narodzona
16.09.07, 00:58
Mam 24 lata od 3 miesiecy jestem mezatka, od 8 lat spotykam sie z
obecnym mezem. Nigdy nie narzekalam na zycie seksualne, moj ukochany
zawsze byl dobrym kochankiem, czulym i namietnym. Zawsze iskrzyło.
Od 10 miesiecy mamy kryzys...on przestal miec ochote... dodam ze
przeprowadzilismy sie i podjelismy wykanczajaca prace zagranica.
Niedawno wrocilismy do Polski a on nadal nie mial ochoty. Zaczely
sie prosby, blagania o odrobine czulosci, on przestal mnie nawet
calowac. Jak prosze go o wizyte u lekarza to odpowiada "Jest
wszystko w porzadku, mam ochote ale nie ma atmosfery ". Dodam ze
przez ostatnie miesiace bardzo zwtapil w siebie i to przelozylo sie
na nasz zwiazek. Nie wiem jak mu pomoc i jak pomoc sobie... Bardzo
go kocham i nie chce go opuszczac ale brak czulosci i seksu jest
frustrujacy, czuje sie odrzucona...