Dodaj do ulubionych

satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki

08.08.08, 09:54
Sytuacja taka: kobieta potrafi zaspokoić wasze najbardziej wyrafinowane i
wyuzdane zachcianki, jest figlarna pomysłowa, otwarta na nowe pomysły, winduje
was na szczyty rozkoszy itd. ale nie jesteście jej w stanie doprowadzić do
orgazmu(ani takiego, ani takiego), a ona nie zamierza tego ukrywać,ani udawać.
Czy na dłuższą metę mielibyście na to ochotę? czy może mimo tego, że jest wam
genialnie, podkopało by to wiarę we własne możliwościowi, prowadziło do
frustracji i dążylibyście do wymiany na łatwiej zaspakajalną, choć może i
mniej sprawną.
Obserwuj wątek
    • marek_gazeta Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 10:11
      Nie wypuściłbym takiego skarbu z rąk! Studiowałbym, kształcił się, konsultował, rył, próbował, eksperymentował, zaciskał zęby, spinał, nie odpuszczał; w końcu nie miałaby wyjścia i doszła :)
      • mruff Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 10:29
        marek_gazeta napisał:

        > Nie wypuściłbym takiego skarbu z rąk! Studiowałbym, kształcił się,
        konsultował,
        > rył, próbował, eksperymentował, zaciskał zęby, spinał, nie
        odpuszczał; w końcu
        > nie miałaby wyjścia i doszła :)

        Marek, wows! To się nazywa być facetem :))))
      • gomory Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 10:35
        > w końcu nie miałaby wyjścia i doszła :)

        Zauwaz - zalozenie jest takie, ze by nie doszla. To oczywiste, ze
        nie dla kazdej kobiety w lozku jestes atrakcyjnym partnerem mogacym
        dostarczyc przyjemnych pieszczot.
        To ma chyba zilustrowac jak bardzo wazne jest w lozku dla mezczyzny
        jego wlasne ego i poczucie seksualnej wartosci.
      • poszlaczolgiem Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 10:42
        give me your phone darling!
    • dosiadpl Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 10:32
      Frustracja faceta to jedno, ale jej tez sie to znudzi... w koncu
      bedzie chciala cos z tego miec.
      • renebenay do poszlaczolgiem 08.08.08, 10:55
        na poczatku watku piszesz,cytuje:"nie jestescie jej w stanie doprowadzic do
        orgazmu(ani takiego,ani takiego)-pytanie:o jakie orgazmy chodzi?
    • miedzianakonefka Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 11:12
      To chyba musiała by być z gumy i mieć wentylek w plecach. Jeżeli tylko nie czuje
      odrazy do partnera i nie działa z przymusu to mało prawdopodobne żeby im się w
      końcu nie udało.

      Alleluja i do przodu...
    • al9 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 11:19
      byłem w takiej sytuacji kilkanascie lat temu...
      Odszedłem. Podejmowałem próby, nie wypuszczałem skarbu z rąk,
      dokształcałem się...
      I popadałem w coraz głębszą frustrację...
      Mnie fizycznie było bosko, ale niestety tylko mnie..
      Odszedłem z bólem i głebokiej depresji - dzis wiem, że zrobiłem
      dobrze. Nie było między nami chemii, nasz związek rozsypałby się
      lata później z większymi - jak to w życiu - konsekwencjami...
      Znalazłem pretekst - praca za granicą i nigdy jej nie powiedziałem
      jaka była prawdziwa przyczyna rozstania...
      Szczerze mówiąc - wpędziło mnie to na ponad rok w kłopoty i
      depresję... Ją pewnie też - oprócz braku jej orgazmów było nam
      bardzo dobrze... Dziś jest w szczęśliwym związku, jesteśmy dobrymi
      znajomymi, jak jest naprawdę - nie wiem, ale wygląda na szczęśliwą..
      Ja zresztą też :-)
      al
      • mruff Re: al9 08.08.08, 12:25
        normalnie załamka po Twoim poście

        Dziewczyny, zaczynamy udawać wobec tego orgazm

        raz na miesiąc udawany orgazm styknąłby do satysfakcji i połechtania
        ego partnera???


