agag1313 13.05.08, 10:10 Jak przerwac cisze bezseksia po dluuuuugim czasie. Jak to zrobic...Jak... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gomory Re: Jak sie przelamac... 13.05.08, 10:19 Jest to bardzo, bardzo latwe, wrecz instynktowne i nic specjalnego nie trzeba robic. Oczywiscie nalezy miec do tego _wlasciwa_ osobe ;). Jesli nie zniknely powody waszego "bezseksia" to niby dlaczego ma sie cos zmieniac? Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 08:54 > Jesli nie zniknely powody waszego "bezseksia" to niby dlaczego ma sie cos zmien > iac? No wiec oboje sie staramy, ratujemy malzenstwo. wspolny wyjazd nad morze, a tam...maz uciekal przed bliskoscia. Jednak po jakims czasie...pierwsze lody przelamane. jednak on potrzebuje wiecej czasu, moze innej terapii, moze sama juz nie wiem czego. Mowi, ze chce, ze pragnie, ze jemu tez brakuje, ale od samych rozmow nic nie wynika. Mysle o faramkoterapii. Odpowiedz Link
glamourous Re: Jak sie przelamac... 13.05.08, 10:43 To zalezy kto jest glownym inicjatorem tego bezseksia - Ty czy partner. Jezeli to Ty, to w zasadzie pol biedy (mozna zaczac jak najbardziej tradycyjnie czyli od przytulenia czy pocalunku) jesli zas jest to partner to hmmm... sprawa jest troche trudniejsza... Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 08:55 No wiec wina partnera, byly juz pocalunki (nawet- bo to i tak wielki sukces). Maz sie zblokowal. Nie wiem co dalej i jak, jest ostatnio miedzy nami naprawde fajnie, jak dawno nie bylo, ale nie ma seksu. A ja bez niego w koncu zwariuje... Odpowiedz Link
m717 Re: Jak sie przelamac... 13.05.08, 14:44 agag1313 napisała: > Jak przerwac cisze bezseksia po dluuuuugim czasie. Jak to zrobic...Jak... A czego się obawiasz w tym powrocie do seksu po tak długim czasie? Masz jakieś zahamowania? I z kim chcesz wrócić do seksu? Z małżonkiem czy może z kimś innym?;) Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 08:41 > A czego się obawiasz w tym powrocie do seksu po tak długim czasie? Byla proba, ale spezla na niczym. Brak wzwodu. > Masz jakieś zahamowania? Ja nie mam zadnych > I z kim chcesz wrócić do seksu? Z małżonkiem czy może z kimś innym?;) Jeszcze z malzonkiem. Wyprobowalam roznych roznosci, by w koncu cos drgnelo. Drgnelo, ale boje sie, ze po tym, jak po prostu nie bylo wzwodu, po dlugim czasie braku calkiem seksu juz calkiem sie zniecheci. Mysle o uzyciu Maxigra. Ma ktos jakies doswiadczenia Odpowiedz Link
m717 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:12 A Mąż nie był jeszcze u seksuologa? To jest sprawa dla seksuologa, ale również jest potrzeba dużo delikatności i cierpliwości z Twojej strony, gdyż przy jego problemie być może nałożyły się już przyczyny fizyczne i psychiczne... Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:14 m717 napisał: > A Mąż nie był jeszcze u seksuologa? To jest sprawa dla seksuologa, > ale również jest potrzeba dużo delikatności i cierpliwości z Twojej > strony, gdyż przy jego problemie być może nałożyły się już przyczyny > fizyczne i psychiczne... Byl i to nie raz i nie u jendego... Moja cierpliwosc ...ciezko nad nia juz panowac. Mecze sie. Po prostu mi doskwuera brak bliskosci fizycznej. Odpowiedz Link
m717 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:18 To Mąż nie używał do tej pory żadnych leków tego typu? Pisałaś, że dostawał jakieś recepty? Podstawowa rzecz jeśli ma z tego coś być to pozbycie się przez Niego poczucia presji z Twojej strony. Żaden facet nie lubi być zmuszany do seksu... Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:21 m717 napisał: > To Mąż nie używał do tej pory żadnych leków tego typu? Pisałaś, że > dostawał jakieś recepty? Podstawowa rzecz jeśli ma z tego coś być to > pozbycie się przez Niego poczucia presji z Twojej strony. Żaden > facet nie lubi być zmuszany do seksu... I czekac kolejne piec lat czy mu sie zechce czy tez nie lub isc w tango z obcym? Czy moze jednak zaciskaC ZEBY i meczyc sie sama ze soba, bo mi sie tak chce i z moim libido robic pompki, chodzic na fitnes, a jak bardzo przypyli wysprzatac chalupe? Beznadziejny pomysl mysle sobie... Odpowiedz Link
