz mial problem z glowy.
              • abdulian Re: kończenie 02.07.07, 00:37
                Ale to nie jest mój problem tylko autora wątku :) a nawet niewykluczone, że jego
                też nie, a pyta jedynie z ciekawości - niech się sam wypowie.

                Ja tylko wyjaśniłem o co chodzi, bo autor wyraził się niejasno.
                • eeela Re: kończenie 02.07.07, 02:10
                  Ale problem bazuje na blednych zalozeniach, ze mezczyznie w ogole wolno skonczyc
                  przed partnerka ;-P
                  • abdulian Re: kończenie 02.07.07, 02:37
                    hahahah :) co prawda to prawda :)
            • libressa Re: kończenie 02.07.07, 00:39
              mam wrażenie,że nie zrozumiałaś mojego posta :)))

              Libressa
              • libressa moj post do abduliana... 02.07.07, 00:42
                sorry,ze zmieniłam ci plec;)

                Libressa
              • abdulian Re: kończenie 02.07.07, 00:44
                Po prostu zwróciłem Ci uwagę, że trochę oddaliłaś się od tematu. Ale nie mnie to
                osądzać a autorowi wątku.

                Mi się po prostu wydawało, że nie chodziło o wcześniejsze kończenie /
                niekończenie partnera, tylko postawę partnerki wobec wcześniejszego końca. Nie
                znalazłem w twoim poście odpowiedzi na pytanie, które zadał autor wątku.
                • libressa Re: kończenie 02.07.07, 00:51
                  ...jest odpowiedź, jesli uda mu sie jakimś cudem nie skonczyc,jest szansa,że
                  bedzie starał sie zaspokoić partnerke :)))

                  Chyba nie ma przyjemniejszego widoku dla męzczyzny,niż omdlewająca z rozkoszy
                  partnerka?

                  Libressa
                  • abdulian Re: kończenie 02.07.07, 01:06
                    dlaczego "jakimś cudem"?
                    • libressa Re: kończenie 02.07.07, 06:50
                      ...jestes w stanie w 100% zapanować nad sobą? Nad bodźcami,ktore dostarcza
                      partnerka?

                      Watpię, ale oczywiście moge sie myliić :)))

                      p.s
                      Jest jeszcze inna kwestia,czy stosunek odbywa się w prezerwatywie?
                      Chciałabym poznać opinie feceta,ktory pieści partnerke, po wypełnieniu jej
                      spermą i spija owe "soki".

                      Nadal uważam, że dobry kochanek,powinien starać sie zaspokoic kobiete, w
                      pierwszej kolejności. Kobieta rozbudzona,pragnąca seksu potrafi tak "prowadzić"
                      partnera, że nie da zrobic sobie "krzywdy",zna swoje ciało i bedzie tak nim
                      "manipulowała",ze nie bedą jej straszne, niekontrolowane wytryski partnera.
                      Mozliwości faceta w tym względzie sa bardzo, mocno ograniczone:)))

                      Ale oczywiście, znów moge się mylić. :)))

                      Libressa
    • yoric Re: kończenie 02.07.07, 02:10
      Trzeba jednak pamiętać, że nie zawsze/nie po każdej kobiecie widać, kiedy kończy.

      Osobiście wolę, jak kobieta współpracuje i mówi, albo najlepiej daje znać
      niewerbalnie, jak wygląda sytuacja: kiedy jest blisko - i co by wtedy chciała -
      i kiedy "już".
      Niestety, często kobiety wstydzą się, albo uważają to za psujące nastrój,
      "nieromantyczne", itd. Taką postawę ja z kolei uważam za zbędne zahamowania.

      Pozdrawiam

      PS: to gwoli wyjaśnienia męskiego punktu widzenia, a sam chętnie zapoznam się z
      opiniami ściśle "na temat".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka