condie1
02.08.07, 21:08
Kilka tygodni temu dowiedziałam się ze nie mogę miec dzieci...więc
postanowiłam ze nie moge skazywac narzeczonego na takie poświęcenie jakim jest
brak potomstwa którego tak pragnie- i próbowałam się z nim rozstać (co nie
doszło do skutku)a On dziś powiedział ze Straciłam w jego oczach, tak jakby
nie rozumiał jak wielki szok przezyłam gdy dowiedziałam się o swojej
"przypadłosci" Ja nigdy nie powiedziałam mu jak bardzo mnie zranił a sytuacji
było wiele. Czuje ogromny żal, czy bez powodu?? Może histeryzuje....