m717 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:25 Cóż, niekiedy w życiu nie ma idealnych rozwiązań i trzeba wybierać takie, które nas (innych?) mniej kosztuje... Odpowiedz Link
agag1313 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 13:39 juz dwukrotnie prawie wzielam rozwod. Za pierwszym razem bylam za slaba i tylko sie "rzucalam". Za drugim ON wiedzial, ze to zrobie, bo dluzej juz tak zyc nie moglam....Wiesz...pokazuje mi kazdego dnia, ze mnie kocha, ze chce, ze stara sie. Sam umowil nas na terapie. Ale ciagle dupa... Latwo mowic, ciezej wykonac, czas leci, zegar biologiczny tyka, a za 10 lat... ehh...szkoda gadac :-( Odpowiedz Link
dylon123 Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 15:32 Jeśli chodzi o tabletki to niech weźmie Cialis na początku początku połowę tabletki 20 mg czyli 10 mg. Po godzinie spoko powinien dac radę a jak nie to niech weźmie całą efekt murowany. Ale to tak żeby poczuł, że nie jest mężczyzną do kitu. Ta tabletka działa 48 godzin i potem przerwa, najlepiej ze dwa dni. Potem można ponownie z tabletką, ale sukcesywnie trzeba odstawić. Ile ma lat Twój mąż. Przyczyna może być pośrednia w psychice i np urologiczna. Bardzo dużo zależy od Ciebie on mysli tylko o tym aby mu stanął i dlatego jest to fiasko. Dasz radę, ale musicie pracować bez wzajemnych oskarżeń. Odpowiedz Link
prosty_facet A mnie się wydaje 16.05.08, 19:55 że brak wzwodu to tylko wymówka. Można kobiete zaspokoić bez wzwodu, można ja pieścić i przytulać i okazać jej ciepło ... Trzeba tylko chcieć. Z drugiej strony rzeczywiście zbyt duża presja może go to tego zniechęcać ... Odpowiedz Link
witold71 Re: Jak sie przelamac... 17.05.08, 00:55 Zanim zaczniesz mu coś dawać to uświadom sobie i jemu, że najpierw się idzie do UROLOGA !!!!!!! I to on najwyżej przekaże sprawę dalej. Co do farmakologii - to UROLOG ( !!!! ) ją dobierze i zaleci. I nie słuchaj od laików co powinnaś lub nie powinnaś mu dawać. Ludzie - głupota ma 20 000 lat i nic się nie zmieniło. To takie samo podejście jak u koniet, które zamiast dostać dobrane środki antykoncepcyjne przez specjalistę po odpowiednim badaniu i wywiadzie używają tego, co podpowie mam, koleżanka, lub pani z kolejki. A potem słyszę bzdury od różnych takich, typu , że 'ja nie wezmę tabletki, bo od tego się choruje, chudnie itp..' Ręce opadają. Znam lekarza ( wysokiej klasy specjalista ) który postawił na nogi gościa po 60-ce. Jego żona wręcz stwierdziła, że czasem robi się zbyt natarczywy, a nawet seksualnie agresywny ( co z resztą się jej podobało ). I to właśnie po kilku latach .. niczego). Jeśli UROLOG (!!!! ) dojdzie do wniosku, że problem jest natury osychicznej ( facetowi się nie chce, boi się, lub po prostu na niego nie działasz ) wtedy wyśle was do równie dobrego kolegi SEKSUOLOGA, KARDIOLOGA, lub DIETETYKA. Odpowiedz Link
tylkodlaniej Re: Jak sie przelamac... 16.05.08, 20:07 Sprawa jest prosta, po prostu już go nie "kręcisz" . Pewnie jakby była to inna kobieta i pewnie młodsza to nie miałby tego problemu. Zbyt mocno mu spowszedniałaś lub się trochę "zapuściłaś". Może jest w kimś zakochany lub ma kochankę. Terapia pewnie nic nie pomoże ale mimo wszystko życzę powodzenia :) Odpowiedz Link
romulus11 Re: Jak sie przelamac... 17.05.08, 00:05 Agnieszko! Ukonczylas akademie medyczna to sie troche wysil a nie tylko licz na seksuologa i forumowiczow.Podstawowa sprawa wez i zrob mezowi solidne badania.Krew,cukier,watrobowe,na tarczyce,prolaktyne,testosteron,nie mowiac o cholesterolu czy cisnieniu,badaniu serca,probie wysilkowej,ekg,echo serca,a nawet 24godzinny Holter.Po tych badaniach napisz o rezultatach a moge Ci w miare kompetentnie doradzic co dalej. ps nie jest to zlosliwe,nie ukonczylem akademii medycznej,pozdrawiam Odpowiedz Link