      • poszlaczolgiem Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 12:47
        bo mnie właśnie też facet zostawił, wszystkie inne sfery życia totalna sielanka,
        zresztą zostawił z dnia na dzień z jakimś mega wydumanym powodem, a aja się boje
        że to mogło oto chodzić. Tylko, że dla mnie seks z nim był cudowny i wiele razy
        mu to powtarzałam, a on cały czas czy doszłam i czy doszłam? dla mnie to
        naprawdę nie było najważniejsze. Teraz kiedy go nie ma, naprawdę bardzo mi
        brakuje kochania się i jestem taka naładowana, że mam wrażenie, że dotknął by
        mnie małym palcem i z miejsca bym doszła.ale to gdybanie bo sobie poszedł na
        dobre :(
        • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 12:49
          odejście z udanego zwiazku z powodu braku orgazmu partnerki to chyba
          też "wydumany powód"
          • sunflower30 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:25
            Dziewczyny, ale zaraz !!!!! Facet was zostawiał, bo nie miałyście z
            nim orgazmu ????? No proszę, a tyle mówi sie, że mężczyźni to
            egoiści. Przeciez to dowód na to, że oni bardziej myśla o kobietach,
            niż one same o sobie !!!!Zostawiając dziewczynę dają szansę, żeby
            była szczęśliwa (miała orgazmy) z kimś innym. To piękne !!!!

            P.S. nigdy w życiu nie pozwoliłabym, żeby facet mnie zostawił z
            powodu braku mojego orgazmu. Sama bym odeszła.
            • mruff Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:28
              a od kiedy tylko seks z orgazmem jest przyjemny? A każdy inny jest
              be?
              Polecam artykuł "Zorientowani na orgazm"
              www.charaktery.eu/artykuly/Milosc-Przyjazn-i/274/Zorientowani-na-orgazm/
              • sunflower30 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:45
                mruff napisała:

                > a od kiedy tylko seks z orgazmem jest przyjemny?

                Od kiedy??? chodzi ci o datę???? nie wiem.


                A każdy inny jest
                > be?

                Nie no, bez przesady, seks bez orgazmu nie jest be, też bywa
                przyjemny, ale nieporównywalnie przyjemniejszy jest ten z orgazmem,
                przynajmniej w moim przekonaniu. W związku z tym, że nie lubie
                półśrodków, dlaczego miałabym poprzestawać na przyjemności, skoro
                mogę mieć "mega" przyjemność???
                Więc dlaczego pozostawac z facetem, który nie potrafi, nie umie, nie
                chce dać orgazmu ??? albo dlaczego być z facetem, z którym ja nie
                potrafię, nie umiem mieć orgazmu???? Nie rozumiem.
              • merlotka30 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 18.08.08, 23:00
                Seks bez orgazmu jest przyjemny, jeśli jest wyborem na daną chwilę, a nie gdy
                jesteśmy na niego skazane.
                A tendencje w postrzeganiu orgazmu jako zbędnej/niezbędnej części składowej
                stosunku zależą li i jedynie na jakim etapie rozwoju jest autor artykułu lub
                jego dealera ;)

                Osobiście nie doświadczyłam porzutki z w.w. powodu. Natomiast gdy się kończył
                pewien związek zostało mi to między innymi wypomniane, że nie dochodziłam.
                Więc solą w oczku było.
                A kto wie, może od tego wszystko się zaczęło (rozpad), niestety dość dawno to
                było i szczegóły giną w zakamarkach (nie)pamięci.
            • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:34
              > była szczęśliwa (miała orgazmy)
              czy dla Ciebie szczęście to orgazm - dla mnie to zdecydowanie za mało
              • sunflower30 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:46
                kachna79 napisała:

                > > była szczęśliwa (miała orgazmy)
                > czy dla Ciebie szczęście to orgazm - dla mnie to zdecydowanie za
                mało

                poczytaj troche forum, to zrozumiesz :-)))
                • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 08.08.08, 13:48
                  czytam już troche czasu, jestem w związku 10 lat i cóż... jesteśmy
                  różni i to chyba nawet dobrze:)
              • eeela Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 18.08.08, 23:36

                > > była szczęśliwa (miała orgazmy)
                > czy dla Ciebie szczęście to orgazm - dla mnie to zdecydowanie za mało


                Wyjęte z kontekstu rzeczywiście brzmi zabawnie, ale to był przecież czytelny
                skrót myślowy :-)
                • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 19.08.08, 11:20
                  > Wyjęte z kontekstu rzeczywiście brzmi zabawnie, ale to był
                  przecież czytelny
                  > skrót myślowy :-)

                  A jaką ukrytą myśl zawierał ten skrót?
                  • eeela Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 19.08.08, 12:54
                    Taką, że na potrzeby robocze dyskusji (która bądź co bądź toczy się wokół
                    kobiety i jej orgazmu) można dokonać uproszczenia, zamiast za każdym razem pisać
                    'kobieta, która ma wystarczająco dużo szczęścia w życiu, aby trafiło jej się
                    pożycie z mężczyzną, który zapewniał jej szereg orgazmów' - ok?
                    • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 19.08.08, 13:54
                      eeela napisała:
                      > 'kobieta, która ma wystarczająco dużo szczęścia w życiu, aby
                      trafiło jej się
                      > pożycie z mężczyzną, który zapewniał jej szereg orgazmów' - ok?

                      hmm - dla mnie ta wypowiedź jest jeszcze bardziej pokrętne niż
                      wcześnijszy wpis:P
                      Chyba nie warto jednak kruszyć o to kopii, bo ja uważam, że kobiecy
                      orgazm (o męskim sie nie wypowiadam) jest mocno przereklamowany. I
                      tu raczej nie dojdziemy do porozumienia.
                      • kaachna1 do kachny79 19.08.08, 14:14
                        kachna79 napisała:
                        Chyba nie warto jednak kruszyć o to kopii, bo ja uważam, że kobiecy
                        > orgazm (o męskim sie nie wypowiadam) jest mocno przereklamowany. I
                        > tu raczej nie dojdziemy do porozumienia.

                        zaciekawiło mnie to stwierdzenie,w związku z tym mam do ciebie pytanie co to
                        znaczy,że orgazm kobiecy jest mocno przereklamowany???
                        • kachna79 Re: do kachny79 19.08.08, 14:36
                          Dla mnie po prostu nie jest ważny. Obecność czy też brak orgazmu nie
                          wpływa u mnie na ocenę jakości seksu. Oczywiście zaznaczam, że to
                          moje osobiste zdanie. Z wypowiedzi na forum wynika, że dla wielu
                          kobiet orgazm jest bardzo istotny.
                          • kaachna1 Re: do kachny79 19.08.08, 15:22
                            no ja osobiście nie wyobrażam sobie seksu bez orgazmu,ale to tylko moje
                            zdanie,widocznie łatwo mnie zaspokoić :)
                      • eeela Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 20.08.08, 22:21

                        > hmm - dla mnie ta wypowiedź jest jeszcze bardziej pokrętne niż
                        > wcześnijszy wpis:P

                        Nic na to nie poradzę, że proste rzeczy dla niektórych bywają pokrętne.
                        • kachna79 Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 21.08.08, 11:21
                          ... mea culpa...
                          (chociaż chyba nie do końca:)
        • wilczypajak Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 21.08.08, 09:41
          > bo mnie właśnie też facet zostawił, wszystkie inne sfery życia >totalna sielanka,
          > zresztą zostawił z dnia na dzień z jakimś mega wydumanym powodem, a aja się boje
          > że to mogło oto chodzić. Tylko, że dla mnie seks z nim był cudowny i wiele razy
          > mu to powtarzałam, a on cały czas czy doszłam i czy doszłam? dla mnie to
          > naprawdę nie było najważniejsze.

          To ja mam pytanie do Ciebie jako kobiety, czy nie brakowało Ci tych orgazmów?
          Pytam, gdyż moja żona też bardzo rzadko miewa orgazm gdy się kochamy i mi to
          przeszkadza trochę, chociaż mi mówi, że jest jej cudownie ze mną, więc to mnie
          uspokaja. Jednak niepokój mi zostaje, że po pewnym czasie taki seks jej nie
          będzie wystarczał i zacznie się z tego powodu psuć między nami.
    • loppe Re: satysfakcja z pożycia a orgazm partnerki 20.08.08, 22:15
      Partnerki bardzo orgazmiczne wspomina się chyba z wielkim
      sentymentem, no ale te drugie o których piszesz również, a zatem -
      pat
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka