poszlaczolgiem
08.08.08, 09:54
Sytuacja taka: kobieta potrafi zaspokoić wasze najbardziej wyrafinowane i
wyuzdane zachcianki, jest figlarna pomysłowa, otwarta na nowe pomysły, winduje
was na szczyty rozkoszy itd. ale nie jesteście jej w stanie doprowadzić do
orgazmu(ani takiego, ani takiego), a ona nie zamierza tego ukrywać,ani udawać.
Czy na dłuższą metę mielibyście na to ochotę? czy może mimo tego, że jest wam
genialnie, podkopało by to wiarę we własne możliwościowi, prowadziło do
frustracji i dążylibyście do wymiany na łatwiej zaspakajalną, choć może i
mniej sprawną.