Dodaj do ulubionych

Kryzys wieku średniego

22.01.08, 11:34
Wpadł mi w oczy taki artykuł:

portalwiedzy.onet.pl/,11123,1464264,czasopisma.html
i w sumie, to tak się zastanawiam - piąty krzyżyk już zaawansowany, czuję jak
świat się zaczyna zamykać, możliwości fizyczne maleją (w łóżku zapewne też,
ale jakoś rzadko mam możliwości to sprawdzić), zadyszka ustępuje wolniej niż
dawniej.

Ale w sumie to chciałbym o czym innym - ten artykuł powyżej pokazuje ile
płacimy za kult młodości w naszej kulturze, a przykładów na naszym forum też
jest niemało.

A z drugiej strony, sporo osób tutaj twierdziło i twierdzi, że nieudany seks
jest bardzo silnym argumentem na rzecz zakończenia związku. A nie ma co
udawać, seks w wieku 45 lat to nie będzie nigdy to samo, co w wieku lat 25.
Czy można zostawić żonę na rzecz młodszej, chętniejszej kobiety? W jakich
sytuacjach taka decyzja może być usprawiedliwiona? Gdzie jest ta granica
między odpowiedzialnością a wolnością?
Obserwuj wątek
    • wiek_chrystusowy Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 11:56
      zaraz, zaraz.. nie kumam tego. Ty czujesz malejace mozliwosci fizyczne i to Ty
      chcesz zostawiac zone dla mlodszej? A po co?
      • gomory Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 12:48
        Trudno nie przytaknac "Wiekowi" ;).
        Mlodosc nie jest zarazliwa. Nie cofniesz czasu i obcujac z mlodsza nie odzyskasz mlodzienczej witalnosci. Predzej sie zajezdzisz usilujac jej dorownac.
        Zaczac oceniac druga osobe powinno sie chyba zaczynac wtedy gdy opadlo naturalne pozadanie. Wtedy mozna docenic to co otrzymujemy i co jest dla nas w zwiazku wazne. Zaczynajac wszystko od nowa, na pewno stracisz to co masz. Czy warto? Coz - wrzuc na szale i policz ile waznych doznan dostajesz teraz w domu. Moze nie ma czego zalowac, a moze jednak szkoda byloby ;).
    • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 12:39
      cyklista6 napisał:
      > A nie ma co
      > udawać, seks w wieku 45 lat to nie będzie nigdy to samo, co w
      > wieku lat 25.

      Przestrzegam przed pochopnymi wnioskami. Mam przyjaciela (48), który
      mnie zadziwia liczbą i jakością ;-); mam męża (31), który mógłby
      brać u niego korepetycje... To indywidualna sprawa.
      • gomory Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 12:49
        Przyjaciel ta jakoscia i liczba zadziwia Cie na codzien czy okazyjnie?
        • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 13:22
          He, he - dobre pytanie :-). Zazdrościsz ? Mogę tylko powiedzieć, że
          trzydniowy ciągły okres testu może dać miarodajne zadziwienie. Tylko
          nie pisz, czy bierze małe, niebieskie ;-). Po prostu on tak ma.
          Jakaś w tym moja zasługa...
          • cyklista6 Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 13:42
            Eeee tam, nie mam zamiaru zostawiać żony, bardzo ją kocham, chociaż w łóżku
            układa się nam ostatnio gorzej niż średnio, źle to zrozumieliście.

            To nie był artykuł o mnie. To miał być przyczynek do dyskusji. Zagląda tu sporo
            osób które, sfrustrowane brakiem seksu (vide nazwa forum), zalecają porzucenie
            niesekszącego się partnera, lub nawiązanie kontaktów intymnych z
            kochanką/kochankiem skoro partner nie wywiązuje się z jakiejś normy.

            Z jednej strony, każdy się zapewne zgodzi że są sytuacje kiedy można zostawić
            żonę/męża. Z drugiej strony, również każdy rozsądny się zgodzi że przyczyny
            opuszczenia współmałżonka muszą być poważne a nie błahe (typu "nie chce mi robić
            laski, już tydzień się nie bzykaliśmy"). Gdzieś pomiędzy skrajnościami, u
            każdego nieco gdzie indziej leży ta granica.

            Choć to może banalna konstatacja, to ta granica się niewątpliwie przesuwa. W
            konflikcie między odpowiedzialnością, solidnością a wolnością i samorealizacją
            oczywiście w stronę tych wartości egoistycznych (narcystycznych, liberalnych -
            jak kto woli).
            • eudajmonika Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 15:13
              cyklista6 napisał:


              Z jednej strony, każdy się zapewne zgodzi że są sytuacje kiedy można zostawić
              żonę/męża. Z drugiej strony, również każdy rozsądny się zgodzi że przyczyny
              opuszczenia współmałżonka muszą być poważne a nie błahe (typu "nie chce mi robić
              laski, już tydzień się nie bzykaliśmy"). Gdzieś pomiędzy skrajnościami, u
              każdego nieco gdzie indziej leży ta granica.

              Choć to może banalna konstatacja, to ta granica się niewątpliwie przesuwa. W
              konflikcie między odpowiedzialnością, solidnością a wolnością i samorealizacją
              oczywiście w stronę tych wartości egoistycznych (narcystycznych, liberalnych -
              jak kto woli).

              --
              Ot, dylemat na miarę greckiej tragedii. Co byś nie zrobił, straty niewyjęte.
              Zawsze mi się wydawało, że skoro seks jest takim odbiciem tego, co się dzieje w
              związku, to jeśli dzieje się nie najlepiej, to może warto rozwiać tę zasłonę
              dymną "bardzo kocham żonę, ale..." i spojrzeć co się za nią kryje. No, ale za
              zasłoną okazało się, że wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi. A jak do tego
              dodasz kryzys wieku średniego, to problem rozwiąże chyba tylko deus ex machina.
              I dalej nie wiemy, co stoi za chyłkiem przesuwającymi się granicami.
              • cyklista6 Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 00:16
                Eudajmoniko,

                Dziękuję za Twoją wypowiedź.

                Pozdrawiam serdecznie,
          • gomory Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 15:42
            > Zazdrościsz ?

            O ile nie masz na mysli zawisci to owszem. Jakos tam zazdroszcze kazdemu kto ma przyjemne doswiadczenia (nie chodzi mi tylko o seks).
            Nie chcialem poddawac w watpliwosc sprawnosci lozkowego przyjaciela. Raczej zwrocic uwage na to, ze kochanek to pewna specjalizacja. Skupieni na okoloseksualnych przyjemnosciach nie dzielicie problemow dnia codziennego. Idac na spotkanie starasz sie bardziej niz dla dla meza z ktorym mieszkasz. Pewnie nawet wewnetrznie rozbudzasz sie intensywniej. Skupiacie sie na wycinku swojej osobowosci, odsuwajac inne aspekty na bok, wiec to nie dziwne, ze napiecie rosnie.
            Gdyby Twoj maz robil bokami to chyba jest spora szansa, ze milosnica egzaltowalaby sie jego goraca natura. Nie doswiadczalaby porozrzucanych brudnych skarpet czy slow: daj mi spokoj mecz ogladam ;).
          • trzydziestoletnia Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 18:11
            alicja_z napisała:

            > (..)trzydniowy ciągły okres testu (..)

            Eee.. nawet i tygodniowe bzykanko z kochankiem nie swiadczy o tym, ze zyjac z nim na codzien byloby sie tak samo zaspokojoną. Kochanek to kochanek, jego wieksze mozliwosci i checi sa naturalne. Tu zona kochanka moglaby wiecej powiedziec ;)
      • kroni Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 13:34
        zgadzam sie...
        ja 37, ona 26, jej facet 26... a ona bzyka sie ze mną... chcecie
        wiedzieć dlaczego? ;)
        • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 13:45
          Ponieważ ja jestem "ona" (ale raczej nie ta) więc chyba wiem... ;-).
          Chyba, że ma szczególny powód np. jesteś jej szefem, lubi żeby
          parter chodził na smyczy itp ;-)
          • al9 jak porsche 22.01.08, 13:53
            pokażcie mi dowolną piękną kobietę
            a pokażę Wam faceta który nie chce jej bzykać..
            -----
            a seksualizm młodej kobiety... i starszej np 45 letniej...
            Nie trzeba być noblistą żeby wiedzieć że Kobeity jak wino....
            Zresztą młode dziewczyny pokazuja wersję DEMO swojego stosunku do
            sexu...

            To nie wiek tu gra rolę..
            Wszystko co nowe jest atrakcyjne?
            A młoda kobieta jest dla niektórych atrybutem...
            jak auto z długa maską...?
            Chemia mózgu?
            Pozdr
            al
          • kroni Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 15:28
            nie ma szczególnych powodów tego typu...;)
        • gomory Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 14:58
          > ja 37, ona 26, jej facet 26... a ona bzyka sie ze mną... chcecie
          > wiedzieć dlaczego? ;)

          strzelam - nie mogla znalezc nikogo lepszego ;). Bez obrazy - zartuje.
          Ale pochwal sie dlaczego bzyka sie z Toba, a nie kims innym?
          • kroni Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 15:30
            bo woli 2 godziny dobrego sexu ze mna niz 10 min pańszczyzny z
            nim....:)
            • murakami2 Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 17:00
              kroni napisał:

              > bo woli 2 godziny dobrego sexu ze mna niz 10 min pańszczyzny z
              > nim....:)

              To bardzo dowartościowujące być starszym samcem z przewagą łóżkową nad młodszym
              samcem. Ale ten czar się kończy dla kobiet, gdy starszy samiec zaczyna paplać
              przed publicznością, jaki jest super, bo wtedy ląduje w emocjonalnej piaskownicy.
              • kroni Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 10:23
                tak, dowartościowuje to mnie jak cholera...i mylisz się myśląc, że
                biegam do znajomych opowiadając jaki to jestem zaj...sty...
                staram sie tylko pokazać, że wiek nie determinuje naszych zachowań i
                możliwości...
            • kropeczka-b Re: Kryzys wieku średniego 22.01.08, 18:31
              kroni napisał:

              > bo woli 2 godziny dobrego sexu ze mna niz 10 min pańszczyzny z
              > nim....:)
              #Tylko dwie godziny? Mi szkoda byłoby kieckę zadzierać.:)) Ale dla
              jednych to aż!!!, dla innych pańszczyzna;))
              Pozdrawiam
            • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 08:04
              kroni napisał:

              > bo woli 2 godziny dobrego sexu ze mna niz 10 min pańszczyzny z
              > nim....:)

              Skromy jesteś. Ale określenie "dobry" seks brzmi fatalnie bo szaro
              i przyziemnie. Dobra może być praca, kawa, pogoda, jedzenie ...
              Seks powinien być genialny albo fatalny ;-)
    • nomya Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 15:30
      Ja nie widzę niczego złego w kryzysie wieku średniego:)
      Dzięki takiemu kryzysowi mam teraz cudownego męża, kochanka i "ojca"
      zarazem ;)
      Zawsze pociągali mnie starsi mężczyźni, nie powiem, bo status
      materialny był dodatkowym atutem... ale jeśli chodzi o sprawy
      łóżkowe, to po prostu rewelacja.
      Ja mam 28 lat, mąż 42.
      Zgorszeni? Pewnie zaraz się pojawią gromy w stylu, że skrzywdziłam
      eskżonę itp...
      • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 15:40
        Dlaczego od razu gromy?
        Wszystko zależy od tego, czy twój mąż przeżył kryzys w.ś. i
        postanowił wtedy się odmłodzić u boku młodszej żony, czy to ty ten
        kryzys wywołałaś (bardziej lub mniej nachalnie polując na "starszego
        z dobrym statusem materialnym).
        • nomya Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 15:50
          "Polowałam" na starszego kochanka, chodziło o niezobowiązujące seks
          spotkania po moim nieudanym i zakończonym małżeństwie z facetem
          tylko troszkę starszym ode mnie. Spotkałam "jego"- żonatego i nasze
          seks spotkania ewoluowały w miłość, po prostu. Nie czuję się winna
          jakiemukolwiek kryzysowi w jego małżeństwie, ani nawet temu, że
          zostawił swoją żonę i rozwiódł się. Na miłość rady nie ma ;)
      • al9 nomya nie ma reguły 23.01.08, 15:42
        zostawiłem 32 latkę dla 45 latki....
        I jestem szczęsliwy :-)
        al
    • renebenay Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 17:35
      Kryzys wieku sredniego istnieje tylko w glowach-caly problem polega na odlozonym
      tluszczu i braku ruchu.Nie ma nic gorszego jak 45-ciolatek placzacy na
      zadyszke,to oznacza nadcisnienie i nadwage, a wiec jeszcze jeden kandydat na
      zawal serca.Im wiecej wysilku fizycznego i zdrowego jedzenia to wiecej jakosci
      zycia i takze zarazem udanego seksu,to wszystko proste i wystarczy tylko chciec.
      • al9 Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 17:53
        aha
        mój kumpel właśnie schudł
        lata na basen i tenisa
        kupił saaba
        i własnie rzuca żonę...
        tak więc kryzys w funkcji wagi... chyba nie do obrony ta teza :-)

        Myślę że 40-50 lat to dla wielu:
        a.smuga cienia
        b.komfort finansowy
        c.znużenie (co najmniej) dotychczasową Partnerką (Żoną?)

        Coś jest na rzeczy..
        Pozdr
        al
        • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 23.01.08, 19:01
          ... i właśnie ten komfort finansowy pozwala na zostawienie żony, bo
          pana stać na alimenty, na kolejne mieszkanie, no i może wybierać w
          młodych laseczkach, polujących na takich
          • nomya Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 07:54
            Dokładnie. Nie wyobrażam sobie związać się z kimś, kogo nie stać
            byłoby na płacenie alimentów dla dzieci. Teza tłuszczyku nie pasuje.
          • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 08:04
            To nie tak. Młodzi mężowie w dużej części uczestniczą w wyścigu
            szczurów. Jeśli ktoś pracuje codziennie do 18,19 to nic dziwnego że
            marzy o śnie a nie seksie z własną żoną. Facet dobrze po 40-tce -
            piszę statystycznie - rzeczywiście ma już jakieś życiowe osiągnięcia
            i faktycznie powinien być materialnie ustawiony. Ale ważniejszy jest
            fakt jego zrozumienia, że pracuje się aby żyć a nie odwrotnie.. ;-).
            Ten dystans do otoczenia pozwala mu na bycie atrakcyjnym obiektem
            dla młodych kobiet - partnerek pracoholików.
            • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 15:02
              > Ten dystans do otoczenia pozwala mu na bycie atrakcyjnym obiektem
              > dla młodych kobiet - partnerek pracoholików.

              Taki dystans i sporo wolnego czasu ma także 48-letni rencista, więc
              dlaczego tacy nie mają szans na dogadzanie w łóżku młodym
              atrakcyjnym laskom?

              Nie ma co ukrywać, że największym atutem starszych panów jest ich
              zasobny portfel. Punkt dla nomyi, że przyznała to otwarcie, zamiast
              zasłaniać się "wyższymi ideami".
              • eudajmonika Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 15:10
                Nie zgodzę się, że JEDYNYM atutem starszego partnera jest jego dobra sytuacja
                finansowa.
                Równie atrakcyjny może być mniejszy temperament (niż u rówieśnika kobiety),
                większe wyrafinowanie w miłości, opiekuńczość, możliwość stworzenia pewnego typu
                relacji, którą w skrócie określiłabym "mentor-uczennica", pewnie jeszcze kilka
                innych rzeczy.
                • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 15:18
                  nie użyłam słowa "jedynym", ale "największym" - to różnica


                  poza tym masz rację, że są wyjątki, sama znam przypadek fascynacji
                  nauczycielem akademickim słabo sytuowanym i ze skromną pensją, ale
                  dziewczyna nie była typową "atrakcyjną laseczką polującą", tylko
                  kobietą, która oczekiwała od mężczyzny czegoś więcej niż pieniędzy
                  lub młodości,

                  • eudajmonika Re: Kryzys wieku średniego 24.01.08, 15:24
                    sagittka napisała:

                    > nie użyłam słowa "jedynym", ale "największym" - to różnica

                    Wyraziłam się nieprecyzyjnie - w wielu przypadkach największym atutem mężczyzny
                    dojrzałego jest coś innego niż jego status majątkowy, a takich historii, o
                    jakiej wspomniałaś, jest wiele.

                    • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 07:58
                      Nie przeczę, że status finansowy jest miłym dodatkiem do faceta i
                      statystycznie więcej na koncie ma przeciętny 50-latek niż 30-latek.
                      Ale pomijając tzw. sponsoring lub zawoalowaną prostytucję (za
                      prezenty i bycie w tzw. wielkim świecie) będę się upierała, że inne
                      cechy przywabiają młode kobiety do starszych samców. Ja u mojego
                      przyjaciela (on 48 ja o 2 lata starsza od jego córki) odnajduję po
                      prostu ...taki życiowy spokój i luz, dystans (nie do mnie...) i
                      opanowanie. A tak naprawdę trudno tu o reguły. Każdy jest inny..
                      • nomya Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 09:13
                        Fajnie jest się czuć "lolitką" w takim związku, dalej jednak
                        twierdzę, że strona materialna jest niezwykle ważna, jakoś nie widzę
                        siebie u boku starszego np. kierowcy...
                        Mnie od zawsze pociągali mężczyźni bardzo eleganccy nie tylko w
                        obyciu ale i w ubiorze.
                        Pierwszy mój partner miał 47 lat, ja wtedy 18, także obecna różnica
                        między mną a mężem (14 lat) nie jest znowu aż taka duża ;)
                        • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 10:28
                          nomya napisała:
                          > Mnie od zawsze pociągali mężczyźni bardzo eleganccy nie tylko w
                          > obyciu ale i w ubiorze.

                          Mnie też. Dodałabym do tego wysokie IQ i nierutynową pracę. Całe
                          szczęście tak mam :-). Faktycznie za kierowcą bym chyba nie
                          poleciała ;-)
                          • nomya Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 10:58
                            Dokładnie :)
                      • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 13:09
                        Ja u mojego
                        > przyjaciela (on 48 ja o 2 lata starsza od jego córki) odnajduję
                        po
                        > prostu ...taki życiowy spokój i luz, dystans (nie do mnie...) i
                        > opanowanie. A tak naprawdę trudno tu o reguły. Każdy jest inny..

                        Masz jednak nieco inna sytuacje niz nomya, bo ty masz męża, a ten
                        pan to tylko przytjaciel - kochanek, nie musi utrzymywać ciebie i
                        dzieci, a potem zostawić pokaźny spadek, szukasz w nim raczej tego,
                        czego brakuje ci w małżeństwie, więc myślę, że kierujesz się innymi
                        walorami niż dziewczyny, mówiąc w skrócie, "polujące".
                        • alicja_z Re: Kryzys wieku średniego 25.01.08, 13:14
                          Masz rację :)
                      • krissdevalnor100 Re: Kryzys wieku średniego 26.01.08, 16:55
                        Jeśli chodzi o to, co pociąga w starszym facecie, to ustabilizowana
                        sytuacja materialna pociąga panie bardzo mocno, chudy portfel jest
                        postrzegany jako defekt. ale jeśli panie zapomną (albo nie mają w
                        zwyczaju) analizować satnu kont, to pozostaje jedno:

                        MARNE SZANSE, że gość o 20 lat starszy, aktualnie dobiegający 50ki
                        za 15 lat zostawi cię dla młodszej
                        :PPP
                        A mąż rówieśnik- kto go tam wie. Niektóre panie dość panicznie
                        reagują na myśl, że partner moze je zdradzic albo na lodzie
                        zostawić. Wychodząc za 30latka masz jego kryzys wieku średniego na
                        głowie za kilkanaście lat, kiedy mu dodatkowo spowszedniejesz i sama
                        stracisz na świerzości. Argument poza materialny, który ciężko olać.
    • krissdevalnor100 Re: Kryzys wieku średniego 26.01.08, 16:43
      Yyyy... W okolicach 40ki oraz po młodsza będzie chętniejsza?
      Optymista. Chyba, że młodsza o 2 albo 3 lata, bo atrakcyjne 25-latki
      zrywające majtki przez głowę na widok 45 latka, to naprawdę męskie
      wymysły znad kufla z piwem. Całkiem niedawno byłam 25 latką, więc
      jeszcze pamiętam...
      Natomiast panie w analogicznym do kryzysowego wieku ponoć (to
      jeszcze sprawdzę) przeżywają rozkwit potrzeb. Więc realnie rzecz
      biorąc, to albo dal młodszej albo dla chętniejszej, rybek i akwarium
      w jednym pakiecie nie będzie:))))
      • sagittka Re: Kryzys wieku średniego 26.01.08, 17:16
        Też ostatnio słyszałam, jak panowie się zastanawiali co lepsze, czy
        20-stka, która wypnie jędrny tyłeczek, czy 40-stka która ma dobrze
        opanowany warsztat erotyczny. To zalezy pewnie od tego, czego się
        oczekuje od kobiety, czy jest się raczej bierną czy aktywną stroną w
        seksie, a pewnie tez od wieku mężczyzn (czy chce się odmłodzić, czy
        jedynie urozmaicić).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka