cyklista6
22.01.08, 11:34
Wpadł mi w oczy taki artykuł:
portalwiedzy.onet.pl/,11123,1464264,czasopisma.html
i w sumie, to tak się zastanawiam - piąty krzyżyk już zaawansowany, czuję jak
świat się zaczyna zamykać, możliwości fizyczne maleją (w łóżku zapewne też,
ale jakoś rzadko mam możliwości to sprawdzić), zadyszka ustępuje wolniej niż
dawniej.
Ale w sumie to chciałbym o czym innym - ten artykuł powyżej pokazuje ile
płacimy za kult młodości w naszej kulturze, a przykładów na naszym forum też
jest niemało.
A z drugiej strony, sporo osób tutaj twierdziło i twierdzi, że nieudany seks
jest bardzo silnym argumentem na rzecz zakończenia związku. A nie ma co
udawać, seks w wieku 45 lat to nie będzie nigdy to samo, co w wieku lat 25.
Czy można zostawić żonę na rzecz młodszej, chętniejszej kobiety? W jakich
sytuacjach taka decyzja może być usprawiedliwiona? Gdzie jest ta granica
między odpowiedzialnością a wolnością?